Forum Starając się z pomocą medyczną In vitro start styczeń 2018
Odpowiedz

In vitro start styczeń 2018

Oceń ten wątek:
  • Kabi Autorytet
    Postów: 426 206

    Wysłany: 1 marca 2018, 17:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ROMA 39 wrote:
    Nie wiem jakie doświadczenie masz Kabi , ale sytuacja którą opisuje Paulcia28 moim zdaniem jest możliwa . . . W pierwszą ciążę zaszłam w 2006 roku, nigdy się nie zabezpieczałam (moim partnerzy też nie )a w drugą zaszłam dopiero w 2016 . Przez te 10 lat może i czasami zastanawiałam się nad dzieckiem ale tak chciałam zapomnieć o tym że się nie udało , że "robiłam karierę" i moja głowa była zupełnie gdzie indziej . . . Dopiero jak poznałam obecnego partnera uwolniłam głowę i zaszłam w ciąże po 3 m-cach znajomości. Ale i tak dopiero po 3 poronieniu lekarze zaczęli mnie badać , a po 4 musi być in vitro . . .
    Ja nie napisalam ze to jest nieprawda ale jest to mało prawdopodobne. Widzisz sama opisując swoją historie że zmieniłas partnera i z nim od razu zaszlas, czyli moze tamci mieli jakies problemy.
    A co do tego ze mialas robione badania dopiero po 3 poronieniu to jest tylko twoja wina że nie udałaś sie od razu do specjalistycznej kliniki na badania...
    Ja po roku staran sama stwierdzilam ze czas na badania i poszlam do specjalisty. A to że ktos tego nie robi przez kilka lat to naprawde dla mnie jest mega dziwne.

    thgf3e3ki66wropq.png
    4 lata starań
    2017 - 3x IUI :(
    I ICSI styczen '18 ---> :(
    Brak mrożaków
    II ICSI lipiec' 18
    Transfer 24.07 - - >7dpt beta 53.3 --> 9dpt beta 149--> 11dpt beta 342 - - > 15dpt beta 1078 - - > 20dpt beta 3805 i pęcherzyk 1cm na usg :)
    28dpt❤️ dzidzia 4mm
    ❄️❄️ czekają :)
  • Nowy Rok Nowa Ja Przyjaciółka
    Postów: 92 132

    Wysłany: 1 marca 2018, 17:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ROMA 39 wrote:
    Nie chcę się mądrzyć bo są tu cudowne i mądre babeczki z olbrzymią wiedzą i wielki szacun dla nich . Ja jestem po 4 poronieniach i nie wiem czy mam nadzieję , czy mam siłe ale jedna z dziewczyn na tym forum napisała coś co bardzo mi się spodobało " czy wiesz co robi dziecko jak się przewróci . . ?, Wstaje i idzie dalej . . ." Zrób to samo . . .
    Pięknie piszesz Kochana...
    Wróciłam z wizyty, muszę odpocząć i za jakiś czas wrócić do tematu. Lekarz przedstawił mi swoją strategię.

    ROMA 39, Marzena1991, MalaMiss lubią tę wiadomość

  • ROMA 39 Koleżanka
    Postów: 33 27

    Wysłany: 1 marca 2018, 17:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kabi wrote:
    Ja nie napisalam ze to jest nieprawda ale jest to mało prawdopodobne. Widzisz sama opisując swoją historie że zmieniłas partnera i z nim od razu zaszlas, czyli moze tamci mieli jakies problemy.
    A co do tego ze mialas robione badania dopiero po 3 poronieniu to jest tylko twoja wina że nie udałaś sie od razu do specjalistycznej kliniki na badania...
    Ja po roku staran sama stwierdzilam ze czas na badania i poszlam do specjalisty. A to że ktos tego nie robi przez kilka lat to naprawde dla mnie jest mega dziwne.
    Moi dwaj poprzedni partnerzy mają cudowne dzieci :-).
    Ale faktycznie masz rację nie jestem z tych osób które chadzają do lekarzy i szukają co im dolega zwłaszcza że badania wychodzą ksiązkowe :-)

  • KasiaLe Ekspertka
    Postów: 138 191

    Wysłany: 1 marca 2018, 17:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beta < 0.1 Masakra jakaś

    Nowy Rok Nowa Ja lubi tę wiadomość

    ♥️♥️ 08.2012 - bliźniaki,
    f2w3ugpj8woa7r65.png
  • Marzenka85 Autorytet
    Postów: 2929 2771

    Wysłany: 1 marca 2018, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KasiaLe wrote:
    Beta < 0.1 Masakra jakaś

    Łącze się z Tobą w bólu, moja też była 0,1

    roloej285tga0xf7.png
    11.2018-crio 2 blastek: 5 dpt 9,94; 7 dpt 39,84; 10 dpt 222; 13 dpt 1517; 17 dpt 8855, 24 dpt <3
    3 transfery :(
    Brak lewego jajnika i jajowodu, drugi jajowód niedrożny, Hashimoto.
    Starania od 2015 r.,
    Gameta Gdynia
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 marca 2018, 17:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie osobiście denerwują te historie "odpuscilismy i się udało, więc ty też wyluzuj i będzie ok". wierzę że niektórzy są tak zestresowani staraniami i nekreceni tym, że wyluzowanie im pomaga (widzę to po forum, gdzie kojarzę dziewczyny które co miesiąc kilka dni po owu robią testy i wmawiaja wszystkim ze widzą tam cień cienia, ale nie wiem czy to dotyczy osób starających się kilka lat, bo przecież muszą być miesiące wyluzowania).
    Odnośnie tego że z jednym partnerem się nie udało, a x innym tak, to sama znam ex-pare która razem miała problem z zajściem w ciążę, a z innymi partnerami oboja maja juz dzieci.
    Ale zgadzam się z kabi, że jeśli ktoś po kilku latach odkrywa bardzo prosty powód niepowodzeń, czyli że nie pękają pęcherzyki (i to jedyny powód niepowodzeń), to jest po prostu zaniedbanie. Z drugiej strony można się latami badać i nic nie znaleźć (my po pół roku starań znaleźliśmy czynnik męski, który 1,5 roku później lekarze odrzucili jako główna przyczynę i teraz nie wiemy co było przyczyną, ale myślę że wszystko po trochu dało taki efekt)

    Kabi, Paulcia28, Nowy Rok Nowa Ja, MalaMiss lubią tę wiadomość

  • Furiatka Autorytet
    Postów: 257 227

    Wysłany: 1 marca 2018, 17:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowy Rok Nowa Ja wrote:
    Pięknie piszesz Kochana...
    Wróciłam z wizyty, muszę odpocząć i za jakiś czas wrócić do tematu. Lekarz przedstawił mi swoją strategię.

    Przykro mi, już sama nie wiem, co gorsze, czy beta 0, czy ciąża biochemiczna. Chyba to drugie boli jeszcze bardziej. Ale masz rację, pozytyw jest taki, że coś askoczyło i za drugim razem może być tylko lepiej. Ściskam <3

    Nowy Rok Nowa Ja, PolaWaw lubią tę wiadomość

    l22ng7rfko4ysjsr.png
  • KasiaLe Ekspertka
    Postów: 138 191

    Wysłany: 1 marca 2018, 17:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marzenka85 wrote:
    Łącze się z Tobą w bólu, moja też była 0,1
    Jak zaczęłam sie przygotowywac do crio we wrześniu 2017 to sądziłam, że jak za pierwszym razem od razu się udało, to teraz też się uda. A tu jakaś totalna porażka. Wtedy w 2011 roku jak ja czekałam na betę po transferze to się okazało że moja przyjaciółka jest w ciąży. Wtedy transfer był szczęsliwy. Teraz znowu ta sama sytuacja, ja czekałam na betę a ona mi napisała że jest w 11 tyg ciąży, tylko dla niej to jest powód do zmartwień. Poprostu można się załamać.

    Matka mimo wszystko, Nowy Rok Nowa Ja lubią tę wiadomość

    ♥️♥️ 08.2012 - bliźniaki,
    f2w3ugpj8woa7r65.png
  • K' Ekspertka
    Postów: 219 85

    Wysłany: 1 marca 2018, 18:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, u mnie kolejna znajoma w ciąży - bliźniaki. No takie życie. Cieszę się z nimi. Podczas mojego starania na świat przyszła już chyba z 6stka dzieciaków bliższych mi osób. I mimo, że serce mi krwawi to staram się być najlepszą ciocią jaką potrafię.
    I nie. Nie da się nie myśleć, wyluzować... a teksty typu " bo moi znajomi jak mieli problem to wyjechali na wakacje, upili się i mają dziecko" doprowadzają mnie do szału. Każdy ma inny problem i niestety w większości naszych przypadków wakacje nie pomogą.

    Ja czekam na @, wdrożenie leków i kolejny transfer. To będzie już 4ty. Sił mi trochę brakuje, ale przecież kiedyś musi być dobrze. Jak to szło: jak nie jest dobrze to znaczy, że to jeszcze nie koniec ;)

    ROMA 39, Paulcia28, Nowy Rok Nowa Ja, Mylakamila, MalaMiss, Kovic, Kicis36 lubią tę wiadomość

    Kinga

    * 01.10.2018 - IVF - nieudane
    * 31.03.2018 - IVF - nieudane
    * 26.01.2018 - IVF - nieudane
    * wdrożone leczenie: Equoral, Azatiopryna, Encorton, Intralipid
    * Wykryty problem immunologiczny: podwyższone NK i p/przeciwjądrowe
    * 2 nieudane IVF
    * 3 nieudane inseminacje
  • Matka mimo wszystko Przyjaciółka
    Postów: 112 56

    Wysłany: 1 marca 2018, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KasiaLe wrote:
    Jak zaczęłam sie przygotowywac do crio we wrześniu 2017 to sądziłam, że jak za pierwszym razem od razu się udało, to teraz też się uda. A tu jakaś totalna porażka. Wtedy w 2011 roku jak ja czekałam na betę po transferze to się okazało że moja przyjaciółka jest w ciąży. Wtedy transfer był szczęsliwy. Teraz znowu ta sama sytuacja, ja czekałam na betę a ona mi napisała że jest w 11 tyg ciąży, tylko dla niej to jest powód do zmartwień. Poprostu można się załamać.
    Mi też ciężko pogodzić się z tym, że wiele osób nie chce mieć dziecka a zachodzi w ciążę, a Ci, którzy pragną je mieć nie mogą :(

    Paulcia28, Nowy Rok Nowa Ja, Mylakamila, MalaMiss, Kicis36 lubią tę wiadomość

    3 nieudane podejścia do in vitro
    4 podejście- sukces, jest synek :)
    3 lata leczenia cienkiego endometrium i zrostów w macicy
    grudzień 2018- crio :(
    styczeń 2019 crio: 4AA, 7dpt- hcg<0,5
    sierpień 2019- II kreski, jestem w ciąży!

    matkamimowszystko.pl

    "Nigdy nie rezygnuj z osiągnięcia celu tylko dlatego, że jego osiągnięcie wymaga czasu. Czas i tak upłynie!"
  • PolaWaw Ekspertka
    Postów: 212 246

    Wysłany: 1 marca 2018, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowy Rok Nowa Ja wrote:
    Beta spadła drastycznie w stosunku do poniedziałku. Takie miałam przeczucie... Jestem załamana i nie wiem jak się pozbierać. Nie chcę mi się iść na tą wizytę, teraz nie ma sensu. Muszę odstawić leki i żyć dalej. Nie mam mrozaczków, a na całą procedurę od nowa nie wiem czy będę miała jeszcze kiedyś siłę.

    Strasznie mi przykro. Słów mi brakuje. Po prostu jestem myślami z Toba.

    Nowy Rok Nowa Ja lubi tę wiadomość

    W tym roku skończę 34 lata
    Starania z pomocą medyczna od 2016 -> 2017 IUI, ciąża, poronienie w 10 tc
    Problem: słabe nasienie (morfologia 0 - 4%), AMH - 1,4
    1 IVF :(
  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5527 4506

    Wysłany: 1 marca 2018, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kabi wrote:
    Jakos ciężko mi uwierzyc w takie historię... jak można starać sie 6 lat i nie wiedzieć o nie pękających pecherzyku? Kazdy lekarz sprawdza to na kilku pierwszych wizytach... no chyba ze ktos sie stara ale nie chodzi do lekarza to hmmm dziwne...
    A ta wpadka po 14 latach... może i sie zdarza ale chyba raz na milion :) jak tyle lat byl problem to dziwne ze nagle sie udalo bez niczego... moze brat nie chce mówić o tym ale moze to dziecko z in vitro z nasienia dawcy? Ja na jego miejscu tez bym wolała mowic o wielkim naturalnym cudzie :(
    Kabi ta znajoma ona zamiast szukać przyczyny po prostu czekała na cud a jak mnie poznała to ja już starałam się o dzidzie w klinice i tam ja przebadali itp. Co do mojego brata... Otóż on pracował w Niemczech przez 12 lat i były miesiące rozłąki z jego kobieta i myślę że jak już się spotykali gdy wracał na krótko do kraju to ona nie miała dni plodnych czy coś. A że cud się stał to wiem bo i z moim bratem i jego kobieta jesteśmy bardzo blisko i o wszystkim rozmawiamy. Oni nie podchodzili do in vitro itp wiem na 100*%

    Nowy Rok Nowa Ja lubi tę wiadomość

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    -12/19 naturalny cud- cb
    -Aniołki (8*)2015 (12*)2018
    -Amh 2,74
    -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg
    21.10.19 histeroskopia
    -Zespół Ashermana
    -Usunięty polip
    9.11- histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁
    Zero zrostow, jajowody drożne
    Torbiel 😬
  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5527 4506

    Wysłany: 1 marca 2018, 19:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kabi wrote:
    Ja nie napisalam ze to jest nieprawda ale jest to mało prawdopodobne. Widzisz sama opisując swoją historie że zmieniłas partnera i z nim od razu zaszlas, czyli moze tamci mieli jakies problemy.
    A co do tego ze mialas robione badania dopiero po 3 poronieniu to jest tylko twoja wina że nie udałaś sie od razu do specjalistycznej kliniki na badania...
    Ja po roku staran sama stwierdzilam ze czas na badania i poszlam do specjalisty. A to że ktos tego nie robi przez kilka lat to naprawde dla mnie jest mega dziwne.
    Kabi ja sama przez 8 lat nie mogłam zajść w ciążę z moim eks , miałam długie cykle i krwawienia co i rusz i zawyżone hormony męskie i przez 8 lat nikt, żaden ginekolog nie umiał znaleźć przyczyny. Co oni mi już wymyslali PCOC AGS Syndrom i i i ... Potem miałam niby cyste która się okazała zmiana nowotworową więc. Mój eks nigdy nie poddał się badaniom i podejrzewam że to była też jego wina. Potem po rozstaniu byłam sama i gdy poznałam mojego obecnego męża to najpierw się zabezpieczalismy ale po pół roku przestaliśmy a po 1,5 roku udaliśmy się na badania i wyszła azoospermia więc przynajmniej mogliśmy zacząć starania. Jeszcze tylko 22 dni i zobaczymy czy dojdzie do transferu

    Nowy Rok Nowa Ja lubi tę wiadomość

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    -12/19 naturalny cud- cb
    -Aniołki (8*)2015 (12*)2018
    -Amh 2,74
    -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg
    21.10.19 histeroskopia
    -Zespół Ashermana
    -Usunięty polip
    9.11- histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁
    Zero zrostow, jajowody drożne
    Torbiel 😬
  • BeladonnaBeladonna Przyjaciółka
    Postów: 108 170

    Wysłany: 1 marca 2018, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MalaMiss wrote:
    Pięknie! Oby dalej tak super rosła :-) A jak się czujesz?
    Teraz kichaj i prychaj, pomału nas zarażaj :-) Taaakie wiruski są mile widziane :-)

    Tak takie wirusy to można roznosić.Ja się czuję dobrze,brzuch troszkę boli ,pozatym jestem bardziej senna ,nic innego nie zauważyłam.

    Paulcia28, Nowy Rok Nowa Ja, PolaWaw, MalaMiss lubią tę wiadomość

    2015 Hsg (jajowody drożne)
    2016 Hasimoto,Hiperprolaktyna ,Guz (prawdopodobnie mięsniak)
    09.2017 Laparoskopia i usunięcie 2 mieśniaków -1 jajowód niedrozny
    12.2017 Przygotowywania ,wstępne badania do in vitro
    05.01.2018 start krótki protokół IVF
    17.01 2018 punkcja (13 komórek -zostaje 11 )
  • Paulcia28 Autorytet
    Postów: 5527 4506

    Wysłany: 1 marca 2018, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowy Rok Nowa Ja wrote:
    Pięknie piszesz Kochana...
    Wróciłam z wizyty, muszę odpocząć i za jakiś czas wrócić do tematu. Lekarz przedstawił mi swoją strategię.
    Kochana bardzo mi przykro, nie poddawaj się tak szybko, ja wiem że to wszystko jest męczące i stresujące ale dasz sobie radę. Wierzę że i ty i każda z nas spełni w końcu te największe marzenie. Trzymaj się cieplutko :-*

    Nowy Rok Nowa Ja, PolaWaw, MalaMiss lubią tę wiadomość

    Diagnoza:Azoospermia
    3x ICSI (2018/19). 6 zarodków
    3x crio , 1 świeży transfer
    29.3.18 😞 26.4.18 😁(12*)
    13.09.18😞15.03.19😭

    -12/19 naturalny cud- cb
    -Aniołki (8*)2015 (12*)2018
    -Amh 2,74
    -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg
    21.10.19 histeroskopia
    -Zespół Ashermana
    -Usunięty polip
    9.11- histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁
    Zero zrostow, jajowody drożne
    Torbiel 😬
  • Marmis Autorytet
    Postów: 2978 2658

    Wysłany: 1 marca 2018, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowy Rok Nowa Ja wrote:
    Beta spadła drastycznie w stosunku do poniedziałku. Takie miałam przeczucie... Jestem załamana i nie wiem jak się pozbierać. Nie chcę mi się iść na tą wizytę, teraz nie ma sensu. Muszę odstawić leki i żyć dalej. Nie mam mrozaczków, a na całą procedurę od nowa nie wiem czy będę miała jeszcze kiedyś siłę.
    Kochana przytulam mocno...

    Nowy Rok Nowa Ja lubi tę wiadomość

    Marmis
  • Mylakamila Ekspertka
    Postów: 243 183

    Wysłany: 1 marca 2018, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowy Rok Nowa Ja wrote:
    Beta spadła drastycznie w stosunku do poniedziałku. Takie miałam przeczucie... Jestem załamana i nie wiem jak się pozbierać. Nie chcę mi się iść na tą wizytę, teraz nie ma sensu. Muszę odstawić leki i żyć dalej. Nie mam mrozaczków, a na całą procedurę od nowa nie wiem czy będę miała jeszcze kiedyś siłę.
    Trzymaj się Kochana i nie poddawaj się

    Nowy Rok Nowa Ja lubi tę wiadomość

    Starania od 3 lat; 6 inseminacji; brak przyczyny niepłodności
    27.12.2017 start IVF
    9 luty transfer crio
    13dpt beta 550, 25dpt beta 26000 i ciąża potwierdzona na USG
  • Kabi Autorytet
    Postów: 426 206

    Wysłany: 1 marca 2018, 21:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulcia28 wrote:
    Kabi ta znajoma ona zamiast szukać przyczyny po prostu czekała na cud a jak mnie poznała to ja już starałam się o dzidzie w klinice i tam ja przebadali itp. Co do mojego brata... Otóż on pracował w Niemczech przez 12 lat i były miesiące rozłąki z jego kobieta i myślę że jak już się spotykali gdy wracał na krótko do kraju to ona nie miała dni plodnych czy coś. A że cud się stał to wiem bo i z moim bratem i jego kobieta jesteśmy bardzo blisko i o wszystkim rozmawiamy. Oni nie podchodzili do in vitro itp wiem na 100*%
    Na 100% nigdy nie wiadomo, nawet na moim przykładzie, mam kilka bliskich osób ktorym mowie o moich staraniach ale akurat o ivf nic nie powiedziałam właśnie z tego powodu że nie wiem czy nie bedzie potrzeby adopcji komorki lub plemnikow. A takie sensacje wśród bliskich nie sa mi potrzebne, po za tym nie lubie o tym mówić bo jest to dla mnie przykre że mnie to spotyka.
    Cieszę się że u Ciebie przyczyna niepowodzeń jest znana bo przynajmniej wiecie z czym walczyć. U nas niestety nie ma żadnej konkretnej przyczyny, ale może to pierwsze ivf do ktorego podeszlismy pokaże jakąś przyczynę, albo nie pokaże a za tydzien zobacze dwie kreski na teście:D

    Nowy Rok Nowa Ja, MalaMiss lubią tę wiadomość

    thgf3e3ki66wropq.png
    4 lata starań
    2017 - 3x IUI :(
    I ICSI styczen '18 ---> :(
    Brak mrożaków
    II ICSI lipiec' 18
    Transfer 24.07 - - >7dpt beta 53.3 --> 9dpt beta 149--> 11dpt beta 342 - - > 15dpt beta 1078 - - > 20dpt beta 3805 i pęcherzyk 1cm na usg :)
    28dpt❤️ dzidzia 4mm
    ❄️❄️ czekają :)
  • Nowy Rok Nowa Ja Przyjaciółka
    Postów: 92 132

    Wysłany: 1 marca 2018, 22:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KasiaLe wrote:
    Beta < 0.1 Masakra jakaś
    Masakra, tyle trudu i nic. Uszy do góry, następnym razem będzie więcej!

  • MalaMiss Autorytet
    Postów: 967 612

    Wysłany: 1 marca 2018, 22:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowy Rok Nowa Ja wrote:
    Beta spadła drastycznie w stosunku do poniedziałku. Takie miałam przeczucie... Jestem załamana i nie wiem jak się pozbierać. Nie chcę mi się iść na tą wizytę, teraz nie ma sensu. Muszę odstawić leki i żyć dalej. Nie mam mrozaczków, a na całą procedurę od nowa nie wiem czy będę miała jeszcze kiedyś siłę.

    Kochana, naprawdę bardzo mi przykro, tulam Cię mocno! Wiem, że to jest dla Ciebie straszny cios, ale jeśli masz umówioną wizytę w klinice to idź, niech gin dowie się co się u Ciebie dzieje i niech zaplanuje dalsze działanie. Zobacz, zaskoczyło za 1szym razem, a szanse są średnio 30%. Szukaj pozytywów Kochaniutka! Udało sie raz, to uda się i kolejny raz, nosek do góry.
    Zrób sobie chwilę oddechu, odreaguj, ale gdy tylko będziesz gotowa wróc do dalszej walki. Droga jest długa, kręta i wyboista, ale pamiętaj, że prowadzi na szczyt, gdzie są najpiękniejsze widoki

    Paulcia28, Nowy Rok Nowa Ja lubią tę wiadomość

    Insulinooporność. Problem męski (kryptozoospermia)
    01.2013 początek starań. 01.2017 usunięcie ŻPN. 08.2017 klinika. 12.01.18 punkcja (19 oocytów, 15 dojrzałych). 16.03.18 crio (1) :-( 24.04.18 transfer (2) :-(
‹‹ 118 119 120 121 122 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kwas foliowy podczas starania o dziecko, kwas foliowy w ciąży - dlaczego tak ważny?

Kwas foliowy to witamina z grupy B, o której żadna starająca się o ciążę kobieta, nie powinna zapominać! Kwas foliowy ma ogromny wpływ na rozwój płodu, prawidłowy przebieg ciąży, ale i również płodność kobiety! Dodatkowo przeczytaj dlaczego suplementacja kwasu foliowego zalecana jest czasem również dla mężczyzn.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Gadżety elektroniczne dla kobiet część 1 - opaski fitnessowe wesprą Twoje zdrowie, ale też płodność

To pierwszy artykuł z serii gadżetów elektronicznych dla kobiet. Dziś przyjrzymy się opaskom fitnessowym - w czym mogą nam pomóc, na co warto zwrócić uwagę wybierając opaskę i co ciekawe w jaki sposób opaski fitnessowe mogą dodatkowo wesprzeć naszą płodność i polepszyć analizę cykli miesiączkowych. Podpowiemy również dlaczego warto skonfigurować opaskę z aplikacją miesiączkową i czy zawsze jest to możliwe.

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ