Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną MedArt Poznań
Odpowiedz

MedArt Poznań

Oceń ten wątek:
  • Imbirek91 Autorytet
    Postów: 1081 714

    Wysłany: 27 września 2017, 15:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest, jest ;) ja co prawda u niej nie byłam ale kilka razy ją widziałam to bardzo sympatyczna się wydaje ;) no i jeszcze ostatnio dr K się pytała czy chcę poduszkę do badania bo ona za ścianą ma psychologa i ma mnóstwo poduszek ;)
    Nam się udało oddzielić starania od reszty życia ale jeśli wy macie z tym problem to idźcie do pani psycholog - nic nie tracicie poza kasą i chwilą swojego czasu a może akurat pomoże!

    M&K <3 2017
    M 😍 2020
  • gabrysia111 Autorytet
    Postów: 805 351

    Wysłany: 27 września 2017, 16:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lady_E wrote:
    Gabrysia w MedArt jest psycholog? Musze nad tym pomyśleć. Moj maz psychicznie ok tak mi sie wydaje. Ale ja coraz gorzej. Staram się oddzielic starania od reszty ale ciezko jest...
    Jest i jest naprawdę fajna. Warto się przejść choć raz i zobaczyć, czy Ci pasuje

    l22ntv73m8tqf2yc.png
  • MalaHD Autorytet
    Postów: 3240 2101

    Wysłany: 27 września 2017, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja sobie nie radzilam. Ryczałam wszędzie, nawet w urzędzie przy okienku czy na siłowni na bieżni. Po 3 transferze wpadłam w atak paniki i cały dzień nie wychodzilam z łóżka tylko wyłam jak bóbr. Dobrze, że nam się tak szybko udało bo ja bym chyba wpadła w depresje. Warto spróbować z psychologiem. Najwyżej stwierdzicie, że bez sensu i więcej nie pójdziecie.

    klz9jw4z5xllyqdn.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 września 2017, 17:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MalaHD wrote:
    Ja sobie nie radzilam. Ryczałam wszędzie, nawet w urzędzie przy okienku czy na siłowni na bieżni. Po 3 transferze wpadłam w atak paniki i cały dzień nie wychodzilam z łóżka tylko wyłam jak bóbr. Dobrze, że nam się tak szybko udało bo ja bym chyba wpadła w depresje. Warto spróbować z psychologiem. Najwyżej stwierdzicie, że bez sensu i więcej nie pójdziecie.

    Mała to kiedy udało się Tobie zajść w ciąże? Przy którym podejściu do transferu?

    A wogóle ile taka wizyta u Pani Psycholog w Med Art kosztuje?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 września 2017, 19:04

  • MalaHD Autorytet
    Postów: 3240 2101

    Wysłany: 27 września 2017, 17:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam 2 procedury, 3 transfery ale jak zaczęłam ivf w styczniu to w kwietniu już byłam w ciąży więc to bardzo szybko

    nick nieaktualny, Lady_E lubią tę wiadomość

    klz9jw4z5xllyqdn.png
  • antonna Autorytet
    Postów: 3741 2160

    Wysłany: 27 września 2017, 18:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, które będą miały CC. Moja koleżanka mi kiedyś mówiła, że po CC nie wolno pionizować przed upływem 12 h, bo grozi to jakimiś bólami głowy, które później mogą występować przez znieczulenie (z tego co zrozumiałam nawet długo, długo po zabiegu). Sprawdźcie czy to jest jakieś potwierdzone info. Ona miała CC rok temu w Św. Rodzinie i ponoć tam jej tak powiedzieli i zabronili wstawać wcześniej.

    👧 2017
    👧 2021
    👶 2022
  • dżdżownica Autorytet
    Postów: 2069 1498

    Wysłany: 27 września 2017, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    antonna wrote:
    Dziewczyny, które będą miały CC. Moja koleżanka mi kiedyś mówiła, że po CC nie wolno pionizować przed upływem 12 h, bo grozi to jakimiś bólami głowy, które później mogą występować przez znieczulenie (z tego co zrozumiałam nawet długo, długo po zabiegu). Sprawdźcie czy to jest jakieś potwierdzone info. Ona miała CC rok temu w Św. Rodzinie i ponoć tam jej tak powiedzieli i zabronili wstawać wcześniej.

    Zależy jakie znieczulenie i jaka dawka. Wstać można po 6 lub po 12 godz.

    1JyDp2.png
  • gabrysia111 Autorytet
    Postów: 805 351

    Wysłany: 27 września 2017, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Psycholog dr Marta Czarnecka-Iwańczuk, my za wizyty we dwójkę płaciliśmy 150 zł (1h), być może za jedną osobę będzie taniej

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    l22ntv73m8tqf2yc.png
  • Imbirek91 Autorytet
    Postów: 1081 714

    Wysłany: 27 września 2017, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ma sens chodzenie na tego typu terapię samemu a nie z partnerem? Wydaje mi się że jednak niepłodność dotyka tak samo kobietę jak i mężczyznę z tym że każde inaczej sobie z tym radzi... ale to moja opinia, w każdym razie ja na pierwsze spotkanie na pewno bym się z mężem wybrała a dalej w zależności od tego co dr by orzekła ;) rozważaliśmy psychologa w momentach załamania ale później przychodził nowy dzień i życie wracało na właściwe tory... W każdym razie podjęcie decyzji o wizycie u psychologa to już jest jakiś przełom także trzymam kciuki! ;)

    M&K <3 2017
    M 😍 2020
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 września 2017, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A Ty Imbirek jak się czujesz? Jak chłopaki? Dają już popalić? ;)
    Leżysz już?

  • gabrysia111 Autorytet
    Postów: 805 351

    Wysłany: 27 września 2017, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My byliśmy na jednej wizycie razem, potem Pani dr zasugerowała, że chciałaby jedną wizytę tylko z mężem (i tak się stało), a potem już znowu we dwójkę. Ale w zasadzie mniej u nas było o niepłodności, "grzebaliśmy" nieco w innych tematach ;)
    Uważam, że z takim problemem to koniecznie we dwójkę, ale nic na siłę. Jeśli druga strona jest wyraźnie przeciwna, to nie wiem czy zmuszanie ma sens. A psycholog też może podpowiedzieć, jak ze swoją połówką rozmawiać i może uda się potem samodzielnie przeprowadzić związkową "sesję" z partnerem.

    l22ntv73m8tqf2yc.png
  • Imbirek91 Autorytet
    Postów: 1081 714

    Wysłany: 27 września 2017, 22:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mada29 wrote:
    A Ty Imbirek jak się czujesz? Jak chłopaki? Dają już popalić? ;)
    Leżysz już?

    A rośniemy sobie powoli ;) i tak więcej leżę niż chodzę, ale jeszcze póki co nie jestem unieruchomiona w łóżku na stałe, po prostu mam dużo odpoczywać więc leżę i czytam książki a w międzyczasie kręcę się po domu ;) wzięłam się za porządkowanie swoich szaf ale robię to na spokojnie bo przeglądanie ciuchów to jest dla mnie najgorsza forma sprzątania ;) także podzieliłam pracę na etapy i tak sobie przeglądam powolutku, małymi porcjami bez spiny ;)

    nick nieaktualny, dżdżownica, gabrysia111, Nika8686 lubią tę wiadomość

    M&K <3 2017
    M 😍 2020
  • dżdżownica Autorytet
    Postów: 2069 1498

    Wysłany: 28 września 2017, 16:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to wykrakalyscie wiedźmy jedne!! MedPolonia nie ruszy w październiku :(
    Więc zostaje mi św rodzina. Najważniejsze że Antus jest zdrowy i rośnie :) już ma 3,4 kg :)

    MalaHD, Mysza1986 lubią tę wiadomość

    1JyDp2.png
  • Imbirek91 Autorytet
    Postów: 1081 714

    Wysłany: 28 września 2017, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dżdżownica to nie było krakanie tylko trzeźwe spojrzenie na świat ;) szkoda, ale tak jak mówisz ważne że synuś zdrowy i duży! Czyli co? Radzisz na Polnej z dr Kru?

    M&K <3 2017
    M 😍 2020
  • dżdżownica Autorytet
    Postów: 2069 1498

    Wysłany: 28 września 2017, 17:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na polnej podobno teraz jest tragedia, sam dr Kru powiedział że by mnie tam nie wziął.

    1JyDp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2017, 17:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czemu tragedia?

  • kiciakocia Autorytet
    Postów: 823 346

    Wysłany: 28 września 2017, 18:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dżdżownica a będziesz rodzić z kimś konkretnym że Świętej? Myślę, że to dobry wybór. Ja też się nie odważyłam na Polną mimo że z 1 porodu ta byłam zadowolona, ale to było 2,5 roku temu

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2017, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dżdżownica wrote:
    No to wykrakalyscie wiedźmy jedne!! MedPolonia nie ruszy w październiku :(
    Więc zostaje mi św rodzina. Najważniejsze że Antus jest zdrowy i rośnie :) już ma 3,4 kg :)

    Będzie dobrze dżdżownica :) dacie radę!
    No no Antoś trochę waży :) najważniejsze, że zdrowy! A powiedz termin zostaje bez zmian? 6.10? :)

  • Imbirek91 Autorytet
    Postów: 1081 714

    Wysłany: 28 września 2017, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Edytuję swój komentarz żeby nie przyciągnąć niczyjej uwagi ;)
    Dżdżownica może będziesz rodzić "spontanicznie" jak kicia i szybko będą ci załatwiać sprawę - na już ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 września 2017, 20:58

    M&K <3 2017
    M 😍 2020
  • dżdżownica Autorytet
    Postów: 2069 1498

    Wysłany: 28 września 2017, 19:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Teraz jest tam bardzo dużo porodów, 17-18 cesarek dziennie plus 30 SN. Podobno mniej pilne przypadki cc przekładają albo każą rodzic naturalnie i pacjentki leżą na korytarzach. Haos i nerwy ale dlatego że jest baby boom dzieci swiateczno-sylwestrowych. Za miesiąc dwa pewnie się uspokoi i będzie normalnie :)

    1JyDp2.png
‹‹ 593 594 595 596 597 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

USG, test PAPP-A. Nieprawidłowe wyniki badań w ciąży – co dalej?

W badaniu USG lekarz wykrył jakieś nieprawidłowości? A może wyniki testu PAPP-A są niezadowalające? Co dalej? Jakie kroki podjąć? Czy w takiej sytuacji nieinwazyjny test genetyczny może okazać się pomocny? Jakich informacji może dostarczyć test NIPT?

CZYTAJ WIĘCEJ

Warto walczyć o swoje marzenia, czyli historie starań o dziecko zakończone happy endem

O tym jak trudna i wyboista potrafi być droga do macierzyństwa, wiedzą doskonale pary, które od lat bezskutecznie starają się o dziecko. Niekończące się badania, intensywne szukanie przyczyny niepowodzeń, poddawanie się procedurom, ciągła walka, momentami bezsilność, ale też niegasnąca nadzieja... Dzisiaj swoją historią podzieliły się z nami dwie pary, których droga do wymarzonego macierzyństwa nie była łatwa. Karolina i Łukasz oraz Asia i Paweł opowiadają swoje poruszające historie zakończone happy endem! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ