Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Suplementacja w ciąży a wytyczne ekspertów. Poznaj kluczowe składniki dla mamy i dziecka 👇
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną In vitro z komórką dawczyni
Odpowiedz

In vitro z komórką dawczyni

Oceń ten wątek:
  • monester Autorytet
    Postów: 7155 6440

    Wysłany: 10 lutego, 12:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    małgorzatek wrote:
    bo strasznie płakał prawie ciągle, szczególnie po jedzeniu, okazalo się, że to kolka.. ale płacz był tak przeraźliwy, że baliśmy się, że coś innego się dzieje..dostaliśmy zalecenia i jest lepiej, ale i tak młody jest z tych płaczliwych.. jestem zmęczona.. gdyby to było kolejne dziecko pewnie wówczas inaczej bym sobie radziła, ale nie radzę sobie zbytnio.. młody płaczę przy zasypianiu, i budzeniu się, płaczę przez większość dnia, wpierw myślałam, że to nop po szczepienny..dlatego też decyzja o szpitalu, ja nie miałam kolek, mąż też nie, no ale w tej sytuacji.. nie wiem co było u dawczyni..

    nie wiedziałam, że będzie tak trudno..
    nie mam też wsparcia ze strony męża.. kilka razy mnie zastąpił, jak odsypiałąm nocki, ale nie ma czegoś takiego, że sam wpadnie na to, że może być mi ciężko. ...

    robie wszystko co mogę.. i dlatego to takie deprymujące..

    no to się wygadalam
    A nie miałaś czasem mleka któregoś z tych wycofanych partii ? Ogólnie to nie ma rady na kolki, lej Espumisan w dużych ilościach , butelkę z małym przepływem, dużo nos brzuszek do brzuszka. Za 3 miesiące będzie po nich prawdopodobnie. A może szybciej. Co do męża - musisz z nim pogadać bo w pojedynkę nie da się udźwignąć tego i nie zwariować.

  • małgorzatek Ekspertka
    Postów: 157 115

    Wysłany: 10 lutego, 12:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    monester wrote:
    A nie miałaś czasem mleka któregoś z tych wycofanych partii ? Ogólnie to nie ma rady na kolki, lej Espumisan w dużych ilościach , butelkę z małym przepływem, dużo nos brzuszek do brzuszka. Za 3 miesiące będzie po nich prawdopodobnie. A może szybciej. Co do męża - musisz z nim pogadać bo w pojedynkę nie da się udźwignąć tego i nie zwariować.
    mieliśmy jedno z mlek wycofanych ale szybko zmieniliśmy na inne bo tamto mu nie służylo,- zaparcia, nie wypił tamtego za wiele.. a czy gdzieś w sieci- bo nie mam czasu czytać piszą o efektach picia tego mleka? tzn jakie skutki zdrowotne.. przy najbliższej okazji będe musiała porozmawiać z pediatrą o tym..

    a co do męża- wiesz on pracuję, ale o różnych porach- jest'elastyczny".. większość facetów sądzi przecież wciąż, że dziecko to tylko sprawa kobiety.. przynajmniej te początki.. a szczegolnie jak robi się trudniej., widzę, że on też ma już dość, a praca to wygodna wymówka.. ja mam jeszcze też dom na głowie- nie mówiąc o tym, że chciałam też dalej się rozwijać w swoim kierunku- szkolenia ale wyluzowałam w tej kwestii. bo w tej sytuacji to nie realne, nie mamy żadnej pomocy w formie babć czy cioć.. zaraz będe zamawiać obiad...

    mam nadzieję, że młody z tego wyrośnie, a skutki picia tamtego mleka nie będą poważne,,

    pozdrawiam

    p,s teraz wyczytałam"Cereulidyna to toksyna produkowana przez bakterie Bacillus cereus, która po spożyciu może wywołać u niemowląt nudności, wymioty, bóle brzucha, a w bardzo rzadkich przypadkach odwodnienie. W odpowiedzi na zwiększoną ostrożność i nowe wytyczne dotyczące maksymalnego dopuszczalnego poziomu tego związku, producent oraz służby sanitarne rozszerzyły listę wycofywanych partii, aby zapewnić najwyższy poziom bezpieczeństwa żywności dla najmłodszych. " no to super... i tak nie wiem co dalej z tym. nie ma wymiotów, ale ból na pewno był,

    że to się akurat teraz musi dziać, ciągle coś..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 lutego, 13:59

  • basiaO. Ekspertka
    Postów: 212 261

    Wysłany: 10 lutego, 12:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    małgorzatek wrote:
    mieliśmy jedno z mlek wycofanych ale szybko zmieniliśmy na inne bo tamto mu nie służylo,- zaparcia, nie wypił tamtego za wiele.. a czy gdzieś w sieci- bo nie mam czasu czytać piszą o efektach picia tego mleka? tzn jakie skutki zdrowotne.. przy najbliższej okazji będe musiała porozmawiać z pediatrą o tym..

    a co do męża- wiesz on pracuję, ale o różnych porach- jest'elastyczny".. większość facetów sądzi przecież wciąż, że dziecko to tylko sprawa kobiety.. przynajmniej te początki.. a szczegolnie jak robi się trudniej., widzę, że on też ma już dość, a praca to wygodna wymówka.. ja mam jeszcze też dom na głowie- nie mówiąc o tym, że chciałam też dalej się rozwijać w swoim kierunku- szkolenia ale wyluzowałam w tej kwestii. bo w tej sytuacji to nie realne, nie mamy żadnej pomocy w formie babć czy cioć.. zaraz będe zamawiać obiad...

    mam nadzieję, że młody z tego wyrośnie, a skutki picia tamtego mleka nie będą poważne,,

    pozdrawiam


    Bacillus cereus – objawy zakażenia
    Objawy zakażenia Bacillus cereus zależą od rodzaju toksyny produkowanej przez bakterię. Wyróżnia się dwa podstawowe zespoły kliniczne:

    Postać wymiotna
    Postać ta jest wywoływana przez toksynę emetyczną – cereulidę. Objawy pojawiają się szybko i obejmują:

    nagłe nudności,
    intensywne wymioty,
    bóle brzucha,
    ogólne osłabienie.
    Najczęściej jest związana ze spożyciem potraw ryżowych przechowywanych w nieprawidłowych warunkach.

    Postać biegunkowa
    Druga postać wynika z działania enterotoksyn wytwarzanych przez Bacillus cereus w jelicie cienkim. Objawy obejmują:

    wodnistą biegunkę,
    skurczowe bóle brzucha,
    wzdęcia,
    nudności.
    Objawy rozwijają się wolniej i mogą utrzymywać się do 24–48 godzin.

    Ona 43
    tarczyca zdrowa,
    brak endometriozy,
    kariotyp prawidłowy
    brak chorób przewlekłych
    homocysteina w normie

    On 44
    cukrzyca II typu - avamina, amaryl
    kariotyp prawidłowy
    morfologia 3%
    całkowita liczba plemników 279,9 ml/ejak.
    ruchliwość 63%
    fragmentacja 85,81% prawidłowych

    05.2023 poronienie zatrzymane ciąża naturalna
    AMH 04.2024 -2,17 ng/ml
    IVF 08.2024 słaba odpowiedź na stymulację - 2 oocyty, oba nieprawidłowe
    IVF 09.2024 uzyskano 4 oocyty, dwa przetrwały do 5 doby. transfer świeży - nieudany, drugi zarodek nieprawidłowy
    IVF 10.2024 uzyskano 6 komórek, 4 dojrzałe, 2 zarodki w 5 dobie oba nieprawidłowe

    histeroskopia - wynik niejednoznaczny (mała ilość materiału do badania) -wprowadzono 3 rodzaje antybiotyków

    IVF 02.2025 start procedury z KD
    AMH 01.2025 0.96 ng/ml
    6 komórek zapłodnionych, 5 zarodków uzyskanych, 3 zbadane, 1 nieprawidłowy. 2 zdrowe zarodki
    transfer nr 2 - 4.08
  • Baylee Autorytet
    Postów: 603 220

    Wysłany: 10 lutego, 12:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć dziewczyny
    u mnie po wszystkim
    wczoraj w szpitalu byłam , beta spadła z 1700 na 300
    USG ok wyszło
    nie będę mieć łyżeczkowania na szczęście
    mam powtórzyć betę z dwa razy aż się wyzeruje i brać żelazo
    wydali mi zaświadczenie o martwym urodzeniu ( swoja drogą straszne nazewnictwo) i napisałam już wniosek o skrócony urlop macierzyński
    nie mam siły ciągnąć L4 i do chwila chodzić do lekarzy a w pracy jak wrócę od razu bym dostała wypowiedzenie ponownie więc wolę odpocząć w domu te dwa miesiące.
    życzę Wam powodzenia wszystkim w staraniach a tym które już są w ciąży żeby spokojnie dotrwały do porodu:)
    może wpadnę czasem zobaczyć co u Was ale z wiadomych przyczyn pisać regularnie już nie będę
    jak pisałam wcześniej my zdecydowaliśmy się już odpuścić i mieć jedno dziecko
    jednak człowiek ma więcej determinacji i siły jak walczy o pierwszą ciążę

    basiaO., małgorzatek lubią tę wiadomość

    2017-endometrioza
    2018-POF/POI
    2018-decycja o KD , uzyskane 3 zarodki
    2019-udany drugi criotransfer 3 dniowego zarodka z KD invimed ( intralipid, encorton, neoparin, acard, estrofem, luteina, progesterone besins)

    porod w 38 t, ciąża zagrożona ( krwiak, skrócona szyjka)

    2025-decyzja o KD invicta, kwalifikacja do refundacji z MZ
  • basiaO. Ekspertka
    Postów: 212 261

    Wysłany: 10 lutego, 13:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baylee wrote:
    cześć dziewczyny
    u mnie po wszystkim
    wczoraj w szpitalu byłam , beta spadła z 1700 na 300
    USG ok wyszło
    nie będę mieć łyżeczkowania na szczęście
    mam powtórzyć betę z dwa razy aż się wyzeruje i brać żelazo
    wydali mi zaświadczenie o martwym urodzeniu ( swoja drogą straszne nazewnictwo) i napisałam już wniosek o skrócony urlop macierzyński
    nie mam siły ciągnąć L4 i do chwila chodzić do lekarzy a w pracy jak wrócę od razu bym dostała wypowiedzenie ponownie więc wolę odpocząć w domu te dwa miesiące.
    życzę Wam powodzenia wszystkim w staraniach a tym które już są w ciąży żeby spokojnie dotrwały do porodu:)
    może wpadnę czasem zobaczyć co u Was ale z wiadomych przyczyn pisać regularnie już nie będę
    jak pisałam wcześniej my zdecydowaliśmy się już odpuścić i mieć jedno dziecko
    jednak człowiek ma więcej determinacji i siły jak walczy o pierwszą ciążę

    Trzymaj się ciepło i zaglądaj do nas!!

    Baylee lubi tę wiadomość

    Ona 43
    tarczyca zdrowa,
    brak endometriozy,
    kariotyp prawidłowy
    brak chorób przewlekłych
    homocysteina w normie

    On 44
    cukrzyca II typu - avamina, amaryl
    kariotyp prawidłowy
    morfologia 3%
    całkowita liczba plemników 279,9 ml/ejak.
    ruchliwość 63%
    fragmentacja 85,81% prawidłowych

    05.2023 poronienie zatrzymane ciąża naturalna
    AMH 04.2024 -2,17 ng/ml
    IVF 08.2024 słaba odpowiedź na stymulację - 2 oocyty, oba nieprawidłowe
    IVF 09.2024 uzyskano 4 oocyty, dwa przetrwały do 5 doby. transfer świeży - nieudany, drugi zarodek nieprawidłowy
    IVF 10.2024 uzyskano 6 komórek, 4 dojrzałe, 2 zarodki w 5 dobie oba nieprawidłowe

    histeroskopia - wynik niejednoznaczny (mała ilość materiału do badania) -wprowadzono 3 rodzaje antybiotyków

    IVF 02.2025 start procedury z KD
    AMH 01.2025 0.96 ng/ml
    6 komórek zapłodnionych, 5 zarodków uzyskanych, 3 zbadane, 1 nieprawidłowy. 2 zdrowe zarodki
    transfer nr 2 - 4.08
  • małgorzatek Ekspertka
    Postów: 157 115

    Wysłany: 10 lutego, 13:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baylee wrote:
    cześć dziewczyny
    u mnie po wszystkim
    wczoraj w szpitalu byłam , beta spadła z 1700 na 300
    USG ok wyszło
    nie będę mieć łyżeczkowania na szczęście
    mam powtórzyć betę z dwa razy aż się wyzeruje i brać żelazo
    wydali mi zaświadczenie o martwym urodzeniu ( swoja drogą straszne nazewnictwo) i napisałam już wniosek o skrócony urlop macierzyński
    nie mam siły ciągnąć L4 i do chwila chodzić do lekarzy a w pracy jak wrócę od razu bym dostała wypowiedzenie ponownie więc wolę odpocząć w domu te dwa miesiące.
    życzę Wam powodzenia wszystkim w staraniach a tym które już są w ciąży żeby spokojnie dotrwały do porodu:)
    może wpadnę czasem zobaczyć co u Was ale z wiadomych przyczyn pisać regularnie już nie będę
    jak pisałam wcześniej my zdecydowaliśmy się już odpuścić i mieć jedno dziecko
    jednak człowiek ma więcej determinacji i siły jak walczy o pierwszą ciążę

    mam nadzieję, że odpoczniesz troszkę psychicznie przez te dwa miesiące, fajnie, że udalo się te formalności załatwić, trzymaj się dzielnie

    Baylee lubi tę wiadomość

  • monester Autorytet
    Postów: 7155 6440

    Wysłany: 10 lutego, 14:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Małgorzatek- za dużo od siebie wymagasz. Teraz jest czas tylko dla dziecka..nie dla domu. Obiady zamów, mąż niech sprząta albo wynajmij kogoś do pomocy, itd. to nie jest Instagramowa rzeczywistośc.
    Myślę że obecnie większość z nas nie ma /nie miało nikogo do pomocy przy dziecku- po prostu trzeba ten najtrudniejszy okres przetrwać. Potem nie jest wcale dużo łatwiej tylko jest inaczej;)

  • Brzoza Ekspertka
    Postów: 134 257

    Wysłany: 10 lutego, 14:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    małgorzatek wrote:
    bo strasznie płakał prawie ciągle, szczególnie po jedzeniu, okazalo się, że to kolka.. ale płacz był tak przeraźliwy, że baliśmy się, że coś innego się dzieje..dostaliśmy zalecenia i jest lepiej, ale i tak młody jest z tych płaczliwych.. jestem zmęczona.. gdyby to było kolejne dziecko pewnie wówczas inaczej bym sobie radziła, ale nie radzę sobie zbytnio.. młody płaczę przy zasypianiu, i budzeniu się, płaczę przez większość dnia, wpierw myślałam, że to nop po szczepienny..dlatego też decyzja o szpitalu, ja nie miałam kolek, mąż też nie, no ale w tej sytuacji.. nie wiem co było u dawczyni..

    nie wiedziałam, że będzie tak trudno..
    nie mam też wsparcia ze strony męża.. kilka razy mnie zastąpił, jak odsypiałąm nocki, ale nie ma czegoś takiego, że sam wpadnie na to, że może być mi ciężko. ...

    robie wszystko co mogę.. i dlatego to takie deprymujące..

    no to się wygadalam
    O jak ja cie rozumiem, moja tez ciągle płacze, brzuszek boli, dostaje krople delicol, trochę pomaga ale po jedzeniu jest godzina prężenia się i placzu, noszę, tule, rozgrzewam, w końcu zasypia. Na 2 godz i znowu karmienie i noszenie...a jestem sama...mama już wróciła do siebie, za jakiś czad przyjedzie no ale też ma swoje lata. Pocieszam się że to minie kiedyś w końcu...Ja padam na pysk, dziś jeszcze śniadania nie zjadłam, zdążyłam tylko zrobić kanapki i leżą, bo młoda wstała i wrzask. .no cóż, takie życie, trzeba wytrzymać...

    małgorzatek lubi tę wiadomość

    44 l/ 55 l
    wzjg
    AMH 09.22 - 0,7
    I INV 12.22,I transfer , w 11 tyg serduszko się zatrzymało
    II transfer - beta 0
    II INV - 0 zarodków
    decyzja o KD 08.23, 09.23 - 3 MR, transfer odwołany
    04.25 transfer 3.2.2; 8 dpt - beta 42, 10 dpt - 149, 15 dpt - 1428, 22 dpt >10000, 29 dpt - mamy ❤️
  • małgorzatek Ekspertka
    Postów: 157 115

    Wysłany: 10 lutego, 14:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brzoza wrote:
    O jak ja cie rozumiem, moja tez ciągle płacze, brzuszek boli, dostaje krople delicol, trochę pomaga ale po jedzeniu jest godzina prężenia się i placzu, noszę, tule, rozgrzewam, w końcu zasypia. Na 2 godz i znowu karmienie i noszenie...a jestem sama...mama już wróciła do siebie, za jakiś czad przyjedzie no ale też ma swoje lata. Pocieszam się że to minie kiedyś w końcu...Ja padam na pysk, dziś jeszcze śniadania nie zjadłam, zdążyłam tylko zrobić kanapki i leżą, bo młoda wstała i wrzask. .no cóż, takie życie, trzeba wytrzymać...


    tak się ostatnio zastanawiałam co u ciebie i myślałam, że może jest lepiej.. niż u mnie:D eh.., no wiem, nie ma innej recepty niż wytrwać. też padam na pysk, bo od 7 tygodnii takie cyrki, noce całkiem znośnie, bo nawet ładnie śpi o dziwo, ale wczoraj go usypiałam kilka godzin, nie chciał zasnąć..dobrze, że wyszło, że to tylko kolka, ale jak czytam, że kolka wystę[uje u 23 % niemowląt to się zastanawiam czemu znów u nas:D, człowiek już swoje przeszedł, no ale trudno.. dojrzeję to inne problemy je zastąpią..

    a jak tam twoje samopoczucie prócz zrozumiałego zmęczenia? blizna się dobrze goi?
    ja byłam u fizjoterapeuty uroginekologicznego i nawet nie mam kiedy robic te ćwiczenia, bo jak młody śpi to ogarniam dom, ledwo ogarnę to płacz i od nowa..)

    bałam się że grypę załapiemy w szpitalu, bo jak byliśmy ostatnio z nim to szpital zamknięty z powodu grypy.. w środku sami kaszlący, u pediatry same zakatarzone dzieci, siedząc w poczekalni zastanawiałam się czy dobrze zrobliśmy.. żeby czegoś nie załapał, ale na razie nie wygląda, osłaniałam go jak mogłam.. nasza pediatra akurat nie mogła podjechać.. to co miałam zrobić.. przynajmniej go zbadali, by wykluczyc inne przyczyny.. choć z początku poszli na łatwiznę bo go chcieli zostawić na oddziale.... porobili podst. badania i wyszło co wyszło

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 lutego, 14:22

  • monester Autorytet
    Postów: 7155 6440

    Wysłany: 10 lutego, 14:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, umowcie się z doradcą od chustonoszenia- wtedy można nawet pranie czasem wywiesić 😂
    I kanapkę zrobić. Są też nosidła ergonomiczne ale doradca wam wszystko powinna pokazać

    małgorzatek, Brzoza lubią tę wiadomość

  • małgorzatek Ekspertka
    Postów: 157 115

    Wysłany: 10 lutego, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    monester wrote:
    Dziewczyny, umowcie się z doradcą od chustonoszenia- wtedy można nawet pranie czasem wywiesić 😂
    I kanapkę zrobić. Są też nosidła ergonomiczne ale doradca wam wszystko powinna pokazać
    właśnie już czytałam o tym, ale jakoś nie miałam głowy, chiałam nawet taką chustę kupić na allegro, ale nie wiem czy to ogarnę.. i będę umiała zawiązać i co najważniejsze czy młody tam będzie w prawidłowej pozycji.. no najlepsza byłaby taka rozmowa z doradcą, będę musiała poszukać.. ja tak też chcę z nim na spacer wychodzić, bo wózek targam go na pierwsze piętro bez windy, i muszę wózek rozkładać na dwie części, gondole osobno i kółka. przeprawa jak za księżyc.. po nieprzespanych nockach i krzykach pokolkowych to nie mam po prostu siły w to się bawić. a jak człowiek potrzebuje wyjść szybko to chusta wydaję sie idealnym rozwiazaniem

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 lutego, 14:36

  • Janis Przyjaciółka
    Postów: 77 111

    Wysłany: 10 lutego, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baylee życzę Ci dużo spokoju, trzymaj się 🤗

    Dziewczyny, ja mam jutro usg, dziś kontrolnie sprawdzilam poziom progesteronu i mam wynik 31, jakoś tydzień temu wyszło aż 78, więc bardzo duża różnica 😟 Bety nie badałam, boję się, że coś jest nie tak i dlatego progesteron zaczął spadać 😟

    Baylee lubi tę wiadomość

  • Sabina_x Ekspertka
    Postów: 198 104

    Wysłany: 10 lutego, 15:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny!

    Za Nami druga nieudana procedura Ak.. powiedzcie mi, za którym razem się u Was udało. Teraz ta procedura jak dla mnie totalna klapa. Z 6-ciu komórek 4 się zapłodniły i z tego tylko jedna wczesna blastocysta transferowana. Chcemy raz jeszcze spróbować póki jest refundacja ale ile można. Mam już 37 lat. Za Nami 12 lat starań. Skąd te dane o tak wysokiej skuteczności in vitro. No chyba, że jestem po prostu wyjątkowym przypadkiem.

    endometrioza IV stopień, przeciwciała przeciwplemnikowe
    Provita
    13.02 - transfer 2 x 8B w 3 dobie - CB
    BRAK MROZAKÓW :(
    2 ICSI- transfer 2*8B :(
    maj 2017 crio :(
    kolejna procedura: Novum
    31.08 transfer - :( 10 dpt krwawienie

    Decyzja AK
    Eurofertil
    1 crio 5AA - :(
    2 crio 5AA - :(

    Ak Angelius Program MZ:
    1 transfer - 1AA - :(

    czekamy na kolejną.. pewnie ostatnią procedurę
  • Mary27 Autorytet
    Postów: 409 582

    Wysłany: 10 lutego, 15:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janis wrote:
    Baylee życzę Ci dużo spokoju, trzymaj się 🤗

    Dziewczyny, ja mam jutro usg, dziś kontrolnie sprawdzilam poziom progesteronu i mam wynik 31, jakoś tydzień temu wyszło aż 78, więc bardzo duża różnica 😟 Bety nie badałam, boję się, że coś jest nie tak i dlatego progesteron zaczął spadać 😟
    A czy jednostki w badaniu te same? Jeżeli masz progesteron na spadku 31, to bardzo dobry wynik.
    Wczesna ciąża przy cyklu sztucznym nie wpływa na poziom progesteronu, tylko leki. Nie ma ciałka żółtego, które by produkowało progesteron, a łożysko jeszcze nie wykształcone.
    Powodzenia na USG ☘️🤞

    Janis lubi tę wiadomość

    💃'91
    Insulinoodporność, bardzo niskie AMH
    Starania od 2020
    Cross match 12,7%🥳
    KIR AA => mąż C1C1, dawczyni ? ❌
    cytokiny, immunofenotyp ✅
    allo MLR 0% ❌
    Mutacje PAI-1 homo, MTFHR hetero ❌
    Trombofilia, V Leiden nie wykryto✅
    Białko S, białko C, antykoagulant tocznia, zespól antyfosfolipidowy, homocysteina, fibrynogen, antytrombina✅
    IFV z KD
    7.04.2025. I ET 4AA
    8dpt-137, 10dpt-350, 12dpt - 831, 15dpt - 3250
    25 dpt - CRL 7,5mm i serduszko
    7+4 tc 💔👼♂️, genetycznie zdrowy
    24.01.2026 FET 4BA 6dpt-26, 8dpt-39,5; 10dpt -32❌ biochem
  • Janis Przyjaciółka
    Postów: 77 111

    Wysłany: 10 lutego, 16:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mary27 wrote:
    A czy jednostki w badaniu te same? Jeżeli masz progesteron na spadku 31, to bardzo dobry wynik.
    Wczesna ciąża przy cyklu sztucznym nie wpływa na poziom progesteronu, tylko leki. Nie ma ciałka żółtego, które by produkowało progesteron, a łożysko jeszcze nie wykształcone.
    Powodzenia na USG ☘️🤞
    Tak, jednostki te same, robiłam w tym samym laboratorium.
    Transfer mialam na cyklu naturalnym, dlatego zaniepokoił mnie ten spadek, dodatkowo biorę progesteron besins i cyclogest.
    No nic, czekam (nie)cierpliwie na jutrzejszą wizytę 🥺

  • basiaO. Ekspertka
    Postów: 212 261

    Wysłany: 10 lutego, 16:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janis wrote:
    Tak, jednostki te same, robiłam w tym samym laboratorium.
    Transfer mialam na cyklu naturalnym, dlatego zaniepokoił mnie ten spadek, dodatkowo biorę progesteron besins i cyclogest.
    No nic, czekam (nie)cierpliwie na jutrzejszą wizytę 🥺

    Też miałam besins i cyclogest, prawie w ogóle mi się nie wchłaniały i nie podnosiły progesteronu. Cyclogest wypływał, a besins tylko zmasakrował mi żołądek i jelita. Lekarz zmienił na luteine, z sukcesem.

    Powodzenia jutro!!

    Janis lubi tę wiadomość

    Ona 43
    tarczyca zdrowa,
    brak endometriozy,
    kariotyp prawidłowy
    brak chorób przewlekłych
    homocysteina w normie

    On 44
    cukrzyca II typu - avamina, amaryl
    kariotyp prawidłowy
    morfologia 3%
    całkowita liczba plemników 279,9 ml/ejak.
    ruchliwość 63%
    fragmentacja 85,81% prawidłowych

    05.2023 poronienie zatrzymane ciąża naturalna
    AMH 04.2024 -2,17 ng/ml
    IVF 08.2024 słaba odpowiedź na stymulację - 2 oocyty, oba nieprawidłowe
    IVF 09.2024 uzyskano 4 oocyty, dwa przetrwały do 5 doby. transfer świeży - nieudany, drugi zarodek nieprawidłowy
    IVF 10.2024 uzyskano 6 komórek, 4 dojrzałe, 2 zarodki w 5 dobie oba nieprawidłowe

    histeroskopia - wynik niejednoznaczny (mała ilość materiału do badania) -wprowadzono 3 rodzaje antybiotyków

    IVF 02.2025 start procedury z KD
    AMH 01.2025 0.96 ng/ml
    6 komórek zapłodnionych, 5 zarodków uzyskanych, 3 zbadane, 1 nieprawidłowy. 2 zdrowe zarodki
    transfer nr 2 - 4.08
  • basiaO. Ekspertka
    Postów: 212 261

    Wysłany: 10 lutego, 16:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sabina_x wrote:
    Cześć dziewczyny!

    Za Nami druga nieudana procedura Ak.. powiedzcie mi, za którym razem się u Was udało. Teraz ta procedura jak dla mnie totalna klapa. Z 6-ciu komórek 4 się zapłodniły i z tego tylko jedna wczesna blastocysta transferowana. Chcemy raz jeszcze spróbować póki jest refundacja ale ile można. Mam już 37 lat. Za Nami 12 lat starań. Skąd te dane o tak wysokiej skuteczności in vitro. No chyba, że jestem po prostu wyjątkowym przypadkiem.

    Cześć! Ja mam 43 lata także spokojnie :) u nas udał się drugi transfer w pierwszej procedurze KD, ale u nas nie było większych problemów zdrowotnych.

    Sabina_x lubi tę wiadomość

    Ona 43
    tarczyca zdrowa,
    brak endometriozy,
    kariotyp prawidłowy
    brak chorób przewlekłych
    homocysteina w normie

    On 44
    cukrzyca II typu - avamina, amaryl
    kariotyp prawidłowy
    morfologia 3%
    całkowita liczba plemników 279,9 ml/ejak.
    ruchliwość 63%
    fragmentacja 85,81% prawidłowych

    05.2023 poronienie zatrzymane ciąża naturalna
    AMH 04.2024 -2,17 ng/ml
    IVF 08.2024 słaba odpowiedź na stymulację - 2 oocyty, oba nieprawidłowe
    IVF 09.2024 uzyskano 4 oocyty, dwa przetrwały do 5 doby. transfer świeży - nieudany, drugi zarodek nieprawidłowy
    IVF 10.2024 uzyskano 6 komórek, 4 dojrzałe, 2 zarodki w 5 dobie oba nieprawidłowe

    histeroskopia - wynik niejednoznaczny (mała ilość materiału do badania) -wprowadzono 3 rodzaje antybiotyków

    IVF 02.2025 start procedury z KD
    AMH 01.2025 0.96 ng/ml
    6 komórek zapłodnionych, 5 zarodków uzyskanych, 3 zbadane, 1 nieprawidłowy. 2 zdrowe zarodki
    transfer nr 2 - 4.08
  • Cara Autorytet
    Postów: 435 230

    Wysłany: 10 lutego, 17:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janis wrote:
    Baylee życzę Ci dużo spokoju, trzymaj się 🤗

    Dziewczyny, ja mam jutro usg, dziś kontrolnie sprawdzilam poziom progesteronu i mam wynik 31, jakoś tydzień temu wyszło aż 78, więc bardzo duża różnica 😟 Bety nie badałam, boję się, że coś jest nie tak i dlatego progesteron zaczął spadać 😟
    Jatosia, ale 30 to jest bardzo dobry poziom progesteronu, spokojnie :) Może poprzednio robiłaś po lekach, a teraz na spadku, czasami 1 h potrafi zrobić różnicę.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 lutego, 18:35

    Janis lubi tę wiadomość

  • Cara Autorytet
    Postów: 435 230

    Wysłany: 10 lutego, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sabina_x wrote:
    Cześć dziewczyny!

    Za Nami druga nieudana procedura Ak.. powiedzcie mi, za którym razem się u Was udało. Teraz ta procedura jak dla mnie totalna klapa. Z 6-ciu komórek 4 się zapłodniły i z tego tylko jedna wczesna blastocysta transferowana. Chcemy raz jeszcze spróbować póki jest refundacja ale ile można. Mam już 37 lat. Za Nami 12 lat starań. Skąd te dane o tak wysokiej skuteczności in vitro. No chyba, że jestem po prostu wyjątkowym przypadkiem.
    Ja jestem po 3 nieudanych transferach (1 puste jajo, 2 beta 0) z pierwszej procedury z KD oraz 1 nieudanym transferze (cb) z drugiej procedury z KD. Okazało sie, że u mnie to nie moje komórki jajowe były problemem, tylko immunologia i adenomioza.
    A Ty masz DOPIERO 37 lat ;) duzo bym dala, żeby mieć tyle lat co Ty i spokojnie móc probowac dalej ;)

    WiosnyFanka lubi tę wiadomość

  • Nikki0304 Znajoma
    Postów: 18 11

    Wysłany: 10 lutego, 17:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie udało się za drugim i trzecim razem, zawsze na cyklu sztucznym i zawsze z KD bo AMH u mnie zerowe praktycznie. Potem 4, 5, 6, 7 transfer beta nawet nie ruszyła... W tej chwili przygotowuje sie do 8 transferu w ramach 4 procedury. Dwie procedury rządowe i limit wyczerpany. Zaczynam sie zastanawiać, czy cos mi sie tam nie poprzestawiało w środku, ze nie moze zaskoczyć teraz🙃.

‹‹ 847 848 849 850 851 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Histeroskopia skuteczna metoda diagnostyki i leczenia niepłodności

Histeroskopia to metoda, która pozwala wykryć i wyleczyć niektóre przyczyny niepłodności: polipy macicy, zrosty, mięśniaki. Histeroskopia diagnostyczna czy histeroskopia zabiegowa - kiedy warto zdecydować się na zabieg?  Jak wygląda histeroskopia? W którym momencie cyklu wykonuje się zabieg? Jakie mogą być skutki uboczne? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Trudne rozmowy w związku - jak rozmawiać z partnerem o problemach z płodnością i zachęcić do pierwszej wspólnej wizyty w klinice.

Bezskuteczne starania o dziecko i problemy z płodnością są dużym wyzwaniem w życiu każdej pary. Nie jest to regułą, ale bardzo często to kobiety wcześniej uświadamiają sobie problem, czują, że "coś jest nie tak", chcą rozpocząć diagnostykę... Jak rozmawiać o problemach z płodnością w związku? Kiedy warto zdecydować się na pierwszą wizytę i jak zachęcić do niej partnera? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ