Forum Starając się z pomocą medyczną IN VITRO-MARZEC 2019
Odpowiedz

IN VITRO-MARZEC 2019

Oceń ten wątek:
  • Makt Autorytet
    Postów: 12381 9621

    Wysłany: 20 marca 2019, 18:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poczekalnia wrote:
    Moze i my kiedys bedziemy z taką historią 😁

    Oby :D

    Iiwup1.png

    Luty 2021 - wracamy po rodzeństwo!
    30.03 prog 40,37
    31.03 - FET (3) 3.1.2
    8 dpt beta <0,1, progesteron 14,96
    22.04 Histeroskopia diagnostyczna (usunięcie mikropolipa i szczeliny w bliźnie po cc)
    FET (4) 25.05?

    19.03.2020 (39+0) g. 13:35, 3335g, 54 cm Iga ❤️

    #2 IVF: 9.07.2019 - ET (2) 3.1.1;
    6dpt beta 12,37, progesteron 8,6;
    8dpt - 38, prog- 16,4;
    10 dpt - 130,6, prog- 14,79
    14dpt - 1260, prog- 15,04
    15 dpt (4+6) - GS 2,2 mm i YS 1,1 mm
    21 dpt- 9950, prog-15,65
    23 dpt (6+0) - ❤️
    14.11 (21+0) - usg połówkowe, 371g 👧🏼

    Mamy 3 bałwanki! ❄️❄️❄️
    (4.2.3, bl2, 4.3.2 z 6 doby)

    Nasza historia
  • japonka Autorytet
    Postów: 2234 2280

    Wysłany: 20 marca 2019, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    amica wrote:
    Jeszcze nie wiem, bo my hodujemy zarodki do 5 doby. Na razie są 8.1.1. I 9.1.1. więc jak na dwudniowe zarodki to ponoć są ładne. No ale jeszcze hodowla przed nami także zobaczymy czy oba dotrwaja do blastocysty.
    Trzymam kciuki :)

    amica lubi tę wiadomość

    a5526252e0.png

    38 lat | 5,5 r starań, 1 strata 5.2017 (Adaś,LBWC,16t)| JA: MTHFR 677T homo, IO, NK 20%, INF ⬆️, KIR Bx, AMH 1,3; ON: 4%, fDNA 32% | 3x IUI, 3 x ICSI (6 transferów, 8 zarodków, 4*)
  • ELI ;) Autorytet
    Postów: 268 533

    Wysłany: 20 marca 2019, 20:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    amica wrote:
    Mój mąż powiedział mi kiedyś, że gdyby tylko mógł to by się ze mną zamienil i jest mu na prawdę przykro że przechodzę te wszystkie wizyty, zabiegi, zastrzyki. No ale to nie ich wina chyba że urodzili się mężczyznami i ich rola polega na jak to nazwałas "zwaleniu".
    Więc ja nie traktuje tego w kategoriach że oni mają łatwiej, bo to ani ich wina ani zasługa.
    Ehh to nie o to chodzi... Bo nikt by nie chciał przechodzić to co musimy. Czasami zdarzają się gorsze dni każdemu... my do tej pory wspieralismy się bardzo, ale ostatnio puściły nam nerwy i też padło kilka słów, gdzie wiem że boli go to bardzo, obwinia się... mimo tego że wiem co czuje to puściły mi nerwy... To nie uniknione... do tej pory mieliśmy leczenie i co chwilę nowe leki co chwilę badania nasienia A to wstrzemięźliwość 3 dni A później 5 dni A później 7 A później to A później tamto wszystko pod dyktando... Teraz przyjmuje leki i w sumie 16 dzień mam okres dalej wszystko pod coś... jesteśmy młodzi do tej pory żyliśmy szczęśliwie... A teraz tak wszystko robi się bo trzeba to czy tamto.... powiem wam dziewczyny że nie wiem, nie potrafię sobie wytłumaczyć dlaczego? Dlaczego to wszystko? Jakieś gorsze dni mam ostatnio. Macie rację można w pewnym momencie nie wytrzymać presji. Tak samo kobieta jak i mężczyzna...
    Wiem tylko że po tej ciężkiej drodze gdyby się okazało że mąż mnie zostawia to nie wiem... ehh musimy być silne w tym wszystkim.

    ganns65gh30xjz3x.png
    Ja lat 26, Mąż 27
    Starania od listopad 2016r
    Ona: wszystkie wyniki książkowe
    On: mała ilosc, ruchliwość plemników 0%
    Fragemntacja DNA Plemników 26%
    Pobranych 6 komorek, zaplodnily się 3.
    1 IVF, -krótki - ET - transfer kwiecien 4.1.1 I 3.1.1 - beta 6 dpt 32,6. beta 10 dpt 159,7, 20dpt 4508, 27dpt 20485 Pierwsze usg pokazalo, ze jest tylko jeden, a drugi sie wchlonal, ale okazało się, że ten nasz cud się podzielił i będą 2 cudy jednojajowe!
    Jeszcze jeden dzieciaczek na nas czeka🥰
  • Rybitwa Autorytet
    Postów: 1106 1771

    Wysłany: 20 marca 2019, 20:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kalade - nie mialam nigdy histero, mysle, ze jak znow sie nie uda, to poprosze o skierowanie. Przykro mi, ze tyle musisz walczyc z ta endomenda :(

    bz10 ja kiedys mialam straszne miesiaczki, a teraz boli wlasciwie tylko 1 - 2 dni i tak do wytrzymania z przeciwbolowymi.Wkurza mnie , ze mialam laparo na cito a nie mogli mi od razu sprawdzic jak tam w srodku wygląda przy okazji? ;)


    Makt, ja będę miałą boksereczkę :) całe zycie i u mnie i u mojego meza byly boksery i tym razem tez bedzie ta rasa. Poki co mamy w domu z tesciami adoptowana suczke polaczenie labradora i wilczura :)

    hm.... no to juz sama nie wiem czy brac ten Embrio Glue czy nie, kazdy widze lekarz ma inne zdanie na ten temat...

    Dziewczyny ponowie pytanie, slyszalyscie o takim przypadku, zeby nie bylo owulacji w cyklu po punkcji?
    Nigdy nie mialam bezowulacyjnych cykli .. W piątek ostatnia szansa - jak nic nie ruszy, kolejny miesiac na straty i chyba mnie cos strzeli normalnie :(
    Tym bardziej, ze w kwietniu wyczekiwany wyjazd w Bieszczady, który byl prezentem gwiazdkowym od Mezulka :( tyle na to czekalismy, zeby w koncu pobyc sami i miec troszke wolnego.. to tylko 5 dni ale jesli wyjdzie, ze musialabym miec trasnfer wlasnie wtedy to chyba niestety przeloze go dopiero na maj. Ciagle pech, ciagle nam sie cos nie uklada, potrzebuje strasznie odetchnac. tym bardziej ze wyjazd oplacony z gory (groupon).. myslac logicznie powinnam miec to gdzies, dziecko w koncu najwazniejsze, ale ludzie.. od 7 lat moje zycie krazy wokol staran, psychika mi zaczyna siadac co juz wszyscy wokol zauwazaja mimo ze bardzo sie staram "udawac". Ale tak placzliwa jak teraz, to ja nie bylam nigdy. No wczoraj jestem w H&M, idzie mama z blizniakami w wozku, a ja ryk na srodku sklepu. Jestem wsciekla na siebie na te reakcje, to tak nie powinno wygladac.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 marca 2019, 20:10

    Makt lubi tę wiadomość

    Starania od 8 lat (ja 35 lat, Małż 36)
    SDF 20%, obnżone parametry nasienia, AMH 2, dieta bezglut (nieprawidłowy HLA (DQ2/DQ8),bezlakt, wege.
    01.2013 - CP z komplikacjami :(miesiąc w szpitalu) :(
    II, III, V, VIII 2018 - 4 x IUI :(
    --> I ICSI - start 22.10.2018 Fertimedica Wa-wa
    2.11.2018 punkcja (7 oocytów, 4dojrzałe,3 zarodki,dotrwał 1)
    * ET 7.11.2018 ; 15.11 test :(
    --> II ICSI - start 02.2019
    22.02 punkcja,8 oocytów,6 dojrzałych, 4 zarodki (krwawienie do otrzewnej,laparo ratunkowa)
    *FET 5.1.1 - 4.04. beta 12.04 :(
    *FET 5.2.2 - 28.05.2019; beta 5.06 :(
    14.06. histeroskopia - OK
    27.06 - biopsja endom. - polipowate
    *FET 3.2.2 - 23.07.19 ;beta 30.07 :(
    * FET 5.2.2 - 17.09.19; beta 24.09 :(
    --> III IMSI z PGS, zmiana kliniki na MedArt Poznań
    31.05.20 punkcja + scratching macicy +MACS, 14 oocytów, zapłodniono 10, 4 zarodki, 2 prawidłowe genetycznie ❄❄
    *FET 3.1.1. - 25.07.20 beta 7dpt 25, 9dpt 43.5, 13dpt 19.8 💔
    "Któż jednak powie, że za tymi chmurami nie ma słońca?"
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 marca 2019, 20:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozumiem Eli i poczekalnie.
    U nas tez jest problem natury męskiej (chyba ze coś u mnie wyjdzie) i nigdy męża o to nie obwiniałam, ale czuje czasem rozgoryczenie w stosunku do niego. Nie dlatego, ze to jego wina, ale dlatego ze nie ważne czyja wina i tak 90% jest na naszych kobiecych barkach. Nie jest to sprawiedliwe. Nie tylko musimy być w ciąży, przechodzić przez poród i inne dolegliwości, ale to tez nas sie nakłuwa, operuje, hoduje w nas jajeczka, wpompowuje hormony. To my po transferach wariujemy, ze każdy skurcz, każde uderzenie gorąca to pewnie ciąża. Nawet diagnostyka...mężczyzna oddaje do kubeczka nasienie, my musimy mieć rzeczy wkładane wgłąb nas (cytologia, sono, hsg, hysteroskopia, laparoskopia) i to tylko zeby zbadać czy jest wszystko Ok! Bo wiem ze mężczyźni maja biopsje, ale jest to pogłębiona diagnostyka, a nie początkowa.
    U nas ja jeszcze muszę jeździć sama do Pragi. Sama przechodzić przez transfer, sama wracać z transferu, sama wracać do domu samolotem. Moze by była kaska na dwa bilety, ale wole mieć na następny transfer niż na dwa bilety a potem czekac.
    Niepłodność jest okrutna dla związku. Ja wiem, ze my bylibyśmy duzo szczęśliwszym związkiem gdyby nie to co przez co przechodźmy. Czasem to czyni związek silniejszym, ale u nas wydaje mi sie, ze nas wyniszcza. I nie ma to znaczenia czy sie kocha partnera czy nie, bo my sie kochamy bardzo, ale przedłużony stres złe wróży związkowi...

  • Emi82 Autorytet
    Postów: 606 162

    Wysłany: 20 marca 2019, 20:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WIK wrote:
    Rozumiem Eli i poczekalnie.
    U nas tez jest problem natury męskiej (chyba ze coś u mnie wyjdzie) i nigdy męża o to nie obwiniałam, ale czuje czasem rozgoryczenie w stosunku do niego. Nie dlatego, ze to jego wina, ale dlatego ze nie ważne czyja wina i tak 90% jest na naszych kobiecych barkach. Nie jest to sprawiedliwe. Nie tylko musimy być w ciąży, przechodzić przez poród i inne dolegliwości, ale to tez nas sie nakłuwa, operuje, hoduje w nas jajeczka, wpompowuje hormony. To my po transferach wariujemy, ze każdy skurcz, każde uderzenie gorąca to pewnie ciąża. Nawet diagnostyka...mężczyzna oddaje do kubeczka nasienie, my musimy mieć rzeczy wkładane wgłąb nas (cytologia, sono, hsg, hysteroskopia, laparoskopia) i to tylko zeby zbadać czy jest wszystko Ok! Bo wiem ze mężczyźni maja biopsje, ale jest to pogłębiona diagnostyka, a nie początkowa.
    U nas ja jeszcze muszę jeździć sama do Pragi. Sama przechodzić przez transfer, sama wracać z transferu, sama wracać do domu samolotem. Moze by była kaska na dwa bilety, ale wole mieć na następny transfer niż na dwa bilety a potem czekac.
    Niepłodność jest okrutna dla związku. Ja wiem, ze my bylibyśmy duzo szczęśliwszym związkiem gdyby nie to co przez co przechodźmy. Czasem to czyni związek silniejszym, ale u nas wydaje mi sie, ze nas wyniszcza. I nie ma to znaczenia czy sie kocha partnera czy nie, bo my sie kochamy bardzo, ale przedłużony stres złe wróży związkowi...

    Ja wiem, ze my sie do siebie zblizylismy - bardziej staramy zrozumieć. Pewne przyziemne rzeczy straciły znaczenie. wydaje mi się też, ze takie oddanie nasienia do kubeczka jest znacznie bardziej stresujące dla meżczyzny niż nasze badanie USG - do tego jestesmy przyzwyczajane na kazdej wizycie - oni nie. moj też bardzo mocno mnie wspiera - to też dzwiga na barkach - ciagłe zmiany nastroju - kłótnie bez powodu... pewnie, że większość spoczywa na nas, ale nie jest tak, że ich to nie dotyka...

    Emi82
    1 mrozaczek 2.2.2;
    MTHFR_1298A-C Układ heterozygotyczny
    3 transfer z tevagrastimem :(
    2 transfer :(
    1 transfer :(.
    3 stymulacje: zebrane 4 zarodki 5 dniowe;
    2016: 1 pełen cykl in vitro z podaniami kolejno 3 zarodków 3 dniowych -:(
    endometrioza IV, biopsja endo - ok, uma 4 razy - ok
    3 laparoskopie,
    AMH około 1
    ANA pozytywny
    KIR brak 3DP1 haplo Bx.
    Maż OK
    Starania: 2014
  • ELI ;) Autorytet
    Postów: 268 533

    Wysłany: 20 marca 2019, 20:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WIK wrote:
    Rozumiem Eli i poczekalnie.
    U nas tez jest problem natury męskiej (chyba ze coś u mnie wyjdzie) i nigdy męża o to nie obwiniałam, ale czuje czasem rozgoryczenie w stosunku do niego. Nie dlatego, ze to jego wina, ale dlatego ze nie ważne czyja wina i tak 90% jest na naszych kobiecych barkach. Nie jest to sprawiedliwe. Nie tylko musimy być w ciąży, przechodzić przez poród i inne dolegliwości, ale to tez nas sie nakłuwa, operuje, hoduje w nas jajeczka, wpompowuje hormony. To my po transferach wariujemy, ze każdy skurcz, każde uderzenie gorąca to pewnie ciąża. Nawet diagnostyka...mężczyzna oddaje do kubeczka nasienie, my musimy mieć rzeczy wkładane wgłąb nas (cytologia, sono, hsg, hysteroskopia, laparoskopia) i to tylko zeby zbadać czy jest wszystko Ok! Bo wiem ze mężczyźni maja biopsje, ale jest to pogłębiona diagnostyka, a nie początkowa.
    U nas ja jeszcze muszę jeździć sama do Pragi. Sama przechodzić przez transfer, sama wracać z transferu, sama wracać do domu samolotem. Moze by była kaska na dwa bilety, ale wole mieć na następny transfer niż na dwa bilety a potem czekac.
    Niepłodność jest okrutna dla związku. Ja wiem, ze my bylibyśmy duzo szczęśliwszym związkiem gdyby nie to co przez co przechodźmy. Czasem to czyni związek silniejszym, ale u nas wydaje mi sie, ze nas wyniszcza. I nie ma to znaczenia czy sie kocha partnera czy nie, bo my sie kochamy bardzo, ale przedłużony stres złe wróży związkowi...
    Napisałaś dokładnie to co czuje A nie mogłam tego skleić w całość. Powtarzam sobie ciągle, że mam tylko nadzieję że przetrwamy to wszystko.

    WIK lubi tę wiadomość

    ganns65gh30xjz3x.png
    Ja lat 26, Mąż 27
    Starania od listopad 2016r
    Ona: wszystkie wyniki książkowe
    On: mała ilosc, ruchliwość plemników 0%
    Fragemntacja DNA Plemników 26%
    Pobranych 6 komorek, zaplodnily się 3.
    1 IVF, -krótki - ET - transfer kwiecien 4.1.1 I 3.1.1 - beta 6 dpt 32,6. beta 10 dpt 159,7, 20dpt 4508, 27dpt 20485 Pierwsze usg pokazalo, ze jest tylko jeden, a drugi sie wchlonal, ale okazało się, że ten nasz cud się podzielił i będą 2 cudy jednojajowe!
    Jeszcze jeden dzieciaczek na nas czeka🥰
  • Norwegian_forest Autorytet
    Postów: 710 794

    Wysłany: 20 marca 2019, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poczekalnia wrote:
    Okrutna historia. U nas tez jest problem ze strony meza a ja juz tyle przeszlam....... on nic. Za przeproszeniem zwali sobie .... i tyle jego roboty. A ja? Same wiecie co przechodzimy i gdyby mnie po tym wszystkim zdradzil to nie wiem jak bym sie pozbierała.

    No ja bym chyba jaja ucięła!!! I z torbami puściła!

    jt44a76.png

    16.03 blastka 5AA =Ignaś <3 | 9dpt beta 208 | 12dpt beta 555
    2 blastki ❄️❄️

    27.02 1dc / 1.03 1ds / 11.03 punkcja 9 komórek / 12.03 6 zarodków

    Za nami:
    azoo, polip endo wycięty, drożne jajowody, polip nr 2
    19.09.2018 - 1 AID :-( 17.10.2018 - 2 AID :-( 12.11.2018 - 3 AID :-(
    11 dc ovi 12 dc AID, 21 mm / 13 dc ovi, 14 dc AID, 21 mm /12 dc ovi, 12 dc AID, 24 mm
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 marca 2019, 20:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Emi82 wrote:
    Ja wiem, ze my sie do siebie zblizylismy - bardziej staramy zrozumieć. Pewne przyziemne rzeczy straciły znaczenie. wydaje mi się też, ze takie oddanie nasienia do kubeczka jest znacznie bardziej stresujące dla meżczyzny niż nasze badanie USG - do tego jestesmy przyzwyczajane na kazdej wizycie - oni nie. moj też bardzo mocno mnie wspiera - to też dzwiga na barkach - ciagłe zmiany nastroju - kłótnie bez powodu... pewnie, że większość spoczywa na nas, ale nie jest tak, że ich to nie dotyka...
    Emi to zależy od mężczyzny, moj nie ma problemu z oddaniem nasienia.
    mężczyzna odda nasienie ile razy? 5, 6 razy w ciagu całego leczenia moze. Czasem tyle tylko usg trzeba w jednym cyklu monitoringu dla kobiety...
    Wiem, ze mężczyźni rownież bardzo emocjonalnie reagują, ale dla mnie to co kobieta musi przejść przez ivf a co mężczyzna w ogole nie ma porównania.
    Czasem sobie Mysle, ze ja już tyle przeszłam a tak naprawdę ani razu nie byłam w ciąży. Zajście w ciąże to tylko poczatek, potem boimy sie o poronienie, potem o wyniki badań, czy wszystko Ok, potem o poród, potem o dziecka zdrowie, o nasze zdrowie jak sa komplikacje, potem o prawidłowy rozwój. Smutno mi ze my wszystkie tyle przeszłyśmy, a tak naprawdę to w ogole jest przedmetek.
    Boże ale smuty!!!
    Już kończę.
    Takie zawsze mam ciężkie nastroje po nieudanych transferach.
    Najpierw jest niecierpliwość jak już wiem ze muszę mieć operacje czy coś stoi ja drodze, potem jak jest data transferu to jestem pełna nadzieji, po transferze nadzieja z każdym dniem maleje, potem sa testy i jest wielki smutek, potem wielka niewiadoma co dalej i potem wszystko od nowa. Moje życie przez ostatnie 2.5 roku.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 marca 2019, 21:01

  • Norwegian_forest Autorytet
    Postów: 710 794

    Wysłany: 20 marca 2019, 21:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nie dziś 4dpt plecy mnie bolą tak jak przed okresem, brzuch czasem pobolewa, i tylko się cieszę, ze mam dużo pracy, ze nie myśle tylko BHCG w poniedziałek..

    Makt, KeepCalm lubią tę wiadomość

    jt44a76.png

    16.03 blastka 5AA =Ignaś <3 | 9dpt beta 208 | 12dpt beta 555
    2 blastki ❄️❄️

    27.02 1dc / 1.03 1ds / 11.03 punkcja 9 komórek / 12.03 6 zarodków

    Za nami:
    azoo, polip endo wycięty, drożne jajowody, polip nr 2
    19.09.2018 - 1 AID :-( 17.10.2018 - 2 AID :-( 12.11.2018 - 3 AID :-(
    11 dc ovi 12 dc AID, 21 mm / 13 dc ovi, 14 dc AID, 21 mm /12 dc ovi, 12 dc AID, 24 mm
  • Norwegian_forest Autorytet
    Postów: 710 794

    Wysłany: 20 marca 2019, 21:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rybitwa wrote:
    Kalade - nie mialam nigdy histero, mysle, ze jak znow sie nie uda, to poprosze o skierowanie. Przykro mi, ze tyle musisz walczyc z ta endomenda :(

    bz10 ja kiedys mialam straszne miesiaczki, a teraz boli wlasciwie tylko 1 - 2 dni i tak do wytrzymania z przeciwbolowymi.Wkurza mnie , ze mialam laparo na cito a nie mogli mi od razu sprawdzic jak tam w srodku wygląda przy okazji? ;)


    Makt, ja będę miałą boksereczkę :) całe zycie i u mnie i u mojego meza byly boksery i tym razem tez bedzie ta rasa. Poki co mamy w domu z tesciami adoptowana suczke polaczenie labradora i wilczura :)

    hm.... no to juz sama nie wiem czy brac ten Embrio Glue czy nie, kazdy widze lekarz ma inne zdanie na ten temat...

    Dziewczyny ponowie pytanie, slyszalyscie o takim przypadku, zeby nie bylo owulacji w cyklu po punkcji?
    Nigdy nie mialam bezowulacyjnych cykli .. W piątek ostatnia szansa - jak nic nie ruszy, kolejny miesiac na straty i chyba mnie cos strzeli normalnie :(
    Tym bardziej, ze w kwietniu wyczekiwany wyjazd w Bieszczady, który byl prezentem gwiazdkowym od Mezulka :( tyle na to czekalismy, zeby w koncu pobyc sami i miec troszke wolnego.. to tylko 5 dni ale jesli wyjdzie, ze musialabym miec trasnfer wlasnie wtedy to chyba niestety przeloze go dopiero na maj. Ciagle pech, ciagle nam sie cos nie uklada, potrzebuje strasznie odetchnac. tym bardziej ze wyjazd oplacony z gory (groupon).. myslac logicznie powinnam miec to gdzies, dziecko w koncu najwazniejsze, ale ludzie.. od 7 lat moje zycie krazy wokol staran, psychika mi zaczyna siadac co juz wszyscy wokol zauwazaja mimo ze bardzo sie staram "udawac". Ale tak placzliwa jak teraz, to ja nie bylam nigdy. No wczoraj jestem w H&M, idzie mama z blizniakami w wozku, a ja ryk na srodku sklepu. Jestem wsciekla na siebie na te reakcje, to tak nie powinno wygladac.


    Ja na 2-3 tyg po wiadomości, ze u męża plemników nie ma.. brałam w ręce 3tygodniową córeczkę mojego brata... myślałam, ze umrę...

    Ta azoo to był taki cios :/

    iriiska lubi tę wiadomość

    jt44a76.png

    16.03 blastka 5AA =Ignaś <3 | 9dpt beta 208 | 12dpt beta 555
    2 blastki ❄️❄️

    27.02 1dc / 1.03 1ds / 11.03 punkcja 9 komórek / 12.03 6 zarodków

    Za nami:
    azoo, polip endo wycięty, drożne jajowody, polip nr 2
    19.09.2018 - 1 AID :-( 17.10.2018 - 2 AID :-( 12.11.2018 - 3 AID :-(
    11 dc ovi 12 dc AID, 21 mm / 13 dc ovi, 14 dc AID, 21 mm /12 dc ovi, 12 dc AID, 24 mm
  • japonka Autorytet
    Postów: 2234 2280

    Wysłany: 20 marca 2019, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Norwegian_forest wrote:
    U nie dziś 4dpt plecy mnie bolą tak jak przed okresem, brzuch czasem pobolewa, i tylko się cieszę, ze mam dużo pracy, ze nie myśle tylko BHCG w poniedziałek..
    Kciuki! U mnie tak zaczęło 5dpt i jakby wynik znasz :)

    Makt lubi tę wiadomość

    a5526252e0.png

    38 lat | 5,5 r starań, 1 strata 5.2017 (Adaś,LBWC,16t)| JA: MTHFR 677T homo, IO, NK 20%, INF ⬆️, KIR Bx, AMH 1,3; ON: 4%, fDNA 32% | 3x IUI, 3 x ICSI (6 transferów, 8 zarodków, 4*)
  • Norwegian_forest Autorytet
    Postów: 710 794

    Wysłany: 20 marca 2019, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    japonka wrote:
    Kciuki! U mnie tak zaczęło 5dpt i jakby wynik znasz :)

    Wynik super :-)

    Ja tez się łudzę, ze ten mój zarodek taki super był, w 3 dobie już wyglądał na 4 dobę, w czwartej na piątą :-))) i ze może on taki szybki po prostu!

    Tak czy siak na dzień testu biorę wolne z pierwszej pracy bo będę płakać albo ze szczescia albo...

    japonka, Emi82, An_ia336, elfi lubią tę wiadomość

    jt44a76.png

    16.03 blastka 5AA =Ignaś <3 | 9dpt beta 208 | 12dpt beta 555
    2 blastki ❄️❄️

    27.02 1dc / 1.03 1ds / 11.03 punkcja 9 komórek / 12.03 6 zarodków

    Za nami:
    azoo, polip endo wycięty, drożne jajowody, polip nr 2
    19.09.2018 - 1 AID :-( 17.10.2018 - 2 AID :-( 12.11.2018 - 3 AID :-(
    11 dc ovi 12 dc AID, 21 mm / 13 dc ovi, 14 dc AID, 21 mm /12 dc ovi, 12 dc AID, 24 mm
  • Makt Autorytet
    Postów: 12381 9621

    Wysłany: 20 marca 2019, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rybitwa wrote:
    Kalade - nie mialam nigdy histero, mysle, ze jak znow sie nie uda, to poprosze o skierowanie. Przykro mi, ze tyle musisz walczyc z ta endomenda :(

    bz10 ja kiedys mialam straszne miesiaczki, a teraz boli wlasciwie tylko 1 - 2 dni i tak do wytrzymania z przeciwbolowymi.Wkurza mnie , ze mialam laparo na cito a nie mogli mi od razu sprawdzic jak tam w srodku wygląda przy okazji? ;)


    Makt, ja będę miałą boksereczkę :) całe zycie i u mnie i u mojego meza byly boksery i tym razem tez bedzie ta rasa. Poki co mamy w domu z tesciami adoptowana suczke polaczenie labradora i wilczura :)

    hm.... no to juz sama nie wiem czy brac ten Embrio Glue czy nie, kazdy widze lekarz ma inne zdanie na ten temat...

    Dziewczyny ponowie pytanie, slyszalyscie o takim przypadku, zeby nie bylo owulacji w cyklu po punkcji?
    Nigdy nie mialam bezowulacyjnych cykli .. W piątek ostatnia szansa - jak nic nie ruszy, kolejny miesiac na straty i chyba mnie cos strzeli normalnie :(
    Tym bardziej, ze w kwietniu wyczekiwany wyjazd w Bieszczady, który byl prezentem gwiazdkowym od Mezulka :( tyle na to czekalismy, zeby w koncu pobyc sami i miec troszke wolnego.. to tylko 5 dni ale jesli wyjdzie, ze musialabym miec trasnfer wlasnie wtedy to chyba niestety przeloze go dopiero na maj. Ciagle pech, ciagle nam sie cos nie uklada, potrzebuje strasznie odetchnac. tym bardziej ze wyjazd oplacony z gory (groupon).. myslac logicznie powinnam miec to gdzies, dziecko w koncu najwazniejsze, ale ludzie.. od 7 lat moje zycie krazy wokol staran, psychika mi zaczyna siadac co juz wszyscy wokol zauwazaja mimo ze bardzo sie staram "udawac". Ale tak placzliwa jak teraz, to ja nie bylam nigdy. No wczoraj jestem w H&M, idzie mama z blizniakami w wozku, a ja ryk na srodku sklepu. Jestem wsciekla na siebie na te reakcje, to tak nie powinno wygladac.

    U nas w domu były 3 bokserki, uważam że jest to jedna z najsłodszych ras :) a szczeniaki są mega kochane :D a macie upodobania co do umaszczenia? My mieliśmy żółtego i dwa pręgowane - te drugie wydają mi się większe ciapy ;)

    Iiwup1.png

    Luty 2021 - wracamy po rodzeństwo!
    30.03 prog 40,37
    31.03 - FET (3) 3.1.2
    8 dpt beta <0,1, progesteron 14,96
    22.04 Histeroskopia diagnostyczna (usunięcie mikropolipa i szczeliny w bliźnie po cc)
    FET (4) 25.05?

    19.03.2020 (39+0) g. 13:35, 3335g, 54 cm Iga ❤️

    #2 IVF: 9.07.2019 - ET (2) 3.1.1;
    6dpt beta 12,37, progesteron 8,6;
    8dpt - 38, prog- 16,4;
    10 dpt - 130,6, prog- 14,79
    14dpt - 1260, prog- 15,04
    15 dpt (4+6) - GS 2,2 mm i YS 1,1 mm
    21 dpt- 9950, prog-15,65
    23 dpt (6+0) - ❤️
    14.11 (21+0) - usg połówkowe, 371g 👧🏼

    Mamy 3 bałwanki! ❄️❄️❄️
    (4.2.3, bl2, 4.3.2 z 6 doby)

    Nasza historia
  • Makt Autorytet
    Postów: 12381 9621

    Wysłany: 20 marca 2019, 22:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Norwegian_forest wrote:
    U nie dziś 4dpt plecy mnie bolą tak jak przed okresem, brzuch czasem pobolewa, i tylko się cieszę, ze mam dużo pracy, ze nie myśle tylko BHCG w poniedziałek..

    Ja wierzę, że będzie dobrze :)

    Iiwup1.png

    Luty 2021 - wracamy po rodzeństwo!
    30.03 prog 40,37
    31.03 - FET (3) 3.1.2
    8 dpt beta <0,1, progesteron 14,96
    22.04 Histeroskopia diagnostyczna (usunięcie mikropolipa i szczeliny w bliźnie po cc)
    FET (4) 25.05?

    19.03.2020 (39+0) g. 13:35, 3335g, 54 cm Iga ❤️

    #2 IVF: 9.07.2019 - ET (2) 3.1.1;
    6dpt beta 12,37, progesteron 8,6;
    8dpt - 38, prog- 16,4;
    10 dpt - 130,6, prog- 14,79
    14dpt - 1260, prog- 15,04
    15 dpt (4+6) - GS 2,2 mm i YS 1,1 mm
    21 dpt- 9950, prog-15,65
    23 dpt (6+0) - ❤️
    14.11 (21+0) - usg połówkowe, 371g 👧🏼

    Mamy 3 bałwanki! ❄️❄️❄️
    (4.2.3, bl2, 4.3.2 z 6 doby)

    Nasza historia
  • KeepCalm Autorytet
    Postów: 1354 1217

    Wysłany: 20 marca 2019, 23:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Norwegian_forest wrote:
    U nie dziś 4dpt plecy mnie bolą tak jak przed okresem, brzuch czasem pobolewa, i tylko się cieszę, ze mam dużo pracy, ze nie myśle tylko BHCG w poniedziałek..

    no to trzymamy kciuki bo bol plecow to chyba dobry znak ;)

    2.02. 2019 poczatek stymulacji 1 IVF, PICSI
    14.02 - punkcja / hiperstymulacja (transfer odroczony), 3 blastki ❄️❄️❄️,25.03 - crio 2 zarodkow.
    15.04 - dwa serduszka <3 <3
    22.10 Maluszki sa z nami (32 tc.stan
    704b2a6a48.png[
  • KeepCalm Autorytet
    Postów: 1354 1217

    Wysłany: 20 marca 2019, 23:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    amica wrote:
    Zulka to dobre wiadomości :) ja mam transfer w poniedziałek. TSH też mi skoczylo ale na szczęście wystarczy większą dawka i powinno ładnie spaść.

    To na początku przyszłego tygodnia mamy 3 transfery jak dobrze licze:)

    Poczekalnia -piatek
    Ja i amica -poniedzialek
    zulka -wrotek
    Monika85- sroda
    :)

    Musimy nadgonic statystyki marca bo na razie nieplodnosc wygrywa z ivf 10: 1 :(

    Ja mam potwierdzony transfer na poniedzialek o 13tej :) (tylko ze mojego czasu to 6 godz wczesniej). Endo juz ruszylo wreszcie i jest 11 .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 marca 2019, 23:22

    Makt, WIK, amica, An_ia336, ELI ;), Monika85, zulka, Iva_82 lubią tę wiadomość

    2.02. 2019 poczatek stymulacji 1 IVF, PICSI
    14.02 - punkcja / hiperstymulacja (transfer odroczony), 3 blastki ❄️❄️❄️,25.03 - crio 2 zarodkow.
    15.04 - dwa serduszka <3 <3
    22.10 Maluszki sa z nami (32 tc.stan
    704b2a6a48.png[
  • Poczekalnia Autorytet
    Postów: 958 831

    Wysłany: 21 marca 2019, 00:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    amica wrote:
    Mój mąż powiedział mi kiedyś, że gdyby tylko mógł to by się ze mną zamienil i jest mu na prawdę przykro że przechodzę te wszystkie wizyty, zabiegi, zastrzyki. No ale to nie ich wina chyba że urodzili się mężczyznami i ich rola polega na jak to nazwałas "zwaleniu".
    Więc ja nie traktuje tego w kategoriach że oni mają łatwiej, bo to ani ich wina ani zasługa.

    Nie mowie ze tak odbieram meza mowie ze tak bym odebrala go gdyby mnie zdradzil. Akurat mam ogromne wsparcie w moim mężu, wiec absolutnie tak go nie postrzegam. Ale gdyby poszedl z inna kobieta to juz bym nie myslala o nim tak pozytywnie jak teraz

    ON - morfologia 3 % JA - insulinooporność.
    28.02.2018 pierwsza IUI :-( 29.03.2018 druga IUI :-( 27.04.2018 trzecia IUI :-(
    26.06 cb 01.08 :-(
    19.10 :-(
    22.03 transfer 4.1.1. Beta 10 dpt 288 mIU/ml 😍
    Będę czekać, aż się doczekam.
  • amica Autorytet
    Postów: 2771 1809

    Wysłany: 21 marca 2019, 06:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A z tym to się Poczekalnia zgadzam w 100%! Też bym tak o nim takie zdanie gdyby zdradził.

    Dobrze ze mamy wsparcie w mezach, to najważniejsze.

    KeepCalm dzięki za statystyki :) No to od piątku kciuki zacisniete!

    Ja też o 13 :) tylko czasu polskiego.

    Monika85, Makt, KeepCalm lubią tę wiadomość

  • kahanka Autorytet
    Postów: 1605 1246

    Wysłany: 21 marca 2019, 06:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KeepCalm wrote:
    Poczekalnia -piatek
    Ja i amica -poniedzialek
    zulka -wrotek
    Monika85- sroda
    :)

    Musimy nadgonic statystyki marca bo na razie nieplodnosc wygrywa z ivf 10: 1 :(

    Ja mam potwierdzony transfer na poniedzialek o 13tej :) (tylko ze mojego czasu to 6 godz wczesniej). Endo juz ruszylo wreszcie i jest 11 .
    Ja liczę, że u mnie też transfer będzie w środę, bo punkcja w sobotę wypadnie. Razem raźniej ;)
    Ps. Endo 11 wow, nigdy takiego nie miałam.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 marca 2019, 06:56

    Makt lubi tę wiadomość

    36 lat, 5 lat starań, 4 x IUI :(
    Hiperprolaktynemia - Norprolac 75
    Niedoczynność tarczycy - Letrox 50
    MTHFR c677T hetero - metylofilolian
    PAI-1 homo - Acard, Neoparin po FET
    Leczenie immuno: Intralipid, Encorton
    IVF długi protokół (Macierzyństwo):
    23.03 punkcja: 7 zarodków
    28.03 ET: 2x 5.1.1 CB :(
    31.05 FET (S): 4.2.1 i 3.2.2 :(
    02.07 FET (N): 2x bl2 :(
    23.09 FET (S): ostatni 3.3.2 :(
    14.11 histero - przewlekłe zapalenie
    endometrium: antybiotykoterapia
    II IVF (Artvimed) - długi protokół:
‹‹ 61 62 63 64 65 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ

Nowości i innowacyjne algorytmy sztucznej inteligencji wdrożone w aplikacji OvuFriend

Przeczytaj o nowościach, które właśnie wdrożyliśmy w aplikacji OvuFriend! Są to wyniki naszych ponad dwuletnich prac badawczo-rozwojowych, w które byli zaangażowani najlepsi eksperci medyczni i naukowcy od analizy danych i algorytmów sztucznej inteligencji w Polsce. Projekt otrzymał również wsparcie od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Google for Startups. Co to oznacza dla użytkowniczek OvuFriend? Przeczytaj więcej. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego