Metformina - od nowa, dla mniej i bardziej doświadczonych
-
WIADOMOŚĆ
-
na początku brania mety olałam dietę i jedynie zaobserwowałam, że poprawiła wykres cyklów (po tym pierwszym który rozwaliła ), szybciej skok temp i o 2 dni dłuższa II faza. W trzecim miesiącu zniknęły mi wypryski na plecach i dekolcie oraz twarz sie widocznie poprawiła, niestety wakacyjnie się minęłam z doktorka moją i nie udało się zrobić monitoringu
Ale ewidentnie cośtam ruszyło bez diety. Natomiast teraz jestem na diecie rozpisanej pod IO i resztę schorzeń, bo podobno meta bez diety może jeszcze pogorszyć sprawę (już nie pamiętam na czym ten mechanizm miałby polegać... chyba chodziło o większe odkładanie tłuszczu czy coś...).Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 grudnia 2016, 11:40
-
nika77,
u mnie było tak, że w kwietniu moja insulina wynosiła 8,7 na czczo, glukoza 98,85.
Od czerwca zaczęłam brać metę ale nie do końca rygorystycznie przestrzegałam diety, zdarzały się grzeszki. Pamiętam, że w tym czasie mieliśmy sporo imprez i zawirowań, więc jadłam to, co reszta rodziny.
Po około 1,5 miesiąca od brania mety, przy okazji innych badań zrobiłam insulinę (w innym laboratorium) i wynik był nieco podwyższony bo 9.
Wtedy to się załamałam i wzięłam się ostro za siebie.
Tak oto w przeciągu dwóch miesięcy pilnowania tego co jem i większej ilości ruchu (rezygnacja z jeżdżenia autem plus wypady na siłownie) moja insulina spadła do poziomu 2,6 a glukoza 87,12.
Prawda jest taka, że niestety trzeba się pilnować z jedzeniem i ruszać się więcej. Mi się zdarzały momenty słabości, płacz i lament nad niesprawiedliwością. Nie jest łatwo odmówić sobie nagle rzeczy, które się od zawsze uwielbiało.
Odnośnie pieczywa, nieprawdą jest że nie możesz jeść chleba. Ja na śniadanie zjadałam dwie kromki ciemnego pieczywa, ważny jest po prostu skład chleba, na który musisz koniecznie zwrócić uwagę.
Jeśli już chcesz zjeść coś słodkiego to do posiłku, nie pomiędzy aby nie powodować dodatkowego wyrzutu insuliny.
No i Kochana, nie łam się. Na moje oko wcale nie masz złych wyników. Po wrzuceniu do kalkulatora Twój wskaźnik homa wynosi 1,59 i niejedna pozazdrości Ci wyniku. Głowa do góry. Wybierz się do gina na monitoring. Skąd wiesz,że nie masz owulacji?
-
To u mnie glukoza na czczo byla 94 ale insulina na czczo 75,1!
Instagram
@invitro.mama
Rozpakowane mamusie
https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
Starania start -> 2013
[*] 10tc (2015)
[*]8tc (2018)
3xIUI
1 ICSI
->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
->27.11 transfer 🐣🐣
->14dpt beta 1700
->21dpt beta 10275
->31dpt biją
-> 39dpt bije
-> 18.08.2018 (40+0) córeczka
-> 25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
-> 25.08 start Cyclo Progynova
-> 14.09 💉
-> 25.09 Punkcja
-> 29.09 Transfer 🐣
-> 14dpt beta 1700
-> 23dpt
-> 16.06.2021 (39+5) synek
⬇️ moja lista wyprawkowa ⬇️
http://walkaorodzicielstwo.blogspot.com/2018/11/lista-wyprawkowa.html?m=1 -
Cccierpliwa wrote:To u mnie glukoza na czczo byla 94 ale insulina na czczo 75,1!
Faktycznie sporo ale nie ma się co załamywać jeszcze
Ludzie mają trzycyfrowe wyniki insuliny na czczo i dzięki metforminie, diecie i aktywności fizycznej wychodzą z tego.
-
marzymisie, dziękuje za pokrzepiające porady, fajnie wiedzieć, że dieta i ćwiczenia obniżają insulinę
Od dziś trzymam się diety i ćwiczę, kontrolne badania zrobię chyba w lutym, może już będzie zadowalający wynik.
A jak obliczyłaś mi ten wskaźnik?i o czym on dokładnie mówi?
Owulacje to ja czuję, ale jak zrobiłam pierwsze badanie w sierpniu, to endokrynolog powiedział mi, że przez zbyt duży wyrzut insuliny, te owulacje pewnie są zaburzone.Dlatego myślę, że skoro tak jest, to mimo, że czuję ten ból owulacyjny, u ginekologa byłam po owulacji i potwierdził ją, ale może właśnie przez insulinę były niepełnowartościowe, zaburzone???
A Wam ginekolog lub endokrynolog tłumaczył działanie insuliny na jajniki?że zaburza płodność?
Ciekawa jestem, przy jakich wynikach glukozy i insuliny, owulacje są pełnowartościowe, takie, przy których udaje się w końcu zajść w ciążę?nika77 -
Cześć, ja miałam glukozę 79, a insulinę 5. Po obciążeniu miałam wyrzut insuliny, a potem spadek. Z racji tego wyrzutu dostałam metę. Wydaje się, że wyrzut nie powinien przekroczyć normy 25. Natomiast nie wiem, czy meta działa w ten sposób. Gdyby tak było, to dieta byłaby niepotrzebna. Z drugiej strony nie spotkałam przypadku braku wyrzutu insuliny po takiej dawce czystej glukozy, jaką podają w obciążeniu. Przypuszczam, że każdy ma wyrzut, ale nie na każdy organizm to oddziałuje w tak negatywny sposób.
-
Dziewczyny, więc jak jest teraz u Was ze staraniami?
Która z was stara się naturalnie, tylko biorąc metforminę, a która oprócz mety bierze coś jeszcze, np na stymulację itp?
Jak dobrze by było znaleźć jeden złoty środek żebyśmy mogły wziąć, uregulować to co trzeba i zajść w ciąże:)
A jeszcze jedno, może głupie pytanie, ale czego się nie czepi tonący, czy słyszałyście może od lekarzy lub obojętnie skąd, czy metformina w każdym leku tzn w lekach pod różną nazwą, jest tak samo dobra? Pytam tak, bo większość z Was bierze jak mi się zdaje Metformax i zastanawiam się czy ten mój Formetic też jest dobry?nika77 -
Ja, z racji tego, że mąż jest medycznie nie współpracujący, się tylko leczę na to co mi szwankuje. Bez wspomagaczy
Kurka, znowu nie zdążyłam dziś po pracy odebrać wyników, a zrobiłam kreatyninę żeby sprawdzić te nerki. Jak na złość w tym cyklu z metą po raz pierwszy "nery" nie bolą w okolicach owulacji. Bez wyników nie wiem czy się cieszyć czy nie
Pierwszy tydzień na diecie zleciał i mi szwagierka już mówi, że chudziej wyglądam to może i cukry się uspokoją -
nika77 wrote:Dziewczyny, więc jak jest teraz u Was ze staraniami?
Która z was stara się naturalnie, tylko biorąc metforminę, a która oprócz mety bierze coś jeszcze, np na stymulację itp?
Jak dobrze by było znaleźć jeden złoty środek żebyśmy mogły wziąć, uregulować to co trzeba i zajść w ciąże:)
A jeszcze jedno, może głupie pytanie, ale czego się nie czepi tonący, czy słyszałyście może od lekarzy lub obojętnie skąd, czy metformina w każdym leku tzn w lekach pod różną nazwą, jest tak samo dobra? Pytam tak, bo większość z Was bierze jak mi się zdaje Metformax i zastanawiam się czy ten mój Formetic też jest dobry?
Ja można powiedzieć staram się naturalnie, jako że owulacja występuje, nie trzeba dodatkowej stymulacji według lekarza.
Co do tabletek, wydaje mi się że metformina, nieważne pod jaką nazwą ma raczej takie samo działanie, ewentualnie niektóre leki są "wzbogacone" różnymi domieszkami no i myślę, że jednak ważna jest dawka jaką mamy zapisane.
-
Nimia wrote:Ja, z racji tego, że mąż jest medycznie nie współpracujący, się tylko leczę na to co mi szwankuje. Bez wspomagaczy
Kurka, znowu nie zdążyłam dziś po pracy odebrać wyników, a zrobiłam kreatyninę żeby sprawdzić te nerki. Jak na złość w tym cyklu z metą po raz pierwszy "nery" nie bolą w okolicach owulacji. Bez wyników nie wiem czy się cieszyć czy nie
Pierwszy tydzień na diecie zleciał i mi szwagierka już mówi, że chudziej wyglądam to może i cukry się uspokoją
Nimia, domyślam się że ubolewasz nad tym, że mąż nie współpracuje.
... ale jak tak sobie myślę teraz (uwaga!to tylko i wyłącznie mój punkt widzenia), to badanie nasienia daje tylko swego rodzaju wewnętrzny spokój.
Załóżmy, że wyniki wyjdą ok, w normie. Pomyślicie, że skoro się nie udaje to nie zaszkodzi troszkę dopomóc naturze i warto suplementować pewne witaminy i pierwiastki, bo przecież zawsze może być lepiej prawda?
Jeśli wyniki wyszłyby kiepskie, to zapewne w ruch również poszłaby suplementacja tego i owego, żeby tylko poprawić jakość nasienia.
Jest wiele sytuacji, gdy facet z normospermią przez "x" cykli nie może zapłodnić kobiety (przy założeniu że owa kobieta jest zdrowa) a facet z zaledwie 1% prawidłowej morfologii plemników i z niewielką ich ilością strzeli gola.
Tak więc, jeśli przyszły tatuś skupi się na tym co je i jaki tryb życia prowadzi, rzucając przy tym nałogi o ile takowe posiada i suplementując witaminki i minerały, zapewne sobie nie zaszkodzi
-
Dziewczyny, a w jakich dawkach Wy bierzecie metforminę?
Ja brałam do tej pory 2x500, a od wczoraj zwiększyłam dawkę do 1500, rano biorę 1x500, a na noc 1000, do tego od wczoraj jestem na diecie plus ćwiczenia.
Ciekawa jestem, czy w moim przypadku rzeczywiście problemy z zajściem w ciążę, wynikają z tego, że za wysoka insulina zaburza owulacje. Ja czuję te owulacje, kilka razy miałam usg przed i po i owulacja była potwierdzona,ale może faktycznie była "niepełnowartościowa"?
Zastanawiam się przy jakich wartościach insuliny, występują takie pełnowartościowe owulacje? i czy nie wybrać się do lekarza po coś na stymulację np Clo?nika77 -
marzymisie, hehe dokładnie mam takie same przemyślenia co do badania nasienia no nie zaszkodziłoby wiedzieć, ale działam zapobiegawczo, ja przygotowuję jedzenie, więc dostaje pełnowartościowe posiłki, do sałatek dokraplam trochę wit. D3 na zimę (nawet nie zauważa ;P) i moja gin.-endo. ma mi podesłać jakiś suplement witaminowy dla mężczyzn, który możnaby dorzucić niepostrzeżenie do jedzonka sesese
A tak to mąż w świetnej formie fizycznej, zero nałogów, nawet alko od wielkiego dzwonu (i to tylko piwo albo wino) wypije.
Pewnie jakby mu jego własne ciało jakoś doskwierało to namówiłabym choćby na jakieś badanka krwi albo usg, ale nic. Zdrowy jak koń, czuje się świetnie (albo nic się nie przyznaje ;P)
A co do ubolewania to już przeszłam nad tym do porządku dziennego. To już 5 lat bez zabezpieczeń... po 2 próbowałam coś mówić o lekarzach, ale zostałam zgnębiona... No i potem już jakoś zaakceptowałam, że to uparty osioł, a ja przynajmniej mogę o siebie zadbać jak najlepiej żeby w razie czego być gotową na maleństwoWiadomość wyedytowana przez autora: 5 grudnia 2016, 21:43
-
marzymisie wrote:Nika77 ja biorę glucophage xr 2000 jednorazowo na noc.
Też się zastanawiam jak to jest z tą owulacją. Z pewnością bywają one niewartosciowe.
Po nowym roku ide do innego lekarza. Może clo? Zobaczymy.
Ja też po nowym roku, 10 stycznia mam wizytę u innego gina, więc też wypytam go o to Clo, a nawet wpłynę na niego żeby mi to dał.
Może tego dodatkowo potrzebuje nasz organizm, by wytworzył w 100% pełnowartościowe jajeczka.
Niechrze coś się na tym wątku do cholery zacznie pozytywnego dziać na tamtym starym o metforminie, wszystkie już chyba urodziły, a my tu tak nadal się tylko mieszamy z tymi cukrami i zaburzonymi owulacjami.
Chyba dodamy do naszego wątku Clo:)nika77 -
Hej: ) od nowego cyklu zaczynam przygodę z metforminą. Nie mam stwerstwerdzonej insulinoopornosci ale starając się o poprzednią ciążę piłam inofolic który mi przywrócił regularne cykle i owu ale niepelnowartosciowa, musiałam mieć wprowadzone clo. Tym razem chcemy z ginem spróbować z metforminą. Bierzecie ja na czczo czy po posiłku?
"Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni."
J 15, 7
Dziękuję za groszka