Forum Starając się - ogólne Zaciążone i czekajace-rozmowy o wszystkim i niczym.
Odpowiedz

Zaciążone i czekajace-rozmowy o wszystkim i niczym.

Oceń ten wątek:
  • ewi0808 Autorytet
    Postów: 2761 333

    Wysłany: 11 września 2016, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madziulla cudna :)

    My dziś pierwszy obiad u teściów z małym. :/

    atdc3e5exzk12dxf.png
  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 11 września 2016, 12:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja za to mam chore dziecko. Wiec pierwsza choroba bedzie zaliczona.

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 września 2016, 12:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ciri przeziebiona??:(

  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 11 września 2016, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Noestety. Od wczorajszej nocy leci jej z nosa ciurkiem taka woda. Wczoraj caly dzien i dzies znowu. Pozycze nebulizator dzis od kolezanki i bedziemy dzialac dalej. Ale mialam dzis isc na sesje kobiet karmiacych i dupa... Mloda niby dobrze sie czuje ale nie chcemy innych dzieci zarazic.

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • ewi0808 Autorytet
    Postów: 2761 333

    Wysłany: 11 września 2016, 16:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no to nie ciekawie jak mała chora

    atdc3e5exzk12dxf.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 września 2016, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ciri współczuję ciężki czas pewnie. Chociaż z drugiej strony długo udało Wam się zachować bez choroby.

    Zadam Wam pytanie chyba z serii tabu. Czy któraś z Was miała baby blues...?

  • ewi0808 Autorytet
    Postów: 2761 333

    Wysłany: 11 września 2016, 18:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tak :) mi przeszło po póltorej tygodnia.

    atdc3e5exzk12dxf.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 września 2016, 18:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pierwszy raz odczułam dziś ulgę, wpisałam to hasło w google i zaczęłam czytać komentarze i ta myśl - nie jestem sama, to normalne. I czytam to co sama czuję.
    Oby mi szybko przeszło.

  • Baronowa_83 Autorytet
    Postów: 6178 4021

    Wysłany: 11 września 2016, 19:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miałam i to duży. Sama wam kazslam poczytam o tym żeby sie nie zdziwić.

    Jak za miesiąc nie będzie poprawy to warto juz o specjaliscie pomyśleć. Ja wylam przez pierwsze dwa tygodnie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 września 2016, 19:49

    Mama od 03.2010, czas na drugie
    Tadek i Władek w jednym stali domku...
    2r8rqps6ohlhosuf.png
    Szanse jedne na milion - rzekła- spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 września 2016, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale co później przyszedł entuzjazm, z radością się zajmujecie dzieckiem? Na razie chce mi się płakać zwłaszcza wieczorami. Moje uczucia do Małej nie podlegają wątpliwości, ale przeraża mnie, że tak będzie wyglądało moje życie, nie wyskakuje w nocy jak z tostera z radością do karmienia i zmiany pampersa. A jak zaczyna znowu płakać...:/ Wiem, że można powiedzieć - a czego Ty się spodziewałaś. Ale jednak.

  • Baronowa_83 Autorytet
    Postów: 6178 4021

    Wysłany: 11 września 2016, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no niestety macierzyństwo to nie reklama pampersów. piekna zadbana uśmiechnięta mama. Nie pociesze Cię. Po 6 latach bycia mamą nie raz, a nawet nie sto mialam ochotę się spakować i uciec, albo wysłać dziedzica w kosmos, chociaż na tydzień.
    A ostatnie 2 miesiące jak jestesmy u rodziców to codziennie walę głową w ścianę. a za jakiś czas znowu bedzie miło i super. I przyjdzie bunt 2 latka, a u starszego bycie nastolatkiem. I tak w kółko. Ale potem są chwile, ze mówi ci że robisz najlepszą mizerie na świecie i jakoś tak to wszystko ucieka.

    Także wszystkie twoje uczucia to jak najbardziej normalne odczucia i nie win się za nie. Masz prawo być zmęczona, czy nie chce ci się w nocy wstawać czy poraz milionowy podawać smoczka. Takie odczucia nie powidują, ze kochas córkę mniej. Tylko to, że jesteś czlowiekiem a nie robotem.

    Mama od 03.2010, czas na drugie
    Tadek i Władek w jednym stali domku...
    2r8rqps6ohlhosuf.png
    Szanse jedne na milion - rzekła- spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 11 września 2016, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja typowego bejbi blusa nie mialam. Ale nie raz juz chcialam piznac wszystkim i wyjasc. Wstawanie w nocy nie jest cudowne i tez mnie wcale nie cieszy i czesto po ciezkiej nocy wyrzuwam sie na G ze przeciz mnie czeka taki sam ciezki dzien jak jego a to ja znow nie moglam spac. To wszysrkl jesr normalne. A po porodzie zero entuzjazmu. Jest dziexko bo jesr bez zadnych fajerwerkow nie to co matki inne opisywaly zw juz euforia wszystko zapomnialy. I w ofole. Takie cos to nie u mnie.

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • Eliza vel Picja Ekspertka
    Postów: 338 69

    Wysłany: 12 września 2016, 07:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam do tego stopnia ze przez pierwsze 4,tyg tylko mąż go przewijak i podawał do karmienia. Modlilam sie żeby tylko się nie obudził w dzień i spal jak najdłużej aż mąż będzie obok. Przeszlo mi po okolo 2 miesiącach choc teraz w nocy wstaje tylko mąż. I podaje do karmienia...i maly jest moim oczkiem w glowie.Na samą myśl o końcu karmieniia chce mi się beczeć a przewijanie to minutka z wielorazowkami:-). Bez kremowania i takie tam. Przeszlo mi po okolo 2 miesiącach...choc ogólnie myślę ze maly i tak nas oszczedzil. Bez kolek i innych. Odparzen, potowek...troche tam ten pęcherz ale tez wyjątkowo bez gorączki czy cos. Nawet po szczepiwniu. A dziecko sasiadki to I zapalenie ucha i potowki i idparzenie. Plesniawki, ciemieniucha...wszystko. A mala ma dopiero 5 miesięcy.

    Dziewczyny. Kupiłam lekka spacerowke, myślicie ze juz mogę jeździć z małym przodem do kierunku jazdy na półleżąco?

    atdcj44jkiiobkzm.png
  • ewi0808 Autorytet
    Postów: 2761 333

    Wysłany: 12 września 2016, 07:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    macierzynstwo i wogóle zycie nie wyglada jak w filmach czy serialach. człowiek sie naoglada a potem zdziwienie.
    warto odpuscic sobie trzymanie porzadku itp. zajac soe dzieckiem i soba.
    ja tam sobie nie załuje przytulanek buziaków itp jedyny czas i jedyna przyjemmnosc która wynagradza trudy.

    atdc3e5exzk12dxf.png
  • Baronowa_83 Autorytet
    Postów: 6178 4021

    Wysłany: 12 września 2016, 08:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eliza, jak siedzi to możesz. Tez tak zrobilam

    Mama od 03.2010, czas na drugie
    Tadek i Władek w jednym stali domku...
    2r8rqps6ohlhosuf.png
    Szanse jedne na milion - rzekła- spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
  • Eliza vel Picja Ekspertka
    Postów: 338 69

    Wysłany: 12 września 2016, 09:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale on się meczy jak siedzi. Zjeżdża. Widac ze jeszcze mu wygodniej w pollezacej...w tej bebetto mu super wygodnie ale jezdzij sobie po wroclawiu z takim kolosem do urzędu...a tak z lekka spacerowka damy rade:) idziemy odebrać w środę. Mam nadzieje ze będzie ok bo ma wszystko co potrzebne.

    atdcj44jkiiobkzm.png
  • Baronowa_83 Autorytet
    Postów: 6178 4021

    Wysłany: 12 września 2016, 10:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie musi tak jeździć na siedząco. Chodzi o to ze jak siedzi to jest gotowy di spacerówki

    Mama od 03.2010, czas na drugie
    Tadek i Władek w jednym stali domku...
    2r8rqps6ohlhosuf.png
    Szanse jedne na milion - rzekła- spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 września 2016, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak dobrze, że zapytałam, bo jakoś lepiej poczytać, że nie jestem odmieniec. Rano jest lepiej, ale wieczorami zwykle muszę popłakać. Zwłaszcza jak Mała płacze, a ja nie wiem dlaczego. Do tej pory tego nie robiła, ale teraz mysle, że może coś nie tak jest z karmieniem. Wczoraj ewidentnie była głodna, ssała i puszczała, pomacałam cycka i faktycznie nie leciało, już czarna rozpacz, ale uruchomiłam laktator i dopiero po jakiejś chwili i na głębszym programi ładnie poleciało. Nie wiemm dlaczego.

  • Eliza vel Picja Ekspertka
    Postów: 338 69

    Wysłany: 12 września 2016, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może to nerwy? Baronowa. My w spacerowce jeździmy od 4 miesięcy:) tylko dopiero teraz na półleżąco bo on sie meczy na siedząco:(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 września 2016, 10:39

    atdcj44jkiiobkzm.png
  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 12 września 2016, 11:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moim zdaniem na lekka spacerowke to jak samodzielnie siada bo one zwykle sw szersze i maja gorsza stabilizacje boczna.

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
‹‹ 814 815 816 817 818 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

4 Problemy z zajściem w ciążę, które możesz wykryć z pomocą aplikacji OvuFriend!

Kalendarz owulacji kojarzy Ci się tylko z wyznaczaniem dni płodnych i terminu owulacji? Jego możliwości są dużo większe! Aplikacja może być pomocna w wykrywaniu problemów związanych z płodnością na bardzo wczesnym etapie. O jakich problemach mowa? Co możesz wykryć z pomocą kalendarza? Kliknij i przeczytaj!   

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego