Forum Starając się po 35 roku życia 35+ bezdzietne i do tego z problemami
Odpowiedz
Oceń ten wątek:
  • Nusieńka Przyjaciółka
    Postów: 125 30

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 23:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Goya77, nie trać nadziei, choć wiem jak ciężko czasami bywa. Spróbuj może jeszcze w Katowicach w Angelius Provita u pani dr M.P. może coś wymyśli, popatrzy świeżym okiem, coś doradzi. Nie poddawaj się, jeszcze nie czas.

    Lusia2008
  • Reni Moderator Forum
    Postów: 18615 91956

    Wysłany: 22 stycznia 2018, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Goya77 napisała:
    Witajcie. Mam 40 lat i od 5 staramy się o dziecko. Leczyłam się w gyncentrum potem metodą naprotechnologii i od pól roku nic nie robię bo nie mam już siły . Umarła nadzieja nawet seksu już nienawidzę. Pewnie z czasem będzie i rozwód. Mam niedrożny jeden jajowód, hashimoto, nietolerancje pokarmową i widocznie coś jeszcze innego o czym nie wiem. To tyle. Pozdrawiam dziś piątek i chwała Bogu.

    Witaj
    nie jesteś sama, wiele z nas walczy i nic z tego nie wychodzi

    Czy napro "leczyłaś się" 5 lat?
    Ja boleję nad tym, że moja siostra tylko taką opcję rozważa :-( a ma endo IV stopnia i nie pękające pęcherzyki

    2 IUI, 4 IVF ICSI. 70 cs..Naturalsik!!! Mamy Dziedzica! animal-graphics-bees-470202.gifdqpri09ky14nbyvi.png
  • Poszukiwaczka Zaginionej Fasolki Debiutantka
    Postów: 9 4

    Wysłany: 20 lutego 2018, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczynki. Moja historia niestety lub właśnie stety będzie tutaj jedną z wielu. Mam 35 lat i w 2014 zaliczyliśmy z mężusiem radosną "wpadkę" nieplanowaną, ale bardzo chcianą. W 10 tygodniu jednak serduszko przestało bić, więc łyżeczkowanie i od tamtej pory tulasy nasze są bezowocne.
    Badań już przeszłam setki i wyszło Hashi i endomenda I stopnia. Reszta niby ok. Nasionka mojego M. radośnie pląsają i plasują się w normie statystycznej, więc tulimy się uparcie. Niestety bez rezultatów. :-(
    Oprócz tulenia do dzieła wkroczyła również moja gin i 2 razy próbowała w ramach IUI poprawić to, czegośmy nie dorobili. Niestety i jej nie poszło. Kilka cykli stymulowanych clo i lamette również pozostało bez echa.
    Jem już chyba wyłącznie trawę...bo nietolerancje! ;-) Chleję Srocze ziółka, a nawet paskiem św. Dominika się owinęłam i tak latam już pół roku w kokonie, a rezultatów nie widać. Czasem sił mi brak, a czasem jestem tak pozytywnie nastawiona, że nie biorę pod uwagę, że się może nie udać.
    Najgorszy jest od tych 3 lat comiesięczny czas, gdy zbliża się @. Ja już nie zliczę ile teściorów zrobiłam (to są chyba jedyne w życiu testy jakich nie zdałam) i niby człowiek wie, że nie ma co się nakręcać, a jednak jak tylko @ spóźnia się godzinę od razu teścior...kilka miesięcy temu spóźniła mi się menda 5 dni...i ile w tym czasie mądre dziewcze testów zrobiło??? 7!!! Bo przecież, poprzednie były chińskie, zepsute, zawierały same nieprawidłowe odpowiedzi, niedostosowane do moich siuśków...czy co tam jeszcze sobie wmówić można.
    Gin coraz częściej mówi mi o IVF, ale na chwilę obecną nie mogę się zdecydować. Zaczęłam natomiast na własną rękę wpylać Castagnus. Na razie 1 cykl i śluzik jak ta lala (już nie pamiętam kiedy taki był piękniusi), poza tym nic nie zauważyłam (no może oprócz tego, że ze 3 dni po ovu M. nie mógł się do mnie zbliżać a czasem nawet odzywać - taki tam drobny PMS).
    Teraz czekam na @, jak co miesiąc wierząc, że cholerstwo się nie pojawi i oczywiście rozważam czy i kiedy testować...;-);-);-)
    Dziewczynki załamanie się nic nam nie da, sytuacji nie poprawi, a pogorszyć i owszem może. Trzeba optymistycznie tulasić się, a żale wylewać na forum (jednym lub kilkudziesięciu - jak kto woli).
    Yhhh ale elaborat wytworzyłam...uff

    empiq, kahanka, Berbeć, sylvuś lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 sierpnia 2018, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ktoś tu jeszcze zagląda??
    Jestem w trakcie leczenia, od stycznia br 2xivf.
    Co mnie zdziwiło w klinice, że raczej wyglądałam na jedną ze starszych (mam 36 lat), zawsze myślałam, że właśnie w moim wieku jest najwięcej kandydatek na ivf... Wiadomo, czekając w kolejce do lekarza nie wiadomo z czym siedzą pary w poczekalni ale byłam 2x na punkcji i na 3 transferach to wszystkie buzie młode...

  • RudaSabcia Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 10 października 2018, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny pomocy. Dopada mnie już kryzys. Pojawiały się już wcześniej. Ale nigdy aż takie.... 37 lat. Sporo starań za nami i zero efektów. Cud się nie zdarzył i chyba przestaję wierzyć..... Zaczynam obwiniac siebie, partnera, Boga i wszystkie dziewczyny dookoła które mają dzieci... :(

  • Bea77_2 Autorytet
    Postów: 1695 1181

    Wysłany: 10 października 2018, 22:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    RudaSabcia napisała:
    Dziewczyny pomocy. Dopada mnie już kryzys. Pojawiały się już wcześniej. Ale nigdy aż takie.... 37 lat. Sporo starań za nami i zero efektów. Cud się nie zdarzył i chyba przestaję wierzyć..... Zaczynam obwiniac siebie, partnera, Boga i wszystkie dziewczyny dookoła które mają dzieci... :(
    Ja mam 41 i też nic. Trzeba żyć dalej.

  • Koralik Koleżanka
    Postów: 58 15

    Wysłany: 11 października 2018, 05:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    RudaSabcia napisała:
    Dziewczyny pomocy. Dopada mnie już kryzys. Pojawiały się już wcześniej. Ale nigdy aż takie.... 37 lat. Sporo starań za nami i zero efektów. Cud się nie zdarzył i chyba przestaję wierzyć..... Zaczynam obwiniac siebie, partnera, Boga i wszystkie dziewczyny dookoła które mają dzieci... :(
    Ja Cię doskonale rozumiem, też mi się zdarza, że nastrój u mnie szybuje w dół i dopada mnie załamka. Staram się to ukrywać, ale jest, jak jest. Trzeba działać. Wielu osobom się w końcu udaje. Życzę Tobie i sobie dużo siły:) Próbowaliście już wspomagania medycznego? Jakie są u Was problemy?

    Endometrioza 3/4 st.
    Obniżone AMH
    Oligoasthenoteratozoospermia
    07.2018 PICSI :(
    AZ 04.12.2018 :)
    02.01.2019 ♡

    127689cf28.png
  • klaudia.kol Debiutantka
    Postów: 14 3

    Wysłany: 26 lutego, 10:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    njut napisała:
    Witaj Jastin76 :)
    Żadna z nas nie wie co nas czeka, czy warto próbować, szukać lekarzy, klinik... a mimo wszystko cały czas mamy nadzieję. Braki sił są chwilowe, każda @ po kilku dniach niesie szansę, że tym razem może się uda :)
    Dlaczego piszesz, że nie zdecydujesz się na żadną klinikę?
    Ja też kiedyś się załamałam gdy doczytałam, że 2 poronienia wykluczają z programu dofinansowań IVF. Ktoś to musiał statystycznie przemyśleć. Przecież chodziło o reklamę systemu. Stwierdziłam wtedy, że takie osoby jak ja na pewno nie mają szans na powodzenie IVF. Ale czytam o wielu przypadkach kiedy w końcu się udało. Jakiś głos wewnątrz podpowiada mi, że muszę próbować dalej.

    njut, no masz rację, że warto ciągle szukać dobrej kliniki.A w której klinice się leczysz?

    Teraz planuję zmienić, już byłam u lekarza i jestem pozytywnie nastawiona. Pełny profesjonalizm, dawno nie czułam się tak dobrze po wizycie.

  • klaudia.kol Debiutantka
    Postów: 14 3

    Wysłany: 26 lutego, 10:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Słyszałam również, że po nieudanym in vitro warto szukać kliniki od trudnych przypadków..

  • Reni Moderator Forum
    Postów: 18615 91956

    Wysłany: 26 lutego, 22:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    klaudia.kol napisała:
    Słyszałam również, że po nieudanym in vitro warto szukać kliniki od trudnych przypadków..

    tzn.?
    która to?

    2 IUI, 4 IVF ICSI. 70 cs..Naturalsik!!! Mamy Dziedzica! animal-graphics-bees-470202.gifdqpri09ky14nbyvi.png
  • izalika Autorytet
    Postów: 334 256

    Wysłany: 8 marca, 21:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dołączam do was dziewczyny. 37 lat, czas starań lat 6, 3 poronienia. Zaczynam myśleć o adopcji....

    12.06.2017 1 aniołek 9tc
    28.09.2017 2 aniołek 11tc
    14.10.2018 3 aniołek 11tc
    Hashimoto, MTHFR 1298 Hetero, PAI1 4GHETERO, wysoka homocysteina, Ana2 typ ziarnisty 1:160, insulinoopornosc, niedoczynność tarczycy
  • Nusieńka Przyjaciółka
    Postów: 125 30

    Wysłany: 10 marca, 01:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    izalika napisała:
    Dołączam do was dziewczyny. 37 lat, czas starań lat 6, 3 poronienia. Zaczynam myśleć o adopcji....
    Izalika może powinnaś jeszcze jakieś badania immunologiczne zrobić. Może tutaj jest problem.

    Lusia2008
  • pannazuzanna Koleżanka
    Postów: 47 2

    Wysłany: 11 marca, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    izalika napisała:
    Dołączam do was dziewczyny. 37 lat, czas starań lat 6, 3 poronienia. Zaczynam myśleć o adopcji....

    czy robiliście jakieś badania po poronieniach?

1 2 3

Zajdź w ciążę dwa razy szybciej

Sprawdź OvuFriend Premium

  • wyznaczanie dni płodnych
  • dieta płodności
  • innowacyjny algorytm

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)