Forum Starając się z pomocą medyczną PCO - zespół policystycznych jajników
Odpowiedz

PCO - zespół policystycznych jajników

Oceń ten wątek:
  • Idia Autorytet
    Postów: 899 361

    Wysłany: 26 stycznia 2014, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cieszę się, że jesteście bo ostatnnie miesiące były koszmarnym poczuciem samotności. Koleżanka z pracy z PCO i długo wyczekiwania córką mi powiedziała o takich forach. Długo przeglądałam, aż znalazłam Wasze- takie żywe :)

    Doris-83, gosia81, HANA lubią tę wiadomość

    uwo9skjovnetfmk9.png
  • Doris-83 Autorytet
    Postów: 906 757

    Wysłany: 26 stycznia 2014, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem tutaj też od niedawna ale rady zawarte w postach mogą okazać się bezcenne:-) Część znałam ale znalazłam kilka nowych.
    Sama świadomość, że nie jestem sama wiele dla mnie znaczy.

    Na dobranoc dla Was wszystkich DZIĘKUJĘ, że jesteście.

    gosia81, dżona lubią tę wiadomość

    PCOS
    W szczęśliwym cyklu pomógł: DONG, tampony borowinowe, inofolic.
    5b09wn15vuf2f1fu.png
  • Chanela Autorytet
    Postów: 1946 1498

    Wysłany: 26 stycznia 2014, 23:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zgadzam się z wami dziewczyny. Po raz pierwszy jak usłyszałam PCO, HSG, hormony, badania, sprawdzanie cyklu - pomyślałam o ludzie ale ze mną jest fatalnie, jestem do niczego. Chyba nic z tego nie będzie. A tutaj wchodzę i okazuje się, że nie tylko ja mam taki problem, że jest ktoś kto już wie jak sobie pomóc i przede wszystkim czuję się spokojna.
    Ja od jutra zaczynam szukać endokrynologa co by mnie ustawił bo ostatnio nawet codziennie boli mnie głowa. I wtedy myślę że będzie dobrze, bo od tego zapewne zaczęło się PCO.

    201501275365.png
    p19uk0s3zyd2g4e9.png
  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    HEJ KOBITKI!

    Witam wszystkie nowe panie dotknięte przez PCOS, złączone staraniami o dziecko. Jeszcze nie rozpoznaję wszystkich nicków, ale z czasem wdrożę się w wasze historie :)
    Dziś mam pierwszy monitoring w pierwszym cyklu na CLO (nie jest pierwszy w mojej "karierze" staraczki, ale w tej turze tak), więc proszę was o trzymanie kciuków, by gin. wypatrzył jakiś rosnący, dobrze rokujący pęcherzyk. USG mam około 17-18, napisze wieczorem czego się dowiedziałam.

    Sebza - daj znać po wizycie!
    pozdrawiam!

    Doris-83, HANA lubią tę wiadomość

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • Doris-83 Autorytet
    Postów: 906 757

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gosia81!
    Trzymam kciuki, zaciskam dupę i mięśnie kegla!
    Pęcherzyku malutki rośnij duży okrąglutki!

    Ja od trzech miesięcy jestem pod opieką dietetyczki...no i widzę same pozytywy. Kiedyś moje cykle trwały po 45 albo i więcej dni. Teraz książkowo 28 -30.

    Dzisiaj nadszedł czas na test ovu :-)!

    gosia81 lubi tę wiadomość

    PCOS
    W szczęśliwym cyklu pomógł: DONG, tampony borowinowe, inofolic.
    5b09wn15vuf2f1fu.png
  • Doris-83 Autorytet
    Postów: 906 757

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kasjja wrote:
    DIETY:
    Dietę na pcos ułożoną przez dietetyczkę umieściłam na gmail.com:
    użytkownik: ovupcos
    hasło: pcospcos
    Dietę mogę osobiście zareklamować tak: zachodzi się na niej w ciążę w półtora miesiąca :D
    Przysłali mi maila, że zablokowali dostęp komuś z UK, jak możecie/umiecie, to zmieńcie może konto na bardziej publiczne.
    Fajna jest dieta zamieszczona na stronie szpitala na Karowej na cukrzycę ciążową. http://www.szpitalkarowa.pl/download/cuk_ciaz.pdf Dieta na cukrzycę ciążową jest baaardzo podobna do tej na pcos (też chodzi o stały poziom cukru). Różni się tylko tym, że nie trzeba jeść dodatkowych 300kcal ani posiłku nocnego (który trzeba jeść w ciąży, by dzieciak nie był głodny w nocy)- więc wykluczając ten 6.posiłek (nocny) uzyskuje się odpowiednią,nieciążową kaloryczność i dobrze zbilansowaną dietę na pcos. Te przepisy z Karowej są fajne, bo z prostych składników, te od dietyczki za to są bardziej urozmaicone, ale czasem z trudniej dostępnych produktów.

    Chanela, nie wiem, jakie pytania. Powinien Ci lekarz wszystko powiedzieć, to początek leczenia.

    Tyle piszecie, że nie ogarniam ;) Trzymam kciuki :)

    Sebza, cieszę się, że możesz brać gonal :) Kciuki !!! :)

    Choć sama jestem na diecie to druknęłam wszystko i dziś zasiądę do lektury :-)

    kasjja lubi tę wiadomość

    PCOS
    W szczęśliwym cyklu pomógł: DONG, tampony borowinowe, inofolic.
    5b09wn15vuf2f1fu.png
  • sebza Autorytet
    Postów: 1911 1843

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam nowe pcosowe staraczki. I podobnie jak Gosia, potrzebuję chwili, żeby dobrze kojarzyć Wasze historie z nickiem. Życzę Wam powodzenia i zazdroszczę tym, które mają regularne cykle, czy samoistne owulacje. W Waszym przypadku walka o potomka będzie dużo łatwiejsza.

    Gosiu, trzymam kciuki, ale jestem dobrej myśl :) Koniecznie daj znać :)
    Chanela, powodzenia w szukaniu endo.

    Ja jestem po wizycie. Ni to dobrze, ni to źle… No ale oby do przodu.
    Pęcherzyk urósł, ale nie jakoś spektakularnie, bo powinien być 2 mm większy, jakby przyrastał książkowo. Teraz ma prawie 13mm i rokuje, więc przede mną kolejne dni stymulacji. Endometrium za to śliczne jak nigdy, nawet dr nad nim zapiała. Ja nigdy na clo nie miałam problemów z za mały endometrium, ale bywało, że nie było 3 linijne. Natomiast teraz są takie wielkie 3 linie, że aż sama się uśmiechnęłam, bo środkowa linia aż się świeciła (te co widziały takie cudo, pewnie wiedzą o czym piszę). Miło, że chociaż endometrium mnie nie zawodzi :)
    No i tyle - następna wizyta 30.01., do tego czasu zostaję przy dawce 75j gonal F.
    Tymczasem mąż dostał skierowanie na fragmentację DNA i coś co u nas się nazywa survival-test (nie wiem jak nazywa się odpowiednik w PL) jako przygotowanie do inseminacji.
    No i to tyle. Mogło być gorzej, mogło być lepiej. No ale nie od dziś wiadomo, że pcos lubi nijakość :)


    gosia81, HANA lubią tę wiadomość

    atdci09k89ytpjkc.png
  • Idia Autorytet
    Postów: 899 361

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Za chwilę jadę z mamą do giną. Może uda mi się z nim spotkać, choć w zasadzie nie rozumiem po co teraz skoro owu juz minęła? Ja wielu rzeczy jeszcze nie wiem. Zastanawiał się czy to normalne, że od owu do teraz (19dc) cały czas pobolewa mnie jajnik. No i pojawił się śluz dziś (ja nigdy nie miałam czegoś takiego) to trochę takiej biało-pomarańczowej gęstej mazi? Dziewczyny czy przy pco nadal można robić pomiary? Temperatura itp? Czytałam i słyszałam o tym gdzieś w LO ale jak wszystko wtedy olałam a dziś nie wiem gdzie znajdę rzetelne info. Czy śluz nie powinien być w trakcie owu? To wstyd, że dopiero teraz poznaję własne ciało.

    uwo9skjovnetfmk9.png
  • kapturnica Autorytet
    Postów: 23854 63937

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 15:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Idia wrote:
    Za chwilę jadę z mamą do giną. Może uda mi się z nim spotkać, choć w zasadzie nie rozumiem po co teraz skoro owu juz minęła? Ja wielu rzeczy jeszcze nie wiem. Zastanawiał się czy to normalne, że od owu do teraz (19dc) cały czas pobolewa mnie jajnik. No i pojawił się śluz dziś (ja nigdy nie miałam czegoś takiego) to trochę takiej biało-pomarańczowej gęstej mazi? Dziewczyny czy przy pco nadal można robić pomiary? Temperatura itp? Czytałam i słyszałam o tym gdzieś w LO ale jak wszystko wtedy olałam a dziś nie wiem gdzie znajdę rzetelne info. Czy śluz nie powinien być w trakcie owu? To wstyd, że dopiero teraz poznaję własne ciało.
    Idia po owu jesli pecherzyk pekl moze to sprawdzic. na usg..tzn czy ta owulacja naprawde byla...Co do mierzenia tempki to jasne mierzenie pozwala nam poznac siebie....Mozna wyczaic swoje wlasne owulacje nawet przy przedluzonych cyklach.,,, lub ich brak .Sluz pojawia sie przez caly cykl praktycznie a zmienia sie konsystencja i kolorem w zaleznosci od fazy cyklu....Gesty sluz najbardziej swiadczy o tym ze masz juz dni nieplodne wiec jak najbardziej mozesz sprawdzic czy pokrywa sie to z tym ze jestes po OVU A w trakcie ovu jest go duzo podobny do bialka jaja i masz odczucie ze masz wilgotno w zewn miejscach.....Tez jak Ty jeszcze kilka miesiecy temu nie chciałam dziecka..w moim przypadku akurat drugiego a dzis tez zaczynam planowac je ,,,wiec to chyba normalne ze przychodzi taki dzien ze zaczynamy o tym myslec w kategoriach ze jednak juz chyba ten czas....

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia 2014, 15:58

    Idia lubi tę wiadomość

    V8GJp2.pngZtiMp1.png
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 16:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sebza no jest dobrze cos tam działa, trzeba dowalić dawki i sio po fasolinke. Czyli Gonal działa u Ciebie tylko dawki trzeba jakos ustalic.

    Gosia trzymam kciuki

    Witam nowe Panie!

  • Chanela Autorytet
    Postów: 1946 1498

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 17:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny. Ja po naprawdę wielu telefonach w końcu znalazłam i zarejestrowałam się na wizytę - idę w środę i zobaczymy co tam poradzi pani doktor - jedna z lepszych w mieście. Na ubezpieczenie nawet nie mam co liczyć bo terminy na rok 2014 już zostały wyczerpane, a do tego czasu to ja już mogę nie żyć z takimi wynikami. Do tego doszły mocne bóle głowy z rana, co świadczy o tym, że nie dzieje się zbyt dobrze z moim organizmem. Byle do środy. Do tego obudziłam się dzisiaj i okazało się że znowu zaczęłam krwawić. Czy to możliwe że po tej luteinie tak mi się przedłużyło to krwawienie? Niby coś tam czuję prawy jajnik ale myślałam że to już może odzywa się na owulację powoli bo to 11 dc.
    Idia trzymam kciuki by ta owu właśnie była w trakcie żeby coś podziałać ;)
    Sebza a za Ciebie kciuki by pęcherzyk ładnie rósł i pękł :)

    201501275365.png
    p19uk0s3zyd2g4e9.png
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 18:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    chanela krwawic czy plamic? Musisz nosic wkladke czy podpaske? Tak pozno krwawienie to dziwne, moze to nie przez luteine

  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ech, siadam do tej notki z ciężkim sercem. Tak więc dziewczęta w 11 dc lewy jajnik: zero pęcherzyków, prawy jajnik: jeden 9 mm. Endometrium 7 mm. Ogólna kiszka. Kolejny monitoring w piątek (tym razem na NFZ) w 15 dc.
    Ten mały pęcherzyk dziadyga nie rokuje najlepiej, przynajmniej nie na owulację "podręcznikową" (o ile w ogóle urośnie i pęknie) :/
    Gin zapowiedział, że nie widzi sensu robić dwóch tur po trzy cykle. Wszystkich razem na CLO będzie tylko trzy. Potem on odeśle mnie do kliniki niepłodności na gonal, ale... my nie skorzystamy z tego. Nie stać nas :( Z pewnością nie teraz i w ogóle nie wiem kiedy będzie nas stać.

    Jedyne dobre info jest takie, że według obrazu dzisiejszego usg PCOS jest w stanie regresji - przynajmniej jajnikowej. Nie ma sznurka korali - nie ma w ogóle niczego...
    Gin powiedział, że gdyby na własne oczy w czerwcu nie widział tych gęstych pierścieni, to dziś by nie zdiagnozował PCOS.

    No nic - trzeba trzymać kciuki za małego dziadygę, by coś urósł do piątku. Albo za jego koleżków w dwóch następnych cyklach. C'est la vie.

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 20:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kierwa no. No ale Gosiu wszystko mozliwe chyba, nie? Moze cos ruszy? Moze owulacja bedzie, tylko pozniej? Jak to jest mozliwe, ze zniknęły korale? Diete jakas trzymałaś, czy inne cuda.

    Mam nadzieje ze ten okruch urosnie! Kurcze no, ile mozna sie z Wami tutaj meczyc :)

  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 20:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hana - to zniknięcie korali to zasługa siedmiu miesięcy brania metforminy i stosowania diety o niskim IG. Kurde, uleciał ze mnie entuzjazm :/

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • Idia Autorytet
    Postów: 899 361

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do giną się nie dostałam. Za to mama ma skierowanie do szpitala na połowę lutego na wycięcie wszystkiego. No i potem się dowie czy to złośliwe czy nie. Rok ją prosiłam. Ja do gina 10 lutego. 6 lutego mam mieć @. Może z mamą pójdę? Ona na operację ja na laparoskopię? Nie będzie taka sama. Tylko czy nie za szybko na nią? Ten mój gin to profesor i specjalizuje się w chirurgii, może zbyt lubi ciąć? No i mąż chce czekać do lata z laparo. Bo może uda się bez.

    Kapturnica dzięki za te informacje. Faktycznie jak miałabyć owu był taki przezroczysty śluz, który potraktowałam jako efekt uboczny leków.

    W następnym cyklu od razu sobie umówię wszystkie wizyty tak jak powinny być. Przed i po.

    Mama chce bym w piątek spróbowała zrobić już test. To tydzień po terminie mojej domniemanej owu. Jest sens? Przecież to raczej niemożliwe by się udało od razu, zwłaszcza że czuję się normalnie. Jajnik jak zaczął bolec w czwartek tak konsekwentnie boli.

    Sama już nie wiem czym mam się martwić :(

    uwo9skjovnetfmk9.png
  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Idia - przeczytaj bazę wiedzy na ovu (zakładka u góry). Pocieszę Cię, że ciąża nie zależy od wiedzy na temat zachodzenia w nią :D Mnie ostatnio koleżanka - matka dwójki dzieci zapytała, który dzień liczyć jako pierwszy dzień cyklu, tak więc... :)

    A i a propos bólu jajnika... dziś dostałam kolejny dowód na to, że ból około-owulacyjny itp. (inne pobolewania podbrzusza, a zwłaszcza rwanie jajnika) to mega ściema u mnie. Ten jajnik co mnie napier**la od początku cyklu, jest nieaktywny - ergo: mogę zrewidować swoje obserwacje in minus w wielu kwestiach.

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • HANA Autorytet
    Postów: 533 807

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Idia tydz po owu to za wczesnie na test, toz to jajko ledwo co z jajowodu sie wygramolilo ;)

    gosia81 rozumiem ze braknie nadziei, ale moze nie przekreślajmy tego cyklu. Bedziemy plakaly po następnym monitoringu (juz pewniaku decydujacym)
    Jak na razie to gratulacje diety,i doprowadzenia sie do takiego stanu. Powiedz mi prosze z jakiej startowałas wagi i wzrostu. I czy schudłas? Czy bez straty wagi sie polepszylo?

  • gosia81 Autorytet
    Postów: 655 785

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam 158 cm wzrostu. Zaczynałam dietę i leczenie metformina z pułapu 72.1 kg.
    Teraz ważę 61.1, czyli ubyło równo 11 kg I WAGA STANĘŁA...
    Moją wymarzoną wagą jest 58 kg.
    JESTEM PRZEKONANA, ŻE BEZ DIETY O NISKIM IG I METFORMINY PIERŚCIENIE NA JAJNIKACH BY NIE ZNIKŁY, A JA BYM NIE ZESZCZUPLAŁA. WAŻNE JEST TEŻ PRZYWRÓCENIE NATURALNYCH @ - CYKLE POMIĘDZY 35-45 DNI, WIĘC ŻADNE CUDA, ALE NIE 150 CZY 440... jak kiedyś.

    Ja tam nie płaczę, żyję z PCOS od lat, choć zdiagnozowana jestem od niedawna. Odczekam te trzy cykle na CLO, a potem będę zbierać kasę na gonal i klinikę. Pewnie to potrwa, ale na to co dobre, warto w życiu czekać :)

    Chanela, Doris-83 lubią tę wiadomość

    f2wl3e5epdkwr2t5.png
    5b09anliajytu9pv.png
  • Chanela Autorytet
    Postów: 1946 1498

    Wysłany: 27 stycznia 2014, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosiu gratuluję tak pięknego zeskoku z wagi. Ja przez rok przytyłam też koło 10 kg i to trzymając dietę. Ale teraz już wiem co jest przyczyną. I mam nadzieję że zrzucę jak zaczną mnie leczyć.
    Hana niestety krwawić i to tak brzydko że tak powiem "smołą". Ale na wizytę pójdę tak koniec tygodnia, początek następnego.

    201501275365.png
    p19uk0s3zyd2g4e9.png
‹‹ 138 139 140 141 142 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Badania i rozwój

W OvuFriend mocno wierzymy, że moc danych może zrewolucjonizować kwestie związane z płodnością i wesprzeć wiele kobiet w poznaniu swojej płodności, szybszym zajściu w ciążę lub wykryciu na wczesnym etapie potencjalnych problemów ze zdrowiem hormonalnym.

CZYTAJ WIĘCEJ

11 najczęstszych pytań o IUI, czyli inseminacja w pigułce

Czym jest inseminacja? Kiedy warto skorzystać z tej metody? Dla kogo jest szczególnie polecana? Jaki jest koszt inseminacji? Jakie są szanse na zajście w ciążę po zabiegu inseminacji? Odpowiedzi na 11 najczęstszych pytań o inseminację. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego