X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Odpowiedz

IVF

Oceń ten wątek:
  • Mum2b Autorytet
    Postów: 2258 1787

    Wysłany: 25 sierpnia, 07:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowa Koleżanka wrote:
    Cześć dziewczyny :) mam pytanie czy miała któras z Was po udanym transferze bóle podbrzusza jak przed miesiączka? Jestem 18dpt, beta rośnie, a ja cały czas się czuje jakbym miała za chwilę dostać okres, nie wiem czy to powód do niepokoju?
    Moga byc bole brzucha, aczkolwiek ja mialam glownie w dniu przewidywanego okresu. Zrobilabym progesteron i bralabym nospe na Twoim miejscu. Moze lekarz dorzuci duphaston

    wka.kin, Nowa Koleżanka lubią tę wiadomość

    Corka - 2018
    Syn - 2021
  • wka.kin Przyjaciółka
    Postów: 98 62

    Wysłany: 25 sierpnia, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowa Koleżanka wrote:
    Cześć dziewczyny :) mam pytanie czy miała któras z Was po udanym transferze bóle podbrzusza jak przed miesiączka? Jestem 18dpt, beta rośnie, a ja cały czas się czuje jakbym miała za chwilę dostać okres, nie wiem czy to powód do niepokoju?
    Tak jak poprzedniczka polecam nospe😊 To mogą być skurcze macicy, które nie pomagają zarodkowi. Ja też miałam, aktualnie też czasem mam i biorę od razu nospe.

    Nowa Koleżanka lubi tę wiadomość

  • Nowa Koleżanka Znajoma
    Postów: 16 15

    Wysłany: 25 sierpnia, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mum2b wrote:
    Moga byc bole brzucha, aczkolwiek ja mialam glownie w dniu przewidywanego okresu. Zrobilabym progesteron i bralabym nospe na Twoim miejscu. Moze lekarz dorzuci duphaston

    Dziękuję za odpowiedź, badałam proga w 14dpt 39,19 ng/mL. duphaston biorę 3 razy dziennie, do tego Prolutex x1, Cyclogest x 2. Napisałam do mojego prof i czekam na odpowiedź, niestety czasem na zwrotnego sms czekałam po 2 dni...

  • ZAJĄCZEK94 Przyjaciółka
    Postów: 115 80

    Wysłany: 28 sierpnia, 10:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej. Dzisiaj mija 9 dpt 3dniowca. Rano zrobiłam test paskowy. Jedna kreska... Czy to pewne, że się nie udało? Wiem, że wiele z Was robi dużo wczesniej taki test i widzi już tą drugą kreskę. Trochę się podłamałam. Czy któraś z Was miała podobnie a potem jednak wychodziła beta

  • lipcowka86 Autorytet
    Postów: 2892 1981

    Wysłany: 28 sierpnia, 11:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bunkierka wrote:
    Dziewczyny jaki miałyście wynik estradiolu przed punkcją? Bo wyszło mi 5 tys :O, a progesteron 5,5 i nie wiem teraz czy przy prawie 18-20 pęcherzykach tak może być, bo laboratorium było zaskoczone wynikiem.

    Przy takim estradiolu nawet nie myśl o swiezym transferze.
    Ja dwa razy miałam estradiol prawie 6 tys i po punkcji było słabo... Na powrót do pełnej funkcjonalności potrzebowałam 2 cykle...
    Nie nastawiaj się na siłę na świeży transfer bo najważniejsze żebyś była bezpieczna. Zresztą zapewne lekarz nie podejmie ryzyka rozkręcenia hiperstymulacji przez ewentualną ciążę.

    qdkk6iye60nsfj4p.png
  • lipcowka86 Autorytet
    Postów: 2892 1981

    Wysłany: 28 sierpnia, 11:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ZAJĄCZEK94 wrote:
    Hej. Dzisiaj mija 9 dpt 3dniowca. Rano zrobiłam test paskowy. Jedna kreska... Czy to pewne, że się nie udało? Wiem, że wiele z Was robi dużo wczesniej taki test i widzi już tą drugą kreskę. Trochę się podłamałam. Czy któraś z Was miała podobnie a potem jednak wychodziła beta

    Testy z moczu nie są miarodajne, raz wychodzą a raz nie wszystko zależy od testu. Jeśli chcesz mieć pewność zrób badanie z krwi 🙂

    ZAJĄCZEK94 lubi tę wiadomość

    qdkk6iye60nsfj4p.png
  • PszczółkaBasia Ekspertka
    Postów: 147 345

    Wysłany: 28 sierpnia, 13:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny
    Wczoraj sprawdziłam progesteron. 4 dpt wynosi tylko 11.16 mg/ml czy to nie za mało?
    Beta też już wyszła niewiele ponad 7.43 mlu
    Z leków biorę
    - progesteron besis 100 mg 1x3
    - duphaston 10mg 1 x 3
    - ultragestan 200 mg 2 x 2
    Tak wiem duphaston nie wychodzi ale jednak czy to nie za nisko z profesorem?
    Dziś też wyszedł test..

    Jakie wy dawki progesteron dziennie bierzecie?

  • Bunkierka Autorytet
    Postów: 830 340

    Wysłany: 28 sierpnia, 13:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lipcowka86 wrote:
    Przy takim estradiolu nawet nie myśl o swiezym transferze.
    Ja dwa razy miałam estradiol prawie 6 tys i po punkcji było słabo... Na powrót do pełnej funkcjonalności potrzebowałam 2 cykle...
    Nie nastawiaj się na siłę na świeży transfer bo najważniejsze żebyś była bezpieczna. Zresztą zapewne lekarz nie podejmie ryzyka rozkręcenia hiperstymulacji przez ewentualną ciążę.

    Lekarz przed punkcją i po punkcji widząc wynik odroczył transfer. Zabrzmi pewnie to źle, ale wolę poczekać i być w pełni przygotowana, skoro tak długo walczymy to miesiąc zwłoki czy dwa wykorzystam, aby być jeszcze lepiej przygotowana na ciążę. W piątek miałam punkcję i dzisiaj mogę się spokojnie ruszać. A tak najlepsza pozycja to leżenie i siedzenie. Także myślę, że lekarz perfekcyjnie przeprowadził punkcję. Bo nie potrzebowałam dodatkowych leków przeciwbólowych. A pęcherzyków miałam chyba dużo. W sumie zostało pobranych 17 komórek. Ale póki co nie wiem jakiej jakości są, czy coś nadawało się do zapłodnienia i czy jakieś komórki udało się zamrozić 🤷 mam cichą nadzieję, że brak wiadomości to dobra wiadomość. I zastanawiałam się właśnie ile cykli potrzeba aby móc podejść do transferu... I w jakim dniu cyklu zazwyczaj dochodzi do transferu?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 sierpnia, 13:57

  • Mum2b Autorytet
    Postów: 2258 1787

    Wysłany: 28 sierpnia, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ZAJĄCZEK94 wrote:
    Hej. Dzisiaj mija 9 dpt 3dniowca. Rano zrobiłam test paskowy. Jedna kreska... Czy to pewne, że się nie udało? Wiem, że wiele z Was robi dużo wczesniej taki test i widzi już tą drugą kreskę. Trochę się podłamałam. Czy któraś z Was miała podobnie a potem jednak wychodziła beta
    Moim zdaniem sie nie udalo. U mnie 2 razy testy negatywne byly w tym dniu

    Corka - 2018
    Syn - 2021
  • ZAJĄCZEK94 Przyjaciółka
    Postów: 115 80

    Wysłany: 31 sierpnia, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. My z mężem mamy taki problem, że ja mam endometrioze a mąż z przyczyn genetycznych tylko pojedyncze plemniki (AZFc). Ja z reguły mam niedojrzałe komorki, z reguły jest ich koło 10, ale z tego tylko 2-3 dojrzałe. Za nami 3 procedury, z czego tylko raz odbył się transfer. Niestety z wynikiem negatywnym. Zaczęłam się zastanawiac czy w naszym przypadku w ogóle jest sens dalej walczyć z tym. Czy ktoś z was mial podobny beznadziejny przypadek jak nasz i udało się wam zajść w ciążę droga in vitro?

  • Mum2b Autorytet
    Postów: 2258 1787

    Wysłany: 31 sierpnia, 22:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ZAJĄCZEK94 wrote:
    Hej dziewczyny. My z mężem mamy taki problem, że ja mam endometrioze a mąż z przyczyn genetycznych tylko pojedyncze plemniki (AZFc). Ja z reguły mam niedojrzałe komorki, z reguły jest ich koło 10, ale z tego tylko 2-3 dojrzałe. Za nami 3 procedury, z czego tylko raz odbył się transfer. Niestety z wynikiem negatywnym. Zaczęłam się zastanawiac czy w naszym przypadku w ogóle jest sens dalej walczyć z tym. Czy ktoś z was mial podobny beznadziejny przypadek jak nasz i udało się wam zajść w ciążę droga in vitro?
    Hej Zajaczek przykro mi, ze sie nie udalo.
    Co do Twojego pytania, sama mam endomende ale co jest powodem tego ze komorki niedojrzale sa? Jakie masz amh? Ja przy endomendzie IV stopnia przy procedurze mialam 12 komorek z czego 8 bylo dojrzalych. Plus mialam laparo na 2 jajnikach, lewy nie dziala do tej pory juz. Co lekarze mowia?

    Corka - 2018
    Syn - 2021
  • ZAJĄCZEK94 Przyjaciółka
    Postów: 115 80

    Wysłany: 1 września, 05:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mum2b wrote:
    Hej Zajaczek przykro mi, ze sie nie udalo.
    Co do Twojego pytania, sama mam endomende ale co jest powodem tego ze komorki niedojrzale sa? Jakie masz amh? Ja przy endomendzie IV stopnia przy procedurze mialam 12 komorek z czego 8 bylo dojrzalych. Plus mialam laparo na 2 jajnikach, lewy nie dziala do tej pory juz. Co lekarze mowia?

    Amh mam 3,00. No właśnie żaden jednoznacznie nie potrafi mi powiedzieć co może być powodem... Wszyscy się tylko dziwia, bo pęcherzyki ładnie zawsze rosną. Jeden powiedział że to może być wina endometriozy i że może laparoskopia coś pomoże, a drugi że mam absolutnie nie robić laparoskopii bo może być jeszcze gorzej. Fakt faktem nigdy nie miałam robionej laparoskopii a endometrioze mam stwierdzona wyłącznie na podstawie usg - widać 3 cm torbiel endometrialna na lewym jajniku. Żadnych innych objawów nie mam. Przed punkcja mój estradiol też jest niski, najwięcej to chyba miałam 1200. Nie wiem już co o tym myśleć, ja chyba jestem jakimś evenementem. Najgorsze jest to, że jak już przejdę cała ta stymulacje to potem kończy się na max 1 zarodku albo żadnym. I wszystko muszę zaczynać od nowa.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 września, 05:34

  • Bunkierka Autorytet
    Postów: 830 340

    Wysłany: 1 września, 10:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ZAJĄCZEK94 wrote:
    Amh mam 3,00. No właśnie żaden jednoznacznie nie potrafi mi powiedzieć co może być powodem... Wszyscy się tylko dziwia, bo pęcherzyki ładnie zawsze rosną. Jeden powiedział że to może być wina endometriozy i że może laparoskopia coś pomoże, a drugi że mam absolutnie nie robić laparoskopii bo może być jeszcze gorzej. Fakt faktem nigdy nie miałam robionej laparoskopii a endometrioze mam stwierdzona wyłącznie na podstawie usg - widać 3 cm torbiel endometrialna na lewym jajniku. Żadnych innych objawów nie mam. Przed punkcja mój estradiol też jest niski, najwięcej to chyba miałam 1200. Nie wiem już co o tym myśleć, ja chyba jestem jakimś evenementem. Najgorsze jest to, że jak już przejdę cała ta stymulacje to potem kończy się na max 1 zarodku albo żadnym. I wszystko muszę zaczynać od nowa.

    A byłaś u specjalisty, który zajmuję się głównie endometriozą? Bo wydaję mi się że samo usg to za mało. Mam koleżanki żyjące z tą chorobą. I 2 podeszły do udanych procedur (jedna walczyła długo), a jedna zaszła naturalnie. I te które podchodziły do in vitro, najpierw przechodziły operację, aby usunąć ogniska endo. Oczywiście w czasie się trochę przesunęła procedura, ale po tym się udawało. I wydaję mi się, że ktoś musi zajrzeć do środka, aby wiedzieć jak to wszystko wygląda, bo na usg nie wszystko jest widoczne. I myślę, że zanim wydasz kolejne pieniądze i to nie małe, skontaktuj się z lekarzem, który specjalizuje się w tej chorobie... A dobre masz wyniki insuliny i cukrów? Bo to też mocno wpływa na jakość komórek.

    wka.kin lubi tę wiadomość

  • ZAJĄCZEK94 Przyjaciółka
    Postów: 115 80

    Wysłany: 1 września, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bunkierka wrote:
    A byłaś u specjalisty, który zajmuję się głównie endometriozą? Bo wydaję mi się że samo usg to za mało. Mam koleżanki żyjące z tą chorobą. I 2 podeszły do udanych procedur (jedna walczyła długo), a jedna zaszła naturalnie. I te które podchodziły do in vitro, najpierw przechodziły operację, aby usunąć ogniska endo. Oczywiście w czasie się trochę przesunęła procedura, ale po tym się udawało. I wydaję mi się, że ktoś musi zajrzeć do środka, aby wiedzieć jak to wszystko wygląda, bo na usg nie wszystko jest widoczne. I myślę, że zanim wydasz kolejne pieniądze i to nie małe, skontaktuj się z lekarzem, który specjalizuje się w tej chorobie... A dobre masz wyniki insuliny i cukrów? Bo to też mocno wpływa na jakość komórek.

    Ja byłam prowadzona już przez 3 lekarzy, 2 z nich twierdziło że absolutnie laparaskopii mam nie robić bo może być tylko gorzej, jeden z nich zalecał oczyszczenie ognisk. Teraz pójdę do innego lekarza, podobno jest najlepszy na Śląsku, tylko muszę czekać 4 miesiące na wolny termin i zobaczę co mi powie. A co do cukru i insuliny to od kilku miesięcy biorę metformine, wyszła mi insulinoodpornosc na granicy 2,40. Teraz już mam wyniki ok.

  • Mum2b Autorytet
    Postów: 2258 1787

    Wysłany: 1 września, 15:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ZAJĄCZEK94 wrote:
    Amh mam 3,00. No właśnie żaden jednoznacznie nie potrafi mi powiedzieć co może być powodem... Wszyscy się tylko dziwia, bo pęcherzyki ładnie zawsze rosną. Jeden powiedział że to może być wina endometriozy i że może laparoskopia coś pomoże, a drugi że mam absolutnie nie robić laparoskopii bo może być jeszcze gorzej. Fakt faktem nigdy nie miałam robionej laparoskopii a endometrioze mam stwierdzona wyłącznie na podstawie usg - widać 3 cm torbiel endometrialna na lewym jajniku. Żadnych innych objawów nie mam. Przed punkcja mój estradiol też jest niski, najwięcej to chyba miałam 1200. Nie wiem już co o tym myśleć, ja chyba jestem jakimś evenementem. Najgorsze jest to, że jak już przejdę cała ta stymulacje to potem kończy się na max 1 zarodku albo żadnym. I wszystko muszę zaczynać od nowa.
    Amh masz ladne. Po laparo poleci na leb na szyje. Plus jak Ci usuna to Ci wytna czesc jajnika i nie wiadomo jao ten jajnik bedzie funkcjonował. Mi lewy po laparo nie dziala w ogole. Ja bym uderzyla na Twoim miejscu tam gdzie robia priming estrogenowy i do takiej dr w Angeliusie w Katowicach. Nie pamietam nazwiska ale ona jest znana bardzo.

    Corka - 2018
    Syn - 2021
  • ZAJĄCZEK94 Przyjaciółka
    Postów: 115 80

    Wysłany: 1 września, 15:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mum2b wrote:
    Amh masz ladne. Po laparo poleci na leb na szyje. Plus jak Ci usuna to Ci wytna czesc jajnika i nie wiadomo jao ten jajnik bedzie funkcjonował. Mi lewy po laparo nie dziala w ogole. Ja bym uderzyla na Twoim miejscu tam gdzie robia priming estrogenowy i do takiej dr w Angeliusie w Katowicach. Nie pamietam nazwiska ale ona jest znana bardzo.

    Wiem o kim mówisz, tak właśnie do niej chce się umówić 😉 a to o czym piszesz to dokładnie tak mi powiedziała inna lekarka w Angeliusie, dlatego odradziła laparoskopie.

  • Bunkierka Autorytet
    Postów: 830 340

    Wysłany: 1 września, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ZAJĄCZEK94 wrote:
    Ja byłam prowadzona już przez 3 lekarzy, 2 z nich twierdziło że absolutnie laparaskopii mam nie robić bo może być tylko gorzej, jeden z nich zalecał oczyszczenie ognisk. Teraz pójdę do innego lekarza, podobno jest najlepszy na Śląsku, tylko muszę czekać 4 miesiące na wolny termin i zobaczę co mi powie. A co do cukru i insuliny to od kilku miesięcy biorę metformine, wyszła mi insulinoodpornosc na granicy 2,40. Teraz już mam wyniki ok.

    To spokojnie poczekaj na wizytę u specjalisty:) Przynajmniej będziesz wiedzieć na czym stoisz. A co do insuliniodporności też bardzo mocno osłabia jakość komórek i to też mogło być przyczyną. Możesz zacząć suplementować też inozytol, poczytaj o jego właściwościach. Bardzo wspomaga organizm i chroni komórki przed wyrzutami insuliny. Trzymam mocno kciuki, aby się udało 💪

    ZAJĄCZEK94 lubi tę wiadomość

  • ZAJĄCZEK94 Przyjaciółka
    Postów: 115 80

    Wysłany: 1 września, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny. Czasem dobrze się wygadać na forum 😉

  • Mum2b Autorytet
    Postów: 2258 1787

    Wysłany: 1 września, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ZAJĄCZEK94 wrote:
    Wiem o kim mówisz, tak właśnie do niej chce się umówić 😉 a to o czym piszesz to dokładnie tak mi powiedziała inna lekarka w Angeliusie, dlatego odradziła laparoskopie.
    Generalnie jesli masz torbiel endo to raczej endometrioze masz na 100%. Moze zapytaj na forum o niskim amh? T dziewczyny maja niedojrzale komórki czesto, bo to dosyc typowe dla niskiego amh

    Corka - 2018
    Syn - 2021
  • wombi Autorytet
    Postów: 4571 4139

    Wysłany: 2 września, 09:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka,
    to może ja trochę opowiem, mam endo 2 stopnia, bez zmian na jajnikach ale w otrzewnej i na wiązadłach - jeden jajnik był przyrośnięty do otrzewnej i prawie w ogóle nie pracuje, miałam 3 laparo, 4 histeroskopie (polipy), adenomioze
    4 procedury ivf i po 3 powiedzieli mi że juz nic z tego nie będzie - tylko komórka dawczyni może pomóc, AMH spadło mi z 2.2 do 0.6
    Dopiero porządna dieta i suplementacja pod okiem jednej z najlepszych dietetyczek, bardzo mądry lekarz który zauważył że mam niesynchronizację cyklu i komórki mi nie rosły - doprowadził mnie do porządku, potem priming estrogenowy, niskie dawki testosteronu, aktywacja komórek do zapłodnienia i tak zaczynam po 10 latach walki 33tc a na zimowisku jeszcze 3 ładne zarodki
    więc to wszystko nie jest takie proste przy endometriozie, jednym uda sie szybciej inni muszą długo walczyć - ale warto

    ZAJĄCZEK94 lubi tę wiadomość

    23a58460c4.png

    Hashimoto, MTHFR , NK 17%,teratozoospermia, rozjechane cytokiny, gruczolak przysadki, endometrioza, borelioza
    Starania od 2013
    HSG, laparoskopia, histero, IUI :( histero z resekcją
    01.2016 I ICSI :( 1 zarodek, 0 mrożaków
    05.2016 II ICSI 1 zarodek 8A1, 0 mrożaków, [*] 6tc 💔
    11.2019 IUI :(
    12.2019 IUI :(
    02.2020 IUI :(
    06.2020 III IMSI 9 komórek, 3 dojrzałe, 1 zapłodnienie - brak transferu :(
    09.2020 - leczenie immuno i 3 cykle starań naturalnych
    06.2021 IV ICSI transfer 8A1, 4 blaski zamrożone
    8dpt 26, 10dpt 91, 12dpt 256, 28dpt <3
    12+3 prenatalne - uogólniony obrzęk płodu :( czekamy na amnio
    16tc 💔 Robercik - zespół Edwardsa
    14.02.2022 FET 3aa
    6dpt ⏸
    7dpt beta 72,70
    9dpt beta 178
    14dpt 1709
    25dpt jest <3 6t2d
    12+5 usg prenatalne OK - chyba 👧
    22+2 połówkowe Ok - będzie 👧
    30+4 prenatalne 3 trymestru OK - dalej 👧
    39+4 Julia cc 3380 50 cm ❤️
‹‹ 5996 5997 5998 5999 6000 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak zajść w ciążę? 4 składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w koktajlach.

Jak zajść w ciążę? Jak w naturalny, łatwy, a przy tym smaczny sposób możesz poprawić swoją płodność? Wystarczy, że każdego dnia będziesz przygotowywać super-odżywczy koktajl płodności. Jakie dobroczynne składniki możesz znaleźć w naszych przepisach? Jaką rolę odgrywają one w kontekście płodności? Oto 4 najważniejsze składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w smoothies! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ