Forum Starając się z pomocą medyczną Inseminacja 2019
Odpowiedz

Inseminacja 2019

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 09:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Haha ja dzisiaj lecę na zakupy i oczywiście po ananasa, żeby czekał gotowy na jutro 🤣
    A co do upałów, nie ma mnie w Polsce i Wam zazdroszczę!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 10:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mevr_A na pewno pomoże :)
    Ja (ale to tylko dlatego, że mam w miarę blisko) kupiłam w Piotrze i Pawle, ponieważ tam można poprosić o przecięcie i widać jaki jest w środku. A w upalne dni sami kroją od rana i szczelnie pakują :) podobnie jak z arbuzami.
    No i ananas "nie z puszki" nigdy chyba nie dorówna temu słodkiemu puszkowemu ha ha ha ha

    A z innych kwestii związanych z IUI.
    Rozumiem, że w wyznaczonym dniu przez lekarza jedziemy do kliniki, mąż oddaje nasienie, czekamy trochę za jego obróbką i później wchodzę ja, tak? Jak to wygląda dziewczyny od strony technicznej? Leżę, siedzę???

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 czerwca 2019, 10:17

    Aniulinka lubi tę wiadomość

  • Mevr_A Autorytet
    Postów: 471 689

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 10:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wesoła_Muminka wrote:
    Mevr_A na pewno pomoże :)
    Ja (ale to tylko dlatego, że mam w miarę blisko) kupiłam w Piotrze i Pawle, ponieważ tam można poprosić o przecięcie i widać jaki jest w środku. A w upalne dni sami kroją od rana i szczelnie pakują :) podobnie jak z arbuzami.
    No i ananas "nie z puszki" nigdy chyba nie dorówna temu słodkiemu puszkowemu ha ha ha ha

    A z innych kwestii związanych z IUI.
    Rozumiem, że w wyznaczonym dniu przez lekarza jedziemy do kliniki, mąż oddaje nasienie, czekamy trochę za jego obróbką i później wchodzę ja, tak? Jak to wygląda dziewczyny od strony technicznej? Leżę, siedzę???

    Ja niestety nie mam takich luksusow, musze brac co jest :D

    Co do kwestii technicznej - u nas maz przychodzi 1,5h przed moim zabiegiem i oddaje nasienie. Po okolo 1,5h ja jade do szpitala, zapraszaja mnie na jakze wygodny fotel ginekologiczny i wykonuja inseminacje. Potem musze lezec 20 min i juz :) Mozna wracac do normalnych czynnosci, nie trzeba jakos szczegolnie odpoczywac po tym

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 czerwca 2019, 10:30

    Wesoła_Muminka lubi tę wiadomość

    Ja - endometrioza I stopnia
    Mąż - morfologia 0%

    2 x IUI 🙁

    IVF
    09.2019 - 🙁
    11.2019 - 🙁

    01.2020 - naturalny cud!
    10.02 - jest ❤
    20.03 - dziewczynka! 💜
    3.10.20 - Emma 🎂❤

    relgk6nl69ylptu1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie tak to wygląda. U mnie po wszystkim Pani regulowała fotel, żeby było mi wygodniej i podniosła pupke lekko do góry 😅 15 minut i do domu.. albo pracy 😋

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 czerwca 2019, 11:05

  • Rossa Koleżanka
    Postów: 34 7

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 11:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja też się podłączam do kwestii technicznych. Jak sobie radzicie w temacie pracy w czasie monitoringu i samej inseminacji? Ucieczki, zwolnienia😋? A co jeśli inseminacja wypadnie w niedzielę? Przecież klinika nie pracuje:(

  • Ewa89_89 Autorytet
    Postów: 5956 5245

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rossa wrote:
    Czy wiecie jaka jest u Was w klinikach minimalna dawka inseminacja nasienia? Nam doktor powiedział, że jest ryzyko że jej nie osiągniemy i wtedy odwołują inseminację. Miałyście tak kiedyś? Boje się, że tak to się skończy:(

    Rossa chyba 1 mln. U nas z wyjściowych 40 mln w ejakulacie w 4 ml po preparatyce zostało 1,3 mln w 0,3 ml. Tyle było podawane 0,3 ml i tylko te 1,3 mln plemników. Także lipa. Inseminacja się odbyła ale lekarz dał nam do zrozumienia, że szanse są nikłe. U nas problem jest w tym, że 96% ma uszkodzenie główki, która niesie materiał genetyczny. Hak są uszkodzenia witki to nie ma tragedii.

    No i my się poddaliśmy po 1 IUI bo balam się, że do następnej może nawet nie dojść. Ake dopóki nie spróbujesz to się nie przekonasz.

    Usia ja miałam zwariowany cykl jak nigdy. Nigdy nie miałam plamien ani nic a po odstawieniu leków brałam jeszcze jeden cykl Clo bo mi został. Bez zastrzyku i luteiny. Pózniej plamienia, jeden dzień okresu, pózniej nic. Cyrk jakiego jesCze nie miałam. Okres w końcu się rozkrecil i nasteony cykl już całkiem normalnie :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 czerwca 2019, 11:43

    usia1986 lubi tę wiadomość

    25.07.2020 FET 8b 🙏 9dpt bhcg 12, niskie bhcg, plamienia, krwotok (krwiaki), zatrzymanie porodu przedwczesnego, pessar, zaniki tętna i 14.04. 2021 jest na świecie! ♀️💜

    06.20 histero usunięto uwypuklenie w macicy
    05.20 histero +hegarowanie nieudane (zbyt wąska szyjka)
    12.19 II IMSI długi protokół: 17 komórek/ 8 dojrzałych/ 4 zaplodnione/1❄️8b
    09.2019 laparohistero=przegroda, endometrioza 2 st.
    06.2019 IMSI krótki 12 komórek/7 dojrzałych/5 zapłodnionych/ 1 zarodek 2BB ET :-( cb, zero mrozaków :(
    1 IUI 03.04.19 :( Invicta Wrocław
    4 x stymulacja clo :(

    Ja: HSG ok, AMH ok 3; Choroba Gravesa Basedowa, Hashimoto, Łuszczyca, Endometrioza II, zrosty, MTHFR hetero, PAI homo, KIR AA, cukrzyca ciążowa.

    Mąż: mała ilość, słabe upłynnienie i ruchliwość, morfologia 4%, FDNA 18%; HBA 86%, 96% uszkodzeń główki, wszystkie parametry poniżej normy

    Starania od 01.2016
  • Mevr_A Autorytet
    Postów: 471 689

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rossa wrote:
    To ja też się podłączam do kwestii technicznych. Jak sobie radzicie w temacie pracy w czasie monitoringu i samej inseminacji? Ucieczki, zwolnienia😋? A co jeśli inseminacja wypadnie w niedzielę? Przecież klinika nie pracuje:(

    Ja pracuje w malej firmie i powiedzialam wprost szefowi, jak wyglada sprawa i ze bede musiala kilka razy w miesiacu przychodzic troche pozniej do pracy (u mnie monitoring i badanie krwi jest zawsze miedzy 7:30 a 8:30), albo zerwac sie na jakis czas w ciagu dnia.

    Na szczescie sam ma trojke dzieci, za ktorymi szaleje, a do tego jest lekarzem, wiec zrozumial i powiedzial, ze nie ma problemu. Nawet nie musze zostawac dluzej pozniej, ani tego odpracowywac :)

    Ewa89_89, Mallagga, Rossa lubią tę wiadomość

    Ja - endometrioza I stopnia
    Mąż - morfologia 0%

    2 x IUI 🙁

    IVF
    09.2019 - 🙁
    11.2019 - 🙁

    01.2020 - naturalny cud!
    10.02 - jest ❤
    20.03 - dziewczynka! 💜
    3.10.20 - Emma 🎂❤

    relgk6nl69ylptu1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 11:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rossa wrote:
    To ja też się podłączam do kwestii technicznych. Jak sobie radzicie w temacie pracy w czasie monitoringu i samej inseminacji? Ucieczki, zwolnienia😋? A co jeśli inseminacja wypadnie w niedzielę? Przecież klinika nie pracuje:(

    Bardzo się tym martwiłam ale jakoś idzie. Jak się da to przekładam, jak się nie da to, mówię, że musze wziąć wolne.. praca nie jest w tym momencie moim priorytetem i jeśli ją strace to trudno, znajde inną. Większość czasu pilnuje dzieci a większość wizyt mam 8-10rano także to jakoś godzę. Jak już nie wiem co mówić to mowię, że mam ebdometrioze i robią mi różne badania 😅😅
    A z drugim na szczęście miejsce, w ktorym się lecze jest otwarte 7 dni w tygodniu bez względu na święta, pierwszą inseminacje miałam właśnie w niedzielę.

    A wy jak radzicie z pracą? Chetnie podsłucham coś nowego, żeby cały czas z ta endometriozą nie chodzić po lekarzach 😂

    Rossa lubi tę wiadomość

  • Ewa89_89 Autorytet
    Postów: 5956 5245

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 11:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam Gravesa Basedowa i na to zwalam ale już i tak plotki chodzą, że nie mogę mieć dzieci i robie invitro. Także nie muszę nic mówić bo same baby sobie dopowiedzą :-)
    Kiedyś jak szlam na badania tarczycy to mi moja kierownik wyjechała z gadką o adopcji wśród jej znajomych 😱 Pózniej podpytałam i okazało się, że wśród 200 bab jestem dobrym materiałem do plotek Hahaha

    Tez mam już tą prace w dupie. Jak nie ta to inna. Mam swoje priorytety. Także teraz siedzę na l4 na stymulacji i jak się da to będę siedzieć 3 tygodnie.

    Aniulinka, Rossa, Wesoła_Muminka lubią tę wiadomość

    25.07.2020 FET 8b 🙏 9dpt bhcg 12, niskie bhcg, plamienia, krwotok (krwiaki), zatrzymanie porodu przedwczesnego, pessar, zaniki tętna i 14.04. 2021 jest na świecie! ♀️💜

    06.20 histero usunięto uwypuklenie w macicy
    05.20 histero +hegarowanie nieudane (zbyt wąska szyjka)
    12.19 II IMSI długi protokół: 17 komórek/ 8 dojrzałych/ 4 zaplodnione/1❄️8b
    09.2019 laparohistero=przegroda, endometrioza 2 st.
    06.2019 IMSI krótki 12 komórek/7 dojrzałych/5 zapłodnionych/ 1 zarodek 2BB ET :-( cb, zero mrozaków :(
    1 IUI 03.04.19 :( Invicta Wrocław
    4 x stymulacja clo :(

    Ja: HSG ok, AMH ok 3; Choroba Gravesa Basedowa, Hashimoto, Łuszczyca, Endometrioza II, zrosty, MTHFR hetero, PAI homo, KIR AA, cukrzyca ciążowa.

    Mąż: mała ilość, słabe upłynnienie i ruchliwość, morfologia 4%, FDNA 18%; HBA 86%, 96% uszkodzeń główki, wszystkie parametry poniżej normy

    Starania od 01.2016
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 12:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    Ja mam Gravesa Basedowa i na to zwalam ale już i tak plotki chodzą, że nie mogę mieć dzieci i robie invitro. Także nie muszę nic mówić bo same baby sobie dopowiedzą :-)
    Kiedyś jak szlam na badania tarczycy to mi moja kierownik wyjechała z gadką o adopcji wśród jej znajomych 😱 Pózniej podpytałam i okazało się, że wśród 200 bab jestem dobrym materiałem do plotek Hahaha

    Tez mam już tą prace w dupie. Jak nie ta to inna. Mam swoje priorytety. Także teraz siedzę na l4 na stymulacji i jak się da to będę siedzieć 3 tygodnie.


    Masakra z niektórymi babami!!!! Nie mają poczucia smaku za grosz, nie wiedzą kiedy przestać gadać, dawno na takie nie trafiałam, chwile myślałam, że wygineły 🙄

    Ewa89_89 lubi tę wiadomość

  • Pat87 Autorytet
    Postów: 308 622

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 12:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rossa wrote:
    To ja też się podłączam do kwestii technicznych. Jak sobie radzicie w temacie pracy w czasie monitoringu i samej inseminacji? Ucieczki, zwolnienia😋? A co jeśli inseminacja wypadnie w niedzielę? Przecież klinika nie pracuje:(
    Mój lekarz przyjmuje popołudniami, od 16 do późnych godzin do ostatniej pacjentki. Plus soboty, od 14 do 20.
    A inseminacje miałam robione i w niedzielę, i w święto. Jak wypada owulacja wtedy miałam robione, niezależnie od dnia. 😊

    Rossa lubi tę wiadomość

    Starania od 2016r.
    7 IUI 💔
    Walczymy dalej❤️
    In vitro🍀
    25.07 punkcja
    22.08 transfer ❄️❄️5 dniowych 💔
    01.2021 Konsultacja immunologiczna - Alloimunizacja, genotyp hamujący KIR, niedostateczny poziom przeciwciał allo-MLR.
    20.02.2021 drugi transfer 💔
    3 dniowe ❄️❄️ + embryoGlue + Atozyban 💔
    08.2021 zmiana kliniki 🍀
    2.10.2021 Punkcja🍀
    Pobrano 14, 7 zapłodnionych.
    Finalnie dwie blastocysty
    ❄2BB, ❄ 4BB
  • Ewa89_89 Autorytet
    Postów: 5956 5245

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 13:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pat87 wrote:
    Mój lekarz przyjmuje popołudniami, od 16 do późnych godzin do ostatniej pacjentki. Plus soboty, od 14 do 20.
    A inseminacje miałam robione i w niedzielę, i w święto. Jak wypada owulacja wtedy miałam robione, niezależnie od dnia. 😊
    A w invikcie Wrocław to była najgorsza cześć inseminacji. Chodzi mi o umówienie wizyty. Lekarz mówi że mam przyjść za 2 dni a na recepcji, że nie ma miejsc i koniec. I mnie nie wciskali. Raz mi się udało bo wróciłam do lekarki i poprosiłam żeby mnie wcisnęła. Z wielkiej laski mnie zapisali. Co wizyta to inny lekarz. Koszmar. Zdecydowanie nie polecam tej kliniki. Pod względem organizacyjnym to istna klapa.

    Rossa lubi tę wiadomość

    25.07.2020 FET 8b 🙏 9dpt bhcg 12, niskie bhcg, plamienia, krwotok (krwiaki), zatrzymanie porodu przedwczesnego, pessar, zaniki tętna i 14.04. 2021 jest na świecie! ♀️💜

    06.20 histero usunięto uwypuklenie w macicy
    05.20 histero +hegarowanie nieudane (zbyt wąska szyjka)
    12.19 II IMSI długi protokół: 17 komórek/ 8 dojrzałych/ 4 zaplodnione/1❄️8b
    09.2019 laparohistero=przegroda, endometrioza 2 st.
    06.2019 IMSI krótki 12 komórek/7 dojrzałych/5 zapłodnionych/ 1 zarodek 2BB ET :-( cb, zero mrozaków :(
    1 IUI 03.04.19 :( Invicta Wrocław
    4 x stymulacja clo :(

    Ja: HSG ok, AMH ok 3; Choroba Gravesa Basedowa, Hashimoto, Łuszczyca, Endometrioza II, zrosty, MTHFR hetero, PAI homo, KIR AA, cukrzyca ciążowa.

    Mąż: mała ilość, słabe upłynnienie i ruchliwość, morfologia 4%, FDNA 18%; HBA 86%, 96% uszkodzeń główki, wszystkie parametry poniżej normy

    Starania od 01.2016
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 17:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    A w invikcie Wrocław to była najgorsza cześć inseminacji. Chodzi mi o umówienie wizyty. Lekarz mówi że mam przyjść za 2 dni a na recepcji, że nie ma miejsc i koniec. I mnie nie wciskali. Raz mi się udało bo wróciłam do lekarki i poprosiłam żeby mnie wcisnęła. Z wielkiej laski mnie zapisali. Co wizyta to inny lekarz. Koszmar. Zdecydowanie nie polecam tej kliniki. Pod względem organizacyjnym to istna klapa.

    Ewa, a jaką klinikę we Wrocławiu polecasz?

  • Ewela86 Ekspertka
    Postów: 157 119

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 17:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rossa wrote:
    To ja też się podłączam do kwestii technicznych. Jak sobie radzicie w temacie pracy w czasie monitoringu i samej inseminacji? Ucieczki, zwolnienia😋? A co jeśli inseminacja wypadnie w niedzielę? Przecież klinika nie pracuje:(
    Mi się udawało, że monitoring miałam raz w sobotę albo w tygodniu po południu to jechałam po pracy. A IUI raz miałam we wtorek to musiałam wziąć urlop, ale dyrektorka dała bez problemu a za drugim razem miałam w czwartek po południu, ale wtedy akurat szybciej kończyłam pracę i tylko trochę się urwałam pod koniec i nie musiałam brać wolnego :) U mnie to było utrudnione bo dojeżdżałam do kliniki ponad godzinę czasu, ale zawsze jakoś się udało wstrzelić w dzień i być na czas :) Mąż też wcześniej wiedział kiedy mniej więcej musi wziąć wolne :D W pracy nikt nie wie o szczegółach sprawy także nie plotkują i niech tak zostanie.
    A co do ananasa to wczoraj kupiłam pięknego i też będę zajadać bo go uwielbiam :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 czerwca 2019, 17:43

    Rossa lubi tę wiadomość

    6 lat starań o pierwsze dziecko
    niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia czynnościowa, wrogi śluz
    maj 2016 HSG- prawy jajowód niedrożny
    marzec 2017- histeroskopia- usunięcie polipa endometrialnego
    wrzesień 2017- histeroskopia- usunięcie polipów endometrialnych
    19.02.2019 1 IUI :(
    18.04.2019 2 IUI :(
    10.2019 - laparoskopia- udrożniony jajowód
    01.2020 - II kreski na teście :) Naturalny cud <3
  • anka1987 Autorytet
    Postów: 744 466

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 18:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny przy jakiej wielkości pęcherzyka wykonuje się iui??

    32 lat - starania o pierwsze dziecko <3
    Starania od 11.2016
    Leczenie w Invimed 10.2018
    Ja - AMH -6.06 po roku AMH 3.9
    HSG - drożne dwa jajowody.
    On:
    morfologia 1-2%
    SCD - 33%
    HBA -66%

    2 x IUI - nie udane
    hbIMSI -udane - bliźniaczki <3 <3
  • Rossa Koleżanka
    Postów: 34 7

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    Rossa chyba 1 mln. U nas z wyjściowych 40 mln w ejakulacie w 4 ml po preparatyce zostało 1,3 mln w 0,3 ml. Tyle było podawane 0,3 ml i tylko te 1,3 mln plemników. Także lipa. Inseminacja się odbyła ale lekarz dał nam do zrozumienia, że szanse są nikłe. U nas problem jest w tym, że 96% ma uszkodzenie główki, która niesie materiał genetyczny. Hak są uszkodzenia witki to nie ma tragedii.

    No i my się poddaliśmy po 1 IUI bo balam się, że do następnej może nawet nie dojść. Ake dopóki nie spróbujesz to się nie przekonasz.

    Usia ja miałam zwariowany cykl jak nigdy. Nigdy nie miałam plamien ani nic a po odstawieniu leków brałam jeszcze jeden cykl Clo bo mi został. Bez zastrzyku i luteiny. Pózniej plamienia, jeden dzień okresu, pózniej nic. Cyrk jakiego jesCze nie miałam. Okres w końcu się rozkrecil i nasteony cykl już całkiem normalnie :-)
    Kurcze, bardzo mi przykro ...strasznie ich ubylo w czasie preparatyki. Jakie macie dalsze plany?

  • Rossa Koleżanka
    Postów: 34 7

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    A w invikcie Wrocław to była najgorsza cześć inseminacji. Chodzi mi o umówienie wizyty. Lekarz mówi że mam przyjść za 2 dni a na recepcji, że nie ma miejsc i koniec. I mnie nie wciskali. Raz mi się udało bo wróciłam do lekarki i poprosiłam żeby mnie wcisnęła. Z wielkiej laski mnie zapisali. Co wizyta to inny lekarz. Koszmar. Zdecydowanie nie polecam tej kliniki. Pod względem organizacyjnym to istna klapa.
    My też z Wrocławia,😁

  • Rossa Koleżanka
    Postów: 34 7

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 18:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny za odpowiedzi, ja chyba też będę próbowała wyskoczyć na chwilę z pracy, może na samą inseminację wezmę zwolnienie. Szefowa wie, a reszta wybiórczo 😋U nas po ślubie każdy się wypytywał ale teraz już nas chyba na straty spisali. A apropo wrednych bab to mnie doszły plotki, że nie mamy dzieci bo jesteśmy za leniwi.....

  • McDa Znajoma
    Postów: 26 65

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 19:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli chodzi o pracę, to staram się umawiać do kliniki po południu, jednak nie zawsze się tak uda. Wtedy razem z mężem bierzemy urlop, albo mąż wyskakuje na 3-4 godzinki z pracy. Ja jestem nauczycielem więc chyba troszkę mi łatwiej to pogodzić. Dziewczyny z pracy domyślaja się o co chodzi i niestety też plotkuja, ale ja mam to gdzieś 😉 natomiast dyrekcja też coś pewnie podejrzewa bo zamiast dać mi dalej "moja"klasę, przesuneli mnie do nowej która powstanie we wrześniu 😒

  • McDa Znajoma
    Postów: 26 65

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 19:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anka1987 wrote:
    Dziewczyny przy jakiej wielkości pęcherzyka wykonuje się iui??

    Mnie robili raz przy 22mm, drugim razem przy 21. Za pierwszym po pęknięciu pęcherzyka, za drugim jeszcze przed.

    anka1987 lubi tę wiadomość

‹‹ 402 403 404 405 406 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Testy hormonalne w leczeniu niepłodności

Problemy hormonalne są jedną z najczęstszych przyczyn trudności z zajściem w ciążę. Jakie testy hormonalne warto wykonać podczas diagnostyki i leczenia problemów z płodnością?

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego