Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 5 lutego 2017, 15:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czekam własnie na Księzula. Oby szybko, bo pora karmienia idzie.
    Boje się, bo od wczoraj mam kaszel i 37,5*C. Obym nie zaraziła Julki, martwię się tym :( Taka dziś radosna, rozmowna, nie wyobrażam sobie, że miałaby się zle czuć.
    Czuję się dosłownie zdechle.
    Bo to chyba nie grypa? Grypsko to trzeba miec wysoką gorączkę? I łamanie kości.
    Kas. Nie dziwię się, że masz doła, biedna dziewczyna.
    Dobrze, że ma już dziecko. Ciekawe co jest przyczyną, może genetyka? Hashimoto?
    U mnie koleżanka pocieszyła, ma 38 lat i 3 dziecko w drodze, nie spodziewała się, bo starała się o 3 lata, olała, fakt, nie zabezpieczała się i wyszło.
    A dlaczego mnie pocieszyła - bo też tak jak u mnie straszyli pcos, takie same mamy cykle, owulacje co pare miesięcy, no jaja istne.
    Pierwsze urodziła tak jak ja w wieku 31 lat. To daje nadzieję, na kolejną ciąże w życiu.
    Kasia, co u Ciebie?
    Kas, lepiej siedzieć w domu, nachodzisz się jeszcze z Roberciekiem wiosną, latem...Jeszcze trochę:-)
    Również myślę, że w marcu bedzie już łądniej i cieplej.
    Rozglądasz się za kreacją :-)? W sumie jest jeszcze trochę czasu :-)
    Ja kupiłąm w De Facto. Masz taką sieć u siebie w galerii? Wybór ogromny, kociokwiku można dostać. Najgorzej, ze zwrotów nie można robić.
    Ja dokupiłąm takie srebrne puzderko, nie wiem czy nie za strojnie będe wyglądała. Ale raz się żyje i to moje pierwsze chrzciny.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 lutego 2017, 15:15

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 5 lutego 2017, 18:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Udało mi sie na chwile przysiąść bo tak to nie mam czasu kompletnie przez małego. Juz przestałam wierzyć ze uda mi sie go kiedykolwiek uśpić przed 22. Od dwóch dni zasypia wprawdzie o 20 ale budzi sie po pol godzinie i do 22 na cycu. Ale za to juz dwukrotnie z rana usnął sam :). Wczoraj spieszyłam sie do labu, nakarmiłam na szybko i odłożyłam do łóżeczka i mowie do mojego chłopaka ze niech go ogarnie a ja będę za godzinę. Młody oczy jak 5 zł. Wracam, a oboje śpią. Moj chłopak mówi ze w ogóle nie wie co sie działo bo on spał a młody... musiał usnąć sam bo go nawet nie dotykał haha. Dzisiaj tak samo, na cycu sie denerwował bo mu ciagle ta ściana moja w sypialni wadzi, wiec go odłożyłam. Pojeczal chwile i usnął. Dzisiaj juz go trzymałam od 07:50 by nie usnął bo przeczytałam ze dzieci usypiają po 12 godzinach od obudzenia sie. I moze dlatego mam taki problem z Filipem bo faktycznie ja mu zawsze pozwalałam spać długo. I jak on zawsze wstawał po 10 rano to i zasypiał po 22. Zobaczymy jak dzisiaj bedzie.

    U nas dzisiaj wskaźniki na zielono jakosci powietrza wiec zaliczyliśmy spacer. Ale w przyszłym tygodniu znowu na minusie wiec pewnie sie pogorszy. Juz mam dosyć tej zimy, czekam z upragnieniem na wiosnę.

    Agnella moj chłopak tez chory. Gardło ma zawalone, leci na Isli, Tantum Verde, witamina C, teraflu. Nie wiem dlaczego ale jakoś nie obawiam sie ze Filip sie zarazi. Jakoś mocno wierze w przeciwciała z kp. No ale wiadomo ze trzeba uważać i on tez go nie przytula az tak. A Ty bierzesz cos na to przeziębienie?

    Ostatnio znaleźli sobie nowa rozrywkę - moj chłopak bierze Filipa na ręce wysoko i robi mu samolocik i śpiewa, a młody sie chichra jak nie wiem :).

    Agnella nie przeraża mnie te 9 osób z krztuścem. Co to jest 9 osób w stosunku do 350.000 chorych na grypę w Polsce? Tego sie bardziej boje a nie krztuśca. Ale ostatnio zgadala sie z teściowa rozmowa na ten temat i ona mówi ze jej koleżanki kolezanka miała dziecko chore na krztuśca mimo szczepienia. I lekarze długo nie chcieli tego przyznać bo przecież dziecko szczepione. Jak juz nic nie pomagało to ona prywatnie wymaz zrobiła z gardła i poszła awanturę lekarce zrobic i wszyscy oczy ze dziecko szczepione. Taka historia. Ale nie dziwi mnie to, to samo o śwince słyszałam, ze dzieci łapią mimo szczepienia. No ale nic to, ja tez będę szczepić ale chyba tylko dlatego ze trzeba i nie chce mieć sanepidu na głowie.

    Dziewczyny ja normalnie do kościoła ubieram sukienkę i szpilki, nie będę sie przebierała. Ale ja w w kwietniu mam wiec bedzie pewnie cieplej. I chyba tez z alkoholu rezygnuje. Moze jakies winko tylko do obiadu.

    Poluje na szare botki na obcasie.. mam stare czarne i juz mi sie znudziły aczkolwiek przyznam ze mam je juz chyba z hmmm 7 lat :), i to nie ze skory nawet :). Agnella nie ma u mnie tego sklepu co Ty masz. A jakie ceny maja? Agnella myśle ze srebrne puzderko jest ok :). Masz racje, chrzciny sa niepowtarzalne :).

    Kurde straszna historia. Ja czytałam ze takie poronienia w drugim trynestrze to sa mutacje genetyczne. Zazwyczaj traci sie ciąże w tym samym okresie. I można być obstawionym lekami i nic nie pomaga. Czasem organizm odrzuca płód męski czasem żeński to sa te heterozygotyczne albo homozygotyczne mutacje czy jakoś tak. Ale wiecie dlaczego dopiero w drugim trymestrze? Wlasnie dlatego ze kobity sa obstawione lekami i ten płód sie mimo wszystko rozwija. A potem juz sa takie uszkodzenia ze dalej nie idzie. Masakryczna historia ale najważniejsze ze jedno dziecko juz jest... Kas a to jakaś dziewczyna z listopadowek?

    Agnella ja uważam ze Julka to bardzo ładne imię :). Ale widzisz jaki wpływ ma na Twojego chłopaka teściowa... na mojego tez z reszta. Bardzo duzy. Ale wiecie co, my narzekamy a ja bym chciała z drugiej strony zeby moj Filip liczył sie ze mną na przyszłość. Agnella nie martw sie, dzieci często cofają sie w rozwoju by nagle w ciagu kilku dni nadrobić z nawiązką. A u Ciebie faktycznie noce sie zmieniły odkąd Julka 3 miesiace skończyła?

    Kas super ze po wysypce :). No ciekawe czy to faktycznie od alergii? W piatek wieczorem zaszalalam i zjadłam tatara :). Warto było po tylu miesiącach przerwy :). A za tydzień w ramach Walentynek wybieramy sie do naszej ulubionej restauracji. Wlasnie, macie jakies plany na Walentynki :)?

    Agnella jak księżulek :)? My nie przyjmowaliśmy a żałuje bo ja chciałam... ale moj nie chciał, nie jesteśmy małżeństwem i sie obawiał... jeszcze i tak z chrzcinami musimy zadzwonić i dopytać czy czasem akt małżeństwa nie jest potrzebny...

    Nad blizna po prawej stronie nie mam czucia w ogóle. Podobno to normalne i nawet pol roku moze tak być ale to trochę dziwne... i ze tylko tam :(.

    Agbella a moze to plamienie przed @ wlasnie? Często tak sie objawia przecież. Czy myślisz ze to za długo trwa? Moze idź do tej ginki na NFZ to przynajmniej ci zrobi USG i zobaczy czy tam sie cos szykuje. My chyba jak juz to zaczniemy starania za 2 lata. Z reszta po cc mam zakaz od lekarza na rok... ale pewnie tez będę jak Twoja kolezanka mama w późnym wieku po raz kolejny :). Moja kolezanka z poprzedniej pracy wyszła za maz w wieku 37 lat, juz wszyscy mówili ze stara panna. A w wieku 38 urodziła córeczkę :). Długo sie nie starali. Niby z wiekiem trudniej a u niej szybko poszło i dzidziuś zdrowy.

    Wlasnie moj syn po raz kolejny usnął sam w łóżeczku :). Gadał do karuzeli, wchodzę patrzę a on śpi :). Kurde ale nie ogarniam go, przedwczoraj przespał 6 godzin bez pobudki!! A wczoraj pobudka co 3 godziny echh.

    Cos miałam wam jeszcze pisać i skleroza... echh :(.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 5 lutego 2017, 18:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A wazylismy Filipka 2 dni temu i juz wazy 6270 :). Mały Klocuś :). Ile wasze pociechy waza?

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 6 lutego 2017, 07:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ksiądz interesowny. Już się wkurzałam, bo miął byc od 14, mała długo spała i nagle przed 16 z krzykiem sie obudziła. Więc ja szybko butle zaczełam robić, była 4,5 przerwa, a więc duża, bo zazwyczaj w ciągu dnia jest 3h. I mąz przychodzi, że jest u naszej kuzynki, domku z boku...Jak przyszedł mała smacznie jadła 150ml.
    Na koniec spytał ile damy na cegiełkę, wyjął z koperty i zapisał. Dalismy 50zł, chyba liczył na więcej, bo mine miał nietęgą, a mąż widział w jego kajeciku kwoty od sasiadów, np 200zł.
    W pewnym momenecie miałąm napad śmiechu, jak spojrzałam na Julcie w leżaczku, odłożona zaraz po jedzonku, patrzyła na nas i głosno ssała rękaw od bodziaka. Udawałam, że kaszlę, akurat się modliliśmy ;-)
    Ksiądz sprawdzał czy umiemy z mężem modlitwy. Jaja.
    Mnie się też wydaję, że organizm szykuje się do @.
    Ja lecę na Polopirynie S w proszku do picia, wit.C, Żuravicie (bo tam tez dużo wit C, naturalnej), Apapie. A dziś mam prawie 38*C. Oby to grypa nie była.
    Jak Twój chłopak, lepiej się czuje? Ma gorączkę?
    Ja też się zastanawiam czy za długo Juleczce nie pozwalam spać. Czasami wybudzałam i był super rytm dnia, nie ukrywam, że patrzyłam na swoją wygodę.
    Szczerze, na pewno jest lepiej od tego 3 miesiąca, więcej nocek przespanych, ale zdarzają sie też pobudki co 3-4 godz. Coraz mniej.
    No i większe porcje je.
    Zazwyczaj w ciągu dnia je co 3, zdarza sie co 4, wtedy wsunie więksża porcję. Ostatnie karmienie zazwyczaj po 24.00. Moja w nocy aktywna, lubi ćwiczyc boczki, przewrotkiitp. Zasypia zazwyczaj po 22.
    Ja własnie po I ciązy miałam stracha, ze mamy coś z genami, zrobiliśmy nawet z mężem kariotypy, sa prawidłowe :-)
    Mojej koleżance wyszedł skrócony chromoson, ale ma trójkę dzieci i jest ok. Jej jedna córka też odziedziczyłą po niej geny. Nie wiem tlyko jakie ma to znaczenie, bo jest zdrowa, dobrzesię rozwija, koleżanka zresztą też. Może gdyby kazdy tak się zaczał badac, to coś drobnego wyszło.
    No, ale gorzej jak już ciążę sie tak traci i w tak póżnym okresie.
    Ale super wyszło Twojej koleżąnce z maluszkiem. To moja dobra koleżanka z pracy tez urodziła dziecko w wieku 38 lat, pobrali się, a już była w ciązy na weselu.
    Szybko sie uwinęli, tym bardziej, że on siedzi w Niemczech i tu przyjezdza na parę dni w tygodniu. Jak mi powiedziała, że chce dziecko, zaraz była w ciązy.
    Moja prababcia urodziła I dziecko w wieku 38lat. Wyobrażącie sobie na tamte czasy?
    I Moja babcia zdrowa, inteligentna itp mimo póżnego wieku matki.
    Tatar jest ok, ja jak jadłam nigdy po nim nie miałąm tokso. Za to u mnie wysżła po kotach teściowej, robiłam awidność w jakim mniej więcej okresie.
    Mnie sie marzy metka cebulowa, uwielbiam na chlebek z masłem. Od dizeciństwa lubiłam, nawet mama się dziwiła, że w tym wieku można lubić surowe mięsko mielone.
    Dziś skoczę chyba do rodzinnej po antybiotyk, obny tylko Juleczki nie zarazić.
    A 16-ego mamy szczepienie, chyba przełożę, póki sama nie wyzdrowieję, w końcu to bomba zapłoniowa.
    Koncze, bomusze się brać za mycie buteleczek, chcę do lekarki po 8 jechac.
    Jak Wam pn się zapowiada?


    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 6 lutego 2017, 07:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja waży 6650. Ale Twój to tez łądnie wazy. Niezłe pyzki mamy w domu :-)

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 6 lutego 2017, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny zdycham, tak żle się czuję...To nie grypa...Dostałam antybiotyk na 3 dni, haha, dokupiłam też maski na mordy, aby Juleczki nie zarazic. Męża od paru dni trzęsie, zimny jest, a zawsze gorący chłopak z niego był...;-) Żarty żąrtami, ale jak ma Juleczka zachorowac to zachoruje, już machina psozła i zarazki w powietrzu...oby nie.
    Rano sprawdzam jak się zachowuje, mierzę jej tempkę jak szalona....dzis przywitała mnie uśmiechem z ranka, dobrym humorkiem, więc może nie będzie żle.
    Wystarczy, ze byłam u dentyski i raz w galerii....Albo coś mój męzulo przywłókł, bo dziwnie, od tygodnia kupował Polopirynę S w proszku...:/
    Z tą odpornościaą róznie jest, dziecko nabywa już w ciązy ponoć....Synek mojej koleżanki na samym cycku 8 miesięcy, pierwszy raz zachorował, jak wyszła na spacer, złapał na wirusówkę w 2 miesiacu życia, potem regularnie co miesiąc coś miał.
    Kolezanka karmiła butlą i silne dziecko, bo jak braciszek przyniósł grypsko...nie zachorował jej mały.
    Myslę, że Julcię trzymają jeszcze przeciwciała z mojego mleka, najwazniejsze, że siare dostała, to tez troszkę buduje orpodnośc dziecka przecież.
    Tak mysle, że nasze maluszki sa odporne, bo znam małe chorowitki, które odpoczątku coś biedulki łapią.
    Ponoć wczesniaki tak maja, że są słabsze, ja sie urodziłam troszkę przed 8 miesiącem, ale odporna byłam, zachorowałam dopiero grubo po roczku.
    Pamietacie jak bałyśmy się grypy na początku ciązy ;-) :-)? Kiedy to zleciało....
    Zawsze te nasze chłopy coś przywlekali....

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lutego 2017, 13:37

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 6 lutego 2017, 15:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najgorzej w necie szperać, znalałżam przypadkowon taki artykuł:
    http://www.wrealu24.pl/4144-osiem-najbardziej-szkodliwych-lekow-na-swiecie-bedziesz-w-szoku-jakie-dr-jerzy-jaskowski-miazdzy-system
    Jednak te MMR niezbyt dobre....
    Ale dziś się uśmiałam u lekarki, jak usiądę...mam fałdkę sterczącą z dzińsów, dziś jak mnie doktórka badała chciałomi się spać.
    Kużwa, mam 38,8...może to jednak grypsko :( :( :(....

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lutego 2017, 15:17

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 6 lutego 2017, 15:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My już 3dzień w domu siedzimy,powietrze namnie dopisuje. Do tego córka lekko przezoebiona,walczy z katarem. Agnella kuruj się :-) to nigdy nie wiadomo kiedy dziecko coś złapie. Córka miała 2ms i już miala zapalenie gardla,oczywiście od męża zlapala,potem cały rok spokoju.
    Kasiu wy się też leczcie :-)

    Kasiu ta dziewczyna akurat nie z listopadowej ale też z belly. Smutne okropnie:-(

    Jakoś niemam dziś czasu i weny do pisania,też się boję o zdrowie Małego.eh

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 6 lutego 2017, 15:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też mam doła, mam wysoką temp., zostawiłam małą w sypialni, sama siedzę w duzym pokoju....Julcia na macie sie bawi, ale ona długo sama nie lubi być :(
    Kas, kuruj córę, jak przeziębienie to do swojego pokoju, dużo wit C, apap dla dzieci jak tempka będzie i będzie ok

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 6 lutego 2017, 16:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze dziewczyny zmartwilyscie mnie tymi chorobami :(. Moj chłop chory, Gardło go boli juz trzeci dzień :(. Boje sie tez o Filipa jednak. Masz racje Agnella, sa dzieci karmione butelka i nigdy nic nie złapią a sa takie co łapią cos co rusz. Tez mi sie wydaje ze wiele zależy od zycia płodowego. Wiecie co jak Filip sie urodził i miał to podwyższone CRP to w szpitalu sie mnie pytali czy czasem pod koniec ciazy, 35-37 tydzień nie byłam chora albo kataru nie miałam? Bo mogło być od tego. Agnella pamietam haha, jak gadałyśmy na naszych chłopów w ciazy ze co rusz cos przynoszą :). Moj chłopak od jakiegoś roku dość często sięga po jakies witaminy itd. Filipa dotykam to ma glowe dość ciepła i sie zastanawiam czy ro ok? Z drugiej strony uszka i policzki ma zazwyczaj chłodne ale ta ciepła główka mnie niepokoi. No ale jak mierzyłam tempke to była dość niska nawet, 35.6, AZ za niska hmmm. Moze cos z termometrem nie tak. Agnella zaaplikuj sobie witamine C 1000 mg - to 1000% normy, musująca, stawia na nogi jak red bull, bynajmniej u mnie. Ale trzeba zaczynać od mniejszej dawki, 1/4 pastylki bo moze żołądek podrażnić. No i gripex albo teraflu do tego. Kas, co podajesz córci jak ma objawy przeziębienia?

    Agnella straszny ten artykuł. Szczerze, mam wielu znajomych którym po MMR wystąpiły powikłania. Kolega który mnie praktycznie zatrudniał, ma synka 3 latka i teraz mieszka w Szwajcarii, po mmr szczepiony w Polsce przestał chodzić. Na kilka dni wprawdzie, ale kolega tez zawsze sceptyczny był i mówi ze teraz sie cieszy ze mieszka w Szwajcarii bo tu nie ma przymusu szczepień a w Polsce pewnie by mu nie chcieli odroczyć. Kolezanka mieszka we Francji i tam szczepiła na Odrę i dziecko ma autyzm. Niby ta teoria została obalona ale wykazano ze ta szczepionka moze przyspieszać rozwój autyzmu u dzieci juz predysponowanych do wystąpienia choroby. Także tak jakby wyzwoliło to u jej synka chorobę. Ja z kolei wczoraj przeczytałam ze w przypadku gdy któryś z rodziców cierpi na chorobę autoimmunologiczna to powinien rozważyć nieszczepienie z powodu większego ryzyka wystąpienia u dziecka choroby autoimmunologicznej jako powikłanie poszczepienne. Boje sie bardzo bo ja choruje na nerki a to autoimmmunologoczna wlasnie :(. Zapytałabym w przychodni ale mnie wyśmieją echh.

    Dziewczyny ile czasu spędziliście w przychodni po szczepionce? Na ulotkach jest napisane ze minimum 30 minut pod opieka personelu medycznego z powodu ryzyka wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego. U nas chyba tego nie respektują, kolezanka mówi ze kazali jej tylko 15 minut. A w ogóle u nas w mieście kilka przychodni zawiesiło szczepienia na czas grypy, u was tez? Oczywiście nie moja przychodnia :/.

    Agnella No jaja z tym księdzem haha :). Kurcze ale to skandal ze sie pytał o to ile dacie :/. I przepytywał z modlitw, No nie wierze haha :). A nie komentował czy do kościoła chodzicie? :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lutego 2017, 16:38

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 6 lutego 2017, 16:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella ładnie Julcia wazy, mała kluseczka :). Kas ile Robercik ma na wadze :)? Ja juz powoli nie mam siły dźwigać Filipa :(. Męczące czasem szczegolnie jak trzeba go uśpić.

    zem3i09kl173cczw.png
  • malwa88 Autorytet
    Postów: 358 301

    Wysłany: 6 lutego 2017, 18:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny,

    Po 7 miesiącach glucophagu udało mi się zajść w ciążę :)

    W związku z tym mam pytanie-chyba głównie do dziewczyn, którym także udało się zajść w ciąże dzięki metforminiem a jest Was tutaj trochę :) Jak dokładnie wyglądało Wasze odstawienie leku?

    Z tego co czytałam, pamiętam, że wiele brało leki do 3 miesiąca ciąży. U mnie ciąża jest młodziutka-dopiero 5tc. Do tej pory brałam 2 razy dziennie po 1000. Endokrynolog kazał mi już teraz zejść do jednej tabletki a po tygodniu/dwóch zaprzestać brania w ogóle.

    Trochę interesowałam się tematem i wydaje mi się, że to za szybko, sama nie wiem co powinnam zrobić. Boję się, że takie odstawienie może się skończyć poronieniem.

    To pytanie powieliłam w innym wątku o metforminie, ale wydaję mi się, że tutaj jest więcej dziewczyn, którym udało się bezpiecznie donosić ciąże z tym lekiem, więc pozwoliłam sobie tez zapytać tu.

    Październik 2017 synek <3
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 7 lutego 2017, 06:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malwa, gratuluję :-)!!!
    Tak, my brałysmy łacznie prawie do 14 tc. Ja już nie pamietam, ale chyba do 12-13tc.
    Zmniejszałam dawki, miałam Glucophage 1000xr, na pól tabletkębrałam po 6tc. I tak ciągnęłam do 12tc. Już nie pamiętam, ale chyba też zmniejszałam dawki, przekrajałam tabletkę.
    Dzieci mamy zdrowe :-)
    No mała klunia z Julci, nie ma co ;-)
    U mnie najgorszeodbijania, kładę ją najczęściej na prwym ramieniu, potem jak odkładam kośc ogonowa rypie.
    Usypiania tez męcząće, ale wtedy na kołyskę noszę i jakaś równowaga jest dla krzyża.
    Księzulo pytał czy chodzimy, hahaha, powiedzieliśmy, ze tak. A prawda jaka jest same znacie.
    Jak się modliliśmy rzucał swoim straym okiem, dużo sam nie mówił, tylko nam zostawiał, wiadomo, zawsze jest tak, że pól ksiądz mówi, reszta kolędnicy, ale u nas to było ewidentne sprawdzane wiedzy z modlitw. Jedneą mało umiałam, ale coś tam mruczałam.
    Mnie zatkało z tą ciegiełką, jeszcze spytał czy jesteśmy na swoim i głową kiwał niezadowolony z takiej kaski. Mnie się wydaję, że cegiełka to coś dodatkowoo na kosciól, na kolędę oddzielnie. wiem, że remont kościoła jest, więc...
    A jaki obładowany ciachami był od parafian, jak wstawał to tylko reklamóweczjki mu w rączkach szeleściły. No bo proboszcz, gwiazda ;-)
    A te MMR można ominąć?
    Mamdoła, wzięłam te na NFZ, a naczytałam sie o wielu skutkach ubocznych....Żałuję, że nie pokusiłam sie o te 5 w 1.
    Dziewczyny, a to sa te szczepionki, którymi my byłyśmy kłute????
    większość chłopcy mają autyzm, a znam dziewczynke, która zachorowała po 5 w 1. Dziwny zbieg okoliczności.
    I te na NFZ i te 5w1 to jednak ingerencja.
    Ja chyba przełożę, jak byłam u rodzinnej, mówię jej, że przekłdam, bo boję się o te choróbsko, zrobiła takie oczy, że trzeba i koniec.
    Twój Filipek ma niziutką temperaturkę....Dzieci nawet do 38 mogą mieć, zbija sie ponoć dopiero jak ejst 38,5.
    Ja miałąm wczoraj schizy, raz było 36,8, innym 37,2....
    Ale wczoraj byłam wykończona, mąz mówi, abym się połozyła i na ostatnie karmienie, które jest przed tą wiekszą przerwą nocną zbudzi mnie, a to zawsze 23.00 jest...Nastawiłam alarm w komórce...Budzik nie zadzwonił....Mąż padł w dużym pokoju z Małą, wstalismy dopiero po 3.....A Julka zjadła tylko 80ml.
    Nic, teraz sobie smacznie spi, ale zbudze ja na 7.00 na mleczko.
    Taki pączuś z niej, że nie powinna zaszkodzić wczorajsza nocka.
    Pieknie karmisz swojego Filipka...Nasze dzieci podwoją wagę przed 6 mieiśącem :-)
    Kas, a ile waży Twój Robercik, pewnie też sporo ;-) :-)
    A, waracając do szczepień, my od razu do domu poszłyśmy, nawet nie wiedziałam i nikt mi nie mówił, że trzeba odczekać.
    Moja przychodnia nie ma wolnego z powodu grypy....
    Jak dziecko ma zachorować, to chyba do dwóch-trzech dni, liczę, że Julci nie dotkną te zarazki...I Twój Filipek też już nic nie złapie.
    Niech Twój chłopak po prostu nie całuje Filipka, nie kaszle jak sa razem w pokoju i bedzie dobrze. Nasze mają dobrą odporność. Dostały siarę, a ponoć ona bardzo ważna.
    Koleżanka od razu na butlę, namawiałam ją chociaż, aby miesiac pokarmiła, dała siarę, a gdzie tam...Dziecko często choruje, a ma dopiero 5 miesiący..Były już 4 przeziębienia, grypa, na antybiotyku też choróbsko....
    Dziś maż jedzie na agro i do rodziców, oby tylko teściowej nie zaraził, bakterii nie przywiózł, jest po operacji bypassów i inna odporność.
    Wczoraj mąz miał iść do dentystki, a pani zębolog dzwoni, że musi odwołac wizytę, bo ma grypę...Pieknie...Ja byłam u niej we czwartek, w sobotę mnie już skosiło.
    Na kolędzie żle się czułam, myslałam, że zejdę....;-)
    Tez mam zwyczaj, że biore duże dawki wit C, do tego gorąca herbatka owocowa z sokiem z poł cytryny.
    Powiem tylko, że warto mieć w domu Polopirynę, u mnie zbiła gorączkę w godzine, było 39, a spadło do 37,3. Apap tak nie pomógł.
    Dawno tak nie chorowałam, rzadko kiedy mi sie to zdarza i na ogól bez gorączki. Tak wysokiej temp nie miałam już chyba od 10 lat.
    Kas, jak córeczka się czuje?
    Jakie macie plany na dziś?



    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego 2017, 06:44

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 7 lutego 2017, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z tymi szczepionkami to lepiej nie czytać,strach się bac. To Mmr rzeczywiście najgorsze,my szczepilismy Priorixem,niby bezpieczniejszy. Kasiu my 10minut po szczepieniu jechalismy już do domu...
    Agnella zawsze mozesz przejsc na skojarzone lub chociaz zamiast mmr wybrać tą skojarzona. Choc nigdy nie wiadomo co lepsze. Teraz takiebum na te szczepienia,córkę szczepilam na wszystko,jeszcze na pneumokoki dodatkowo i uwazalam to za obowiązek,nigdy nie pomyslalam o skutkach ubocznych,poza gorączka i sennoscia. U mnie wszyscy znajomi szczepia,dzieci zdrowe,no różnie być może...

    U nas corka już katar mniejszy,poszla do szkoły. Wczoraj zakropilam jej Mucofloidem do nosa,do tego miód,herbata z cytryna,z apteki Sambucol i Kidabion.
    Najgorzej male dziecko jak ma katar bo stad szybka droga do zapalenia pluc:-( no i wtedy szpital:-(

    Robert ile waży nie mam pojecia,ze mną jak stajemy na wagę to ok.6600g,ale to niedokladne bardzo,za 3tyg.się dowiemy :-)

    Agnella jak dzis samopoczucie?
    Mam kolezanke której syn mial już grypę,zapalenie gardla,ucha i non stop smarka odkad mlodsza siostra jest na swiecie,ma 4ms i dotychczas poza katarrm chora nie była. Zawsze lepiej jednak zachowac ostroznosc i nie całować :-)

    U nas dziś okropnie slisko,wczoraj mzylo i zamarzlo,spacer chyba jeszcze odpuscimy trochę mrozi,no zobaczymy.

    Wasze dzieci też czasem jakby chrapia?
    Mały jak placze po przebudzeniu i go nakarmie to potem lekko jakby chrapie przy zasypianiu hm


    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 7 lutego 2017, 11:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie strach się bać, my byłyśmy chyba nawet jakimiś gorszymy, bo ruskimi szczepione - dziś mamy podpytałam.
    Nasze mamy to nawet sie nie zastanawiały nad skutkami, czy szczepić czy nie, nie miały neta i spokój święty.
    A ja dziś myślałam, że zejdę ze strachu, już myslałam, że choróbsko przechodzi....Zmierzyłam temp., bo coś policzki znowu palą...dalej mam 38 *C, kużwa, chyba to grypa. Co wczoraj smiałam się z masek, tak dziś założyłam.
    Mąż bedzie jutro albo dziś po 21, tak to bym jego troszke obciązyła opieką nad Juleczką.
    Julia chrapie, mąż się śmieje, że mamy wtedy małą świnkę Peppę w domu ;-)
    U nas śnieg od rana pada, jak się spojrzy z okna to po pachy, taka ilość...
    Dziś u mnie laba na całego, nie chcę mi się nawet sprzątać, w zlewie kwitną naczynia, eh, jutro ogarnę....

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 7 lutego 2017, 17:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/849da1f7075f.jpg

    Pozdrawiamy Ciocie :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 7 lutego 2017, 18:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale śliczny chłopczyk :-)
    Moja Jula ma podobne włoski :-)
    dziewczyny słyszałayście o NOP???
    Moja 2 dni po szczepieniu pól nocki wyła....Ponoć to trzeba zgłosic lekarzowi :( Ja tego nie zrobiłam. Martwie o skutku neurologiczne....:(
    Mało tego, mam fatalny nastrój, moja babcia miałą dzisiaj wylew.

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 7 lutego 2017, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella ja czytalam o Nopach,twn krzyk mozgowy o ktorym piszesz nie powoduje zmian neurologicznych,ale trzeba zgłosić. Teraz już po fakcie. Nastepnym razem dzialaj jakby co.

    Biedna babcia,zdrowka dla niej.

    Robert śpi,wieczór dla nas :-) od tygodnia zasypia ok 20.00

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 7 lutego 2017, 21:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella przykro mi z powodu babci :(, mówiłaś ze jesteś z nią związana. Jak sie czuje? Pewnie w szpitalu jest? Bedą jakies konsekwencje tego wylewu? Duzo zdrowia dla babci.

    Kurcze Agnella niedobrze z ta choroba :(. A Ty byłaś u lekarza? Dała Ci cos? To moze być tez wirusowka zwykła, ja pamietam ze na cykl przed ciąża mnie złapało, bity tydzień leżałam z temperatura 39. Jeszcze to było w trakcie owulki, pamietam jak w gorączce do lekarza na monitoring jechałam haha :). Oczywiście nic wtedy w tym cyklu nie wyszło, zapewne przez chorobę. Musisz swoje pewnie wyleżeć. Najlepiej jakby miał Cie kto odciążyć. Moze bliźniak by sie zaopiekował chrześnicą :)? Moj chłop dalej z gardłem, nie tuli Filipa ani nie całuje. Dzisiaj sie skarżył ze ma zatkane uszy. Jak mu powiedziałam ze z gardła mu przeszło bo to połączone to mnie wyśmiał. Tak to wlasnie z chłopami jest :/.

    Ja jutro sie wybieram do przychodni zapytac o szczepienia. Chce wziąć te 5w1, wiec poproszę o receptę, oprócz tego zapytam sie czy zamykają przychodnie na czas szczepień i ile czasu po szczepieniu dziecko musi przebywać pod okiem lekarza. Jak mi powiedzą ze od razu idę do domu to nie zaszczepie. Powiem ze tak zaleca producent szczepionki dlaczego sie do tego nie stosują. Mam prawo wtedy odmówić szczepienia. Agnella to co miała Julcia to NOP i powinno sie to zgłosić (możesz nawet samemu to zrobic przez internet), bo to jest podstawa do odroczenia szczepienia na jakis czas bądź skorzystania z innej szczepionki. Przyczyna tego stanu rzeczy jest krztusiec - w szczepionkach na NFZ znajduje sie krztusiec pelnokomorkowy, żywy, i to ta składowa takie cyrki powoduje. W 5w1 masz krztusiec acelularny, tj tylko fragment bakterii i z reguły dzieci tak nie reagują. Wiadomo, jednym dzieciom nic nie bedzie, inne bedą miały mniejszej lub większe konsekwencje. To zawsze indywidualna decyzja rodzica czy szczepić czy nie szczepić. Ja po prostu uważam ze jak juz wstrzykuje cos dziecku to jako rodzic powinnam wiedzieć co to jest i jak działa i jakie ma skutki uboczne. Nie trzeba sie sugerować internetem, wystarczy przeczytać pierwsza lepsza ulotkę zeby sie przestraszyć. No i tez nie wszystko uważam ma sens. Przykładowo szczepionka na gruźlicę podawana noworodkom nie jest skierowana na gruźlicę płucna ale na... gruźlicze zapalenie opon mózgowo rdzeniowych którym można zarazić sie tylko w kontakcie z krwią chorego. Także czy warto? Moim zdaniem nie, tymbardziej ze tego rodzaju gruźlica praktycznie nie występuje w naszej strefie klimatycznej. Cała Europa juz sie z niej wycofała a u nas jeszcze sie ciągnie. Problem polega na tym ze nikt jeszcze nie stworzył na tyle dobrej jakościowo szczepionki by faktycznie chroniła przed czymś w 100% i nie dawała przy tym skutków ubocznych. Co jak co, ale Agnella jak jesteś teraz chora to dziecka nie szczep. Nie ma co ryzykować.

    Kas jaki słodziak z Robercika :). Agnella zapodaj Julcie :).

    Kasiu a jak teraz Robercik zasypia o 20; to o której zasypiał wczesniej? I o której sie budzi? Filip od 20 codziennie na cycusiu, to przysypia, to sie budzi i tak w kółko. Ale o 21:30 juz go odkładam.

    My codziennie zaliczamy spacerki ale od dwóch dni jest zimno :(. Jutro -4 u nas, śniegu nic a nic. Do tego jest mroźny wiatr ale mimo wszystko na trochę wyjdziemy.

    Kurcze No jaja z księdzem :), ja pamietam kolędy za czasów kiedy z rodzicami mieszkałam to tak nie było. A ten proboszcz to młody jakis? Wiecie co ale na wioskach to dopiero potrafią być kolędy, tam to faktycznie nie da rady skłamać ze sie do kościoła chodzi czy cos, a ksiądz zawsze wszystko wypomni i to czasem na mszy.

    Kasiu Filip czasem tez pochrapuje. A wyciągacie glutki waszym dzieciom? Ja codziennie mleczne gluty wyciągam :(. Nie wiem czy to nie powód so niepokoju? Dzisiaj dwa razy Filip obsral sie po plecy i dwa razy ciuchy zmieniałam. Taka matka sierota zle mu pieluszkę zapielam :/.

    Mam wyniki badań, tsh 0.48 a ft4 1,52. Nie wiem czy nie powinnam zejść z dawki. W ogóle ja zaczęłam brać leki na tarczyce tylko ze względu na ciąże wiec musze dopytać lekarza czy jest sens brać dalej? Wizyta w czwartek. Kalendarz mamy napiety bo 20 luty bioderka, 21 mamy umówiona wizytę w klinice alergologii z tego programu co sie zapisywałam, 1 marca idziemy sie szczepić a 2 marca mam ten zabieg na szyjkę. Trochę niefortunnie, boje sie ze jak po szczepieniu cos sie bedzie działo a ja będę po zabiegu i nie dam rady sie zając Filipem :(. Moj chłop mówi ze mam same czarne myśli w głowie. Chyba ma racje ale tak juz matki chyba maja.

    Agnella nie wiem czy my byłyśmy tymi samymi szczepionkami szczepione. Ale tez były wtedy skojarzone z tego co pamietam. Teraz moze sa bardziej oczyszczone niz kiedyś bo kiedyś to faktycznie cała tablice mendelejewa tam ładowali.

    Dziewczyny wasze dzieci maja ciepłe główki? Filip ma czasem bardzo ciepła. Ostatnio zmierzyłam mu temperaturę znowu i miał 37. To norma dla niemowlaka. Ale ta ciepła główka mnie martwi :(.

    Kas najlepsze krople do nosa to mleko mamy :).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego 2017, 21:52

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 7 lutego 2017, 21:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malwa gratulacje! Tak jak Agnella pisze, my wszystkie stopniowo schodziłyśmy z dawki... ja chyba po 11 tc zeszłam z 1000 do 500 a jakoś w 14 odstawiłam całkiem.

    Agnella lubi tę wiadomość

    zem3i09kl173cczw.png
‹‹ 191 192 193 194 195 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - objawy, rodzaje i najczęstsze przyczyny poronienia

Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży, która trwała krócej niż 22 tygodnie. Poronieniem samoistnym kończy się około 10-15% ciąż, przy czym około połowa kończy się jeszcze przed implantacją zarodka w macicy, czyli przed 8 tygodniem. Dowiedz się jakie są przyczyny poronienia, objawy i diagnostyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Planowanie ciąży, czyli o tym jakie badania przed ciążą warto wykonać

Planowanie ciąży to ważny moment w życiu każdej kobiety. Zastanawiasz się jakie badania przed ciążą warto wykonać? A może warto pomyśleć o dodatkowych szczepieniach? Co zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na zdrową, szczęśliwą ciążę? Przeczytaj, które szczepienia musisz zrobić jeszcze przed rozpoczęciem starań, a które spokojnie możesz zrobić nawet będąc już w ciąży. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego