Forum Starając się z pomocą medyczną PCO - zespół policystycznych jajników
Odpowiedz

PCO - zespół policystycznych jajników

Oceń ten wątek:
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 22:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aj, spodziewałam się Gosiu innego info. No ale pewnie jesteś na najmniejszej dawce, więc może jeśli nic się nie zadzieje w tym cyklu, to w następnym warto spróbować z podwójną dawką. To jest dziwne, bo w sumie miałaś ostatnio ładne cykle i jakby owulacyjne, więc pomoc w postaci clo powinna być skuteczna.
    Jeśli chodzi o remisję choroby, to ogromnie Ci gratuluję. Ja pomimo metforminy (już prawie rok) i diety nie chudnę tak łatwo, a jak dziś zobaczyłam prawy jajnik, to się załamałam, bo chociaż na htz jajnik był ładny to teraz znów cały w pęcherzykach. Może to nie takie same sznury jak na początku, ale jednak wykropkowany… :(
    Trzymam kciuki, żeby Twój pęcherzyk chciał urosnąć, nie zawsze musi być tak, że owulka jest w 14 dc. Dobrze to wszystkie wiemy.
    A jeśli chodzi o ból jajników, to u mnie też to zawsze jest zawodne. Teraz też mi bardziej pika prawy jajnik, chociaż dominujący jest na lewym..

    Ja się cieszę, że nie muszę płacić za gonal, ale powiem szczerze, że już mój brzuch czuje tę serię zastrzyków i nie wiem na ile takich cykli będę miała siłę i czy przypadkiem wcześniej niż przypuszczałam nie zdecyduję się na IVF…
    Myślę też ciągle o tej laparoskopii, ale niestety moja gin milczy póki co na ten temat… Może muszę zapytać..

    atdci09k89ytpjkc.png
  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 28 stycznia 2014, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja laparoskopii nie mam w planach, bo wszystko ponoć jest ok. Drożne i już bez pierścieni - choć wiadomo, że to nie jest stan constans i może się zmienić za jakiś czas. Naszła mnie jednak myśl, że skoro obraz jajników się poprawił to może warto zrobić badanie rezerwy jajnikowej? Byłoby teraz chyba najbardziej wiarygodne? Co o tym myślicie? Dodam, że wynik AMH pomógłby nam podjąć ewentualną decyzję - coś zaplanować. Hmmm mam myślówę. Zapytam o to gina w piątek na drugim monitoringu.

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • kapturnica Autorytet
    Postów: 23854 63937

    Wysłany: 28 stycznia 2014, 09:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gosia81 wrote:
    Ja laparoskopii nie mam w planach, bo wszystko ponoć jest ok. Drożne i już bez pierścieni - choć wiadomo, że to nie jest stan constans i może się zmienić za jakiś czas. Naszła mnie jednak myśl, że skoro obraz jajników się poprawił to może warto zrobić badanie rezerwy jajnikowej? Byłoby teraz chyba najbardziej wiarygodne? Co o tym myślicie? Dodam, że wynik AMH pomógłby nam podjąć ewentualną decyzję - coś zaplanować. Hmmm mam myślówę. Zapytam o to gina w piątek na drugim monitoringu.
    Z tego co mi wiadomo przy PCOS to rezerwe ciezko tak naprawde zbadac bo jest zafalszowana.....co do laparo podobno daje bardzo dobre efekty ale tez nie na cale zycie....

    V8GJp2.pngZtiMp1.png
  • Doris-83 Autorytet
    Postów: 906 757

    Wysłany: 28 stycznia 2014, 12:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gosia81 wrote:
    Mam 158 cm wzrostu. Zaczynałam dietę i leczenie metformina z pułapu 72.1 kg.
    Teraz ważę 61.1, czyli ubyło równo 11 kg I WAGA STANĘŁA...
    Moją wymarzoną wagą jest 58 kg.
    JESTEM PRZEKONANA, ŻE BEZ DIETY O NISKIM IG I METFORMINY PIERŚCIENIE NA JAJNIKACH BY NIE ZNIKŁY, A JA BYM NIE ZESZCZUPLAŁA. WAŻNE JEST TEŻ PRZYWRÓCENIE NATURALNYCH @ - CYKLE POMIĘDZY 35-45 DNI, WIĘC ŻADNE CUDA, ALE NIE 150 CZY 440... jak kiedyś.

    Ja tam nie płaczę, żyję z PCOS od lat, choć zdiagnozowana jestem od niedawna. Odczekam te trzy cykle na CLO, a potem będę zbierać kasę na gonal i klinikę. Pewnie to potrwa, ale na to co dobre, warto w życiu czekać :)

    Ja na metforminie jestem od 2 lat. Ale dopiero teraz gdy wzięłam się za siebie i schudłam, trzymam dietę to moje cykle są książkowe 28- 30 dni.I mam nadzieję,że tak zostanie.

    Na ostatnim usg moje korale również zniknęły!

    Niestety jestem po poronieniu....i sama do końca nie wiem jak teraz traktować te moje cykle i ovu.

    W ostatnim cyklu test ovu był pozytywny ale nic z tego nie wyszło.Tylko mąż musi powtórzyć badania bo we wrześniu miał laparoskopie(żylak powrózka nasiennego.

    Czy nie mogło nam się wszystkim trafić coś innego? Np krzywe nogi? A nie to [email protected]%&#!! PCOS.

    Ehh jakiś słabszy dzień mam chyba....

    HANA, kapturnica lubią tę wiadomość

    PCOS
    W szczęśliwym cyklu pomógł: DONG, tampony borowinowe, inofolic.
    5b09wn15vuf2f1fu.png
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 28 stycznia 2014, 12:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Doris83 ja mam krzywe nogi i PCO, przegrałam życie.... 035.gif2glowawmur.gif

    Nie pozostaje nam nic jak walczyc dalej :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 stycznia 2014, 12:52

    Doris-83, kapturnica, Kami lubią tę wiadomość

  • Doris-83 Autorytet
    Postów: 906 757

    Wysłany: 28 stycznia 2014, 13:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    HANA!

    Dałam tylko przykład....sorki:-)
    Życia nie przegrałaś! :-)



    PCOS
    W szczęśliwym cyklu pomógł: DONG, tampony borowinowe, inofolic.
    5b09wn15vuf2f1fu.png
  • Blondik Autorytet
    Postów: 5204 4874

    Wysłany: 28 stycznia 2014, 14:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja mam wynik 3, 94 czy to już PCOS?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 stycznia 2014, 14:19

    8p3o43r8favqs0hl.png
    klz9iei3yk95ggji.png
    Alicja 1.09.2014 (*)
  • kapturnica Autorytet
    Postów: 23854 63937

    Wysłany: 28 stycznia 2014, 16:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondik wrote:
    ja mam wynik 3, 94 czy to już PCOS?
    Ale wynik czego????

    V8GJp2.pngZtiMp1.png
  • Doris-83 Autorytet
    Postów: 906 757

    Wysłany: 28 stycznia 2014, 17:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondik wrote:
    ja mam wynik 3, 94 czy to już PCOS?
    Chyba chodzi o wynik z rezerwy jajnikowej.

    Powiem tak moja koleżanka nie ma PCOS i ma jeszcze niższą rezerwę jajnikową i dwa razy zaszła w ciążę. Niestety ich nie utrzymała, bo ma problemy z endo.

    PCOS
    W szczęśliwym cyklu pomógł: DONG, tampony borowinowe, inofolic.
    5b09wn15vuf2f1fu.png
  • Chanela Autorytet
    Postów: 1946 1498

    Wysłany: 29 stycznia 2014, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja już po wizycie. Dostałam euthyrox 50. Przez pierwsze 10 dni rano pół tabletki a potem po 1. Do tego 2 x 1 metformina 500. USG nie wykazało żadnych guzków na szczęście, ale zmiany już jakieś są. Następna wizyta za 2 miesiące i zobaczymy jak mi się ruszy tsh. Do tego mam jeść 5 posiłków dziennie o średnim indeksie glikemicznym ( to będzie dla mnie największe wyzwanie bo mój tryb życia niezbyt często na to pozwala).
    Przez to zapewne zaczęło się PCO, tak powiedziała pani doktor. No i najpierw walczymy z tą tarczycą i to powinno mi cofnąć te zmiany.

    201501275365.png
    p19uk0s3zyd2g4e9.png
  • dżona Autorytet
    Postów: 899 1243

    Wysłany: 29 stycznia 2014, 23:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też jestem po wizycie, nadal stosować mam metforminę, ja akurat 2 x 1 tab. 850mg, no i mam zrobić TSH - aż się boję.
    Właśnie sobie przypomniałam jak rok temu, dokładnie rok temu lekarz mi przepisał metforminę na PCOS, a ja zupełnie nie wiedziłam co to jest i co mam zrobić z tą informacją i najgorsze jest to że myślałam że to już koniec, że nie ma szans na ciąże, nawet nie mam z kim o tym pogadać, bo nikt tego nie ma w najbliższym otoczeniu - normalnie jakaś masakra to była.
    Dziś jestem bogatrza trochę w wiedzę i nadzieje na przyszłość- jeszcze nie jest aż tak źle. Za mną ciekawe przeżycia z zaakceptowaniem metforminy przez organizm- początki były kiepski-laparoskopia z nakłuwaniem jajników, dowiedziałam się przy okazji o niedrożności jednego, no i najważniejsze, udało mi się zajść w ciąże, niestety trwała krótko, bo to biochemiczna była, ale była i to jest ważne. Nasz Aniołek czuwa nad nami <3
    Za niedługo zaczynamy starania ponownie, liczę na to że na fasolkę długo nie będzie czekać :) To wszystko przez rok, kiedyś myślałam że 'aż' rok, teraz wiem że to 'tylko'rok. Dobrze że jesteście :) i fajnie że trafiłam na to forum :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 stycznia 2014, 23:48

    kapturnica, gosia81, Doris-83 lubią tę wiadomość

    100 cykl 09.2020 STOP - już nie liczę...
    🛑😔 92zOvuFdiend.pl
    Niedrożne jajowody? PCOS(2011), niedoczynność tarczycy(2014), hiperinsulinemia(2015), hiperprolaktynemia cz(2015), wysokie LH, znikomy śluz 😐
    *08.2018 ... psychoterapia
    *1,5 roku z Naprotechnologią
    *kilkanaście cykli z Letrozolem
    * mąż 2% morfologia, 86 ml/ml koncentracja
    *01.2017 - SHSG Lublin - PJ udrożniono, LJ udrożniono na 2/3 długości
    *10.2016- laparoskopia -NIEDROŻNOŚĆ OBUSTRONNA 😔PCOS-kauteryzacja jajników
    *06.2014-03.2015- 8 cykli z Clostilbergyt
    *07.2014- histeroskopia-lewe ujście jajowodu niedrożne, prawe drożne, macica i szyjka ok
    *10.2013- laparoskopia- niedrożność PJ, kauteryzacja jajników
    *Aniołek [*] 13.01.2014 ♥ 6+3t 😔
    *Starania o pierwszą ciąże od 09.2012
    "Każdego dnia, dostajemy od życia kamienie, ale to od nas zależy czy zbudujemy z nich mur, czy most."

    j36regz2ei8e5moa.png
  • Margerita Nowa
    Postów: 5 5

    Wysłany: 30 stycznia 2014, 09:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny!!!
    Musze się pochwalić że zobaczyłam dziś upragnione dwie kreski:)
    tylko ogarnął mnie straszny lęk że sytuacja się powtórzy i znów będzie źle...przez co nie umiem się cieszyć tak jakbym chciała.
    Pędzę do lekarza dowiedzieć się co z lekami które biorę odstawić czy brać dalej oto jest pytanie.
    Trzymajcie kciuki ja też mocno trzymam za wszystkie starające się dacie rade.

    Doris-83, gosia81, Idia, dżona lubią tę wiadomość

  • kapturnica Autorytet
    Postów: 23854 63937

    Wysłany: 30 stycznia 2014, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny wie ktoras moze z wlasnej autopsji lub slyszala czy przy braniu luteiny moze tempka wogole sie nie podnosic(cykl bezowulacyjny)?


    Margerita wszystko bedzie ok badz dobrej mysli pozytywne nastawienie tez jest wazne....

    V8GJp2.pngZtiMp1.png
  • Chanela Autorytet
    Postów: 1946 1498

    Wysłany: 30 stycznia 2014, 10:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margerita gratuluję. Napisz co powiedział lekarz. Będzie dobrze.

    201501275365.png
    p19uk0s3zyd2g4e9.png
  • Doris-83 Autorytet
    Postów: 906 757

    Wysłany: 30 stycznia 2014, 11:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margerita!

    Ty i fasolka dacie radę!
    Daj znać po wizycie u lekarza.

    PCOS
    W szczęśliwym cyklu pomógł: DONG, tampony borowinowe, inofolic.
    5b09wn15vuf2f1fu.png
  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 30 stycznia 2014, 15:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margerita - gratulację, tak czułam, że nie zagościsz u nas na długo :)
    Sebza - koniecznie daj znać jak monitoring!!!
    Ja przemawiam motywująco do mojego małego pęcherzyka - jutro go zobaczę na usg :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 stycznia 2014, 15:20

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • Margerita Nowa
    Postów: 5 5

    Wysłany: 30 stycznia 2014, 15:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem po wizycie co prawda nie byłam zapisana wpadłam między pacjentkami ale musiałam być pewna co z tymi lekami. Lekarz na wstępie zgasił mój entuzjazm powiedział cytuję " na razie nie ma się z czego cieszyć". Wiadomo weszłam do gabinetu z wielkim bananem na buzi i mówię panie doktorze chyba się udało a on do mnie taki tekst:( jak już ochłonęłam pomyślałam że przecież ma rację jestem dobrej myśli ale wiecie jak to jest przecież wszystko się może wydarzyć tym bardziej że już raz poroniłam...
    Nie będę o tym myśleć będzie dobrze..musi być!!!!

    no i co leki mam brać jak brałam od razu zrobiłam progesteron i HcG jutro wyniki i normalna wizyta już z badaniem. Będę wiedzieć coś więcej. Nie wiem tylko czemu kazał mi natychmiast zrobić te badania i jak najszybciej pokazać się z wynikami:(

    Reakcja mojego męża zadziwiająca tak bardzo się cieszył że zasnął z testem w ręku jak dziecko:)

  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 30 stycznia 2014, 16:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margerita, chyba ze dwa tygodnie temu życzyłam Ci, żeby się szybko udało, bo to że się uda, to nie miałam wątpliwości (pewnie zresztą jak większość dziewczyn, które już długo są tu ze mną na forum). No i udało się. Gratuluję, bądź pozytywnej myśli. Jakbyś miała za niski progesteron to wesprze Cię lekami. Życze wszystkiego dobrego!


    Kapturnica, chociaż ogólnie znane jest, że po luteinie tempka skacze, to wydaje mi się, że jeśli cykl jest bezowulacyjny to może nie być wyższych temp.


    Gosiu, życzę Ci powodzenia i zaciskam kciuk, może Twój pęcherzyk będzie bardziej śmiały od mojego. Mój rośnie bardzo powoli, tyle wiem. Niestety było duże opóźnienie, a ja nie miałam zbyt dużo czasu, więc tylko szybko wskoczyłam na fotel i nie miałam czasu pogadać z gin ile mm ma i tak dalej. Na monitorze też nie widziałam, bo byłam w dziwnej pozycji gdyż jak na złość moje jajniki się pochowały po kątach i musiałam się zwijać i naciskać, żeby gin coś mogła zobaczyć. Także ten.. Urósł, ale niewystarczająco na zastrzyk i jak rozumiem jest to kiepska sytuacja bo też średnio go chyba można tak zostawić… No w każdym razie ja bym nie chciała, żeby ona go tak po prostu zostawiła, chociaż wiem, że nic już z niego dobrego nie będzie. Kolejny monitoring mam w niedzielę… Chyba moja gin się spięła i chce pokazać, że jednak jej zależy na tym,żebym była zadowolona. A wiecie, to jest przychodnia ginekologiczna przy szpitalu, więc tam w niedzielę nikogo nie ma :) Endometrium ok -urosło jeszcze. Ja nie sądzę, żeby on urósł do niedzieli, jak teraz tak wolno rośnie. Dodatkowo jak wolno rośnie, to pewnie i komórki w nim nie ma, albo jakaś kiepska, więc już na nic nie liczę w tym cyklu. Nie wiem co gin zaleci dalej, średnio zareagowałam na ten gonal (dużo lepiej reagowałam na clo). Słyszałam, że z gonalem to kwestia dawki, więc pewnie od następnego cyklu trzeba od początku brać większą, a nie się bawić w jakieś 37j, no ale trzeba było przejść te drogę, żeby się tego dowiedzieć.

    gosia81 lubi tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 30 stycznia 2014, 17:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sebza - szkoda że nie znasz parametrów swoich pęcherzyków, liczyłam na jakiś punkt odniesienia, bo to mój pierwszy monitoring od wielu lat, więc nie wiem w sumie czego się spodziewać. Wiecie może kiedy należy wykonać ostatnie usg by sprawdzić czy pęcherzyk w ogóle pękł? Pewnie to będzie zależało od tego co jutro gin zobaczy. Ech... nie są to łatwe dni :/

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • kapturnica Autorytet
    Postów: 23854 63937

    Wysłany: 30 stycznia 2014, 17:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sebza dzieki za pomoc jak zawsze jestes nieoceniona jesli chodzi o pomoc...Moze okaze sie ze jednak pecherzyk zepnie posladki i wezmie sie za rosniecie..Trzymam w kciuki zeby bylo dobrze....

    HANA lubi tę wiadomość

    V8GJp2.pngZtiMp1.png
‹‹ 139 140 141 142 143 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Badania i rozwój

W OvuFriend mocno wierzymy, że moc danych może zrewolucjonizować kwestie związane z płodnością i wesprzeć wiele kobiet w poznaniu swojej płodności, szybszym zajściu w ciążę lub wykryciu na wczesnym etapie potencjalnych problemów ze zdrowiem hormonalnym.

CZYTAJ WIĘCEJ

Wysoki testosteron u kobiet - przyczyny, objawy, leczenie

Jakie mogą być przyczyny podwyższonego testosteronu w kobiecym organizmie? Jakie są najczęstsze objawy wysokiego testosteronu u kobiet? Jak wygląda diagnoza i leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego