Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Suplementacja w ciąży a wytyczne ekspertów. Poznaj kluczowe składniki dla mamy i dziecka 👇
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną In vitro z komórką dawczyni
Odpowiedz

In vitro z komórką dawczyni

Oceń ten wątek:
  • glodia Autorytet
    Postów: 940 534

    Wysłany: 22 stycznia, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zielona91 wrote:
    Cześć dziewczyny!
    Mam pytanie do Was, czy możecie polecić jakiegoś naprawdę dobrego specjalistę, który pochyli się nad moim MEGA trudnym przypadkiem? Ktoś kto poświęci czas, nie będzie taśmowo podchodził do pacjenta. Byłam w Novum ale podejście do człowieka jest tam jakąś porażką…
    Wchodzi w grę Poznań, Łódź, Warszawa.
    Dajcie proszę znać 💚
    A jakie masz problemy, dlaczego twierdzisz, że jesteś mega trudnym przypadkiem? Od siebie mogę powiedzieć, że nie da się z 1 lekarzem zrobić wszystkiego, potrzeba dużo własnej wiedzy i działania na wielu polach jednocześnie, z różnymi specjalistami.

    Angelles lubi tę wiadomość

  • Cara Autorytet
    Postów: 435 230

    Wysłany: 22 stycznia, 21:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baylee wrote:
    oszaleje, wynik z dzisiaj 76
    o co chodzi?
    O kurde... To 11 dpt? Albo jakimś cudem zarodek sie podzielił, a w konsekwencji jeden obumarł a drugi się zagnieżdża, stad te dziwne ruchy na becie albo ryzyko pozamacicznej... wtedybyez beta dziwnie sie zachowuje. Umówiłaś konsultację z lekarzem?

  • Cara Autorytet
    Postów: 435 230

    Wysłany: 22 stycznia, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janis wrote:
    Czy miałyście po transferze plamienia? Ja w trakcie czułam taki dyskomfort, jak podczas pobierania cytologii i właśnie pojawiło się to plamienie, cały czas się utrzymuje, choć nie jest dużo.
    To plamienie to pewnie podrażnienie po wejściu do szyjki. Miałam tak dwa razy. A ostatnio dopiero kolejnego dnia taka brązową astrużka ze śluzem. Tez czulam takie nieprzyjemne uczucie w trakcie jak.przy cytologii.
    Na plamienie implantacyjne za wcześnie;)

  • Baylee Autorytet
    Postów: 603 220

    Wysłany: 22 stycznia, 21:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cara wrote:
    O kurde... To 11 dpt? Albo jakimś cudem zarodek sie podzielił, a w konsekwencji jeden obumarł a drugi się zagnieżdża, stad te dziwne ruchy na becie albo ryzyko pozamacicznej... wtedybyez beta dziwnie sie zachowuje. Umówiłaś konsultację z lekarzem?

    lekarz wydzwaniał jak nie miałam wyniku,potem dostałam go i wysłałam klinice na maila
    w międzyczasie dzwoniłam do kliniki i kazali mi wysłać wynik a jutro o 10:30 zadzwonić ma do mnie jakikolwiek lekarz z Invicty

    Angelles lubi tę wiadomość

    2017-endometrioza
    2018-POF/POI
    2018-decycja o KD , uzyskane 3 zarodki
    2019-udany drugi criotransfer 3 dniowego zarodka z KD invimed ( intralipid, encorton, neoparin, acard, estrofem, luteina, progesterone besins)

    porod w 38 t, ciąża zagrożona ( krwiak, skrócona szyjka)

    2025-decyzja o KD invicta, kwalifikacja do refundacji z MZ
  • Zielona91 Znajoma
    Postów: 18 1

    Wysłany: 22 stycznia, 22:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    glodia wrote:
    A jakie masz problemy, dlaczego twierdzisz, że jesteś mega trudnym przypadkiem? Od siebie mogę powiedzieć, że nie da się z 1 lekarzem zrobić wszystkiego, potrzeba dużo własnej wiedzy i działania na wielu polach jednocześnie, z różnymi specjalistami.

    Tak w skrócie:
    2024- laparotomia ratująca życie i relaparotomia
    2025- wodniak jajowodu. próba wejścia laparoskopowo- wycofanie się ze względu na duży bałagan w brzuchu (choroba zrostowa) plus endometrioza 4 stopnia. Po wycofaniu się otworzyli mnie znowu, czyli 3 laparotomia.
    Obecnie powracające co miesiąc torbiele, raz na jednym jajniku, w kolejnym na drugim i tak w kółko. Do tego wodniak kolejnego jajowodu. Lekarze ginekolodzy, którzy mnie operowali radzą w moim przypadku, żeby już się nie operować, bo zagraża to mojemu życiu. Natomiast lekarze od invitro, z którymi miałam kontakt, nie patrzą na moją historię indywidualnie, tylko lecą schematami i proponują operację.
    Do tego jeszcze czynnik męski.
    Chcę skonsultować się z lekarzem, który weźmie pod uwagę moją całą historię i jeśli to możliwe dobierze indywidualne leczenie.

  • glodia Autorytet
    Postów: 940 534

    Wysłany: 22 stycznia, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baylee wrote:
    dla mnie takie różnice nie są normalne
    to jest z 40% różnicy
    co dalej z tym zrobiłaś? sprawdzałas dalej i jaka była wartość?
    z tego jednego starego laboratorium beta zawsze była niższa, na przestrzeni lat wielokrotnie to się potwierdziło. Dlatego ja badam zawsze w tym samym labie.

  • glodia Autorytet
    Postów: 940 534

    Wysłany: 22 stycznia, 22:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zielona91 wrote:
    Tak w skrócie:
    2024- laparotomia ratująca życie i relaparotomia
    2025- wodniak jajowodu. próba wejścia laparoskopowo- wycofanie się ze względu na duży bałagan w brzuchu (choroba zrostowa) plus endometrioza 4 stopnia. Po wycofaniu się otworzyli mnie znowu, czyli 3 laparotomia.
    Obecnie powracające co miesiąc torbiele, raz na jednym jajniku, w kolejnym na drugim i tak w kółko. Do tego wodniak kolejnego jajowodu. Lekarze ginekolodzy, którzy mnie operowali radzą w moim przypadku, żeby już się nie operować, bo zagraża to mojemu życiu. Natomiast lekarze od invitro, z którymi miałam kontakt, nie patrzą na moją historię indywidualnie, tylko lecą schematami i proponują operację.
    Do tego jeszcze czynnik męski.
    Chcę skonsultować się z lekarzem, który weźmie pod uwagę moją całą historię i jeśli to możliwe dobierze indywidualne leczenie.
    To musisz mieć mega speca od endometriozy. Jest tylko kilku takich w kraju. Ja nie mam takich problemów jak Ty, ale pojechałam 550 km do dr K.Janowca do Nowego Sącza. Zrobił mi zabieg, rozpisał leczenie i przygotowanie do transferu i później dr w Invicta szedł jego schematem. W Invicie rozkładali nade mną ręce, nie mieli już pomysłu, więc chętnie zgodzili się na działanie wg schematu innej kliniki. Poczytaj o Janowcu, on zajmuje się również in vitro, może nada się dla Ciebie, choć nie wiem czy robi zaawansowane operacje.

    Angelles lubi tę wiadomość

  • Zielona91 Znajoma
    Postów: 18 1

    Wysłany: 22 stycznia, 22:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    glodia wrote:
    To musisz mieć mega speca od endometriozy. Jest tylko kilku takich w kraju. Ja nie mam takich problemów jak Ty, ale pojechałam 550 km do dr K.Janowca do Nowego Sącza. Zrobił mi zabieg, rozpisał leczenie i przygotowanie do transferu i później dr w Invicta szedł jego schematem. W Invicie rozkładali nade mną ręce, nie mieli już pomysłu, więc chętnie zgodzili się na działanie wg schematu innej kliniki. Poczytaj o Janowcu, on zajmuje się również in vitro, może nada się dla Ciebie, choć nie wiem czy robi zaawansowane operacje.

    Tak słyszałam o nim. Dzięki za odpowiedź 💚 Mam go na liście ale szukam bliżej, jak nie to pojadę i tam. Natomiast tak jak piszesz, ja potrzebuję kogoś kto przeprowadzi zaawansowaną operację lub znajdzie jakiś inny sposób żeby ją ominąć. Ehhh ciężkie to wszystko…

  • glodia Autorytet
    Postów: 940 534

    Wysłany: 23 stycznia, 00:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zielona91 wrote:
    Tak słyszałam o nim. Dzięki za odpowiedź 💚 Mam go na liście ale szukam bliżej, jak nie to pojadę i tam. Natomiast tak jak piszesz, ja potrzebuję kogoś kto przeprowadzi zaawansowaną operację lub znajdzie jakiś inny sposób żeby ją ominąć. Ehhh ciężkie to wszystko…
    Ciężkie, ale czasem warto pojechać dalej. Ja straciłam ponad rok i wydałam 3tys w Gamecie na histeroskopie, a nie zrobili nic, potem przejechałam 1200 km i widziałam na ekranie dokładnie co robi Janowiec i udało się, jestem w ciąży, kto wie, moze to dzięki niemu, a może dzięki działaniom na wielu polach jednocześnie. Do swojego 8 transferu przygotowywałam się wiele miesięcy, wyciszałam adenomiozę, sprowadzałam probiotyki z Włoch (Janowiec kazał), wyciszałam choroby autoimmunologiczne z reumatologiem, usunęłam operacyjnie wszystkie ósemki 🤣 Do tego dochodziłam 4 lata, tracąc majątek i zdrowie w klinikach, dlatego teraz wiem, jak ważny jest wybór odpowiedniego lekarza.
    Na tym wątku są dziewczyny z endometriozą, może kogoś sensownego Ci polecą.
    Powodzenia :)

    Angelles lubi tę wiadomość

  • Janis Przyjaciółka
    Postów: 77 111

    Wysłany: 23 stycznia, 08:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cara wrote:
    To plamienie to pewnie podrażnienie po wejściu do szyjki. Miałam tak dwa razy. A ostatnio dopiero kolejnego dnia taka brązową astrużka ze śluzem. Tez czulam takie nieprzyjemne uczucie w trakcie jak.przy cytologii.
    Na plamienie implantacyjne za wcześnie;)
    Oo to dokładnie coś takiego wczoraj miałam, dziś już na szczęście ok 🙂

    Co do lekarzy, to również polecam dr Janowca, miałam u niego histeroskopię aż 3 razy 🙈 Choć wydaje mi się, że dr nie robi operacji, ale na pewno pokieruje dalej.

  • Zielona91 Znajoma
    Postów: 18 1

    Wysłany: 23 stycznia, 08:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny! 💚

  • Angelles Autorytet
    Postów: 384 248

    Wysłany: 23 stycznia, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janis wrote:
    Kurcze, polubiłam przez przypadek.
    Mam na koncie ciąże pozamaciczna (ale ze starań naturalnych), więc wiem, jaki to stres. Ale spokojnie, to jeszcze o niczym nie świadczy, robiłaś bety w różnych laboratoriach i prawdopodobnie stąd te rozbieżności.
    Kolejny wynik nakreśli sytuację. Najgorsze to czekanie, wiem, trzeba jakoś znaleźć w sobie siłę i uzbroić się w cierpliwość 🤗


    A ja po tym transferze jestem jakaś rozkojarzona, czuję się trochę jak pijana? A jeszcze dzień mam wziąć kolejną dawkę accofilu, więc pewnie będzie ciekawie. Czy miałyście po transferze plamienia? Ja w trakcie czułam taki dyskomfort, jak podczas pobierania cytologii i właśnie pojawiło się to plamienie, cały czas się utrzymuje, choć nie jest dużo.
    Wydaje mi się, że może to być podrażnienie szyjki podczas transferu. Przy obecnym podejściu miałam plamienie implantacyjne ( pierwszy raz) i było to jednorazowe, jasnoróżowe plamienie w 7dpt.

    ♀️♂️ obydwoje po 38
    On-zdrowy
    Ona: AMH(1.26-2.2023, 1.08-5.2023,O.26-1.2024)
    Allo:28.3
    Cross:35.9
    CMT:9%
    przeciwciała: -
    V Leiden: -
    Czynnik II (protrombiny):-
    Czynnik VR2: -
    MTHFR: układ heterozygotyczny
    Zespół łamliwego chromosomu X: -
    KirBxzdel2DL5,2DS1,2DS5,
    Obydwoje HLA-C: C2C2
    od 2023 3 próby na swoich komórkach, KRAKOVI- brak zarodków
    DECYZJA KD (25l), INVICTA
    6 kom, 4 blastocysty( 511,522,523), PGT: 3 ok
    1 transfer: 11.2024 - beta 0
    Atosiban na moją prośbę:
    2 transfer: 03.2025- beta 0
    Histeroskopia- stan zapalny endo(10 dni Metronidazol, Macmirror, Unidox)
    3 tran: 06.2025, 8 t.c 💔
    10 dni Metronidazol, Macmirror,Unidox
    NOWA DAWCZYNI-25l
    6 kom,4 blas(2x:511,2x:522)
    Po PGT: 2ok(511 i 522)
    Encorton,Accofil, Clexane,Nospa,Prolutex
    15.10 transfer 511
    15dpt:cb💔
    12.01- 4transfer(Accofil, Encorton,Prolutex, Cyclogest,Estrofem, Immunoglobuliny, Prograf, NoSpa,Acard
    ostatnia nadzieja ivig🍀
    9.01-Flebogamma,
    24dpt jest❤️
    6.02 wlew Privigen
  • youdith Koleżanka
    Postów: 47 7

    Wysłany: 23 stycznia, 10:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny
    Po wielu nieudanych próbach na swoich komórkach (8ivf) podeszłam do KD. Pod koniec listopada miałam transfer dwóch trzydniowych zarodków.
    Beta piękna od razu 8dpt 141, 10dpt 300, 12dpt 500(?) tu już miałam wątpliwości czy wszystko ok no ale jedyne co to mogłam czekać na USG.
    Na USG dwa pęcherzyki ciążowe z tym że jeden mniejszy i lekarz dawał do zrozumienia że nic z niego nie będzie i finalnie zostanie jeden. Na kolejnym USG już widać było że jeden rośnie prawidłowo a ten mniejszy zarodek rosniebardzo powoli ale serca biły dwa. Na kolejnym USG nie biło żadne serce. Ciąża zatrzymana 7+6
    KD wydawało mi się być pewniakiem tym bardziej że wszytko tak ładnie zaskoczyło
    Dziewczyny czy miałyście poronienia po KD?
    Mam jeszcze jeden zarodek blastke
    Ile czekałyście na kolejny transfer ?

  • Baylee Autorytet
    Postów: 603 220

    Wysłany: 23 stycznia, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja nie mialam, ale moja kolezanka poronila chyba w 12 tyg przy kd
    niestety kd to zadna gwarancja sukcesu
    czasem z komorek nie powstaje ani 1 zarodek
    a na wlyw czy ciaza sie przyjmie ma mnostwo czynnikkow: immunologia, stan zapalmy enedometrium, tsh, homocysteina, to czy zarodek jest zdrowy bo zdarza sie ze nawet z mlodej dawczyni wyjdzie ze nie jest
    na pocieszenie in vitro z kd ma statystyczne najwieksze szanse powodzenia

    Angelles lubi tę wiadomość

    2017-endometrioza
    2018-POF/POI
    2018-decycja o KD , uzyskane 3 zarodki
    2019-udany drugi criotransfer 3 dniowego zarodka z KD invimed ( intralipid, encorton, neoparin, acard, estrofem, luteina, progesterone besins)

    porod w 38 t, ciąża zagrożona ( krwiak, skrócona szyjka)

    2025-decyzja o KD invicta, kwalifikacja do refundacji z MZ
  • Cara Autorytet
    Postów: 435 230

    Wysłany: 23 stycznia, 12:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mialam puste jajo płodowe po KD. Poronienie zatrzymane, wywołanie farmokologiczne w 10+0. A potem komplikacje, ale to już inna historia.
    Wydawało mi sie, ze przy mlodej dawczyni takie rzeczy są niemożliwe, lekarz też zdziwiony, zrzucał na wadę genetyczną. Ale nie badałam materiału. Za to wg immunolog, do której trafiłam po poronieniu, puste jajo po KD a wcześniej 6 nieudanych transferów wskazują na problemy immunologiczne a nie genetykę.

  • Komanuss Autorytet
    Postów: 785 300

    Wysłany: 23 stycznia, 12:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    youdith wrote:
    Cześć dziewczyny
    Po wielu nieudanych próbach na swoich komórkach (8ivf) podeszłam do KD. Pod koniec listopada miałam transfer dwóch trzydniowych zarodków.
    Beta piękna od razu 8dpt 141, 10dpt 300, 12dpt 500(?) tu już miałam wątpliwości czy wszystko ok no ale jedyne co to mogłam czekać na USG.
    Na USG dwa pęcherzyki ciążowe z tym że jeden mniejszy i lekarz dawał do zrozumienia że nic z niego nie będzie i finalnie zostanie jeden. Na kolejnym USG już widać było że jeden rośnie prawidłowo a ten mniejszy zarodek rosniebardzo powoli ale serca biły dwa. Na kolejnym USG nie biło żadne serce. Ciąża zatrzymana 7+6
    KD wydawało mi się być pewniakiem tym bardziej że wszytko tak ładnie zaskoczyło
    Dziewczyny czy miałyście poronienia po KD?
    Mam jeszcze jeden zarodek blastke
    Ile czekałyście na kolejny transfer ?
    Ja poronilam. Pierwszy transfer I poronienie. U mnie początkowo przyrosty były ok ale zarodek od razu był opozniony. Ale nie były też badane.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia, 13:31

    Ona '89
    On '86

    ■niskie amh
    ■wysokie fsh


    ❤️ naturals grudzień 2025
    ♡ 9+2- 3cm

    preg.png
  • Angelles Autorytet
    Postów: 384 248

    Wysłany: 23 stycznia, 13:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    youdith wrote:
    Cześć dziewczyny
    Po wielu nieudanych próbach na swoich komórkach (8ivf) podeszłam do KD. Pod koniec listopada miałam transfer dwóch trzydniowych zarodków.
    Beta piękna od razu 8dpt 141, 10dpt 300, 12dpt 500(?) tu już miałam wątpliwości czy wszystko ok no ale jedyne co to mogłam czekać na USG.
    Na USG dwa pęcherzyki ciążowe z tym że jeden mniejszy i lekarz dawał do zrozumienia że nic z niego nie będzie i finalnie zostanie jeden. Na kolejnym USG już widać było że jeden rośnie prawidłowo a ten mniejszy zarodek rosniebardzo powoli ale serca biły dwa. Na kolejnym USG nie biło żadne serce. Ciąża zatrzymana 7+6
    KD wydawało mi się być pewniakiem tym bardziej że wszytko tak ładnie zaskoczyło
    Dziewczyny czy miałyście poronienia po KD?
    Mam jeszcze jeden zarodek blastke
    Ile czekałyście na kolejny transfer ?
    Ja niestety jestem przykładem tego, że KD od młodej dawczyni, z przebadanymi zarodkami najwyższej klasy nie jest gwarancją sukcesu ( miałam 4 takie transfery). Przy piątym działam teraz z immunoglobulinami i Prografem. A badalas te zarodki?

    ♀️♂️ obydwoje po 38
    On-zdrowy
    Ona: AMH(1.26-2.2023, 1.08-5.2023,O.26-1.2024)
    Allo:28.3
    Cross:35.9
    CMT:9%
    przeciwciała: -
    V Leiden: -
    Czynnik II (protrombiny):-
    Czynnik VR2: -
    MTHFR: układ heterozygotyczny
    Zespół łamliwego chromosomu X: -
    KirBxzdel2DL5,2DS1,2DS5,
    Obydwoje HLA-C: C2C2
    od 2023 3 próby na swoich komórkach, KRAKOVI- brak zarodków
    DECYZJA KD (25l), INVICTA
    6 kom, 4 blastocysty( 511,522,523), PGT: 3 ok
    1 transfer: 11.2024 - beta 0
    Atosiban na moją prośbę:
    2 transfer: 03.2025- beta 0
    Histeroskopia- stan zapalny endo(10 dni Metronidazol, Macmirror, Unidox)
    3 tran: 06.2025, 8 t.c 💔
    10 dni Metronidazol, Macmirror,Unidox
    NOWA DAWCZYNI-25l
    6 kom,4 blas(2x:511,2x:522)
    Po PGT: 2ok(511 i 522)
    Encorton,Accofil, Clexane,Nospa,Prolutex
    15.10 transfer 511
    15dpt:cb💔
    12.01- 4transfer(Accofil, Encorton,Prolutex, Cyclogest,Estrofem, Immunoglobuliny, Prograf, NoSpa,Acard
    ostatnia nadzieja ivig🍀
    9.01-Flebogamma,
    24dpt jest❤️
    6.02 wlew Privigen
  • youdith Koleżanka
    Postów: 47 7

    Wysłany: 23 stycznia, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Angelles wrote:
    Ja niestety jestem przykładem tego, że KD od młodej dawczyni, z przebadanymi zarodkami najwyższej klasy nie jest gwarancją sukcesu ( miałam 4 takie transfery). Przy piątym działam teraz z immunoglobulinami i Prografem. A badalas te zarodki?
    No właśnie nie zbadałam bo te trzydniowe były podane od razu po zaplodnieniu, została jedna blastka też nie zbadana
    Myśli się właśnie że młoda dawczyni to zdrowe komórki jednak jakiś tam odsetek nieprawidłowych te jest
    Zarodki z następnej procedury zbadam o ile nie uda się z tą która czeka

  • Hope_89 Autorytet
    Postów: 1226 874

    Wysłany: 23 stycznia, 14:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zielona91 wrote:
    Cześć dziewczyny!
    Mam pytanie do Was, czy możecie polecić jakiegoś naprawdę dobrego specjalistę, który pochyli się nad moim MEGA trudnym przypadkiem? Ktoś kto poświęci czas, nie będzie taśmowo podchodził do pacjenta. Byłam w Novum ale podejście do człowieka jest tam jakąś porażką…
    Wchodzi w grę Poznań, Łódź, Warszawa.
    Dajcie proszę znać 💚
    Kiedy się skończy w końcu naciąganie ludzi w Novum! Nie ma tam żadnego cudotwórcy, niech każdy to w końcu zrozumie!

    event.png[/url]
  • Justyna1501. Autorytet
    Postów: 723 372

    Wysłany: 23 stycznia, 15:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, a po czym u Was stwierdzono że problem jest z komorka ? Bo my mamy taki problem, że komorki po stymulacji są, zapladniaja się, ale zarodki padają po 3 dobie... fragmentacja dna 20%, lekarz sugeruje zła jakosc komorek.

‹‹ 832 833 834 835 836 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Telemedycyna – co to jest? Zalety telemedycyny

Telemedycyna to pojęcie, z którym coraz częściej można się spotkać w obszarze usług zdrowotnych. Sprawdź, co ono oznacza i jakie korzyści wiążą się dla pacjenta z tym rozwiązaniem.

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak odróżnić w ciąży zdrowe symptomy od tych niepokojących?

Przeczytaj jakich objawów i dolegliwości możesz spodziewać się będąc w ciąży. Które z nich są normalnymi symptomami ciąży a których nigdy nie powinnaś ignorować i które powinny skłonić Cię do konsultacji z lekarzem.   

CZYTAJ WIĘCEJ