Odpowiedz

endometrioza

Oceń ten wątek:
  • sylwiunia Autorytet
    Postów: 893 316

    Wysłany: 8 września 2014, 21:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    niedługo mam kolejna wizytę i szykuje mi się laparotomia, więc nie wygląda to ciekawie, ale jak ma pomóc to się zdecyduję, są nowe oznaki endometriozy, która nie daje za wygraną i cały czas atakuje

    "Nadzieja za­wiera w so­bie światło moc­niej­sze od ciem­ności, ja­kie pa­nują w naszych sercach".Jan Paweł II

    6es3onyx9001zu66.png
  • CassieMK Autorytet
    Postów: 729 865

    Wysłany: 9 września 2014, 18:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwiunia, nawet laparotomia jest do przejścia, dla dzieciaczka zrobi się wszystko, trzymam kciuki :)

    sylwiunia lubi tę wiadomość

    oar89jcgzipdaets.png
  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 178

    Wysłany: 9 września 2014, 19:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwiunia wrote:
    niedługo mam kolejna wizytę i szykuje mi się laparotomia, więc nie wygląda to ciekawie, ale jak ma pomóc to się zdecyduję, są nowe oznaki endometriozy, która nie daje za wygraną i cały czas atakuje

    Kochana czytałam, że walczycie z pomocą naprotechnologii, my też. Czy w takim razie proponowała Wam instruktorka albo Wasz lekarz laparoskopię lub laparotomię (bo o niej tym razem piszesz) w Gorzowie, bo tam robi ją lekarz naprotechnolog i jest to laparoskopia bliskiego kontaktu. Gdzie robiłaś poprzednią?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 września 2014, 19:49

  • CassieMK Autorytet
    Postów: 729 865

    Wysłany: 9 września 2014, 22:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skończyłam dziś pierwsze opakowanie Visanne! :) Jeszcze 5....

    Dziewczyny, czy Wy też miałyście po tym leku taki wilczy apetyt? Od kilku dni ciągle jem, bo tak mnie ssie w żołądku, że wytrzymać nie potrafię :-/ Przytyłyście na visanne? Jak tak, to ile i w jakim czasie?

    oar89jcgzipdaets.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 września 2014, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam chciałam zapytać kto plamił. Przy vissane ja juz 2 op biorę i juz drugi. Raz plamie

  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1838

    Wysłany: 15 września 2014, 12:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hacynta ja plamiłam prawie 3 tygodnie... później miesiąc suszy i potem znowu dwa tygodnie takiego brązowego plamienia. to jest efekt uboczny Visanne, nie przejmuj się tym i kup sobie dużo wkładek.

    CassieMK - wilczy apetyt o taaak... nawet wkręcałam sobie, że jestem w ciąży :D przyznam szczerze, że trochę przybrałam na wadze przez to, że woda się zbiera w organizmie ale po odstawieniu w tydzień waga mi spadała bo tak się źle czułam, że nie miałam ochoty nic jeść. Teraz już jest dobrze - za dwa dni szpital...

  • urocza Autorytet
    Postów: 1639 986

    Wysłany: 17 września 2014, 07:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny!
    Czy już po zabiegach? Piszcie co tam u Was? jak się czujecie?
    Pozdrawiam !

    3jvzi09kqvn0mrn0.png
  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1838

    Wysłany: 17 września 2014, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja jutro idę do szpitala ale generalnie mówiąc mam doła. Wczoraj udało mi się odbyć wizytę u ordynatora oddziału, na któym będę miała operację.
    Powiedział, że moja endometrioza niestety wygląda na zaawansowaną IV stopień i powiedział, że moim jedynym wyjściem jest in-vitro i że mam działać póki jest refundowane.

  • Adelo Autorytet
    Postów: 393 156

    Wysłany: 17 września 2014, 12:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mar nie trać nadziei! Trzymam kciuki :*

    "Śpiesz się powoli" // www.MojeEndoLife.pl
  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1838

    Wysłany: 17 września 2014, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja już poważnie biorę pod uwagę in-vitro

  • Luska Ekspertka
    Postów: 157 58

    Wysłany: 17 września 2014, 17:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powodzenia podczas laparoskopii!! To duza szansa na dzieciatko, wiec warto, nawet jak niewiele pomoze to juz mamy pewnosc, ze zrobilysmy wszystko co bylo w naszej mocy, ale napewno wszystko bedzie dobrze, wierze w to.

    Powiedzcie mi Kochane, jaka wy macie miesiaczke...ja przy endometriozie mam bolesna bardzo 1 dnia i pod koniec 4go, 5 go, ale dziwny jest troche jej przebieg.... pierwszego i drugiego dnia jest obfita ze skrzepami, trzeciego tak jakby zanikala w brazowe plamienie, a pozniej czwartego dnia zamiast sie konczyc zaczyna sie znowu czerwone krwawienie czasem ze skrzepami, piaty dzien tez...szostego zamika, siodmego jest minimalne brazowe plamienie... czy to jest w ogole normalne ??? Odkad pamietam tak mam...



    <a href="http://fajnamama.pl"><img src="http://fajnamama.pl/suwaczki/oishz1z.png" /></a>
  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1838

    Wysłany: 17 września 2014, 17:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luska ja Ci powiem, że moje miesiączki zawsze tak samo wyglądają - od obfitych ze skrzepami do coraz mniejszych plamień, myślę że każdy organizm jest inny ;)

  • Adelo Autorytet
    Postów: 393 156

    Wysłany: 17 września 2014, 18:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luska, ja tak miałam dokładnie. Już myślałam, że mi się kończy, a tu znowu niespodzianka i na nowo świeże krwawienie. Takie przerwy w dostawie miesiączki, to objaw endometriozy, gdzieś o tym czytałam.

    "Śpiesz się powoli" // www.MojeEndoLife.pl
  • Luska Ekspertka
    Postów: 157 58

    Wysłany: 17 września 2014, 18:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to mnie troszke uspokoilyscie, dziekuje, czyli to u nas endokobietek normalne... czyli objaw chorobowy :)

    <a href="http://fajnamama.pl"><img src="http://fajnamama.pl/suwaczki/oishz1z.png" /></a>
  • godaweri Autorytet
    Postów: 547 178

    Wysłany: 17 września 2014, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej też mam podejrzenie endometriozy. Za niecały tydzień laparo. Okres mam od obfitego potem z dnia na dzień coraz mniejszy, a pod koniec 6-7 dzień trochę brązowego plamienia. Nie mam tak, ze mi sie rozkręca, slabnie, a potem znowu rozkręca...Brązowe plamienie pod koniec moze być związane ze zbyt niskim poziomem progesteronu w poprzedniej fazie lutealnej...

  • urocza Autorytet
    Postów: 1639 986

    Wysłany: 17 września 2014, 23:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej
    ja mam 2 dni słabiej potem intensywnie trzeci i czwarty dzień (skrzepy i leci ciurkiem). Od 5 do 8 dnia słabo, ostatnie 2-3 dni plamienia. Łącznie do 8-9dni i jeszcze 2-3 dni plamień przed okresem.
    Progesteron mam ok, ale mięśniaki też mogą powodować plamienia przed i po.

    3jvzi09kqvn0mrn0.png
  • urocza Autorytet
    Postów: 1639 986

    Wysłany: 17 września 2014, 23:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mar wrote:
    ja jutro idę do szpitala ale generalnie mówiąc mam doła. Wczoraj udało mi się odbyć wizytę u ordynatora oddziału, na któym będę miała operację.
    Powiedział, że moja endometrioza niestety wygląda na zaawansowaną IV stopień i powiedział, że moim jedynym wyjściem jest in-vitro i że mam działać póki jest refundowane.
    Będzie dobrze, teraz nie martw się wróżeniem z fusów.
    Relaks i żadnych stresów :)
    Pozdrawiam i trzymam kciuki.

    3jvzi09kqvn0mrn0.png
  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1838

    Wysłany: 21 września 2014, 13:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny, powracam do świata żywych i zdam relację z mojej operacji :)

    pierwszego dnia przyjęta do szpitala Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, dużo różnych badań, nieszczęsna lewatywa (MASAKRA).
    drugiego dnia z rana głupi Jaś, wyznawałam ponoć wszystkim miłość - nie pamiętam :)
    no i obudziłam się, lekarz - dr. Sambor Sawicki - NAJLEPSZY w laparoskopii usunął wszystko i nie naruszył moich jajników (gdzie wielu lekarzy mówiło, że w moim przypadku 7,6cm torbieli to tylko laparotomia...) operacja trwała 3 godziny, trochę się pomęczył ale dotarł do wszystkiego. Po operacji przyszedł do mnie i wszystko ładnie wyjaśnił. Planuję do niego chodzić teraz prywatnie.
    Dziewczynom z z woj. pomorskiego gorąco i szczerze polecam dr Sawickiego, który uczył się laparoskopii u samego mistrza prof. Achima Schneidera w Szpitalu Uniwersyteckim w Jenie oraz w Szpitalu Charite w Berlinie.

    A, no i zastosowano również żel antyzrostowy, którego wcale nie musiałam kupować. W wypisie jest informacja, że 300ml żelu anstyzrostowego wykorzystano (bo ładnie prosiłam)

    tutaj artykuł o lekarzu który mnie operował i o placówce: http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/3330433,maloinwazyjne-zabiegi-w-gdansku-laparoskopia-to-bezpieczna-metoda-twierdza-lekarze,id,t.html?cookie=1

    teraz wracam do świata żywych, potem mam się starać o dzidzię ale tak zapytam asekuracyjnie - po ilu dniach od laparo zaczęłyście brać Visanne?

    godaweri lubi tę wiadomość

  • Adelo Autorytet
    Postów: 393 156

    Wysłany: 21 września 2014, 17:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To super Mar, że się udało wszystko zrobić! :) Ja czekałam jeszcze na ostateczne wyniki histop zanim zostało przepisane mi Visanne, bo musiałam mieć formalnie potwierdzone, że to endo. Z wizytą kontrolną, po 3 tygodniach zaczęłam brać od operacji.

    "Śpiesz się powoli" // www.MojeEndoLife.pl
  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1838

    Wysłany: 21 września 2014, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jestem pozytywnie nastawiona :) bardzo mi żal wielu kobiet które spotkałam na oddziale.. niektórym wycinano całe macice a były całkiem młode :( były też kobiety z nowotworami i tak sobie pomyślałam, że moja sytuacja nie jest taka tragiczna... piętro pode mną był oddział położnictwa i tam leżała 3tygodniowa porzucona dziewczynka, chciałam ją zabrać ze sobą do domu ale pielęgniarki nie pozwoliły bo ponoć masa procedur jest wcześniej :) ale ta mała bezbronna istotka otworzyła mi oczy na nowe możliwości.. a nóż, jak się nie uda zajść w ciążę naturalnie (chociaż będę walczyć) to byłabym gotowa żeby pokochać taką małą istotkę, pielęgniarki powiedziały, że tyle dzieci czeka na rodziców.. może tak ma być - różne są drogi do macierzyństwa. Dziewczyny nie traćmy nadziei.

    najgorsze są te zastrzyki przeciwzakrzepowe w brzuch - właśnie mi mąż się wbijał przez pół godziny, taki niby inżynier a jak przyjdzie co do czego to mdleje ;D

    godaweri, urocza, Adelo lubią tę wiadomość

‹‹ 20 21 22 23 24 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego