Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 15 listopada 2018, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny!
    Jestem już po laparoskopii mogę wam opisać jak było.
    12.11 zostałam przyjęta do szpitala, wiadomo, ważenie, mierzenie, mierzenie ciśnienia.
    Przyjęcie na oddział, założenie wenflonu ( oczywiście w najgorszym miejscu, bo w zgięciu, bo u mnie wiecznie problem z żyłami), potem espumisan, a wieczorem lewatywa ( nieprzyjemna, ale absolutnie do przeżycia).
    W dzień zabiegu, obudzona nas ( dziewczyny, które szły na operacje) o 4:30 na lewatywę, rozdano nam koszule wiązane z przodu i płyn dezynfekujący do kąpieli.
    Byłam ostatnia w kolejce więc zabrano mnie na operacje po 12, położyłam się na stole operacyjnym wstrzyknięto mi coś do wenflonu, zaczęłam mocno kaszleć, ale moja Pani doktor pogłaskała mnie po głowie i po nałożeniu maski od razu zasnęłam.
    Pewnie was to nie pocieszy, ale nikomu nie życzę bólu takiego jaki ja czułam, kiedy obudziłam się po narkozie, gardło, bolało mnie od rurki i nie mogłam powiedzieć jak strasznie boli mnie brzuch i ramiona, ciekły mi łzy i pielęgniarka jak zobaczyła moja tętno od razu dała mi kroplówkę i zastrzyk przeciwbólowy. Do godziny 18 leżałam na intensywnej terapii i tam bardzo dobrze się mną zajmowano. Potem zwieziono mnie na oddział, miałam cewnik więc to mi trochę przeszkadzało, ale potem się cieszylam, że nie muszę wstawać na siku, bo dość mocno bolało.
    Mam insulinooporność, więc miałam trochę problemy z cukrem, przez nie jedzenie spadał mi mocno cukier, więc dostawałm kroplówki z glukozą.
    Rano pielęgniarka pomogła mi wstać umyłam się, a po obchodzie zdjęto mi cewnik.
    Teraz jestem już w domu, nadal trochę boli, ale jest do zniesienia.
    Jeśli chodzi o wyniki to to najlepsze!
    Udrożnili mi prawy jajowód, który był niedrożny, ponakłuwali jajniki, żebym miała swoją owulację i generalnie wszystko jest ok.
    Za 4 tygodnie mam odebrać wyniki histopatologii i zgłośić się na kontrolę i wtedy poznam plan co dalej ;)
    Podsumowując, moim zdaniem laparo to nie takie hop siup, ale do zniesienia i warto.
    Teraz czekam na dzidziusiowy efekt, mam nadzieję, że mój opis wam pomoże, bo wiem jak ja szukałam wszelkich informacji przed zabiegiem.

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • jodła30 Przyjaciółka
    Postów: 74 21

    Wysłany: 16 listopada 2018, 12:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie wrote:
    Dziewczyny!
    Jestem już po laparoskopii mogę wam opisać jak było.
    12.11 zostałam przyjęta do szpitala, wiadomo, ważenie, mierzenie, mierzenie ciśnienia.
    Przyjęcie na oddział, założenie wenflonu ( oczywiście w najgorszym miejscu, bo w zgięciu, bo u mnie wiecznie problem z żyłami), potem espumisan, a wieczorem lewatywa ( nieprzyjemna, ale absolutnie do przeżycia).
    W dzień zabiegu, obudzona nas ( dziewczyny, które szły na operacje) o 4:30 na lewatywę, rozdano nam koszule wiązane z przodu i płyn dezynfekujący do kąpieli.
    Byłam ostatnia w kolejce więc zabrano mnie na operacje po 12, położyłam się na stole operacyjnym wstrzyknięto mi coś do wenflonu, zaczęłam mocno kaszleć, ale moja Pani doktor pogłaskała mnie po głowie i po nałożeniu maski od razu zasnęłam.
    Pewnie was to nie pocieszy, ale nikomu nie życzę bólu takiego jaki ja czułam, kiedy obudziłam się po narkozie, gardło, bolało mnie od rurki i nie mogłam powiedzieć jak strasznie boli mnie brzuch i ramiona, ciekły mi łzy i pielęgniarka jak zobaczyła moja tętno od razu dała mi kroplówkę i zastrzyk przeciwbólowy. Do godziny 18 leżałam na intensywnej terapii i tam bardzo dobrze się mną zajmowano. Potem zwieziono mnie na oddział, miałam cewnik więc to mi trochę przeszkadzało, ale potem się cieszylam, że nie muszę wstawać na siku, bo dość mocno bolało.
    Mam insulinooporność, więc miałam trochę problemy z cukrem, przez nie jedzenie spadał mi mocno cukier, więc dostawałm kroplówki z glukozą.
    Rano pielęgniarka pomogła mi wstać umyłam się, a po obchodzie zdjęto mi cewnik.
    Teraz jestem już w domu, nadal trochę boli, ale jest do zniesienia.
    Jeśli chodzi o wyniki to to najlepsze!
    Udrożnili mi prawy jajowód, który był niedrożny, ponakłuwali jajniki, żebym miała swoją owulację i generalnie wszystko jest ok.
    Za 4 tygodnie mam odebrać wyniki histopatologii i zgłośić się na kontrolę i wtedy poznam plan co dalej ;)
    Podsumowując, moim zdaniem laparo to nie takie hop siup, ale do zniesienia i warto.
    Teraz czekam na dzidziusiowy efekt, mam nadzieję, że mój opis wam pomoże, bo wiem jak ja szukałam wszelkich informacji przed zabiegiem.

    cieszę się, że jesteś już po zabiegu :) teraz czekamy na efekty :)

  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 16 listopada 2018, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jodła30 wrote:
    cieszę się, że jesteś już po zabiegu :) teraz czekamy na efekty :)

    Jodła30 no mam nadzieję, że efekty będą takie jaku Ciebie :) W którym Ty jesteś tygodniu?

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • m_d_f Autorytet
    Postów: 1765 763

    Wysłany: 16 listopada 2018, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, ile dni po laparo przestałyście odczuwać ból, ciągnięcie czy jakikolwiek dyskomfort w brzuchu?

    Starania o drugie dziecko

    HSG - marzec 2018 (16 cs) - oba jajowody drożne
    Laparoskopia z histeroskopią - listopad 2018 (25 cs)
    Badanie nasienia - morfologia 3% (styczeń 2018) -> 6% (lipiec 2018); HBA 89%, DFI 22%, HDS 2% (04.2019)

    Hormony w normie
    LH:FSH poniżej 0,6 (?)
    AMH w normie (2,39 ng/ml)
    TSH w normie

    Diagnoza:
    Endometrioza 4. st. - lewy jajnik i jajowód w zrostach z jelitami
    Torbiel endometrialna na prawym jajniku - 05.2019

    Leczenie:
    Rozpoczęcie ultra długiego protokołu - Diphereline (26.06) Stymulacja (27.08) -> 12 pęcherzyków
    Punkcja -> 8 komórek IMSI -> 5 zapłodnionych
    Transfer w 3. dobie jeden zarodek 8A - nieudany
    Zamrożony 3AB
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 16 listopada 2018, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem 3 dzień po i rany nie bolą, ale strasznie bolą mnie ramiona i gardło.

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • m_d_f Autorytet
    Postów: 1765 763

    Wysłany: 16 listopada 2018, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O, ramiona też mnei strasznie bolały i zastanawiałam się dlaczego, ale już mi przeszło na szczęście, bo się już trochę martwiłam :) Kurczę, ja jestem 4 dzień po i mnie ciągle boli i ciągnie w środku, jak się ruszam - schylam się czy siadam, jak się nie ruszam to jest ok.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2018, 15:12

    Starania o drugie dziecko

    HSG - marzec 2018 (16 cs) - oba jajowody drożne
    Laparoskopia z histeroskopią - listopad 2018 (25 cs)
    Badanie nasienia - morfologia 3% (styczeń 2018) -> 6% (lipiec 2018); HBA 89%, DFI 22%, HDS 2% (04.2019)

    Hormony w normie
    LH:FSH poniżej 0,6 (?)
    AMH w normie (2,39 ng/ml)
    TSH w normie

    Diagnoza:
    Endometrioza 4. st. - lewy jajnik i jajowód w zrostach z jelitami
    Torbiel endometrialna na prawym jajniku - 05.2019

    Leczenie:
    Rozpoczęcie ultra długiego protokołu - Diphereline (26.06) Stymulacja (27.08) -> 12 pęcherzyków
    Punkcja -> 8 komórek IMSI -> 5 zapłodnionych
    Transfer w 3. dobie jeden zarodek 8A - nieudany
    Zamrożony 3AB
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 16 listopada 2018, 15:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie mówili ci ze ramiona będą bolec? Pierwsze co mi powiedziała lekarka to ze ramiona bolą ponieważ do brzucha wpuszczany jest gaz, którego nie są w stanie do końca usunąć.
    Mnie w środku pobolewa tylko jak za długo siedzę. Najwygodniej mi jak leze ;)

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • m_d_f Autorytet
    Postów: 1765 763

    Wysłany: 16 listopada 2018, 17:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No nic mi takiego nie mówili, a szkoda, bo by mi to nerwów zaoszczędziło :/ Haha, tak leżenie jest najlepsze, wtedy rzeczywiście żadnych niedogodności nie ma :)

    Starania o drugie dziecko

    HSG - marzec 2018 (16 cs) - oba jajowody drożne
    Laparoskopia z histeroskopią - listopad 2018 (25 cs)
    Badanie nasienia - morfologia 3% (styczeń 2018) -> 6% (lipiec 2018); HBA 89%, DFI 22%, HDS 2% (04.2019)

    Hormony w normie
    LH:FSH poniżej 0,6 (?)
    AMH w normie (2,39 ng/ml)
    TSH w normie

    Diagnoza:
    Endometrioza 4. st. - lewy jajnik i jajowód w zrostach z jelitami
    Torbiel endometrialna na prawym jajniku - 05.2019

    Leczenie:
    Rozpoczęcie ultra długiego protokołu - Diphereline (26.06) Stymulacja (27.08) -> 12 pęcherzyków
    Punkcja -> 8 komórek IMSI -> 5 zapłodnionych
    Transfer w 3. dobie jeden zarodek 8A - nieudany
    Zamrożony 3AB
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 16 listopada 2018, 17:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A no widzisz szkoda, że wcześniej się nie zgadałyśny to bym Ci powiedziała ;)Widzę, że u Ciebie endomenda jakie są rokowania? Ja nie ukrywam, że po tym co usłyszałam jestem pełna nadziei.

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • m_d_f Autorytet
    Postów: 1765 763

    Wysłany: 16 listopada 2018, 18:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rokowania są takie, że tylko in vitro niby. :/

    Starania o drugie dziecko

    HSG - marzec 2018 (16 cs) - oba jajowody drożne
    Laparoskopia z histeroskopią - listopad 2018 (25 cs)
    Badanie nasienia - morfologia 3% (styczeń 2018) -> 6% (lipiec 2018); HBA 89%, DFI 22%, HDS 2% (04.2019)

    Hormony w normie
    LH:FSH poniżej 0,6 (?)
    AMH w normie (2,39 ng/ml)
    TSH w normie

    Diagnoza:
    Endometrioza 4. st. - lewy jajnik i jajowód w zrostach z jelitami
    Torbiel endometrialna na prawym jajniku - 05.2019

    Leczenie:
    Rozpoczęcie ultra długiego protokołu - Diphereline (26.06) Stymulacja (27.08) -> 12 pęcherzyków
    Punkcja -> 8 komórek IMSI -> 5 zapłodnionych
    Transfer w 3. dobie jeden zarodek 8A - nieudany
    Zamrożony 3AB
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 17 listopada 2018, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ojej ;( a jak się na to zapatrujecie? Wy się staracie o 2 dziecko tak?

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • Cabrera Autorytet
    Postów: 2769 4268

    Wysłany: 17 listopada 2018, 12:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, mimo boli polecam trochę się ruszać - zapobiegnie to ewentualnym zrostom!

    Mdf - ja mam podobna sytuacje, rozsiana endomenda i mnóstwo zrostów - większość lekarzy rzeczywiście najchętniej zrobiłaby IVF, ale znam historie, kiedy udało się naturalnie :)

    Ps. Jak się okazało na moim przypadku, laparoskopia potrafi spowodować poważne komplikacje:(
    po zabiegu, który miałam 2.11. odczuwalam ogromny bol brzucha, nie wypuścili mnie ze szpitala, wyniki krwi pogarszały się właściwie z godziny na godzinę i tak po dwóch dniach okropnego bólu, w stanie praktycznie wyczerpania, trafiłam z powrotem na stół. Okazało się, ze podczas pierwszego zabiegu lekarz uszkodził pęcherz, w brzuchu miałam litr płynu :(
    Na szczęście udało się zszyć pęcherz, przez tydzień byłam jeszcze w szpitalu (dostawałam co kilka godzin antybiotyki w kroplowkach, 8 welflonow :/)od tamtej pory mam jeszcze cewnik (mam nadzieje, ze w najbliższym czasie uda się go usunąć) + dalej antybiotyki doustnie.

    Opisałam powyżej swoją historie, żeby mimo wszystko traktować laparoskopię jako zabieg, podczas którego mogą zdarzyć się komplikacje. Nie są one oczywiście zbyt częste, ale jak widać zdarzają się...

    34bwflw14mwhusd2.png

    ijpbwn15df1560eh.png


    * endometrioza III (2 x laparoskopia), jajowody drożne
    ** NK 15%, V (R2) hetero, MTHFR i PAI-1 homo, ANA i ASA +/-, ACA+, cytokiny nie w porządku, Kir BX
    *** M. --> OK
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 17 listopada 2018, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    o matko, ale mialaś biedna pecha :( życze teraz duzo zdrowka!
    Ja sie czuje juz bardzo dobrze, duzo sie ruszam, dzisiaj poszlam po bulkimi na rynek po owoce takze luzik.
    Boli w sumie tylko jak musze porzadnie umyc rany, albo jak mam za dligo rece w gorze np jak sie czesze.

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • m_d_f Autorytet
    Postów: 1765 763

    Wysłany: 17 listopada 2018, 14:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie, tak, mamy już jedno, więc nie jest źle :) no ja się zapatruję tak, że nie chcę in vitro, mój mąż też nie. Więc chyba po prostu pozostaje nam starać się i mieć nadzieję, że może kiedyś zaskoczy, ale też być psychicznie przygotowanym na to, że może nie zaskoczyć nigdy.

    Cabrera, współczuję, miałaś strasznego pecha :( Ściskam mocno i trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia!

    Starania o drugie dziecko

    HSG - marzec 2018 (16 cs) - oba jajowody drożne
    Laparoskopia z histeroskopią - listopad 2018 (25 cs)
    Badanie nasienia - morfologia 3% (styczeń 2018) -> 6% (lipiec 2018); HBA 89%, DFI 22%, HDS 2% (04.2019)

    Hormony w normie
    LH:FSH poniżej 0,6 (?)
    AMH w normie (2,39 ng/ml)
    TSH w normie

    Diagnoza:
    Endometrioza 4. st. - lewy jajnik i jajowód w zrostach z jelitami
    Torbiel endometrialna na prawym jajniku - 05.2019

    Leczenie:
    Rozpoczęcie ultra długiego protokołu - Diphereline (26.06) Stymulacja (27.08) -> 12 pęcherzyków
    Punkcja -> 8 komórek IMSI -> 5 zapłodnionych
    Transfer w 3. dobie jeden zarodek 8A - nieudany
    Zamrożony 3AB
  • jodła30 Przyjaciółka
    Postów: 74 21

    Wysłany: 17 listopada 2018, 19:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie wrote:
    Jodła30 no mam nadzieję, że efekty będą takie jaku Ciebie :) W którym Ty jesteś tygodniu?

    Jutro wchodzę w 14 :) może w me wtorek poznamy płeć :)

  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 18 listopada 2018, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jodła30 wrote:
    Jutro wchodzę w 14 :) może w me wtorek poznamy płeć :)



    O kurczę! Ale super! To czekam na wieści co fasola kryje między nóżkami ;)

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • Zuza6 Ekspertka
    Postów: 245 137

    Wysłany: 19 listopada 2018, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny po laparoskopii rozjechały mi się cykle (normalnie miałam 27 dniowe) teraz pierwszy 25 dni, potem 32 dni, a teraz 21 dni. Czy to normalne?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 listopada 2018, 12:02

  • Muru Koleżanka
    Postów: 47 7

    Wysłany: 20 listopada 2018, 11:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też tak miałam. Mój lekarz powiedział, że to normalne.
    Jestem 4 m-ce po laparoskopii i dalej mój organizm świruje.

    Zuza6 lubi tę wiadomość

    _Walka od 2016_
    7.2018- laparoskopia i histeroskopia (ul. Polna Poznań)
    *endometrioza I stopnia
    *jajowody drożne
    *M. Morfologia 3%
    I IUI- 30.11.18 :(
    II IUI- stymulowany cykl-7 pęcherzyków-odwołana :(
  • Zuza6 Ekspertka
    Postów: 245 137

    Wysłany: 20 listopada 2018, 11:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziękuję Muru za odpowiedź..

  • Muru Koleżanka
    Postów: 47 7

    Wysłany: 20 listopada 2018, 19:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie ma problemu :) Pytaj śmiało ;)

    _Walka od 2016_
    7.2018- laparoskopia i histeroskopia (ul. Polna Poznań)
    *endometrioza I stopnia
    *jajowody drożne
    *M. Morfologia 3%
    I IUI- 30.11.18 :(
    II IUI- stymulowany cykl-7 pęcherzyków-odwołana :(
‹‹ 532 533 534 535 536 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zagnieżdżenie zarodka - ile dni po stosunku? Jakie mogą być objawy zagnieżdżenia?

Czym jest i kiedy następuje zagnieżdżenie zarodka w macicy, ile dni po stosunku dochodzi do implantacji? Czy zagnieżdżenie zarodka można zaobserwować? Jakie objawy mogą towarzyszyć implantacji? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Wysoki testosteron u kobiet - przyczyny, objawy, leczenie

Jakie mogą być przyczyny podwyższonego testosteronu w kobiecym organizmie? Jakie są najczęstsze objawy wysokiego testosteronu u kobiet? Jak wygląda diagnoza i leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego