Forum Starając się z pomocą medyczną PCO - zespół policystycznych jajników
Odpowiedz

PCO - zespół policystycznych jajników

Oceń ten wątek:
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6202 4935

    Wysłany: 29 listopada 2018, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AiM ja wcześniej prawie rok nie miałam owulacji...
    Więc nie poddawaj się. Cykle miałam prawie po 60 dni. Może z nowym lekiem Ci się uda? Tego Ci życzę z całego serca :)

    AiM lubi tę wiadomość

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • Karolina_Karola Ekspertka
    Postów: 246 55

    Wysłany: 29 listopada 2018, 12:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AIM nowy lek = nowa nadzieja :)
    Frida to teraz tylko czekamy na USG po 5tygidbiu ciąży :*
    Dziś w aplikacji Flo właśnie wyskoczyły mi artykuły o stymulacji cyklu. Pisali o tym masażu macicy oraz o akupunkturze. Ponoć ta druga może nawet poradzić sobie ze zmianami hormonalnymi i zaburzonymi cyklami...
    Ja na razie muszę odpuścić staranie na dłużej... Ok marca będę bronić pracy dr, a to duży stres, potem jeszcze muszę po przygotować zastępstwo w pracy bo ciężko żebym zostawiła wszystko na lodzie. Więc jak oczywiście coś się trafi to ok, ale intensywne starania pewnie za pół roku... Trudno... Muszę myśleć racjonalnie i przyszłościowo, a to wymusza pewne zmiany w decyzjach. :(

    31lat
    1. poronienie - 8 tc
    2. poronienie - 9 tc

    # zespół antyfosfolipidowy, toczeń układowy:
    - ANA 1:1280 - przeciwciała przeciwmitochondrialne
    - dsDNA 1:160
    - antykoagulant toczniowy ++
    # PCOS

    Leki na:
    -toczeń/zespół antyfosfolipidowy:
    Encorton 25 mg, Plaquenil 200 mg, Acard 75 mg
    w ew. ciąży Clexane 40 mg
    -PCOS:
    Duphaston 2*1
    -dodatkowe:
    wit. D3, Omega 3-6, magnez + B6, Femibion 0(1)
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6202 4935

    Wysłany: 29 listopada 2018, 12:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola a czemu zastępstwo w pracy? Hmm czasem bywa tak, że właśnie odpuścisz intensywne starania i wtedy coś pyknie... ;) Oby wszystko się udało we właściwym dla Ciebie czasie. Z tą akupunkturą to też coś słyszałam, ale nigdy nie próbowałam...

    14.12 mam wizytę u lekarza, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i że będzie już coś widać :)

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • AiM Ekspertka
    Postów: 234 57

    Wysłany: 29 listopada 2018, 13:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina
    Ja tak myślałam cały czas... praca, stały zarobek, no bo jak sobie radzić bez pracy? No i oczywiście najlepiej gdy jest umowa na czas nieokreślony - macierzyński i te sprawy....
    Jestem nauczycielką. Pracuje od 6 lat w szkole podstawowej. 6 umów... wszystkie na rok. Co roku płacz we wrześniu bo dyrekcja robi ze mną co chce.
    Przez dwa lata wmawiałam sobie - musisz mieć umowę, musisz obronić mianowanie!
    Obecnie mam wszystko w d.... liczy się dla mnie tylko jedno. Zdrowie i to żebym zaszła w upragnioną ciążę.
    Naprawdę kochana. Ja się załamałam pracą i myślę, że to też mnie zblokowało.
    Więc powiem ci jak kobieta, kobiecie.
    Praca i kariera to nie wszystko, bo możesz się zdziwić jak przed nosem ucieknie ci radość z życia.

    PCO
    hashimoto
    insulooporność
    cykle bezowulacyjne
    54kg
  • Smutnamiss Autorytet
    Postów: 781 327

    Wysłany: 29 listopada 2018, 14:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zgadzam się przy pcos ponoć wiek ma duże znaczenie. Ja sama już po 30 więc późno i sama zrobię wszystko żeby być mama

    27a73b5519.png
  • AiM Ekspertka
    Postów: 234 57

    Wysłany: 29 listopada 2018, 16:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam 27 lat. A i tak czuję, że jakieś 3 lata temu był mój najlepszy czas..........
    Nigdy nie miałam żadnych problemów bo brałam tabletki. Okresik co 28 dni. Jak w zegareczku. A po odstawieniu proszę....
    PCOS, hashimoto, insulooporność, nie wiem jeszcze co mi znajdą. Boję się chodzić do lekarza. Cieszę się tylko, że waga w normie i nie mam problemów np z cerą czy niechcianym wąsem:D

    PCO
    hashimoto
    insulooporność
    cykle bezowulacyjne
    54kg
  • Karolina_Karola Ekspertka
    Postów: 246 55

    Wysłany: 29 listopada 2018, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam już 31 :) zastępstwo w pracy szukam, ponieważ nie chcę zostawić moich uczniów i ludzi w firmie z wielką "dziurą". Mam już mowę z koleżanką i dyrektorem w firmie, ale niestety koleżanka może przyjść do pracy dopiero na wakacjach. Co do umowy to od razu miałam na czas nieokreślony, więc to nie problem. Jednak obrona dr też zajmuje mi sporo czasu i nerwów, a wolałabym nie dokładać sobie w tym czasie kolejnych, bo jak już wspomniałam u mnie przez zespół antyfosfolipidowy i toczeń układowy, będzie sporo trudności z ewentualną ciążą :(
    Ja chyba jestem za bardzo racjonalna, albo staram się być... Wiem, że nie chcę potem żałować że przez moje wciąż analityczne myślenie, coś mnie ominęło... Bo już po stracie ciąży tak miałam. Ale jakoś chęć bycia fear do swojego dyrektora (zawłaszcza, że bardzo mnie wspierał przy problemach z pierwszą ciążą) powoduje, że wciąż się "miotam".
    Dlatego jeśli się zdarzy to super, ale jak nie to do czerwca "czekam" :)

    31lat
    1. poronienie - 8 tc
    2. poronienie - 9 tc

    # zespół antyfosfolipidowy, toczeń układowy:
    - ANA 1:1280 - przeciwciała przeciwmitochondrialne
    - dsDNA 1:160
    - antykoagulant toczniowy ++
    # PCOS

    Leki na:
    -toczeń/zespół antyfosfolipidowy:
    Encorton 25 mg, Plaquenil 200 mg, Acard 75 mg
    w ew. ciąży Clexane 40 mg
    -PCOS:
    Duphaston 2*1
    -dodatkowe:
    wit. D3, Omega 3-6, magnez + B6, Femibion 0(1)
  • Ola_ Koleżanka
    Postów: 52 46

    Wysłany: 30 listopada 2018, 11:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frida91 wrote:
    Karola a czemu zastępstwo w pracy? Hmm czasem bywa tak, że właśnie odpuścisz intensywne starania i wtedy coś pyknie... ;) Oby wszystko się udało we właściwym dla Ciebie czasie. Z tą akupunkturą to też coś słyszałam, ale nigdy nie próbowałam...

    14.12 mam wizytę u lekarza, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i że będzie już coś widać :)

    frida, Gratulacje!!!!!
    powiedz, czym się leczyłaś w szczęśliwym cyklu?

    PCOS; 24 cykle starań

    m3sxrjjgimr0s0e1.png
  • AiM Ekspertka
    Postów: 234 57

    Wysłany: 30 listopada 2018, 12:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola masz stymulacje letrozolem? Jak ci tam po tym? Mi lekarka wspominała o tym leku. W następny czwartek jadę na wizytę zobaczymy co mi zapisze. Pani profsor stwierdziła, że w najnowszych trendach niepłodności zaczyna się właśnie od tego leku, który jest głównie przeznaczony do innych celów.

    PCO
    hashimoto
    insulooporność
    cykle bezowulacyjne
    54kg
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6202 4935

    Wysłany: 30 listopada 2018, 13:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola, brałam clo - jedną tabletkę. Do tego piłam miovarian i zioła o. Sroki :)

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • AiM Ekspertka
    Postów: 234 57

    Wysłany: 30 listopada 2018, 14:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frida, a może to te zioła?

    PCO
    hashimoto
    insulooporność
    cykle bezowulacyjne
    54kg
  • Magdzia1990b Koleżanka
    Postów: 91 9

    Wysłany: 30 listopada 2018, 14:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frida a jaka "dawkę" ziółek pilas?? Bo też mam w domu wypiłam tylko kilka ale odstawilam jak miałam cykl "wyciszenia jajników"

    # PCOS
    # Tarczyca
    # zbyt wysoka prolakryna
    # insulinooporność

    -> 02.2019 udało się mamy II kreseczki
    -> 18.02.2019 beta 277,60 :)
    -> 22.02.2019 beta 1033.00 ❤️
    -> 23.07.2018 HSG - przytkane oba jajowody - udało się przepchnać.
    -> starania od 09.2015-na poważnie od 07.2016
  • AiM Ekspertka
    Postów: 234 57

    Wysłany: 30 listopada 2018, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dopiero te ziółka zamówiłam. Dokładnie zioła ojca sroki 3. W zielarskich nie mieli tego;/ Dziewczyny tutaj chwalą te ziółka

    PCO
    hashimoto
    insulooporność
    cykle bezowulacyjne
    54kg
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6202 4935

    Wysłany: 30 listopada 2018, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Same ziola mi nie pomagaly,wrecz przeciwnie mialam bardzo wysokie lh i duzo pecherzykow na jajnikach. Odstawilam je ale potem znowu zaczelam pic zeby podgonic troche stymulacje clo i wzrost pęcherzyków. Wtedy pilam czasem 2 razy dziennie rano i wieczorem,jak juz pęcherzyki urosły to odstawiłam. Ale piłam na własną odpowiedzialność.

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • AiM Ekspertka
    Postów: 234 57

    Wysłany: 1 grudnia 2018, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frida91
    Tak sobie poczytałam twoje wpisy i tak jakbym siebie widziała.
    Też jestem 91 rocznik, brałam tabsy na regularne okresy, później po odstawieniu miałam, albo nie miałam okresu....
    Boziu żeby mnie też się w końcu udało.
    Teraz w czwartek mam wizytę. To będzie 13 dc bez stymulacji.
    Od miesiąca biorę glucofage, ale badzo małą dawkę bo 500 raz dziennie po kolacji. Może to pomoże...
    Jak dostałam euthyrox na obniżenie tsh, to też miałam dwa cykle owulacje - czułam to po śluzie. Później znowu się rozsypało... dostałam bromka i znowu dwa miesiące i później kicha.... teraz nie mam owulacji od...lipca????
    Mam wrażenie, że nawet luteina mi nie pomaga... cykl 40 dni, a jak już przyjdzie to taki skąpy... 3 dni i po zabawie.
    Boje się świąt.... bo pamiętam jak życzyliśmy sobie dzidziusia w zeszłym roku, a tu nic....
    Nie idę na wigilię w pracy, bo na samą myśl o niej mam mdłości....
    Przyznam szczerze, że ten rok mnie nie rozpieszczał... chyba nic mi się miłego nie trafiło. (chociaż nie.... operacja męża się udała. Udała się plastyka zastawki)
    Nawet wakacji nie miałam. Niestety moja p. dyrektor nie jest osobą wyrozumiałą, ją nie ruszają problemy innych.
    Oby 2019 był lepszym rokiem.... może dla mnie szczęśliwym
    Trzym się kochana to jest teraz twój czas na odpoczynek
    P.S Też mam kota... Garucha:D

    PCO
    hashimoto
    insulooporność
    cykle bezowulacyjne
    54kg
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 grudnia 2018, 12:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AiM wrote:
    Frida91
    Tak sobie poczytałam twoje wpisy i tak jakbym siebie widziała.
    Też jestem 91 rocznik, brałam tabsy na regularne okresy, później po odstawieniu miałam, albo nie miałam okresu....
    Boziu żeby mnie też się w końcu udało.
    Teraz w czwartek mam wizytę. To będzie 13 dc bez stymulacji.
    Od miesiąca biorę glucofage, ale badzo małą dawkę bo 500 raz dziennie po kolacji. Może to pomoże...
    Jak dostałam euthyrox na obniżenie tsh, to też miałam dwa cykle owulacje - czułam to po śluzie. Później znowu się rozsypało... dostałam bromka i znowu dwa miesiące i później kicha.... teraz nie mam owulacji od...lipca????
    Mam wrażenie, że nawet luteina mi nie pomaga... cykl 40 dni, a jak już przyjdzie to taki skąpy... 3 dni i po zabawie.
    Boje się świąt.... bo pamiętam jak życzyliśmy sobie dzidziusia w zeszłym roku, a tu nic....
    Nie idę na wigilię w pracy, bo na samą myśl o niej mam mdłości....
    Przyznam szczerze, że ten rok mnie nie rozpieszczał... chyba nic mi się miłego nie trafiło. (chociaż nie.... operacja męża się udała. Udała się plastyka zastawki)
    Nawet wakacji nie miałam. Niestety moja p. dyrektor nie jest osobą wyrozumiałą, ją nie ruszają problemy innych.
    Oby 2019 był lepszym rokiem.... może dla mnie szczęśliwym
    Trzym się kochana to jest teraz twój czas na odpoczynek
    P.S Też mam kota... Garucha:D


    AiM dużo siły!!! Wytrwałości. Ja jestem od Was starsza o 3 lata, więc już też większa presja id.. Nie staramy się jakoś bardzo długo, bo teraz nam poleci 9 miesiąc, ale ten czas był bardzo intensywny i szczerze- nas wykończył. My rok temu nie życzyliśmy sobie dzidziusia, ba! Cieszyliśmy się pierwszymi świętami we dwoje jako małżeństwo.. Zresztą też nie myśleliśmy, że będą problemy z tym żeby powiększyć rodzinę.. a tu niestety nie jest tak łatwo.. Myślę, że na chwilę odpuścimy żeby się zregenerować i wrócić do walki jak znowu uda się nam trochę sił zgromadzić.. Trzymam za Was wszystkie kciuki! Jesteśmy silne Babki i damy radę!

  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6202 4935

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 08:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AiM mam nadzieję, że niebawem Ci się uda!
    My też w zeszłe święta byliśmy 3 miesiące po ślubie i też życzyliśmy sobie niebawem bobasa. Mam nadzieję, że w końcu nam się udało :)
    Trzymam za Ciebie kciuki :)
    My mamy 2 kotki :P

    Ag1988 lubi tę wiadomość

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frida91 wrote:
    AiM mam nadzieję, że niebawem Ci się uda!
    My też w zeszłe święta byliśmy 3 miesiące po ślubie i też życzyliśmy sobie niebawem bobasa. Mam nadzieję, że w końcu nam się udało :)
    Trzymam za Ciebie kciuki :)
    My mamy 2 kotki :P
    O! Frida my tez ślub 2017 r. :) na któraś rocznice i my bedziemy w trójkę na pewno ;) tylko pozytywne myślenie. Jak sie czujesz?

  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6202 4935

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 10:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ag1988 wrote:
    O! Frida my tez ślub 2017 r. :) na któraś rocznice i my bedziemy w trójkę na pewno ;) tylko pozytywne myślenie. Jak sie czujesz?
    Dobrze, tylko jestem śpiąca ;)
    A długo przed ślubem się znaliście? :)

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiesz co, 1go stycznia 2019 r. Stuknie nam 5 lat związku, wiec generalnie ślub był po 3 latach związku :) a u Was jak?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 grudnia 2018, 10:55

‹‹ 289 290 291 292 293 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Nieregularny okres. Przyczyny i objawy nieregularnych cykli miesiączkowych.

Nieregularny okres nie zawsze musi świadczyć o zaburzeniach, czy problemach hormonalnych. Na pewnych etapach życia nieregularne cykle są okresem przejściowym. Kiedy jednak nieregularne cykle warto skonsultować z lekarzem? Jakie są najczęstsze przyczyny nieregularnych cykli miesiączkowych? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ