Odpowiedz

HSG

Oceń ten wątek:
  • amica Autorytet
    Postów: 2727 1791

    Wysłany: 25 listopada 2017, 23:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Klusix, bardzo chętnie. W wiadomosci napisze Ci mojego maila.
    Dzięki!

  • Klusix Autorytet
    Postów: 399 248

    Wysłany: 26 listopada 2017, 14:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    amica wrote:
    Hej Klusix, bardzo chętnie. W wiadomosci napisze Ci mojego maila.
    Dzięki!
    nie wiem, czy mogę otzymywać wiadomości - nie mam wykupionego premium

    36 lat, PCO i niedoczynność tarczycy (ustabilizowana)
    08.2018 - pierwsza próba IVF :(
    11.2018 punkcja, 8 zarodków zamrożonych
    12.2018 kriotranfser dwóch blastek :(
    Luty 2019 kriotranfser dwóch blastek :(
    6 maja 2019 kriotranfser dwóch blastek, beta 9 dpt - 23, 11 dpt -38,9, 14 dpt - 134,3, 16 dpt - 289,7, 18 dpt 629, 23 dpt 1800, 25 dpt 3080
  • amica Autorytet
    Postów: 2727 1791

    Wysłany: 26 listopada 2017, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej to może tutaj wstaw.

  • demelza Przyjaciółka
    Postów: 94 55

    Wysłany: 27 listopada 2017, 16:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny. miałam hsg w Cieszynie w Szpitalu Śląskim i podzielę się wrażeniami. Byłam bardzo zestresowana ponieważ wcześniej naczytałam się w internecie przerażających historii :)) Bałam się do tego stopnia, że rozważałam rezygnację lub zabieg w całkowitym znieczuleniu prywatnie. Jednak lista wymaganych badań w Gyncentrum była tak długa, że całe przedsięwzięcie zajęłoby min dwa miesiące (o kosztach nie wspominając). Zaufałam więc mojej lekarz prowadzącej, która mnie uspokoiła i umówiła mnie na badanie w szpitalu zaraz po rozpoczęciu nowego cyklu. Gdy przestałam plamić miałam zrobiony wymaz. Kolejnego dnia zaczęły się dni płodne i prawdopodobnie owu.wystąpiła wcześniej niż zwykle. Niestety wszystko tak się ułożyło, że cykl spisuję na straty. Mimo, że w tym cyklu odpuściliśmy starania dla pewności zrobiłam jeszcze betę i z wynikami zostałam przyjęta na oddział w 13 dc.
    Stresujące czekanie w kolejce do izby przyjęć zajęło ponad 1godz. Po zarejestrowaniu znowu czekanie na położną jakieś pół godz. Zrobiła wywiad, przebrałam się i przeszłyśmy na oddział gdzie dostałam łóżko i miałam czekać. Po chwili zjawiła się lekarka i zaprosiła do gabinetu. Kolejny wywiad, podanie dożylnie leku rozkurczowego i zaczynamy. Pani, nie wiedzieć czemu, udzieliła się moja nerwowość, narzędzia jej leciały z rąk a pierwszy cewnik ze mnie wypadł :) Ostatecznie się udało i był to najmniej przyjemny punkt programu. Pieczenie w szyjcie a następnie ból jak przy mocniejszym okresie. Gdybym nie musiała wstawać z fotela to nawet bym się nie skrzywiła... Okazało się, że na rtg jedziemy kilka pięter w dół więc w piżamce, na wózku, z bolącym podbrzuszem zostałam przeciągnięta do windy (czekanie na windę najdłuższe 5 min. w życiu). W pracowni rtg były 3 dodatkowe lekarki. Bardzo życzliwe i zainteresowane. Widząc nerwowość tej pierwszej szybciutko i bezboleśnie uwinęły się ze zdjęciami (podawania kontrastu nawet nie poczułam) i całe szczęście bo pod koniec kontrast zaczął wypływać razem z cewnikiem :)) Werdykt oba jajowody drożne. Na górę wróciłam na własnych nogach i śmiejąc się z całej sytuacji. Położyłam się do łóżka i po godzince mogłam iść do domu. Podsumowując w moim przypadku badanie nie warte takiego wielkiego strachu. Gdyby wszystko odbyło się na jednym fotelu a badanie przeprowadził mój lekarz to całość trwałaby max 5 minut a ból nieraz jest silniejszy przy okresie.
    Trzymam mocno kciuki za dziewczyny, które dopiero czekają na hsg.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 listopada 2017, 16:16

    r. 82, starania od 08-2015
    11.2017 hsg jajowody drożne - 03.2018 AMH 0,379 - 04.2018 histeroskopia, usunięty polip - 21.05.2018 AMH 1,18!
    30.05. MSOME 0% plemników I kl. morfo. 4%
    05.06. IUI :( 04.07 punkcja 3 pęch. 1 kom.❄️ 28.07. IMSI 3pęch.2kom 31.07 transfer <3
  • Patycjaa88 Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 16 grudnia 2017, 23:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, przeczytałam kilkanaście stron tego forum i postanowiłam, że również podzielę się z Wami swoją opnią. Wczoraj o 09:30 miałam robiony zabieg HSG w szpitalu w Sulechowie K/ Zielonej Góry. Staraliśmy się 2 lata , w końcu otrzymałam od swojego gino skierowanie na HSG.
    Musiałam być naczczo, przed zabiegiem lekarz zrobił mi standardowe USG , byłam w 12 dniu cyklu , pęcherzyk jak najbardziej praktycznie gotowy do zapłodnienia , lecz otrzymałam informacje, iż w tym miesiącu niewskazane jest staranie się o dzidzię z racji kontrastu w jajowodach.
    Przeszliśmy na salę zabiegową, kazano rozebrać się od pasa w dół i czekać. Bardzo się bałam, nogi mi
    się trzęsły, ale pomyślałam co ma być to będzie i idę na żywioł. Po chwili otrzymałam pół dawki dolarganu dożylnie, momentalnie zaczęło kręcić mi się w głowie , czułam ogólne otumanienie.
    Przeszliśmy do działania. Lekarz założył wziernik, po chwili zaczął wpuszczać kontrast. Mnie bolało niesamowicie, rozpierający ból, łzy leciały, krzyczałam i płakałam z niemocy. Dołączę się do stwierdzenia, iż każda z nas ma inny próg wytrzymałości bólu a
    chcę dodać, że na ból jestem bardzo odporna. Lekarz widząc moją relację kazał pielęgniarce podać natychmiast kolejne pół dawki
    Dolarganu. Mi nic nie pomógł nadal czułam ostry ból jakby zaraz macica miała wybuchnąć i nie pisze po to, aby Was zniechęcić tylko miejcie na względzie fakt, że badanie nie należy do przyjemnych. Jedyny plus jest taki, że badanie trwa stosunkowo krótko - Ok 10-15min. Ból podobny do bóli miesiączkowych lecz z ogromnie większą mocą. Po badaniu kręciło mi się w głowie, pielęgniarka pomogła mi się ubrać. Podszedł do mnie lekarz i wstępna diagnoza - oba jajowody niedrożne- stąd też ten okropny ból. Nie jest to jeszcze potwierdzone, bo w poniedziałek otrzymam pełen opis plus opinię specjalisty, który profesjonalnie potrafi odczytać wynik ze zdjęć RTG. Kolejny krok to operacja laparoskopia, jeżeli nie pomoże to ostateczność in vitro . Po zabiegu nie krwawiłam, lecz nadal odczuwam bóle w podbrzuszu, ogólne napięcie i zle samopoczucie. Nie mniej jednak nadal jestem pełna
    nadziei i optymizmu, wierzę, że laparo pomoże udrożnić te jajowody. Dbajcie o siebie dziewczęta i najważniejsze to pozytywne
    nastawienie! Za każdą z Was trzymam kciuki i gorąco pozdrawiam ☺️

    Pati88
  • Butterfly23 Przyjaciółka
    Postów: 179 36

    Wysłany: 18 stycznia 2018, 14:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, mam kilka pytań...
    Jutro mam badanie HSG.
    1) Czy przed badaniem jest robiona lewatywa ?
    2) Czy jest zakładany cewnik ? Jeśli tak, to po co ?

    Z góry dziękuję za odpowiedzi :)

    Niedoczynność, hashi, IO, MTHFR, hiperprolaktynemia, PCOS, hiperinsulinemia
    05.2019: IUI 😞
    01.2020: Laparoskopia✔️
    Histeroskopia z chromotubacją✔️

    HOMA-IR: 4,07 glucophage 1000 2x1
    TSH: 1,8

    03.2020- pierwsza naturalna owulacja od 2,5 roku 👍
    04-09.2020- starania na naturalnych cyklach
    10.2020- Puregon/ acard 75/ ovitrelle/ progesterone/ folian 400
    10.2020- IUI 😞
    Puregon/ acard 150/ folian/ wit. B12/ żelazo/ ovitrelle/ progesterone
    05.12.2020- Puregon/ acard 150/ folian/ ovitrelle/ luteina 200
    🦠
    01.2021
    Leki + suplementy
    Naturalna owulacja
    05.2021
    Szpital- diagnostyka hormonalna
    ———————————
    -5kg
  • alex0806 Autorytet
    Postów: 9020 5566

    Wysłany: 19 stycznia 2018, 11:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. Za tydzień w czwartek czeka mnie badanie HSG, na Reymonta w Opolu. Powiedzcie mi, czy któraś z was miała tam to badanie wykonywane? I jak to wyglądało? Czytałam posty z 2013 roku że masakra, ale liczę na to, że coś się zmieniło. Byłam w grudniu w tym samym szpitalu na badaniach na PCOS i było naprawdę dobrze, żadnych scen ze świeceniem tyłkiem przed kilkoma osobami itd... Ale HSG się obawiam przez te opinie, chociaż wiem, że muszę wykonać to badanie i jest ono warte wszystkich cierpień, jeśli w końcu zajdę w ciążę :)
    I podbijam powyższe pytania, też się chętnie dowiem jak to wygląda obecnie.

    wnid9vvj4uzno34f.png

    Aniołek 04.06.2018 - 10 tc. Aniołek 26.10.2018 - 5 tc.
    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, MTHFR 1298 homo, Leiden hetero, PAI-1 4G homo.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 stycznia 2018, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Butterfly23 wrote:
    Hej, mam kilka pytań...
    Jutro mam badanie HSG.
    1) Czy przed badaniem jest robiona lewatywa ?
    2) Czy jest zakładany cewnik ? Jeśli tak, to po co ?

    Z góry dziękuję za odpowiedzi :)
    Pewnie już za późno, ale lewatywa nie jest robiona. Cewnik miałam zakładany :)

  • Yvonne32 Debiutantka
    Postów: 6 13

    Wysłany: 19 stycznia 2018, 15:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja idę na Hsg pod koniec miesiąca. Od 5 lat się staramy i stwierdziliśmy, że nadszedł czas poszukać przyczyny niepowodzeń. @ mam jak w zegarku, cykle 26 dniowe, mąż mieści się w normach WHO z 4% prawidłowych plemników. Mam już 10 letniego syna. Owulacje są, progesteron w normie, prolaktyna prawie w normie. Będę robić hsg u siebie w szpitalu (jestem pielęgniarką) i powiem wam jedno. Boję się tak samo jak nie bardziej niż wy.ginekolog kazała starać się zaraz po zabiegu i nie tracić czasu. Pozdrawiam

  • alex0806 Autorytet
    Postów: 9020 5566

    Wysłany: 19 stycznia 2018, 17:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się naczytałam, że przy badaniu obecnych jest kilka osób, że rozbierasz się przy wszystkich i w ogóle... Prawda to? Kurcze, ja raczej do najbardziej odważnych nie należę. I nie chciałabym, żeby np. jacyś studenci się na mnie gapili. Nie tyle bólu się boję, co tej całej otoczki wstydu. Jak będzie taka sytuacja to mogę sobie zażądać, żeby ich wyprosić?? Głupie pytanie, ale po prostu nie chcę się dodatkowo i niepotrzebnie stresować.

    wnid9vvj4uzno34f.png

    Aniołek 04.06.2018 - 10 tc. Aniołek 26.10.2018 - 5 tc.
    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, MTHFR 1298 homo, Leiden hetero, PAI-1 4G homo.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 stycznia 2018, 18:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny! Absolutnie nie bójcie się tego badania! Jak pisałam kilka postów wcześniej - HSG miałam robione na Karowej w Warszawie na NFZ. Bez znieczulenia (wcześniej łyknęłam ibuprom max i nospe max, ale na ok.30 min przed zabiegiem pielęgniarka dała mi jeszcze jakąś tabletkę) Badanie opisałam bardzo szczegółowo (zobaczcie sobie mój post z 18 października 2017).

    @Butterfly23 Żadnego cewnika, żadnej lewatywy! (chyba, że szpital/klinika gdzie masz mieć przeprowadzony zabieg ma to w swoich wytycznych.

    @Butterfly23 @Yvonne32 Przed badaniem byłam jak każda z Was kłębkiem nerwów, naczytałam się przerażających opinii, a w dniu badania nogi trzęsły mi się jak galareta. Podkreślam - to, jak boli zależy na pewno od drożności i wytrzymałości każdej z Was. Ja jestem straszną beksą (haha mój nick) jak boli. A przeżyłam i uważam, że borowanie zęba u dentysty bez znieczulenia jest gorszym przeżyciem niż to. AUTENTYCZNIE.

    @alex0806 Ja rozbierałam się w osobnym pomieszczeniu bez świadków, założyłam dłuższą bluzkę za pupę żeby po wyjściu nie świecić gołym tyłkiem po oczach. Przy badaniu były 4 osoby u mnie, same kobitki: Ginekolog wykonująca badanie, świeżo upieczona ginekolog, która chciała w badaniu uczestniczyć, położna oraz Pani radiolog wykonująca zdjęcia RTG. Jeżeli mocno się wstydzisz to podejdź do tematu w ten sposób, że poczucie wstydu przyćmi ewentualny ból;) Bo dla tych ludzi niczym nowym nie zaświecisz, brutalnie pisząc - chuda czy gruba, zarośnięta czy nie, masz narząd jak, każda inna kobieta, w który mają zajrzeć i sprawdzić czy wszystko w nim gra.

    Także laski głowy do góry. Badanie jest mega ważne dla tych, które się starają i będą kolejną, która to pisze - ważniejszy jest cel, jaki dzięki temu badaniu mamy osiągnąć. I uwierzcie mi - ten cel rekompensuje wszelki bóle, smutki i stresy ;) Jestem tego przykładem.

    JuicyB lubi tę wiadomość

  • Norwegian_forest Autorytet
    Postów: 710 794

    Wysłany: 19 stycznia 2018, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jestem przed pierwsza wizyta u ginekologa przed inseminacja z nasieniem dawcy, niestety azoospermia.
    Chciałabym na NFZ wykonać HSG w Warszawie.

    Od kogo powinnam dostać skierowanie na to badanie, ten od ginekologa z kliniki leczenia niepłodności czy od zwykłego ginekologa z przychodni w mojej okolicy?

    jt44a76.png

    16.03 blastka 5AA =Ignaś <3 | 9dpt beta 208 | 12dpt beta 555
    2 blastki ❄️❄️

    27.02 1dc / 1.03 1ds / 11.03 punkcja 9 komórek / 12.03 6 zarodków

    Za nami:
    azoo, polip endo wycięty, drożne jajowody, polip nr 2
    19.09.2018 - 1 AID :-( 17.10.2018 - 2 AID :-( 12.11.2018 - 3 AID :-(
    11 dc ovi 12 dc AID, 21 mm / 13 dc ovi, 14 dc AID, 21 mm /12 dc ovi, 12 dc AID, 24 mm
  • alex0806 Autorytet
    Postów: 9020 5566

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 12:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beksa wrote:
    Dziewczyny! Absolutnie nie bójcie się tego badania! Jak pisałam kilka postów wcześniej - HSG miałam robione na Karowej w Warszawie na NFZ. Bez znieczulenia (wcześniej łyknęłam ibuprom max i nospe max, ale na ok.30 min przed zabiegiem pielęgniarka dała mi jeszcze jakąś tabletkę) Badanie opisałam bardzo szczegółowo (zobaczcie sobie mój post z 18 października 2017).

    @Butterfly23 Żadnego cewnika, żadnej lewatywy! (chyba, że szpital/klinika gdzie masz mieć przeprowadzony zabieg ma to w swoich wytycznych.

    @Butterfly23 @Yvonne32 Przed badaniem byłam jak każda z Was kłębkiem nerwów, naczytałam się przerażających opinii, a w dniu badania nogi trzęsły mi się jak galareta. Podkreślam - to, jak boli zależy na pewno od drożności i wytrzymałości każdej z Was. Ja jestem straszną beksą (haha mój nick) jak boli. A przeżyłam i uważam, że borowanie zęba u dentysty bez znieczulenia jest gorszym przeżyciem niż to. AUTENTYCZNIE.

    @alex0806 Ja rozbierałam się w osobnym pomieszczeniu bez świadków, założyłam dłuższą bluzkę za pupę żeby po wyjściu nie świecić gołym tyłkiem po oczach. Przy badaniu były 4 osoby u mnie, same kobitki: Ginekolog wykonująca badanie, świeżo upieczona ginekolog, która chciała w badaniu uczestniczyć, położna oraz Pani radiolog wykonująca zdjęcia RTG. Jeżeli mocno się wstydzisz to podejdź do tematu w ten sposób, że poczucie wstydu przyćmi ewentualny ból;) Bo dla tych ludzi niczym nowym nie zaświecisz, brutalnie pisząc - chuda czy gruba, zarośnięta czy nie, masz narząd jak, każda inna kobieta, w który mają zajrzeć i sprawdzić czy wszystko w nim gra.

    Także laski głowy do góry. Badanie jest mega ważne dla tych, które się starają i będą kolejną, która to pisze - ważniejszy jest cel, jaki dzięki temu badaniu mamy osiągnąć. I uwierzcie mi - ten cel rekompensuje wszelki bóle, smutki i stresy ;) Jestem tego przykładem.

    Beksa widzę, że sytuację zdrowotną mamy bardzo podobną... Ja właśnie dla tego celu jestem gotowa na wszystko, ale wiadomo, że człowiek się boi i stresuje. A ja raczej wstydliwa jestem :) Powiedz mi, Tobie się po tym HSG udało, czy jeszcze walczysz?

    wnid9vvj4uzno34f.png

    Aniołek 04.06.2018 - 10 tc. Aniołek 26.10.2018 - 5 tc.
    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, MTHFR 1298 homo, Leiden hetero, PAI-1 4G homo.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 15:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    alex0806 wrote:
    Ja się naczytałam, że przy badaniu obecnych jest kilka osób, że rozbierasz się przy wszystkich i w ogóle... Prawda to? Kurcze, ja raczej do najbardziej odważnych nie należę. I nie chciałabym, żeby np. jacyś studenci się na mnie gapili. Nie tyle bólu się boję, co tej całej otoczki wstydu. Jak będzie taka sytuacja to mogę sobie zażądać, żeby ich wyprosić?? Głupie pytanie, ale po prostu nie chcę się dodatkowo i niepotrzebnie stresować.
    Przy mnie, przy zakładaniu cewnika było kilka osób, może z 4? Podczas wpuszczaniu kontrastu i rtg tez 4, ale 2 już inne. Każdy był jednak bardzo, bardzo miły i szczerze mówiąc w ogóle nie zwracałam na to uwagi.
    Było to i tak nic z poronieniem i wizytą w szpitalu, gdzie badało mnie wielu lekarzy, jeden po drugim, w pomieszczeniu było kilka pielęgniarek a na sali, gdzie były inne pacjentki musiałam pokazać podpaske...

  • Jaszmurka Autorytet
    Postów: 722 423

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 18:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Norwegian_forest wrote:
    Dziewczyny, jestem przed pierwsza wizyta u ginekologa przed inseminacja z nasieniem dawcy, niestety azoospermia.
    Chciałabym na NFZ wykonać HSG w Warszawie.

    Od kogo powinnam dostać skierowanie na to badanie, ten od ginekologa z kliniki leczenia niepłodności czy od zwykłego ginekologa z przychodni w mojej okolicy?

    Od jakiegokolwiek ginekologa. Tylko jeśli chcesz to zrobić w szpitalu na NFZ to musi być to skierowanie konkretnie do szpitala.

    Norwegian_forest lubi tę wiadomość

    thgfugpjfonf59xe.png
  • Norwegian_forest Autorytet
    Postów: 710 794

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jaszmurka wrote:
    Od jakiegokolwiek ginekologa. Tylko jeśli chcesz to zrobić w szpitalu na NFZ to musi być to skierowanie konkretnie do szpitala.


    Ok dzięki za info :) będę działać w tym temacie!

    A czy ktoś się orientuje jak to w wawie wyglada, tzn. Tak żeby nie trzymali w szpitalu za długo...

    jt44a76.png

    16.03 blastka 5AA =Ignaś <3 | 9dpt beta 208 | 12dpt beta 555
    2 blastki ❄️❄️

    27.02 1dc / 1.03 1ds / 11.03 punkcja 9 komórek / 12.03 6 zarodków

    Za nami:
    azoo, polip endo wycięty, drożne jajowody, polip nr 2
    19.09.2018 - 1 AID :-( 17.10.2018 - 2 AID :-( 12.11.2018 - 3 AID :-(
    11 dc ovi 12 dc AID, 21 mm / 13 dc ovi, 14 dc AID, 21 mm /12 dc ovi, 12 dc AID, 24 mm
  • alex0806 Autorytet
    Postów: 9020 5566

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 20:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też dostałam skierowanie od mojego ginekologa. Mam zrobić HSG przed stymulacją jajników. Bo jakby było coś przytkane to on nie widzi sensu zaczynania od stymulacji :) I w sumie bardzo dobrze, trzeba najpierw wykluczyć inne przyczyny.
    Ja idę w Opolu na badanie. W czwartek przychodzę, w piątek rano zabieg i po południu do domu. To chyba taka procedura, dłużej niż 2-3 dni nie poleżysz.

    wnid9vvj4uzno34f.png

    Aniołek 04.06.2018 - 10 tc. Aniołek 26.10.2018 - 5 tc.
    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, MTHFR 1298 homo, Leiden hetero, PAI-1 4G homo.
  • Jaszmurka Autorytet
    Postów: 722 423

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Norwegian_forest wrote:
    Ok dzięki za info :) będę działać w tym temacie!

    A czy ktoś się orientuje jak to w wawie wyglada, tzn. Tak żeby nie trzymali w szpitalu za długo...

    Ja obdzwoniłam prawie wszystkie szpitale w listopadzie, więc mam świeżą wiedzę. HSG robią w niewielu miejscach: na pewno na Karowej i w Bielańskim. Wszystko zamyka się w jednym dniu. Rano trzeba przyjść i zostać przyjętym na oddział a potem czekać na swoją kolej. Po południu najpóźniej się wychodzi. Ja ostatecznie zrezygnowałam i miałam sono hsg. Jedyny minus to koszt.

    thgfugpjfonf59xe.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 stycznia 2018, 21:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Norwegian_forest Ja otrzymałam skierowanie od swojej ginekolog, która przyjmuje w mojej przychodni, a głównie dyżuruje na Karowej. W szpitalu byłam kilka godzin, przyjechałam na izbę w godzinach porannych, sam zabieg odbył się ok.12-13 (już dokładnie nie pamiętam), a po godzinie - 1,5 zostałam wypisana do domu. Nie dostałam nawet łóżka, większość czasu przesiedziałam na kanapie na korytarzu. Także więcej czekania niż konkretów ;)

    @alex0806 nieśmiało piszę - drugi cykl po HSG i cel osiągnięty ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 stycznia 2018, 21:51

    alex0806 lubi tę wiadomość

  • alex0806 Autorytet
    Postów: 9020 5566

    Wysłany: 21 stycznia 2018, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beksa wrote:

    @alex0806 nieśmiało piszę - drugi cykl po HSG i cel osiągnięty ;)

    Beksa to bardzo ci mocno gratuluję! :) A powiedz mi, miałaś owulację potwierdzoną? Bo u mnie to totolotek. I staraliście się od razu po HSG, czy w kolejnym cyklu?? Mam takie same choroby jak ty, plus Hashi. TSH już 1,56 po uregulowaniu. Tylko jeszcze to HSG. Ponad rok starań za nami. Szukam światełka nadziei w tunelu...
    A no i u mnie w Opolu jest tak, że w czwartek przychodzę, robią wymaz i kilka badań z krwi, później normalnie na salę mam iść. W piątek rano badanie i po południu do domu.

    wnid9vvj4uzno34f.png

    Aniołek 04.06.2018 - 10 tc. Aniołek 26.10.2018 - 5 tc.
    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, MTHFR 1298 homo, Leiden hetero, PAI-1 4G homo.
‹‹ 142 143 144 145 146 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 zasad dobrego odżywiania podczas starania - co i jak jeść, aby szybciej zajść w ciążę

Odpowiednia dieta płodności może nie tylko polepszyć twoje zdrowie i dobre samopoczucie, ale również wspomóc twoją płodność oraz zapewnić zdrowy rozwój twojego dziecka jak już zajdziesz w ciążę. Co zatem oznacza „odpowiednia dieta”? Znajdziesz tutaj 14 wskazówek, które pomogą Ci lepiej zaplanować posiłki.

CZYTAJ WIĘCEJ

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego