Forum Starając się z pomocą medyczną Metformina - od nowa, dla mniej i bardziej doświadczonych
Odpowiedz

Metformina - od nowa, dla mniej i bardziej doświadczonych

Oceń ten wątek:
  • Bea_ Autorytet
    Postów: 808 231

    Wysłany: 9 grudnia 2016, 06:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaska1985 wrote:
    Kwas foliowy brałam i witaminy z grupy B (obowiązkowe przy metforminie). Im więcej bierzesz tym gorzej - organizm wariuje od tej całej chemii.
    Tak, przed staraniami nie brałam nawet rutinoscorbinu, więc mój organizm nie jest przyzwyczajony. Ponadto piję dużo więcej wody, mimo że już wcześniej była to butelka dziennie plus inne płyny. Ostatnio ustaliłam, że należy pić wodę pakowaną w szklane butelki, nie w plastik. Plastik przenika do wody, dodatkowa chemia.

    gannkw7i858ouu0g.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 9 grudnia 2016, 08:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jeszcze dodatkowo wyrzuciłam wszystkie kosmetyki z parabenami i konserwantami, ktore sa fitoestrogenami. Polecam tolpe (tu wybiórczo, nie wszystkie sa godne polecenia), organique, z niższej polki rossmanowska Alterre i Isana Med.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Bea_ Autorytet
    Postów: 808 231

    Wysłany: 9 grudnia 2016, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kosmetyki zmieniłam już wcześniej. Zasadniczo kupuję w aptece. Jest dużo polskich marek, które nie są bardzo drogie (w porównaniu do np.francuskich).

    gannkw7i858ouu0g.png
  • nika77 Ekspertka
    Postów: 300 71

    Wysłany: 9 grudnia 2016, 22:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja kosmetyków też staram się nie pakować w siebie, używam na przemian z Ziaji lub tołpy. A z witamin, brałam Inofem lub Ovarin, no i stale kwas foliowy, wit D, magnez z wiy B6 i wit C.
    Korci mnie teraz,żeby spytać lekarza o coś na stymulację. Wiem, że nie ma "ustalonej "dawki insuliny, która wpływałaby na płodność, ale im mniejsze wahania cukrów tym lepiej, no i wtedy jest lepsza owulacja, więc i komórka jajowa bardziej pełnowartościowa. Warto, więc podziałać z dietą by obniżyć cukry,a może i dodatkowo wspomóc się czym stymulującym np Clo???jak myślicie?

    nika77
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 10 grudnia 2016, 02:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja osobiście uważam ze albo jedno albo drugie... jesli owulacje występują i cykle zrobiły sie regularne to bym nie stymulowała, ale... wszystko zależy od opinii lekarza, jak on na to patrzy. Najważniejsze by i lekarz i pacjentka ułożyli dobie plan to bedzie tez i psychicznie łatwiej.

    zem3i09kl173cczw.png
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3173 702

    Wysłany: 10 grudnia 2016, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaska1985 wrote:
    Nie nie, to badanie ktore sie wykonuje bez obciążenia. Po prostu sprawdza sie w określonych odstępach czasowych (cos jak insulinę i glukozę) jak zachowuje sie hormon prolaktyny fizjologicznie. Prl podobnie jak TSH to hormony wydzielania nocnego, ktore nad ranem osiągają swoje najwyższe stężenie. w celu zdiagnozowania hiperprolaktynemii powinno sie oznaczyć stężenie prolaktyny optymalnie co 30 minut by zobaczyć czy ono spada czy nie. Jak spada i po 2-2,5 godz osiąga granice normy to jest wszystko wporzadku. Jesli jest cos nie tak w organizmie z prl to jej poziom nie spadnie lub bedzie spadał bardzo wolno (jak insulina po obciążeniu w przypadku zaburzeń na tle IO). Jednak wciąż jest mało lekarzy którzy myślą w tym kierunku i zlecają takie badanie. Życzę Ci byś na takiego trafiła a jesli nie, to zrobiłabym badanie na własna rękę.
    Moja historia z bromkiem skończyła sie szybko po tym jak endo zobaczył dlaczego był mi przepisany - tylko bazując na tym wyniku na czczo. No i to był kolejny lek który brałam i właściwie w pewnym momencie brałam juz 6 leków łącznie z suplementami. Zaproponował wykonanie tego badania powyżej, gdy w 4 pobraniu prolaktyna z wyjściowych 60 zeszła na 18, kazał odstawić. Poza tym nie mialam zaufania do tego leku bo on nic nie zmienił w moich owulacjach - były od sasa do lasa jak wczesniej. Enfokrynolog wytłumaczył mi ze nic dziwnego skoro moim problemem nie jest wysoka prolaktyna mimo ze wynik na czczo mógłby na to wskazywać.
    Inna rzecz jest ze leki regulujące prace prolaktyny to silne neurologiczne leki i w momencie zajścia w ciąże trzeba sie mocno nagimnastykować by je odstawić w dobrym momencie bez uszczerbku dla płodu (zbyt szybkie odstawienie grozi nagłym skokiem prolaktyny a pózniej spadkiem). No i w przeciwieństwie do metforminy, bromergon należy do grupy leków negatywnie wpływających na płód. Nie wiem jak inne leki na prl, ale ten akurat mimo ze najskuteczniejszy i najchętniej stosowany przez lekarzy to ma najmniej korzystne działanie akurat w ciazy.

    Mądrze piszesz, aż przyjemnie się Ciebie czyta.

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3173 702

    Wysłany: 10 grudnia 2016, 21:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaska1985 wrote:
    Sylvus a drożność jajowodow, partner zbadany? Nawet jak miałaś poronienia to i tak w międzyczasie jajowody można by sprawdzić. Nie pamietam moich wyników krzywej, glukoza była ok ale insulina była chyba odpowiednio 11-57-42 czy jakoś tak. Ale to nie ma znaczenia bo kazdy organizm jest inny i inaczej na lek reaguje.

    Justeck a wy ile czasu przed owu wspolzyjecie? Moze musicie zawezyc, mówiąc szczerze nam wyszło dopiero jak na pare godzin przed owu był seks. Nawet dzień przed nie przynosił rezultatów.

    Podobno najlepszy poziom wit D to ok 50. Ale cieżko jest podnieść witaminę D nawet jak sie bierze na receptę leki. Ona tez chyba z wit K powinna być przyjmowana. Ja nawet jak brałam tysiąckrotnie wyższa dawkę w kropelkach niz dzienne zapotrzebowanie to ledwo mi powyżej 30 skoczyła :/

    Mój wynik witaminy d3 w kwietniu 2015 wynosił 8, obecnie ponad 50, ale biorę cały czas wysokie dawki.

    Kasia a skąd wiedziałaś dokładnie kiedy masz owu co do godziny ? Ja miałam monitoring 14 dc pęcherzyk był a kolejny miałam zaplanowany przez gina i pęcherzyka już nie było, czyli owu mogła być 15 lub 16 dc. Nawet nie wiem dokładnie którego dnia.

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3173 702

    Wysłany: 11 grudnia 2016, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nika77 wrote:
    Dziewczyny, a w jakich dawkach Wy bierzecie metforminę?
    Ja brałam do tej pory 2x500, a od wczoraj zwiększyłam dawkę do 1500, rano biorę 1x500, a na noc 1000, do tego od wczoraj jestem na diecie plus ćwiczenia.

    Ciekawa jestem, czy w moim przypadku rzeczywiście problemy z zajściem w ciążę, wynikają z tego, że za wysoka insulina zaburza owulacje. Ja czuję te owulacje, kilka razy miałam usg przed i po i owulacja była potwierdzona,ale może faktycznie była "niepełnowartościowa"?
    Zastanawiam się przy jakich wartościach insuliny, występują takie pełnowartościowe owulacje? i czy nie wybrać się do lekarza po coś na stymulację np Clo?

    Ja tez zadaje sobie pytanie co to znaczy owulacja niepełnowartościowe, niedawno miałam pierwszy monitoring i okazuje się, ze miałam owulacje, a mimo wszystko lekarz który robił ostatnie usg powiedział ze on w moim przypadku zastosowałby stymulację ale nie rozwinął się w tym bo to nie mój lekarz prowadzący.

    Ja mam IO, ale jeszcze metforminy nie biorę, bo 10 lat temu miałam nieciekawy incydent z wątroba, a brałam jeszcze Parlodel, Duphaston i tak naprawdę nikt nie wie który lek mi zaszkodził.
    I mimo, ze teraz powinnam brać metę to jej nie biorę. Mam spore skoki glukozy na czczo.
    Moje wyniki krzywej sierpień 2016
    Glukoza na czczo: 97,8
    Po 1 h 114,6
    Po 2 h 92,8
    Insulina na czczo: 4,70
    Po 1 h 75,30
    Po 2 g 46,10.

    Z dieta nie mam problemu, a co z tego jak na mnie nie działa. Jestem raczej szczupła, wazę 54 kg od 2 miesięcy wzięłam się za cwieczenia bo to moja ostatnia deska ratunku.

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • aleksandrazz Autorytet
    Postów: 1736 1899

    Wysłany: 11 grudnia 2016, 14:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam przed ciąża ovu niepelnowartosciowe czyli jajeczka było słabej jakości i nie mogło się zaplodnic. Brałam pół tabl Ci od 3 do 7 dc , i zaszlam e ciążę

    Bea_ lubi tę wiadomość

    f2w3skjoz38r27ux.png
    ug37p07wdm3008n6.png

    "Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni."
    J 15, 7
    Dziękuję za groszka ;)
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 11 grudnia 2016, 15:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny tak naprawde cieżko jest powiedzieć co to sa i czy rzeczywiście jest cos takiego jak niepełnowartościowe owulacje. Uznaje sie ze u zdrowej pary szanse na zapłodnienie to ok 25% w każdym cyklu, do roku czasu. Czyli w teorii, na 12 miesięcy starań u zdrowych ludzi moze raz tylko dojść do super owulacji kiedy wszystko styknie i zaskoczy.

    Sylwia ja miałam zawsze bolesne owulacje. Tego dnia az nospe wzięłam. Byłam u lekarza na monitoringu ok 20 i powiedział ze to juz zaraz pęknie. Pojechałam do domu, seks :), a rano o 6 było juz po bólu. Stad mniemam ze miedzy gdzies 22 a 6 rano pękł, a wiec idealnie trafiliśmy. Monitoring dwa dni pózniej wykazał ładne ciałko żółte. Pozostawało tylko czekać :)

    zem3i09kl173cczw.png
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3173 702

    Wysłany: 11 grudnia 2016, 15:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To faktycznie się wstrzeliliscie Kasia:)))

    Aleksandrazz a po czym wiedziałaś ze są słabej jakości ? O jakich tabl piszesz ? Cło ?

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • nika77 Ekspertka
    Postów: 300 71

    Wysłany: 11 grudnia 2016, 15:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aleksandrazz wrote:
    Ja miałam przed ciąża ovu niepelnowartosciowe czyli jajeczka było słabej jakości i nie mogło się zaplodnic. Brałam pół tabl Ci od 3 do 7 dc , i zaszlam e ciążę

    Właśnie o to chyba chodzi w tych niepełnowartościowych owulacjach.
    Najgorsze jest to, że zawsze jak miałam usg przed owulacją lub po (nie miałam nigdy takiego typowego monitoringu, żeby sprawdzać jak rosną pęcherzyki i jak pekają)to ginekolog twierdził, że wszystko jest super, że jest pęcherzyk dominujący, że pękł pęcherzyk itp, a tu się okazuje, że mogłam sobie czuć te owulacje, że mógł być pęcherzyk, ale komórka mogła być do bani lub insulina mogła tak działać, że nawet jeśli doszłoby do zapłodnienia, to implantacja mogła być do bani.Jeśli komórka była słaba, to ciąża obumarła w 7tc, jeśli za wysoka insulina zaburzała implantację, no to drugim razem miałam ciążę biochemiczną.Czytam teraz sporo na temat tej insuliny, wpływu stresu no i wyczytałam, że pod wpływem silnego stresu następuje wyrzut kortyzolu, a on z kolei przyczynia się do mieszania w cukrach, podnosi poziom insuliny.Próbuję oprócz diety, zwiększyć ilość ćwiczeń (ale też nie wolno przesadzać z nimi, nie mogą być takie wysiłkowe) bo ruch też dobrze robi na regulację cukrów.

    Jak mi się uda, to jeszcze przed świętami wybiorę się do innego ginekologa, będę wtedy w okresie owulacyjnym, więc może dowiem się w końcu czegoś konkretnego odnośnie tych zaburzonych owulacji i co zrobić, żeby je naprawić i jak dużo czasu potrzebuje organizm żeby pod wpływem diety, metforminy i ćwiczeń wyregulować cukry żeby w końcu nastąpiła pełnowartościowa owulacja.
    Ciekawa jestem, czy ten cykl, kiedy tak naprawdę stosuję dietę, biorę większą dawkę mety i ruszam się więcej, będzie tym wymarzonym?

    nika77
  • aleksandrazz Autorytet
    Postów: 1736 1899

    Wysłany: 11 grudnia 2016, 18:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak , chodziło mi o clo , pisałam z telefonu. Kaska1985 wiem że każdy cykl to 25 procent ale jednak w sytuacji gdy z facet ma nasienie dobre , owu występuje , hormony ok to jednak w przeciągu roku powinna być ciąża. U mnie wyglądało to tak że miałam miesiączki co ok 50 dni , cykle bez owu , drobne pęcherzyki na jajnikach. Po duphastonie 6 miesiecznej "kuracji" gdy odstawie miało się unormować i oczywiście tak się nie stało. Zaczęłam pić inofolic 2x1 . I cykle mi sie unormowały , co 29 dni jak w zegarku. Na monicie owu było , prog tydzien po 15 co świadczy o owulacji. Ale po roku właśnie na wykładzie z położnictwa bo studiuje pielęgniarstwo usłyszałam że progesteron po owulacji powinien oscylować w granicy 20 , poniżej owulacja była niepełnowartościowa. Clo jest na wzrost i poprawę jakości komórek jajowych , wybłagałam rodzinną bo gin nie chciał mi wypisać stwierdził ze bez sensu jak mam swoje owulacje. A jednak w pierwszym cyklu , bez monitoringu zaszłam. Wydaje mi sie że inofolic dobrze na mnie podział bo przywrócił mi owulacje i normalne cykle jednak był troche za słaby. Dlatego teraz chcę spróbować z metforminą , bo działanie ma takie jak inofolic tylko jest mocniejsza.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 grudnia 2016, 18:24

    f2w3skjoz38r27ux.png
    ug37p07wdm3008n6.png

    "Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni."
    J 15, 7
    Dziękuję za groszka ;)
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3173 702

    Wysłany: 11 grudnia 2016, 18:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nika77 trzymam kciuki i czekam na wieści, ciekawa jestem co Ci gin powie na temat poprawy owulacji. Ja czytałam ostatnio sporo o berberynie na IO i obniżenie glukozy. Kupiłam i niedługo zacznę brać.

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3173 702

    Wysłany: 11 grudnia 2016, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aleksandrazz wrote:
    Tak , chodziło mi o clo , pisałam z telefonu. Kaska1985 wiem że każdy cykl to 25 procent ale jednak w sytuacji gdy z facet ma nasienie dobre , owu występuje , hormony ok to jednak w przeciągu roku powinna być ciąża. U mnie wyglądało to tak że miałam miesiączki co ok 50 dni , cykle bez owu , drobne pęcherzyki na jajnikach. Po duphastonie 6 miesiecznej "kuracji" gdy odstawie miało się unormować i oczywiście tak się nie stało. Zaczęłam pić inofolic 2x1 . I cykle mi sie unormowały , co 29 dni jak w zegarku. Na monicie owu było , prog tydzien po 15 co świadczy o owulacji. Ale po roku właśnie na wykładzie z położnictwa bo studiuje pielęgniarstwo usłyszałam że progesteron po owulacji powinien oscylować w granicy 20 , poniżej owulacja była niepełnowartościowa. Clo jest na wzrost i poprawę jakości komórek jajowych , wybłagałam rodzinną bo gin nie chciał mi wypisać stwierdził ze bez sensu jak mam swoje owulacje. A jednak w pierwszym cyklu , bez monitoringu zaszłam. Wydaje mi sie że inofolic dobrze na mnie podział bo przywrócił mi owulacje i normalne cykle jednak był troche za słaby. Dlatego teraz chcę spróbować z metforminą , bo działanie ma takie jak inofolic tylko jest mocniejsza.

    Ja tez mam progesteron ok 15, dokładnie 15,34 w 23 dc. Może tez dostanę Clo. Ja od zawsze mam regularny okres. Teraz pije Inofem i wiesiołka od 1 dc do owulacji i garść innych witamin głównie metylowanych z grupy b.

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 11 grudnia 2016, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola nie wiem co tam Cie uczą na studiach ale... znpeogesteronem nie jest taka prosta sprawa. On wydziela sie skokowo. Kazdy lekarz Ci to powie. Mogłaś akurat robić badanie w momencie kiedy wynosił 15 a za 10 minut juz mógł wynosić 30. Ale ogólnie to pewnie ten obraz jest taki jak mówisz. Wiem ze to trudne ale czasem za bardzo chcemy. Nie wracaj juz do tamtej ciazy, nie wnikaj co było dobrze a co złe, gruba kreska i od nowa zaczynasz.

    zem3i09kl173cczw.png
  • aleksandrazz Autorytet
    Postów: 1736 1899

    Wysłany: 11 grudnia 2016, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Robiłam progesteron co miesiąc i był w okolicach zawsze 13-15. Widocznie czegoś tam uczą bo jakby nie ten wykład do dziś pewnie nie miałabym dziecka tylko ludziła się ze to następny cykl

    f2w3skjoz38r27ux.png
    ug37p07wdm3008n6.png

    "Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni."
    J 15, 7
    Dziękuję za groszka ;)
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3173 702

    Wysłany: 11 grudnia 2016, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Coś w tym jest co piszesz Ola, bo na ostatniej wizycie monitoringowej lekarz powiedział, ze pęcherzyk pękł ale on mimo wszystko by w moim przypadku zastosował stymulację, ale niestety nie chciał rozwinąć myśli, bo on mi tylko jednorazowo robił monitoring i nie jest moim lekarzem.
    Muszę przegadać ze swoim lekarzem, ale najpierw partner musi zrobić raz jeszcze badanie nasienia, bo pierwsze wyszło bardzo kiepskie. Nie ma sensu żebym się faszerowała Clo.

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3173 702

    Wysłany: 11 grudnia 2016, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i chyba ważne jest endometrium a moje było cienkie tylko 7 mm w 17 dc.

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • nika77 Ekspertka
    Postów: 300 71

    Wysłany: 11 grudnia 2016, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwia80 wrote:
    Nika77 trzymam kciuki i czekam na wieści, ciekawa jestem co Ci gin powie na temat poprawy owulacji. Ja czytałam ostatnio sporo o berberynie na IO i obniżenie glukozy. Kupiłam i niedługo zacznę brać.

    A co to jest ta berberyna?

    Dziewczyny, ja też mam taki progesteron nijaki, niby po owulacji,a wynosi u mnie np 12, więc te by swiadczyło o niepełnowartościowej owulacji. Jedna ginekolog twierdzi, że jest ok, a drugi ginekolog, że niby ok ale trochę mały, ale nic więcej nie proponowali, więc pora wybrać się do innego ginekologa.

    nika77
‹‹ 14 15 16 17 18 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego