In vitro z komórką dawczyni
-
WIADOMOŚĆ
-
A nie miałaś czasem mleka któregoś z tych wycofanych partii ? Ogólnie to nie ma rady na kolki, lej Espumisan w dużych ilościach , butelkę z małym przepływem, dużo nos brzuszek do brzuszka. Za 3 miesiące będzie po nich prawdopodobnie. A może szybciej. Co do męża - musisz z nim pogadać bo w pojedynkę nie da się udźwignąć tego i nie zwariować.małgorzatek wrote:bo strasznie płakał prawie ciągle, szczególnie po jedzeniu, okazalo się, że to kolka.. ale płacz był tak przeraźliwy, że baliśmy się, że coś innego się dzieje..dostaliśmy zalecenia i jest lepiej, ale i tak młody jest z tych płaczliwych.. jestem zmęczona.. gdyby to było kolejne dziecko pewnie wówczas inaczej bym sobie radziła, ale nie radzę sobie zbytnio.. młody płaczę przy zasypianiu, i budzeniu się, płaczę przez większość dnia, wpierw myślałam, że to nop po szczepienny..dlatego też decyzja o szpitalu, ja nie miałam kolek, mąż też nie, no ale w tej sytuacji.. nie wiem co było u dawczyni..
nie wiedziałam, że będzie tak trudno..
nie mam też wsparcia ze strony męża.. kilka razy mnie zastąpił, jak odsypiałąm nocki, ale nie ma czegoś takiego, że sam wpadnie na to, że może być mi ciężko. ...
robie wszystko co mogę.. i dlatego to takie deprymujące..
no to się wygadalam -
mieliśmy jedno z mlek wycofanych ale szybko zmieniliśmy na inne bo tamto mu nie służylo,- zaparcia, nie wypił tamtego za wiele.. a czy gdzieś w sieci- bo nie mam czasu czytać piszą o efektach picia tego mleka? tzn jakie skutki zdrowotne.. przy najbliższej okazji będe musiała porozmawiać z pediatrą o tym..monester wrote:A nie miałaś czasem mleka któregoś z tych wycofanych partii ? Ogólnie to nie ma rady na kolki, lej Espumisan w dużych ilościach , butelkę z małym przepływem, dużo nos brzuszek do brzuszka. Za 3 miesiące będzie po nich prawdopodobnie. A może szybciej. Co do męża - musisz z nim pogadać bo w pojedynkę nie da się udźwignąć tego i nie zwariować.
a co do męża- wiesz on pracuję, ale o różnych porach- jest'elastyczny".. większość facetów sądzi przecież wciąż, że dziecko to tylko sprawa kobiety.. przynajmniej te początki.. a szczegolnie jak robi się trudniej., widzę, że on też ma już dość, a praca to wygodna wymówka.. ja mam jeszcze też dom na głowie- nie mówiąc o tym, że chciałam też dalej się rozwijać w swoim kierunku- szkolenia ale wyluzowałam w tej kwestii. bo w tej sytuacji to nie realne, nie mamy żadnej pomocy w formie babć czy cioć.. zaraz będe zamawiać obiad...
mam nadzieję, że młody z tego wyrośnie, a skutki picia tamtego mleka nie będą poważne,,
pozdrawiam
p,s teraz wyczytałam"Cereulidyna to toksyna produkowana przez bakterie Bacillus cereus, która po spożyciu może wywołać u niemowląt nudności, wymioty, bóle brzucha, a w bardzo rzadkich przypadkach odwodnienie. W odpowiedzi na zwiększoną ostrożność i nowe wytyczne dotyczące maksymalnego dopuszczalnego poziomu tego związku, producent oraz służby sanitarne rozszerzyły listę wycofywanych partii, aby zapewnić najwyższy poziom bezpieczeństwa żywności dla najmłodszych. " no to super... i tak nie wiem co dalej z tym. nie ma wymiotów, ale ból na pewno był,
że to się akurat teraz musi dziać, ciągle coś..Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 lutego, 13:59
-
małgorzatek wrote:mieliśmy jedno z mlek wycofanych ale szybko zmieniliśmy na inne bo tamto mu nie służylo,- zaparcia, nie wypił tamtego za wiele.. a czy gdzieś w sieci- bo nie mam czasu czytać piszą o efektach picia tego mleka? tzn jakie skutki zdrowotne.. przy najbliższej okazji będe musiała porozmawiać z pediatrą o tym..
a co do męża- wiesz on pracuję, ale o różnych porach- jest'elastyczny".. większość facetów sądzi przecież wciąż, że dziecko to tylko sprawa kobiety.. przynajmniej te początki.. a szczegolnie jak robi się trudniej., widzę, że on też ma już dość, a praca to wygodna wymówka.. ja mam jeszcze też dom na głowie- nie mówiąc o tym, że chciałam też dalej się rozwijać w swoim kierunku- szkolenia ale wyluzowałam w tej kwestii. bo w tej sytuacji to nie realne, nie mamy żadnej pomocy w formie babć czy cioć.. zaraz będe zamawiać obiad...
mam nadzieję, że młody z tego wyrośnie, a skutki picia tamtego mleka nie będą poważne,,
pozdrawiam
Bacillus cereus – objawy zakażenia
Objawy zakażenia Bacillus cereus zależą od rodzaju toksyny produkowanej przez bakterię. Wyróżnia się dwa podstawowe zespoły kliniczne:
Postać wymiotna
Postać ta jest wywoływana przez toksynę emetyczną – cereulidę. Objawy pojawiają się szybko i obejmują:
nagłe nudności,
intensywne wymioty,
bóle brzucha,
ogólne osłabienie.
Najczęściej jest związana ze spożyciem potraw ryżowych przechowywanych w nieprawidłowych warunkach.
Postać biegunkowa
Druga postać wynika z działania enterotoksyn wytwarzanych przez Bacillus cereus w jelicie cienkim. Objawy obejmują:
wodnistą biegunkę,
skurczowe bóle brzucha,
wzdęcia,
nudności.
Objawy rozwijają się wolniej i mogą utrzymywać się do 24–48 godzin.Ona 43
tarczyca zdrowa,
brak endometriozy,
kariotyp prawidłowy
brak chorób przewlekłych
homocysteina w normie
On 44
cukrzyca II typu - avamina, amaryl
kariotyp prawidłowy
morfologia 3%
całkowita liczba plemników 279,9 ml/ejak.
ruchliwość 63%
fragmentacja 85,81% prawidłowych
05.2023 poronienie zatrzymane ciąża naturalna
AMH 04.2024 -2,17 ng/ml
IVF 08.2024 słaba odpowiedź na stymulację - 2 oocyty, oba nieprawidłowe
IVF 09.2024 uzyskano 4 oocyty, dwa przetrwały do 5 doby. transfer świeży - nieudany, drugi zarodek nieprawidłowy
IVF 10.2024 uzyskano 6 komórek, 4 dojrzałe, 2 zarodki w 5 dobie oba nieprawidłowe
histeroskopia - wynik niejednoznaczny (mała ilość materiału do badania) -wprowadzono 3 rodzaje antybiotyków
IVF 02.2025 start procedury z KD
AMH 01.2025 0.96 ng/ml
6 komórek zapłodnionych, 5 zarodków uzyskanych, 3 zbadane, 1 nieprawidłowy. 2 zdrowe zarodki
transfer nr 2 - 4.08 -
cześć dziewczyny
u mnie po wszystkim
wczoraj w szpitalu byłam , beta spadła z 1700 na 300
USG ok wyszło
nie będę mieć łyżeczkowania na szczęście
mam powtórzyć betę z dwa razy aż się wyzeruje i brać żelazo
wydali mi zaświadczenie o martwym urodzeniu ( swoja drogą straszne nazewnictwo) i napisałam już wniosek o skrócony urlop macierzyński
nie mam siły ciągnąć L4 i do chwila chodzić do lekarzy a w pracy jak wrócę od razu bym dostała wypowiedzenie ponownie więc wolę odpocząć w domu te dwa miesiące.
życzę Wam powodzenia wszystkim w staraniach a tym które już są w ciąży żeby spokojnie dotrwały do porodu:)
może wpadnę czasem zobaczyć co u Was ale z wiadomych przyczyn pisać regularnie już nie będę
jak pisałam wcześniej my zdecydowaliśmy się już odpuścić i mieć jedno dziecko
jednak człowiek ma więcej determinacji i siły jak walczy o pierwszą ciążę
basiaO., małgorzatek lubią tę wiadomość
2017-endometrioza
2018-POF/POI
2018-decycja o KD , uzyskane 3 zarodki
2019-udany drugi criotransfer 3 dniowego zarodka z KD invimed ( intralipid, encorton, neoparin, acard, estrofem, luteina, progesterone besins)
porod w 38 t, ciąża zagrożona ( krwiak, skrócona szyjka)
2025-decyzja o KD invicta, kwalifikacja do refundacji z MZ -
Baylee wrote:cześć dziewczyny
u mnie po wszystkim
wczoraj w szpitalu byłam , beta spadła z 1700 na 300
USG ok wyszło
nie będę mieć łyżeczkowania na szczęście
mam powtórzyć betę z dwa razy aż się wyzeruje i brać żelazo
wydali mi zaświadczenie o martwym urodzeniu ( swoja drogą straszne nazewnictwo) i napisałam już wniosek o skrócony urlop macierzyński
nie mam siły ciągnąć L4 i do chwila chodzić do lekarzy a w pracy jak wrócę od razu bym dostała wypowiedzenie ponownie więc wolę odpocząć w domu te dwa miesiące.
życzę Wam powodzenia wszystkim w staraniach a tym które już są w ciąży żeby spokojnie dotrwały do porodu:)
może wpadnę czasem zobaczyć co u Was ale z wiadomych przyczyn pisać regularnie już nie będę
jak pisałam wcześniej my zdecydowaliśmy się już odpuścić i mieć jedno dziecko
jednak człowiek ma więcej determinacji i siły jak walczy o pierwszą ciążę
Trzymaj się ciepło i zaglądaj do nas!!
Baylee lubi tę wiadomość
Ona 43
tarczyca zdrowa,
brak endometriozy,
kariotyp prawidłowy
brak chorób przewlekłych
homocysteina w normie
On 44
cukrzyca II typu - avamina, amaryl
kariotyp prawidłowy
morfologia 3%
całkowita liczba plemników 279,9 ml/ejak.
ruchliwość 63%
fragmentacja 85,81% prawidłowych
05.2023 poronienie zatrzymane ciąża naturalna
AMH 04.2024 -2,17 ng/ml
IVF 08.2024 słaba odpowiedź na stymulację - 2 oocyty, oba nieprawidłowe
IVF 09.2024 uzyskano 4 oocyty, dwa przetrwały do 5 doby. transfer świeży - nieudany, drugi zarodek nieprawidłowy
IVF 10.2024 uzyskano 6 komórek, 4 dojrzałe, 2 zarodki w 5 dobie oba nieprawidłowe
histeroskopia - wynik niejednoznaczny (mała ilość materiału do badania) -wprowadzono 3 rodzaje antybiotyków
IVF 02.2025 start procedury z KD
AMH 01.2025 0.96 ng/ml
6 komórek zapłodnionych, 5 zarodków uzyskanych, 3 zbadane, 1 nieprawidłowy. 2 zdrowe zarodki
transfer nr 2 - 4.08 -
Baylee wrote:cześć dziewczyny
u mnie po wszystkim
wczoraj w szpitalu byłam , beta spadła z 1700 na 300
USG ok wyszło
nie będę mieć łyżeczkowania na szczęście
mam powtórzyć betę z dwa razy aż się wyzeruje i brać żelazo
wydali mi zaświadczenie o martwym urodzeniu ( swoja drogą straszne nazewnictwo) i napisałam już wniosek o skrócony urlop macierzyński
nie mam siły ciągnąć L4 i do chwila chodzić do lekarzy a w pracy jak wrócę od razu bym dostała wypowiedzenie ponownie więc wolę odpocząć w domu te dwa miesiące.
życzę Wam powodzenia wszystkim w staraniach a tym które już są w ciąży żeby spokojnie dotrwały do porodu:)
może wpadnę czasem zobaczyć co u Was ale z wiadomych przyczyn pisać regularnie już nie będę
jak pisałam wcześniej my zdecydowaliśmy się już odpuścić i mieć jedno dziecko
jednak człowiek ma więcej determinacji i siły jak walczy o pierwszą ciążę
mam nadzieję, że odpoczniesz troszkę psychicznie przez te dwa miesiące, fajnie, że udalo się te formalności załatwić, trzymaj się dzielnie
Baylee lubi tę wiadomość
-
Małgorzatek- za dużo od siebie wymagasz. Teraz jest czas tylko dla dziecka..nie dla domu. Obiady zamów, mąż niech sprząta albo wynajmij kogoś do pomocy, itd. to nie jest Instagramowa rzeczywistośc.
Myślę że obecnie większość z nas nie ma /nie miało nikogo do pomocy przy dziecku- po prostu trzeba ten najtrudniejszy okres przetrwać. Potem nie jest wcale dużo łatwiej tylko jest inaczej;) -
O jak ja cie rozumiem, moja tez ciągle płacze, brzuszek boli, dostaje krople delicol, trochę pomaga ale po jedzeniu jest godzina prężenia się i placzu, noszę, tule, rozgrzewam, w końcu zasypia. Na 2 godz i znowu karmienie i noszenie...a jestem sama...mama już wróciła do siebie, za jakiś czad przyjedzie no ale też ma swoje lata. Pocieszam się że to minie kiedyś w końcu...Ja padam na pysk, dziś jeszcze śniadania nie zjadłam, zdążyłam tylko zrobić kanapki i leżą, bo młoda wstała i wrzask. .no cóż, takie życie, trzeba wytrzymać...małgorzatek wrote:bo strasznie płakał prawie ciągle, szczególnie po jedzeniu, okazalo się, że to kolka.. ale płacz był tak przeraźliwy, że baliśmy się, że coś innego się dzieje..dostaliśmy zalecenia i jest lepiej, ale i tak młody jest z tych płaczliwych.. jestem zmęczona.. gdyby to było kolejne dziecko pewnie wówczas inaczej bym sobie radziła, ale nie radzę sobie zbytnio.. młody płaczę przy zasypianiu, i budzeniu się, płaczę przez większość dnia, wpierw myślałam, że to nop po szczepienny..dlatego też decyzja o szpitalu, ja nie miałam kolek, mąż też nie, no ale w tej sytuacji.. nie wiem co było u dawczyni..
nie wiedziałam, że będzie tak trudno..
nie mam też wsparcia ze strony męża.. kilka razy mnie zastąpił, jak odsypiałąm nocki, ale nie ma czegoś takiego, że sam wpadnie na to, że może być mi ciężko. ...
robie wszystko co mogę.. i dlatego to takie deprymujące..
no to się wygadalam
małgorzatek lubi tę wiadomość
44 l/ 55 l
wzjg
AMH 09.22 - 0,7
I INV 12.22,I transfer , w 11 tyg serduszko się zatrzymało
II transfer - beta 0
II INV - 0 zarodków
decyzja o KD 08.23, 09.23 - 3 MR, transfer odwołany
04.25 transfer 3.2.2; 8 dpt - beta 42, 10 dpt - 149, 15 dpt - 1428, 22 dpt >10000, 29 dpt - mamy ❤️ -
Brzoza wrote:O jak ja cie rozumiem, moja tez ciągle płacze, brzuszek boli, dostaje krople delicol, trochę pomaga ale po jedzeniu jest godzina prężenia się i placzu, noszę, tule, rozgrzewam, w końcu zasypia. Na 2 godz i znowu karmienie i noszenie...a jestem sama...mama już wróciła do siebie, za jakiś czad przyjedzie no ale też ma swoje lata. Pocieszam się że to minie kiedyś w końcu...Ja padam na pysk, dziś jeszcze śniadania nie zjadłam, zdążyłam tylko zrobić kanapki i leżą, bo młoda wstała i wrzask. .no cóż, takie życie, trzeba wytrzymać...
tak się ostatnio zastanawiałam co u ciebie i myślałam, że może jest lepiej.. niż u mnie:D eh.., no wiem, nie ma innej recepty niż wytrwać. też padam na pysk, bo od 7 tygodnii takie cyrki, noce całkiem znośnie, bo nawet ładnie śpi o dziwo, ale wczoraj go usypiałam kilka godzin, nie chciał zasnąć..dobrze, że wyszło, że to tylko kolka, ale jak czytam, że kolka wystę[uje u 23 % niemowląt to się zastanawiam czemu znów u nas:D, człowiek już swoje przeszedł, no ale trudno.. dojrzeję to inne problemy je zastąpią..
a jak tam twoje samopoczucie prócz zrozumiałego zmęczenia? blizna się dobrze goi?
ja byłam u fizjoterapeuty uroginekologicznego i nawet nie mam kiedy robic te ćwiczenia, bo jak młody śpi to ogarniam dom, ledwo ogarnę to płacz i od nowa..)
bałam się że grypę załapiemy w szpitalu, bo jak byliśmy ostatnio z nim to szpital zamknięty z powodu grypy.. w środku sami kaszlący, u pediatry same zakatarzone dzieci, siedząc w poczekalni zastanawiałam się czy dobrze zrobliśmy.. żeby czegoś nie załapał, ale na razie nie wygląda, osłaniałam go jak mogłam.. nasza pediatra akurat nie mogła podjechać.. to co miałam zrobić.. przynajmniej go zbadali, by wykluczyc inne przyczyny.. choć z początku poszli na łatwiznę bo go chcieli zostawić na oddziale.... porobili podst. badania i wyszło co wyszłoWiadomość wyedytowana przez autora: 10 lutego, 14:22
-
właśnie już czytałam o tym, ale jakoś nie miałam głowy, chiałam nawet taką chustę kupić na allegro, ale nie wiem czy to ogarnę.. i będę umiała zawiązać i co najważniejsze czy młody tam będzie w prawidłowej pozycji.. no najlepsza byłaby taka rozmowa z doradcą, będę musiała poszukać.. ja tak też chcę z nim na spacer wychodzić, bo wózek targam go na pierwsze piętro bez windy, i muszę wózek rozkładać na dwie części, gondole osobno i kółka. przeprawa jak za księżyc.. po nieprzespanych nockach i krzykach pokolkowych to nie mam po prostu siły w to się bawić. a jak człowiek potrzebuje wyjść szybko to chusta wydaję sie idealnym rozwiazaniemmonester wrote:Dziewczyny, umowcie się z doradcą od chustonoszenia- wtedy można nawet pranie czasem wywiesić 😂
I kanapkę zrobić. Są też nosidła ergonomiczne ale doradca wam wszystko powinna pokazaćWiadomość wyedytowana przez autora: 10 lutego, 14:36
-
Baylee życzę Ci dużo spokoju, trzymaj się 🤗
Dziewczyny, ja mam jutro usg, dziś kontrolnie sprawdzilam poziom progesteronu i mam wynik 31, jakoś tydzień temu wyszło aż 78, więc bardzo duża różnica 😟 Bety nie badałam, boję się, że coś jest nie tak i dlatego progesteron zaczął spadać 😟
Baylee lubi tę wiadomość
-
Cześć dziewczyny!
Za Nami druga nieudana procedura Ak.. powiedzcie mi, za którym razem się u Was udało. Teraz ta procedura jak dla mnie totalna klapa. Z 6-ciu komórek 4 się zapłodniły i z tego tylko jedna wczesna blastocysta transferowana. Chcemy raz jeszcze spróbować póki jest refundacja ale ile można. Mam już 37 lat. Za Nami 12 lat starań. Skąd te dane o tak wysokiej skuteczności in vitro. No chyba, że jestem po prostu wyjątkowym przypadkiem.endometrioza IV stopień, przeciwciała przeciwplemnikowe
Provita
13.02 - transfer 2 x 8B w 3 dobie - CB
BRAK MROZAKÓW
2 ICSI- transfer 2*8B
maj 2017 crio
kolejna procedura: Novum
31.08 transfer -
10 dpt krwawienie
Decyzja AK
Eurofertil
1 crio 5AA -
2 crio 5AA -
Ak Angelius Program MZ:
1 transfer - 1AA -
czekamy na kolejną.. pewnie ostatnią procedurę -
A czy jednostki w badaniu te same? Jeżeli masz progesteron na spadku 31, to bardzo dobry wynik.Janis wrote:Baylee życzę Ci dużo spokoju, trzymaj się 🤗
Dziewczyny, ja mam jutro usg, dziś kontrolnie sprawdzilam poziom progesteronu i mam wynik 31, jakoś tydzień temu wyszło aż 78, więc bardzo duża różnica 😟 Bety nie badałam, boję się, że coś jest nie tak i dlatego progesteron zaczął spadać 😟
Wczesna ciąża przy cyklu sztucznym nie wpływa na poziom progesteronu, tylko leki. Nie ma ciałka żółtego, które by produkowało progesteron, a łożysko jeszcze nie wykształcone.
Powodzenia na USG ☘️🤞
Janis lubi tę wiadomość
💃'91
Insulinoodporność, bardzo niskie AMH
Starania od 2020
Cross match 12,7%🥳
KIR AA => mąż C1C1, dawczyni ? ❌
cytokiny, immunofenotyp ✅
allo MLR 0% ❌
Mutacje PAI-1 homo, MTFHR hetero ❌
Trombofilia, V Leiden nie wykryto✅
Białko S, białko C, antykoagulant tocznia, zespól antyfosfolipidowy, homocysteina, fibrynogen, antytrombina✅
IFV z KD
7.04.2025. I ET 4AA
8dpt-137, 10dpt-350, 12dpt - 831, 15dpt - 3250
25 dpt - CRL 7,5mm i serduszko
7+4 tc 💔👼♂️, genetycznie zdrowy
24.01.2026 FET 4BA 6dpt-26, 8dpt-39,5; 10dpt -32❌ biochem -
Tak, jednostki te same, robiłam w tym samym laboratorium.Mary27 wrote:A czy jednostki w badaniu te same? Jeżeli masz progesteron na spadku 31, to bardzo dobry wynik.
Wczesna ciąża przy cyklu sztucznym nie wpływa na poziom progesteronu, tylko leki. Nie ma ciałka żółtego, które by produkowało progesteron, a łożysko jeszcze nie wykształcone.
Powodzenia na USG ☘️🤞
Transfer mialam na cyklu naturalnym, dlatego zaniepokoił mnie ten spadek, dodatkowo biorę progesteron besins i cyclogest.
No nic, czekam (nie)cierpliwie na jutrzejszą wizytę 🥺 -
Janis wrote:Tak, jednostki te same, robiłam w tym samym laboratorium.
Transfer mialam na cyklu naturalnym, dlatego zaniepokoił mnie ten spadek, dodatkowo biorę progesteron besins i cyclogest.
No nic, czekam (nie)cierpliwie na jutrzejszą wizytę 🥺
Też miałam besins i cyclogest, prawie w ogóle mi się nie wchłaniały i nie podnosiły progesteronu. Cyclogest wypływał, a besins tylko zmasakrował mi żołądek i jelita. Lekarz zmienił na luteine, z sukcesem.
Powodzenia jutro!!
Janis lubi tę wiadomość
Ona 43
tarczyca zdrowa,
brak endometriozy,
kariotyp prawidłowy
brak chorób przewlekłych
homocysteina w normie
On 44
cukrzyca II typu - avamina, amaryl
kariotyp prawidłowy
morfologia 3%
całkowita liczba plemników 279,9 ml/ejak.
ruchliwość 63%
fragmentacja 85,81% prawidłowych
05.2023 poronienie zatrzymane ciąża naturalna
AMH 04.2024 -2,17 ng/ml
IVF 08.2024 słaba odpowiedź na stymulację - 2 oocyty, oba nieprawidłowe
IVF 09.2024 uzyskano 4 oocyty, dwa przetrwały do 5 doby. transfer świeży - nieudany, drugi zarodek nieprawidłowy
IVF 10.2024 uzyskano 6 komórek, 4 dojrzałe, 2 zarodki w 5 dobie oba nieprawidłowe
histeroskopia - wynik niejednoznaczny (mała ilość materiału do badania) -wprowadzono 3 rodzaje antybiotyków
IVF 02.2025 start procedury z KD
AMH 01.2025 0.96 ng/ml
6 komórek zapłodnionych, 5 zarodków uzyskanych, 3 zbadane, 1 nieprawidłowy. 2 zdrowe zarodki
transfer nr 2 - 4.08 -
Sabina_x wrote:Cześć dziewczyny!
Za Nami druga nieudana procedura Ak.. powiedzcie mi, za którym razem się u Was udało. Teraz ta procedura jak dla mnie totalna klapa. Z 6-ciu komórek 4 się zapłodniły i z tego tylko jedna wczesna blastocysta transferowana. Chcemy raz jeszcze spróbować póki jest refundacja ale ile można. Mam już 37 lat. Za Nami 12 lat starań. Skąd te dane o tak wysokiej skuteczności in vitro. No chyba, że jestem po prostu wyjątkowym przypadkiem.
Cześć! Ja mam 43 lata także spokojnie
u nas udał się drugi transfer w pierwszej procedurze KD, ale u nas nie było większych problemów zdrowotnych.
Sabina_x lubi tę wiadomość
Ona 43
tarczyca zdrowa,
brak endometriozy,
kariotyp prawidłowy
brak chorób przewlekłych
homocysteina w normie
On 44
cukrzyca II typu - avamina, amaryl
kariotyp prawidłowy
morfologia 3%
całkowita liczba plemników 279,9 ml/ejak.
ruchliwość 63%
fragmentacja 85,81% prawidłowych
05.2023 poronienie zatrzymane ciąża naturalna
AMH 04.2024 -2,17 ng/ml
IVF 08.2024 słaba odpowiedź na stymulację - 2 oocyty, oba nieprawidłowe
IVF 09.2024 uzyskano 4 oocyty, dwa przetrwały do 5 doby. transfer świeży - nieudany, drugi zarodek nieprawidłowy
IVF 10.2024 uzyskano 6 komórek, 4 dojrzałe, 2 zarodki w 5 dobie oba nieprawidłowe
histeroskopia - wynik niejednoznaczny (mała ilość materiału do badania) -wprowadzono 3 rodzaje antybiotyków
IVF 02.2025 start procedury z KD
AMH 01.2025 0.96 ng/ml
6 komórek zapłodnionych, 5 zarodków uzyskanych, 3 zbadane, 1 nieprawidłowy. 2 zdrowe zarodki
transfer nr 2 - 4.08 -
Jatosia, ale 30 to jest bardzo dobry poziom progesteronu, spokojnieJanis wrote:Baylee życzę Ci dużo spokoju, trzymaj się 🤗
Dziewczyny, ja mam jutro usg, dziś kontrolnie sprawdzilam poziom progesteronu i mam wynik 31, jakoś tydzień temu wyszło aż 78, więc bardzo duża różnica 😟 Bety nie badałam, boję się, że coś jest nie tak i dlatego progesteron zaczął spadać 😟
Może poprzednio robiłaś po lekach, a teraz na spadku, czasami 1 h potrafi zrobić różnicę.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 lutego, 18:35
Janis lubi tę wiadomość
-
Ja jestem po 3 nieudanych transferach (1 puste jajo, 2 beta 0) z pierwszej procedury z KD oraz 1 nieudanym transferze (cb) z drugiej procedury z KD. Okazało sie, że u mnie to nie moje komórki jajowe były problemem, tylko immunologia i adenomioza.Sabina_x wrote:Cześć dziewczyny!
Za Nami druga nieudana procedura Ak.. powiedzcie mi, za którym razem się u Was udało. Teraz ta procedura jak dla mnie totalna klapa. Z 6-ciu komórek 4 się zapłodniły i z tego tylko jedna wczesna blastocysta transferowana. Chcemy raz jeszcze spróbować póki jest refundacja ale ile można. Mam już 37 lat. Za Nami 12 lat starań. Skąd te dane o tak wysokiej skuteczności in vitro. No chyba, że jestem po prostu wyjątkowym przypadkiem.
A Ty masz DOPIERO 37 lat
duzo bym dala, żeby mieć tyle lat co Ty i spokojnie móc probowac dalej
WiosnyFanka lubi tę wiadomość
-
U mnie udało się za drugim i trzecim razem, zawsze na cyklu sztucznym i zawsze z KD bo AMH u mnie zerowe praktycznie. Potem 4, 5, 6, 7 transfer beta nawet nie ruszyła... W tej chwili przygotowuje sie do 8 transferu w ramach 4 procedury. Dwie procedury rządowe i limit wyczerpany. Zaczynam sie zastanawiać, czy cos mi sie tam nie poprzestawiało w środku, ze nie moze zaskoczyć teraz🙃.



