CLO
-
WIADOMOŚĆ
-
Topola - chyba pokrywają nam się cykle
To jest mój 2 cykl z clo, wczoraj wzięłam ostatnie clo,a jutro idę na monitoring (12 dc).
Mam podobnie jak ty, nic nie czuję, w poprzednim cyklu nie czułam również żadnego ból. Owu wiem, że miałam po śluzie i po libido
Teraz cisza, też czekam z niecierpliwością!
Ciekawe co udało nam się "wyhodować"
Lillith, Topola lubią tę wiadomość
-
Rotaszek - to trzymam kciukni mocno za nasze cykle. A czy bez Clo miałaś owulację? Ja bez leków niestety nic. Nic nie rosło, nic się nie działo, niekończące się cykle. Mam PCOS
Jutro też idę na monitoring, ciekawe co tam będzie. Oby jakies jajoDaj znać jak u Ciebie. Miłej nocy i powodzenia.
rotaszek lubi tę wiadomość
-
Trzymam za Was mocno kciuki
rotaszek, Topola, Anette lubią tę wiadomość
Starania od 2009,
AMH 1,0; LUF, insulinooporność, endometrioza IV, adenomioza
2001 naturalny Cud, Aniołek 22tc [*]
Novum
INVICTA:
3 pełne procedury IVF - 9 strat
11.05. - FET 4.1.2 cykl naturalny - walcz Kruszynko🍀❤
5dpt ⏸
21 dpt pęcherzyk ciążowy
31 dpt mamy ❤
4.01 urodził się nasz Cud 🥰
❄❄ -
Hejo
Jestem po monitoringu , wynik: lewy jajnik wyprodukował pęcherzyk/torbielkę (?)o rozmiarach 1,39. Prawy natomiast 2 pęcherzyki o rozmiarach poniżej 1 cm - 0,7 i 0,9.
To 12 dc, chyba za małe co?
Topola, nie miałam wcześniej sprawdzanej owulacji,ale miałam miesiączki po odstawieniu tabl. anty. Teraz biorę to nieszczęsne clo i dzisiaj był mój 1 monitoring. Ja z kolei mam problem z tarczycą - niedoczynność spowodowana hashimoto. W skutek tego hiperprolaktynemia. Nie wiem czy coś jeszcze się przyplątało...Topola lubi tę wiadomość
-
rotaszek wrote:Hejo
Jestem po monitoringu , wynik: lewy jajnik wyprodukował pęcherzyk/torbielkę (?)o rozmiarach 1,39. Prawy natomiast 2 pęcherzyki o rozmiarach poniżej 1 cm - 0,7 i 0,9.
To 12 dc, chyba za małe co?
Topola, nie miałam wcześniej sprawdzanej owulacji,ale miałam miesiączki po odstawieniu tabl. anty. Teraz biorę to nieszczęsne clo i dzisiaj był mój 1 monitoring. Ja z kolei mam problem z tarczycą - niedoczynność spowodowana hashimoto. W skutek tego hiperprolaktynemia. Nie wiem czy coś jeszcze się przyplątało...rotaszek lubi tę wiadomość
-
Jestem po monitoringu. Nic nie wyroslo
Jedyna dobra informacja, to ze endometrium wygladalo ok. Ale w jajnikach nic sie nie dzieje
tzn. Mam pelno malych, niedojrzalych pecherzykow (cyst), ale zadnego dominujacego. Ginekolog powiedziala, ze moze byc za wczesnie i ze bedziemy kontrolowac znowu w nastepnym tygodniu.
Szkoda, troche mi smutno z tego powodu. Zeby tak calkiem nic? Martwi mnie, ze Clo nie zadziala i nawet na lekach nie bede miala owulacji. No co za cholerne jajniki!Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 maja 2014, 17:52
-
Topola wrote:Jestem po monitoringu. Nic nie wyroslo
Jedyna dobra informacja, to ze endometrium wygladalo ok. Ale w jajnikach nic sie nie dzieje
tzn. Mam pelno malych, niedojrzalych pecherzykow (cyst), ale zadnego dominujacego. Ginekolog powiedziala, ze moze byc za wczesnie i ze bedziemy kontrolowac znowu w nastepnym tygodniu.
Szkoda, troche mi smutno z tego powodu. Zeby tak calkiem nic? Martwi mnie, ze Clo nie zadziala i nawet na lekach nie bede miala owulacji. No co za cholerne jajniki!
Może w następnym cyklu spróbuj z większą dawką?Topola lubi tę wiadomość
-
Ingebjorg - Myślę że w tak właśnie zrobię. Liczę na to, że jeśli teraz nic nie wyhoduję to w następnym cyklu zwiększymy dawkę. Narazie ginekolog powiedziała, że w zasadzie to i tak ie spodziewała się tam jeszcze cokolwiek znaleźć bo za wcześnie i że jak przyje za tydzień to zobaczymy. Może coś urośnie wtedy.
Powiedziała też, że muszę być bardzo ostrożna z tą stymulacją bo mam bardzo dużą rezerwę jajnikową. Co teoretycznie jest dobre, ale jeśli te pęcherzyki zaczęłyby nagle rosnąć wszystkie na raz to może to być niebezpieczne. Dlatego muszę być pod kontrolą i muszę być ostrożna z dawką i tempem stymulacji.
Chanela - trzymam kciuki. To też mój pierwszy cykl z Clo. Daj znać koniecznie po monitoringu jutroChanela lubi tę wiadomość
-
Szpilka dzięki
Zgadzam się z Tobą,poczekamy - zobaczymy.
Topola,ty też nie trać nadziei,mamy jeszcze czas w tym cyklu,aby coś wyhodować
Ja mam przychodzić codziennie na monit,mogę looknąć jak tam sprawy się mają
Chanela powodzenia!Topola lubi tę wiadomość
-
Topola....to poczatek, nie martw sie. Nawet na najbardziej oporne jajniki sa sposoby
Lekarz z pewnoscia zwiekszy Ci dawke i beda piekne pecherzyki
Powodzenia dziewczynki, ja tez czekam cierpliwie i odliczam dni. Czuje pobolewanie jajnikow ( lewy mocniej) i troche sobienwkrecam ze moze porobily sie torbiele... Nie mam mozliwosci monitoringu i takie dziwne mysli chodza mi po glowieTopola lubi tę wiadomość
Trzy Aniolki w niebie, jeden z nami na ziemi
Staramy sie o kolejnego... -
Dziękuję dziewczyny za wsparcie i wiarę w moje jajniki. Macie jak najbardziej rację. Dopiero początek, jest jeszcze czas. Niech się więc te jajniki spokojnie biorą do roboty.
Rotaszek.....trzymam mocno kciuki za pęcherzyki. Niech rosną zdrowo maleństwa
Anette....nie martw się na zapas. Na pewno jest ok i nie będzie torbieli. A jeśli nawet to się grzecznie wchłoną i nie będzie problemu.
Miłej nocy. Powodzeniarotaszek, Anette lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyHej
Jestem tutaj nowa i jestem przed pierwszym cyklem z CLO. Mam policystyczne jajniki więc moja ginekolog zaleciła mi 1 tab dziennie. Po przeczytaniu ulotki CLO mam obawy czy nie utwożą się aby na tych moich nieszczęsnych jajnikach torbiele.
Jak narazie czekam na @. -
Madziunia ja tez mam policystyczne jajniki i dostalam odrazu dawke clo 2x1, mimo tej dawki nie zrobily mi sie zadne torbiele ani nic innego, takze bedzie dobrze
Topola u mnie tez na pierwszym monitoringu lekarz krecil nosem ze pecherzyki sa plaskie i raczej nie sadzi zeby byla z nich owulka a na nastepnej wizycie juz nie bylo dwoch pecherzykow bo peklytakze na wszystko jest jeszcze szansa!
Anett ja tez czekaam. Narazie do piatku bo mam monitoring
tez sie denerwuje bo dzis rano bolal mnie brzuch jak na @
ale moze oprostu to byl taki bol owulacyjny... tylko czkac nam pozostalo
Topola, Anette lubią tę wiadomość
-
hej a ja tak z innej beczki w sumie za mną 3 cykle z CLO , o dziwo 2 pierwsze miałam bez monitoringu i udało nam się zajść w 2 cyklu z CLO na dawce 2x1tabl, ale poroniłam i miałam 4 cykle przerwy pp 1cs z CLO i w 13dc pęcherzyk przy dawce 2x1 od 5 do 9dc miał 19mm a 16dc miał już 26mm nie pękł, cykl bezowulacyjny, skutek odstawienia anty, obecny cykl naturalny bo lekarz nie chciał ryzykować powstania torbieli w razie gdyby niepęknięty się nie wchłonął, no ale na tym naturalnym cyklu w 16dc pęcherzyki w lewym 10mm w prawym 11mm więc znowu cykl bezowulacyjny, dziś mam wizytę i zobaczymy co tam się dzieje i pewnie też dziś lekarza o to spytam ale może któraś z Was o tym myślała i może pytała lekarza albo może coś na ten temat wie, wydaje mi się to głupim pytaniem ale jestem ciekawa jak to jest..bo skoro naturalnie pęcherzyki nie rosną no to można kolokwialnie określić je jako "wadliwe" no i chcąc nie chcąc przy stymulacji CLO (bądź innym lekiem) taki pęcherzyk rośnie i pęka i uwalnia teoretycznie komórkę (czasem pęcherzyki są puste) i teraz tak mnie zastanawia czy w takim podkarmionym "wadliwym" pęcherzyku ta komórka jest "zdrowa" czy może też "wadliwa" ale na tyle "dobra", że nadaje się do zapłodnienia ale później wytwarzają się wady i np dochodzi do poronienia...może trochę zakręciła, ale mam nadzieję, ze wiecie o co mi chodzi i może któraś z Was coś ciekawego na ten temat powie
-
nick nieaktualnyTopola bądź ostrożna z tą zwiększoną rezerwą...ja już przy drugiej stymulacji 2x1 dorobiłam się w ciągu 3dnia brania clo - miałam monit - torbiel ponad 3cm, która w ciągu następnych 2 dni bez leków już, urósł do ponad 4cm, następnie wypełnił się krwią ---- "schodził" 1,5miesiąca, a jak "pękał" to cały dzień spędziłam na kolanach z płaczem....więc spokojnie....teraz nie zareagowałaś, ale zareagujesz i nie jest potrzeba od razu większa dawka, daj czas dla organizmu aby "poczuł" tego kuksańca od clo...
pozdrawiam -
no i mam odp na moje pytanie
Relacja z dzisiejszej wizyty: cykl bezowulacyjny, owulacji nie było i nie będzie, jakoś nie spodziewałam się rewelacji w tej kwestiino i po USG wizualnie wszystko tak OK
więc na spokojnie lekarz zapisał mi CLO
ale trochę inaczej niż zwykle bo wcześniej brałam od 5 do 9dc a teraz mam już od 3 do 7dc to mi pewnie skróci cykl
jeśli owulacja będzie normalnie
to mi nawet pasuje
tylko zapomniałam się spytać jak to będzie bo mam dzwonić w trakcie bądź po @ żeby umówić się na USG pomiędzy 13/16dc (standardowo) tylko jak ja brałam CLO 2x1tab (teraz też tak mam) ale od 5 do 9dc to w 13dc już pęcherzyk miał 19mm to jak teraz będę brała CLO wcześniej to mogę pójść na USG jak już będzie po pęknięciu nawet,hmm.. chociaż lekarz zawsze mi mówił, że USG można robić np 13dc by zobaczyć jak tam to CLO działa albo np 16dc nawet jak już będzie po owulacji to on i tak to zauważy na USG więc chyba będzie dobrze
no i jeśli dam radę to przed kolejną @ tak na 7 dni przed nią (będę strzelała) mam zrobić progesteron bo w tym cyklu nie ma sensu bo skoro jest cykl bezowulacyjny to progesteron będzie niski
i ogólnie dziś trochę podpytałam dokładnie o tą całą stymulację jak te pęcherzyki nie rosną naturalnie to czy one są jakby "wadliwe" i czy taka wypuszczona komórka z pęcherzyka po stymulacji może być "wadliwa" ale możliwa do zapłodnienia i że wtedy może dojść do poronienia, no i lekarz mi ładnie wytłumaczył, rozrysował
no i mówi, że zawsze zgadzając się na stymulację podejmujemy jakieś ryzyko i to wszystko zależy jak taka komórka będzie się dzieliła a na to nie mamy zbytnio wpływy, no i może być tak, że cykl będzie nieudany, udany, albo może być wczesne poronienie bądź ciąża mnoga i tutaj się uśmiechną i stwierdził, że jak będzie ciąża bliźniacza to będziemy się cieszyć
On tak fajnie to wszystko mówi jakby ta ciąża miała być z NIM
no i na końcu ja podsumowałam, że był cykl z CLO nieudany
było poronienie
no to teraz musi się udać i musi być wszystko dobrze
No w końcu płacę stówkę za wizytę to wykorzystałam ten czas i tak sobie pogawędziłam z lekarzem pół godzinki
Anette lubi tę wiadomość
-
Madziunia...nie martw się na zapas bo stres szkodzi policystycznym jajnikom (eh, łatwo się mówi,wiem)
Przy początkowej dawce 1 tabletki dziennie powinno być ok. Ja też mam taką nadzieję, bo też mam PCOS i właśnie jestem w trakcie pierwszego cyklu z Clo.
Kejti91...dziś już po wszelakich narzekaniach na moje jajniki i nie rosnące pęcherzyki postanowiłam spokojnie poczekać. Trzymam kciuki za Twój monitoring.
Malenq...Myślę, że właśnie tego też obawia się moja ginekolog i dlatego narazie nic nie wspominała o zwiększeniu dawki. Póki co mówi, że mam czekać i przede wszystkim kontrolować z nią raz w tygodniu.
Magda_lena88...Twoje pytanie dało mi do myślenia. Masz rację, to ciekawe. Dobrze, że Twój lekarz tak to nam tu wszystko dobrze wytłumaczył. Czyli przy stymulacji zawsze trzeba liczyć się z ryzykiem, że urośnie akurat taki wadliwy pęcherzyk, ale przynajmniej jest nadzieja, że wcale tak nie musi być. Poza tym i bez stymulacji może być taka sytuacja w końcu.
Trzymam kciuki za wszystkieMalenq lubi tę wiadomość