Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 07:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniu, spore dawki, na pewno organizm już zatrybił, zresztą wynik insuliny już ok.
    Clo z metką działa dobrze, stymulacja wtedy łatwiej idzie.
    Jak bedziesz w ciązy to dobrze brac metforminę do tego 12-14 tc.
    Pozostaje czekać na efekty i trochę wyluzować, najgorzej z tą cierpliwością, nieprawdaż?
    Nie martw się te czekanie zostaje wynagrodzone :-)
    Dziewczyny jak nocka? Jak maluszki?
    Kas, to coraz lepsze nocki, jak takie przerwy Robercik robi.
    Jak po wizycie u tesciów?
    Kasia, to dziś masz rodzinne urodzinki chłopaka, pewnie chałupka ogarnięta, jedzonko zrobione, paznokcie zrobione.
    Ja dziś skoczę do galerii, spodobała mi sie spódnica z suwakiem z przodu z Reserved, na dodatek obniżka cen :-) Szkoda, że nie wzięłam od razu jak byłam parę dni temu.
    Muszę trochę przystopować, po nastepnej wypłącie już bardziej poszaleje, bo teraz mam auto do naprawy, w lutym czeka mnie zapłata podatku, a chce jeszcze wstawić ząb, 4 miałam kiedyś wyrwaną, niby nie widac, ale usmiech wazna rzecz, no i psychicznie wiem, że nie ma tego zebąka.
    Póki co od gości mam spokój, chociaz znając życie, pewnie mój tata dziś bez zapowidzi przyjedzie, stęskniony za wnusią ;-)
    A w tygodniu spotkanie z bracmi, mamy zamiar zamówić pizzuskę, wypić colę i posiedzieć jak za dawnych czasów. Wujkowie też już dawno Juleczki nie widzieli. Dobrze miec rodzeństwo.
    Z tą grypą masakra, ja mam szczepienie 16 lutego, może się uspokoi do tego czasu z zdechlakami w przychodni.
    A moja Julia znowu, tylko boczki robi, mam nadzieję, że to ok i po południu albo jutro znowu będą pełne przewrotki.
    A wydziera się przy tym jak małą karateczka, chyba dodaje sobie przy tym animuszu ;)
    A o facetach sonbie pomyślałam tak, są nam wązni, nie wyobrażam sobie być samotną matką, jednak dają ten komfort psychiczny, asą obok w różnych chwilach rodzicielstwa, ale matka lepiej się zamie dzieckiem....w końcu nosi pod sercdem przez 9 miesięcy, rodzi w bólu...Karmi, dba....Jest bardzo związana emocjonalnie...Męzczyzni tez dobrzi tatusiowie, ale teraz jak tak na nich patrzę to jak na dawców sperm, nowego życia ;-) Dobre i to. No i utrzymują rodzinę, coś za coś.
    Ale u moich znajomych wysyp ciąż, az mi samej się chce. Jeszcze trochę.
    Dobrego dnia :-)!!!




    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 09:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella wrote:
    Aniu, spore dawki, na pewno organizm już zatrybił, zresztą wynik insuliny już ok.
    Clo z metką działa dobrze, stymulacja wtedy łatwiej idzie.
    Jak bedziesz w ciązy to dobrze brac metforminę do tego 12-14 tc.
    Pozostaje czekać na efekty i trochę wyluzować, najgorzej z tą cierpliwością, nieprawdaż?
    Nie martw się te czekanie zostaje wynagrodzone :-)
    Dziewczyny jak nocka? Jak maluszki?
    Kas, to coraz lepsze nocki, jak takie przerwy Robercik robi.
    Jak po wizycie u tesciów?
    Kasia, to dziś masz rodzinne urodzinki chłopaka, pewnie chałupka ogarnięta, jedzonko zrobione, paznokcie zrobione.
    Ja dziś skoczę do galerii, spodobała mi sie spódnica z suwakiem z przodu z Reserved, na dodatek obniżka cen :-) Szkoda, że nie wzięłam od razu jak byłam parę dni temu.
    Muszę trochę przystopować, po nastepnej wypłącie już bardziej poszaleje, bo teraz mam auto do naprawy, w lutym czeka mnie zapłata podatku, a chce jeszcze wstawić ząb, 4 miałam kiedyś wyrwaną, niby nie widac, ale usmiech wazna rzecz, no i psychicznie wiem, że nie ma tego zebąka.
    Póki co od gości mam spokój, chociaz znając życie, pewnie mój tata dziś bez zapowidzi przyjedzie, stęskniony za wnusią ;-)
    A w tygodniu spotkanie z bracmi, mamy zamiar zamówić pizzuskę, wypić colę i posiedzieć jak za dawnych czasów. Wujkowie też już dawno Juleczki nie widzieli. Dobrze miec rodzeństwo.
    Z tą grypą masakra, ja mam szczepienie 16 lutego, może się uspokoi do tego czasu z zdechlakami w przychodni.
    A moja Julia znowu, tylko boczki robi, mam nadzieję, że to ok i po południu albo jutro znowu będą pełne przewrotki.
    A wydziera się przy tym jak małą karateczka, chyba dodaje sobie przy tym animuszu ;)
    A o facetach sonbie pomyślałam tak, są nam wązni, nie wyobrażam sobie być samotną matką, jednak dają ten komfort psychiczny, asą obok w różnych chwilach rodzicielstwa, ale matka lepiej się zamie dzieckiem....w końcu nosi pod sercdem przez 9 miesięcy, rodzi w bólu...Karmi, dba....Jest bardzo związana emocjonalnie...Męzczyzni tez dobrzi tatusiowie, ale teraz jak tak na nich patrzę to jak na dawców sperm, nowego życia ;-) Dobre i to. No i utrzymują rodzinę, coś za coś.
    Ale u moich znajomych wysyp ciąż, az mi samej się chce. Jeszcze trochę.
    Dobrego dnia :-)!!!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 09:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella wrote:
    Aniu, spore dawki, na pewno organizm już zatrybił, zresztą wynik insuliny już ok.
    Clo z metką działa dobrze, stymulacja wtedy łatwiej idzie.
    Jak bedziesz w ciązy to dobrze brac metforminę do tego 12-14 tc.
    Pozostaje czekać na efekty i trochę wyluzować, najgorzej z tą cierpliwością, nieprawdaż?
    Nie martw się te czekanie zostaje wynagrodzone :-)
    Dziewczyny jak nocka? Jak maluszki?
    Kas, to coraz lepsze nocki, jak takie przerwy Robercik robi.
    Jak po wizycie u tesciów?
    Kasia, to dziś masz rodzinne urodzinki chłopaka, pewnie chałupka ogarnięta, jedzonko zrobione, paznokcie zrobione.
    Ja dziś skoczę do galerii, spodobała mi sie spódnica z suwakiem z przodu z Reserved, na dodatek obniżka cen :-) Szkoda, że nie wzięłam od razu jak byłam parę dni temu.
    Muszę trochę przystopować, po nastepnej wypłącie już bardziej poszaleje, bo teraz mam auto do naprawy, w lutym czeka mnie zapłata podatku, a chce jeszcze wstawić ząb, 4 miałam kiedyś wyrwaną, niby nie widac, ale usmiech wazna rzecz, no i psychicznie wiem, że nie ma tego zebąka.
    Póki co od gości mam spokój, chociaz znając życie, pewnie mój tata dziś bez zapowidzi przyjedzie, stęskniony za wnusią ;-)
    A w tygodniu spotkanie z bracmi, mamy zamiar zamówić pizzuskę, wypić colę i posiedzieć jak za dawnych czasów. Wujkowie też już dawno Juleczki nie widzieli. Dobrze miec rodzeństwo.
    Z tą grypą masakra, ja mam szczepienie 16 lutego, może się uspokoi do tego czasu z zdechlakami w przychodni.
    A moja Julia znowu, tylko boczki robi, mam nadzieję, że to ok i po południu albo jutro znowu będą pełne przewrotki.
    A wydziera się przy tym jak małą karateczka, chyba dodaje sobie przy tym animuszu ;)
    A o facetach sonbie pomyślałam tak, są nam wązni, nie wyobrażam sobie być samotną matką, jednak dają ten komfort psychiczny, asą obok w różnych chwilach rodzicielstwa, ale matka lepiej się zamie dzieckiem....w końcu nosi pod sercdem przez 9 miesięcy, rodzi w bólu...Karmi, dba....Jest bardzo związana emocjonalnie...Męzczyzni tez dobrzi tatusiowie, ale teraz jak tak na nich patrzę to jak na dawców sperm, nowego życia ;-) Dobre i to. No i utrzymują rodzinę, coś za coś.
    Ale u moich znajomych wysyp ciąż, az mi samej się chce. Jeszcze trochę.
    Dobrego dnia :-)!!!
    No ja juz czekam 4rok, mam za sobą 4 ciaze biochemiczne, ale fakt trudno się czeka.
    W kwietniu podadzą mi ostatni zarodek oby on został z nami na zawsze

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 stycznia 2017, 09:27

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 09:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A co do clo to kiedyś brałam po 2tab dziennie (mimo że miałam swoją owulacje) ale ani biochemicznej nie było, a pęcherzyk 1-2max, teraz znów zaczęłam maraton z clo i w poprzednim cyklu na 0,5tab dziennie miałam owulacje z 2 jajników naraz, a więc meta musiała i tam porządek zrobić.

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 09:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale jestem padnięta a trzeba wstawać i dalej jedzenie szykować. Wczoraj juz nakryliśmy do stołu, pogotowalismy ale dzisiaj na świeżo i tak jakies sałatki etc. Paznokcie pomalowałam :D. Koleżanki z pracy sprezentowały mi śliczny lakier do paznokci, ni to czerwony ni różowy, z bourjous i jest piękny :). Na szybko malowałam wieczorem jak mały przysnął... No wlasnie... znowu armageddon z zasypianiem :(. To juz trwa 7 dzień. Niby 11 tydzień to skok i mam nadzieje ze tak jest bo juz nam cieżko. Ale chłopak dzielnie usypiał go wczoraj chociaż Filip darł sie wniebogłosy :(. Usnął drugi dzień juz wczesniej bo ok 22 ale mimo wszystko. Na dodatek zaczyna sie ślinić jak wasze pociechy - robi bąble ze śliny, generalnie ślina jest wszędzie :). I co lepsze, wczesniej w nocy jak był głodny to sie wiercił i kwiekal a teraz... wcina swoje paluszki i to tak głośno ze nas dzisiaj obudził. Dałam mu szumisia bo mi sie tak nie chciało wstawać do karmienia... po szumisiu usnął. Ale normalnie wcina te palce, każdego paluszka po kolei wetknie do buzi i ciumka na tyle głośno ze nas budzi. Ja to wiadomo ze sie łatwiej budzę ale mojego chłopa obudzić cieżko a mimo to Filipowi sie udaje tym ciumkaniem hehe.

    A dzisiaj bidulek zapłakał strasznie przez sen. Cos mu sie śniło chyba bo chwila moment i dalej spał. Biedny :(. Wasze dzieci tez tak czasem maja?

    Agnella przypomniało mi sie, jak to w ciazy mówiliśmy o naszych facetach ze jak zobaczą serduszko na USG to sie zaczną starać i czuć tatusiami... potem jak zacznie nam brzuch rosnąć to poczują w końcu magię ojcostwa... potem jak urodzimy to juz napewno sie ogarną... teraz to jak dziecko zacznie być bardziej kontaktowe to juz na bank sie za siebie wezmą... a ostatnio teściowa powiedziała ze jak dziecko powie magiczne "tata" to juz w ogóle poczują sie ojcami :). Taaaaa :). Czekałam na te wszystkie momenty i co... póki co figa z makiem :).

    Agnella zazdroszczę pizzuszki i coli :). Ja tez sobie folguje. Wczoraj zjedliśmy kurczaka z ryżem w sosie tandoori indyjskim. A mam jeszcze ochotę na mistrzowskie spaghetti bolognese w jego wykonaniu mmm :). Dzisiaj serwujemy krem z marchewki (nie mam pewnosci tylko czy Filip nie miał uczulenia na marchew :/), na drugie danie pstrąg łososiowy w pysznym sosie z przepisu z kuchni Lidla i udka z kurczaka w karmelu. Oprócz tego sałatki, śledziki mmm :). I dwa ciasta robione przez teściowa, oj bedzie pysznie :). Moze tylko zaaplikuje Filipkowi wczesniej probiotyk :).

    Agnella ja tez mam wydatek bo ta szyjka do zrobienia i zdecydowałam zrobic prywatnie. A tez chciałam poszaleć na ciuchach :). A w shopping Center jest piękna spódniczka z falbankami No zakochałam sie. Dzisiaj zakładam sukienkę w kwiaty wiązana w pasie z mosquito, bardzo fajna, można odwiązać i karmic.

    Agnella teraz waga to 112 gram średnio. Filip juz tez o polowe mniej przybiera tygodniowo niz wczesniej. Ale juz 6 kg mu stuknęło :). Jak ten fizjo był to nie mógł uwierzyć ze dziecko tylko na piersi a juz 6 kg w wieku 2,5 miesiąca. Ale teraz juz wolniej bedzie szło.

    A macie w przychodni wyznaczone dni na szczepienia? U mnie jest w środy. Wtedy wlasnie nie powinno być chyba dzieci chorych ani dorosłych ale teraz w sezonie grypy to wiadomo. Znowu dzwonili z przychodni, 1 luty szczepienie... ale jak zwykle nie pójdę i przełożę. Chce dotrwać do tego trzeciego miesiąca jego.

    Dziewczyny Filip mi sie przewraca z brzucha na plecy tylko na jedna stronę. Nie wiem czy bardziej to polubił czy jak :(. Próbuje tez wrocic na brzuch jak leży na boku ale niebardzo mu to wychodzi. Co sie jednak nasteka to jego :).



    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza wiadomo, wyczekiwane dziecko to sie nie myśli jak bedzie :). Bedzie napewno dobrze i emocjonalnie gorąco :) choć momentami bardzo trudno... ja powiem tak - trudność mnie nie zaskoczyła ale raczej to, ze brak mi cierpliwości momentami... ze w jednym momencie mam ochotę zakleić mu gębę taśma zeby przestał sie drzeć a w drugim kocham go straszliwie i tule i obcałowuje. Duzo tez hormony robia swoje. Jaka decyzje podjęłas odnośnie metforminy?

    Ania, u mnie drugi cykl ale... raczej była to kompilacjia kilku innych rzeczy niz tylko metka.

    zem3i09kl173cczw.png
  • iza776 Autorytet
    Postów: 1626 1450

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaska1985 wrote:
    Iza wiadomo, wyczekiwane dziecko to sie nie myśli jak bedzie :). Bedzie napewno dobrze i emocjonalnie gorąco :) choć momentami bardzo trudno... ja powiem tak - trudność mnie nie zaskoczyła ale raczej to, ze brak mi cierpliwości momentami... ze w jednym momencie mam ochotę zakleić mu gębę taśma zeby przestał sie drzeć a w drugim kocham go straszliwie i tule i obcałowuje. Duzo tez hormony robia swoje. Jaka decyzje podjęłas odnośnie metforminy?

    Ania, u mnie drugi cykl ale... raczej była to kompilacjia kilku innych rzeczy niz tylko metka.

    Nie podjęłam decyzji co do metforminy jeszcze i wiem że nie będzie latwo. Gin jest zdania żeby powoli z niej schodzić po 12tyg (biorę 2x po 1000). Później ścisła dieta niskiego ig i powinnam unikać cukrzycy. Tylko wiecie jak z tą dieta. Wiosna, lato, czereśnie truskawki, jakoś tego nie widzę....
    Immunolog jest zdania żeby brać do końca, może mniejszych dawkach. No i jestem w kropce. Jutro idę do endo. Niech jej decyzja przewazy. Ale też pewnie będzie kazać odstawiac. Ktoś w końcu musi wziąć odpowiedzialność i wpisać mi receptę a to jednak w Polsce jest zabroniony lek dla kobiet w ciąży. A mi starczy zapasu na jakies 2mce..

    3i498u69hx44zg3k.png

    aniołek 7tc 19.10.2015r.
    Mutacja MTHFR, Hashimoto, niedoczynnosc tarczycy, insulinoopornosc, pcos, Nk wysokie, dodatnie ana 1 i 2
    Ciąża po stymulacji owulacji
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 17:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aniu, wiem, że te czekanie jest przykre, ale zobaczysz, że niedługo sie uda. Trzymam mocno kciuki :-)!!!
    I może to marne pocieszenie, ale zachodzisz w ciąże, a to wazne, niektórzy w ogóle nie mogą nawet, teraz metka wspomoże ładnie Twój organizm i bedzie już dobrze:-)
    Najwazniejsze, że reagujesz na stymulacje, to już duzo.
    Iza, najważniejsze, abys brała do 12 tc. Potem dieta,
    Udanej imprezki życzę :-)
    Ale smakowitości przygotowlaiściw z chłopakiem, slinka cieknie.
    Fajnie będziesz wyglądała, na pewno sukienka ładna.
    Ja już mam kreację na chrzciny, potem fotkę zapodam, albo link dam do sukienki, jesli w necie jest.
    Nie wiem czy dobrze zrobiłam, dół tiulowy, czy nie zmarzne, ale zawsze z kozaków można zmienić na pantofelki lub szpileczki w lokalu :-)
    Kolor sukieneczki szary, taki srebrny, bolerko do poł rękawka, długośc do talii skórzane, cienkie.
    jdnak jak mierzyłam czerwone czy malinowe - za krzykliwe jak na taką imprezę.
    Twoja sukienka z happmum też ładna i w sam raz.
    Może marzec nie będzie zły i pogoda dopisze, w końcu w marcu jak w garncu i tego się trzymam :)
    Juleczka to mistrzyni w ssaniu, robi też to głosno i często ;-)
    Potrafi całą piąstke prawie włożyć, nieraz miała odruch wymiotny tak głęboko ;-)
    U mnie szczepienia w środy i czwartki.Teraz chyba przychodnia zeszłą tylkona czwartki. A i tak chorzy siedza w kolejce.
    Moja potrafi sie uśmiechać, ale i płakac przez sen. Chwilę to trwa, tylko żal dziecka.
    Ślinienie to normalne, moja fryzjerka mnie ostrzegała, że mnie też to czeka po 2 miesiącu, jej synek długo tak miał.
    Juleczka też robi bańki, czasami krztusi się slina, często kaszle, kiedyś myślałam, że jest chora.
    Moja córa lewy bok sobie upodobała na przewrotki, może dlatego, że mam fioła z tą asymetrią i często uczę ja na tej str wszystkigo.
    Jakiprobiotyk polecacie opróczFloracinu? Taki, aby dobrze kapał do buteleczki.
    Koczęń, bo robota w domu czeka, buteleczki do wyparzenia, piesod dóch dni nie jadł, dobrze, że ma psie chrupki ;-)...
    Kasiu, pocieszę Cie, że ja padnieta mimo że nie miałam jakiś przygotowań, gości, marzy mi się w końcu...wyspać się.




    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 17:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A mi kurcze Roberta wysypalo lekko na brzuszku,jadlam ostatnie dwa dni lososia i trochę czekolady i chyba jakas alergia wyszła.eh
    Wczoraj u tesciow fajnie,mlody aktywny,cieszyl się. Fajnie było.
    Dziś rano spacer,znowu trochę chlodniej,jutro córka już do szkoły idzie.

    Kasiu to na pewno skok jak takie problemy z zaśnięciem,też to mielismy niedawno,teraz 3noce już ok. Trzeba przetrwac :-)

    Kurcze znowu na nic czasu nie mam,a jutro jeszcze ta szkoła dojdzie to już wogóle.
    Niech ta zima się już konczy.
    Planujecie jakies wakacje w tym roku?

    Agnella ja dawalam ten Dicoflor,nie trzeba go w lodowce trzymać.

    Sukienki jeszcze nie mam czasu nawet w necie piszukac,eh,co dopiero w sklepie. Muszę się za to zabrac. Jeszcze dla Małego ubranko trzeba będzie.

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 30 stycznia 2017, 06:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nie śpię już od 4, w nocy pobudki na karmienie, Juleczka wcinała przez sen, taka głodna była, azarazem spiąca, a ja wykonczona jestem.
    Pewnie będę odsypiała w ciagu dnia. Póki co po dwóch siekierach szatanach jestem i nie pomagają.
    Mam jeszcze dentystkę na 10, oj nie chce jechac i jedną sprawe do załatwienia.
    Kasia jak imprezka?
    Kas, też masz jak zawiązac, nudno nie jest. I tak ładnie się wyrabiasz z wszystkim.
    Pewnie jak córeczka chwilę z Roberciekiem posiedzi to masz ulgę?
    Własnie to dobre jest w rodzeństwie.
    Kas, ja sukienkę na chrzciny wolałam kupic na żywo, musiałam wziąć rozmiar M, mimo, że noszę S. Rozmiar rozmiarowi nierówny.
    Zastanawiam się tylko czy nie za lekka ta moja kreacja. Ale bardzo mi sie spodobała.
    I faktycznie, lepiej stonowane kolorki.
    Może to być alergia, zarówno na pokarm jak i kosmetyki/proszki, bo i u mojej Julci na brzuszku tez zaczerwienienie, podejrzewam, że to od oliwki Johnson's. Dostałam od teściowej, taką w żelu i nie posłużyła małej.
    Ja wczoraj byłam na 30 min na podwórku z Juleczką, strasznie zimno, dzdzysto i nieprzyjemne, wracałam w deszczu.
    Ja wakacji nie planuje, na ogól jest tak, że mąż na całe lato, przed i po, ma sezon w pełni. Nie mamy jak się zgrać na jakiś wyjazd, a marzy mi się morze, już nawet może być nasz Bałtyk, choc zimny, mimo że wolałabym Chorwację lub Bułgarię.
    A jak u Was?
    Będę odwiedzała męża na agro, ale czasami też to się nudzi, bo wtedy codziennie teściową trzeba odwiedzac, wstąpic na śniadanie, potem obiad, a to męczace jest.
    Kas, chwila, moment i Twój Robercik ukonczy 3 miesiace. Jest z 3-ego?
    Ale czas leci, u mojej zbliża się 4 miesiac.
    Nic, kończę, trzeba poprasować ciuszki, stosisko bodziaków i tetr czeka...

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 30 stycznia 2017, 08:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas nocka spokojna :). Filip chyba odreagowywał nieprzespany dzień bo jak usnął o 17 to obudził sie o 20 na jedzenie :)/ na cycku usnął ok 21:30, takie miał gastro, No i obudził sie ok 3 w nocy i teraz :). Musiał niezłe produkcje postymulowac bo obudziłam sie i piersi pękały :(. A śmiesznie bo odkładałam go w nocy do łóżeczka to sie obudził i zaczął po ciemku gadac sobie haha :). Bałam sie ze nie usnie ale szumis dopomógł :D. Strasznie sie juz gadatliwy zrobił, moze faktycznile to skok był? Oby to był koniec juz!! Chociaż najgorszy skok dopiero przede mną miedzy 14 a 19 tygodniem. To tak teraz w wieku Julci ale ona chyba spokojna jest?

    Wiecie co ale tescie nas wkurzyli wczoraj. Zabrali Filipka do siebie jak go nakarmiłam żebyśmy mogli przygotować ostatnie rzeczy na imprezę. Dałam im na wszelki wypadek mleko z zamrażalnika i mowie ze właściwie jadł ale jakby sie darł i wcinał piąstki to mogą mu dać to mleko. W końcu wisiał na cycku od 9 rano do 12 wiec nie wiedziałam czy potrzebuje więcej czy nie. Mieli wrocic ok 14-14:30 i pomoc nam... a tu juz koło 15 i ich nie ma. Moj chłopak juz wkurzony do nich dzwoni a oni ze No, on śpi to go nie chca budzić. Wiec on do nich ze po 1 mieli nam pomoc a po 2 ja go musze nakarmić przed przyjściem gości bo nie będę siedziała na cycku jak goście przyjdą i bedziemy obiad podawac. A oni dalej swoje ze mały śpi... moj sie wkurzył i kazał im natychmiast wracać. No to przyszli, my w czarnej d... bo oczywiście mieli nam pomoc ale... wszystko na wariackich papierach. I co sie okazało? Pytam czy jadł butle a teściowa mówi ze No nie dała mu, bo przecież mówiłam ze go karmiłam No i trochę im wprawdzie marudził i jadł piąstki ale zasnął. No mało mnie szlag nie trafił. Wszystko na opak zrobili. Byliśmy tak wkurzeni z chłopakiem i w duchu sobie powiedzieliśmy ze ostatni raz im Filipa dajemy. Ja byłam generalnie bardzo zdziwiona ich zachowaniem bo oni sa bardzo zorganizowani, jak sie na cos umawialiśmy to zawsze tak było a tu dać im wnuka i wariują. Mało z siebie nie wyszliśmy, tym razem oboje zjednoczeni przeciw teściom.

    Sama imprezka udana ale szczerze przygotowania nas wykończyły i oboje ziewalismy po dwóch godzinach. Filip dostał prezenciki :), zestaw bodziaczkow, pajacyka od prababci i taka śliczna świecąca zerafe z fisher price, do usypiania i grzechotkę do trzymania. Taki hantelek. Tak pózniej do mojego chłopa mowie ze w sumie on dostał prezenty, Filip dostał a o młodej mamie nikt nie pomyślał echh :(. A moja kreacje musiałam zmienić na szybkiego bo tak w nerwach przed 16 karmiłam i oczywiście ulał :).

    A była jeszcze kuzynka chłopaka z 2,5 letnia córcia i ona do mnie czy moze popatrzeć jak dzidziusia karmie. To poszliśmy do sypialni a ona swoje pytania "a cemu on je mlecko" a po co i dlaczego i czy ona tez moze mleczko pojeść? Haha :). Umarłam :).

    Kasiu, Filipkowi czasem wyskakują pojedyncze krostki na brzuszku ale nigdy nie zwracałam na to specjalnie uwagi i samo znikało. Jak tego duzo to musi być jakaś korelacja z czymś - albo z ubrankiem nowym jakimś, albo z pielęgnacja. Myślisz ze to od czekolady czy kakako? Nie słyszałam by na brzuszku wyskakiwało. Filip ostatnio był wysypany na plecach ale to od kupy która przeciekła. Acha i możesz go podotykac czy nie ma suchej skory? Często wyskakują krostki tez na suchej skórce. Ja normalnie nie smaruje niczym Filipa ale ostatnio go posmarowałam balsamem bo mial sucha skore i pare krostek wlasnie.

    A słuchajcie ten fizjo co był to zwrócił uwagę na chusteczki nawilżające do pupki. Pytał sie czy próbowałam ich użyć na sobie. Mowie ze nie a co? A on do mnie ze strasznie piecze... i ze dziecko tez piecze... myślicie ze to prawda? Chyba jakby je piekło to by płakały te dzieci po przetarciu chusteczka? Mówił ze najlepiej zwykła woda... nam na szkole rodzenia tez mówili ze zwykła woda najlepsza w sumie :(.

    Agnella polecam Probiotics. Ma rzadka konsystencje. Jest w cenie Dicoflor ale nie 5 ml tylko 150 ml. I ma 15 rożnych szczepów bakterii.

    U nas tez smog przez weekend a takie słoneczko :(. Dziewczyny a wietrzycie mieszkania? Ja mam kolezanke co przez smog nie wietrzy. Dla mnie to juz trochę paranoja :).

    Jakie plany na dzisiaj?

    Ja mam te rozmiarówkę z happymum sprawdzona juz i na ślepo XS moge zamówić. Ale ciężki orzech mamy z tymi kreacjami :). Agnella lepiej stonowane kolorki. To jednak kościół. Ale mnie kusi by jakis dodatek mieć Np czerwone paznokcie :). Myślicie ze wypada do kościoła?

    Lubicie Kazar? Wypuścili nowa kolekcje i maja odjazdowe patchworkowe niebieskie szpilki... Ale chyba poczekam na wyprzedaż jednak :).

    My w czerwcu wracamy nad morze :). Powiem wam ze w wielu miejscach za granica byłam ale nigdzie nie było tak cudnie jak w tym roku w maju w trójmiejscie a potem w sierpniu we Władysławowie.... moze dlatego ze to okres ciazy był. Wiec chcemy tam wrocic :). Agnella ja Ci pisałam ze agro zazdroszczę :). Ale rozumiem ze moze sie to znudzić po jakimś czasie. Kas a Ty?

    Iza, szczerze to chyba nie ma za wiele kobiet ktore by brały metkę do końca ciazy. Ja bym sie zastanowiła czy mimo wszystko nie brać najmniejszej dawki np 1x500 ale raczej dla własnego spokoju. Każda z nas sie bała odstawienia a jakoś poszło i właściwie bez komplikacji. Wiec pewnie u Ciebie nic by sie nie wydarzyło. Ja bym sie w tym wypadku zastanowiła czy testu z obciążeniem nie zrobic na początku drugiego trymestru niz czekać do 24-26 tc gdzie zwykle sie robi. Moze wtedy byłabyś spokojniejsza?

    Wracam sie zdrzemnąć... ciekawe ile Filip da pospać...


    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 30 stycznia 2017, 11:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu to faktycznie mialas przeboje z tesciami.eh.no co zrobić.
    U nas noc też spokojna,teraz Młody spi i smigamy na spacer z córka. Szkola dziś do 10.30 hehe 3lekcje tylko.

    Właśnie nie wiem co to za krostki na tym brzuszku,jadlam jeszcze żelki Haribo,no coś musialo go uczulic. Żelu ani proszku nie zmienialam. Dziś już jakby mniej tych krostek.
    Kasiu ja od początku uzywam wody i platkow kosmetycznych do pupy,po chusteczkach miał zaczerwienienia. Teraz jest ok,do tego raz za czas posmaruje Sudocremem,ale to praktycznie raz na dzień,lub co drugi dzień.
    A Wasze dzieci przy podciaganiu trzymają już główki?
    Bo na listopadowkach piszą że jak nie trzymaja to na rehabilitacje kierują.hm

    Nad wakacjami myslimy jeszcze :-) Baltyk jest super,2lata temu byliśmy w Gdyni,wcześniej właśnie Władysławowo :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 30 stycznia 2017, 12:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiu u nas tez chrostki wtedy na pleckach szybko zeszły wiec raczej to nie alergen u Ciebie. A żadnego nowego ciuszka nie zakładałaś? Albo pieluszki za ciasno nie zapinalas?

    Kasia a jak robisz z ta woda? W sensie przed każda zmiana pieluszki nalewasz wody do jakiegoś pojemnika? Filip ma tez zaczerwienione czasem na pupci ale jak smaruje linomagiem to od razu przechodzi. Hmm chyba bym sie tez na wode przerzuciła. Przynajmniej ciepłe to jest bo chusteczki te Babydream jak juz dochodzi sie do końcówki to sa strasznie mokre.

    Dzisiaj Filip od 9:40 aktywny i przysypia na cycu dopiero teraz. Cos mu sie poprzestawiało :/. Na spacer nie idziemy bo normy 5-krotnie przekroczone. A jeszcze śniadania nie dokończyłam :/.

    Kolezanka ze szkoły rodzenia zaszczepiła wlasnie syna i jej sie cofnął :(. Przestał sie podnosić, w sensie główki, leży od 4 dni jak roślinka na macie :(. Idzie z nim do przychodni zeby jako nop wpisali i co ma dalej robić. Kurde strasznie sie boje ze Filip to samo bedzie miał, nie wiem ale mam złe przeczucia :(.

    Kas Filip trzyma główkę przy podciąganiu, zarówno jak go biorę na ręce pod pachy jak wyciągam z maty czy leżaczka jak i jak leży na brzuszku.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 stycznia 2017, 12:44

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 30 stycznia 2017, 14:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tez bym się wkurzyła na teściów. Wystarczy, ze raz poprosiłam meża, aby mnie zbudził o danej godzinie, jak sama nie wstanę, bo będzie pora karmienia...Nie zrobił tego, stwierdził, ze mała dobrze wygląda i chciał, abym się wyspala. Na takiej samej zasadzie co rodzice Twojego chłopaka. A Julcia miałą 2 miesiące i ważne było, aby przybierała.
    Pocieszę Cię, ale jak moi czy teściowie przyjezdzają to małej prezenciki, albo dla mama mężą robi rybkę specjalnie tylko dla niego, taką porcję akurat, jego ulubione dania, o mnie nie wspomina i nic takiego nie przywozi.
    Wiesz, rozumiem Twoją koleżankę z tym sztucznym mlekiem na noc, ono zapycha na dużo dłużej niż matki mleko....ja na mm przesżłam troszkę predzej niż tu pisałam, nie chciałąm się przyznać, bo tak byłam za kp...A tu jak łatwo poszło, dziecko dłużej przesypiało, a Julia jadła z piersi po 20-30 min co 2-3 godz., ja miałąm więcej czasu i koniec.
    Raz w nocy zaskrzeczał budzik, byłam tak padnieta, że.....wstałam dopiero po kolejnych 3 godz, mała nie płakała, moze nie była głodna wtedy. Te zmęczenie jest nieraz tak przeokrutnie, szczególnie własnie po spotkaniach rodzinnych, gdzie tzreba się narobić, że człowiek marzy pospac chociaz te 3-4 godz ciągiem...
    Ja dodatkowo czasami w nocy za dużo myślę i słabo śnię zamiast się wyspać, wypocząć...Ehh
    Moja podnosi główkę jak podciągam ją za rączki.
    Ja wodą tylko cipuszkę przemywam, nie wyobrazam sobie kupki samą woda.
    Kupuję albo Tami albo Cleanic, sa delikatniejsze.
    Nie myśl o szczepieniach, może akurat dziecko Twojej koleżanki tak ma, wcale nie musi to być efekt po kłuciu.
    U mnie chyba też smog spory, ale wietrzę pokoje.
    Ja kocham Trójmiasto, czuje tęsknotę. Ostatnio nad morzem byłam w Krynicy Morskiej, oj to nie ten klimat co w Gdańsku czy Sopocie.
    Agro jest fajna, są koniki, jest las, rzeka, czas zatrzymuje sie w miejscu, nie trzeba zegarka, bo wszytskim steruje matka natura...ale jak za długo to nuda, nie potrafię usiedziec, pewnie z dzieckiem będzie już inaczej.
    Kasiu, wyspałaś się trochę zza dnia? Ja chyba zaraz polegnę, taka padnieta jestem, psychicznie bardziej, jeszcze zdołowałam sie u dentystki, jednak wstawienie zeba drozej wyjdzie, mam zrobić rtg, pantomogram do reszty leczenia, do tego nie dostałam jeszcze okresu, a więc organizm dalej zawieszony i pewnie do grudnia bedize masakra, bede musiałą brac jakiś duphaston albo lutkę na regulację.

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 30 stycznia 2017, 18:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Młody nam sie cos rozregulował :/. Spać w ogóle nie chciał, tylko na rekach i non stop cycuś :(. Zaraz go musze wykapać bo moj chłop na piwie ze swoim zespołem.

    Agnella No ja nie krytykuje nawet nikogo za podanie mm szczegolnie na noc. Nie powiem, jest to wygodne bo dziecko dłużej śpi po prostu. Dla mnie jednak ten jeden dzień kiedy musiałam i ściągać i podawac ten nutramigen to była masakra :/. U mnie nie ma problemu ze snem jak juz usnie, to śpi po 4-6 godzin i to jest ok. Zauważyłam ze Filip teraz bardzo zwraca uwagę na kolory. Zupełnie inaczej i dłużej przygląda sie zabawkom, kształtom, czasem dłużej gada do mojego swetra niz je z cycka :). Potrafi sie oderwać od piersi i zacząć swoje gluzenie do czarnego ramiączka od stanika na przykład :). Wasze dzieci tez odkryły wszystkie kolory tęczy :)?

    Agnella byś musiała isc do gina chyba. Ale ja czytałam ze po porodzie średnio okres wraca po pol roku nawet jak sie karmi. A leci ci mleko jeszcze? Poważnie myślicie o drugim dziecku juz szybko :)?

    Ja kiedyś wstawiałam zęba wraz z korzeniem w sensie takim mostkiem chyba, nie wiem jak to sie nazywa fachowo, za 1000 zł. Ale to było hmmm 7 -8 lat temu jak sie ułamał. Moj chłopak ostatnio był u dentystki bo tez musi wstawić i mu powiedziała ze 2000 zł!!! Kosmos!!! Ile Tobie policzyła? Ja w ogóle tez musze isc na przegląd, wiecie co, tak sobie myśle ze podwyższone crp u młodego poporodzie to były wlasnie jakies moje niedoleczona zeby, szczegolnie te z amalgamatem bo pod tym to rożne cuda sie kryją.

    W Trojmiescie sie zakochaliśmy, cudowny czas. Ja zawsze na zachodnie wybrzeże jeździłam ale juz bym chyba tam nie wróciła :), pokochałam Trójmiasto i ten klimat półwyspu Helskiego... chętnie wrócimy tam z Filipem juz :).

    Agnella dla mnie za duzy zbieg okoliczności ze dziecko trochę zgasło po szczepieniu. Można wiele mowić ze skok albo cos innego jednak czy to nie dziwne? Czytałam ze to dość często sie zdarza. Wiadomo, Filipowi moze nie być nic ale jednak sie cholernie boje :(.

    Agnella jak Filip w pierwszych dniach zycia w domu nie budził sie z powodu żółtaczki to tez przesypialam karmienia... bywało przerwy po 6-8 godzin a to wtedy wazne było zeby przybierał. Nie ma siły tez, jesteśmy ludźmi i jesteśmy zmęczone. Ja mam cały czas tak ze sie... zmuszam w nocy czy nad ranem zeby wstać. Jak słyszę ze kwieka albo sie wierci i ssie piąstki to nie wstaje, podkładam szumisia bo mi sie tak nie chce :(. No jestem tez człowiekiem i tak reaguje.

    Kurde dziecko miałam myć a on wlasnie usnął :/. Mleka teściowa nie zużyła wczoraj, szkoda mi wylewać, doleje do wanienki na kąpiel :).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 stycznia 2017, 18:40

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 31 stycznia 2017, 07:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak nocka? U mnie ostatnie karmienie o 24.00 i do 6.00 spokój.
    Z tym zmeczeniem to racja, ja nieraz tez spejalnie nie wstaje, szczególnie, że dziecko w niebogłosy nie płacze, wiec nie jest głodne.
    Dla mnie nocne wstawania masakra i za karę. Lewdo nogami powłóczę.
    Tobie jeszcze lepiej taka pauza, przez noc nazbiera sie pokarmu i rano chwila i dziecko nakarmione.
    Ja bym chciałą, aby teraz organizm się przygotował do końca roku, wtedy chce się starać :-)
    Teraz chcę zaleczyć wszystkie chore zęby, wstawić ubytek, zrobic rtg...zadbać o siebie :-) Przy drugim dzieciątku kiepsko bedzie, zarówno z czasem, na pewno mniej kaski itp.
    Wkurzył mnie PIS z zabraniem opieki okołoporodowej....Chociaż mąz mnie pociesza i mówi, że zapłaci za poród całą kwotę, teraz już podwójna stawka ma być. Też chciałby, aby sn było. Ale przecież to czas pokaze jak wyjdzie, najpierw trzeba zajść, a do grudnia jeszcze szmat czasu.
    A Ty kiedy mniej wiecej myslisz o drugim maleństwie?
    jaki stosunek ma do tego Twój chłopak?
    Chcoiaż tak szczerze to do nas bedzie zależała decyzja o drugim maluszku.
    Dalej mam mleko, ale cycki już mniejsze, jak nacisnę to leci, nieraz samo, chociażby na widok zdjęć Julci lub jak śpię na brzuchu.
    Kasiu, nic sie nie stanie jak dziecko wykąpiesz co 2 dzień, ja tak robię. Jest zima, a więc nie ma pocenia się....latem co innego.
    Możesz wtedy przemyć dupke i pisiaka wodą, twarzyczke i czyściutki Twój Filipek bedzie.
    A wracając do tematu szczęki...najpierw za zęba miałąm mieć 900, teraz 1500-1800.
    Kupa kasy jakdla mnie, a sa inne wydatki. Ciekawa tez jestem na jak długo ten nowy zab posłuży.
    Kasiu, moja Juleczka też zwraca uwagę na kolorki, ogląda zwierzątk na macie, na pieluszce flanelowej...:-)
    O szczepieniach nic nie mów, ja staram sie nie myślec, poszłam drogą tymi na NFZ, mam nadzieję, że nie zaszkodziłąm tym swojemu dziecku.
    Najpierw naczytałm sie o skutkach tej 5w 1, a teraz jak czytam o swojej to też włos na głowie się jezy i jakiś niepokój w sercu matki jest.
    No, w tym roku świętujemy Dzień Matki :-)
    Jak Wam wt sięzapowiada?
    Ja jadę do galerii zwrócić srebną torebke, puzderko, jednak na chrzciny za strojna i boję się, że zaciagnie mi tiul. I spódnica brana bez mierzenia w Reserved ch...wo lezy ;-) A się nie chce, dosyć mam tych włóczęg, już wole z córcią spędzić czas.
    Ostatnie te wychodne to w stresie, u Was takie same odczucia?





    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 31 stycznia 2017, 08:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas od 5.00 do 6.00 wojowal,teraz za to śpi,a ja od 5.na nogach,corka wyprawiona do szkoły,eh.

    Tych szczepien też się boję:-( Kasiu a Ty jakimi będziesz w końcu szczepic?
    My pójdziemy dopiero za miesiac na drugą dawkę,ostatnia w okolicach 6ms.

    Tą wodę nalewam mineralna do miseczki i stoi caly dzień,platki mam duże Cleanic Kindii dla niemowlat,po kupce przecieram na sucho,potem wacikiem z wodą. Żadnych kremow,zasypek nie uzywam,raz za czas ten Sudocrem i naprawdę wszystko gra :-)

    Kurcze mi Robert jak wezmę go pod paszki to glowke trzyma ale jak ciagne za rączki do siadu to już nie:-( nie wiem czy mam sie martwic,czy ma jeszcze czas.
    Kasiu a jak podnosisz Małego? Mowil Ci coś ten fizjo? Bo czytalam że powinno się z boczku na kolysje podnosic,a ja zazwyczaj pod główkę i pupe. Agnella Ty jak podnosisz?

    Ja muszę zamowic farbę do wlosow,kolezanka zrobi mi w domu odrost,tzn.górę ombre :-) myślę nad Montibello,ladne kolorki mają :-)

    Widzę że wszystkie kochamy Trójmiasto!
    Nie wiem czy w tym roku nam wyjdzie wyjazd,ale za rok już na pewno pojedziemy :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 31 stycznia 2017, 10:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas znowu sajgon... doszło do tego ze w ciagu dnia nie śpi... usnął wczoraj przed 23 a ja podałam na pysk :(. Juz chyba wszedł w fazę wyczuwania nastrojów bo miałam takiego wkurwa i on tez płakał i tylko patrzył na mnie tak poważnie :(. Nie wiem juz czy to skok czy co bo trwa to wszystko od zeszłego poniedziałku :(. Wczoraj az zmieniłam pościel na biała bo miałam ciemna i patrzył na prześcieradło i poduszki jak naćpany :(. Ale trochę sie boje bo kolezanka miała takie same jazdy z dzieckiem az poszli do lekarza. Lekarz kazał sie nie martwić Ale na wszelki wypadek dał skierowanie na badania. CRP wyszło im ok, morfo tez, mocz tez, a w posiewie... bakterie. Dali córci antybiotyk i jak reka odjął. No i ona teraz chodzi i płacze bo dziecko przez cały ten czas płakało bo po prostu je bolało przy sikaniu i piekło a inaczej powiedzieć nie umiało :(. Straszne to :(. Tylko ze u niej doszło jeszcze to ze stanela z waga i wybudzala sie w nocy z płaczem. Moj Filip przybiera wiec raczej z moczem jest ok No i nie płacze w nocy. Ale tej nocy po raz pierwszy jak go odłożyłam to zaprotestował. Musiałam wziąć na ręce i znowu do cycka. Napewno przez ten tydzień postępy zrobił, ciągnie mnie za bluzkę przy jedzeniu, za włosy złapie i pociągnie. I te nowe dźwięki, nastroje rozpoznawanie... moze to jednak skok.

    Agnella duzo za tego zęba ale tyle teraz liczą wlasnie :/. Masakra :/. Ja chciałam sobie licówki zrobic ale... za jedna 1000 zł. No, kiedyś tak było, dzisiaj pewnie więcej :/. Ja na zabieg sie umówiłam na 27.02, ale raczej da radę wczesniej. To 1200 zł sobie pójdzie... No ale tu wiadomo ze trzeba.

    Kas dobry pomysł z ta woda, i ja tak spróbuje. juz mnie męczą te chusteczki a i tak taniej wyjdzie pewnie. Dziewczyny wy tez dady pieluchy używacie? Jaka wersja? Ja mam teraz te premium i sa ok, ale jednak... Pampers to był Pampers...

    Kas a ja nie próbowałam w taki sposób Filipka podnosić ale fizjo podnosil i było ok. Dobrze przeczytałaś, dzieci powinno sie podnosić z pozycji bocznej. Raz ze zdrowo a dwa pozycja reka pod glowe i pupę jest dla dziecka niekomfortowa (nagle oderwanie z podłoża, dziecko nie wie co sie dzieje i dzieci nie lubią tego). Ten fizjo tez mówił ze bokiem i pokazywał wlasnie jak to robić. Ja sie tak staram ale przyznam ze nie zawsze go tak podnoszę bo z łóżeczka tak nie dam rady akurat, z maty tez nie podnoszę tak ani z bujaczka. To jest kluczowe szczegolnie wtedy kiedy dziecko dobrze główki nie trzyma bo podnoszenie z boku to dobra asekuracja główki.

    Ja będę szczepić chyba 6w1 bo 5 w1 zostały wycofane. Nie wiem nawet czemu :(. Duzo negatywnych opinii o 6w1 czytałam ale tymi na NFZ nie chce w ogóle. Jeszcze terminu z przychodni nie odwołałam a mam na jutro echh. Jutro tez idę Filipka pediatrze pokazać ale juz praktycznie odżółkl :).

    Agnella domyślam sie ze nie jesteś zadowolona ze ciuszki trzeba oddać. Dla mnie najgorsze zawsze było jak trzeba było oddać jakies z mosquito na przykład jak cos nie pasowało ... czeka sie na wysyłkę a tu zonk. A czerwone paznokcie na chrzest myślicie ze ok?

    Agnella a Ty znowu byś chciała w tej prywatnej Poliklinice rodzic? Wspominałaś ze wybrałabys szpital na NFZ. Powiem wam ze te cyrki teraz z Filipem skutecznie mnie odstraszają od drugiego dziecka. WCzoraj powiedziałam to mojemu a on sie w sumie ucieszył.. On czasem mówi o drugim ale twierdzi ze nasze mieszkanie za małe :/, ale jak wczoraj napomknęłam ze fajnie dla dziecka rodzeństwo mieć to powiedział ze jak chce to moze mi w kazdej chwili siostrzyczkę zrobic hehe :). Ale póki co... nie, nie chce mieć drugiego dziecka prędko :(.

    Agnella uświadomiłaś mi ze faktycznie dzień mamy bedziemy obchodzić, super :). Ciekawe co tam dostaniemy :P. Za jakis czas laurki bedą :D.

    Ja jeszcze oprócz Trojmiasta uwielbiam Zakopane i cały klimat Tatr.. juz planujemy jakby sie z Filipkiem nad Morskie Oko wybrać :).

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 31 stycznia 2017, 15:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja swoją córcie podnoszę to tak jak Ty, za główkę i pupkę....Dziewczyny, jak tak wszystko będziemy czytać co te mamuśki piszą to strach sie bac i opiekowac swoim dzieckiem.
    Nasze mamy nie miały internetów, nie czytały forum i...jakoś przeżyłyśmy ;-)
    Podobno z kręgosłupem jest tak, że wpływ na prosty i prawidłowy ma raczkwoanie.
    Udowoddnione jest, ze dzieci, które od razu poszły bez tego etapu mają skrzywione kręgosłupiki.
    Miałam własnie pisac o czerwonych paznokciach, ja na pewno będe miała czerwone pazurki, nie uwazam, że to nie stosowne na chrzciny, taki akcent do szarej sukieneczki i czarnego bolerka. Tak samo do pary będę miała usta czerwone.
    Tak, jednak chciałabym rodzić prywatnie.
    Za dużo ostatnio się nasłuchałam od dobrych koleżanek o szpitalach w Białymstoku.
    Ostatnio przeglądałam na FB na jednej grupie fotki, z porodu, przypomniał mi się mój, aż się wzruszyłam.
    W ogóle więcej się wzruszma od kiedy jestes mamusią, a Wy?
    Z Montibello mam odzywkę eskpresową do włosów farbowanych, super działa i nawilża, do tego ładnie pachnie.
    Ja za górami niezbyt przepadam, moze gdybym częsciej i gęsciej jeżdziła w nasze Tatry to połknęłabym tego traperskiego bakcyla.
    Morze kocham, za 2-3 lata planuję pojechac do Gdańska, mam tam sprawdzoną baze noclegową.
    Tez uważam, że Pampers to nr 1 wśród pieluch, nie do podrobienia.
    Dady jak to Dady, w sumie tez ok i tylko ich używam.
    Szczególnie teraz jak mąz zrobił duże zapasy, bo była promocja własnie na te Premium.
    U Filipka to na pewno skok, łądnie je i sie domaga cycka, no ma apetyt i przybiera.
    Też wiem, że przy bakteriach w moczu słaby przyrost.
    Kończe, malutka płacze, po akrmieniu idziemy z mężme na lody i zabieramy na mała chwile małą :-) tylko sama nie wiem, moze odpuszczę, bo grypa panuje.

    ojxevcqgb7drd036.png
    j5rbdf9hf1hs4s2m.png

    Adaś 20-21 tc [*]
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 31 stycznia 2017, 15:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Góry też lubię,ale Zakopane zbyt komercyjne jak dla mnie,i te tłumy odstraszaja. Polecam Niedzice nad zapora i jeziorem :-) niedaleko Zakopanego.

    Ja o tych Nopach wolę nie czytac,córkę szczepilam praktycznie bez tej wiedzy,neta wtedy nie czytalam,nic jej nie było zresztą,uwazalam to za obowiązek. Teraz tyle się naczytalam że strach się bać. Najlepiej o tym nie myslec,szczepienia były zawsze,trzeba wierzyc że będzie ok.
    Agnella Ty już będziesz mieć 3dawkę?

    My bylismy 1,5h na spacerze. Młody smacznie spał,za to teraz przed drzemka darl się niemiłosiernie. Ostatnio w ogóle więcej płacze przed spaniem i jak zostawie go samego w łóżeczku to wola mnie zaraz hehe ale już fajnie się cieszy i opowiada :-) i trzyma grzechotke poruszajac nią w raczce,ale nie wiem czy tak świadomie hihi

    My też mamy zapas Dady póki co.

    Wy jakos cwiczycie z maluchami? :-)

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

‹‹ 189 190 191 192 193 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego