Odpowiedz

LAPAROSKOPIA

Oceń ten wątek:
  • m_d_f Autorytet
    Postów: 1772 765

    Wysłany: 9 grudnia 2018, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No widzisz... Ja miałam owu jeszcze szybciej niż zwykle, ty jeszcze później niż zwykle :) Jak widać laparo może nieźle namieszać. Powodzenia w staraniach :)

    Starania o drugie dziecko

    HSG - marzec 2018 (16 cs) - oba jajowody drożne
    Laparoskopia z histeroskopią - listopad 2018 (25 cs)
    Badanie nasienia - morfologia 3% (styczeń 2018) -> 6% (lipiec 2018); HBA 89%, DFI 22%, HDS 2% (04.2019)

    Hormony w normie
    LH:FSH poniżej 0,6 (?)
    AMH w normie (2,39 ng/ml)
    TSH w normie

    Diagnoza:
    Endometrioza 4. st. - lewy jajnik i jajowód w zrostach z jelitami
    Torbiel endometrialna na prawym jajniku - 05.2019

    Leczenie:
    Rozpoczęcie ultra długiego protokołu - Diphereline (26.06) Stymulacja (27.08) -> 12 pęcherzyków
    Punkcja -> 8 komórek IMSI -> 5 zapłodnionych
    Transfer w 3. dobie jeden zarodek 8A - nieudany
    Zamrożony 3AB
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 9 grudnia 2018, 13:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuje!!! To by był cud, bo mam dostać okres według tych obliczeń w wigilie ;) to by był cudowny prezent ;)
    Za was tez mocno trzymam kciuki ;) laparoskopowoczki musza trzymać się razem!;)

    Lucy2323 lubi tę wiadomość

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • Cheresta Autorytet
    Postów: 1980 2223

    Wysłany: 9 grudnia 2018, 14:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny :) we wtorek idę do szpitala, a w środę mam mieć laparoskopie. Teoretycznie diagnostyczną, ale zobaczymy co wyjdzie. Mam pytanie czy jest możliwe, że już w czwartek będę mogła wrócić do pracy. Dodam że mam wtedy nocna zmianę i sporo kg do przerzucania. Nie miałam czasu ustalić tego z lekarzem bo straszny młyn był na oddziale w piątek kiedy dawał mi skierowanie. Jak wynika z waszych doświadczeń? Czy po laparo potrzebowalyscie kilka dni na dojście do siebie, czy może po jednym dniu było wszystko ok?

    18.10 punkcja
    21.10 transfer
    28.10 beta 19,84
    30.10 beta 48,34
    klz9h371fbawj21n.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 grudnia 2018, 14:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cheresta wrote:
    Hej dziewczyny :) we wtorek idę do szpitala, a w środę mam mieć laparoskopie. Teoretycznie diagnostyczną, ale zobaczymy co wyjdzie. Mam pytanie czy jest możliwe, że już w czwartek będę mogła wrócić do pracy. Dodam że mam wtedy nocna zmianę i sporo kg do przerzucania. Nie miałam czasu ustalić tego z lekarzem bo straszny młyn był na oddziale w piątek kiedy dawał mi skierowanie. Jak wynika z waszych doświadczeń? Czy po laparo potrzebowalyscie kilka dni na dojście do siebie, czy może po jednym dniu było wszystko ok?
    Hej, na pewno dostaniesz L4, gdyz bedziesz miec rozcinane powloki brzuszne i nie mozna nic dzwigac.Po operacji trzeba tez sie oszczedzac przez 3-4tyg. Ja w niedz poszlam do szpitala, w pon z rana mialam laparoskopie i wypuscili mnie dopiero w pt. Dzien po operacji sciagneli mi cewnik, a po 3 dniach dreny. Ja dostalam tylko tydz l4, gdyz mam możliwość pracy zdalnej, wiec tydz lezalam na l4, a tydz pracowalam z domu. Kolezanka z lozka szpitalnego dostala 3 tyd zwolnienia.Nie ryzykowalabym na Twoim miejscu, wszystko musi sie wewnatrz zagoic

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 grudnia 2018, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I dodam, ze tez mialam diagnostyczna

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 grudnia 2018, 14:39

  • Cheresta Autorytet
    Postów: 1980 2223

    Wysłany: 9 grudnia 2018, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gonią dziękuję za odpowiedź :) no tak myślałam że tak słodko nie będzie, tylko kurczę tak się składa że w święta mam gorący okres w pracy i szefowa na pewno nie będzie zadowolona z L4. A jutro mam z nią rozmawiać ile mnie nie będzie itd. Chyba od razu jej powiem że do końca tygodnia nie wrócę

    18.10 punkcja
    21.10 transfer
    28.10 beta 19,84
    30.10 beta 48,34
    klz9h371fbawj21n.png
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 9 grudnia 2018, 16:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam laparo we wtorek wyszłam w czwartek i dostałam 10 dni l4 i całe szczęście bo byłam bardzo obolała szczególnie podbrzusze i ramiona, ale ja tez od razu miałam kauteryzacje. Dodatkowo w pracy powiedziałam ze przez dwa tygodnie powrocie nie mogę dźwigać. Życzę powodzenia ;)

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • Wombat Autorytet
    Postów: 1244 1624

    Wysłany: 9 grudnia 2018, 20:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie jutro będzie 3 tygodnie po laparoskopii, zwolnienia miałam 2 tygodnie i niby czuję się dobrze, ale jak w pracy trochę dzwiglam to od razu czułam ciagniecie w brzuchu. Trzeba się oszczędzać i lepiej nie ryzykować.

    Whoosie mi też się rozregulowalo, bo powinnam mieć owulacje w 14dc a miałam w 19 (chyba, bo opieralam się jedynie na testach i bólu). Ale dziwne jest to, że wczoraj zrobiłam sobie test owulacyjny a był to 25dc a miałam drugą kreską bledsza od kontrolnej ale dobrze widoczna, a raczej nic się nie powinno pokazać. Więc nie wiem czy nie jestem w tym miesiącu już zupełnie rozregulowana :) a w święta dawaj koniecznie znać.

    qb3c20mm8gig3vkj.png
    Starania od 6.2017
    2xHSG - niedrożność jajowodów
    11.2018 - laparoskopia
    10.03.2019 - ivf start
    25.03.2019 - transfer 4.2.2
    1.06.2019 - 12tc poronienie zatrzymane :(
    24.09.2019 - transfer 4.2.2
    8.01.2021 - naturalny cud - Ania 15tc 💔
  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 9 grudnia 2018, 21:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wombat to nie tak, ze nie pokazuje się w ogóle druga kreska ja np cały miesiąc mam jaśniejsza kreseczkę kontrolna, wiec może u Ciebie tez tak jest?!
    Oczywiście, że będę dawać znać ;) Od Ciebie tez czekam na wieści ;) Zaglądaj na mój wykres tam tez prwnie się będę dzielić tym co się dzieje ;)

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • Lucy2323 Autorytet
    Postów: 1354 1028

    Wysłany: 9 grudnia 2018, 23:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie wrote:
    Lucy2323, niekoniecznie bezowulacyjny, tak naprawdę póki nie mamy monitoringu nigdy nie wiemy co tam się naprawdę dzieje....

    Dziewczyny!
    Jestem w szoku.... laparo miałam 13 listopada w 8 dc, mam długie cykle (35-40 dni), owulacja zazwyczaj ok 20 dnia cyklu, ale w tym cyklu laparoskopowym ani testy ani temperatura (ani moje bóle, bo jeśli już owulacje mam to bardzo mocno ją czuje) nie wskazywały na dni płodne.
    Według mojego wykresu dzisiaj powinnam dostać okres, jednak również nie bolały mnie piersi ( zawsze bolą ok 10 dni przed okresem)
    I co się okazało, wczoraj poczułam typowy bardzo mocny ból owulacyjny, zrobiłam test i mega pozytywny!
    Oczywiście działaliśmy, ale cały czas myślę czy to możliwe?!
    Tego u mnie jeszcze "nie grali" owulacja w 33 dc....

    Suuuper! Trzymam kciuki za ten cykl.
    U mnie temp dalej skacze, co 2 temp wyższe to trzecia spada i tak w kółko.
    Ja z lekami mam cykle 28 dniowe ale bez leków to około 40dniowe.
    Laparo miałam w 10 dc a test owu pozytywny w 20dc, lecz mierze temp juz rok i po wykresie od razu widziałam że byłam juz 2 raxy w ciazy albo że temp spada na okres. Ten cykl to totalna odmiana.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 grudnia 2018, 23:19

    34bws65gwd3m3jlj.png
    Oboje 36 lat
    2014 - synek na świecie ♥️
    2017 - córcia w niebie*
    2018-2020 - 4x nieudane IUI :(
    11.2018 - laparo, oba drożne, pcos, Hashimoto, AMH 5, niepłodność wtórna, 2xbiochemiczna,
    On morfologia 2% i mała ruchliwość, lepkość

    in vitro Kraków Macierzyństwo
    21.09.2020 - stymulacja
    30.09.2020 - punkcja, 21 pobranych ➡️12 zapłodniono ➡️mamy 5x❄️5.1.1 oraz 1x❄️4.1.1
    12.12.2020 - transfer ❄️5.1.1
    7dpt: beta 77, 9dpt: beta 189, 11dpt: beta 503,2
    20.04.2021- połówkowe: córeczka 🥰
  • Ro Przyjaciółka
    Postów: 145 26

    Wysłany: 10 grudnia 2018, 10:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny,
    dostałam skierowanie na laparoskopie i zapisałam się na konsultacje przedzabiegową. Czy możecie powiedzieć mi jak to wygląda? I przede wszystkim jak długo czeka się od takiej konsultacji do zabiegu?
    To, że nie wiem kiedy spodziewać się zabiegu jest dla mnie dodatkowym stresem :(

  • Whoosie Autorytet
    Postów: 420 279

    Wysłany: 10 grudnia 2018, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Ro!
    Ja parę stron temu opisałam cały zabieg ( dokładnie 534 strona wątku), jednak z tego co zauważyłam co szpital to inaczej, także polecam poczytać kilka wątków.
    Ja czekałam od maja, zabieg w listopadzie także długo, ale to też zależy.
    Wiadomo, że zabieg przyjemny nie jest, ale da się przeżyć, serio!
    Także trzymam mocno za Ciebie kciuki!

    Lucy2323, masakra po tej laparoskopii co się z naszymi cyklami wyprawia, a powiedz mi miałaś kiedyś problem z niepękającymi pęcherzykami?

    Lucy2323, Ro lubią tę wiadomość

    12.10.19-Beta 18,85
    14.10.19-Beta 68,21
    21.10.19-Beta 1914,74 <3
    07.11.19- Usłyszałam serduszko <3
    7gayo8r.png

  • Wombat Autorytet
    Postów: 1244 1624

    Wysłany: 10 grudnia 2018, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ro ja czekałam niecałe 3 tygodnie, więc jest różnie.

    Ro lubi tę wiadomość

    qb3c20mm8gig3vkj.png
    Starania od 6.2017
    2xHSG - niedrożność jajowodów
    11.2018 - laparoskopia
    10.03.2019 - ivf start
    25.03.2019 - transfer 4.2.2
    1.06.2019 - 12tc poronienie zatrzymane :(
    24.09.2019 - transfer 4.2.2
    8.01.2021 - naturalny cud - Ania 15tc 💔
  • Lucy2323 Autorytet
    Postów: 1354 1028

    Wysłany: 10 grudnia 2018, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Whoosie wrote:
    Hej Ro!
    Ja parę stron temu opisałam cały zabieg ( dokładnie 534 strona wątku), jednak z tego co zauważyłam co szpital to inaczej, także polecam poczytać kilka wątków.
    Ja czekałam od maja, zabieg w listopadzie także długo, ale to też zależy.
    Wiadomo, że zabieg przyjemny nie jest, ale da się przeżyć, serio!
    Także trzymam mocno za Ciebie kciuki!

    Lucy2323, masakra po tej laparoskopii co się z naszymi cyklami wyprawia, a powiedz mi miałaś kiedyś problem z niepękającymi pęcherzykami?
    Tak. Praktycznie w każdym cyklu monitorowanym moje jajniki są oblepione pęcherzykami ale dzięki lametcie udaje mi się choć jeden dominujący wyhodować, dlatego teraz podczas laparo moj gin mi zrobił kauteryzacje żeby owulacje były lepsze.

    Ro ja z góry miałam termin wyznaczony tzn sama sobie musialam obliczyć termin miesiaczki za 2 miesiace bo mój gin mówił że laparoskopie on robi zawsze zaraz po okresie a przed owu i wyznaczyłam termin za 2 miesiące i on wtedy w szpitalu mnie wpisał w grafik.

    Ro lubi tę wiadomość

    34bws65gwd3m3jlj.png
    Oboje 36 lat
    2014 - synek na świecie ♥️
    2017 - córcia w niebie*
    2018-2020 - 4x nieudane IUI :(
    11.2018 - laparo, oba drożne, pcos, Hashimoto, AMH 5, niepłodność wtórna, 2xbiochemiczna,
    On morfologia 2% i mała ruchliwość, lepkość

    in vitro Kraków Macierzyństwo
    21.09.2020 - stymulacja
    30.09.2020 - punkcja, 21 pobranych ➡️12 zapłodniono ➡️mamy 5x❄️5.1.1 oraz 1x❄️4.1.1
    12.12.2020 - transfer ❄️5.1.1
    7dpt: beta 77, 9dpt: beta 189, 11dpt: beta 503,2
    20.04.2021- połówkowe: córeczka 🥰
  • Ro Przyjaciółka
    Postów: 145 26

    Wysłany: 12 grudnia 2018, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję za odpowiedzi. Zastanawiam się czy powinnam mówić o tym w pracy, bo jednak potem jest 2-3 tygodnie zwolnienia a u mnie różne sprawy planujemy z wyprzedzeniem :/
    Mam też pracę dodatkową, którą mogę ustawić sobie dowolnie ale jednak muszę wiedzieć z wyprzedzeniem :(

  • Lucy2323 Autorytet
    Postów: 1354 1028

    Wysłany: 12 grudnia 2018, 12:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wzielam 2 tygodnie zwolnienia ale koleżanka tylko 1 tydzień. Szybko ranki po wkłuciach się goją.
    Potem doradzam chodzić po domu w leginsach na gumce a potem do pracy w rajstopach i sukienkach. Raz ubralam jeansy i guzik mnie bardzo boleśnie uwierał w pępek a tam też mam zaszytą ranę.

    34bws65gwd3m3jlj.png
    Oboje 36 lat
    2014 - synek na świecie ♥️
    2017 - córcia w niebie*
    2018-2020 - 4x nieudane IUI :(
    11.2018 - laparo, oba drożne, pcos, Hashimoto, AMH 5, niepłodność wtórna, 2xbiochemiczna,
    On morfologia 2% i mała ruchliwość, lepkość

    in vitro Kraków Macierzyństwo
    21.09.2020 - stymulacja
    30.09.2020 - punkcja, 21 pobranych ➡️12 zapłodniono ➡️mamy 5x❄️5.1.1 oraz 1x❄️4.1.1
    12.12.2020 - transfer ❄️5.1.1
    7dpt: beta 77, 9dpt: beta 189, 11dpt: beta 503,2
    20.04.2021- połówkowe: córeczka 🥰
  • jodła30 Przyjaciółka
    Postów: 74 21

    Wysłany: 12 grudnia 2018, 22:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ro wrote:
    Dziękuję za odpowiedzi. Zastanawiam się czy powinnam mówić o tym w pracy, bo jednak potem jest 2-3 tygodnie zwolnienia a u mnie różne sprawy planujemy z wyprzedzeniem :/
    Mam też pracę dodatkową, którą mogę ustawić sobie dowolnie ale jednak muszę wiedzieć z wyprzedzeniem :(

    ja to zrobiłam tak, że nic nie mówiłam. w dniu szpitala napisałam że mega zle się czuje, potem że jestem w szpitalu A na końcu że zwolnienie 2 tyg. w innym wypadku by się pytali u mnie o co chodzi może domyslili że staram się o dziecko A tak to każdy był zmartwiony i nie było problemu.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 grudnia 2018, 22:40

    Ro, Lucy2323 lubią tę wiadomość

  • Lucy2323 Autorytet
    Postów: 1354 1028

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dostała okres nareszcie. Ten cykl z laparo okazał się nieźle rozregulowany. Trwał 33 dni. A wykres temp wam potem wkleję to się pośmiejecie.

    34bws65gwd3m3jlj.png
    Oboje 36 lat
    2014 - synek na świecie ♥️
    2017 - córcia w niebie*
    2018-2020 - 4x nieudane IUI :(
    11.2018 - laparo, oba drożne, pcos, Hashimoto, AMH 5, niepłodność wtórna, 2xbiochemiczna,
    On morfologia 2% i mała ruchliwość, lepkość

    in vitro Kraków Macierzyństwo
    21.09.2020 - stymulacja
    30.09.2020 - punkcja, 21 pobranych ➡️12 zapłodniono ➡️mamy 5x❄️5.1.1 oraz 1x❄️4.1.1
    12.12.2020 - transfer ❄️5.1.1
    7dpt: beta 77, 9dpt: beta 189, 11dpt: beta 503,2
    20.04.2021- połówkowe: córeczka 🥰
  • m_d_f Autorytet
    Postów: 1772 765

    Wysłany: 15 grudnia 2018, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie jest ciekawie, bo niby mam owulację potwierdzoną - była 8 dc, lub w nocy z 8/9 dc. Moja faza lutealna trwa 14-15 dni, no i dzisiaj już jest 16. a po @ ani widu, ani słychu. Nie nakręcam się, bo to bardzo mało prawdopodobne, żeby to była ciąża, tylko zastanawiam się, co mogło wpłynąć na przedłużenie się fazy lutealnej, no i trochę się martwię, bo niby fl dłuższa niż 16 dni to już jest jakaś patologia, o ile nie ma ciąży. :/ Czy Clostilbegyt może mieć taki wpływ? Czy to wina laparoskopii. Niby lekarka mówiła mi, że niekoniecznie ten cykl ze względu na bardzo wczesną owulację będzie bardzo krótki, bo po laparo mogą być hormonalne zaburzenia, no ale w sumie to jakie i jak to ma działać, musi być jakaś przyczyna...

    Starania o drugie dziecko

    HSG - marzec 2018 (16 cs) - oba jajowody drożne
    Laparoskopia z histeroskopią - listopad 2018 (25 cs)
    Badanie nasienia - morfologia 3% (styczeń 2018) -> 6% (lipiec 2018); HBA 89%, DFI 22%, HDS 2% (04.2019)

    Hormony w normie
    LH:FSH poniżej 0,6 (?)
    AMH w normie (2,39 ng/ml)
    TSH w normie

    Diagnoza:
    Endometrioza 4. st. - lewy jajnik i jajowód w zrostach z jelitami
    Torbiel endometrialna na prawym jajniku - 05.2019

    Leczenie:
    Rozpoczęcie ultra długiego protokołu - Diphereline (26.06) Stymulacja (27.08) -> 12 pęcherzyków
    Punkcja -> 8 komórek IMSI -> 5 zapłodnionych
    Transfer w 3. dobie jeden zarodek 8A - nieudany
    Zamrożony 3AB
  • Lucy2323 Autorytet
    Postów: 1354 1028

    Wysłany: 17 grudnia 2018, 18:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lucy2323 wrote:
    Dostała okres nareszcie. Ten cykl z laparo okazał się nieźle rozregulowany. Trwał 33 dni. A wykres temp wam potem wkleję to się pośmiejecie.

    https://iv.pl/images/08082642114241923261_thumb.jpg

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 grudnia 2018, 18:47

    34bws65gwd3m3jlj.png
    Oboje 36 lat
    2014 - synek na świecie ♥️
    2017 - córcia w niebie*
    2018-2020 - 4x nieudane IUI :(
    11.2018 - laparo, oba drożne, pcos, Hashimoto, AMH 5, niepłodność wtórna, 2xbiochemiczna,
    On morfologia 2% i mała ruchliwość, lepkość

    in vitro Kraków Macierzyństwo
    21.09.2020 - stymulacja
    30.09.2020 - punkcja, 21 pobranych ➡️12 zapłodniono ➡️mamy 5x❄️5.1.1 oraz 1x❄️4.1.1
    12.12.2020 - transfer ❄️5.1.1
    7dpt: beta 77, 9dpt: beta 189, 11dpt: beta 503,2
    20.04.2021- połówkowe: córeczka 🥰
‹‹ 532 533 534 535 536 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność u mężczyzn - najczęstsze przyczyny. Kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problem z poczęciem dziecka jest problemem obojga partnerów, dlatego jeśli już dłuższy czas czekasz na dziecko, to diagnostykę i ewentualne leczenie rozpocznij razem z partnerem. Niepłodność u mężczyzn występuje tak samo często, jak u kobiet. Przeczytaj jakie są najczęstsze przyczyny problemów z płodnością u mężczyzn, w jaki sposób można je wykryć i jakie są potencjalne rozwiązania na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ