🍁 Wrzesień już mamy, więc plan jest gotowy — majowy bobasek — cel wyjątkowy! 🎯👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Amelia96 wrote:Oby lekarze postawili właściwą diagnozę i mały wrócił szybko do zdrowia✊
A swoją drogą tak patrzę w kalendarz i widzę że Ty testować miałaś po mnie a tu już dwie kreseczki jak do tego doszło? 🫢 w którym dniu cyklu byłaś jak zrobiłaś test? 😊 Bardzo wcześnie musiałaś się dowiedzieć no chyba że masz takie długie cykle? Oczywiście gratuluję i trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze ✊
Trochę chyba przestrzeliłam z datą, jakieś 2 dni po planowanej dacie miesiączki wg kalendarza, bo nie miałam nadziei 🤣 ogólnie przed poronieniem miałam idealne cykle po 28dni, ale po zabiegu wszystko się rozjechało i ten pierwszy cykl, jeszcze ten do pierwszego okresu trwał chbaa 36dni, a kolejny 31. Owulacje jak czułam zawsze idealnie po jajnikach, śluzie płodnym, tak te dwa cykle nie bardzo wiedziałam czy owu w ogóle była (przed pierwszym okresem po zabiegu owu nie miałam, tylko torbiel sie zrobiła). Wg kalendarza testowałam 11dpo (o ile owu była jak sobie ten kalendarz policzył 😅), a okres powinnam mieć 18.09. -
Ja mam dziecko z lata i z zimy, i ciaże lepiej znosiłam (szczególnie końcówkę) z tym zimowym, ale pierwsze 3 miesiące były nieporównywalnie lepsze z tym czerwcowym bobasemTofuszka wrote:Jakiś czas temu pisałyśmy tutaj o tym z jakiego miesiąca chciałybyśmy dziecko, a ja wam powiem, że właśnie zaczyna się okres staraniowy, którego trochę się boję. Źle znoszę upały i wydaje mi się że zaawansowana ciąża w gorące dni może na to źle wpłynąć. Oczywiście nie wstrzymujemy starań z tego powodu. Po takim czasie starań wiem, że nie tędy droga
Metis, Tofuszka lubią tę wiadomość
-
Arola_87 wrote:Na USG piękne ciałko żółte 😀 w sumie to owulacje miałam nawet na 2 jajnikach więc zobaczymy co z tego będzie 🙈 u mnie temperatura rośnie troche wolniej w takim razie 🤷♀️
Wow, ale super
no to czekamy na rozwój sytuacji.
Skowronek, nadal jest nadzieja 🙏
Z tym odpuszczeniem i wyluzowaniem wynika to z tego, że nawet osoby, które długo się starały, po czasie mówią, że udało sie dopiero jak odpuściły - przynajmniej słyszałam kilka takich relacji. Albo np. na wakacjach, jak głowa skupiona też na innych rzeczach.
Ale tak, jakby każdy miał zachodzić przy wyluzowaniu, to byłoby mało dzieci na świecie xd
Metis, Marcycha, Gosiaczkova lubią tę wiadomość
33👱♀️ 34👨🦱 + 🐶
Początek starań: maj 2026
Zdiagnozowane: PCOS androgenowe + niedoczynność tarczycy + IO, hiperprolaktynemia czynnościowa, hipercholesterolemia
Leki: Letrox 125, Dostinex 0.25 mg 1x tyg, Ezen 10
Wcześniej dodatkowo: Yasmin + Spironol 50
72 kg, 168 cm wzrostu
Czynnik męski w normie ✅️ -
Elgenda wrote:Wow, ale super
no to czekamy na rozwój sytuacji.
Skowronek, nadal jest nadzieja 🙏
Z tym odpuszczeniem i wyluzowaniem wynika to z tego, że nawet osoby, które długo się starały, po czasie mówią, że udało sie dopiero jak odpuściły - przynajmniej słyszałam kilka takich relacji. Albo np. na wakacjach, jak głowa skupiona też na innych rzeczach.
Ale tak, jakby każdy miał zachodzić przy wyluzowaniu, to byłoby mało dzieci na świecie xd
U mnie tak było
po długich staraniach przestałam nawet trzymać się kurczowo znienawidzonej pracy i w piątek powiedziałam im, że będę na dniach składać wypowiedzenie, poszłam na urlop tygodniowy (nie byłam na nim grzeczna, ale dzidzia na szczęście zdrowa) i we wtorek wyszedł test dodatni 🫣
Teraz myślałam, że niby podejde z luzem od maja i kolejny cykl nic
dlatego dołączyłam do wątku...
Niby próbuje wyluzować, ale człowiek i tak o tym myśli. Mam testować niby 23.09, a już wyliczam w głowie, że przecież owu była chyba dosyć szybko (nie sprawdzam testami ani monitoringiem ostatnio, ale na oko po słuzie), więc powinnam sprawdzić szybciej 🫣 -
Nikaaa_ wrote:Nic mnie tak nie wkurza jak takie rady… co to w ogóle znaczy wrzucić na luz 🤪
Z resztą nie chcę mi się wierzyć, że każda kobieta która zachodzi w ciążę jest taka wyluzowana 😃Skowronek wrote:🎀 Metis A może to wynika z tego, że słyszy się, że ktoś nie mógł a jak odpuścił to się udało? I może jest takie przeświadczenie, że to działa. Nie wiem...takie gdybanie. Ale z drugiej strony skoro Twoja siostra jest lekarką to też dziwne, że uważa, że to tylko kwestia luzu.
No też mi się tak wydaje... Nie do końca rozumiem ten zarzut, że się nie jest wyluzowanym. Tak "medycznie" to rozczarowanie czy smutek nie przekłada się (przynajmniej u mnie) na jakieś nie wiem, podwyższone tętno czy napięcie mięśni. To, że mi psychicznie "zależy" nie ma żadnej korelacji medycznej (moim zdaniem) z potencjalnym zapłodnieniem czy jego brakiem. Te historie, że ktoś "wrzucił na luz" i wtedy się udało to wydaje mi się, że przypadek / statystyka.
Co innego, jeśli u kogoś rzeczywiście to nie jest tylko natarczywe myślenie, ale też somatyzowanie, fizyczne objawy "napięcia". To wtedy "wyluzowanie" ma sens. A tak to za bardzo nie widzę korelacji 🙈
Pokusiłam się nawet o znalezienie badań potwierdzających, że to bullshit: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30056327/Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 września, 11:16
Kompotlinka, Elgenda lubią tę wiadomość
Starania od 05.2026 (5cs) -
Melduję 🐒 ☹️👩 29 👨28
🔹2 cs ❤️
⏸️ 23.12.2023
27.12,2023 - beta hcg 332,86 mIU/ml
30.12.2023 - beta hcg 1076,36 mIU/ml
19.01.2023 - usg, jest kropek 1,20cm i serduszko 😻
26.04.2024 - połówkowe, 484g dziewczynki 👧🏼🩷
27.06.2024 - III badania prenatalne, 1512g 🩷
29.08.2024 - poród SN🥰
🔹3 cs starań o drugie dziecko
⏸️16.10.2025
1.11.2025 - poronienie 💔 6+5tc
🔹wznawiamy starania🌈

-
🫂🫂😓Monia• wrote:Melduję 🐒 ☹️👩'91 👦'90 & 🐕 🐕
10.25 start starań
👩
08.25 histeroskopia (polipy)
07.26 krew ✅️, USG- ponownie polip ❌️
08.26 histerolaparoskopia- polip ✂️, poza tym wszystko ✅️
👦
08.26 OAT ❌️, USG- mały ŻPN
10.26 krew, mocz, hormony ✅️ -
Może i ja sie dopisze
witam. Postaram sie dziś kupic test
Kompotlinka, mistyreal, Gosik0205, Amelia96, Axana lubią tę wiadomość
PCOS- glucofage 1500
Niedoczynność tarczycy - euthyrox 88 i 100, wycięta połowa tarczycy, guzy.
syn 1 cs
córka z trzeciego IVF
👩🦰38+👱♂️37+👱12👧7+🐈⬛ -
🎀 Monia przykro mi

🎀Elgenda niby tak, ale jak widać Axana jest niemal w identycznym momencie cyklu a już test ciąże potwierdził. Więc raczej nie mam złudzeń i czekam na @👩'91: niedoczynność tarczycy - Letrox
👨🦱'90: cukrzyca typu II - Siofor 500
2cs - testowanie 13.10.2026
07.2026 - cytologia, HPV, USG piersi ✅
15.06.2026 - TSH 1,68
24.03.2026 - TSH 2,43, FT4 12,87 (przeciwciała ujemne)
19.12.2025 - TSH 3,59 FT4 11,06
15.04.2021 Piotruś ♥️ -
Marcycha wrote:👑 Monia 🫂
👑 Hej Ewi, na kiedy Cię wpisać? Powiesz coś o sobie? Który to Wasz cykl starań i czym tam jeszcze masz ochotę się z nami podzielić 😊
Właśnie nie staraliśmy się
ale ciężko mi uwierzyć że coś bedzie skoro 2 dziecko mam z in vitro. Mąż mówi że w cuda nie wierzy. Ostatni okres miałam 9 sierpnia. Niby mam regularne , wiec 6 dni juz mi sie spóźnia.
Postaram sie dzis kupic test. Dzis lub jutro zatestuje.
Kompotlinka, Gosik0205, mistyreal, Marcycha lubią tę wiadomość
PCOS- glucofage 1500
Niedoczynność tarczycy - euthyrox 88 i 100, wycięta połowa tarczycy, guzy.
syn 1 cs
córka z trzeciego IVF
👩🦰38+👱♂️37+👱12👧7+🐈⬛ -
Jak ja dawno tu nie zaglądałam. A patrzę w ustawienia a mam ponad 4 tys postów napisanych
dużo czasu kiedyś tu człowiek spędził
Gosik0205 lubi tę wiadomość
PCOS- glucofage 1500
Niedoczynność tarczycy - euthyrox 88 i 100, wycięta połowa tarczycy, guzy.
syn 1 cs
córka z trzeciego IVF
👩🦰38+👱♂️37+👱12👧7+🐈⬛ -
@ się już kończy, ale mam nieodparte myśli, że z tego cyklu też już nic nie będzie. 😣 Niby to dopiero 6 cykl, ale i tak już powoli się wypalam 😔
Przy kazdym kończącym się cyklu Brajanek szaleje i potem przychodzi 🐒
Od wczoraj biorę olej z wiesiołka (wczoraj przyszła paczka), może to coś pomoże.
Przed owulacją umówiłam się do ginekologa na monitoring owulacji.
Dziewczyny, które dłużej się staracie o Bejbika - jak Wy to robicie, że macie tyle cierpliwości?👩 '00 🧒 '96 + 🐱
Starania o 1 👶🏻 rozpoczęliśmy w maju 2026 roku.
Z początkiem 5 cyklu zaczęłam mierzyć temperaturę. W tym samym cyklu trafiłam na ovufriend. -
Liamka09 wrote:@ się już kończy, ale mam nieodparte myśli, że z tego cyklu też już nic nie będzie. 😣 Niby to dopiero 6 cykl, ale i tak już powoli się wypalam 😔
Przy kazdym kończącym się cyklu Brajanek szaleje i potem przychodzi 🐒
Od wczoraj biorę olej z wiesiołka (wczoraj przyszła paczka), może to coś pomoże.
Przed owulacją umówiłam się do ginekologa na monitoring owulacji.
Dziewczyny, które dłużej się staracie o Bejbika - jak Wy to robicie, że macie tyle cierpliwości?
Kochana to dopiero początek Twojej staraczkowej drogi więc nie ma co się łamać. Ja staram się już 5 lat, a i tak co miesiąc łudzę się że to jest ten cykl. Nie wiem kiedy faktycznie pogodzę się z tym że nie będę mieć dzieci i przestanę się starać, ale narazie ciężko mi jest to sobie wyobrazić 🤷Starania od 2022
Hashimoto, Endometrioza
💊💊💊 💊
Stałe leki:
▪️ Eutyrox,
▪️ Ascofer
▪️ Encorton
▪️ Acard
▪️ Inozytol
▪️ Kwas omega 3
▪️ Kwas foliowy metylowany
▪️ Wit. D3 4000
▪️ Neoparin 💉
Do owulacji :
▪️ Lametta (3-7 dc)
▪️ Olej z wiesiołka
▪️ Zioła Ojca Sroki 3
▪️ NAC(3-7)
Po owulacji :
▪️ Cyclogest -
Aa no to wszytko jasne🤭 🤭Axana wrote:Trochę chyba przestrzeliłam z datą, jakieś 2 dni po planowanej dacie miesiączki wg kalendarza, bo nie miałam nadziei 🤣 ogólnie przed poronieniem miałam idealne cykle po 28dni, ale po zabiegu wszystko się rozjechało i ten pierwszy cykl, jeszcze ten do pierwszego okresu trwał chbaa 36dni, a kolejny 31. Owulacje jak czułam zawsze idealnie po jajnikach, śluzie płodnym, tak te dwa cykle nie bardzo wiedziałam czy owu w ogóle była (przed pierwszym okresem po zabiegu owu nie miałam, tylko torbiel sie zrobiła). Wg kalendarza testowałam 11dpo (o ile owu była jak sobie ten kalendarz policzył 😅), a okres powinnam mieć 18.09.Starania od 2022
Hashimoto, Endometrioza
💊💊💊 💊
Stałe leki:
▪️ Eutyrox,
▪️ Ascofer
▪️ Encorton
▪️ Acard
▪️ Inozytol
▪️ Kwas omega 3
▪️ Kwas foliowy metylowany
▪️ Wit. D3 4000
▪️ Neoparin 💉
Do owulacji :
▪️ Lametta (3-7 dc)
▪️ Olej z wiesiołka
▪️ Zioła Ojca Sroki 3
▪️ NAC(3-7)
Po owulacji :
▪️ Cyclogest -
Dokładnie, ja po sobie też nie widzę jakiejś napinki. Tak, pilnuję kiedy mam owulację. Pilnuję diety, pilnuję suplementacji. No i myślę o dziecku, oczywiście. Ale nie podporządkowałam całego swojego życia staraniom, nie zastanawiam się czy mogę zrobić to albo tamto bo „a może akurat się uda i będę w ciąży”. Dlatego jak słyszę, że muszę wyluzować to nóż mi się w kieszeni otwiera 😃 prawda jest taka, że zajście w ciążę to ruletka i żaden magiczny luz tutaj w niczym nie pomoże.Metis wrote:No też mi się tak wydaje... Nie do końca rozumiem ten zarzut, że się nie jest wyluzowanym. Tak "medycznie" to rozczarowanie czy smutek nie przekłada się (przynajmniej u mnie) na jakieś nie wiem, podwyższone tętno czy napięcie mięśni. To, że mi psychicznie "zależy" nie ma żadnej korelacji medycznej (moim zdaniem) z potencjalnym zapłodnieniem czy jego brakiem. Te historie, że ktoś "wrzucił na luz" i wtedy się udało to wydaje mi się, że przypadek / statystyka.
Co innego, jeśli u kogoś rzeczywiście to nie jest tylko natarczywe myślenie, ale też somatyzowanie, fizyczne objawy "napięcia". To wtedy "wyluzowanie" ma sens. A tak to za bardzo nie widzę korelacji 🙈
Pokusiłam się nawet o znalezienie badań potwierdzających, że to bullshit: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30056327/
mistyreal lubi tę wiadomość
👩🏼31 🧔🏻♂️33
starania od 01.2026 -
Liamka09 wrote:@ się już kończy, ale mam nieodparte myśli, że z tego cyklu też już nic nie będzie. 😣 Niby to dopiero 6 cykl, ale i tak już powoli się wypalam 😔
Przy kazdym kończącym się cyklu Brajanek szaleje i potem przychodzi 🐒
Od wczoraj biorę olej z wiesiołka (wczoraj przyszła paczka), może to coś pomoże.
Przed owulacją umówiłam się do ginekologa na monitoring owulacji.
Dziewczyny, które dłużej się staracie o Bejbika - jak Wy to robicie, że macie tyle cierpliwości?
Przybijam wirtualną piątkę. Też się zastanawiam, czy z czasem łapie się trochę większy dystans? Podchodzi się do tematu bardziej zadaniowo?Starania od 05.2026 (5cs)






