Forum Starając się z pomocą medyczną NOVUM Warszawa
Odpowiedz

NOVUM Warszawa

Oceń ten wątek:
  • amica Autorytet
    Postów: 2782 1826

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 11:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry moje Drogie,
    melduję się po świeżym transferze. Mamy 4 zarodki 4komorkowe, z czego 3 ładne, 1 z dość sporym procentem defragmentacji.

    Jedna kropka dzisiaj podana.

    Poprzednio miałam podawane blastki więc przyzwyczajona byłam robić betę 7dpt a teraz muszę uzbroić się w cierpliwość.

    Aś2018, Niki2803, Sylv33, japonka lubią tę wiadomość

    "Nie da się przyśpieszyć biegu rzeki lub wschodu słońca ani sprawić, aby drzewa rosły szybciej niż rosną. Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
  • Aś2018 Autorytet
    Postów: 724 723

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niki2803 wrote:
    Dziękuję za te słowa. Ja od początku jakoś czułam że się nie uda, mi nic za pierwszym razem nie wychodzi. Nie chce robić na wariata ale jeżeli lekarz da zielone światło to chcę działać. Czy tu przerwa w czymś pomoże?
    Niki przerwa sama w sobie nie pomoże, ale jeśli nie miałaś robionej mutacji genu MTHFR to można to sprawdzić i wtedy po transferze dawać heparynę, dodatkowo po transferze można też podawać steryd (profilaktycznie) na obniżenie odporności (stosuje się przede wszystkim wtedy jak zarodki są ładne czyli jak u Ciebie i nie zaskakuje), a immunologia nie jest do końca sprawdzona. Dodatkowo sprawdź też cukier w połączeniu z insuliną (cukier sam w sobie nie pomaga zarodkom). Można jak zapewne wiesz crio robić na sztucznym i naturalnym cyklu (tutaj też różne są doświadczenia). Na pewno należy próbować różnych rzeczy, chociaż w ostatecznym rozrachunku nikt oczywiście gwarancji nie da, ale rozegraj to rozsądnie i nie "wytrzaskaj" się ze wszystkich blastek jadąc cykl po cyklu. Mam nadzieję, że pomogłam.

    Niki2803 lubi tę wiadomość

    4 x IUI (Novum)- 2017 ☹️,
    7 x ICSI (Novum)- 2018-2021 ☹️, 9 x (F)ET ☹️ w tym 3 ciąże biochemiczne 😢 2 poronienia (8 tydz., zarodek zdrowy, dziewczynka, 6 tydz.)😢
    AMH 2,3, HSG, histeroskopia, kariotypy, hormony - wszystko ok, 36% fragmentacja DNA, 6 lat starań
    KONIEC
  • Niki2803 Autorytet
    Postów: 765 643

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 11:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aś bardzo dziękuję za podpowiedzi. Moja gin będzie dopiero w pon i będę z nią rozmawiać czy zrobić więcej badań. Na razie kupiłam laktovaginal i Lacibios Femina żeby odbudować organizm po antybiotykach, może w końcu ta faecalis mnie opuści bo może i ona miała wpływ. Crio zawsze będę miała robione na cyklu sztucznym bo bez leków nie mam owy. Muszę poczytać o tym genie co pisałaś, na pewno nie zaszkodzi zrobić.

    amica trzymam kciuki🤞 dużo odpoczywaj i pisz na bieżąco 🙂

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 czerwca 2019, 12:33

    amica lubi tę wiadomość

    iv09sg18eb4gszsc.png
  • Aś2018 Autorytet
    Postów: 724 723

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niki a czy możesz napisać czemu przy pierwszym ICSI tak źle poszło?? Jeśli to kwestie zdrowotne to ok i nie naciskam na odpowiedź, ale bardziej mi chodzi o to, czy nie zostało coś źle zrobione przy tej pierwszej procedurze skoro druga tak wyszła doskonale?? Taka uwaga byłaby cenna zarówno dla mnie jak i dla innych. Ja na przykład przy ostatniej procedurze miałam podany za wcześnie zastrzyk z Ovitrelle i efekt był jaki był.... Chodzi mi tylko i wyłącznie o postępowanie przed którym możemy się ustrzec albo czegoś dopilnować lub się domagać. Będę wdzięczna za odpowiedź.

    4 x IUI (Novum)- 2017 ☹️,
    7 x ICSI (Novum)- 2018-2021 ☹️, 9 x (F)ET ☹️ w tym 3 ciąże biochemiczne 😢 2 poronienia (8 tydz., zarodek zdrowy, dziewczynka, 6 tydz.)😢
    AMH 2,3, HSG, histeroskopia, kariotypy, hormony - wszystko ok, 36% fragmentacja DNA, 6 lat starań
    KONIEC
  • Niki2803 Autorytet
    Postów: 765 643

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 13:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aś cała stymulacja i punkcja poszła super. Na początku stymulacji trochę chormony były za wysokie ale przy moim PCOS i AMH to normalne. I przy drugiej procedurze było tak samo. Po punkcji zapłodnili 6oocytow z czego dwa odpadły i dobrali jeszcze dwa. Jak dzwonili to usłyszałam że część miała cechy ale nie podzieliła się a reszta zdegenerowała (oczywiście nie padły wszystkie na raz tylko co chwilę któraś). Została 1kom ale podzieliła się tylko na 2blastomery i stanęła.
    Jak pytałam się za każdym razem embriologa i lekarza co mogło być przyczyną to wszyscy byli zgodni że moje komórki. A później dr Taszycka wytłumaczyła mi że pierwsza stymulacja zawsze jest robiona trochę w ciemno wg schematu. I przy kolejnej może być zupełnie inaczej i należałoby zapłodnić wszystkie kom, zmienić lek i metodę zapłodnienia (zmienia się jeszcze protokół ale u mnie to nie możliwe przy AMH 16,54). Wszystko to zmieniliśmy w drugiej procedurze mieliśmy 7blastek.
    Mam nadzieję że nie pisałam zbyt chaotycznie 🙂

    Aś2018 lubi tę wiadomość

    iv09sg18eb4gszsc.png
  • Sylv33 Autorytet
    Postów: 299 236

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 14:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amica, trzymam kciuki za transfer. Odpoczywaj i pilnuj kropka 😉

    Mnie czeka jutro punkcja....co ma być co będzie.

    amica, Niki2803 lubią tę wiadomość

    8599s65gpsq1fvqt.png
  • Niki2803 Autorytet
    Postów: 765 643

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 15:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aś a czy pełna nazwa badania tego genu to : MTHFR-badanie mutacji MTHFR met. sekwencjonowania? I robi się go z wymazu?
    Bo tylko takie coś znalazłam w Diagnostyce koszt 223zł.
    Chyba jutro pojadę zrobić to badanie i genu
    V-Leiden bo siostra ma go uszkodzonego i ja też czasami mogę.

    iv09sg18eb4gszsc.png
  • amica Autorytet
    Postów: 2782 1826

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 15:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kciuki za jutro!

    Ja dzisiaj w pracy ale chyba wezmę Home Office na jutro i piątek żeby trochę odpocząć od jeżdżenia do pracy.

    "Nie da się przyśpieszyć biegu rzeki lub wschodu słońca ani sprawić, aby drzewa rosły szybciej niż rosną. Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
  • amica Autorytet
    Postów: 2782 1826

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 16:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niki a nie lepiej zrobić te badanie na testdna.pl? Ja za pakiet trombofilia gdzie jest właśnie mutacja MTHFR, PAI, czynnika V Leiden płaciłam ok 350 zł.

    To jak masz płacić 220 zł za jeden gen to tutaj masz pakiet.

    Poczytaj.

    Generalnie wysyłają pakiet poczta, pobierasz wymaz z policzka i zamawiasz kuriera na ich koszt. Wyniki za 14 dni.

    Przemyśl :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 czerwca 2019, 16:38

    Aś2018 lubi tę wiadomość

    "Nie da się przyśpieszyć biegu rzeki lub wschodu słońca ani sprawić, aby drzewa rosły szybciej niż rosną. Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
  • amica Autorytet
    Postów: 2782 1826

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 16:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poza tym przy MTHFR nie daje się heparyne tylko trzeba brać metylowana formę kwasu foliowego czyli tzw foliany.

    Heparyna jest przy mutacji genu odpowiadającego za choroby zakrzepowo zatorowe czyli czynnik V Leiden.

    Niki2803 lubi tę wiadomość

    "Nie da się przyśpieszyć biegu rzeki lub wschodu słońca ani sprawić, aby drzewa rosły szybciej niż rosną. Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
  • Aś2018 Autorytet
    Postów: 724 723

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 17:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niki2803 wrote:
    Aś a czy pełna nazwa badania tego genu to : MTHFR-badanie mutacji MTHFR met. sekwencjonowania? I robi się go z wymazu?
    Bo tylko takie coś znalazłam w Diagnostyce koszt 223zł.
    Chyba jutro pojadę zrobić to badanie i genu
    V-Leiden bo siostra ma go uszkodzonego i ja też czasami mogę.
    Nici amica ma rację jeśli chodzi o koszt badań. Ja też robiłam w testdna.pl. Wychodzi chyba najtaniej. Amica nie zgadzam się z Tobą jeśli chodzi o przepisywanie heparyny przy mutacji MTHFR. Ja nie miałam czynnika V Leiden, a lekarz właśnie ze względu na MTHFR przepisywał heparynę (oczywiście w zakresie metylowanego kwasu foliowego masz rację i oczywiście że heparyna jest lekiem przeciwzakrzepowym także :). Nie chcę się "bawić w lekarza" ale podpowiadam ze swojego doświadczenia a i tak ostatecznie zdecyduje lekarz.
    Ps. Amica odpoczywaj i oby wreszcie się udało :-)))

    Niki2803 lubi tę wiadomość

    4 x IUI (Novum)- 2017 ☹️,
    7 x ICSI (Novum)- 2018-2021 ☹️, 9 x (F)ET ☹️ w tym 3 ciąże biochemiczne 😢 2 poronienia (8 tydz., zarodek zdrowy, dziewczynka, 6 tydz.)😢
    AMH 2,3, HSG, histeroskopia, kariotypy, hormony - wszystko ok, 36% fragmentacja DNA, 6 lat starań
    KONIEC
  • Niki2803 Autorytet
    Postów: 765 643

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 17:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny koszy wyjdzie podobny bo za czynnik V-Leiden 91zł. Jesteście skarbnicą wiedzy 😙 bardzo dziękuję.

    iv09sg18eb4gszsc.png
  • amica Autorytet
    Postów: 2782 1826

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 18:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aś czyli co lekarz to teoria :) z drugiej strony to jest chyba dość bezpieczny lek więc jeśli ma pomóc to tym lepiej ze przepisal. Ja nawet byłam u hematologa z tymi mutacjami w Medicoverze i usłyszałam że ona to jest od leczenia białaczki a nie jakiś mutacji i to że przepisuje heparyne dziewczynom po poronieniach to inna sprawa. Stwierdziła że jak będę po poronieniach to mam przyjść. Wyszłam z tej wizyty zazenowana. Poszłam do hematologa z Novum i on właśnie mi przepisal heparyne ze względu właśnie na te mutacje PAI-1 które prowadzą do poronień i czynnika V R2. Swoją drogą wcale mnie to nie zdziwilo że mam mutacje homo - oboje rodziców mieli już zawaly serca więc odziedziczyłam to po nich.

    Aś2018 lubi tę wiadomość

    "Nie da się przyśpieszyć biegu rzeki lub wschodu słońca ani sprawić, aby drzewa rosły szybciej niż rosną. Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
  • Aś2018 Autorytet
    Postów: 724 723

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    amica wrote:
    Aś czyli co lekarz to teoria :) z drugiej strony to jest chyba dość bezpieczny lek więc jeśli ma pomóc to tym lepiej ze przepisal. Ja nawet byłam u hematologa z tymi mutacjami w Medicoverze i usłyszałam że ona to jest od leczenia białaczki a nie jakiś mutacji i to że przepisuje heparyne dziewczynom po poronieniach to inna sprawa. Stwierdziła że jak będę po poronieniach to mam przyjść. Wyszłam z tej wizyty zazenowana. Poszłam do hematologa z Novum i on właśnie mi przepisal heparyne ze względu właśnie na te mutacje PAI-1 które prowadzą do poronień i czynnika V R2. Swoją drogą wcale mnie to nie zdziwilo że mam mutacje homo - oboje rodziców mieli już zawaly serca więc odziedziczyłam to po nich.
    Amica pewnie masz racje że co lekarz to inna historia i poglądy, chociaż osobiście uważam, ze tak nie powinno być ponieważ w ostatecznym rozrachunku to my jesteśmy królikami doświadczalnymi. By the way ja w ciazy byłam z heparyną i bez ;) No cóż życie.... Ponadto jeden kazał mi łykać metformine inny kategorycznie odstawić. Tak nie powinno być ale jak się nie udaje to szukasz i konsultujesz u innych lekarzy (o kasie oczywiście nie wspomnę)

    4 x IUI (Novum)- 2017 ☹️,
    7 x ICSI (Novum)- 2018-2021 ☹️, 9 x (F)ET ☹️ w tym 3 ciąże biochemiczne 😢 2 poronienia (8 tydz., zarodek zdrowy, dziewczynka, 6 tydz.)😢
    AMH 2,3, HSG, histeroskopia, kariotypy, hormony - wszystko ok, 36% fragmentacja DNA, 6 lat starań
    KONIEC
  • amica Autorytet
    Postów: 2782 1826

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do mnie to jakoś tak dobrze trafilo takie porównanie: jeden student skończy budownictwo z 5 na dyplomie a inny ledwo co z 3. Tak samo jest ze studentem medycyny.
    Tyle że my im powierzamy w jakimś tam stopniu nasze życie i chcemy mieć poczucie że wiedza co robią. A niestety życie pokazuje że różnie bywa...

    Niki2803, Aś2018, Aś2018 lubią tę wiadomość

    "Nie da się przyśpieszyć biegu rzeki lub wschodu słońca ani sprawić, aby drzewa rosły szybciej niż rosną. Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
  • Niki2803 Autorytet
    Postów: 765 643

    Wysłany: 12 czerwca 2019, 21:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj ciężko jest trafić na dobrego lekarza. Przerobilam już nie jednego i każdy miał co innego do powiedzenia a efektów brak, tylko wizyta kasa i spadaj.

    iv09sg18eb4gszsc.png
  • Bocianiątko Autorytet
    Postów: 5742 7050

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 08:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niestety, ja mam wrażenie że lekarze lecą schematami. A w przypadku niepłodności trzeba wyjść poza sztywne ramy. Ja miałam podejscie że przebadam wszystko co możliwe zanim podejdziemy do ivf. I dzięki temu już przed pierwszą procedurą wiem że potrzebuję heparyny i atosibanu. Leczę ukryty stan zapalny endometrium. Od czterech miesięcy przeszłam na dietę i metylowane formy kwasu foliowego i b12 mimo że nie mam mutacji mthfr ... Miałam laparoskopię diagnostyczną i histeroskopię. Zbadałam mutacje, immunologię i kariotypy.
    Wiem, że mimo wszystko może się nie udać ale przynajmniej mam pewność ze zrobiłam wszystko co mogłam żeby sobie pomóc.

    Tyle że większość była moja własna inicjatywa a nie pomysłami lekarzy... I to jest smutne.

    laUgp2.png
    3️⃣ IMSI Gameta 2021 - długi protokół:🍍🍍🍍24 komórki - 6 blastek! 💚 ❄❄❄❄❄❄ 💚 🍍🍍🍍
    2️⃣ ICSI OviKlinika 2021 - krótki protokół z antagonistą: 10 komórek - 1 blastka ❌
    * CRIO 3.2.3 z 7 doby - 01.04.2021 :(
    1️⃣ ICSI/IVF nOvum 2019 - krótki protokół z antagonistą: 7 komórek - 3 trzydniowce❌
    * CRIO 2.3.3 i M3 - 29.10.2020 :( :(
    💉 Diphereline: Luty 2020- Sierpień 2020 💉
    * ET cl9.3 - 01.08.2019 :(
    🧪IUI - 19.11.2018 :(
    🧪IUI - 24.10.2018 :(
    AMH 2.7 - stan zapalny endometrium wyleczony, endometrium prereceptywne, KIR Bx, alloMLR 33,9%
    PAI-1 4G homo, ANA 1:1280, rozsiana zaawansowana adenomioza, mięśniaki, silne skurcze macicy, Hashimoto, niedoczynność tarczycy, hiperinsulinemia, hiperprolaktynemia, rozjechane cytokiny
  • amica Autorytet
    Postów: 2782 1826

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 08:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bociątko doskonale Cie rozumiem, bo zrobiłam dokładnie to samo. Jak poszliśmy do invicty to jedynym pomysłem było zrobienie HSG dzięki któremu wiemy że jajowody są drozne. Usłyszeliśmy jest ok, próbujcie dalej naturalnie i wrocicie za pół roku. Zaczęłam badać się sama i nagle się okazało że moje AMH nie daje nam czasu..

    Niestety czasem czytam na forum wpisy dziewczyn, które podchodzą do np 3 procedury i nie mają podstawowych badań zrobionych i dziwią się że się nie udaje. A na propozycje żeby zrobiły takie czy takie badania padają komentarze że mój lekarz tego nie zleca. Aż ciśnie się na usta żeby zmienić lekarza.

    "Nie da się przyśpieszyć biegu rzeki lub wschodu słońca ani sprawić, aby drzewa rosły szybciej niż rosną. Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
  • Bocianiątko Autorytet
    Postów: 5742 7050

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 08:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie. Z jednej strony to bardzo smutne bo dla kliniki każda kolejna procedura to kasa. A z drugiej strony przy zaleceniach ogromu na pewno znalazłby się ktos kto by powiedział że klinika go naciąga na niepotrzebne badania... I rozumiem że są pewne schematy i pewne rzeczy bada się po kilku niepowodzeniach ale ja byłabym wściekła gdybym dowiedziała się tego co wiem teraz po kilku nieudanych podejściach...

    laUgp2.png
    3️⃣ IMSI Gameta 2021 - długi protokół:🍍🍍🍍24 komórki - 6 blastek! 💚 ❄❄❄❄❄❄ 💚 🍍🍍🍍
    2️⃣ ICSI OviKlinika 2021 - krótki protokół z antagonistą: 10 komórek - 1 blastka ❌
    * CRIO 3.2.3 z 7 doby - 01.04.2021 :(
    1️⃣ ICSI/IVF nOvum 2019 - krótki protokół z antagonistą: 7 komórek - 3 trzydniowce❌
    * CRIO 2.3.3 i M3 - 29.10.2020 :( :(
    💉 Diphereline: Luty 2020- Sierpień 2020 💉
    * ET cl9.3 - 01.08.2019 :(
    🧪IUI - 19.11.2018 :(
    🧪IUI - 24.10.2018 :(
    AMH 2.7 - stan zapalny endometrium wyleczony, endometrium prereceptywne, KIR Bx, alloMLR 33,9%
    PAI-1 4G homo, ANA 1:1280, rozsiana zaawansowana adenomioza, mięśniaki, silne skurcze macicy, Hashimoto, niedoczynność tarczycy, hiperinsulinemia, hiperprolaktynemia, rozjechane cytokiny
  • Niki2803 Autorytet
    Postów: 765 643

    Wysłany: 13 czerwca 2019, 08:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przykre to ale tak jest dziewczyny. Moja ostatnia gin wysłała mnie na laparoskopia gdzie miałam kauteryzacje jajników, usunięte ogniska endometriozy i sprawdzenie drożności. Dopiero później robiliśmy inseminacje i jak to nie pomogło wysłała mnie do novum. Wcześniej każdy lekarz dawał mi tylko tabletki na owy i to wszystko, nawet monitoringów nie było bo i po co. A mi pęcherzyki same nie pękają. Straciłam tylko kilka lat, kasę i nerwy. Idę za waszą radą i robię te dwa geny. Zawsze to poszerzy diagnostyke. Kariotypy robiliśmy i mamy ok.

    iv09sg18eb4gszsc.png
‹‹ 781 782 783 784 785 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - objawy, rodzaje i najczęstsze przyczyny poronienia

Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży, która trwała krócej niż 22 tygodnie. Poronieniem samoistnym kończy się około 10-15% ciąż, przy czym około połowa kończy się jeszcze przed implantacją zarodka w macicy, czyli przed 8 tygodniem. Dowiedz się jakie są przyczyny poronienia, objawy i diagnostyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ