Forum Starając się z pomocą medyczną Inseminacja 2019
Odpowiedz

Inseminacja 2019

Oceń ten wątek:
  • Tycha2201 Przyjaciółka
    Postów: 78 25

    Wysłany: 26 września 2019, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maaaa wrote:
    Niestety tak jak myślałam druga iui również nie udana 😔😔😔 szykujemy się do ostatniego podejścia 😢 ale nie liczę na cud już... największe nadzieje wiązałam z pierwsza próba, teraz już co raz mniej wierze w powodzenie
    Przykro mi :(
    Nie można się poddawać. A stosowałaś jakąś dietę przed inseminacją, orzechy brazylijskie, trochę czerwonego wina, ananasy itp? Ja jeszcze piłam drożdże, mają dużo Wit z gr B, przy tej inseminacji nie piłam bo byłam przeziębiona i ciężko mi to przychodziło

    02.2013 początek
    07.2014 oligozoospermia
    02.2015 HSG - prawy jajowód posklejany, ale drożny,lewy ok
    03.03.2015 I IUI cb :(
    27.04.2015 II IUI [*] 9tc :(
    31.08.2015 III IUI :(
    10.2015 IV IUI odwołana :( 11.2015 torbiel - antyki
    15.12.2015 IV IUI :D
    27.08.2016 Oliwka jest z Nami

    CZERWIEC 2018 przygotowania do IUI, rodzeństwo musi być :)
    12.08.2018 I IUI :(
    12.12.2018 II IUI [*] 8 tc :(
    17.09.2019 III IUI :(
    13.11.2019 IV IUI :(
    14.01.2020 V IUI :(
  • Tycha2201 Przyjaciółka
    Postów: 78 25

    Wysłany: 26 września 2019, 21:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Flara wrote:
    W sumie ja chyba tez jeszcze nie wiem, zobaczymy co będzie. Lekarka zapytana stwierdziła ze w naszym przypadku maks 6, więcej nie ma sensu ale chyba tyle psychicznie nie dałabym rady - to jest dla nas duże obciążenie. Zobaczymy co będzie, ciężko cos teraz zakładać.
    Powiem Ci, że człowiek może dużo znieść by dojść do upragnionego celu. Także na początku 6 wydaje się dużo, ale co do czego to, przynajmniej w moim przypadku, chce się próbować dalej. W szczęśliwą ciążę zaszłam przy 4 IUI. Teraz próbujemy już 3ci raz, ja tam mogę próbować dalej i dla Nas to raczej obciążenie finansowe niż psychiczne. Ale rozumiem, każdy jest inny.

    02.2013 początek
    07.2014 oligozoospermia
    02.2015 HSG - prawy jajowód posklejany, ale drożny,lewy ok
    03.03.2015 I IUI cb :(
    27.04.2015 II IUI [*] 9tc :(
    31.08.2015 III IUI :(
    10.2015 IV IUI odwołana :( 11.2015 torbiel - antyki
    15.12.2015 IV IUI :D
    27.08.2016 Oliwka jest z Nami

    CZERWIEC 2018 przygotowania do IUI, rodzeństwo musi być :)
    12.08.2018 I IUI :(
    12.12.2018 II IUI [*] 8 tc :(
    17.09.2019 III IUI :(
    13.11.2019 IV IUI :(
    14.01.2020 V IUI :(
  • Tycha2201 Przyjaciółka
    Postów: 78 25

    Wysłany: 26 września 2019, 21:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy ktoś robił betę w 10 dniu po inseminacji? Tak mnie korci by jutro pójść... Mam jutro wolne w pracy i dużo czasu, więc nie wiem co to będzie:D

    02.2013 początek
    07.2014 oligozoospermia
    02.2015 HSG - prawy jajowód posklejany, ale drożny,lewy ok
    03.03.2015 I IUI cb :(
    27.04.2015 II IUI [*] 9tc :(
    31.08.2015 III IUI :(
    10.2015 IV IUI odwołana :( 11.2015 torbiel - antyki
    15.12.2015 IV IUI :D
    27.08.2016 Oliwka jest z Nami

    CZERWIEC 2018 przygotowania do IUI, rodzeństwo musi być :)
    12.08.2018 I IUI :(
    12.12.2018 II IUI [*] 8 tc :(
    17.09.2019 III IUI :(
    13.11.2019 IV IUI :(
    14.01.2020 V IUI :(
  • Maaaa Autorytet
    Postów: 566 736

    Wysłany: 26 września 2019, 22:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tycha2201 wrote:
    Przykro mi :(
    Nie można się poddawać. A stosowałaś jakąś dietę przed inseminacją, orzechy brazylijskie, trochę czerwonego wina, ananasy itp? Ja jeszcze piłam drożdże, mają dużo Wit z gr B, przy tej inseminacji nie piłam bo byłam przeziębiona i ciężko mi to przychodziło

    Nie, biorę tylko witaminy jakiś kompleks dla starających się

    uwo9gov3yy0d51qf.png
    👩Maaa 32
    2016 - 8tc 😢💔
    Starania od 2017r.
    ~~~~~~~~~~~~~
    🔹Nasienie OK👌
    2019 - 3 x iui 😢
    ~~~~~~~~~~~~~
    💚2020 I IVF
    🤰20.06 transfer🍀 2AA blastka
    Żadnych ❄️😢
    🍀6dpt bhcg 21,1
    🍀27dpt - jest ❤️
    🤰04.08 - 8w5d 🍓2,1cm ❤️175/min
    🤰17.08 - 10w5d 🍓3,84cm🥰
    🤰03.09 - 13w1d 🍓6,9cm 💙🥰
  • MegiMal Autorytet
    Postów: 321 172

    Wysłany: 26 września 2019, 22:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulina12345 wrote:
    A ja jestem ciekawa kiedy będę mogła podejść do insemki znów... Póki co leczę kosmiczne anty TPO euthyroxem i zbijam przeciwciała Metypredem. Ehh.... Wiąże z tymi lekami taka wielką nadzieję...

    Tez mam kosmiczne przeciwciała :( ale znam dziewczyny, które bez problemu przy hashi zachodziły w ciąże. Nie słyszałam o Metypredzie. Co to za lek? Polecił Ci go endo?

    Starania od 09.18
    Angelius Provita od 02.19
    Hashi (Euthyrox)
    miesniak macicy 4cm
    Hsg ok
    Amh 3,12
    Hormony ok
    Przeciwciała przeciwplemnikowe i ANA brak
    M - morfologia 3%, brak upłynnienia, hormony ok
    07.19 pierwsza iui na naturalnym :(
    09.19 2 iui z clo - cb :(
    11.19 3 iui z clo :(
    12.19 naturalna cb :( + wykryte bakterie e-coli w nasieniu
    KIR AA-brak wszystkich kirów implantacyjnych
    02.20 - naturalny cud, accofil włączony po pozytywnej becie, 23 dc beta 40, 26 dc beta 229, 29 dc beta 929,50, 35 dc beta 14572, ❤️ - modlę się żeby ze mną został

    gann3e3k4qkoit7y.png
  • Paulina12345 Autorytet
    Postów: 777 189

    Wysłany: 26 września 2019, 22:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MegiMal wrote:
    Tez mam kosmiczne przeciwciała :( ale znam dziewczyny, które bez problemu przy hashi zachodziły w ciąże. Nie słyszałam o Metypredzie. Co to za lek? Polecił Ci go endo?
    Alternatywa encortonu. Najgorsze jest to że chwyciłam infekcje, grzybicę czy nie wiem co tam jeszcze i się zastanawiam czy to z powodu osłabienia organizmu bo jestem bardzo przeziębiona no i też pora roku daje w kość, czy to reakcja na metypred.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 września 2019, 22:41

    Starania od 2016r
    Przebyte histeroskopie i laparoskopia IUI :-((((
    Endometrioza st. 1
  • Nadzieja27 Autorytet
    Postów: 553 728

    Wysłany: 26 września 2019, 23:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam pytanko, czy przy stymulacji któraś z Was już jeden dzień po przyjęciu leku miała bóle / kłucia jajnika ? To czwarty dzień cyklu, wczoraj zrobiłam sobie pierwszy zastrzyk i przy zginaniu, siadaniu itd. Bardzo często czuje lewy jajnik. Ale ciężko mi opisać to odczucie. Martwię się.. czy to normalne ?

    dhi4s65guq5b7go5.png
    • ona 27 lat , on 34 lata
    • Starania od stycznia 2018
    • 08.2019 - laparoskopia (Jajowody drożne , usunięcie zrostów )
    • Problem z nasieniem (ruchliwość i morfologia )
    I iui - 10.2019 ☹️
    II iui - 11.2019 ☹️
    III iui - 12.2019 ☹️
    20.01.2020 - zaczynamy stymulację - ICSI.
    03.02.2020 - punkcja 🍀
    08.02.2020 - transfer
    7 dpt. druga kreska ❤️ beta :61
    13 dpt. - beta : 1100
    03.03.2020 - 24 dpt mamy ❤️
    Został 1❄️ 5 dniowy
  • MegiMal Autorytet
    Postów: 321 172

    Wysłany: 27 września 2019, 06:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadzieja27 wrote:
    Mam pytanko, czy przy stymulacji któraś z Was już jeden dzień po przyjęciu leku miała bóle / kłucia jajnika ? To czwarty dzień cyklu, wczoraj zrobiłam sobie pierwszy zastrzyk i przy zginaniu, siadaniu itd. Bardzo często czuje lewy jajnik. Ale ciężko mi opisać to odczucie. Martwię się.. czy to normalne ?

    Ja miałam tak po clo,ze mocno czułam obydwa jajniki aż do owulacji. Wydaje mi się,ze to normalne.

    Nadzieja27 lubi tę wiadomość

    Starania od 09.18
    Angelius Provita od 02.19
    Hashi (Euthyrox)
    miesniak macicy 4cm
    Hsg ok
    Amh 3,12
    Hormony ok
    Przeciwciała przeciwplemnikowe i ANA brak
    M - morfologia 3%, brak upłynnienia, hormony ok
    07.19 pierwsza iui na naturalnym :(
    09.19 2 iui z clo - cb :(
    11.19 3 iui z clo :(
    12.19 naturalna cb :( + wykryte bakterie e-coli w nasieniu
    KIR AA-brak wszystkich kirów implantacyjnych
    02.20 - naturalny cud, accofil włączony po pozytywnej becie, 23 dc beta 40, 26 dc beta 229, 29 dc beta 929,50, 35 dc beta 14572, ❤️ - modlę się żeby ze mną został

    gann3e3k4qkoit7y.png
  • Paulina12345 Autorytet
    Postów: 777 189

    Wysłany: 27 września 2019, 06:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadzieja27 wrote:
    Mam pytanko, czy przy stymulacji któraś z Was już jeden dzień po przyjęciu leku miała bóle / kłucia jajnika ? To czwarty dzień cyklu, wczoraj zrobiłam sobie pierwszy zastrzyk i przy zginaniu, siadaniu itd. Bardzo często czuje lewy jajnik. Ale ciężko mi opisać to odczucie. Martwię się.. czy to normalne ?

    W 100% normalne. Nie ma co do tego uwagi przywiozywac. Ja przy każdej stymulacji miałam kłucia i rozciągania w różnych dniach cyklu

    Nadzieja27 lubi tę wiadomość

    Starania od 2016r
    Przebyte histeroskopie i laparoskopia IUI :-((((
    Endometrioza st. 1
  • Nadzieja27 Autorytet
    Postów: 553 728

    Wysłany: 27 września 2019, 08:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem taka panikara,ze już zaczęłam czytać o jakiejs hiperstymulacji ,aż wstyd się przyznać. Ale mi sie wydaje to po prostu nierealne ,ze kiedyś mogłoby się udać i cały czas myśle ,ze i tak coś pójdzie nie tak ☹️Już chyba mam taki charakter..

    dhi4s65guq5b7go5.png
    • ona 27 lat , on 34 lata
    • Starania od stycznia 2018
    • 08.2019 - laparoskopia (Jajowody drożne , usunięcie zrostów )
    • Problem z nasieniem (ruchliwość i morfologia )
    I iui - 10.2019 ☹️
    II iui - 11.2019 ☹️
    III iui - 12.2019 ☹️
    20.01.2020 - zaczynamy stymulację - ICSI.
    03.02.2020 - punkcja 🍀
    08.02.2020 - transfer
    7 dpt. druga kreska ❤️ beta :61
    13 dpt. - beta : 1100
    03.03.2020 - 24 dpt mamy ❤️
    Został 1❄️ 5 dniowy
  • Ola36 Debiutantka
    Postów: 12 35

    Wysłany: 27 września 2019, 09:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Od kiedy zaczęłam leczenie i starania pod okiem lekarza, przyglądam się temu wątkowi i pomógł mi on poukładać sobie w głowie pewne rzeczy. Przez rok bardzo intensywnego leczenia przeszłam kilkukrotną walkę z mięśniakami macicy, kompletny rozjazd hormonalny i koszmarną stymulację na którą różnie reagowałam, badanie drożności które wyszło tak sobie i ostatecznie inseminacje. Wspominam ten czas koszmarnie. To była jakas sieczka emocjonalna która nie tylko wpływała na mnie ale też na mojego męża i nasze relacje. Byłam kompletnie zafiksowana na punkcie dziecka. Wszędzie te reklamy z bobasami, w sklepie kręcące się kobiety w ciąży, no i oczywiście schizy typu jedz ananasa, pij tylko czerwone wino, spluń przez lewe ramie i obróć się 2 razy. Dziewczyny dziś jestem w 16 tygodniu ciąży i z perspektywy czasu mogę powiedzieć jedno. Nie słuchajcie oczywiście opinii typu "za bardzo chcesz". To chyba oczywiste, że chcemy mieć dziecko i zrobimy wszystko żeby tak się stało. To jest najgłupszy tekst jaki słyszałam w trakcie starań.
    Ale jedno wam mogę poradzić - nie wkręcajcie się w te "ananasy", leżenie po staraniach przez 20 minut itp. Robiłam absolutnie wszystko co znalazłam w internecie... a zaszłam w ciąże kiedy zapomniałam o tych wszystkich zabobonach bo akurat moją uwagę pochłonęła inna sprawa. Cykl w którym zaszłam w ciąże był najgorszym (medycznie) jak miałam przez rok. Przestałam reagować na leki i moje "jajo" było słabe, przeziębiłam się pomimo tego że był szczyt lata i upały po 35 stopni, inseminacja się opóźniła bo wystąpił jakiś błąd w laboratorium, inseminacja trwała 3 minuty i nie leżałam po tym wcale bo nie było już czasu, po inseminacji mieliśmy "poprawić" w domu i nie wyszło bo się pokłóciliśmy a potem dostałam zapalenia pęcherza i przez 2 tygodnie brałam antybiotyki. A mimo to jestem w ciąży i dziecko jest zdrowe. To tylko dowód na to, że co ma być to będzie i musicie po prostu być wytrwałe w staraniach ale spokojne. Zostawcie te zabobony i "złote" rady one nie pomagają wam a tylko robią wam chaos i wpędzają w poczucie winy. Trzymam za was wszystkie kciuki i wiem, że każda z was osiągnie swój wypragniony cel!

    Natka17, Kamma9207, Maaaa, Goś, happilyeverafter, Margot, Paulina12345, nada, Tycha2201, Ewela86, olka_sz, oloowa2709, Kaach, Agulek24 lubią tę wiadomość

  • MegiMal Autorytet
    Postów: 321 172

    Wysłany: 27 września 2019, 09:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola36 wrote:
    Od kiedy zaczęłam leczenie i starania pod okiem lekarza, przyglądam się temu wątkowi i pomógł mi on poukładać sobie w głowie pewne rzeczy. Przez rok bardzo intensywnego leczenia przeszłam kilkukrotną walkę z mięśniakami macicy, kompletny rozjazd hormonalny i koszmarną stymulację na którą różnie reagowałam, badanie drożności które wyszło tak sobie i ostatecznie inseminacje. Wspominam ten czas koszmarnie. To była jakas sieczka emocjonalna która nie tylko wpływała na mnie ale też na mojego męża i nasze relacje. Byłam kompletnie zafiksowana na punkcie dziecka. Wszędzie te reklamy z bobasami, w sklepie kręcące się kobiety w ciąży, no i oczywiście schizy typu jedz ananasa, pij tylko czerwone wino, spluń przez lewe ramie i obróć się 2 razy. Dziewczyny dziś jestem w 16 tygodniu ciąży i z perspektywy czasu mogę powiedzieć jedno. Nie słuchajcie oczywiście opinii typu "za bardzo chcesz". To chyba oczywiste, że chcemy mieć dziecko i zrobimy wszystko żeby tak się stało. To jest najgłupszy tekst jaki słyszałam w trakcie starań.
    Ale jedno wam mogę poradzić - nie wkręcajcie się w te "ananasy", leżenie po staraniach przez 20 minut itp. Robiłam absolutnie wszystko co znalazłam w internecie... a zaszłam w ciąże kiedy zapomniałam o tych wszystkich zabobonach bo akurat moją uwagę pochłonęła inna sprawa. Cykl w którym zaszłam w ciąże był najgorszym (medycznie) jak miałam przez rok. Przestałam reagować na leki i moje "jajo" było słabe, przeziębiłam się pomimo tego że był szczyt lata i upały po 35 stopni, inseminacja się opóźniła bo wystąpił jakiś błąd w laboratorium, inseminacja trwała 3 minuty i nie leżałam po tym wcale bo nie było już czasu, po inseminacji mieliśmy "poprawić" w domu i nie wyszło bo się pokłóciliśmy a potem dostałam zapalenia pęcherza i przez 2 tygodnie brałam antybiotyki. A mimo to jestem w ciąży i dziecko jest zdrowe. To tylko dowód na to, że co ma być to będzie i musicie po prostu być wytrwałe w staraniach ale spokojne. Zostawcie te zabobony i "złote" rady one nie pomagają wam a tylko robią wam chaos i wpędzają w poczucie winy. Trzymam za was wszystkie kciuki i wiem, że każda z was osiągnie swój wypragniony cel!

    Gratulacje ❤️
    Masz racje, można zwariować od tego wszystkiego :(
    Mogę zapytać o Twoja walkę z mięśniakami? Mam ten sam problem. Usuwałas? Były duże? Z góry dziękuje za odpowiedz.

    oloowa2709 lubi tę wiadomość

    Starania od 09.18
    Angelius Provita od 02.19
    Hashi (Euthyrox)
    miesniak macicy 4cm
    Hsg ok
    Amh 3,12
    Hormony ok
    Przeciwciała przeciwplemnikowe i ANA brak
    M - morfologia 3%, brak upłynnienia, hormony ok
    07.19 pierwsza iui na naturalnym :(
    09.19 2 iui z clo - cb :(
    11.19 3 iui z clo :(
    12.19 naturalna cb :( + wykryte bakterie e-coli w nasieniu
    KIR AA-brak wszystkich kirów implantacyjnych
    02.20 - naturalny cud, accofil włączony po pozytywnej becie, 23 dc beta 40, 26 dc beta 229, 29 dc beta 929,50, 35 dc beta 14572, ❤️ - modlę się żeby ze mną został

    gann3e3k4qkoit7y.png
  • MegiMal Autorytet
    Postów: 321 172

    Wysłany: 27 września 2019, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadzieja27 wrote:
    Ja jestem taka panikara,ze już zaczęłam czytać o jakiejs hiperstymulacji ,aż wstyd się przyznać. Ale mi sie wydaje to po prostu nierealne ,ze kiedyś mogłoby się udać i cały czas myśle ,ze i tak coś pójdzie nie tak ☹️Już chyba mam taki charakter..

    Podobno hiperstymulacja zdarza się bardzo rzadko. Głowa do góry :)

    Starania od 09.18
    Angelius Provita od 02.19
    Hashi (Euthyrox)
    miesniak macicy 4cm
    Hsg ok
    Amh 3,12
    Hormony ok
    Przeciwciała przeciwplemnikowe i ANA brak
    M - morfologia 3%, brak upłynnienia, hormony ok
    07.19 pierwsza iui na naturalnym :(
    09.19 2 iui z clo - cb :(
    11.19 3 iui z clo :(
    12.19 naturalna cb :( + wykryte bakterie e-coli w nasieniu
    KIR AA-brak wszystkich kirów implantacyjnych
    02.20 - naturalny cud, accofil włączony po pozytywnej becie, 23 dc beta 40, 26 dc beta 229, 29 dc beta 929,50, 35 dc beta 14572, ❤️ - modlę się żeby ze mną został

    gann3e3k4qkoit7y.png
  • Maaaa Autorytet
    Postów: 566 736

    Wysłany: 27 września 2019, 11:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola36 wrote:
    Od kiedy zaczęłam leczenie i starania pod okiem lekarza, przyglądam się temu wątkowi i pomógł mi on poukładać sobie w głowie pewne rzeczy. Przez rok bardzo intensywnego leczenia przeszłam kilkukrotną walkę z mięśniakami macicy, kompletny rozjazd hormonalny i koszmarną stymulację na którą różnie reagowałam, badanie drożności które wyszło tak sobie i ostatecznie inseminacje. Wspominam ten czas koszmarnie. To była jakas sieczka emocjonalna która nie tylko wpływała na mnie ale też na mojego męża i nasze relacje. Byłam kompletnie zafiksowana na punkcie dziecka. Wszędzie te reklamy z bobasami, w sklepie kręcące się kobiety w ciąży, no i oczywiście schizy typu jedz ananasa, pij tylko czerwone wino, spluń przez lewe ramie i obróć się 2 razy. Dziewczyny dziś jestem w 16 tygodniu ciąży i z perspektywy czasu mogę powiedzieć jedno. Nie słuchajcie oczywiście opinii typu "za bardzo chcesz". To chyba oczywiste, że chcemy mieć dziecko i zrobimy wszystko żeby tak się stało. To jest najgłupszy tekst jaki słyszałam w trakcie starań.
    Ale jedno wam mogę poradzić - nie wkręcajcie się w te "ananasy", leżenie po staraniach przez 20 minut itp. Robiłam absolutnie wszystko co znalazłam w internecie... a zaszłam w ciąże kiedy zapomniałam o tych wszystkich zabobonach bo akurat moją uwagę pochłonęła inna sprawa. Cykl w którym zaszłam w ciąże był najgorszym (medycznie) jak miałam przez rok. Przestałam reagować na leki i moje "jajo" było słabe, przeziębiłam się pomimo tego że był szczyt lata i upały po 35 stopni, inseminacja się opóźniła bo wystąpił jakiś błąd w laboratorium, inseminacja trwała 3 minuty i nie leżałam po tym wcale bo nie było już czasu, po inseminacji mieliśmy "poprawić" w domu i nie wyszło bo się pokłóciliśmy a potem dostałam zapalenia pęcherza i przez 2 tygodnie brałam antybiotyki. A mimo to jestem w ciąży i dziecko jest zdrowe. To tylko dowód na to, że co ma być to będzie i musicie po prostu być wytrwałe w staraniach ale spokojne. Zostawcie te zabobony i "złote" rady one nie pomagają wam a tylko robią wam chaos i wpędzają w poczucie winy. Trzymam za was wszystkie kciuki i wiem, że każda z was osiągnie swój wypragniony cel!

    Święte słowa...ja tez kilka lat temu starałam się z innym partnerem ponad rok i nic hormony leczenie stymulacje nic nie dały, a zaszłam w ciąże naturalnie w momencie w którym kompletnie się tego nie spodziewałam byłam w szoku wręcz 😑 teraz tez powiedziałam sobie ostatnia iui i koniec na jakiś czas... zobaczymy co będzie mam dosyć stresów i wiecznego zawodu ze przyszedł okres... 😔

    uwo9gov3yy0d51qf.png
    👩Maaa 32
    2016 - 8tc 😢💔
    Starania od 2017r.
    ~~~~~~~~~~~~~
    🔹Nasienie OK👌
    2019 - 3 x iui 😢
    ~~~~~~~~~~~~~
    💚2020 I IVF
    🤰20.06 transfer🍀 2AA blastka
    Żadnych ❄️😢
    🍀6dpt bhcg 21,1
    🍀27dpt - jest ❤️
    🤰04.08 - 8w5d 🍓2,1cm ❤️175/min
    🤰17.08 - 10w5d 🍓3,84cm🥰
    🤰03.09 - 13w1d 🍓6,9cm 💙🥰
  • happilyeverafter Autorytet
    Postów: 1438 1282

    Wysłany: 27 września 2019, 11:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nada wrote:
    Tycha polecam aeropress. My używamy i kawka miodzio 👌🏻👌🏻 Jeszcze sobie sami mielimy w młynku ręcznym :D także jest zabawa rano

    Happily 1000 zł się w Bocianie kosztuje. Ja chodzę do super doktor. Tzn lubię ją. Na razie efektów brak wiec nie mogę jej w 100% polecić :p ale mam do niej zaufanie i nie naciąga na zbędne badania itd nie przedłuża procesu. W Warszawie w Bocianie jest tylko jedna Pani doktor wiec łatwo odgadniesz kto to

    tez bym chciala blizniaki. Przy invitro bede namawiac na dwa zarodki :P

    Dzwoniłam dzisiaj i z aid życzą sobie 1400 pln. Kurde to już niewielka różnica między Novum. Widze , że w fertimedice mają za 1100, a może tam ktoś podchodził? Polecacie? Jacyś konkretni lekarze? Będę wdzięczna za info :-)

    01.2020 ICSI: 9dpt- beta 53, 25dpt - mamy ❤️
    Rośnij nasze Szczęście 🙏🍀🍀
    It's a Girl! 💕👣

    Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło.
    To właśnie będzie początek 🍀
    ~ Louis L'Amour

    The true miracle is having faith no matter what ❤️
    oar83e3klrf6f428.png
  • happilyeverafter Autorytet
    Postów: 1438 1282

    Wysłany: 27 września 2019, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maaaa wrote:
    Niestety tak jak myślałam druga iui również nie udana 😔😔😔 szykujemy się do ostatniego podejścia 😢 ale nie liczę na cud już... największe nadzieje wiązałam z pierwsza próba, teraz już co raz mniej wierze w powodzenie

    Maaa przykro mi bardzo Kochana, ale nie poddawaj się, może 3 raz okaże się szczęśliwy. Widzę w stopce że miałamś sono HSG, mój lekarz mówi że raz sono tak naprawdę nie weryfikuje czy jajowody są drożne i dwa że bardzo szybko robią się nowe zrosty. Może warto powtórzyć tylko HSG a nie sono? Ja jak byłam teraz na HSG to była dziewczyna ze mną co w sono wyszło jej drożne wszystko a w HSG miała zrosty i pod wpływem kontrastu udrożnili.

    Maaaa lubi tę wiadomość

    01.2020 ICSI: 9dpt- beta 53, 25dpt - mamy ❤️
    Rośnij nasze Szczęście 🙏🍀🍀
    It's a Girl! 💕👣

    Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło.
    To właśnie będzie początek 🍀
    ~ Louis L'Amour

    The true miracle is having faith no matter what ❤️
    oar83e3klrf6f428.png
  • happilyeverafter Autorytet
    Postów: 1438 1282

    Wysłany: 27 września 2019, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola36 wrote:
    Od kiedy zaczęłam leczenie i starania pod okiem lekarza, przyglądam się temu wątkowi i pomógł mi on poukładać sobie w głowie pewne rzeczy. Przez rok bardzo intensywnego leczenia przeszłam kilkukrotną walkę z mięśniakami macicy, kompletny rozjazd hormonalny i koszmarną stymulację na którą różnie reagowałam, badanie drożności które wyszło tak sobie i ostatecznie inseminacje. Wspominam ten czas koszmarnie. To była jakas sieczka emocjonalna która nie tylko wpływała na mnie ale też na mojego męża i nasze relacje. Byłam kompletnie zafiksowana na punkcie dziecka. Wszędzie te reklamy z bobasami, w sklepie kręcące się kobiety w ciąży, no i oczywiście schizy typu jedz ananasa, pij tylko czerwone wino, spluń przez lewe ramie i obróć się 2 razy. Dziewczyny dziś jestem w 16 tygodniu ciąży i z perspektywy czasu mogę powiedzieć jedno. Nie słuchajcie oczywiście opinii typu "za bardzo chcesz". To chyba oczywiste, że chcemy mieć dziecko i zrobimy wszystko żeby tak się stało. To jest najgłupszy tekst jaki słyszałam w trakcie starań.
    Ale jedno wam mogę poradzić - nie wkręcajcie się w te "ananasy", leżenie po staraniach przez 20 minut itp. Robiłam absolutnie wszystko co znalazłam w internecie... a zaszłam w ciąże kiedy zapomniałam o tych wszystkich zabobonach bo akurat moją uwagę pochłonęła inna sprawa. Cykl w którym zaszłam w ciąże był najgorszym (medycznie) jak miałam przez rok. Przestałam reagować na leki i moje "jajo" było słabe, przeziębiłam się pomimo tego że był szczyt lata i upały po 35 stopni, inseminacja się opóźniła bo wystąpił jakiś błąd w laboratorium, inseminacja trwała 3 minuty i nie leżałam po tym wcale bo nie było już czasu, po inseminacji mieliśmy "poprawić" w domu i nie wyszło bo się pokłóciliśmy a potem dostałam zapalenia pęcherza i przez 2 tygodnie brałam antybiotyki. A mimo to jestem w ciąży i dziecko jest zdrowe. To tylko dowód na to, że co ma być to będzie i musicie po prostu być wytrwałe w staraniach ale spokojne. Zostawcie te zabobony i "złote" rady one nie pomagają wam a tylko robią wam chaos i wpędzają w poczucie winy. Trzymam za was wszystkie kciuki i wiem, że każda z was osiągnie swój wypragniony cel!

    Ola, święte słowa! :-) Dzięki Kochana, czasem trzeba właśnie osoby takiej jak Ty która trochę ściągnie nas na ziemię. My z tego ogromnego "chcenia" popadamy w jakieś wariactwa które nie pomagają tylko bardziej zaciskają nam głowę i blokują ciała. Życzę zdrówka Kochana i najpiękniejszej ciąży :-) <3

    01.2020 ICSI: 9dpt- beta 53, 25dpt - mamy ❤️
    Rośnij nasze Szczęście 🙏🍀🍀
    It's a Girl! 💕👣

    Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło.
    To właśnie będzie początek 🍀
    ~ Louis L'Amour

    The true miracle is having faith no matter what ❤️
    oar83e3klrf6f428.png
  • Flara Autorytet
    Postów: 1057 837

    Wysłany: 27 września 2019, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    happilyeverafter wrote:
    Dzwoniłam dzisiaj i z aid życzą sobie 1400 pln. Kurde to już niewielka różnica między Novum. Widze , że w fertimedice mają za 1100, a może tam ktoś podchodził? Polecacie? Jacyś konkretni lekarze? Będę wdzięczna za info :-)

    Ja lecze się w fertiMedica i jestem bardzo zadowolona, niewielka klinika, nie mam wrażenia ze jestem jakimś tam trybikiem. Zdecydowanie mogę polecić moja lekarkę, Pani doktor Ewa G., konkretna, nie trzeba jej ciągnąć za język, wszystko powie i odpowie na każde pytanie. Nie naciągają na badania i można je zrobić w dowolnym miejscu nie koniecznie u nich.
    Inseminacje wspominam całkiem nieźle, poszło szybko i sprawnie a po wszystkim pielęgniarka przykryła mnie kocykiem, puściła relaksacyjna muzykę, przygasila światła i kazała się relaksować :)

    2017 - córka
    klz9tv73kkxhcw08.png
  • Ola36 Debiutantka
    Postów: 12 35

    Wysłany: 27 września 2019, 14:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MegiMal wrote:
    Gratulacje ❤️
    Masz racje, można zwariować od tego wszystkiego :(
    Mogę zapytać o Twoja walkę z mięśniakami? Mam ten sam problem. Usuwałas? Były duże? Z góry dziękuje za odpowiedz.

    Jak zaczęłam starania to miałam sporo mięśniaków (ok 5). Mój lekarz do którego wtedy chodziłam kompletnie to olał i nawet nie zwrócił mi uwagi, że je mam. Potem znalazłam opis USG z adnotacją "klinicznie nieistotne". Po pewnym czasie zaczęły dawać mi objawy - bardzo wydłużyły mi się cykle, były bolesne i mega obfite. Wtedy trafiłam na innego lekarza, który powiedział, że jego zdaniem usunięcie mięśniaków jest konieczne. Po pierwsze utrudniają w implantacji zarodka i mogą utrudniać zajście w ciążę ale przede wszystkim stanowią potencjalne zagrożenie do ciąży. Mięśniaki mają to do siebie że reagują na hormony a w ciąży jest się hormonalną elektrownią więc one wtedy dodatkowo narastają. To z kolei zabiera miejsce dziecku. Usunęłam 3 mięśniaki na ok rok przed zajściem w ciąże - były różnych wielkości, największy miał 6 cm. Przed pewien czas był spokój ale jak zaszłam w ciąże okazało się że obok dziecka jest jeden znowu. Na szczęście jego położenie nie zagraża. Jeśli możesz to polecam ci usunięcie histeroskopowo - to zabieg który nie narusza tkanek jak laparoskopia i starania można wznowić już w następnym cyklu.

    MegiMal lubi tę wiadomość

  • Adz Koleżanka
    Postów: 55 20

    Wysłany: 27 września 2019, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Flara wrote:
    Ja lecze się w fertiMedica i jestem bardzo zadowolona, niewielka klinika, nie mam wrażenia ze jestem jakimś tam trybikiem. Zdecydowanie mogę polecić moja lekarkę, Pani doktor Ewa G., konkretna, nie trzeba jej ciągnąć za język, wszystko powie i odpowie na każde pytanie. Nie naciągają na badania i można je zrobić w dowolnym miejscu nie koniecznie u nich.
    Inseminacje wspominam całkiem nieźle, poszło szybko i sprawnie a po wszystkim pielęgniarka przykryła mnie kocykiem, puściła relaksacyjna muzykę, przygasila światła i kazała się relaksować :)
    Tez leczę się w ferimedice u dr Ewy G. We wtorek miałam pierwsza IUI czekam na wynik. Jak u ciebie udało się?

    08.2018 rozpoczęcie starań
    Mąż -ok,
    07.2019 HSG prawdopodobna niedrożność lewego jajowodu
    08.2019 klinila leczenia niepłodności
    24.09.2019 1 IUI -😓
    16.11.2019 2 IUI -😓
    03.2020 planowana laparoskopia
    Brak odnalezionej przyczyny niepłodności
‹‹ 506 507 508 509 510 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Masturbacja - 9 najczęstszych pytań o samozaspokojenie!

Masturbacja to jeden z największych tematów tabu - dlaczego tak się dzieje? Czy kobiety się masturbują? Czy masturbacja w związku jest normalna? Kiedy masturbacja może być niebezpieczna, a kiedy może przynosić korzyści? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność u mężczyzn - najczęstsze przyczyny. Kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problem z poczęciem dziecka jest problemem obojga partnerów, dlatego jeśli już dłuższy czas czekasz na dziecko, to diagnostykę i ewentualne leczenie rozpocznij razem z partnerem. Niepłodność u mężczyzn występuje tak samo często, jak u kobiet. Przeczytaj jakie są najczęstsze przyczyny problemów z płodnością u mężczyzn, w jaki sposób można je wykryć i jakie są potencjalne rozwiązania na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego