Odpowiedz

endometrioza

Oceń ten wątek:
  • urocza Autorytet
    Postów: 1639 986

    Wysłany: 28 sierpnia 2014, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 lutego 2016, 15:31

    3jvzi09kqvn0mrn0.png
  • urocza Autorytet
    Postów: 1639 986

    Wysłany: 28 sierpnia 2014, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    żeby nie było nudno to jeszcze mięśniaki w macicy ;)

    3jvzi09kqvn0mrn0.png
  • Adelo Autorytet
    Postów: 393 156

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cassie - powiem Ci, że coś w tym jest, bo zaczęłam 6 opakowanie, a od 5 powiedziałabym, że znowu odczuwam pewne objawy.. w trochę inny sposób :/ Czyli po pierwszym miesiącu organizm się przyzwyczaja do leku, a potem jakby zaczyna go nie tolerować znowu? Hmmy.. A plamień nie masz się co bać, ważne, żebyś okresu nie miała i mogła odpocząć :)

    Urocza trzymamy kciuki :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 sierpnia 2014, 09:18

    "Śpiesz się powoli" // www.MojeEndoLife.pl
  • my dream Autorytet
    Postów: 507 445

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 10:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adelo - czy to znaczy, że podczas brania tego leku nie będzie okresu?? czy miałaś objawy depresji i lęku, jak to pisze w ulotce??
    Mam dość trudny charakter i jak leki go jeszcze spotęgują to chyba pozabijamy się z mężem. Boję się tego.

    mhsvh371pdpt408y.png
  • Adelo Autorytet
    Postów: 393 156

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 12:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My dream - w większości przypadków dziewczyny nie mają okresu. I to jest jak najbardziej dobre, bo jak nie miesiączkujesz, to choroba tym bardziej nie ma jak się rozwijać. Ja mierzyłam temperaturę. Kiedy zaczęłam brać Visanne tak się złożyło, że to był mój 1dc i po 2 dniach temperatura wzrosła i utrzymuje się po dzień dzisiejszy na moim wysokim poziomie, co znaczy, że jestem tak jakby cały czas w III fazie lutealnej przed okresem. Już wtedy w sumie przez to wiedziałam, że nie będę miesiączkować od kiedy zaraz mi wzrosła.

    Co do objawów, to miałam na początku huśtawki nastroju, byłam chodzącą bombą zegarową, ale to przeszło. I uwierz mi, że też się bałam jak to odbierze mój mąż, ale naprawdę nie było źle. To jak się czujemy to raz, a to jak się same tym wszystkim nakręcamy to dwa - trzeba się po prostu nauczyć z tym funkcjonować i będzie dobrze, bo uwierz spodziewałam się po sobie wtedy większych odchyleń w zachowaniu swoim :)

    "Śpiesz się powoli" // www.MojeEndoLife.pl
  • CassieMK Autorytet
    Postów: 729 865

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój lekarz mówił, że okresu nie będzie, ale mam się nie zdziwić, jak przez pierwsze 2 miesiące jeszcze się pojawi ;-) ja liczę na to, że go nie będzie, skoro przez pół roku i tak nie mogę zajść w ciążę, to niech mnie chociaż @ nie męczy :P

    Adelo, ja się plamień boję, bo kiedyś przy antykach plamiłam non stop przez 3 tygodnie i bardzo mi to życie utrudniało (miałam już odparzenia od wkładek, że o braku seksu nie wspomnę :P).

    my dream, ja się stałam w okolicach 8 tabletki niesamowitą zołzą, na dodatek na wszystko reagującą krzykiem i płaczem. Od dwóch dni biorę visanne tuż przed snem - mam co prawda problemy z zaśnięciem, ale smutki, złość i lęki przeszły - przesypiam to po prostu :) Dasz radę!

    oar89jcgzipdaets.png
  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 178

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 17:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    my dream wrote:
    Dziękuję za odpowiedź. Chyba jutro zawitam do apteki i kupie visanne. Trochę się tych efektów ubocznych :(

    Hej Kochana ja mam laparo we wrześniu i lekarz mi powiedział, że po dobrze zrobionym laparo nie powinny w ogóle być potrzebne jakiekolwiek leki. Nie wiem, czy jest sens rozregulowywać cały organizm, z drugiej strony 3 miesięce to w sumie nie jest długo....

  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 178

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    urocza wrote:
    hejka
    Ca 125 - 64, mała torbiel czekoladowa od dwóch lat i rok bezskutecznego starania.moje podejrzenie endometriozy dziś potwierdziła doktor, która będzie operować
    mamy z mężem cały pakiet, ja czekam na histerolaparoskopie na początku września, mąż dziś laparoskopie żylaków powrózka.
    czekam z lękiem bardziej na wyniki niż sam zabieg, trzymajcie kciuki.

    Hej Kochana ja endometrioza (czekam na laparo) , a mąż tylko 4 % prawidłowych plemników. Jedziemy na tym samym wózku... Widocznie musimy trochę mocniej zawalczyć o szczęście, ale głowa do góry, będzie dobrze :)

  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 178

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 17:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zielinka_97 wrote:
    Hej. Mam już wyniki Ca 125. Wyszło 9,4 U/ml, a norma do 35. Nie wiem jak się to ma do ednometriozy, ale chyba nie jest źle.

    Hej ja miałam w styczniu 6,99 a w czerwcu 10,05. Może nie będą te ogniska endometriozy duże, skoro wyniki dość niskie co? Taką mam nadzieję cały czas....

  • urocza Autorytet
    Postów: 1639 986

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 17:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    godaweri wrote:
    Hej Kochana ja endometrioza (czekam na laparo) , a mąż tylko 4 % prawidłowych plemników. Jedziemy na tym samym wózku... Widocznie musimy trochę mocniej zawalczyć o szczęście, ale głowa do góry, będzie dobrze :)

    To rzeczywiście taka sama sytuacja, mam nadzieję, że niedługo nasz wspólny wózek będzie już tylko dziecięcym :)

    godaweri, hajka lubią tę wiadomość

    3jvzi09kqvn0mrn0.png
  • my dream Autorytet
    Postów: 507 445

    Wysłany: 29 sierpnia 2014, 19:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    godaweri wrote:
    Hej Kochana ja mam laparo we wrześniu i lekarz mi powiedział, że po dobrze zrobionym laparo nie powinny w ogóle być potrzebne jakiekolwiek leki. Nie wiem, czy jest sens rozregulowywać cały organizm, z drugiej strony 3 miesięce to w sumie nie jest długo....


    no właśnie Kochana borykam się właśnie z takimi dylematami.
    kurcze, nie wiem co zrobić... 3 miesiące niedługo, ale nie wiem jak zareaguje mój organizm, już bez tego się często kłócimy i chciałabym juz zajść w ciąże.
    ehh... tymbardziej jestem niepewna, bo mój gin zmieniał zdanie. Najpierw bezpośrednio po laparoskopii mówił, że nie ma sensu brać leków i marnować czas i że moje jajowody mimo, że drożne to są zniszczone i powinnam iść na in vitro. Tydzień później jak już przegryzłam tą wiadomości i się z tym pogodziłam, powiedział, że z moimi jajowodami nie jest źle, że mogę mieć utrudnione zajście w ciąże, ale jest szansa, że się uda, ale najpierw 3 miesiące visanne.
    Ucieszyłam się na naturalną ciąże, ale później zaczęłam się zastanawiać, czemu tak zmienił decyzję.

    mhsvh371pdpt408y.png
  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 178

    Wysłany: 1 września 2014, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    my dream wrote:
    no właśnie Kochana borykam się właśnie z takimi dylematami.
    kurcze, nie wiem co zrobić... 3 miesiące niedługo, ale nie wiem jak zareaguje mój organizm, już bez tego się często kłócimy i chciałabym juz zajść w ciąże.
    ehh... tymbardziej jestem niepewna, bo mój gin zmieniał zdanie. Najpierw bezpośrednio po laparoskopii mówił, że nie ma sensu brać leków i marnować czas i że moje jajowody mimo, że drożne to są zniszczone i powinnam iść na in vitro. Tydzień później jak już przegryzłam tą wiadomości i się z tym pogodziłam, powiedział, że z moimi jajowodami nie jest źle, że mogę mieć utrudnione zajście w ciąże, ale jest szansa, że się uda, ale najpierw 3 miesiące visanne.
    Ucieszyłam się na naturalną ciąże, ale później zaczęłam się zastanawiać, czemu tak zmienił decyzję.
    I co zadecydowalas?

  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 178

    Wysłany: 1 września 2014, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    urocza wrote:
    hejka
    Ca 125 - 64, mała torbiel czekoladowa od dwóch lat i rok bezskutecznego starania.moje podejrzenie endometriozy dziś potwierdziła doktor, która będzie operować
    mamy z mężem cały pakiet, ja czekam na histerolaparoskopie na początku września, mąż dziś laparoskopie żylaków powrózka.
    czekam z lękiem bardziej na wyniki niż sam zabieg, trzymajcie kciuki.
    Napisz Kochana, jak tam zabieg i jaki wynik? Czekam ze zniecierpliwieniem i kibicuje Ci strasznie mocno :-)

  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 178

    Wysłany: 1 września 2014, 16:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny powiedzcie mi, czy istnieje jakaś zależność miedzy stopniem endometriozy, a wynikiem Ca-125? Tzn. czy im wyższy wynik Ca125 tym więcej ognisk endometriozy i choroba bardziej zaawansowana, a im mniej tych ognisk tym Ca125 niższe? Czy nie ma żadnej zależności? Wiem, że jest to marker słabo diagnostyczny dla endometriozy, ale moze jakiś lekarz wspominał Wam o takiej zależności albo któraś z Was jest przykładem i miała wysokie Ca125 i dużo ognisk albo niskie i mało ognisk. A moze któraś z Was miała odwrotnie? Tzn. niskie Ca125, a choroba zaawansowana? Jestem ciekawa jak to jest....

  • Luska Ekspertka
    Postów: 157 58

    Wysłany: 1 września 2014, 17:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mialam ca125 podczas miesiaczki ok. 48 jak dobrze pamietam... malo zmian w laparoskopii i minimalnych rozmiarow trudnych do wytepienia oraz bardzo aktywnych bolowo z tego co pamietam.

    Dziewczyny czy ktoras moze ma bole brzucha (takie jakby skurcze ) po oddaniu moczu rano w II fazie cyklu? Mnie cos takiego dopada co miesiac i napewno jest zwiazane z endometrioza, tylko jeden miesiac po odstawieniu zoladexu nie mialam takich boli... koszmar!!

    <a href="http://fajnamama.pl"><img src="http://fajnamama.pl/suwaczki/oishz1z.png" /></a>
  • Adelo Autorytet
    Postów: 393 156

    Wysłany: 1 września 2014, 18:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak mam zaawansowaną endometriozę, to nie wiem, którego stopnia, bo usuwali mi tylko z jajników, ale biorąc pod uwagę moje dolegliwości, które miałam, a które mi zniknęły przy Visanne, to śmiem twierdzić, że mam endo dosyć zaawansowane. CA 125 miałam 95.

    "Śpiesz się powoli" // www.MojeEndoLife.pl
  • CassieMK Autorytet
    Postów: 729 865

    Wysłany: 1 września 2014, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luska wrote:
    Ja mialam ca125 podczas miesiaczki ok. 48 jak dobrze pamietam... malo zmian w laparoskopii i minimalnych rozmiarow trudnych do wytepienia oraz bardzo aktywnych bolowo z tego co pamietam.

    Dziewczyny czy ktoras moze ma bole brzucha (takie jakby skurcze ) po oddaniu moczu rano w II fazie cyklu? Mnie cos takiego dopada co miesiac i napewno jest zwiazane z endometrioza, tylko jeden miesiac po odstawieniu zoladexu nie mialam takich boli... koszmar!!

    Luska, ja nigdy nie miałam podobnych objawów, ale mam podobne uczucie teraz, po laparotomii, nie wiem, na ile może to być związane z kwestią rozciętego brzucha ;-)

    oar89jcgzipdaets.png
  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1839

    Wysłany: 2 września 2014, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny ;)
    właśnie jestem pierwszy dzień po odstawieniu Visanne, ponieważ za dwa tygodnie mam operację i aby uniknąć zakrzepicy trzeba odstawić wszelkie hormony. Po odstawieniu piątego opakowania stwierdzam, że chce brać te tabsy z powrotem.. masakra!:( od rana ból brzucha.. już zapomniałam przez te kilka miesięcy jakie denerwujące są bóle brzucha, zaczęłam plamić i chyba zbliża się miesiączka, która czekała 4 miesiące żeby mnie pomęczyć... Chciałabym wziąć Visanne i zablokować znowu tą paskudę ale wiem, że to niebezpieczne brac hormony do operacji eh. :(
    moje CA125 było kiedys 120, potem zmalało do 89.

  • Adelo Autorytet
    Postów: 393 156

    Wysłany: 2 września 2014, 13:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mar - bardzo mi przykro :( doskonale Cię rozumiem bądź dzielna! Ja już powoli myślami też przy odłożeniu Visanne.. nie wiem co to będzie. Przede wszystkim staraj się nie myśleć o tym i dużo ćwicz, ruszaj się teraz,żeby przygotować się na operację no i żeby nie dać się "wędrującej śluzówce".

    mar lubi tę wiadomość

    "Śpiesz się powoli" // www.MojeEndoLife.pl
  • CassieMK Autorytet
    Postów: 729 865

    Wysłany: 2 września 2014, 18:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mar, ech ciekawe czy i kiedy dojdę do takich wniosków jak Ty....ja póki co chciałabym dziś wywalić moje opakowanie visanne przez okno! Po operacji o tydzień za wcześnie dostałam okres, czyli między miesiączkami miałam tylko 3 tygodnie przerwy. Teraz przy pierwszym opakowaniu Visanne zaczęłam plamić ok. 19 tabletki, a dziś to już jest coś na kształt skąpego okresu, ale najgorsze, że brzuch mnie boli bardziej niż podczas miesiączki (które zwykle przeżywałam dość łagodnie). Miałam nie mieć okresu przez pół roku, a teraz się okaże, że będę na zmianę albo plamić, albo krwawić, a jak już się organizm przyzwyczai, t wtedy przyjdzie pora na odstawienie leku... Zwariować można :P

    oar89jcgzipdaets.png
‹‹ 18 19 20 21 22 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Badania i rozwój

W OvuFriend mocno wierzymy, że moc danych może zrewolucjonizować kwestie związane z płodnością i wesprzeć wiele kobiet w poznaniu swojej płodności, szybszym zajściu w ciążę lub wykryciu na wczesnym etapie potencjalnych problemów ze zdrowiem hormonalnym.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego