Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 30 września 2016, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/124040ccb81e.jpg

    To my :-) :-) :-) hahaha

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 30 września 2016, 11:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas, brzusio zacny!!! Ale fajny i okrągły, wszystkie mamy fajne brzuszki a nie jakieś rozlazłe :). jej nie wiem czy wam opowiadalam, ale w szpitalu widzialam u dziewczyny pod ktg takie rozstępy jakby ktoś ja nożem przeoral :(. Masakra po prostu :(. A niektore dziewczyny jak je podpinano pod ktg a mialy trochę tłuszczyku to w ogóle nie bylo widac że są w ciązy, tylko sam tłuszcz.

    Dziewczyny ale się męczyłam w nocy i nad ranem :(. Znowu ni stąd ni zowąd rozbolał mnie lewy bok, w nocy wstawałam dwa razy i siadalam i prawie usypiałam na siedząco bo mnie tak bolało :(. Rany, niektóre moje koleżanki mówily że miały tak od 20 tc, chyba bym zwariowała! Mój chlopak obiecał mi że mi rozmasuje dzisiaj wieczorem te plecy jakąś oliwką. Was też czasem plecy męczą?

    No wczoraj testowaliśmy laktatory :). Powiem wam, że nie spodziewalam się, że są aż tak ogromne różnice :/. Testowaliśmy na sztucznych silikonowych cyckach hehe :). Moja subiektywna opinia, Agnella może Ci się przyda bo Kas Ty juz masz :)
    Canpol ręczny - odpada jak dla mnie, rączka ciężko chodzi, nie moglabym tak pompować. Tylko testowalismy model z 2015, może w tym wyszedł jakiś nowy, ale i tak się nie przekonam.
    Lovi ręczny - beznadziejny. Rączka chodzi super, ale praktycznie w ogole nie zasysa piersi i ma puste jalowe biegi. I silikonowa nakładka dość twarda i z wypustkami i jakoś mnie nie przekonalo, ze to nie bedzie drażnić piersi :). Ja nie kupię :).
    Avent ręczny - bardzo fajny, porzadny. Wszystko z nim ok, oprócz... hałasu :). Nie wyobrażam sobie, że w szpitalu jakaś babka zacznie mi w nocy machać tym aventem. W domu to nie ma problemu, ale sama w nocy bym się krępowala go używac bo naciskanie rączki powoduje duży hałas. Nie wiem skąd to, ale połozna nam mówiła że jakims dziwnym trafem ono tak chodzą, mimo że to porządne laktatory. Ogólnie bardzo fajny, tylko hałaśliwy.
    Medela Harmony - rewelacja, zdecydowanie najlepszy. Fajnie zasysa brodawkę, rączka chodzi jednym paluszkiem, poza tym do niego mozna dokupic silniczek i może słuzyć jako elektryczny. To mój typ jeśli chodzi o ręczne i zdziwiłam się, bo nie jest drogi -119 zł w Euro RTV, w Smyku 135, mozna kupic jeszcze taniej w innych sklepach internetowych.

    Elektryczne - testowaliśmy Lovele, Medele, Canpol. Wszystkie bardzo fajne tylko kurcze chodza te silniczki głośno, no jak dojarki :). Nie wiem czy bym mogła się przekonać do takich. Lovela na wypasie, ma automatyczne programy przełączające siły odciagania, Medela też super, bo wymienne koncowki ale ze względu na cene dla mnie odpada. Canpol Easy Start -super poręczny, fajny, dobry kompromis cenowy. Jedynie co, to położna nam powiedziała że nie nadaje się dla kobiet które maja bardzo wrazliwe brodawki i są niedotykalskie :). Ja nigdy nie mialam raczej z tym problemu, więc pewnie dla mnie byłby ok. Aventa elektrycznego nie testowaliśmy, jedynie co połozna nam powiedziała że on ma duże siły ssania i trzeba nim delikatnie jechać bo może brodawki poranić.

    Więc podsumowując - moj typ to Medela Harmony, cena super, ewentualnie Canpol Easy Start elektryczny (ok 160-190 zl). Ja napewno kupię bo wiem, że będę go używać. jestem aktywna i po ciąży napewno będę chodzic na fitness, wrocę do koni więc będę odciągać pokarm na bank. Poza tym czeka mnie pobyt w szpitalu w związku z szyjką więc wtedy też odciaganie raczej. Dlatego tylko się zastanawiam czy nie kupić elektrycznego. Normalnie na doraźne odciąganie to by starczyła Medela ręczna, ale tak to się jeszcze zastanawiam.

    Agnella więc jeśli mogę Ci polecić, to zdecydowanie Medela Harmony :). Jest tania, super rączka chodzi, ma wymienne buteleczki (pasują do niej nawet butelki z mleka modyfikowanego niektórych firm :) ), można dokupić części czyli mozna sprzedać, no i jest praktycznie bezawaryjna. kiedyś podobno byla tylko w aptekach i pogotowiach laktacyjnych, teraz jest normalnie dostępna. No, to tyle o laktaktorach :).

    Lewatywa z tego co wiem od koleżanek, a sama sie tego obawiałam, to mówiły że nie odczuły jej zabardzo, ale wiem że dużo zależy od położnej i tego czy masz na płasko robioną czy na fotelu. Na samolocie gorzej bo nienaturalna pozycja, na leżąco ok. Jedna połozna też Ci wpuszcza roztwór szybko, inna powoli. Generalnie kolezanki mi mówiły że gdyby nie wiedzialy że ktoś im robi lewatywę to by jej nie odczuły :), to tylko takie delikatne rozpieranie jakbyś się dużo wody napiła. No chyba że trafisz na samolot i położną która sie nie bedzie szczypać to może być nieprzyjemnie. U mnie sie odzywa co jakiś czas pan Hemoroid więc to może być dodatkowy dyskomfort. Ja generalnie kupiłam lewatywę i będe chciała by mi ją zaaplikowano. Po lewatywie masz kilka minut, może dłużej by usiąść na kibelku :). Zalezy tez od tego co i ile jadłaś, więc raczej przed rozwiązaniem sie unika ciężkostrawnych rzeczy.

    no jest tak przed porodem podobno własnie że organizm się sam oczyszcza :). Znikają zaparcia, biegunki, latwiej sie wypróżnia. Niektóre dzierwczyny mają biegunki przed porodem ale właśnie po to żeby sie oczyścić, tak to skonstruowane :). Ja teraz cierpię na straszne zgagi :(, normalnie mi wszystko wieczorem do gardła podchodzi, masakra :/. Znacie jakieś sposoby na zgagi?

    Ja nie wiem czy będziemy razem na ktg chodzić, wszystko zalezy jak u nas sie potoczy to wszystko, co ile wizyty, czy w szpitalu ktg czy nie. Ale to strasznie szybko zleci, uświadomiłam sobie że jeszcze ze 3 wizyty u mojego lekarza i już będe mogla rodzić :). A Ty Agnella pewnie ostatnia wizyta :).

    Moje dziecię bardzo aktywne, czuję go non stop, znowu wczoraj musialam dłoń przykladac do brzucha bo inaczej się nie uspokoił :). Ale dalej wybrzusza mocno powyżej pępka więc raczej nie fiknął w dół :(.

    u mnie włosy super, nawet teraz lepsze niż wczesniej, ostatnio myję je, wstyd sie przyznać... co trzeci dzień :). Nie przetłuszczają się, a przed ciążą to masakra była, codziennie musiałam :/. Ale też jak Kas biorę żelazo, może dlatego. Właśnie Kas, kiedy to odstawiamy? Gina nie pytałam.

    Agnella odnosnie badan, ja mam do zrobienia dwa, na kiłę i HBS chyba. Plus mocz i morfologia. Dziewczyny, jeśli nie macie skierowań na HBS to zrobcie na własny koszt - to bardzo wazne badanie bo jeśli macie pozytyw teraz to dziecku przy porodzie trzeba koniecznie immonoglobulinę podać. Wiem, że HBS trudno złapać, ale na forach dziewczyny pisaly że ni stąd ni zowąd łapaly to w 3 trymestrze i był problem duży. A HBS jest na liście badan chyba wymaganych w 3 trymestrze ale wiem że nie każdy gin to daje.

    Ja czapeczke kupiłam w F&F w Tesco, sliczna puchowa z misiem i dwoma pomponami - uszkami :), na zimę. Było napisane że dla newborn, jest mała, innej nie kupuję. Poza tym jesiennych czapeczek mam 8 :), wszystkie możliwe rozmiary.

    Widzicie wszystko sie dopina, Agnella Ty z apteki zamówienie, Kas komoda w weekend, można dopiąć wszystko :). Mi dzisiaj też materacyk przychodzi, hurra :). Teraz nosiedłko na dniach kupujemy z bazą i z glowy :). I tak pewnie nam milion rzeczy zostanie, bo się nam przypomni że tego czy tamtego brakuje. Ale te najważniejsze rzeczy już mamy.

    Ja mam podkłady poporodowe Canpol, na dzien i na noc paczke. Wiem właśnie że ktorychs nam nie polecano na szkole, bo są duże i nie trzymają się dobrze pod gaciami, ale nie wiem ktorej firmy. A potem też będę podpasek używala.

    Agnella ja pieluszek tetrowych mam 10, tyle w paczce kupiłam i nie dokupuję. Jak coś to dokupię w pierwszej lepszej aptece. Jeszcze te babmbusowe chcę kupić z motherhood, też zamówię w przyszłym tygodniu.

    Ja dzisiaj sie lenię :), ale zamierzam w międzyczasie zamówić ciuchy z mosquito, jakieś swetry cieple i szersze na brzuszek, a że mają 25% zniżki na wszystko to skorzystam :P. I później może na konie podjadę odwiedzić ekipę. jutro po staniki sie wybiorę do H&M. Dziewczyny ostatni czas kiedy można coś zrobić bo zaraz dzidziusie i już tylko dom, spacer przez pierwszy okres :).

    Agnella mój teraz co piatek po pracy na zakupy jeździ, ja już sie nie ruszam :). Daję mu listę, jeździ i kupuje :). Jutro sędziuje mecz i może sie z nim wybiorę jak będzie ładna pogoda. Ostatnie promyki slonca łapać. Ciepło u nas, 20 stopni, wczoraj w luzce z długim rękawem bylo mi duszno w autobusie.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 30 września 2016, 11:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tusia_87 wrote:
    Hej dziewczyny.
    Proszę o poradę.
    Mam 30 lat dwójkę dzieci. W obie ciaze zaszłam w 1 cyklu starań. 3 ciąża również 1 cykl starań lecz ciąża pozamaciczna wykryta w 9tc u usunięta razem z jajowodem. Równo miesiąc po laparoskopi przyszła @. Później ulaj dusza piekła nie ma. 4 cykle po 60 dni dostałam duphaston i po nim 4 cykle 28 dniowe,5 cykl 32 dniowy i teraz 6 cykl 36 dniowy. 5 cykli bezowulacyjnych. Ten ostatni była owulacja. Piłam zioła ks Sroki na owulacje. Zaraz minie rok jak się staramy o dziecko i nic się nie dzieje. W 2007 roku badalam hormony pamiętam ze miałam androstendion powyżej 7 przy normie ok 3 i podwyzszony testosteron.
    Powidźcie proszę bo chciałabym na własną rękę wykonać badania i z nimi pójść do lekarza.
    Które badania poza
    Androstendion
    Testosteron
    TSH
    Wykonać i którym dniu cyklu?
    Czuję że to właśnie te androgeny są powodem problemów z zajsciem w ciaze bo wcześniej zachodziałam w pierwszym cyklu po odstawieniu antykoncepcji. Teraz nie biorę jej ponad dwa lata...
    Czytałam ze metformax obniża androstwndion i testosteron. Bardzo chcemy mieć dziecko a nie udaje się zaczynam powoli się tym wszystkim dobijac

    Tusia, tych badan jest mnóstwo, można by dużo pisać... podstawowe to LH, FSH, Estriadol w 1-3 dc, tak samo androgeny wszystkie, progesteron po owulacji najlepiej 3 krotnie oznaczyc, TSH obojętnie, prolaktyna też 1-3 dc. Metformina reguluje prace glukozy i insuliny, a kolei insulina bezpośrednio wplywa na pozostale hormony szczególnie te androgenne stąd też przepiosuje sie ten lek kobietom które mają wysoki poziom androgenow (jesli wysoki poziom androgenów nie wynika np z chorob nadnerczy). Układ hormonalny to strasznie zagmatwana sprawa dlatego najlepiej poszukaj dobrego endokrynologa który Cie przebada.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 30 września 2016, 12:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, a z jeszcze innej beczki - czy spozywałyście w ciąży coś, co ma tymianek w skladzie? Mam ochote zrobić sobie jedno z moich ulubionych dań, ale doprawia się je tymiankiem a wszędzie jest napisane że tymianku w ciąży nie można :(

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 30 września 2016, 13:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu ja tymiankiem doprawiam mielone,nawet nie wiedzialam,że nie można;-) chyba jako przyprawa w niedużej ilosci nie zaszkodzi.

    Mnie dopadła noea przypadlosc,mianowicie Mały tak napiera główka w dół,że zdarza mi się nietrzymanie moczu:/ eh

    Kasiu ten ból boków to chyba nam się już spojenie powoli rozchodzi,też mnie męczy:/ coraz więcej tych niedogodności na koncowce się pojawia.
    Co do zelaza to mam brać 1tabletkę do rozwiazania.

    Dobrze,że laktatory wyprobowalas,w razie czego wiesz który kupić.
    Ja zamowilam też wkładki laktacyjne Akuku i też jakieś calkiem spore mi się wydają:/

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 30 września 2016, 14:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie też się ciągle zastanawiam nad tym tymiankiem, wszędzie strasza ale to chyba przesada :/. Z drugiej strony do tego mojego dania idzie bardzo dużo tymianku. Ale to samo mówi sie o natce pietruszki, a ja natkę pietruszki tonami jadałam w ostatnich miesiącach.

    No chyba postawię na te medele Harmony, najwyżej jak będzie trzeba to dokupię silniczek. Po prostu mnie trochę przerażają te laktatory eletryczne. jak mi sie zdarzy odciagać pokarm w kiblu w markecie to nijak nie idzie elektrycznym taki hałas :). I będę się chyba czuła jak jakaś dojna krowa haha :).

    Kurcze ale żeby boki bolaly od spojenia lonowewgo? Masakra :/. Moj syn to nawet mnie w spojenie nie wali, głowka na gorze, nozki zarzucone na boki. Ale kurcze jak ludzie mają takie problemy na codzień, z bólami kręgoslupa, to ja im serdecznie współczuję. A nie mam jeszcze tak, żebym nie mogła usnąć, a mimo wszystko mnie ten ból wnerwia i męczy. A jak ktoś nie może zasnąć bo go plecy bolą to już w ogole kosmos.

    Kas ale z tym nietrzymaniem moczu to jak to wygląda? Po prostu czujesz że coś leci czy tylko na bieliźnie widzisz?

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 30 września 2016, 14:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może daj mniej tego tymianku po prostu,muszę poczytac na ten temat;-)

    Z tym nietrzymaniem to na bieliźnie widzę kropelki,mam nadzieję,że to mocz a nie wody,ale wyplyw jest z cewki a nie z pochwy,choć śluzu ostatnio też jakby więcej. Zazwyczaj jak stoję to czasem czuję,że jakaś kropelka poleci:/ często mam też tak,że jak się wysikam to za chwilę idę drugi raz,bo pęcherz jakby nieoprozniony:/
    Też tak macie?

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 30 września 2016, 16:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tak nie mam, ale też może dlatego że mam dziecko głową do gory. Ale mam tak, że jak on uśnie albo bynajmniej sie nie rusza, ja sobie idę na spacer czy do sklepu, to tak jakby "spadał" - zaczyna mi strasznie jego ciężar na pęcherz naciskać i czuję że chce mi się sikać. Obojętnie czy byłam niedawno w toalecie czy nie. Kiedyś chyba o tym z Agnella pisałyśmy, że przy chodzeniu nam naciska na pęcherz, dla mnie to strasznie nieprzyjemne uczucie bo od razu mi brzuch przy tym twardnieje.

    Przy okazji, lanolina działa cuda, piersi mnie już niemal nie swędzą :).

    zem3i09kl173cczw.png
  • Tusia_87 Autorytet
    Postów: 3511 2302

    Wysłany: 30 września 2016, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaska1985 wrote:
    Tusia, tych badan jest mnóstwo, można by dużo pisać... podstawowe to LH, FSH, Estriadol w 1-3 dc, tak samo androgeny wszystkie, progesteron po owulacji najlepiej 3 krotnie oznaczyc, TSH obojętnie, prolaktyna też 1-3 dc. Metformina reguluje prace glukozy i insuliny, a kolei insulina bezpośrednio wplywa na pozostale hormony szczególnie te androgenne stąd też przepiosuje sie ten lek kobietom które mają wysoki poziom androgenow (jesli wysoki poziom androgenów nie wynika np z chorob nadnerczy). Układ hormonalny to strasznie zagmatwana sprawa dlatego najlepiej poszukaj dobrego endokrynologa który Cie przebada.

    Dziękuję ślicznie Tobie za odpowiedz :-)
    Jutro idę zrobić androstendion testosteron i DHEA-S
    TSH, prolaktyne i progesteron miałam badany i jedynie progesteron za mały ale na to już dupka przyjmuje :-)

    Śliczne brzuszki macie :-)

    Kaska1985 lubi tę wiadomość

    3jgx3e3k7i9ddw4h.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 30 września 2016, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tusia, niski pgr łatwo podnieść na szczęscie. Masz duphaston, dobry lek i byle po owulacji brać :-)
    Daj znac jak sie uda i ogólnie co lekarz powiedział :-)
    Dziewczyny, pisałam posta, zapomniałam skopiować, parę str przerzuciłam i od nowa muszę;-)
    Kasia, śliczny i okrąglutki brzuszek :-)
    Napatrzeć się nie mogę na nasze piłeczki :-)
    U mnie również pełne uroki ciąży ;-)
    Z tymi kropelkami moczu też mi sie zdarza, nieraz myślałam, że to wody.
    Mało tego jak chodzę to córeczka mocno i bolesnie naciska na dół, jakby miała wypaśc, czuję też jak na ostro pcha tam rączki, oczy to pewnie w takich momentach mam jak pięciozłotówki, istny wytrzeszcz. I chód się zmienia na kaczy.
    Najgorzej własnie jak w ruchu jestem.
    I co jescze zauwazyłam to to, że od paru tyg, a od paru dni - dośc intesywnie pachwiny bolą, szczególnie lewa. Jak sie przewracam z boku na bok to czuć taki mocny i promieniujący ból, dość długo trzyma.
    Czytałam, że chodzi o rozciąganie się wiązadeł i to jest normalne.
    A sikanie to poezja dosłownie, co noc pielgrzymki, najgorzej jak w terenie jestem to strasznie goni.
    Miałam mieć spokojny dzień, a wyszło jak wyszło, trochę spraw do załatwienia.
    Babcię tez odwiedziałam i się tylko zasiedziałam.
    Jednak z tym zamówieniem się znowu odwlekło. Okazało sie jednak, że do mojej osiedlowej apteki dotrzę we wt, dla mnie pózno, a że lubię miec już na już to pojechałam na drugi koniec miasta. Termometr doślą mi w nastepnym tygodniu do mojej apteki.
    Za to mam kosmetyki wszystkie dla córeczki, sobie Vitagyn C i płyn do higieny.
    Potem wpadłam na chwilę do biura podpisac papier, małe zakupy...Jak wracałam o mało co do stłuczki nie doszło. Spod podporządkowej nagle wyjechał Białorusin, w ogóle nie patrzył czy ktoś jedzie, jak wyrwał...Miałam pierwszeństwo, a że pędziłam to naprawde ostre hamowanie było, ledwo co wyrobiłam. Nawet nie żdążyłąm zatrąbić, to była chwila jak zajechał mi drogę.
    Za to jutro sie lenię. I męża na zakupy wyślę, takie większe, bo znowu zaniedbał tę sferę.
    Jedynie na ktg i zapewne wyskocze z mężem na różki firmowe z bitą smietaną Grycana.
    Kasia, dosłownie, ostatnie chwile wolności, może siły nie te, ale gna :-)
    Przyznam, że polubiłam ktg, słuchanie bicie serduszka córeczki...:-)
    Przy okazji oswajam się z porodówką, miłymi położnymi, ogólnie personelem itp.
    Dziewczyny, u mnie i do 2 tygodni i akcja będzie, bedę Wam pisała, że jadę z torbą...i z skurczami do kliniki :)
    Własnie, wracając do laktatorów...Słyszałam wiele dobrego o Mendeli.
    I co ważne, jak piszez, że chcesz szybko wrócić do aktywnego trybu życia, masz miec ten zabieg to faktycznie najlepszy bedzie dla Ciebie elektryczny, bo z ręcznym za długo roboty będziesz miała.
    Też myslałam o tym z Canpolu Easystart. Cena może być, dobre opinie. Ostatecznie wezmę ręczny.
    Moja koleżanka chce mi pożyczyć laktator, ale na razie się nie przypominam.
    Jednak kupię swój.
    Ona jest fryzjerką i lubi sobie dorobic na boku, do tego 1,5 miesiąca po porodzie miała ślub siostry. Bardzo przydał się wtedy jej laktator elektryczny, odlała mleczko, teściowie zajeli się wnusiem i nakarmili, a ona z mężem została aż do oczepin.
    Tak samo często wychodziła - dorabiała sobie na czarno i jeżdziła po swoich klientkach po ich domach. I laktator jak zbawienie, mąż zostawał z synkiem w domu i go karmił. Jednak i dojazd, ciecię z nałożeniem farby, potem układanie fryzury trwa.
    Ja robiłam HBs jakoś miesiąc temu i ujemny. Bardzo ważne badanie, też prywatnie musiałam, morfo, mocz, zelazo i TSH mam od rodzinnej do Diagnostyki, za reszte płacę.
    I pomyśleć, że te dziewczyny w I trymmestrze nie miały HBS, a pod koniec nagle pozytywny wynik. Na pewno zaraziły się albo u kosmetyczki czy fryzjerki, równie dobrze można złapac żółtaczkę u stomatologa.
    Wystarczy, że przyjdzie osoba z tym syfem i nie zgłosi tego faktu, denstysta nie użyje oddzielnych narzędzi i gotowe. Bo Hiv łatwo i szybko się wysterylizuje, a żóltaczka nie.
    Ja też zakupię jeszcze sobie ten krem z Ziaji na brodawki. Ma dobry i krótki skład.
    Dziś wraz z moim zamówieniem dostałąm mnóstwo próbek dla siebie i Małej. M.in z Oilan kremik do twarzyczki, płyn do kapieli 2 w 1. Dla mnie aloesowe wkładki laktacyjne Canpol i krem na biust Mama's z trylagenem i adifyne. Dzis użyję :-) To firmy Equalan, pierwszy raz mam z nią styczność.
    Kasia, te staniki to koniecznie zmierz, tam sią zaczynaja od 75 po biustem. Z jednej str to tylko na trochę te karmiki, bo i tak będziemy w trakcie laktacji dokupować i różne firmy testować.
    Dziewczyny, Was tez tak suszy??? Mimo że upałów nie ma? Ja bardzo dużo piję i znowu powróciły jak nie uczucie zimna to meno - uderzenia gorąca, nocne poty.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 września 2016, 21:32

    Tusia_87 lubi tę wiadomość

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 30 września 2016, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jak aplikowałyście Vitagyn C to z tym aplikatorkiem??? Ja zawsze bez.
    Dziś użyłam...ale to trzeba do końca tego plasticzku, bo strasznie dużo wyszło?
    Nic, dziś zakwaszanie na całego ;-) Do tego lactovaginal na zmianę będzie.

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 30 września 2016, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella to miałaś dzień :). Tez załatany. Ja miałam isc na konie, ale... Usnęłam. Zmorzylo mnie po tej nocy nieprzespanej. I oczywiście co mnie wyrwało z drzemki? Ból pleców :/. Moja kolezanka fotografka mowila ze ja pod koniec bolały tak ze plastry u fizjoterapeuty zakładała i trochę pomagało ale tez bez szału.

    Ja juz staram sie autem nie jezdzic, sama czuje ze to juz nie to. A lubie jak Ty szybka jazdę :), zawsze prędkość przekraczałam na mieście. Teraz od niedzieli zostaje sama i będę musiała niestety jezdzic autem, do tego studenci wracają, bedzie policja na ulicach. Oj cieżko bedzie. A takie hamowania to tez pare razy miałam, potem sie denerwowałam cały dzień. Także obie miałyśmy juz historie z autem, ja stłuczka a Ty prawie :(.

    Jakie plany macie na weekend? Ja jutro jadę z moim chłopakiem na mecz, porobie mu zdjecia jak sedziuje :). I pojadę po karmiki. Dziewczyny ile ich kupowalyscie? Ja chciałam z HM dwupak ale nie wiem czy dwa czy cztery. Wiem ze C&A tez ma karmiki. Jutro odbiorę sobie tez zdjecia z sesji ciążowej, dam kilka rodzicom zeby sobie w ramkę dali, sama postawie na polce to z koniem, bedzie pamiątka :).

    Ja wlasnie nie wiem co z tym laktatorem bo jesli będę odciągala gdzies na mieście to elektryczny odpada jak dla mnie. Echhh :/. Kurde chyba kupie te medele i najwyżej dokupie silniczek. Agnella a Ty na jaki sie zdecydowałaś? Ten Canpol?

    No ktg super sprawa :), ja lubiłam tez bicie serca słyszeć mojego syna. Ciekawe kiedy Ci sie zacznie akcja :). Dzisiaj pisałam do koleżanki, na dzisiaj miała termin, czekała na ktg w szpitalu. Ale mowila ze żadnych objawów, nic, małej sie nie spieszy. I tak bywa :).

    W moim szpitalu do tego doszło ze do 10.10 zamknęli poradnie patologii ciazy i przyjmują tylko naprawde nagle przypadki i ciężkie. Takie oblężenie. Ale porodówka normalnie funkcjonuje. Ale generalnie jakby sie cos u mnie działo to nie mam co tam jechać chyba :(.

    Agnella mnie tez tak suszy. Strasznie. A najgorzej w nocy. Wstaje do toalety i od razu pije. A rano potrafię sie z takim kapciem obudzić w gębie ze tylko czuje jak mam takie zeby zlepione i podniebienie. Nie wiem skąd takie pragnienie?

    Agnella a Ty puchniesz cos na kostkach, masz jakies obrzęki? My wszystkie szczupłe jesteśmy wiec chyba nas to nie powinno spotkać.

    Agnella dobre te próbki wszystkie, przydadzą sie :). Zarejestruj sie na stronie niebieskie pudełko, to dostaniesz w ogóle wypasy :). I na stronie hippa tez za rejestracje sa próbki w sporej ilości. My wczoraj na szkole dostaliśmy znowu paczkę z lovi :), kolejna butelka i smoczek do kolekcji, i wkładki do karmika. Tych wkładek mam juz z 10 takich próbek plus kolezanka dała mi z belli. Ale wkładki tez trzeba wypróbowywać bo niektóre mogą być zbyt sztywne i uwierać piersi.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 września 2016, 22:03

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 30 września 2016, 21:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vitagin ja mam globulki, z kremem sie nie bawiłam nigdy. Luteina dowcipna niby tez z aplikatorem ale ja palucha wkładam umytego zawsze, poza tym aplikator kiedyś jak użyłam to dla mnie za bardzo podrażnial, nie mogłam wyczuć jakngonwkladam czy za głęboko czy za płytko. A teraz mam tam tak ciasno ze aplikatora bym sobie nie włożyła :).

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 1 października 2016, 08:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, nic na siłę. Czasami dobrze w domu posiedziec, drzemkę uciąć, nigdzie sie nie śpieszyć...:-) Potrzebne są takie dni.
    Ja wstałam i właśnie wydzwaniam do kliniki, aby na ktg się umówić, u na stez oblężenie brzuchatek i ciężko w wolny termin trafić.
    Ale padnięta jestem, prawie całą noc nie spałam, zza dnia sobie nadrobię.
    Mnie te próbki cieszą, niedługo bedzie okazja je przetestowac :-)
    Kusi mnie te niebieski pudełko, chyba sie tam zarejestruję :-)
    Jaka to stronka, oni wyślą pocztą taką paczuszkę :)?
    Na Hippie parę dni temu się zarejestrowałam :-)
    Też masz tam swoje konto?
    Jak Wam sobota się zapowiada?
    U mnie na spokojnie, ktg, i pewnie wypad na lody z mężem.
    Jak Wam się spało?
    W nocy miałam dość bolesne skurcze i mdliło, ale znowu przeszło.
    Oby za tydzien, dwa samo się rozkręciło i nie trzeba było wywoływac porodu.
    Ja nie puchnę w kostkach, kolezanki mi tylko mówiły, że miały tak, ze nagle im nogi spuchły, a następnego dnia był poród. Także to róznie z tym jest.
    Niektóre dziewczyny puchną tak 3-4 tygodnie przed, moja koleżanka tak miałą na twarzy i w łydkach.
    A jak u Was nogi?
    Ale oblężenie w Twoim szpitalu, nawet na patologii. Myslę, że jak raz tu byłaś, będziesz tu rodziła i jestem pacjentką gina tu pracującego, nie ma bata, przyjmą Cie. Zresztą masz troche czasu do listopada i na pewno będzie wszystko ok :-)
    Niedługo nasze wizyty :-) Ciekawe jak tam nasze maluszki, ale czas gna :-)
    W C&A patrzyłam te staniki, ale rozmiary też mi wykupili, większość od 80cm pod biustem, ale w tylko jednym sklepie byłam, także pewnie trafisz :-)
    Najważniejsze to mieć dwa na początek :-) Ja mam 3, jeden najzwykleszy z ryneczku, drugi z Esotig, trzeci z Alles już z drutem i troszke usztywniany, o pół/rozmiar większy. Dwa pierwsze zabieram ze sobą do Polikliniki.
    Z tym laktatorem to zagwozdka, pewnie po porodzie kupimy. Sama nie wiem, kusi mnie ten Easystart, a jednocześnie widziałąm taki zwykły, ręczny za 65-75zł i ma dobre opinie.
    A przy okazji sprawdziłam stronkę niebieski pudełko, moja poliklinika jest tam na liście placówek :-) Już stronkę znalazłam i się zarejestrowałam :-)
    Ale chytra jestem, haha

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 1 października 2016, 13:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella Vitagyn C wyciskasz do końca aplikatora ten krem,wkladasz do pochwy praktycznie cały i wyciskasz :-) też aplikowalam wczoraj,choć już coraz trudniej mi to przychodzi. Krem jest dopochwowy i wybija wszystko w środku :-)

    Kasiu karmiki póki co mam dwa,bo w sumie nie wiem jak będzie później z rozmiarem,więc jak co to gdzieś na szybko kupię czy zamowie.

    Mnie też suszy:/ jeszcze dziś dość upalnie piję non stop w dzień i w nocy i sikam często,a w nocy chodzę jak lunatyk hehe

    My dziś popołudniu jedziemy do parku z córką na rolki i na lody,przy okazji odwiedzimy moją siostrę. Dziś głoszą ostatni dzień ladnej pogody,więc trzeba wykorzystać. Od następnego tygodnia pranie,porządki itp.,bo to już październik....:-)
    Agnella kolezanka ma TP tak jak Ty i już w czwartek będzie mieć cc,ze względu na serce i wadę wzroku. Mówi,że ma nadzieję że dotrzyma,bo pierwsze dziecko urodzila w ogóle w 36tc. Tak że już niedługo pewnie i u Ciebie się zacznie :-) a potem my ptkniemy z Kasią.
    U nas porodowka też przezywa oblezenie,no ciekawa jestem czy się zalapie;-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 1 października 2016, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, ja dziś zestresowana. Pierwszy zapis ktg z poniedziałku skaczący, sporo ruchów. Ten dzisiejszy....ostatnie 20 min prawie na stałym poziomie tętno 120-129, mało ruchów :( Lekarz, który był na dyzurze kazał jutro powtórzyć badanie. Martwię się :(
    Dzowniłam do swojego, ale co to przez telefon...Powiedział, że dziecko pewnie spało. Szkoda, że dziś nie miał dyżuru.
    Wczoraj w nocy bardzo się ruszała, rano też. Mam nadzieję, że nie zaplątała się w pepowinę :(
    Dziś leżałam na bardzo niewygodnym kojcu, aż mnie rwał kregosłup i pupa, na dodatek te ostatnie 20 min takie słabe:(

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 2 października 2016, 05:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja juz od 4 nie śpię, moj chłopak w drodze na lotnisko. Kurcze jak sie żegnaliśmy to sie prawie popłakałam a to tylko 5 dni do piątku. A juz tęsknie jak cholera :(. Chyba hormony dają o sobie tak znać. Z drugiej strony - nie jestem sama, syn w brzuszku ze mną :).

    Agnella pojedynczy zapis ktg nie świadczy o nieprawidłowościach. Zazwyczaj tętno zmienia sie jak dzidziuś sie rusza i/lub przy skurczach. Twój gin dobrze mówi, a kolejne ktg da lepszy obraz. Na patologii jak leżałam było rożnie, dziewczyny tez miały płaskie zapisy, to je podłączano raz jeszcze o dodatkowej porze i zazwyczaj było juz ok. Akcja serca pod 130 na tym etapie ciazy tez dobrze. Kiedy możesz isc na ten dodatkowy zapis? Da radę w niedziele?

    Karmników oczywiście nie kupiłam bo nie było rozmiaru echh. W HM wszystko powybierane, czułam ze tak bedzie. Mam jeszcze 3 sklepy HM w mieście i dzisiaj sie do jednego przejadę - jak nie bedzie to poproszę ich zeby sprawdzili czy w ogóle w jakimkolwiek sklepie jest. Z C&A mamy tylko jeden z modą ciążową we Wrocławiu więc tutaj sprawa prosta :). W HM orientacyjnie przymierzałam 80B i miseczka na styk, ale obwód na 3 zapięciu chyba jednak za luźny. Wiec myśle ze 75C bedzie idealny i najwyżej przez neta zamówię.

    Zajęcia szkoły rodzenia mamy do 20 października czyli zostało już niecałe trzy tygodnie. A w przyszłym tygodniu mamy aż trzy bo w poniedziałek cesarskie cięcie potem środę noszenie dzieci w chustach (te sa dodatkowe jakby) a w czwartek o pielęgnacji noworodka. szkoda tylko że na pielęgnacji noworodka nie będzie mojego chłopaka no ale trudno będę musiała mu poprzekazywać co trzeba. Wczoraj też mieliśmy dyskusję z mamą mojego chłopaka która nas odwiedziła a propos pielęgnacji i kapania dziecka I powiedziałam że teraz są takie standardy ze noworodków się nie kąpię w szpitalach i nawet w domu zaleca się żeby oczywiście było oplukiwanie I mycie newralgicznych miejsc jak Pupka po każdej kupce, ale też bez zbędnych kosmetyków. to zrobiła takie oczy że jezus przecież dziecko się poci nawet jak będzie leżał w łóżku to jak to tak nie kąpać masakra zaczyna się. Wiadomo ze codziennie bedzie sie myło Ale nie wiem czy koniecznie z kosmetykami. Oprócz dupki oczywiście. Już widzę jakie rady będziemy dostawać jak się mały urodzi. Mi się wydaje że ona myśli że będziemy dziecko wychowywać jak w buszu :).

    To moja koleżanka co ostatnio miała cc to ona do końca miała mieć poród naturalny, ale już dzień po terminie zaczęło jej skakać ciśnienie i miała 160 na 110 i na drugi dzień i trafiła już na stół i było ciecie. Także różnie może być do końca. Wczoraj na fb na naszej grupie Wrocławskiej jedna dziewczyna napisała że bardzo boi się porodu naturalnego i w jaki sposób może sobie załatwić skierowanie na cc to inne dziewczyny jej powiedziały że może lepiej żeby poszła do psychiatry albo jakieś psychologa o tym porozmawiała, bo po cięciu cesarskim wcale nie jest nie lepiej a wypowiadały się dziewczyny które to cc przychodziły więc tak czy siak i porod natyralny i cc boli. Jak żyć :). I jak rodzic :)?

    Odkąd chłopak masowal mi plecy przedwczoraj i wczoraj to śpi mi się bardzo dobrze. Ale że w tym tygodniu go nie ma to aż się boję co będzie jak ja do piątku wytrzymam. mam nadzieję że te bóle okrutne nie powrócą. A wam jak się śpi?

    Dalej was tak suszy? bo mnie strasznie zastanawiam się od czego to suszenie. Ani nie puchnę na kostkach na łydkach nigdzie więc nie wiem skąd to wzmożone pragnienie bo przecież też nie ma upałów już. Moze to jakies przygotowanie do porodu? Jeśli tak się dzieje teraz to ciekawe co będzie przy porodzie. Przynajmniej będziemy dużo do toalety biegać a to wskazane :).

    Agnella jak rodzisz w prywatnej klinice i współpracuje z niebieskim pudełkiem to po porodzie na 200% je dostaniesz :). Jeśli nie to na tej stronie jest chyba opcja żeby wysłali pocztą. Na stronie Hippa zamierzam się też zarejestrować bo fajne próbki przesyłają chociaż i tak jedzenie dla dziecka zamierzam sama przecierać w końcu mam zajebisty blender nowy haha :). Ale chusteczkami innymi produktami do pielęgnacji nie pogardzę :).

    Ja wczoraj byłam na meczu który sędziował mój chłopak, spotkałam też koleżankę z pracy a jego podwładną i trochę żeśmy sobie pogadały. Ona dwójkę dzieci rodziła naturalnie mówi że ból w sumie nie był aż taki straszny, miała wcześniej bolesne miesiączki więc była przyzwyczajona, więc to mnie trochę pocieszyło. Przy okazji porobiłam mojemu chłopakowi zdjęcia i się ucieszył, będzie mieć pamiątkę jak skończy z sędziowaniem. no i oczywiście nasłuchałam sie sędzia kalosz i tak dalej i inne nie cenzuralne :), ale już nie robi to na mnie wrażenia. A dzisiaj chce ten karmik obczaić. A wy jakie macie plany na niedzielę? Pogoda ma już być troszkę poniżej 15°, zaczyna się robić zimno.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 października 2016, 05:27

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 2 października 2016, 09:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziś idę na ktg na 12.00. Już mam stres, bo moja Mała najbardziej aktywna własnie w nocy, rano tak do 11, potem mała drzemka...Oby znowu nie spała.
    Wczoraj mój gin mnie uspakajał, skoro, pierwsze 20 min ładne i skaczące, duzo ruchów, to tak potem Mała się musiałausnąć i stąd mało ruchów. Ja wyrażnie czułam jak położyła się tak po boku pupką.
    Jak do domu wrociłam to moję dziecko się rozkręciło i dawało czadu, po kolacji jeszcze bardziej, potem przez całą noc, bo słabo spałam.
    Zobaczymy dziś, już mnie stresuję te badanie, tak bym chciała już córeczkę miec na świecie, ale ta koncóweczka męczaca psychicznie, już czekam na jakiś mocny skurcz, akcję, chociażby odpadnięcie czopu. Niby termin na 15-ego, ale to przecież w każdej chwili może już chwycić
    Dziś w końcu stopy zrobię, zmyję czerwony lakier i nałoże bezbarwny, lekki pedicure, bo niewiadmo jak to będzie, nie znasz dnia i godziny;-) A kiszka z sucharami na piętach potem leżeć, haha. Strasznie suche stopy mam, zapominam je kremować, u Was tez tak?
    W ogóle cała sucha skóra, cera, włosy, ale tak w sumie zawsze miałam.
    No właśnie, przykład tak jak u tej dziewczyny z wysokim ciśnieniem, od razu robią cc.
    Na każdym etapie wysokie ciśnienie jest grożne, kupę dziewczyn bierze leki przez całą ciążę. Lepiej miec niskie i je kawką podnieść. Ja nieraz mam trupie, ale mała czarna pomaga. U Was też raczej niziutkie :-)?
    Tak samo jak tętno zanika to też bez zwlekania kroją, stan przedrzucawkowy itp. Lepiej być przygotowaną.
    Kochana, to raczej nie będzie jak bardzo bolesny ból miesiączkowy, owszem mogą tak boleć pierwsze skurcze, ale dojdzie dalej to ból będzie dużo "lepszy" i naprawdę wyrażniejszy. Ale nie jest aż tak najgorszy, da się wytrzymać, zresztą siłę da dziecko.
    Ja planuję pierwszą fazę w domu spędzić, dopiero jak będą co 10 min jechac do kliniki.
    Słyszałam o psychiatrze z tym cc. Moja kumpela, pierwszą ciążę straciła w 19tc i ma traumę z indukcji. Jest w 29 tc i już ma zaświadczenie od swego lekarza.
    Moja fryzjerka dostała skierowanie na cc, bo miała dość rozległe....hemoroidy.
    To tylko taka przykrywka, gdyby nie wyrobiła się z 38tc w mojej klinice. Bo tam na życzenie już była umówiona.
    U nas to tylko jeden zacny Pan H, więc nawet gdybysmy chciały to nie piszmey sie na takie zaswiadczenie, haha
    Oby nam tylko nie wywalił po parciach i nie był jak śliwka albo małe jabłko ;-)
    Czasami się odzywa i nieco boli. Wczoraj po tym przeczyszczeniu go czułam.
    Mnie strasznie suszy, jak byłam na mieście sprawy załatwiałam, a zapomniałam wody do auta...myslałam, że zemdleję z tego suszu, aż słabo z pragnienia się robiło.
    Jak widze, że zaczynają się kończyć butle z woda już w panikę wpadam i swego wysyłam po zapas, haha.
    Kasia, to sama będziesz teraz, w ciąży większa tęsknota, skąd ja to znam.
    Szybko minie te 5 dni, jest synek w brzuszku i nie jestes sama.
    Dobrze, że Twój już w piatek bedzie. Tez na pewno będzie tesknił i myślał co u Was.
    A przez phone to się tylko nagadacie.
    No własnie, u mnie 75 C z H&M za mały był, nie wiem, chyba lepiej zmierzyć.
    Choć słyszałam, że niby w czasie pierwszej laktacji nawet większy w obwodzie kupić, bo wszystko dookoła skórę będzie drazniło, nawet nacisk.
    Ja się nalatałam za tymi karmikami, pół miasta objechałam, a potem się okazało, ze jest stoisko z Alles i tam kupiłam, parę kroków od mojego domu ;-) I jeden przypadkowo w Esotiq nabyłam.
    Najwazniejsze, żebyś miała jeden, dwa na poczatek, tak żeby do szpitala spakować.
    Ja dziś po ktg na lody Grycan i do parku na sesję brzuszkowa, mąż jako fotograf, choć mam wizję w głowie, że mnie dziś zatrzymają, tętno bedzie zanikać i pokroją.
    Przynajmniej miałaś udaną sobotę :-) Ogólnie dużo tych fotek ostatnio robimy, beda pamiątki :-) Ja swojemu męzowi też na dzialce porobiłam w trakcie pracy, teśc ma ule i mąż dla czasami mu pomaga przy przenoszeniu, nałożył strój pszczelarski. Fajne foty. Niech maja też nasi faceci pamiątki.
    Wczoraj porobiłam zdjęcia brzuszka w rozpiętym szlafroku, w samej bieliżnie.
    Jescze piłowałam w tv Miasto 44, strasznie lubię tematykę Ii wojny światowej.
    Na pewno bedziemy świetnymi mamami, intuicja tez nam duzo podpowie i dosłownie głęboko powinnyśmy mieć takie wtrącania.
    Jak byłam wtedy u teściowej to dużo rad się nasłuchałam, a Małej jeszcze nie ma.
    M.in. o moim psie, ze powinnnam pomyśleco oddaniu suni albo przechowaniu, bo astmy wszyscy, łącznie z Małą dostaniemy. I dawała przykłady alergika, który hodował gołebie i zachorował. A że nałogowy palacz, zawodowy nurek i pijak to już zapomniała dodać.
    Nie powiem, potem człowiek się wkurza, ale grunt nie brać do glowy i nie przejmować sie, dziecko da nam siły i odwagi na to.
    Szybko zlecą zajęcia w szkole rodzenia. Nie martw, położna środowiskowa duzo Wam pomoże przy I pielegancji noworodka, zawsze jakieś notatki mozesz dla swego chlopaka zrobić z tej tematyki. To jutro masz zajęcia :-)?
    Widze, że też Cie nosi, co trochę posiedziałyśmy w domu to już motor w dupce nam się włączył ;-)
    Tylko się nie przemęczaj.
    Pewnie jutro też badania robisz z rana, żeby tylko nie zapominieć o nasikaniu do pojemnika ;-)
    Na którą masz we wtorek wizytę? Ja na 19.00.





    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 2 października 2016, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wlasnie, dobrze ze mi przypomniałaś o badaniach haha :), musze pojemniczek zostawić w łazience bo inaczej zapomnę. W ogóle zauważyłam ze odkąd kupuje na mocz ten pojemnik na posiew specjalny, to nie ma grama bakterii a tak wczesniej zawsze było ze nieliczne albo liczne (ale bez leukocytów). Ja mam na 20:45 :). Jadę znowu z mama :). To mamy w podobnych Porach :).

    Nie nakręcaj sie przed ktg :). Ze mną na sali leżała taka dziewczyna, trafiła z wysypka ciążowa a przy podłączaniu pod ktg nie spodobało im sie ze ma duzo skurczy. I tak ja trzymali i trzymali az w końcu na koniec tętno zaczęło raz skakać a raz sie wypłaszczac i spadać. I ona sie strasznie denerwowała przed każdym ktg, jak juz ja podłączali to patrzyła non stop w monitor i cały czas komentowała typu "o nie, znowu płasko, znowu skacze" to i tamto. Az polozna raz przyszła i jej przemówiła ze jak sie bedzie tak denerwować to te zapisy bedą takie i dali jej jakis lek uspokajający i wyluzowała pózniej. Miała duża determinacje zeby wyjsć ze szpitala :) a to była jedyna opcja - uspokoić to ktg i sama siebie. Wypuścili ja w końcu ale co ja sie wtedy nasłuchałam za każdym razem jak ja podłączali to moje :). Także nie nakręcaj sie, jest ok, dzidzia sie rusza i nie ma obaw do niepokoju :).

    Nie mogłam dzisiaj syna uśpić jak sama byłam śpiąca, dotyk nie działał i dopiero 5 serii kołysanek go uśpiło :). Super, mam nadzieje ze tak samo ta kołysanka bedzie na niego działać jak sie urodzi :), widać moj głos nie taki straszny :).

    Juz moj doleciał, rozmawialiśmy trochę przez telefon, ale juz bym chciała zeby wrócił :(. Agnella nie wiem jak to przeżywałas jak maz Teoj na agro jeździł i czasem wspominałaś ze nie wracał tylko tam zostawał. Masakra :(. Jak moj na początku ciazy był tez w Londynie to jakoś az tak nie tęskniłam mocno a teraz strasznie. Normalnie jakbym jakis lęk wewnętrzny miała :(, ze sama sobie nie poradzę i go potrzebuje.

    Ja tez lubie filmy o tematyce 2 wojny i w liceum tylko takie książki czytałam :). Na maturze tez wybierałam temat z drugiej wojny z polskiego pisemnej :). Ale ostatnio popełniłam błąd bo sie skusiłam na dwa horrory i ten jeden był makabryczny, taki psychologiczny z małymi dziećmi i torturami, miałam straszne sny :(. Do tego stopnia ze wyobraź sobie ze jak moj dzisiaj wyjechał na lotnisko to zamknęłam drzwi od mieszkania kluczem od środka i zostawiłam ten klucz w drzwiach zeby od zewnątrz nikt drugiego klucza nie włożył do zamka. W ogóle zauważyłam ze strasznie duzo negatywnych wiadomości słyszę z tv i z gazet, o gwałtach i włamaniach i mam juz chyba schize ze ktoś mi zrobi krzywdę gdzies teraz, jak w ciazy jestem. Normalnie nienormalna chyba jestem :(. Moze to ciąża, bo przed ciąża tak sie nie bałam i nie miałam takich paranoji. Wy tez boicie sie teraz bardziej?

    Wlasnie tez od koleżanek słyszałam ze miały bolesne małpy i porod tez boli tak, ale sto razy bardziej haha :). Ale teraz na tej naszej grupie na FB pod postem tej dziewczyny rozgorzała sie dyskusja i pisza te co miały i SN i cc ze gdyby mogły to nigdy by drugi raz cc nie miały bo porod SN mino ze je bolał to pikus przy dochodzeniu do siebie po cc. Wiec i tak złe i tak niedobrze. Stwierdziłam ze chyba bym wolała SN choćby miało bolec. Chociaż z drugiej strony ja raczej szybko do siebie dochodzilam, miałam wycinane migdały a na drugi dzień normalnie jadłam a inni pacjenci po 3 tygodniach dopiero odstawiali kaszki. Ale to było 10 lat temu :). Z drugiej strony miałam 3 lata temu wyrywane 4 ósemki i tylko przy tej ostatniej wzięłam paracetamol, tak to nic. Wiec moze i cc bym przeszła. Ale jak myśle o tym ze mam endometriozę ognisko za macica a wiem ze endomenda uwielbia blizny po cc... To dopinguje mojego syna zeby fiknął w doł :(.

    Agnella dokładnie nie znasz dnia ani godziny :). Tez mam suche stopy i smaruje je balsamem z masłem shea ale często zapominam i dalej sa suche :(. Musze dzisiaj je ogarnąć, jakies małe spa w domu zrobic :). A Ty juz torba całkiem spakowana?

    No wlasnie jak nie dostanę karmikow to moze kupie w esotiq, allesa nie ma chyba w moim mieście. Chociaż musiałabym poczytać moze maja jakis sklep partnerski. I tak jak laktacja bedzie to trzeba pewnie bedzie dokupić bo sie okaże ze rozmiar nie taki i nawet na ten nawał moze nie pasować.

    Fajnie Ci sie dzień szykuje zatem :), ja chyba jak wrócę ze sklepu to uporządkuje te torby wlasnie i zobaczę co jeszcze mi brakuje. Cieżko mi uwierzyć ze szkoła rodzenia juz praktycznie koniec, moj chłopak tez wczoraj powiedział ze nie wie kiedy to zleciało. Półtora miesiąca temu zaczęliśmy a drugie półtora do porodu zostało, zleci jak nie wiem :).

    Wlasnie myśle ze tez jak polozna bedzie środowiskowa to pomoże jak cos. Ja zawsze do natki mojego chłopaka mowie ze tak nas na szkole uczą i tyle, ucinam dyskusje. To ja będę matka w końcu i to ja będę decydować o tym czy kapie dziecko czy nie, czy używam kosmetyków czy nie, czy przykrywam kołderka czy kocykiem i czytam bajki. To nasze dzieci i my mamy intuicje i wiemy co dla nich bedzie najlepsze :).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 października 2016, 12:51

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 2 października 2016, 16:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Humor mam lepszy - ktg bardzo dobrze wyszło, ale wczoraj naprawdę się zmartwiłam.
    Zapis ok, skaczący, w pewnym momencie było mniej ruchów, ale ogólnie Mała pieknie nadrobiła.
    Położna i dyżurująca lekarka stwierdziła, że na wczorajszym dziecko na pewno przespało drugą połowę.
    Jakbyś dziś mnie widziała, tak jak Twoja koleżanka z patologii, nie mogłam patrzec na monitor, byłam zestresowana, nawet połozne to zauważyły.
    I wyszły mocne skurcze. Połozna pytała czy bolesne, a bolały mocno, powiedziała, że jak będa częstsze to przyjeżdzac. Nie pamietam, chyba wymieniła ileś tam na godzinę.'
    Torba jeszcze w proszku, dziś na razie spokojnie. Ale nie powiem, że nie chciałabym, aby mnie w nocy złapało....:-)
    Jakie pokoje ładne i łózka wygodne - dziś mnie podpieli w sali poporodowej.
    I trafiłam na bardzo fajne i miłe położne. Oby takie do porodu miec.
    Wczoraj była taka ponura, ze zbolałą miną i jakby od niechcenia te ktg przepinała.
    Ale wiadomo, ludzie też mają lepsze, gorsze dni ;-) Chociaż często ją widzę i wiecznie taka jak buldog i zła.
    Kasia, ja teraz doceniam obecnośc męża, w początkach ciąży czasami mnie drażnił.
    I tez mam takie uczucie, nawet jak jedzie na cały dzień i na noc wraca, że sobie nie poradzę, a co dopiero jak parę dni go nie ma.
    Dobrze, że to tylko 5 dni, zleci. I super, że mama idzie z Toba na usg :-)
    Kasia, jakbym siebie widziała. U nas domek na górce stoi, ma piętro i jak sama jestem to wyobrażnia pracuje i bardzo się boję.
    U mnie pies wrażliwy na wszelkie ruchy, szurania...Nie raz własnie była akcja z jej ujadaniem.
    Pamiętam jak raz po 1-weszej moja sunia zaczęła zajadle szczekac, a robi to tylko jak kogoś widzi, czuję lub ktoś się kręci, ale miałam stracha.
    Czy domek czy mieszkanie, zawsze jakis niepokój jest.
    Także Ci nasi mężczyzni jednak dają takie poczucie bezpieczeństwa. Mnie też żle się śpi jak męża nie ma, tak pusto, tęskno, bez tej poczucia pewności w domu...
    Jakby Ci żle było, zawsze możesz u mamy zanocować.
    Dobrze, ze masz jutro szkołę, we wtorek wizytę, wysypiaj się, czytaj, filmy oglądaj...szybko zleci ten czas.
    Kasia, nie mysl o tym jaki poród będzie. Co ma być to będzie :-)
    Dziś z położną rozmawiałam, można miec siły na sn, zarzekać sie, że cc nigdy, a w praktyce różnie wychodzi i pokroją.
    Nie czytaj o tych bliznach i endomendzie. Ale kochana pocieszę się, że są róznę jej rodzaje, mam koleżanki z tym i jak Tobie metka sama pomogła, regulacja tarczycy, naprawdę nie jest żle.
    Lokalizacja nie jest zła, jajniki czyste, macica też, a to dużo :-)
    A jeszcze ciąża wstrzyma te cholerę :-)
    Będzie dobrze :)
    I na siłę nie rób jakiś akrobacji, jak synek tak leży to tak ma być.
    Ja już nie zarzekam się...Jak wyjdzie tak wyjdzie.
    Niby głupi stanik, a ile szukania. Na pewno kupisz niedługo. A masz targowisko u siebie? Pewnie nie jedno, może tam bys jeden nabyła, zwykły, bawełniany, a drugi troszkę lepszy. Oby tylko się nie nachodzić i od razu do stoiska z bielizną trafić.
    I bierz na teraz, do szpitala. Ja jeden mam tylko o pól/1 rozmiar większy. Nie ma co na zapas, a cycki różnie, mogą na chwilę tylko spuchnąć.
    Mój z targowiska "piekny" - beżowy, szmaciany, taki babciny, haha :-)
    Jeszcze Gaia ma fajne karmiki, babki doradzają, w każdej galerii znajdziesz ten butik. I Esotiq :-)
    W końcu stopy zrobiłam, trochę zajeło, ulga, bo jednak może nie widac, ale sama żle się czułabym na porodówce. I od dziś mega smarowanie pięt na noc.
    Mąz mnie krępował, bo w chacie był, nie lubię przy nim takich czynności robić ;-)
    Słyszałam, że dobrze na noc grubo kremem do rąk nasmarowac i skarpetki na to, rano stópki gładziutkie.
    Ty masz teraz pole do popisu i domowe spa sobie zrobić.
    I my jako ekonomistki pracujemy, a tu zaineteresowania humanistyczne.
    Szczerze - ja wybrałam swój kierunek właśnie z powodów ekonomicznych.
    A tak lubiłam czytać, pieknie pisałam wypracowania, kiedyś nawet dorabiałam sobie do gazet typu Z życia Wzięte czy Prawdziwe Historię, taką wyobrażnie miałam, ortografię w jednym paluszku.
    Teraz jej nie ćwiczę, to jest jak jest.
    I wracając do tematyki II wojny, mam w domu książkę Czas Honoru, niedługo zacznę czytanie.
    Bardzo lubiłam serial oglądac, widziałaś go?
    Lepiej nie bierz teraz horrorów do swego repertuaru, jeszcze chłopak wyjechał, tylko stres będzie.
    Z takich drobnych rzeczy do torby mozesz jeszcze dokupic nakładki na WC, małe chusteczki do higieny intymnej, pomadkę ochronną do ust, bo strasznie się będą wysuszały.
    Nawet wkładki laktacyjne już masz, na pewno z tych próbek starczy do torby :-)
    Materacyk przyszedł :-) ?
    Kas, jak komódka :-) ?
    Ja też zawsze sikam w ten pojemnikz czerwoną nakrętką ;-)
    Jak Wam nd mija?

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
‹‹ 147 148 149 150 151 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Problemy z płodnością, brak owulacji? 3 przepisy na koktajle wspierające owulację.

Sprawdź jak pyszne i łatwe do zrobienia koktajle, mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę. Działaj kompleksowo i wspieraj swoje starania w naturalny sposób. Poznaj 3 propozycje przepisów na pyszne koktajle propłodnościowe. 

CZYTAJ WIĘCEJ

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego