Forum Starając się z pomocą medyczną Inseminacja 2019
Odpowiedz

Inseminacja 2019

Oceń ten wątek:
  • anka1987 Autorytet
    Postów: 744 466

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 18:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny przy jakiej wielkości pęcherzyka wykonuje się iui??

    32 lat - starania o pierwsze dziecko <3
    Starania od 11.2016
    Leczenie w Invimed 10.2018
    Ja - AMH -6.06 po roku AMH 3.9
    HSG - drożne dwa jajowody.
    On:
    morfologia 1-2%
    SCD - 33%
    HBA -66%

    2 x IUI - nie udane
    hbIMSI -udane - bliźniaczki <3 <3
  • Rossa Koleżanka
    Postów: 34 7

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    Rossa chyba 1 mln. U nas z wyjściowych 40 mln w ejakulacie w 4 ml po preparatyce zostało 1,3 mln w 0,3 ml. Tyle było podawane 0,3 ml i tylko te 1,3 mln plemników. Także lipa. Inseminacja się odbyła ale lekarz dał nam do zrozumienia, że szanse są nikłe. U nas problem jest w tym, że 96% ma uszkodzenie główki, która niesie materiał genetyczny. Hak są uszkodzenia witki to nie ma tragedii.

    No i my się poddaliśmy po 1 IUI bo balam się, że do następnej może nawet nie dojść. Ake dopóki nie spróbujesz to się nie przekonasz.

    Usia ja miałam zwariowany cykl jak nigdy. Nigdy nie miałam plamien ani nic a po odstawieniu leków brałam jeszcze jeden cykl Clo bo mi został. Bez zastrzyku i luteiny. Pózniej plamienia, jeden dzień okresu, pózniej nic. Cyrk jakiego jesCze nie miałam. Okres w końcu się rozkrecil i nasteony cykl już całkiem normalnie :-)
    Kurcze, bardzo mi przykro ...strasznie ich ubylo w czasie preparatyki. Jakie macie dalsze plany?

  • Rossa Koleżanka
    Postów: 34 7

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    A w invikcie Wrocław to była najgorsza cześć inseminacji. Chodzi mi o umówienie wizyty. Lekarz mówi że mam przyjść za 2 dni a na recepcji, że nie ma miejsc i koniec. I mnie nie wciskali. Raz mi się udało bo wróciłam do lekarki i poprosiłam żeby mnie wcisnęła. Z wielkiej laski mnie zapisali. Co wizyta to inny lekarz. Koszmar. Zdecydowanie nie polecam tej kliniki. Pod względem organizacyjnym to istna klapa.
    My też z Wrocławia,😁

  • Rossa Koleżanka
    Postów: 34 7

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 18:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny za odpowiedzi, ja chyba też będę próbowała wyskoczyć na chwilę z pracy, może na samą inseminację wezmę zwolnienie. Szefowa wie, a reszta wybiórczo 😋U nas po ślubie każdy się wypytywał ale teraz już nas chyba na straty spisali. A apropo wrednych bab to mnie doszły plotki, że nie mamy dzieci bo jesteśmy za leniwi.....

  • McDa Znajoma
    Postów: 26 65

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 19:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli chodzi o pracę, to staram się umawiać do kliniki po południu, jednak nie zawsze się tak uda. Wtedy razem z mężem bierzemy urlop, albo mąż wyskakuje na 3-4 godzinki z pracy. Ja jestem nauczycielem więc chyba troszkę mi łatwiej to pogodzić. Dziewczyny z pracy domyślaja się o co chodzi i niestety też plotkuja, ale ja mam to gdzieś 😉 natomiast dyrekcja też coś pewnie podejrzewa bo zamiast dać mi dalej "moja"klasę, przesuneli mnie do nowej która powstanie we wrześniu 😒

  • McDa Znajoma
    Postów: 26 65

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 19:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anka1987 wrote:
    Dziewczyny przy jakiej wielkości pęcherzyka wykonuje się iui??

    Mnie robili raz przy 22mm, drugim razem przy 21. Za pierwszym po pęknięciu pęcherzyka, za drugim jeszcze przed.

    anka1987 lubi tę wiadomość

  • Uda_się! Znajoma
    Postów: 26 57

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 21:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny,
    wczorajsza beta 1450, caly czas rosnie 😁
    Jutro wizyta, trzymajcie kciuki 😚

    Ja trzymam za Was i pamietajcie: uda się!

    Mallagga, Mevr_A, Pat87, Aniulinka, usia1986, Rossa, olka_sz, Nadzieja, Angela, agusza, anissima, Wesoła_Muminka lubią tę wiadomość

    👩:
    ✘ AZW, Hashimoto, Niedoczynność tarczycy, Nadciśnienie
    ✘ Immunologia ➼ accofil
    ✔ drożne jajowody
    ✔ AMH 6,30

    23.05.2019 - 1 podejście do iui 😯
    05.06.2019 - beta 17,2 🤰
    Styczeń 2020 - 👶🍼

    👨:
    ✔ bez skazy
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    Rossa chyba 1 mln. U nas z wyjściowych 40 mln w ejakulacie w 4 ml po preparatyce zostało 1,3 mln w 0,3 ml. Tyle było podawane 0,3 ml i tylko te 1,3 mln plemników. Także lipa. Inseminacja się odbyła ale lekarz dał nam do zrozumienia, że szanse są nikłe. U nas problem jest w tym, że 96% ma uszkodzenie główki, która niesie materiał genetyczny. Hak są uszkodzenia witki to nie ma tragedii.

    No i my się poddaliśmy po 1 IUI bo balam się, że do następnej może nawet nie dojść. Ake dopóki nie spróbujesz to się nie przekonasz.

    Usia ja miałam zwariowany cykl jak nigdy. Nigdy nie miałam plamien ani nic a po odstawieniu leków brałam jeszcze jeden cykl Clo bo mi został. Bez zastrzyku i luteiny. Pózniej plamienia, jeden dzień okresu, pózniej nic. Cyrk jakiego jesCze nie miałam. Okres w końcu się rozkrecil i nasteony cykl już całkiem normalnie :-)
    Dzięki Ewcia za odpowiedź. Od wczoraj mam spokój i czekam na normalny okres do 23 . Chyba że to coś w połowie cyklu było okresem to ja się poddaję 🙄 tak się cieszyłam na spokojną głowę to teraz plamienia i nie wiadomo co jeszcze. Starasz się źle, nie starasz też źle 🤣Buziaki 😘

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 11:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Już po 2 iui. Zostało teraz czekać i jeść ananasa.😅
    Przy pierwszym iui nie poczułam jakiegoś bólu, ale dzisiaj tak, czy też miewacie takie małe skurcze podczas inseminacji? Ja się czułam tak, jakbym za chwile miała dostać @

    Mallagga, Mevr_A, Pat87, Nadzieja lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 11:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniulinka wrote:
    Już po 2 iui. Zostało teraz czekać i jeść ananasa.😅
    Przy pierwszym iui nie poczułam jakiegoś bólu, ale dzisiaj tak, czy też miewacie takie małe skurcze podczas inseminacji? Ja się czułam tak, jakbym za chwile miała dostać @
    To kciuki!! I smacznego ananasa:)

    Aniulinka lubi tę wiadomość

  • Mevr_A Autorytet
    Postów: 471 689

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 12:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniulinka wrote:
    Już po 2 iui. Zostało teraz czekać i jeść ananasa.😅
    Przy pierwszym iui nie poczułam jakiegoś bólu, ale dzisiaj tak, czy też miewacie takie małe skurcze podczas inseminacji? Ja się czułam tak, jakbym za chwile miała dostać @

    Trzymamy kciuki! 😊

    Mnie też pierwsza iui w ogóle nie bolała, a przy drugiej aż mi się wyrwalo takie ciche piśnięcie z bólu, ale stawiam, że po prostu pani konsultantka wykonująca zabieg nie była zbyt delikatna. Potem nie miałam już żadnego bólu ani skurczów.

    Aniulinka lubi tę wiadomość

    Ja - endometrioza I stopnia
    Mąż - morfologia 0%

    2 x IUI 🙁

    IVF
    09.2019 - 🙁
    11.2019 - 🙁

    01.2020 - naturalny cud!
    10.02 - jest ❤
    20.03 - dziewczynka! 💜
    3.10.20 - Emma 🎂❤

    relgk6nl69ylptu1.png
  • Pat87 Autorytet
    Postów: 301 608

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 12:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniulinka wrote:
    Już po 2 iui. Zostało teraz czekać i jeść ananasa.😅
    Przy pierwszym iui nie poczułam jakiegoś bólu, ale dzisiaj tak, czy też miewacie takie małe skurcze podczas inseminacji? Ja się czułam tak, jakbym za chwile miała dostać @
    Kochana, mocno trzymam kciuki ❤️❤️

    Aniulinka lubi tę wiadomość

    Starania od 2016r.
    Walczymy dalej❤️
    In vitro🍀
    25.07 punkcja
    22.08 transfer ❄️❄️5 dniowych 💔
    01.2021 Konsultacja immunologiczna - Alloimunizacja, genotyp hamujący KIR, niedostateczny poziom przeciwciał allo-MLR.
    20.02.2021 drugi transfer 💔
    3 dniowe ❄️❄️ + embryoGlue + Atozyban 💔
    08.2021 zmiana kliniki 🍀
    2.10.2021 Punkcja🍀
    Pobrano 14, 7 zapłodnionych.
    Finalnie dwie blastocysty ❄❄
  • Ewa89_89 Autorytet
    Postów: 5938 5223

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 12:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina ogólnie nie bardzo polecam invicte. Jeśli miałabym zacząć na nowo to chyba w invimedzie. Wcześniej poszłam do invicty po podobała mi się opcja dostępu do badań online a ja mam do wrocka 100 km drogi.

    Teraz wybrałam się do Katowic i ta klinikę polecam :-)

    Rossa u nas w planach ivf a jeśli się nie idę to chyba laparo i może znowu IUI ale to już niech lekarz decyzuje czy jest sens. Bardzo chciałabym żeby się udało i żeby mój koszmar się skończył.

    25.07.2020 FET 8b 🙏 9dpt bhcg 12, niskie bhcg, plamienia, krwotok (krwiaki), zatrzymanie porodu przedwczesnego, pessar, zaniki tętna i 14.04. 2021 jest na świecie! ♀️💜

    06.20 histero usunięto uwypuklenie w macicy
    05.20 histero +hegarowanie nieudane (zbyt wąska szyjka)
    12.19 II IMSI długi protokół: 17 komórek/ 8 dojrzałych/ 4 zaplodnione/1❄️8b
    09.2019 laparohistero=przegroda, endometrioza 2 st.
    06.2019 IMSI krótki 12 komórek/7 dojrzałych/5 zapłodnionych/ 1 zarodek 2BB ET :-( cb, zero mrozaków :(
    1 IUI 03.04.19 :( Invicta Wrocław
    4 x stymulacja clo :(

    Ja: HSG ok, AMH ok 3; Choroba Gravesa Basedowa, Hashimoto, Łuszczyca, Endometrioza II, zrosty, MTHFR hetero, PAI homo, KIR AA, cukrzyca ciążowa.

    Mąż: mała ilość, słabe upłynnienie i ruchliwość, morfologia 4%, FDNA 18%; HBA 86%, 96% uszkodzeń główki, wszystkie parametry poniżej normy

    Starania od 01.2016
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 12:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie w pracy wybiórczo wiedzą najważniejsze osoby.
    Osoby, które odpowiedzialne są za zwolnienaia itd, natomiast bez zbędnych szczegółów.
    Zawsze mówie, że muszę zbadać cukier i insulinę :)
    Aczkolwiek najlepiej jak udaje mnie się umawiać na wizyty popołudniowe.
    My niestety mamy bardzo kiepski kontakt z rodziną po stronie męża, która jest tak natrętna i prześmiewcza, że na własne życzenie pojawiamy się z musu na świątecznym obiedzie i krótko po nim wyjeżdżamy.
    Kiedyś po tekście :"ale wiesz, że jak Twoja żona ma problem, to trzeba ją leczyć", wstaliśmy bez słowa od stołu i pojechaliśmy do domu. Natomiast moi rodzice nie pytają, wiedzą że mam tarczycę i insulinoodporność, z którymi walczę i potrafią łączyć fakty (są po prostu kochani).
    A teraz nie wiem kiedy będzie przypadała pierwsza IUI, ale weźmiemy albo urlopy, albo poprosimy o zabieg późnym popołudniem (tak samo jak ocena cyklu).

  • Ewa89_89 Autorytet
    Postów: 5938 5223

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 12:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja teściowa jest świecie przekonana, że to przeze mnie nie możemy mieć dzieci. Bo ja mam przecież gravesa. A to, że jej syn ma kiepskie nasienie to nie ma znaczenia. Według niej on nigdy nie chorował wiec nie mkze mieć problemów. Także nie wdaje się w nią już w dyskusje. A moi rodzice wiedza co i jak. Zreszta obie z siostra mamy problemy. Ona już miała 3 transfery. Obie pechowo trafiliśmy. Także rodzice wiedza i wspierają na tyle na ile mogą choć wiadomo, że jak nie są zagłębieni w temacie to ich wiedza tez nie jest jakaś szczególna.

    25.07.2020 FET 8b 🙏 9dpt bhcg 12, niskie bhcg, plamienia, krwotok (krwiaki), zatrzymanie porodu przedwczesnego, pessar, zaniki tętna i 14.04. 2021 jest na świecie! ♀️💜

    06.20 histero usunięto uwypuklenie w macicy
    05.20 histero +hegarowanie nieudane (zbyt wąska szyjka)
    12.19 II IMSI długi protokół: 17 komórek/ 8 dojrzałych/ 4 zaplodnione/1❄️8b
    09.2019 laparohistero=przegroda, endometrioza 2 st.
    06.2019 IMSI krótki 12 komórek/7 dojrzałych/5 zapłodnionych/ 1 zarodek 2BB ET :-( cb, zero mrozaków :(
    1 IUI 03.04.19 :( Invicta Wrocław
    4 x stymulacja clo :(

    Ja: HSG ok, AMH ok 3; Choroba Gravesa Basedowa, Hashimoto, Łuszczyca, Endometrioza II, zrosty, MTHFR hetero, PAI homo, KIR AA, cukrzyca ciążowa.

    Mąż: mała ilość, słabe upłynnienie i ruchliwość, morfologia 4%, FDNA 18%; HBA 86%, 96% uszkodzeń główki, wszystkie parametry poniżej normy

    Starania od 01.2016
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O widze ciekawy temat rodzicow /tesciow :) ja czasem mam wrazenie ze rodzice mojego męża chocby dostali czarno na bialym napisane, zobaczyli by na wlasne oczy, ze tak powiem doslowanie w czym jest problem i tak szli by w zaparte ze wszystko mozna wykeczyc, wsztstkiemu winny stres. Ale ja juz nie komentuje maz tez juz zaznaczyl ze decyzje podjęliśmy takze musza z tym zyc! Moi rodzice przyjeli ta wiadomosc jakby nigdy nic, wiedza co i jak i jakie mamy mozliwosci i jak to dla nas ciezkie i ważne :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 13:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas w rodzinie raczej bez złośliwości, każdy nam kibicuje. Może dlatego też, że z dwoch stron rodziny były in vitro i niestety nie udane po na prawde wielokrotnych próbach.
    A moja mama pociesza i mówi, żeby nie brać do głowy..mówi że najstarsza wyczerpala limit i narodzila już za nas trzy. 🤔😅 (Starsza siostra ma 4 dzieci, a młodsza walczy tak samo)

  • Mevr_A Autorytet
    Postów: 471 689

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 13:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ciekawa dyskusja sie wywiazala. Moi rodzice praktycznie nie podejmuja tematu - bardzo nam wspolczuja tych przygod, ale mowia tez, ze to nasza sprawa i nie beda wypytywac. Jak chce pogadac, to sama zaczynam temat. Dla mnie opcja idealna.

    Natomiast tesciowa to inna bajka - u niej milosci i wspolczucia jest tyle, ze az mi sie czasem ulewa. Ciagle pytania, dociekania jak sie czujemy, jaki etap teraz, "wszystko bedzie dobrze, zobaczysz, moja kolazanka zaszla jak tylko przestala o tym myslec" itp. Ale w sumie lepiej zeby wspierala za bardzo, niz zeby miala zwalac na kogos wine.

    W ogole przeraza mnie, ze kobieta kobiecie potrafi wyjechac z tekstem o winie

    Aniulinka, Wesoła_Muminka lubią tę wiadomość

    Ja - endometrioza I stopnia
    Mąż - morfologia 0%

    2 x IUI 🙁

    IVF
    09.2019 - 🙁
    11.2019 - 🙁

    01.2020 - naturalny cud!
    10.02 - jest ❤
    20.03 - dziewczynka! 💜
    3.10.20 - Emma 🎂❤

    relgk6nl69ylptu1.png
  • Aniamaluch Koleżanka
    Postów: 39 27

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 13:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny,podczytuje was od paru dni.w poniedziałek miałam 3 ivi ale to tak bardziej z musu,bo taką miałam umowę z mężem i wzięłam ostatnie clo i w następnym cyklu zaczynamy procedurę do in vitro

    36 lat,amh 2.22 mąż słabe wyniki
    3lata starań
    została 1 blastka
    27.07- transfer 2 zarodków beta 0
    24.07 - punkcja 6 pęcherzyków
    12.07 start stymulacja
    3 IUI 2018-2019 :(
    08.2018- ciąża naturalna 9 tydz :(
    04.2018 - histeroskopia usunięcie polipa
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 czerwca 2019, 14:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie jedna osoba z rodziny kawał życia spędziła, bo około 15 lat, żeby zajść w ciąże, wiele prób in vitro.. niestety bezskutecznie. to ona właśnie jako jedyna powiedziala nam, że może zdarzyć się tak, ze dziecka nigdy nie będzie i na to trzeba sie przygotować.. i o.
    Najważniejsze nie dać się zwariować na tym punkcie. Dla nas każdej teraz to priorytet, ale byle byśmy swoim zachowaniem nie doprowadziły do rozpadu czegoś również ważnego. Zawsze mam to gdzies w głowie i staram się mimo wszystko jak najwięcej uśmiechać i spędzać dobrze czas z mężulkiem.
    Bo po nas widac że przeżywamy, ale nasi faceci przeżywają również tylko zazwyczaj nie pokazują a jeszcze próbują nas 'ogarnąć' po nieudanych próbach.

‹‹ 403 404 405 406 407 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego