Odpowiedz

HSG

Oceń ten wątek:
  • kinga27.30 Autorytet
    Postów: 4069 2835

    Wysłany: 14 września 2017, 17:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć! Pewnie ten temat był poruszony wcześniej, trudno przekopać się 142 strony wątku :) Powiedzcie mi proszę, czy po HSG miałyście dłuższy cykl? HSG mam umówione na 28.09 (8dc), a już 25.10. mam umówioną histeroskopię i boje się, że @ mi się przesunie.

    ibm2tv73nhk4mn1x.png
    2014.06. - start
    2016.02.10 - 9tc Aniołek :*
    JA: nied. tarczycy, hiperprolaktynemia, PAI-1 4G + Czynnik V R2 hetero, NK: 24%->8%, CD4/CD8: 2,90, AMH:3,5, ANA+, HSG - ok, Histeroskopia - usunięcie polipa, biopsja endo-ok, katiotypy-ok,
    ON: fragmentacja 6%, HBA 78%
    14.09.18 - 1x IUI (1 pęcherzyk) :(
    11.10.18 - 2x IUI (3 pęcherzyki) - udało się! Mamy dwa Maluchy <3 Została z nami Jedna Kruszyna :* Drugi Aniołku, patrz na nas z góry [*]
    19.06.19 - Julia 2600g 54cm - nasz wyczekany Skarb!
  • elinkagd Autorytet
    Postów: 1539 812

    Wysłany: 14 września 2017, 18:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi po hsg @ przyszła zgodnie z planem co do dnia.

    zem3anlirlcv80b3.png
    III. 2016r - początek starań
    VI.2017r. - Gameta Gdynia
    Jajowody drożne
    Niepłodność idiopatyczna
    08.01.2018 - cb :(
    09-12.2018 3podejscia IUI :(
    04.2019 - start IVF długi protokół - nieudany
    17.07.2019 - start IVF krótki protokół
    29.07.2019 - punkcja pobrano 18 kumulusow z czego 12 MII, mamy 4❄️ blastki
    26.08.2019 - transfer blaski 4bb 8dpt-1,4 U/I 10dpt<1.1U/I :(
    27.09.2019 - transfer blastki 4bb 8dpt<1.1U/I :( zostały 2 blastki
    10.2019 - histeroskopia + stratching - usunięto mały polip
    21.11.2019 - transfer blastki 4bb
    9dpt-19.8 U/I, PRG-32,34 ng/ml
    11dpt-9.1 U/I :( cb
    został już tylko 1 mrożaczek
    29.06.2020 - transfer ostatniego mrozaka, 8dpt<1.1U/l
    Brak zarodków
    Nie wiem co dalej
  • kinga27.30 Autorytet
    Postów: 4069 2835

    Wysłany: 15 września 2017, 11:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję za info, mam nadzieję, że mi też tak przyjdzie :)

    ibm2tv73nhk4mn1x.png
    2014.06. - start
    2016.02.10 - 9tc Aniołek :*
    JA: nied. tarczycy, hiperprolaktynemia, PAI-1 4G + Czynnik V R2 hetero, NK: 24%->8%, CD4/CD8: 2,90, AMH:3,5, ANA+, HSG - ok, Histeroskopia - usunięcie polipa, biopsja endo-ok, katiotypy-ok,
    ON: fragmentacja 6%, HBA 78%
    14.09.18 - 1x IUI (1 pęcherzyk) :(
    11.10.18 - 2x IUI (3 pęcherzyki) - udało się! Mamy dwa Maluchy <3 Została z nami Jedna Kruszyna :* Drugi Aniołku, patrz na nas z góry [*]
    19.06.19 - Julia 2600g 54cm - nasz wyczekany Skarb!
  • olinek91 Znajoma
    Postów: 21 9

    Wysłany: 18 września 2017, 16:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczęta, czy któraś z Was może polecić mi sprawdzone miejsce, gdzie wykonam Sono-HSG? Warszawa i okolice? Jakie są Wasze doświadczenia i wrażenia po tym zabiegu?

    hchyyx8dwj97cp6k.png
  • Pikselka Ekspertka
    Postów: 180 130

    Wysłany: 18 września 2017, 17:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olinek,będę mieć w te środę HyCoSy w fertimedice,jeśli chcesz,to napisze co i jak.

    p19uugpjlk06t2es.png

    wrzesień 2017, teratozoospermia, lewy jajowód niedrożny, pierwsza IUI. -> SYN! 06.2018r.
  • olinek91 Znajoma
    Postów: 21 9

    Wysłany: 18 września 2017, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pikselka wrote:
    Olinek,będę mieć w te środę HyCoSy w fertimedice,jeśli chcesz,to napisze co i jak.
    Poproszę o zdanie relacji, ja się trochę cykam, ale też szukam najlepszego miejsca aby wykonać zabieg ;)

    hchyyx8dwj97cp6k.png
  • olinek91 Znajoma
    Postów: 21 9

    Wysłany: 20 września 2017, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pikselka wrote:
    Olinek,będę mieć w te środę HyCoSy w fertimedice,jeśli chcesz,to napisze co i jak.
    I jak poszło? Do przeżycia? Opisz swoje odczucia :)

    hchyyx8dwj97cp6k.png
  • elinkagd Autorytet
    Postów: 1539 812

    Wysłany: 21 września 2017, 12:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też jestem po HSG który miałam 09.08. Cykl zaraz po HSG zobie odpuściliścmy ze względy ze HSG odbyło się w 11 dc więc już dosyć pożno, następny cykl, który zaczął się 26 sierpnia niestety bezowocny, Drugi cykl po HSG zaczął się wczoraj i mam wrażenie że jest inny niż poprzedni cykl. Więcej ze mnie leci, mniej skrzepów za to większy ból miesiączkowy. Ten poprzedni cykl to akurat miałam jak byłam na urlopie ale napewno tak wtedy ze mnie nie leciało jak teraz, bo by z urlopu nic nie wyszło a tak to normalnie mogłam funkcjonować.
    Czy u Was też te cykle po HSG były inne niż przed?

    zem3anlirlcv80b3.png
    III. 2016r - początek starań
    VI.2017r. - Gameta Gdynia
    Jajowody drożne
    Niepłodność idiopatyczna
    08.01.2018 - cb :(
    09-12.2018 3podejscia IUI :(
    04.2019 - start IVF długi protokół - nieudany
    17.07.2019 - start IVF krótki protokół
    29.07.2019 - punkcja pobrano 18 kumulusow z czego 12 MII, mamy 4❄️ blastki
    26.08.2019 - transfer blaski 4bb 8dpt-1,4 U/I 10dpt<1.1U/I :(
    27.09.2019 - transfer blastki 4bb 8dpt<1.1U/I :( zostały 2 blastki
    10.2019 - histeroskopia + stratching - usunięto mały polip
    21.11.2019 - transfer blastki 4bb
    9dpt-19.8 U/I, PRG-32,34 ng/ml
    11dpt-9.1 U/I :( cb
    został już tylko 1 mrożaczek
    29.06.2020 - transfer ostatniego mrozaka, 8dpt<1.1U/l
    Brak zarodków
    Nie wiem co dalej
  • Bocianiątko Autorytet
    Postów: 5280 6743

    Wysłany: 30 września 2017, 19:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. W poniedziałek mam mieć sonoHSG i mam pytanie... czy dr tuż przed hsg jeszcze podgląda jajca i stwierdza czy można jeszcze robić? Tzn czy nie jest już po owulacji? bo co się stanie jak zrobi hsg tuż po owu??? U mnie w pon będzie 10 dc - bardzo rzadko, ale zdarzało mi się mieć owu 10 dc. Dzisiaj test owulacyjny jeszcze bardzo blady, zobaczymy jutro... Zwykle owulacje mam 11-13 dc... ale to mój pierwszy cykl z clo i kurcze, tak bardzo nie chcę tracić tego cyklu... z góry dziękuję za pomoc :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 września 2017, 19:32

    laUgp2.png
    po 45 cs - 4-6 miesięcy sztucznej menopauzy, potem antyki - na wyciszenie adenomiozy przed crio.
    ❄️ 8.3 ❄️ 6.3 - na zimowisku <3 <3
    ET 9.2 - 01.08.2019 :(
    IUI - 24.10.2018 :(
    IUI - 19.11.2018 :(
    maj 2019 - histeroskopia - stan zapalny endometrium, adenomioza
    marzec 2019 - dieta bg i bm, zmiana leków i supli - bez efektu
    maj 2018 - laparoskopia - skoagulowane drobne mięśniaki
    czerwiec 2018 - immunosupresja bez efektu
    PAI-1 4G homo, ANA 1:1280, adenomioza, hashimoto, niedoczynność tarczycy, hiperinsulinemia, hiperprolaktynemia, rozjechane cytokiny, wrogi śluz
  • Pikselka Ekspertka
    Postów: 180 130

    Wysłany: 2 października 2017, 00:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bocianiątko, tak, wcześniej jest usg. Przynajmniej ja miałam. Nie robi się w drugiej fazie cyklu takich zabiegów w związku z możliwością wypłukania zarodka.

    Nie będę dobrze wspominać badania. W moim przypadku było bolesne. Tyle, że poszłam na całkowitego żywca i z nastawieniem, że na pewno nie będzie tak źle. Lewy jajowód okazał się być niedrożny (lub obkurczony przez kontrast), więc może stąd nieprzyjemne odczucia. Rozpieranie, skurcze, ból podobny do miesiączkowego wytrzymałabym, ale tutaj normalnie odjeżdżałam. Gin widziała, że blednę i pytała cały czas czy przestać, ale faktycznie- czas jest niezbyt długi no i determinacja żeby mieć to za sobą też pomaga ;)

    p19uugpjlk06t2es.png

    wrzesień 2017, teratozoospermia, lewy jajowód niedrożny, pierwsza IUI. -> SYN! 06.2018r.
  • Bocianiątko Autorytet
    Postów: 5280 6743

    Wysłany: 2 października 2017, 00:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pikselka wrote:
    Bocianiątko, tak, wcześniej jest usg. Przynajmniej ja miałam. Nie robi się w drugiej fazie cyklu takich zabiegów w związku z możliwością wypłukania zarodka.

    Nie będę dobrze wspominać badania. W moim przypadku było bolesne. Tyle, że poszłam na całkowitego żywca i z nastawieniem, że na pewno nie będzie tak źle. Lewy jajowód okazał się być niedrożny (lub obkurczony przez kontrast), więc może stąd nieprzyjemne odczucia. Rozpieranie, skurcze, ból podobny do miesiączkowego wytrzymałabym, ale tutaj normalnie odjeżdżałam. Gin widziała, że blednę i pytała cały czas czy przestać, ale faktycznie- czas jest niezbyt długi no i determinacja żeby mieć to za sobą też pomaga ;)
    Dzięki :) ja na razie mam nastawienie ze nie będzie bolało bo na pewno mam wszystko drożne ;) i rzeczywiście bardzo chce mieć to juz za sobą :) na owu na razie się nie zanosi wiec odetchnelam z ulgą :) szyjka jeszcze lekko twarda i średnio otwarta, a testy owu tez blade :) może mi się owu troszkę przesuwa po tym CLO :) w czwartek będzie kolejny monitoring i ew pregnyl :)

    laUgp2.png
    po 45 cs - 4-6 miesięcy sztucznej menopauzy, potem antyki - na wyciszenie adenomiozy przed crio.
    ❄️ 8.3 ❄️ 6.3 - na zimowisku <3 <3
    ET 9.2 - 01.08.2019 :(
    IUI - 24.10.2018 :(
    IUI - 19.11.2018 :(
    maj 2019 - histeroskopia - stan zapalny endometrium, adenomioza
    marzec 2019 - dieta bg i bm, zmiana leków i supli - bez efektu
    maj 2018 - laparoskopia - skoagulowane drobne mięśniaki
    czerwiec 2018 - immunosupresja bez efektu
    PAI-1 4G homo, ANA 1:1280, adenomioza, hashimoto, niedoczynność tarczycy, hiperinsulinemia, hiperprolaktynemia, rozjechane cytokiny, wrogi śluz
  • hondek Ekspertka
    Postów: 226 151

    Wysłany: 10 października 2017, 01:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny czy możecie polecić lekarzy/placówki prywatne w Krakowie gdzie zrobię HSG pod rentgenem ewentualnie Sono HSG ? NFZ odpada, bo za długo trzeba czekać, a ja już nie mam czasu :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 października 2017, 01:22

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 października 2017, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc dziewczyny! Przeczytalam caly watek hsg kiedy dowiedzialam sie od mojej ginekolog,ze musze je zrobic. Obiecalam sobie,ze jakkolwiek złe moje doświadczenia by nie byly to wszystko Wam opisze.
    Badanie mialam dzis na Karowej,przyszlam na izbe przyjec w 5dc (mam delikatne plamienie jeszcze) ze skierowaniem do szpitala na hsg, po wezwaniu przez pielegniarke robia wywiad,prosza o wyniki nasienia partnera,wyniki badan z grupa krwi i aktualna cytologie. Nastawcie sie na dlugie czekanie pomiedzy "przechwytywaniem" i przepytywaniem przez kolejne osoby. Potem kieruja na oddzial. Warto ubrac sie wygodnie zalozyc jakas dluzsza koszulke i leginsy poniewaz nie dostaje sie lozka.
    Po przyjeciu na oddzial znow wywiad. Potem czekanie,czekanie i dopiero po naprawde dluzszym czasie (po 2godzinach od przyjecia na oddzial w moim przypadku) wzywaja na badanie. Przed dostalam jakas tabletke przeciwbolowa,a sama lyknelam jeszcze jedna nospe max i jeden ibuprom max.
    Badanie wykonywane jest w pracowni rentgenowskiej. Podczas badania byly 4osoby- ginekolog,ktora wykonywala badanie, osoba obslugujaca rentgen,pielegniarka oraz studentka. Bylam mega zesttesowana wiec obecnosc tylu osob a tym bardziej samych kobiet w ogole mi nie przeszkadzala. Musialam polozyc sie na stole z podkurczonymi nogami, ginekolog zalozyla mi wziernik i kulociag. Przy zakadaniu kulociagu czuc delikatny bol jak przy poczatku okresu i delikatne uklocie,ktore trwa doslownie chwile. Pozniej z calym tym sprzetem w sobie trzeba "podjechac" na plecach tak by wyprostowac nogi. Ginekolog wszytko omawia krok po kroku. Zrobiono mi 2zdjecia.przed kazdym podano mi kontrast. W lewym jajniku czulam mega rozpieranie i szczypanie,ktore trwalo dluzsza chwile.Chwilka odpoczynku i znow kontrast- przy prawym czulam znacznie wiekszy bol, tez rozpychanie i dosyc ostrzejszy bol jak przy oparzeniu. Nie zrazajcie sie tym co pisze,bo sam bol trwal kilka sekund,pozniej to juz standardowy delikatny bol jak przy @. I juz. Drozne! taka bylam spieta,ze pod koniec badania jak uslyszalam czy drozne,łzy ulgi same mi pociekly.
    Pozniej juz tylko oczekiwanie na wyniki papierowe i wypis ze szpitala z wreczeniem zwolnienia do pracy za ten dzien.
    I będę kolejną, która pisze - warto dla spokoju i wyzszego dobra, ból trwa chwilę i owszem jest do przezycia bez znieczulenia.
    Ps. Ginekolog przeprowadzajaca badanie powiedziala,zeby juz dzis zaczac starania

  • moonik Autorytet
    Postów: 874 877

    Wysłany: 18 października 2017, 17:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki, za opis :) Ja wciąż przed i choć wybrałam sonoHSG w klinice nie w szpitalu, to każde doświadczenie mile widziane. Ja mam nadzieje w listopadzie zakwalifikuje się już do badania.

    mhsv4z179l7mpxmh.png
    11.12.2019 - Urodził się Franciszek (2660g, 50cm) - poród SN
    5dpt -beta 7,9 /7dpt -beta 66,7 /10dpt -beta 226,1 /14dpt -beta 1032.0 / 17dpt-pęcherzyk/24dpt- <3
    Zostało 9 ❄❄❄❄❄❄❄❄❄ blastek
    1.04.2019 - transfer crio (❄4.1.1 i ❄4.2.2)
    1 ivf/długi/FAMSI/ 5.03.19 punkcja, pobrano 26 komórek, 11 zarodków zamrożonych - hiperstymulacja
    Mąż - obniżona płodność, HBA: 74% DNA 19%, ruchliwość po 1h spada :(
    20.11.17 - sonoHSG - jajowody drożne
    Niedoczynność tarczycy * Hashimoto* Insulinooporność *
    38 lat - starania od 08.2016
  • AnkaStaranka Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 18 października 2017, 21:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny. Robiłam Sono - HSG niedawno prywatnie. Aczkolwiek wiem, że na NFZ też można (np. w Warszawie robią na Karowej bezpłatnie, na Inflanckiej, Orłowskiego i jeszcze w dwóch jakiś miejscach, zapisy są na bieżąco, nie ma problemów z długim oczekiwaniem). Różnica pomiędzy prywatnym badaniem a na NFZ polega m.in. na stawianiu różnych wymagań co do samej możliwości podejścia do HSG.
    Dla przykładu w niekt. placówkach publicznych żądano ode mnie posiewów (tlenowy, beztlenowy + na grzyby) ważnych max 2 tygodnie, tymczasem prywatnie ważność - do 2 miesięcy. Tu i tu wymagano cytologię, plus dodatkowo w publicznej placówce - grupę krwi. W publicznej placówce nie pozwalają podejść do HSG gdy się ma jakąkolwiek bakterie w posiewie, tymczasem prywatnie można podejść z bakterią (np. Streptococus - bakteria układu pokarmowego, która czasem przenika do dróg rodnych).

    Co do samego badania: najpierw ginekolog poinformował mnie o możliwych konsekwencjach, czy niepowodzeniach badania, czym mnie nastraszył i mocno zestresował. Ale po prostu musiał to zrobić, bo taka jest procedura, natomiast samo badanie jest bezpieczne, bo gdyby nie było, lekarze by go nie chcieli robić. Następnie lekarz zrobił mi USG, prawdop. żeby zobaczyć jak mniej więcej zbudowana jest macica i czy nie widzi w niej wodniaków (z wodniakami nie robi HSG, ale kieruje na laparoskopie). Potem założono mi wziernik, trochę zaszczypało, ale do zniesienia, następnie czułam takie rozpychanie macicy, tak jakby jakiś balon był nadmuchiwany, wówczas czułam takie pieczenie i gorąco w drogach rodnych, a mi samej było trochę słabo i kołowało mi się w głowie, ale wolno oddychałam. Nie czułam bólu, bardziej mi było słabo, niż boleśnie. Może to było związane z tym, że przez cały dzień prawie nic nie jadłam (przed HSGn- jeśli ma się po południu czy wieczorem należy zjeść tylko lekkie śniadanie). Dobrze, że dużo piłam i nie byłam odwodniona, bo inaczej mogłabym zemdleć. Potem lekarz coś jeszcze wkładał, a następnie położona powoli wstrzykiwała strzykawką kontrast (taki płyn z bąbelkami), a lekarz obserwował obraz na monitorze. W momencie jak kontrast był wstrzykiwany czułam ból brzucha, mniej więcej taki, jak podczas okresu. Jajowody okazały się drożne. Niemniej jednak czułam się słabo podczas i po badaniu i mało mi brakowało do zemdlenia. Natomiast nie czułam jakoś specjalnego bólu, myślę, że podczas miesiączek ból bywa gorszy, a już na pewno gorszy jest u dentysty.

    Starania od 2 lat, Zaburzenia owulacji, Hashimoto, PCOS?
  • AnkaStaranka Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 18 października 2017, 21:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Acha, i dodam, że Sono HSG miałam bez jakiegokolwiek znieczulenia, nie brałam też tego dnia jakichkolwiek leków przeciwbólowych. Natomiast po badaniu musiałam tego samego dnia wziąć antybiotyk, który przepisał mi lekarz wykonujący to badanie.

    Starania od 2 lat, Zaburzenia owulacji, Hashimoto, PCOS?
  • moonik Autorytet
    Postów: 874 877

    Wysłany: 19 października 2017, 22:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A gdzie robiłaś prywatne?

    mhsv4z179l7mpxmh.png
    11.12.2019 - Urodził się Franciszek (2660g, 50cm) - poród SN
    5dpt -beta 7,9 /7dpt -beta 66,7 /10dpt -beta 226,1 /14dpt -beta 1032.0 / 17dpt-pęcherzyk/24dpt- <3
    Zostało 9 ❄❄❄❄❄❄❄❄❄ blastek
    1.04.2019 - transfer crio (❄4.1.1 i ❄4.2.2)
    1 ivf/długi/FAMSI/ 5.03.19 punkcja, pobrano 26 komórek, 11 zarodków zamrożonych - hiperstymulacja
    Mąż - obniżona płodność, HBA: 74% DNA 19%, ruchliwość po 1h spada :(
    20.11.17 - sonoHSG - jajowody drożne
    Niedoczynność tarczycy * Hashimoto* Insulinooporność *
    38 lat - starania od 08.2016
  • Illą Koleżanka
    Postów: 42 1

    Wysłany: 26 października 2017, 13:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miałam mieć hsg dziś ale biocenoza wykazała infekcję :( Wyleczę szybko, ale mam teraz problem, bo kolejny termin jest dopiero na koniec listopada.
    Czy ktoś wie, czy mogę podejść do hsg po owulacji jeśli zawiesimy starania w tym cyklu? Wszędzie podane jest, że badanie tylko przed owu, aby nie wypłukać/ uszkodzić ewentualnego zarodka. Zarodka na pewno nie będzie. Czy lekarz odmówi badania?

    "... Proście, a bedzie wam dane..."
  • moonik Autorytet
    Postów: 874 877

    Wysłany: 28 października 2017, 07:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najpewniej zadzwoń do przychodni i zapytaj.

    Illą lubi tę wiadomość

    mhsv4z179l7mpxmh.png
    11.12.2019 - Urodził się Franciszek (2660g, 50cm) - poród SN
    5dpt -beta 7,9 /7dpt -beta 66,7 /10dpt -beta 226,1 /14dpt -beta 1032.0 / 17dpt-pęcherzyk/24dpt- <3
    Zostało 9 ❄❄❄❄❄❄❄❄❄ blastek
    1.04.2019 - transfer crio (❄4.1.1 i ❄4.2.2)
    1 ivf/długi/FAMSI/ 5.03.19 punkcja, pobrano 26 komórek, 11 zarodków zamrożonych - hiperstymulacja
    Mąż - obniżona płodność, HBA: 74% DNA 19%, ruchliwość po 1h spada :(
    20.11.17 - sonoHSG - jajowody drożne
    Niedoczynność tarczycy * Hashimoto* Insulinooporność *
    38 lat - starania od 08.2016
  • Marysia90 Autorytet
    Postów: 1358 1203

    Wysłany: 13 listopada 2017, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Odebrałąm dzisiaj wynik wymazu. Mam candida albicans, wzrost skąpy. W dniu pobrania wymazu pani ginekolog przepisała mi gynazol "tak na wszelki wypadek". myślicie mi ze z takim wynikiem mogę pomarzyć w tym miesiącu o hsg?

    5b09j44jj86byg4v.png
    08.2016 poronienie - 6tc
    12.2017-02.2018 I, II, III IUI ;(
    05.2018 ivf (21.05 punkcja, 26.06. transfer)
    Beta: 7dpt -32,35, 9 dpt - 68,74, 11 dpt -183,60, 13 dpt -524,20, 15 dpt -1038
‹‹ 140 141 142 143 144 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Brak okresu a negatywny test ciążowy, czyli o przyczynach spóźniającej się miesiączki

Każda kobieta doświadczyła lub doświadczy spóźniającej się miesiączki, nie będąc w ciąży. Z jakich przyczyn miesiączka może się spóźniać? Co robić, kiedy krwawienie miesiączkowe nie wystąpiło, a testy ciążowe wychodzą negatywnie? Po ilu dniach warto zgłosić się do lekarza? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego