X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną In vitro start styczeń 2018
Odpowiedz

In vitro start styczeń 2018

Oceń ten wątek:
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 10542 7267

    Wysłany: 1 marca 2018, 11:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MalaMiss wrote:
    Yyy, to dziwne, bo my to w 3-dniowym zarodku od gina usłyszeliśmy info o klasie. Tak woęc ro coś podejrzane jesr, że w 5 dobie nic nie wiedzą...
    Nie porównujmy zarodka 2/3dniowego, który ma 4-12blastomerów do blastocysty, która ma ich od kilkudziesięciu w zwyż.
    Moze w zarodku Kabi nie bylo jeszcze wyraznego wezla trofoblastu i embrioblastu.
    Moj zarodek pomimo tego ze byl rozwinieta blastocysta z oznaczeniem 3 to dwoch pozostałych oznaczen nie mial okreslonych.

    Nowy Rok Nowa Ja lubi tę wiadomość

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
    Matylda 🩷11.08.2022
  • PolaWaw Ekspertka
    Postów: 212 246

    Wysłany: 1 marca 2018, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BeladonnaBeladonna wrote:
    A ja wracam od lekarza,powtórzyliśmy betę i 12dpt wynosi 460!Nieźle ,dr jest bardzo zadowolony-dostalam dalesze zalecenia i widzimy się 15.03 na pierwszym USG!

    ❤️❤️❤️ Super

    Paulcia28, Nowy Rok Nowa Ja lubią tę wiadomość

    W tym roku skończę 34 lata
    Starania z pomocą medyczna od 2016 -> 2017 IUI, ciąża, poronienie w 10 tc
    Problem: słabe nasienie (morfologia 0 - 4%), AMH - 1,4
    1 IVF :(
  • MalaMiss Autorytet
    Postów: 967 612

    Wysłany: 1 marca 2018, 12:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowy Rok Nowa Ja, co u Ciebie? Masz już wynik bety? O której masz dziś gina? Trzymam mocno kciuki i myślami jestem z Tobą!

    PolaWaw, Nowy Rok Nowa Ja lubią tę wiadomość

    Insulinooporność. Problem męski (kryptozoospermia)
    01.2013 początek starań. 01.2017 usunięcie ŻPN. 08.2017 klinika. 12.01.18 punkcja (19 oocytów, 15 dojrzałych). 16.03.18 crio (1) :-( 24.04.18 transfer (2) :-(
  • Kabi Autorytet
    Postów: 426 206

    Wysłany: 1 marca 2018, 12:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bella93 wrote:
    Nie porównujmy zarodka 2/3dniowego, który ma 4-12blastomerów do blastocysty, która ma ich od kilkudziesięciu w zwyż.
    Moze w zarodku Kabi nie bylo jeszcze wyraznego wezla trofoblastu i embrioblastu.
    Moj zarodek pomimo tego ze byl rozwinieta blastocysta z oznaczeniem 3 to dwoch pozostałych oznaczen nie mial okreslonych.

    A co to znaczy? To cos nie tak z zarodkiem jak nie ma tego węzła i embrioblastu? Moglabys bardziej rozwinąć temat?:)

    hchy43r80v7zdczk.png

    f2wlanlihv5o1al8.png

    4 lata starań
    2017 - 3x IUI :(
    I ICSI styczen '18 ---> :(
    Brak mrożaków
    II ICSI lipiec' 18
    Transfer 24.07 - - >7dpt beta 53.3 --> 9dpt beta 149--> 11dpt beta 342 - - > 15dpt beta 1078 - - > 20dpt beta 3805 i pęcherzyk 1cm na usg :)
    28dpt❤️ dzidzia 4mm
    ❄️❄️ czekają :)
    23.12.2022 Transfer blastki 4.1.2. —> 8dpt beta 60 --> 11dpt beta 248 —> 20dpt beta 3870 :D
    18.01 USG…?
  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5527 4506

    Wysłany: 1 marca 2018, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kabi wrote:
    VitroLive w Szczecinie. Jak pytalam lekarza czy skieruje mnie na jakieś jeszcze badania to stwierdził ze szkoda kasy bo mozna badania robic w nieskończoność a dalej nic nie wiedzieć. A jak ana wyszło mi dodatnie to skierował mnie na jakies wyniki związane z tym ana ale nie zagłebił sie które ana mam podwyższone stwierdzając że on sie ANA nie zajmuje i jak chcę to mogę isc do lekarza który jest tylko od tego :/
    A skoro juz 4 lata walcze a ciąży nie ma to musi być jakas przyczyna! Nie wierze w niepłodność idiopatyczną. :(

    A ty w jakiej klinice jestes?
    Mam znajomą która 6 lat starała się o dziecko. Mąż nasienie w porządku ona oprócz tarczycy wpirzadku ale przez tyle lat nie zaszła w ciążę. Pojechałam z nią do kliniki bo robiłam za tłumacza i w drugim cyklu na clomifenie zaszła w ciążę i dziś jej synek ma już pół roku. Okazało sie ze pęcherzyk nie pekal. Więc widzisz różne mogą być przyczyny. Moja bratowa z bratem przez 14 lat nie wpadli choć chcieli i gdy stracili nadzieję to się udało I to bez pomocy medycznej i za parę dniu zostanę ciocia małej kruszynki. Ja to sobie tłumacze ze dla każdej z nas Bóg ma własny plan. A że my mamy ciężej? Widocznie jesteśmy silne bo walczymy do końca.

    MalaMiss, Nowy Rok Nowa Ja lubią tę wiadomość

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    -12/19 naturalny cud- cb
    -Aniołki (8*)2015 (12*)2018
    -Amh 2,74
    -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg
    21.10.19 histeroskopia
    -Zespół Ashermana
    -Usunięty polip
    9.11- histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁
    Zero zrostow, jajowody drożne
    Torbiel 😬
    02.2022 rozwód i początek nowego życia...
    Może kiedyś uda mi się spełnić marzenie o macierzyństwie ale póki co czas zacząć żyć dla siebie
  • MalaMiss Autorytet
    Postów: 967 612

    Wysłany: 1 marca 2018, 14:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BeladonnaBeladonna wrote:
    A ja wracam od lekarza,powtórzyliśmy betę i 12dpt wynosi 460!Nieźle ,dr jest bardzo zadowolony-dostalam dalesze zalecenia i widzimy się 15.03 na pierwszym USG!

    Pięknie! Oby dalej tak super rosła :-) A jak się czujesz?
    Teraz kichaj i prychaj, pomału nas zarażaj :-) Taaakie wiruski są mile widziane :-)

    Nowy Rok Nowa Ja, Paulcia28, BeladonnaBeladonna lubią tę wiadomość

    Insulinooporność. Problem męski (kryptozoospermia)
    01.2013 początek starań. 01.2017 usunięcie ŻPN. 08.2017 klinika. 12.01.18 punkcja (19 oocytów, 15 dojrzałych). 16.03.18 crio (1) :-( 24.04.18 transfer (2) :-(
  • MalaMiss Autorytet
    Postów: 967 612

    Wysłany: 1 marca 2018, 14:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulcia28 wrote:
    Mam znajomą która 6 lat starała się o dziecko. Mąż nasienie w porządku ona oprócz tarczycy wpirzadku ale przez tyle lat nie zaszła w ciążę. Pojechałam z nią do kliniki bo robiłam za tłumacza i w drugim cyklu na clomifenie zaszła w ciążę i dziś jej synek ma już pół roku. Okazało sie ze pęcherzyk nie pekal. Więc widzisz różne mogą być przyczyny. Moja bratowa z bratem przez 14 lat nie wpadli choć chcieli i gdy stracili nadzieję to się udało I to bez pomocy medycznej i za parę dniu zostanę ciocia małej kruszynki. Ja to sobie tłumacze ze dla każdej z nas Bóg ma własny plan. A że my mamy ciężej? Widocznie jesteśmy silne bo walczymy do końca.

    Bo my silne Babki jesteśmy i łatwo się nie poddajemy :-)

    Nowy Rok Nowa Ja, PolaWaw, Paulcia28, Mylakamila lubią tę wiadomość

    Insulinooporność. Problem męski (kryptozoospermia)
    01.2013 początek starań. 01.2017 usunięcie ŻPN. 08.2017 klinika. 12.01.18 punkcja (19 oocytów, 15 dojrzałych). 16.03.18 crio (1) :-( 24.04.18 transfer (2) :-(
  • Necia124 Autorytet
    Postów: 1154 572

    Wysłany: 1 marca 2018, 14:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MalaMiss wrote:
    Bo my silne Babki jesteśmy i łatwo się nie poddajemy :-)
    Mam nadzieję że Ten u góry widzi że jestem na początku drogi i już psychicznie nadaje rady i więcej nie będzie już rzucał żadnych klod pod nogi.

    Nowy Rok Nowa Ja lubi tę wiadomość

    ty0qs6r.png
  • Nowy Rok Nowa Ja Przyjaciółka
    Postów: 92 132

    Wysłany: 1 marca 2018, 15:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MalaMiss wrote:
    Nowy Rok Nowa Ja, co u Ciebie? Masz już wynik bety? O której masz dziś gina? Trzymam mocno kciuki i myślami jestem z Tobą!
    Beta spadła drastycznie w stosunku do poniedziałku. Takie miałam przeczucie... Jestem załamana i nie wiem jak się pozbierać. Nie chcę mi się iść na tą wizytę, teraz nie ma sensu. Muszę odstawić leki i żyć dalej. Nie mam mrozaczków, a na całą procedurę od nowa nie wiem czy będę miała jeszcze kiedyś siłę.

  • Nowy Rok Nowa Ja Przyjaciółka
    Postów: 92 132

    Wysłany: 1 marca 2018, 15:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MałaMiss, Marzena1991, akilegna, PolaWaw, BeladonnaBeladonna dziękuję Wam za wsparcie, jesteście cudowne.:*:*:*'*:*
    Niech Wam Bozia w dzieciach wynagrodzi :D

    BeladonnaBeladonna, Marzena1991, MalaMiss lubią tę wiadomość

  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5527 4506

    Wysłany: 1 marca 2018, 15:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Necia124 wrote:
    Mam nadzieję że Ten u góry widzi że jestem na początku drogi i już psychicznie nadaje rady i więcej nie będzie już rzucał żadnych klod pod nogi.
    Wiem jak się czujesz i doskonale Ciebie rozumiem i inne kobitki. Są dni ze przeklinam cały świat i pytam dlaczego my musimy mieć pod górkę. Tyle kobiet rodzi dzieci i nie dba o nie bądź pozbywa się hm problemu,a my chcemy kochać i opiekować się malenstwem i jeszcze musimy płacić za spełnienie naszych marzeń wysoką cenę, dużo pieniędzy i przede wszystkim psychiczne obciążenie bo o straconych nadziejach już nie wspomnę. Gdy słyszę pytanie Kiedy my dzieci będziemy mieli bo czas leci ,to dosłownie gotuję się w środku i odpowiadam ze w swoim czasie ale ludzie myślą że my pracoholikami jesteśmy i nie chcemy dzieci. Pracuje by zająć myśli czymś innym ale i tak podświadomość pracuje na pełnych obrotach i myślę czy mrozaczki przeżyją rozmrazanie i czy będą się rozwijać i czy się uda.

    ROMA 39, Nowy Rok Nowa Ja, Kabi, Necia124, Maggie08, MalaMiss lubią tę wiadomość

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    -12/19 naturalny cud- cb
    -Aniołki (8*)2015 (12*)2018
    -Amh 2,74
    -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg
    21.10.19 histeroskopia
    -Zespół Ashermana
    -Usunięty polip
    9.11- histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁
    Zero zrostow, jajowody drożne
    Torbiel 😬
    02.2022 rozwód i początek nowego życia...
    Może kiedyś uda mi się spełnić marzenie o macierzyństwie ale póki co czas zacząć żyć dla siebie
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 marca 2018, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowy Rok Nowa Ja wrote:
    Beta spadła drastycznie w stosunku do poniedziałku. Takie miałam przeczucie... Jestem załamana i nie wiem jak się pozbierać. Nie chcę mi się iść na tą wizytę, teraz nie ma sensu. Muszę odstawić leki i żyć dalej. Nie mam mrozaczków, a na całą procedurę od nowa nie wiem czy będę miała jeszcze kiedyś siłę.
    kochana bardzo przykre to co piszesz :(
    Wierzę, że los się jeszcze odwróci i jak kiedyś znajdziesz jeszcze siłę to się uda :*

    Nowy Rok Nowa Ja lubi tę wiadomość

  • ROMA 39 Koleżanka
    Postów: 33 27

    Wysłany: 1 marca 2018, 15:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowy Rok Nowa Ja wrote:
    Beta spadła drastycznie w stosunku do poniedziałku. Takie miałam przeczucie... Jestem załamana i nie wiem jak się pozbierać. Nie chcę mi się iść na tą wizytę, teraz nie ma sensu. Muszę odstawić leki i żyć dalej. Nie mam mrozaczków, a na całą procedurę od nowa nie wiem czy będę miała jeszcze kiedyś siłę.
    Nowy Rok Nowa Ja nie znamy się ale mogę Ci napisać , że dasz radę bo jak nie Ty to kto . . . Zobacz ile nas tu jest każda ma historię pisana własnym życiem , wytrwałością i siłą jaką tylko kobieta może mieć . . . Za chwilę dzień kobiet takich jak my silnych , twardych i pełnych nadziei że nie jesteśmy tu bez przyczyny.
    Zawsze mi się wydawało że in vitro nie jest dla mnie , że ja nie stanę w szeregach osób starających się o ciąże z pomocą medyczną , ale kiedy straciłam możliwość na naturalne zajście w ciążę ktoś mi powiedział nie pytaj dlaczego (mimo, że nie pytałam) wszystko jest po coś . . . Mimo , że łzy płyną wiem że przyjdzie czas dla mnie , dla Ciebie i wszystkich dziewczyn .

    Nowy Rok Nowa Ja, Paulcia28, Maggie08, MalaMiss, Kicis36 lubią tę wiadomość

  • Nowy Rok Nowa Ja Przyjaciółka
    Postów: 92 132

    Wysłany: 1 marca 2018, 15:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję ROMA 39 za ciepłe słowa.ja też się łudziłam, że in vitro to nie dla mnie, a jedyny pozytyw jest taki, że coś za pierwszym razem zaskoczyło. Byłam przez chwilę w ciąży... To coś nowego, to daje nadzieję, szansę... Ale siłę odbiera na tą chwilę...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 marca 2018, 15:36

    Paulcia28 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 marca 2018, 15:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowy Rok Nowa Ja wrote:
    Beta spadła drastycznie w stosunku do poniedziałku. Takie miałam przeczucie... Jestem załamana i nie wiem jak się pozbierać. Nie chcę mi się iść na tą wizytę, teraz nie ma sensu. Muszę odstawić leki i żyć dalej. Nie mam mrozaczków, a na całą procedurę od nowa nie wiem czy będę miała jeszcze kiedyś siłę.
    Trzymaj się kochana, bardzo mi przykro. Idź na wizytę, zobaczysz co Ci powie lekarz. I nie poddawaj się, jesteś silniejsza niż Ci się teraz wydaje, a ja trzymam kciuki żebyś znalazla siły na kolejną procedurę.

    Nowy Rok Nowa Ja lubi tę wiadomość

  • Marzena1991 Autorytet
    Postów: 330 193

    Wysłany: 1 marca 2018, 16:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowy Rok Nowa Ja wrote:
    MałaMiss, Marzena1991, akilegna, PolaWaw, BeladonnaBeladonna dziękuję Wam za wsparcie, jesteście cudowne.:*:*:*'*:*
    Niech Wam Bozia w dzieciach wynagrodzi :D
    Kochana nie poddawaj się :*

    Nowy Rok Nowa Ja lubi tę wiadomość

    przegroda macicy :(

    11.02.2017r. 1 IUI :( 15.03.3017r 2 IUI :( 14.04.2017r 3 iui :(
    1 ivf :10dpt bhcg 92,64, 12dpt bhcg

    LENKA 28.10.2018r 3170 55 cm
    LIWIA 25.12.2020r 3640 59 cm
  • Kabi Autorytet
    Postów: 426 206

    Wysłany: 1 marca 2018, 16:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulcia28 wrote:
    Mam znajomą która 6 lat starała się o dziecko. Mąż nasienie w porządku ona oprócz tarczycy wpirzadku ale przez tyle lat nie zaszła w ciążę. Pojechałam z nią do kliniki bo robiłam za tłumacza i w drugim cyklu na clomifenie zaszła w ciążę i dziś jej synek ma już pół roku. Okazało sie ze pęcherzyk nie pekal. Więc widzisz różne mogą być przyczyny. Moja bratowa z bratem przez 14 lat nie wpadli choć chcieli i gdy stracili nadzieję to się udało I to bez pomocy medycznej i za parę dniu zostanę ciocia małej kruszynki. Ja to sobie tłumacze ze dla każdej z nas Bóg ma własny plan. A że my mamy ciężej? Widocznie jesteśmy silne bo walczymy do końca.
    Jakos ciężko mi uwierzyc w takie historię... jak można starać sie 6 lat i nie wiedzieć o nie pękających pecherzyku? Kazdy lekarz sprawdza to na kilku pierwszych wizytach... no chyba ze ktos sie stara ale nie chodzi do lekarza to hmmm dziwne...
    A ta wpadka po 14 latach... może i sie zdarza ale chyba raz na milion :) jak tyle lat byl problem to dziwne ze nagle sie udalo bez niczego... moze brat nie chce mówić o tym ale moze to dziecko z in vitro z nasienia dawcy? Ja na jego miejscu tez bym wolała mowic o wielkim naturalnym cudzie :(

    hchy43r80v7zdczk.png

    f2wlanlihv5o1al8.png

    4 lata starań
    2017 - 3x IUI :(
    I ICSI styczen '18 ---> :(
    Brak mrożaków
    II ICSI lipiec' 18
    Transfer 24.07 - - >7dpt beta 53.3 --> 9dpt beta 149--> 11dpt beta 342 - - > 15dpt beta 1078 - - > 20dpt beta 3805 i pęcherzyk 1cm na usg :)
    28dpt❤️ dzidzia 4mm
    ❄️❄️ czekają :)
    23.12.2022 Transfer blastki 4.1.2. —> 8dpt beta 60 --> 11dpt beta 248 —> 20dpt beta 3870 :D
    18.01 USG…?
  • Kabi Autorytet
    Postów: 426 206

    Wysłany: 1 marca 2018, 16:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowy Rok Nowa Ja wrote:
    Beta spadła drastycznie w stosunku do poniedziałku. Takie miałam przeczucie... Jestem załamana i nie wiem jak się pozbierać. Nie chcę mi się iść na tą wizytę, teraz nie ma sensu. Muszę odstawić leki i żyć dalej. Nie mam mrozaczków, a na całą procedurę od nowa nie wiem czy będę miała jeszcze kiedyś siłę.
    Kochana! Wszystkie trzymamy kciuki aby wkoncu sie udało. Musisz wstać i iść dalej. Jesteś silna, dasz radę. :*

    Nowy Rok Nowa Ja lubi tę wiadomość

    hchy43r80v7zdczk.png

    f2wlanlihv5o1al8.png

    4 lata starań
    2017 - 3x IUI :(
    I ICSI styczen '18 ---> :(
    Brak mrożaków
    II ICSI lipiec' 18
    Transfer 24.07 - - >7dpt beta 53.3 --> 9dpt beta 149--> 11dpt beta 342 - - > 15dpt beta 1078 - - > 20dpt beta 3805 i pęcherzyk 1cm na usg :)
    28dpt❤️ dzidzia 4mm
    ❄️❄️ czekają :)
    23.12.2022 Transfer blastki 4.1.2. —> 8dpt beta 60 --> 11dpt beta 248 —> 20dpt beta 3870 :D
    18.01 USG…?
  • ROMA 39 Koleżanka
    Postów: 33 27

    Wysłany: 1 marca 2018, 16:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kabi wrote:
    Jakos ciężko mi uwierzyc w takie historię... jak można starać sie 6 lat i nie wiedzieć o nie pękających pecherzyku? Kazdy lekarz sprawdza to na kilku pierwszych wizytach... no chyba ze ktos sie stara ale nie chodzi do lekarza to hmmm dziwne...
    A ta wpadka po 14 latach... może i sie zdarza ale chyba raz na milion :) jak tyle lat byl problem to dziwne ze nagle sie udalo bez niczego... moze brat nie chce mówić o tym ale moze to dziecko z in vitro z nasienia dawcy? Ja na jego miejscu tez bym wolała mowic o wielkim naturalnym cudzie :(

    Nie wiem jakie doświadczenie masz Kabi , ale sytuacja którą opisuje Paulcia28 moim zdaniem jest możliwa . . . W pierwszą ciążę zaszłam w 2006 roku, nigdy się nie zabezpieczałam (moim partnerzy też nie )a w drugą zaszłam dopiero w 2016 . Przez te 10 lat może i czasami zastanawiałam się nad dzieckiem ale tak chciałam zapomnieć o tym że się nie udało , że "robiłam karierę" i moja głowa była zupełnie gdzie indziej . . . Dopiero jak poznałam obecnego partnera uwolniłam głowę i zaszłam w ciąże po 3 m-cach znajomości. Ale i tak dopiero po 3 poronieniu lekarze zaczęli mnie badać , a po 4 musi być in vitro . . .

    Paulcia28 lubi tę wiadomość

  • ROMA 39 Koleżanka
    Postów: 33 27

    Wysłany: 1 marca 2018, 16:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowy Rok Nowa Ja wrote:
    Dziękuję ROMA 39 za ciepłe słowa.ja też się łudziłam, że in vitro to nie dla mnie, a jedyny pozytyw jest taki, że coś za pierwszym razem zaskoczyło. Byłam przez chwilę w ciąży... To coś nowego, to daje nadzieję, szansę... Ale siłę odbiera na tą chwilę...

    Nie chcę się mądrzyć bo są tu cudowne i mądre babeczki z olbrzymią wiedzą i wielki szacun dla nich . Ja jestem po 4 poronieniach i nie wiem czy mam nadzieję , czy mam siłe ale jedna z dziewczyn na tym forum napisała coś co bardzo mi się spodobało " czy wiesz co robi dziecko jak się przewróci . . ?, Wstaje i idzie dalej . . ." Zrób to samo . . .

    Nowy Rok Nowa Ja, Paulcia28, MalaMiss, Kicis36 lubią tę wiadomość

‹‹ 117 118 119 120 121 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Trudne rozmowy w związku - jak rozmawiać z partnerem o problemach z płodnością i zachęcić do pierwszej wspólnej wizyty w klinice.

Bezskuteczne starania o dziecko i problemy z płodnością są dużym wyzwaniem w życiu każdej pary. Nie jest to regułą, ale bardzo często to kobiety wcześniej uświadamiają sobie problem, czują, że "coś jest nie tak", chcą rozpocząć diagnostykę... Jak rozmawiać o problemach z płodnością w związku? Kiedy warto zdecydować się na pierwszą wizytę i jak zachęcić do niej partnera? 

CZYTAJ WIĘCEJ