Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • Modrzewiowa Autorytet
    Postów: 340 197

    Wysłany: 3 czerwca 2016, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Konsultowałaś to z lekarzem?
    Bo pochwa to takie miejsce w naszym ciele...coś jak gardło...poniżej jest jałowo, ale tam akurat może być flora przejściowa...tzn szyjka i macica mają być jałowe całkowicie. W pochwie dopuszcza się florę przejściową, której składową jest m.in. E.coli.
    Ale jeśli chodzi o zakładanie krążka i ciążę...to już z ginesem trzeba przedyskutować

    dev358pr___.png

    Franciszek :*
    10.05.2017 r. serduszko naszego Serduszka :)

    cbpregz2jivxh5d2.png

    Me­dicus cu­rat, na­tura sa­nat
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 3 czerwca 2016, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja miałam wymaz z kanału szyjki, a kiedyś rożnie mi robili, albo z pochwy albo z kanału, niewiem w sumie czy jest jakaś różnica? Z tego co Modrzewiowa piszesz to zdaje sie ze mogłyby nawet dwa rożne wymazy wyjsć.
    Kasiu, po zalogowaniu na stronie masz wynik.
    Modrzewiowa jak długo sie starasz? Czy jeszcze nie zaczęliście? Bo tak niespodziewanie do nas dołączyłas tu na forum :).
    Kasiu z tym e coli to juz chodzisz pare tygodni, myśle ze dzidziuś dobrze chroniony jest :). Pamiętaj kiedyś nie było wymazow i jakoś kobiety rodziły dzieci bez problemów.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 3 czerwca 2016, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    CRP ja będę robić, w przyszłym tyg. Ale to zalecenie od nefrologa.
    Teraz od giną dostałam na mocz znowu, morfologię i tokso igm.

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 3 czerwca 2016, 12:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    E coli to już mam 2ms a może nawet i dłużej,bo wcześniej nie robiłam posiewu.

    Kasiu a jak wykryja jakieś bakterie w tym posiewie pochwy to na wyniku jest też antybiogram,tak?

    A Ph moczu jakie macie? Bo ja coś wysoko 7.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca 2016, 14:50

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 3 czerwca 2016, 16:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Modrzewiowa, dzięki za naprawdę przydatne rady :-)!!!
    Przyjdzie na Ciebie czas, sama wiem jak to jest się starać, czekałam trochę miesięcy na ten magiczny czas.
    Co miesiąc byłam pewna, że się udało, a tu klops i wiadomo jakie emocje.
    A do tego I ciąża - synek umarł w 6 miesiącu ciąży na chore serduszko. Trochę przeszłam, ale w końcu doczekałam się zdrowej ciąży.
    Najśmieszniejsze jest to, że ciąża przychodzi, kiedy jej naprawdę się nie spodziewamy.
    I u Ciebie tak będzie.
    Teraz do tego ładna pogoda, naturalne witaminy w postaci owoców sezonowych, warzywa.
    Zawsze są jeszcze w razie czego leki, typu clo :-)
    Przebadałaś męża?
    Kas50, ja tez wysokie Ph mam moczu, zawsze niższy miałam.
    Jak posiew wyjdzie dodatni, to automatycznie robią antybiogram.
    Co prawa to prawda z tą żurawiną.
    W Diagnostyce to fakt, fajnie, że wyniki szybko i poprzez internet można.
    Posiew moczu na bakterie 25zł.
    Kaska, pizza nie zaszkodzi maluszkowi, tu bardziej chodzi o to, aby nie jeść niezdrowych, pustych kalorii, aby się nie roztyć. Kto Ci głupot nagadał, że do maluszka dojdą niezdrowe składniki. Twój synek weźmie sobie co najcenniejsze.
    Ja już odpuściłam definitywnie te lęki, pamiętasz jak panikowałam...jem paluszki rybne( ponoć nie można, bo panier niezdrowy) - taką mam na nie ciągotkę, kupowane wędliny na wagę, zwykłe sery białe, pizzę, lody, sery żółte dojrzewające, mozzarellę(byle z mleka pasteryzowanego), jajka na miękko, jajecznicę...Kiedyś kobiety nie zwracały na to uwagi i zdrowe dzieci rodziły. Pewnie, że nie wszystko można, tak jak surowe mięso czy serki brie, surowe jaja, koniecznie myć warzywa i owoce - to taka podstawa.
    Kochana, ciesz się w końcu, a nie szukaj jakiś smutków, bo jest dobrze!!!
    zobaczysz, jak niedługo czas Ci zleci, ponoć po 22tc jak z automatu, mi na początku tez się strasznie dłużyło, teraz powolutku inaczej...
    A fotka synusia - świetna i śliczna, taka niepowtarzalna!!!!
    Ja dziś miałam mieć posiew, ale gin obejrzał szyjkę, upławy....Powiedział, że nie widzi potrzeby robienia tego wymazu, zawsze wyjdą jakieś bakterię, które na siłę się będzie leczyło i i tak będą wracać, a szyjka doskonale chroni płód. I decyzja należy do mnie, pomyślałam skoro tak, to nie robię. Wzięłam receptę na Pimafucin.
    No i zrobił połówkowe. Trwało prawie 50 min, ale to ze względu na wcześniejszą wadę serduszka u dziecka. Własnie na tym organie dużo czasu skupił. Na szczęście wszystko ok. Szyjka 55 mm.
    I gin mówił, że wystarczy mieć 3-5, to doskonała ochrona przed wszystkim, bakteriami, grzybami.
    Kas50, wtedy przecież na usg miałaś ładną szyjkę, nie myśl na zapas, będzie dobrze.
    Na prenatalnym mierzone są wymiary główki, móżdżku, żołądeczek, sprawdzane nerki, czy jest 5 paluszków u rączek, jakie są stópki...Wody płodowe, kształt twarzyczki, długość kości udowych, ramiennych. W sumie byłam spokojna, choć wypieki z emocji na twarzy miałam.
    Z racji, że było już chore serduszko w tamtej ciąży, automatycznie mam echo na NFZ zrobić, ale to wiedziałam już od genetycznego. Taka procedura.
    Bardzo bałam się o wody płodowe, na ostatnim usg z pn było mało, tak mi się wydawało i jak jest norma 5-20, ja miałam AFI 6,40. Wiem, aby było wód trzeba pić przynajmniej 2 litry wody dziennie. I tak robiłam od pn i dobrze jest z nimi, widać, że sporo i lekarz mówił, że prawidłowo, nie ma mało :-)
    Ale padnięta jestem, pewnie te usg mimo spokoju trochę mnie wyczerpało, a zaraz potem pojechałam kawał drogi do mamy, żeby usg pokazać, zakupy....
    Nie dostałam zaleceń na CRP. Jedynie za miesiąc morfo, mocz i obciążenie glukozą. Chyba tydzień przed badaniem ograniczę słodkości.






    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 3 czerwca 2016, 18:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella super że polowkowe już za Tobą :-) i wszystko dobrze :-)
    My byliśmy na zakupach,wrocilismy i lekko czulam jak mnie pachwiny bolą:/ ale przeszło.
    Mi ginka też ogląda śluz,wszystko ok,a w posiewie cuda wychodzą:/ gadalam dziś z koleżanka,jej lekarz w zwyklym badaniu recznym stwierdzil że szyjka się skraca i miała pessar,ale w 1ciąży też się skracala i urodzila miesiąc przed czasem. Ja pierwszą ciążę donosilam bez posiewow,usg co miesiąc i wszystko było ok.
    Mi się też ciagnie mega ten czas:( chyba przez to l4.

    Jeny jakie wy macie długie te szyjki!!!

    Ja jeszcze zauwazylam że jak nie sikam jakiś czas np.2h,bo jestem poza domem to po przyjsciu mocz jest już ciemniejszy i pojawia się lekki dyskomfort :/ może to te bakterie. Jak sikam czesciej i dużo piję to jest ok.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca 2016, 19:00

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 3 czerwca 2016, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu mamy długie ale nikt nam nie daje gwarancji ze sie nie skrócą nagle. Mi gin powiedział ze jest dobrze ale niestety z szyjka bywa tak, ze czasem przychodzi niepostrzeżenie to skrócenie... Tfu tfu, nie można myślec ze sie coś wydarzy... Ale trzeba trzymać rękę na pulsie.

    W Diagnostyce dostaniesz z antybiogramem :).

    Moje pH tez 7 tym razem. I ciężar właściwy lekko poniżej normy ale to dlatego, ze bardzo dużo pije.

    Dzisiaj kupiłam sobie sok burakowo jabłkowy i tak masakrycznie słodki jest ze muszę z woda rozrabiać. A w składzie 50% buraka i 50% jabłka. Widocznie słodkie jabłka zmiksowali :). Kurde straciłam numer do giną bo zmieniłam telefon i nie mam jak sie skontaktować bo tym razem o recepcie na luteinę pamiętałam ale nie spojrzałam i wypisał na dowcipna Echhh. Podjade do niego w poniedziałek ale do tego czasu juz mi sie skończą tabletki. Nic to, najwyżej zejdę do 1 dziennie. Gin i tak powiedział, ze właściwie na tym etapie to biorę juz tylko dla spokojnej psychiki bo dla organizmu juz nie ma znaczenia, nawet dla tego twardnienia brzucha.

    Agnella ja sie nie przejmuje tak jak myślisz :), jem wszystko oprócz surowego mięsa (a bardzo cierpię z tego powodu bo uwielbiam tatar i średnio wysmażone steki :) ), i sera brie nie jem, a tak to wszystko. Chodziło mi o to ze skoro dla dorosłego tluste i słodkie nie wskazane to co dopiero dla maluszka w brzuchu. Nasze mamy owszem wszystko jadły, ale zauważmy ze mówimy o PRL kiedy nic w sklepach nie było... A jak było to nie tak przetworzone jak dziś. Wiec każdy medal ma dwie strony. W każdym razie pizzuszka raz na jakiś czas nie zaszkodzi :P. Nie pije napojów gazowanych juz od dawna a to ponoć najgorszy syf.

    Właśnie sie tez zastanawiam jak do testu z glukoza podejść. Ja myśle dziewczyny ze trzeba jeść tak jak na codzień. Po co oszukiwać siebie i własny organizm żeby wynik dobry wyszedł? Ja sie obawiam ze wyladuje z glukometrem Echhh i zastrzykami. Agnella ile Twój maluszek wazy? Waga mojego wskazywała na 16t0d, wiec mniej niż np z główki by wynikało czyli chyba nie jest złe z moja glukoza. Bo w cukrzycy ciążowej to przybiera za duzo z tego co zrozumiałam.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 3 czerwca 2016, 21:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No własnie nie mam na opisie usg wagi dziecka. Ale i z tych emocji nawet zapomniałam się spytać.
    Dziewczyny, jak tak zaczniemy nad tymi szyjkami tak deliberować...zaraz okaże się, że wszystko nam zagraża. Po co martwic się na zapas. I tak zawsze mamy jakiś nerw, normalne, ale po co nam takie na zapas.
    Ja wiem, że jest wiele takich przykładów, sama mam koleżanki, znajome z pracy co miały taki problem.
    Ale one miały tak już w I ciąży i w każdych kolejnych.
    Najważniejsze co same możemy zrobić to w miarę się oszczędzać. Nie robić ciężkich zakupów, nie wieszać firan, za dużo prania w ciągu dnia nie rozwieszać...Tak na pewno wspomoże szyjki.
    Ja dostałam ostrzeżenie w ten pn. Mój gin dzisiaj mówił, ze za bardzo poszarżowałam, sprzątając tak chatę na błysk, robiąc duże zakpuy sama. I mimo że ciąża nie jest już absolutnie zagrożona to jednak to wyjątkowy stan i trzeba się pod tym względem co napisałam oszczędzać.
    Kas50, ja takie bóle miałam własnie w 16tc, ponoć własnie w tym okresie bardzo rozciąga się macica i na tym etapie to jest normalne. Mnie dodatkowo co jakiś czas krzyż bolał, ale to bardziej jak się przemęczyłam.
    Warto wtedy na chwilę odpocząć, posiedzieć, poleżeć itp.
    Ja czasami mam taki mocz z rana. I też jak za długo nie piję.
    Kaska wiem o co Ci chodziło z tym jedzonkiem;-) Wiem, chyba dziś tak się "czepiam".
    Już nie czytam neta od tej str i lepiej i lżej mi się z tym żyję. Pamiętasz jak panikowałyśmy, a szczególnie ja, co zjadłam, że za mało myję warzywa i owoce. Nic nie zmieniłam, dalej tylko pod bieżącą i letnią wodą i jest ok. A w necie takie info, że strach się bać coś jeść i w ogóle.
    Najgorzej, że ja coraz bardziej w te niezdrowe jedzonko płynę, ciężko sobie odmówić;-)
    Ja też gazów nie piję, wodę, soki i Capuccino bardzo lubię. I uwielbiam soki marchewkowe Marwiit, pyszne.
    W Diagnostyce posiew moczy na bakterie 25zł. Jak coś nie tak, posiew dodatni to robią automatycznie antybiogram.










    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 4 czerwca 2016, 05:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, to Twoja ciąża silna, jak brałaś luteinę podjęzykową. Ona jest dużo słabsza niż dowcipna, a tym bardziej duphaston. Ja w pewnym momencie jak schodziłam z duphka i brzuch raz zakuł to wzięłam tabletkę duphka, też lepiej psychicznie się czułam. Ale dobrze przeszło odstawienie i u Ciebie tak będzie. Potem poczujesz ulgę, że tych leków mniej.
    Mnie trzymają jeszcze emocje po połówkowym, wczoraj jeszcze jak gin w pewnym momencie powiedział, że chyba jednak coś nie tak z serduszkiem i zaczął je wnikliwie oglądać, a po 10 min, że jednak dobrze i jeszcze raz sprawdził i potwierdził:-) No, ale on woli sprawdzić, bo tamtą ciąże mi tez prowadził i niczego nie zaniedbać. Ale tam to na genetycznym już było niezbyt, zresztą od początku ciąży tak jak Wam pisałam, więc możemy spać spokojnie.
    Ale co fakt to fakt, że skoro genetyczne wyszło ok to te drugie też takie jest :-)
    To takie potwierdzenie tamtego, tylko dziecko większe.
    Nie mogę się doczekać Waszych :-)
    A z tym czasie to fakt, dziś już chciałabym, aby chociaż 28-30 tc był.
    Dobrze, że okres letni zawsze błyskawicznie leci, coś w tym jest, że dni dłuższe, więcej energii, jest lepszy humor i te dni szybko mijają.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 czerwca 2016, 05:46

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 4 czerwca 2016, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella tak tez myśle od początku ze dzidziuś silny. Myśle ze zaszłabym w te ciąże i utrzymała ja bez luteiny, chociaż borykałam sie z niedomogą lutealną. Nie wiem, takie mam przeczucie. Juz sama implantacja to była porządna podwójna dawka theraflu bo myślałam ze mnie choroba łapie. A theraflu niby teratogenne. Potem w 6 tc witamina C 500 mg dziennie bo chłopak grypę złapał to sie nie chciałam zarazić. A to tez niby taka dawka to teratogenna. Na dodatek jak nie wiedziałam jeszcze o ciąży a potem jak juz w niej byłam to do 6 tc jeździłam konno, brzuch bolał po każdej jeździe, jeszcze dźwiganie siodeł i emocje, to dałam sobie spokój. Ale nic sie nie stało. I sama droga jajeczka do macicy to była nasza przeprowadzka - ile ja sie wtedy nacharowalam to do dziś pamietam. I nic sie nie stało. To mnie podtrzymywało na duchu ze z małym jest ok. Tak dzisiaj o tym myśle ze na początku ciąży to ja sie mniej oszczędzałam. Dzisiaj juz myśle inaczej. A zdawałoby sie ze to na początku człowiek powinien być ostrożniejszy. Dziewczyny które poroniły w 1 trymestrze czy maja biochemiczne zadają dobie pewnie pytania dlaczego i co robiły złe. A ja myśle, ze jak na sie poronic to sie poroni. A jak ma sie utrzymać to sie utrzyma bez względu Na warunki.

    Fajnie ze połówkowe juz za Tobą. A co dokładnie Ci doktor badał w serduszku? Za miesiąc juz dojdziesz do tzw granicy przezywalnosci. Kiedy planujesz test z glukoza i echo serca?

    Ja chyba dobie tez odpuszczę trochę i zacznę więcej wypoczywać. Mimo ze trudne to jest bo ja duzo rzeczy w pośpiechu robię i w biegu. Nie mogę sie doczekać jak poczuje pierwsze ruchy maluszka, to musi być niesamowite :).

    Kasiu ty oddajesz ten mocz na posiew?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 czerwca 2016, 09:04

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 4 czerwca 2016, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella dopiero zauważyłam ze u Ciebie córeczka :). Imię wybrane :)?

    Asia_88 lubi tę wiadomość

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 4 czerwca 2016, 09:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaska, no własnie! Jak ma pójść coś nie tak, dziecko jest z wadami to nic się nie da zrobić. I nie można sobie nigdy niczego zarzucać, bo to natura robi swoje.
    Wiesz z tymi lekami przynajmniej czułyśmy się bezpiecznie, a to też ważne.
    Kasia, ja też miałam podobnie, tylko w innej wersji na początku ciąży. Lekarz jak zobaczył mini okres w 4tc, kazał do domu i leżeć bezwzględnie!!! A ja z racji jakiegoś strachu, wady u poprzedniego dziecka przez cały tydzień chodziłam do pracy myśląc, że jak chore to lepiej niech natura zadecyduje, żebym nie przeżywała tego co wtedy.. i dopiero L4 w 5tc wzięłam. A w pracy doradcy...długie trasy, spotkania z klientami, wchodzenie po schodach, często późnymi wieczorami. Krwawiłam sporo, a Mała się dzielnie trzymała. Potem niby też miałam leżeć, a ja do sklepu jeździłam, siedziałam, gotowałam normalnie obiady, już nie mówię, że szarżowałam, ale nic z przepisu lekarza nie robiłam. Wystraszył mnie tylko prawie krwotok na przestrzeni 10-11tc, pękł krwiak, wtedy szpital, tam 4 dni leżałam i potem w domu przez tydzień, z przerwami na mycie, obiady, zmywania naczyń. Wtedy naprawdę się wystraszyłam i zadbałam o oszczędzanie się, bardzo się bałam o dziecko, tym bardziej, że wiedziałam, że zdrowe. A krwiak i tak miał się oczyszczać, tak mówili lekarze. A został jeszcze jeden, wielki podłozyskowy. I o dziwo, łożysko się ładnie trzymało.
    Jak pomyślę, że tyle moje dziecko przeżyło, bardzo chciało żyć i jest silne. Tak samo Twoje.
    Ty też dobra, na koniu jeździłaś ;-) Ale teraz to odpuść to kompletnie. Powiedzmy, że są inne formy...konika i zawsze też go można pogłaskać ;-) :-)
    I teraz też się staram, ograniczyłam prania, nie targam już tyle, odpuściłam sprzątanie takie na błysk i tip top. Są ważniejsze sprawy.
    I kawę raz na 3 dni piję, zastępuje Capuccino albo Inką. Jednak ważne jest nawadnianie się, żeby wód płodowych też było. Nie mówię, ze trzeba hektolitry pić, bo nie, ale tak 2 litry płynów - wody/soków niesłodzonych koniecznie, do tego jest lato. Jak jest potrzeba to wiadomo, że organizm potrzebuje to i dużo więcej.
    Ja sporo piję, na pewno więcej niż te 2 litry.
    Dobrze, ze na forum możemy jakimiś sprawdzonymi radami się wymieniać.
    Zresztą Tobie też brzuszek coraz większy rośnie to ograniczysz większe "eskapady".
    Może dlatego własnie, że ta ciąża jest już taka realna, a co dopiero jak zaczną się porządne kopy i duży brzuch będzie nas prowadził.
    Tak imię wybrane. A jak u Ciebie synuś będzie miał na imię?
    Nie zdziw się jak pod koniec 16tc, początek 17 brzusio Ci większy wystrzeli, czasami przez to możesz poczuć kłucia po bokach, bo więzadła się rozciągają.
    O serduszko gin mówił, ze ok i że się uspokoił o nie i wołał chuchać na zimne i tak wnikliwie sprawdzić. Ja na tym usg myślałam, że usnę, tak mnie psychicznie zmęczyło.





    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 czerwca 2016, 09:50

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 4 czerwca 2016, 15:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No widzisz czyli tak samo mialas :), dlatego ja uwazam ze jak silna ciaza i ma sie utrzymac to sie tak stanie. A jak sa wady to sie nic nie zrobi. Przeciez mowi sie, ze jak dziecko rodzi sie z powaznymi wadami genetycznymi i np umiera po porodzie to dlatego, ze natura zawiodla na wczesniejszym etapie i nie usunela uszkodzonego plodu.
    Teraz juz konno nie jezdze, ale zastanawiam sie nad joga dla ciezarnych. A Wy cos dziewczyny planujecie?

    Jak u was ze szkolami rodzenia?

    My mamy dwa imiona i sie zastanawiamy ciagle :).

    Ja tez duzo pije i wstaje w nocy do toalety caly czas, fajńie ze nam sie ciaza trafila w wakacje bo duzo owocow, warzywka swieze, duzo wody sila rzeczy. Ale dzis troche po festyńie firmowym pochodzilam i mialam dosc, upal jednak juz nie sluzy a przeciez jeszcze sie nie tocze :). Brzuszek doslownie dzien po wizycie u lekarza sie mocno powiekszyl :), jak zakladam luzne bluzki to juz wprawne oko by zauwazylo :)

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 5 czerwca 2016, 08:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej :-) ja zabiegana,mąż miał wczoraj urodziny,dziś cd :-) padam z nóg

    Kasiu mi w moczu zawsze wychodzą nieliczne bakterie,zrobię ten posiew.

    A gin robi Wam posiew z pochwy czy z szyjki macicy?

    Miłego dnia :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 5 czerwca 2016, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja raz jak miałam posiew to z szyjki macicy.
    Kaska1985, kobiety mają ten zmysł i zauważają ciążę, nawet taką w 14tc.
    Mężczyźni nawet jak jest 20tc myślą, że to taka uroda brzucha i stąd tuniki się nosi.
    I znalazłam wagę dziecka z połówkowe, dziś znowu przejrzałam całe usg, na opisie jest tam wciśnięty na samej górze- 386g oceniane na 20t 6d. Chyba dość sporo.
    Jak głupia dziś wklepuję wszystkie pomiary w necie i sprawdzam.
    Na forum są za to duże rozbieżności z wagami w 20tc, jedne mają dużo mniej od mojej, inne dużo więcej ok 400-420g.
    Ja nie idę do szkoły rodzenia, komuś się podoba taka forma przygotowania do porodu i przyjścia na świat dziecka, a innym to zbędne. Ja należę do tej II grupy.
    Jakieś bezpieczne i delikatne ćwiczenia sama zacznę w domu, z YT i z różnych stronek:-)
    Planuje od nowego tygodnia. I więcej spacerować,choć..właśnie te upały są męczące, ale można sobie z nimi poradzić.
    Kas50, ten posiew robi się jak przy zwykłych badaniu, z I rannego moczu, po uprzednim podmyciu się,środkowy strumień i najlepiej zawieś do 30-60 min do lab.
    Kosztuje średnio 45-50zł.




    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 czerwca 2016, 09:44

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 5 czerwca 2016, 14:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu zawsze są bakterie w moczu bo pęcherz moczowy i cewka nie są sterylne. Dlatego zawsze będziesz mieć nieliczne. Ale posiew moczu pewnie wyjdzie ujemny w tej sytuacji.

    Mi gin pobral z kanału szyjki macicy. Kiedyś miałam pobierane z pochwy albo z kanału, nie wiem czy ma to znaczenie?

    Agnella z ta waga pewnie nie ma znaczenia. Nawet rożne portale ciążowe rożnie podają. Potem tez kobitki rodzą dzieciaczki niektóre 3400 a inne 4200 :). I wcale nie musi oznaczać to nieprawidłowości :). Ja tam sie nie martwię, póki lekarz mówi ze jest ok to mu ufam.

    A w ogóle jak lekarze u was pomiaru robią jak dzidziuś nie chce sie obrócić w jakaś stronę? Mój głowica przy brzuchu trzęsie :), i jakoś zawsze sie obróci jak powinien :).

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 5 czerwca 2016, 14:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu i do Diagnostyki zanioslas ten wymaz prosząc o posiew w kierunku grzybow i bakterii tak?
    Mi te bakterie wyszły w posiewie pochwy,więc pewnie na szyjce też są:/ poproszę o ten wymaz na najblizszej wizycie.

    Mi gin na prenatalnym dopochwowo niezle glowica namieszal,jak mały nie chcial się odwrocic hihi;-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 5 czerwca 2016, 15:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przed wejściem do gabinetu Mała kopała, a jak usg..chowała się zasłaniała, jakby się czołgała. Mój gin tez głowicą trząsł, ale niewiele to dawało. Nieźle lekarz wymęczył mnie tym usg.
    Ja I usg genetyczne miałam poprzez powłoki brzuszne.
    Kas50, ten posiew jest traktowany jak z szyjki macicy. Te bakterie są wszędzie w środku.
    Ale Szyjka chroni płód doskonale.
    Ja też jestem pewna, że nic w posiewie Ci nie wyjdzie skoro normalnie wyszło podstawowe badanie moczu. Ale to dla Twego spokoju ma być jedynie, będziesz uspokojona.
    Kasiu, idziesz do szkoły rodzenia>


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 czerwca 2016, 15:18

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 5 czerwca 2016, 15:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella czyli wymaz z pochwy i z szyjki macicy to to samo? Czytam,że to różne wymazy,bo szyjka powinna być jalowa,natomiast w pochwie jakieś bakterie/grzyby mogą być. Zastanawiam się jak to gince przedstawić. W ofercie Diagnostyki też mają różne posiewy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 czerwca 2016, 15:29

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 5 czerwca 2016, 17:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu, mi lekarz na druku z diagnostyki (takim specjalnym formularzu) zaznaczył ze chodzi o posiew z szyjki czy tez z kanału szyjki. Zaniosłam fiolkę i druczek do diagnostyki i tak przyjęli. Zapłaciłam 37 zł.

    Ja do szkoły rodzenia sie zapisałam, od 28 sierpnia chyba do 10 października będzie trwała, 4 godziny w tygodniu ćwiczenia plus teoria. Ćwiczenia w sensie fizycznym dla ciężarnych. Idziemy z chłopakiem razem tylko muszę mieć zaświadczenie od gina ze mogę ćwiczyć. Szkoła jest przyszpitalna i nie będę nic płacić.

    kas50 lubi tę wiadomość

    zem3i09kl173cczw.png
‹‹ 101 102 103 104 105 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Histeroskopia skuteczna metoda diagnostyki i leczenia niepłodności

Histeroskopia to metoda, która pozwala wykryć i wyleczyć niektóre przyczyny niepłodności: polipy macicy, zrosty, mięśniaki. Histeroskopia diagnostyczna czy histeroskopia zabiegowa - kiedy warto zdecydować się na zabieg?  Jak wygląda histeroskopia? W którym momencie cyklu wykonuje się zabieg? Jakie mogą być skutki uboczne? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego