Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną AID inseminacja nasieniem dawcy
Odpowiedz

AID inseminacja nasieniem dawcy

Oceń ten wątek:
  • Kasia38 Autorytet
    Postów: 2694 1076

    Wysłany: 5 kwietnia, 23:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulinka synuś dobrze , jeszcze się karmimy. Co tam u was ?

    2018r - urodziłam córkę.
    😍
    2x iui - nieudane
    2022r- 15 lipiec zaczynamy stymulacje do in vitro.
    27.07.2022r. Punkcja.
    1.08.2022
    Mamy 4 zarodki
    ❤️❤️❤️❤️
    16.09.2022 Transfer 4AA ✊ 9dpt beta 7,1
    11dpt beta 5,5
    28.09.2022 Niestety.
    4.11.2022 Transfer 4AA🍀🍀✊✊🍀
    14.11.2022 Niestety beta 0,2
    Mamy jeszcze 2 zarodki.
    ❤️❤️
    10.12.2022 histeroskopia-wszystko dobrze. 🙂Lekki stan zapalny.
    23.01.2023 Transfer 2 zarodków
    4BB,3BC.
    7dpt beta hcg 17,4
    9dpt beta hcg 47,4
    11dpt beta hcg 82,2
    14dpt beta hcg 29,4
    Brak zarodków.
    START IN-VITRO
    Rozpoczecie stymulacji. 💉💉💉💉💉💉
    14.10.2023r.
    25.10.2023r- Punkcja.
    ... 10🥚😉🤩🍀
    -21.11.2023r. Transfer.👎
    -19.12.2023r Transfer 👎cb
    MAMY JESZCZE 7🥚
    -10.04.2024r 6transfer.
    Udany
    7dpt =, 9dpt beta334, 12dpt beta 1170,15dpt beta 2839
    Uslyszlam ❤️❤️🥲🥲
    24.05.2024 jest ❤️
    Będzie chłopczyk 🩵🥰
    18.12.2024 jest z nami kochany synek. 👣🥰
  • Pauuulaa Autorytet
    Postów: 5685 4556

    Wysłany: 6 kwietnia, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia38 wrote:
    Paulinka synuś dobrze , jeszcze się karmimy. Co tam u was ?
    Właśnie jestem w cyklu transferowym ,transfer podejrzewam ,że gdzieś będzie w połowie miesiąca. Dopiero estrofem zaczęłam brać,pierwsza wizyta 10.04.
    A tak ogólnie to w lutym musiałam przejść niestety ta korektę niszy. Ponoć teraz macica dużo ładniej wygląda. Mam ogromną nadzieję ,że teraz transfer się powiedzie.
    A jeżeli chodzi o życie poza klinika to mały już jest przedszkolakiem od wrzesnia- poszedł rok szybciej,bo musiałam wracać do pracy. A o żłobku mogłam zapomnieć w mojej miejscowości. Radzi sobie nie najgorzej. Nawet w niektórych czynnościach przoduje. Daje mi to ogromna radość i dumę z niego ,że mimo ciężkiego startu rozwija się super. Pamięć ma niesamowitą, uczy się w mig. Angielski jest dla niego jak drugi język ojczysty. Zaczyna już liczyć ,a i literkami się zainteresował. Niesamowite kiedy minęło nam te 3 lata.

    08.2012 26tc💔
    06.2026 10 tc💔
    "Ja się wcale nie żale Panie Jezu, choć czasami trudno unieść to w sobie. Niech się stanie twoja wola Panie, tylko daj mi siłę w tej drodze..."

    👩
    pcos❌amh11,1❌ IO❌HbA1C❌insulina❌
    lewy jajowód niedrożny❌
    kariotyp✅ TSH✅ AntyTPO 10✅ cytologia✅ biopsja szyjki✅ hpv ✅

    👦
    azoospermia❌
    kariotyp❌

    age.png

    1iui 04.2022-09.05⏸️
    Beta hcg:10.05 90.1/12.05 -214
    24.05-5t3 jest zarodek
    07.06 -8t2 ❤️crl16 mm.
    24.06 10t5-crl 36.7 mm tętno170
    04.07 prenatalne-12t1-crl 5.16 cm
    09.08 17t2 175g💙
    29.08- 20t2 połówkowe🆗350g 21t3- 392g/24t6-670g/28t6-1400g/31t2- 1900g/32t3-2100g/35t3-2800g/37t3-3400g

    01.2023-38t6d/3950g/56cm👶

    WRACAMY
    11.24 iui❌
    23🥚➡️MII19➡️9❄️
    1FET-cb
    2FET-cb
    3FET-b-hcg-0
    4FET9+2poronienie zatrzymane🖤💔
  • Kasia38 Autorytet
    Postów: 2694 1076

    Wysłany: 10 kwietnia, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cieszę się że macie takiego modrego syna.

    2018r - urodziłam córkę.
    😍
    2x iui - nieudane
    2022r- 15 lipiec zaczynamy stymulacje do in vitro.
    27.07.2022r. Punkcja.
    1.08.2022
    Mamy 4 zarodki
    ❤️❤️❤️❤️
    16.09.2022 Transfer 4AA ✊ 9dpt beta 7,1
    11dpt beta 5,5
    28.09.2022 Niestety.
    4.11.2022 Transfer 4AA🍀🍀✊✊🍀
    14.11.2022 Niestety beta 0,2
    Mamy jeszcze 2 zarodki.
    ❤️❤️
    10.12.2022 histeroskopia-wszystko dobrze. 🙂Lekki stan zapalny.
    23.01.2023 Transfer 2 zarodków
    4BB,3BC.
    7dpt beta hcg 17,4
    9dpt beta hcg 47,4
    11dpt beta hcg 82,2
    14dpt beta hcg 29,4
    Brak zarodków.
    START IN-VITRO
    Rozpoczecie stymulacji. 💉💉💉💉💉💉
    14.10.2023r.
    25.10.2023r- Punkcja.
    ... 10🥚😉🤩🍀
    -21.11.2023r. Transfer.👎
    -19.12.2023r Transfer 👎cb
    MAMY JESZCZE 7🥚
    -10.04.2024r 6transfer.
    Udany
    7dpt =, 9dpt beta334, 12dpt beta 1170,15dpt beta 2839
    Uslyszlam ❤️❤️🥲🥲
    24.05.2024 jest ❤️
    Będzie chłopczyk 🩵🥰
    18.12.2024 jest z nami kochany synek. 👣🥰
  • KaroMimi Znajoma
    Postów: 18 1

    Wysłany: 24 czerwca, 12:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej :)

    Dołączam do wątku ponieważ wychodzi na to, że procedura z nasieniem dawcy może być naszą jedyną opcją na posiadanie dziecka (poza adopcją). Mąż ma delecję AZF i brak plemników.

    Chciałabym zapytać was jak szybko podjęliście decyzję o dawcy ze swoimi partnerami? Czy było u was tak, że jedna strona była kategorycznie przeciwna i zmieniła zdanie z czasem? Zastanawiam się jak to po kolei poukładać, bo widzę, że ja jestem skłonna do rozważenia tej opcji, natomiast partner na ten moment jest na nie. Nie wiem czy wynika to z tego, że jeszcze ma nadzieję, czy potrzebuje czasu… Ja nie naciskam, bo wiem, że bezpłodność była dla niego ogromnym szokiem i na pewno potrzebuje czasu, żeby to sobie poukładać. No ale w końcu przyjdzie ten czas kiedy trzeba będzie powrócić do tematu i podjąć zgodną decyzję co dalej. Bardzo obawiam się tego wszystkiego, nie chciałabym, żeby nasza relacja się przez to pogorszyła.
    Na pewno będę naciskać na pomoc psychologa, terapię. Będę Wdzięczna za informację jak to było u was albo jakieś wskazówki jak podejść do tematu. ❤️

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 czerwca, 12:16

  • aleks.123 Autorytet
    Postów: 1985 1062

    Wysłany: 24 czerwca, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KaroMimi wrote:
    Hej :)

    Dołączam do wątku ponieważ wychodzi na to, że procedura z nasieniem dawcy może być naszą jedyną opcją na posiadanie dziecka (poza adopcją). Mąż ma delecję AZF i brak plemników.

    Chciałabym zapytać was jak szybko podjęliście decyzję o dawcy ze swoimi partnerami? Czy było u was tak, że jedna strona była kategorycznie przeciwna i zmieniła zdanie z czasem? Zastanawiam się jak to po kolei poukładać, bo widzę, że ja jestem skłonna do rozważenia tej opcji, natomiast partner na ten moment jest na nie. Nie wiem czy wynika to z tego, że jeszcze ma nadzieję, czy potrzebuje czasu… Ja nie naciskam, bo wiem, że bezpłodność była dla niego ogromnym szokiem i na pewno potrzebuje czasu, żeby to sobie poukładać. No ale w końcu przyjdzie ten czas kiedy trzeba będzie powrócić do tematu i podjąć zgodną decyzję co dalej. Bardzo obawiam się tego wszystkiego, nie chciałabym, żeby nasza relacja się przez to pogorszyła.
    Na pewno będę naciskać na pomoc psychologa, terapię. Będę Wdzięczna za informację jak to było u was albo jakieś wskazówki jak podejść do tematu. ❤️

    Hej, u nas oswojenie się z tym wszystkim trwało dosyć długo. Początkowo chyba ja byłam bardziej na nie. Mąż też miał swoje obawy. Ale żadne z nas nie było tak kategorycznie na nie. O wszystkim rozmawialiśmy wiele razy. Dwa razy mieliśmy konsultacje z psychologiem ale to w ramach programu rządowego. Generalnie dla nas to była jedyna opcja na posiadanie dziecka bo oboje nie chcieliśmy adopotować. Uznaliśmy że albo uda się z dawstwem albo zostajemy we dwoje. Myślę że warto rozłożyć wszystko na czynniki pierwsze, czyli konkretnie wyłożyć sobie nawzajem swoje obawy w tej sytuacji, wszystko co boli, co sprawia jakieś zwątpienie. U nas to bardzo pomogło. Dowiedziałam się np. że mąż boi się że będę go izolować od dziecka albo traktować jak gorszego rodzica na co ja bym totalnie nie wpadła. Czasem nie wiemy jakie myśli kryją się w glowie drugiej osoby.

    👩 95 PCOS, niedrożny prawy jajowód, Hashimoto, mutacja PAI, brak 3 kirów implantacyjnych
    🧑🏻‍🦱 84 brak plemników w nasieniu, wada genetyczna

    Starania od 2020

    2023 - 4 IUI nasieniem dawcy, jedna ciąża biochemiczna 💔

    styczeń 2024 - start 1. procedury - 8 dojrzałych komórek, zapłodnionych 6, 1 ❄️ transfer nieudany 💔

    26.07. 2024 - start 2. procedury, 10 komórek- zarodków brak 💔

    21.12.2024 - start 3. procedury, 10 komórek, mamy 5 ❄️

    marzec 2025 - transfer nieudany ❌

    9.06.25 - transfer, 7dpt ⏸️ 8dpt - 69, 9 dpt - 119, 11 dpt - 283

    5.07.25 - jest ❤️


    15.02.2026 - na świecie nasz CUD 🎀
  • KaroMimi Znajoma
    Postów: 18 1

    Wysłany: 24 czerwca, 21:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aleks.123 wrote:
    Hej, u nas oswojenie się z tym wszystkim trwało dosyć długo. Początkowo chyba ja byłam bardziej na nie. Mąż też miał swoje obawy. Ale żadne z nas nie było tak kategorycznie na nie. O wszystkim rozmawialiśmy wiele razy. Dwa razy mieliśmy konsultacje z psychologiem ale to w ramach programu rządowego. Generalnie dla nas to była jedyna opcja na posiadanie dziecka bo oboje nie chcieliśmy adopotować. Uznaliśmy że albo uda się z dawstwem albo zostajemy we dwoje. Myślę że warto rozłożyć wszystko na czynniki pierwsze, czyli konkretnie wyłożyć sobie nawzajem swoje obawy w tej sytuacji, wszystko co boli, co sprawia jakieś zwątpienie. U nas to bardzo pomogło. Dowiedziałam się np. że mąż boi się że będę go izolować od dziecka albo traktować jak gorszego rodzica na co ja bym totalnie nie wpadła. Czasem nie wiemy jakie myśli kryją się w glowie drugiej osoby.

    Dzięki za te słowa aleks.123 ❤️ czy próbowaliście jeszcze w jakiś sposób pozyskać plemniki czy wada genetyczna nie pozostawiła już żadnych nadziei?

    W naszym przypadku też jest to jedyna opcja. Wiem, że jest dużo dzieci czekających na adopcję ale na ten moment wiemy oboje, że to nie dla nas. Oczywiście jest jeszcze opcja adopcji zarodka, ale wolałabym chyba, żeby dziecko miało przynajmniej jednego biologicznego rodzica, jeśli to możliwe.

    Masz rację, że rozmowa jest kluczowa. Chyba muszę trochę zdusić w sobie emocje, wrzucić na większy luz i dać mężowi szansę i czas na przemyślenia. Ja już przejrzałam pół internetu i oswoiłam się z myślą, że dawcą to nasza jedyna opcja.

    Mamy jeszcze jedną wizytę u androloga gdzie pewnie powie już ostateczne słowo, że szanse są małe na pozyskanie zdrowych plemników i zapewne padnie hasło dawcy. To prawdopodobnie będzie dla męża punkt zwrotny. Będzie potrzebował chwili na oswojenie, „żałobę” i zapewne wtedy powrócimy do tematu… ostatnia rozmowa była na gorąco, w nerwach i rozpaczy po diagnozie 🥲

  • aleks.123 Autorytet
    Postów: 1985 1062

    Wysłany: 25 czerwca, 09:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KaroMimi wrote:
    Dzięki za te słowa aleks.123 ❤️ czy próbowaliście jeszcze w jakiś sposób pozyskać plemniki czy wada genetyczna nie pozostawiła już żadnych nadziei?

    W naszym przypadku też jest to jedyna opcja. Wiem, że jest dużo dzieci czekających na adopcję ale na ten moment wiemy oboje, że to nie dla nas. Oczywiście jest jeszcze opcja adopcji zarodka, ale wolałabym chyba, żeby dziecko miało przynajmniej jednego biologicznego rodzica, jeśli to możliwe.

    Masz rację, że rozmowa jest kluczowa. Chyba muszę trochę zdusić w sobie emocje, wrzucić na większy luz i dać mężowi szansę i czas na przemyślenia. Ja już przejrzałam pół internetu i oswoiłam się z myślą, że dawcą to nasza jedyna opcja.

    Mamy jeszcze jedną wizytę u androloga gdzie pewnie powie już ostateczne słowo, że szanse są małe na pozyskanie zdrowych plemników i zapewne padnie hasło dawcy. To prawdopodobnie będzie dla męża punkt zwrotny. Będzie potrzebował chwili na oswojenie, „żałobę” i zapewne wtedy powrócimy do tematu… ostatnia rozmowa była na gorąco, w nerwach i rozpaczy po diagnozie 🥲


    Tak, mąż miał jeszcze biopsję jąder. Ale najpierw miał konsultacje z genetykiem który powiedział że nie widzi szansy na znalezienie tam plemników. Następnie byliśmy i naszego ginekologa który powiedział że trzeba próbować i „jak pan nie spróbuje to będzie się zastanawiał za 20 lat czy mógł mieć swoje dzieci”. Generalnie wydaje nam się że na emocję zostaliśmy naciągnięci. A biopsja tak jak mówił genetyk nic nie wykazała, nie znaleziono żadnego plemnika.

    👩 95 PCOS, niedrożny prawy jajowód, Hashimoto, mutacja PAI, brak 3 kirów implantacyjnych
    🧑🏻‍🦱 84 brak plemników w nasieniu, wada genetyczna

    Starania od 2020

    2023 - 4 IUI nasieniem dawcy, jedna ciąża biochemiczna 💔

    styczeń 2024 - start 1. procedury - 8 dojrzałych komórek, zapłodnionych 6, 1 ❄️ transfer nieudany 💔

    26.07. 2024 - start 2. procedury, 10 komórek- zarodków brak 💔

    21.12.2024 - start 3. procedury, 10 komórek, mamy 5 ❄️

    marzec 2025 - transfer nieudany ❌

    9.06.25 - transfer, 7dpt ⏸️ 8dpt - 69, 9 dpt - 119, 11 dpt - 283

    5.07.25 - jest ❤️


    15.02.2026 - na świecie nasz CUD 🎀
  • KaroMimi Znajoma
    Postów: 18 1

    Wysłany: 25 czerwca, 13:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aleks.123 wrote:
    Tak, mąż miał jeszcze biopsję jąder. Ale najpierw miał konsultacje z genetykiem który powiedział że nie widzi szansy na znalezienie tam plemników. Następnie byliśmy i naszego ginekologa który powiedział że trzeba próbować i „jak pan nie spróbuje to będzie się zastanawiał za 20 lat czy mógł mieć swoje dzieci”. Generalnie wydaje nam się że na emocję zostaliśmy naciągnięci. A biopsja tak jak mówił genetyk nic nie wykazała, nie znaleziono żadnego plemnika.

    Wlasnie tego sie obawiam, że bedzie u nas podobnie… szczególnie, ze leczymy się u dr Wolskiego i czytałam komentarzy, że on lubi dawać nadzieje i „trochę naciągać” pacjentów, bo mTESE u niego to koszt około 20k.
    Pieniądze nie są u nas problemem, chociaż wiadomo, że nie jest to mało. Bardziej boję się jakiś powikłań po tej biopsji, a szanse powodzenia są typu do 5%.

    No ale nic, pozostaje nam poczekać do wizyty i ostateczna decyzja zależy zawsze do nas.

    aleks.123 z jakiego miasta jesteś? My też myśleliśmy o konsultacji z genetykiem - może masz do polecenia kogoś sprawdzonego?

  • aleks.123 Autorytet
    Postów: 1985 1062

    Wysłany: 25 czerwca, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KaroMimi wrote:
    Wlasnie tego sie obawiam, że bedzie u nas podobnie… szczególnie, ze leczymy się u dr Wolskiego i czytałam komentarzy, że on lubi dawać nadzieje i „trochę naciągać” pacjentów, bo mTESE u niego to koszt około 20k.
    Pieniądze nie są u nas problemem, chociaż wiadomo, że nie jest to mało. Bardziej boję się jakiś powikłań po tej biopsji, a szanse powodzenia są typu do 5%.

    No ale nic, pozostaje nam poczekać do wizyty i ostateczna decyzja zależy zawsze do nas.

    aleks.123 z jakiego miasta jesteś? My też myśleliśmy o konsultacji z genetykiem - może masz do polecenia kogoś sprawdzonego?

    Konsultacje mieliśmy w Gdyni z dr Kaczorowska bodajże? Jakieś takie nazwisko. Ja na niej nie byłam, tylko mąż bo gameta za moją obecność chciała dodatkowe 250 zł. Mąż ogólnie miał mieszane odczucia po wizycie ale raczej to co mówiła potwierdziło się.

    👩 95 PCOS, niedrożny prawy jajowód, Hashimoto, mutacja PAI, brak 3 kirów implantacyjnych
    🧑🏻‍🦱 84 brak plemników w nasieniu, wada genetyczna

    Starania od 2020

    2023 - 4 IUI nasieniem dawcy, jedna ciąża biochemiczna 💔

    styczeń 2024 - start 1. procedury - 8 dojrzałych komórek, zapłodnionych 6, 1 ❄️ transfer nieudany 💔

    26.07. 2024 - start 2. procedury, 10 komórek- zarodków brak 💔

    21.12.2024 - start 3. procedury, 10 komórek, mamy 5 ❄️

    marzec 2025 - transfer nieudany ❌

    9.06.25 - transfer, 7dpt ⏸️ 8dpt - 69, 9 dpt - 119, 11 dpt - 283

    5.07.25 - jest ❤️


    15.02.2026 - na świecie nasz CUD 🎀
  • Pauuulaa Autorytet
    Postów: 5685 4556

    Wysłany: 25 czerwca, 20:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aleks. Jak miło ,że jeszcze ktoś zagląda na ten wątek 😁 gratuluję kochana, bo widzę po stopce ,że już dzidzia z wami 🥰
    Co słychać u was? Jak dzidziuś? Planujecie rodzeństwo w najbliższym czasie czy raczej odległy temat 😉?

    08.2012 26tc💔
    06.2026 10 tc💔
    "Ja się wcale nie żale Panie Jezu, choć czasami trudno unieść to w sobie. Niech się stanie twoja wola Panie, tylko daj mi siłę w tej drodze..."

    👩
    pcos❌amh11,1❌ IO❌HbA1C❌insulina❌
    lewy jajowód niedrożny❌
    kariotyp✅ TSH✅ AntyTPO 10✅ cytologia✅ biopsja szyjki✅ hpv ✅

    👦
    azoospermia❌
    kariotyp❌

    age.png

    1iui 04.2022-09.05⏸️
    Beta hcg:10.05 90.1/12.05 -214
    24.05-5t3 jest zarodek
    07.06 -8t2 ❤️crl16 mm.
    24.06 10t5-crl 36.7 mm tętno170
    04.07 prenatalne-12t1-crl 5.16 cm
    09.08 17t2 175g💙
    29.08- 20t2 połówkowe🆗350g 21t3- 392g/24t6-670g/28t6-1400g/31t2- 1900g/32t3-2100g/35t3-2800g/37t3-3400g

    01.2023-38t6d/3950g/56cm👶

    WRACAMY
    11.24 iui❌
    23🥚➡️MII19➡️9❄️
    1FET-cb
    2FET-cb
    3FET-b-hcg-0
    4FET9+2poronienie zatrzymane🖤💔
  • aleks.123 Autorytet
    Postów: 1985 1062

    Wysłany: 26 czerwca, 16:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pauuulaa wrote:
    Aleks. Jak miło ,że jeszcze ktoś zagląda na ten wątek 😁 gratuluję kochana, bo widzę po stopce ,że już dzidzia z wami 🥰
    Co słychać u was? Jak dzidziuś? Planujecie rodzeństwo w najbliższym czasie czy raczej odległy temat 😉?

    Tak, dzidzia z nami, rośnie jak szalona 😁 Trafił nam się cudowny egzemplarz, choć ostatnio daje w kość trochę ale jak to mówi mój mąż „chociaż 4 miesiące spokoju były” 😅 Doceniam bardzo noce, bo mała odkąd skończyła 2 miesiące idzie spać w okolicach 20 i budzi się tylko raz na karmienie. Więc wyspana w miarę jestem. Marzymy o rodzeństwie, gdyby nie to że poród miałam zakończony cc to już pod koniec roku byśmy wracali do kliniki a tak to ten rok muszę odczekać.

    A jak u was? Kojarzę z jakiegoś wątku że też staraliście się, widzę stopkę a na jakim etapie teraz jesteście?

    👩 95 PCOS, niedrożny prawy jajowód, Hashimoto, mutacja PAI, brak 3 kirów implantacyjnych
    🧑🏻‍🦱 84 brak plemników w nasieniu, wada genetyczna

    Starania od 2020

    2023 - 4 IUI nasieniem dawcy, jedna ciąża biochemiczna 💔

    styczeń 2024 - start 1. procedury - 8 dojrzałych komórek, zapłodnionych 6, 1 ❄️ transfer nieudany 💔

    26.07. 2024 - start 2. procedury, 10 komórek- zarodków brak 💔

    21.12.2024 - start 3. procedury, 10 komórek, mamy 5 ❄️

    marzec 2025 - transfer nieudany ❌

    9.06.25 - transfer, 7dpt ⏸️ 8dpt - 69, 9 dpt - 119, 11 dpt - 283

    5.07.25 - jest ❤️


    15.02.2026 - na świecie nasz CUD 🎀
  • Pauuulaa Autorytet
    Postów: 5685 4556

    Wysłany: 26 czerwca, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aleks.123 wrote:
    Tak, dzidzia z nami, rośnie jak szalona 😁 Trafił nam się cudowny egzemplarz, choć ostatnio daje w kość trochę ale jak to mówi mój mąż „chociaż 4 miesiące spokoju były” 😅 Doceniam bardzo noce, bo mała odkąd skończyła 2 miesiące idzie spać w okolicach 20 i budzi się tylko raz na karmienie. Więc wyspana w miarę jestem. Marzymy o rodzeństwie, gdyby nie to że poród miałam zakończony cc to już pod koniec roku byśmy wracali do kliniki a tak to ten rok muszę odczekać.

    A jak u was? Kojarzę z jakiegoś wątku że też staraliście się, widzę stopkę a na jakim etapie teraz jesteście?
    Ojj to rzeczywiście cudowny egzemplarz macie. U nas syn pierwsza noc przespał dopiero jak miał 2,5 roku 🫢 a taki maluszek jak u ciebie to mieliśmy min 3 pobudki i to była wtedy dobra noc. 🤣

    Ojj my się staramy już prawie 3 lata o rodzeństwo.
    W kwietniu miałam udany transfer- 4, ale niestety pożegnałam się z dzidzia na początku czerwca. Teraz jestem jeszcze przed pierwszym krwawieniem po poronieniu, muszę jeszcze jedna kontrolę zrobić ,bo jakieś skrzepy były w zeszłym tygodniu widoczne. Aktualnie jestem na antybiotyku, wywołuje sobie okres progesteronem, noninrobilam kontrolnie wyniki i mam anemię po poronieniu. Także... Teraz próbuje wszystko poskładać do kupy i liczę mocno ,że w sierpniu uda się podejść do kolejnego transferu. To będzie już 5 .... 😬

    08.2012 26tc💔
    06.2026 10 tc💔
    "Ja się wcale nie żale Panie Jezu, choć czasami trudno unieść to w sobie. Niech się stanie twoja wola Panie, tylko daj mi siłę w tej drodze..."

    👩
    pcos❌amh11,1❌ IO❌HbA1C❌insulina❌
    lewy jajowód niedrożny❌
    kariotyp✅ TSH✅ AntyTPO 10✅ cytologia✅ biopsja szyjki✅ hpv ✅

    👦
    azoospermia❌
    kariotyp❌

    age.png

    1iui 04.2022-09.05⏸️
    Beta hcg:10.05 90.1/12.05 -214
    24.05-5t3 jest zarodek
    07.06 -8t2 ❤️crl16 mm.
    24.06 10t5-crl 36.7 mm tętno170
    04.07 prenatalne-12t1-crl 5.16 cm
    09.08 17t2 175g💙
    29.08- 20t2 połówkowe🆗350g 21t3- 392g/24t6-670g/28t6-1400g/31t2- 1900g/32t3-2100g/35t3-2800g/37t3-3400g

    01.2023-38t6d/3950g/56cm👶

    WRACAMY
    11.24 iui❌
    23🥚➡️MII19➡️9❄️
    1FET-cb
    2FET-cb
    3FET-b-hcg-0
    4FET9+2poronienie zatrzymane🖤💔
  • Natoszka Autorytet
    Postów: 330 248

    Wysłany: 28 czerwca, 00:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KaroMimi wrote:
    Wlasnie tego sie obawiam, że bedzie u nas podobnie… szczególnie, ze leczymy się u dr Wolskiego i czytałam komentarzy, że on lubi dawać nadzieje i „trochę naciągać” pacjentów, bo mTESE u niego to koszt około 20k.
    Pieniądze nie są u nas problemem, chociaż wiadomo, że nie jest to mało. Bardziej boję się jakiś powikłań po tej biopsji, a szanse powodzenia są typu do 5%.

    No ale nic, pozostaje nam poczekać do wizyty i ostateczna decyzja zależy zawsze do nas.

    aleks.123 z jakiego miasta jesteś? My też myśleliśmy o konsultacji z genetykiem - może masz do polecenia kogoś sprawdzonego?


    Hej,
    Czy mąż robił badania genetyczne ?
    My byliśmy u Wolskiego i u każdego na świecie ale u męża wykryli zespół klinefeltera. Wolski chciał zrobić m tese ale 10 innych powiedziało ze nawet jak coś znajdą to prawdopodobnie zarodki nie przeżyją a powikłania potrafią być mocne.
    Zdecydowaliśmy się na dawcę, mamy córeczkę.. mąż kocha ją ponad życie, miałam tyle obaw ale to totalnie się nie liczy❤️trzymam kciuki .

    Paula, widzę że dalej dążycie do celu, napewno niedługo wszystko pozytywnie się zakończy ❤️przykro mi z powodu poronienia, trzymam kciuki za udany kolejny transfer ❤️

    17.02.2025- Ovitrelle
    18.02.2025- Inseminacja I
    03.03.2025- beta HCG 124 <3
    05.03.2025 - beta HCG 298 <3
    10.03.2025- beta HCG 3098🥹
    15.03.2025- beta HCG 18783
    01.04.2025- Pierwsze USG
    12.05.2025- Wyniki SANCO- wszystko dobrze, córeczka<3
    23.06.2025- Połówkowe
  • Pauuulaa Autorytet
    Postów: 5685 4556

    Wysłany: 28 czerwca, 06:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natoszka wrote:
    Hej,
    Czy mąż robił badania genetyczne ?
    My byliśmy u Wolskiego i u każdego na świecie ale u męża wykryli zespół klinefeltera. Wolski chciał zrobić m tese ale 10 innych powiedziało ze nawet jak coś znajdą to prawdopodobnie zarodki nie przeżyją a powikłania potrafią być mocne.
    Zdecydowaliśmy się na dawcę, mamy córeczkę.. mąż kocha ją ponad życie, miałam tyle obaw ale to totalnie się nie liczy❤️trzymam kciuki .

    Paula, widzę że dalej dążycie do celu, napewno niedługo wszystko pozytywnie się zakończy ❤️przykro mi z powodu poronienia, trzymam kciuki za udany kolejny transfer ❤️
    U nas też zespół klinefeltera- lekarz też powiedział,że znalezienie plemników w biopsji graniczy z cudem. A nawet jakby to bardzo słabe zarodki i najpewniej padną jeszcze w hodowli. Szkoda czasu i pieniedzy- dosłownie tak skwitował. Zaufaliśmy i mamy synka z aid. Nikt nawet się nie domyśla ,że jest z dawstwa. Charakterek i wygląd odziedziczył po mamusi. Dosłownie kopii, wklej. Urodziłam własną kopie w wersji męskiej 😂

    Staramy się o rodzeństwo, zawsze jakieś kłody pod nogami. Ale wierzę ,że w końcu się uda. Ostatni transfer dotarliśmy najdalej. Było potwierdzone serduszko. Mielismy podejrzenie ,że niszą po cc uniemożliwia implantacje. Po korekcie niszy zaszłam w końcu w ciążę. Strata jest najprawdopodobniej w przyczyn genetycznych zarodka( nie badane). Mam nadzieję ,że kolejny transfer też się powiedzie i uda się utrzymać ciążę. Nie składamy broni, póki co walczymy dalej 💪

    08.2012 26tc💔
    06.2026 10 tc💔
    "Ja się wcale nie żale Panie Jezu, choć czasami trudno unieść to w sobie. Niech się stanie twoja wola Panie, tylko daj mi siłę w tej drodze..."

    👩
    pcos❌amh11,1❌ IO❌HbA1C❌insulina❌
    lewy jajowód niedrożny❌
    kariotyp✅ TSH✅ AntyTPO 10✅ cytologia✅ biopsja szyjki✅ hpv ✅

    👦
    azoospermia❌
    kariotyp❌

    age.png

    1iui 04.2022-09.05⏸️
    Beta hcg:10.05 90.1/12.05 -214
    24.05-5t3 jest zarodek
    07.06 -8t2 ❤️crl16 mm.
    24.06 10t5-crl 36.7 mm tętno170
    04.07 prenatalne-12t1-crl 5.16 cm
    09.08 17t2 175g💙
    29.08- 20t2 połówkowe🆗350g 21t3- 392g/24t6-670g/28t6-1400g/31t2- 1900g/32t3-2100g/35t3-2800g/37t3-3400g

    01.2023-38t6d/3950g/56cm👶

    WRACAMY
    11.24 iui❌
    23🥚➡️MII19➡️9❄️
    1FET-cb
    2FET-cb
    3FET-b-hcg-0
    4FET9+2poronienie zatrzymane🖤💔
  • KaroMimi Znajoma
    Postów: 18 1

    Wysłany: 28 czerwca, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natoszka wrote:
    Hej,
    Czy mąż robił badania genetyczne ?
    My byliśmy u Wolskiego i u każdego na świecie ale u męża wykryli zespół klinefeltera. Wolski chciał zrobić m tese ale 10 innych powiedziało ze nawet jak coś znajdą to prawdopodobnie zarodki nie przeżyją a powikłania potrafią być mocne.
    Zdecydowaliśmy się na dawcę, mamy córeczkę.. mąż kocha ją ponad życie, miałam tyle obaw ale to totalnie się nie liczy❤️trzymam kciuki .

    Paula, widzę że dalej dążycie do celu, napewno niedługo wszystko pozytywnie się zakończy ❤️przykro mi z powodu poronienia, trzymam kciuki za udany kolejny transfer ❤️


    Tak, mamy zrobione badania genetyczne i tu jest ładne kombo, bo nieprawidłowe wyszły AZF b, AZF c i CFTR… natomiast zaskakująco dobre są pozostałe parametry, USG, jąder, wszystkie hormony, Inhibina i Amh.
    Niedługo mamy wizytę u dr Wolskiego i zobaczymy co powie. Może skonsultujemy się jeszcze z innym andrologiem dla pewności. Ja obawiam się, że w mTESE nawet jakby coś znaleźli to albo spermatogeneza zatrzymana na pewnym etapie albo i tak nie będzie się nic nadawało. No i czytałam o możliwych powikłaniach.
    Ja jestem skłonna odpuścić i przestawić się na rozmowy o dawcy, ale niestety mąż jest na innym etapie. Czekają nas długie rozmowy i wyzwania, zbieram więc na to siły 🙈 bardzo podnoszą mnie na duchu wasze historie, że partnerzy pokochali dzieciaczki i wszystko dobrze się ułożyło ❤️

  • Anna.maria Autorytet
    Postów: 682 293

    Wysłany: 29 czerwca, 02:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Historie są różne. Moja akurat skończyła się rozwodem. Ex mąż zostawił mnie 2 dni przed planowanym transferem. Pewnie część z Was pamięta. Twierdził, że odchodzi bo nie poradził sobie z tymi problemami itp. Oczywiście powód był o wiele banalniejszy - koleżanka z pracy. Jednak nadal twierdził, że to leczenie go zniszczyło psychicznie i nie chciał dziecka w ogóle. Jego partnerka również nie chciała.

    Cierpiałam, ale się podniosłam. Po roku od rozstania z ex poznałam mojego obecnego męża. Bardzo szybko zaszłam w ciążę. I chociaż była to bardzo trudna ciąża, to urodziłam Miłość Mojego Życia, synka, ktory właśnie skończył 2 latka.

    Ale.....
    Żeby dodać nowy szczegół do tej pokręconej historii. Pan ex mąż ze swoją partnerką również podszedł do in vitro i miesiąc temu urodziła im sie córka 😅 wiec hm.. mężczyzna zmiennym jest. I mogłabym wmawiać sobie ale też innym, ze to kwestia dawcy rozwaliła moje 1 małżeństwo, ale jak widać to wcale nie był powód.

    Koniec końców mogę mu tylko "podziękować", że ewakuował się z mojego życia 😜

    ❌️Inseminacje, in vitro - nieudane
    ✔️ciąża naturalna z komplikacjami:
    hipotrofia, nieprawidłowe przepływy, stan przedrzucawkowy, poród przedwczesny
  • Pauuulaa Autorytet
    Postów: 5685 4556

    Wysłany: 29 czerwca, 07:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna.maria wrote:
    Historie są różne. Moja akurat skończyła się rozwodem. Ex mąż zostawił mnie 2 dni przed planowanym transferem. Pewnie część z Was pamięta. Twierdził, że odchodzi bo nie poradził sobie z tymi problemami itp. Oczywiście powód był o wiele banalniejszy - koleżanka z pracy. Jednak nadal twierdził, że to leczenie go zniszczyło psychicznie i nie chciał dziecka w ogóle. Jego partnerka również nie chciała.

    Cierpiałam, ale się podniosłam. Po roku od rozstania z ex poznałam mojego obecnego męża. Bardzo szybko zaszłam w ciążę. I chociaż była to bardzo trudna ciąża, to urodziłam Miłość Mojego Życia, synka, ktory właśnie skończył 2 latka.

    Ale.....
    Żeby dodać nowy szczegół do tej pokręconej historii. Pan ex mąż ze swoją partnerką również podszedł do in vitro i miesiąc temu urodziła im sie córka 😅 wiec hm.. mężczyzna zmiennym jest. I mogłabym wmawiać sobie ale też innym, ze to kwestia dawcy rozwaliła moje 1 małżeństwo, ale jak widać to wcale nie był powód.

    Koniec końców mogę mu tylko "podziękować", że ewakuował się z mojego życia 😜
    Hej, Hej.Pamiętam twoja histerię 😔 w tak trudnym czasie spotkało siebie jeszcze rozstanie. Dobrze ,że życie ci się ułożyło. Jak to mówi mój mąż, wszystko w życiu po coś jest...
    Jej twój maluch już 2 latka skończył 🫣 ale ten czas zleciał. Pamiętam jak pisałaś na forum ,że w ciążę zaszlas. Planujecie może rodzeństwo? 🙃
    A mimo wszystko gratulacje dla ex, jednak dał się przekonać.
    A mam pytanie odnośnie zarodka, jeżeli nie chcesz to nie odpowiadają, planujesz go transferować? Czy to bardziej skomplikowana sprawa?

    08.2012 26tc💔
    06.2026 10 tc💔
    "Ja się wcale nie żale Panie Jezu, choć czasami trudno unieść to w sobie. Niech się stanie twoja wola Panie, tylko daj mi siłę w tej drodze..."

    👩
    pcos❌amh11,1❌ IO❌HbA1C❌insulina❌
    lewy jajowód niedrożny❌
    kariotyp✅ TSH✅ AntyTPO 10✅ cytologia✅ biopsja szyjki✅ hpv ✅

    👦
    azoospermia❌
    kariotyp❌

    age.png

    1iui 04.2022-09.05⏸️
    Beta hcg:10.05 90.1/12.05 -214
    24.05-5t3 jest zarodek
    07.06 -8t2 ❤️crl16 mm.
    24.06 10t5-crl 36.7 mm tętno170
    04.07 prenatalne-12t1-crl 5.16 cm
    09.08 17t2 175g💙
    29.08- 20t2 połówkowe🆗350g 21t3- 392g/24t6-670g/28t6-1400g/31t2- 1900g/32t3-2100g/35t3-2800g/37t3-3400g

    01.2023-38t6d/3950g/56cm👶

    WRACAMY
    11.24 iui❌
    23🥚➡️MII19➡️9❄️
    1FET-cb
    2FET-cb
    3FET-b-hcg-0
    4FET9+2poronienie zatrzymane🖤💔
  • KaroMimi Znajoma
    Postów: 18 1

    Wysłany: 29 czerwca, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna.maria wrote:
    Historie są różne. Moja akurat skończyła się rozwodem. Ex mąż zostawił mnie 2 dni przed planowanym transferem. Pewnie część z Was pamięta. Twierdził, że odchodzi bo nie poradził sobie z tymi problemami itp. Oczywiście powód był o wiele banalniejszy - koleżanka z pracy. Jednak nadal twierdził, że to leczenie go zniszczyło psychicznie i nie chciał dziecka w ogóle. Jego partnerka również nie chciała.

    Cierpiałam, ale się podniosłam. Po roku od rozstania z ex poznałam mojego obecnego męża. Bardzo szybko zaszłam w ciążę. I chociaż była to bardzo trudna ciąża, to urodziłam Miłość Mojego Życia, synka, ktory właśnie skończył 2 latka.

    Ale.....
    Żeby dodać nowy szczegół do tej pokręconej historii. Pan ex mąż ze swoją partnerką również podszedł do in vitro i miesiąc temu urodziła im sie córka 😅 wiec hm.. mężczyzna zmiennym jest. I mogłabym wmawiać sobie ale też innym, ze to kwestia dawcy rozwaliła moje 1 małżeństwo, ale jak widać to wcale nie był powód.

    Koniec końców mogę mu tylko "podziękować", że ewakuował się z mojego życia 😜

    Tak, czytałam Twoją historię… w tamtym okresie musiało ci być bardzo bardzo ciężko. No ale najwyraźniej tak miało być, a Ty nie skończyłaś z dzieckiem z mężczyzną, który nie był na to jeszcze gotowy i wystarczająco dojrzały.

    Niestety, dziecko (szczególnie z dawcy) to decyzja dwóch osób. Nie da się tego przeskoczyć i staram to sobie tłumaczyć. Jestem dobrej myśli, zobaczymy co życie przyniesie :) co prawda mam 32 lata i niby jeszcze trochę czasu mam na dzieci ale jest to czynnik również stresujący jak to wyjdzie. Zegar tyka i czas szybko leci.. najgorsze jest chyba to, że bardzo chce dzieci, jestem na to gotowa ze wszystkim co się z tym wiąże, mamy dobrą sytuację materialną, a życie zrobiło nam takiego psikusa. To poczucie niesprawiedliwości jest okropne :(

  • Awunia Koleżanka
    Postów: 55 72

    Wysłany: 1 lipca, 01:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, fajnie, że napisałyście co u Was. Pauuulaa bardzo mi przykro z powodu straty ciąży :( Już tak daleko było. Jeszcze macie 4 zarodki? Pamietam jak sie stresowaliscie, że tak dużo ich jest. Życie jest nieprzewidywalne. Mój synek skończył już niedawno rok, zaczął miesiąc temu już chodzić, jest naprawdę cudny. Myślę intensywnie o rodzeństwie. Najchętniej chciałabym mieć większą różnicę wieku, ale jak czytam jak komórki jajowe tracą na jakości po 35 roku życia to przez strach chciałabym szybciej spróbować zajść w ciążę. Dzwoniłam do swojej kliniki pierwszy raz i dopytałam czy mają jeszcze słomkę z nasieniem naszego dawcy. Wtedy zamawiałam 2 słomki(ja płaciłam za słomki i transport, bo akurat wtedy niczego nie ściągali). Pani potwierdziła, że mają i jest nasza tylko trzeba bedzie wnieść opłatę za przechowywanie (ech). Tylko ja teraz karmię piersią i nie mogę wszystkiego "brać", a do pierwszej inseminacji jak sobie przypomnę to naprawdę porządnie się przygotowywałam pod względem suplementacji. Robiłam też wtedy histeroskopię, drożność jajowodów.

    age.png
  • Pauuulaa Autorytet
    Postów: 5685 4556

    Wysłany: 1 lipca, 22:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Awunia wrote:
    Hej dziewczyny, fajnie, że napisałyście co u Was. Pauuulaa bardzo mi przykro z powodu straty ciąży :( Już tak daleko było. Jeszcze macie 4 zarodki? Pamietam jak sie stresowaliscie, że tak dużo ich jest. Życie jest nieprzewidywalne. Mój synek skończył już niedawno rok, zaczął miesiąc temu już chodzić, jest naprawdę cudny. Myślę intensywnie o rodzeństwie. Najchętniej chciałabym mieć większą różnicę wieku, ale jak czytam jak komórki jajowe tracą na jakości po 35 roku życia to przez strach chciałabym szybciej spróbować zajść w ciążę. Dzwoniłam do swojej kliniki pierwszy raz i dopytałam czy mają jeszcze słomkę z nasieniem naszego dawcy. Wtedy zamawiałam 2 słomki(ja płaciłam za słomki i transport, bo akurat wtedy niczego nie ściągali). Pani potwierdziła, że mają i jest nasza tylko trzeba bedzie wnieść opłatę za przechowywanie (ech). Tylko ja teraz karmię piersią i nie mogę wszystkiego "brać", a do pierwszej inseminacji jak sobie przypomnę to naprawdę porządnie się przygotowywałam pod względem suplementacji. Robiłam też wtedy histeroskopię, drożność jajowodów.
    Stresowałam się ,bo nie sądziłam ,że tak to będzie wyglądać. Synka mamy z pierwszego iui, więc myślałam ,że i z ivf pójdzie gładko. No niestety....
    Zostało nam jeszcze 5 zarodków. I mam nadzieję,że z tej procedury będzie ciąża, bo do kolejnej już nie podchodzę. Także mamy jeszcze 5 szans na rodzeństwo.
    Za nami jedna iui i 4 transfery.

    A nie myślałaś iść na wizytę ,wiem że dziewczyny karmiące podchodzą nawet do transferów. Albo krótko po odstawieniu piersi. Nie do wszystkich leków trzeba odstawiać. Warto chyba iść i się dowiedzieć jak to wygląda konkretnie w twoim przypadku.

    08.2012 26tc💔
    06.2026 10 tc💔
    "Ja się wcale nie żale Panie Jezu, choć czasami trudno unieść to w sobie. Niech się stanie twoja wola Panie, tylko daj mi siłę w tej drodze..."

    👩
    pcos❌amh11,1❌ IO❌HbA1C❌insulina❌
    lewy jajowód niedrożny❌
    kariotyp✅ TSH✅ AntyTPO 10✅ cytologia✅ biopsja szyjki✅ hpv ✅

    👦
    azoospermia❌
    kariotyp❌

    age.png

    1iui 04.2022-09.05⏸️
    Beta hcg:10.05 90.1/12.05 -214
    24.05-5t3 jest zarodek
    07.06 -8t2 ❤️crl16 mm.
    24.06 10t5-crl 36.7 mm tętno170
    04.07 prenatalne-12t1-crl 5.16 cm
    09.08 17t2 175g💙
    29.08- 20t2 połówkowe🆗350g 21t3- 392g/24t6-670g/28t6-1400g/31t2- 1900g/32t3-2100g/35t3-2800g/37t3-3400g

    01.2023-38t6d/3950g/56cm👶

    WRACAMY
    11.24 iui❌
    23🥚➡️MII19➡️9❄️
    1FET-cb
    2FET-cb
    3FET-b-hcg-0
    4FET9+2poronienie zatrzymane🖤💔
‹‹ 1458 1459 1460 1461 1462
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

7 sposobów jak przetrwać przesilenie wiosenne i jak szybko zajść w ciążę!

Przesilenie wiosenne dla wielu kobiet jest trudnym okresem przejściowym, kiedy mogą pojawiać się problemy ze snem, nadmiernym zmęczeniem, brakiem energii, czy obniżoną koncentracją. Wszystko to może mieć wpływ na gospodarkę hormonalną i kobiecą płodność. Jak w tym czasie przygotować się do ciąży? Jakie są skuteczne sposoby na poprawę płodności? Jak szybko zajść w ciążę, wprowadzając proste nawyki do codziennego stylu życia?

CZYTAJ WIĘCEJ