Forum Starając się z pomocą medyczną Pregnyl: kto stosował?
Odpowiedz

Pregnyl: kto stosował?

Oceń ten wątek:
  • Sunflower Przyjaciółka
    Postów: 118 207

    Wysłany: 25 listopada 2015, 22:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Klara_bella- współczuje takich rodzinnych sytuacji, akurat nie jest mi ciężko sobie wyobrazić co czujesz wtedy, choć na szczęście u mnie póki co jest ok, w rodzinie nikt o nic nie pyta, nie dlatego, że są szczególnie taktowni, tylko po prostu jakoś tak mało się z nimi widuję- mieszkają na drugim końcu Pl.
    Jest to jakiś pomysł na mechanizm obronny- pewnie zamilczą na jakiś czas, pożałują, ale gadać między sobą i tak będą. Najważniejsze żeby dali ci spokój i nie męczyli "dobrymi radami"...
    Ktosik - zapytam o to mojego lekarza- wiele jestem w stanie przeżyć -byłam honorowym dawcą, nie mam problemu z pobieraniem krwi etc, ale zastrzyki bolesne tego dawno nie miałam:/Ostatnio takie zastrzyki bolesne w tyłek dostawałam jak byłam małym dzieckiem z 25 lat temu w czasach "słusznie minionych" zapewne końcówka PRL-u, ale ból pamiętam doskonale i to że ryczałam "złamana nóżka" i zamykaliśmy z bratem w pokoju na widok piguły z igłą.


    (25.01-2016-beta hcg 28, 29.01-2016-beta hcg 402.6 2.02-2016- beta hcg 4519.0 :)5.02-2016- beta cg 14034 :)18.02-2016- beta hcg 44496.0 ????
    29.06.12 mój 1 cud <3
    16.09.2016 mój 2 cud <3
  • Sunflower Przyjaciółka
    Postów: 118 207

    Wysłany: 25 listopada 2015, 22:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    basia7777 wrote:
    Dziękuję dziewczyny! Ja też na początku planowałam że chce najlepiej w listopadzie urodzić bo mam najmniej pracy... Potem chciałam tylko zajść :-) sprawdzałam termin porodu z ciekawości mam na 4 sierpnia a syna mam z 6 sierpnia....Ale śmiesznie wyszlo
    Basiu jak długo się staraliście?Będziesz wyprawiać przyjęcia urodzinowe w podobnym czasie , a może nawet jednym dniu, a co;)Jeszcze raz gratuluję <3


    (25.01-2016-beta hcg 28, 29.01-2016-beta hcg 402.6 2.02-2016- beta hcg 4519.0 :)5.02-2016- beta cg 14034 :)18.02-2016- beta hcg 44496.0 ????
    29.06.12 mój 1 cud <3
    16.09.2016 mój 2 cud <3
  • basia7777 Autorytet
    Postów: 1028 871

    Wysłany: 25 listopada 2015, 22:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiesz co w marcu miałam biochemiczna i od tamtej pory byłam źle prowadzona...miałam tylko clo. Dopiero teraz pierwszy cykl z pregnylem w podzielonych dawkach i udało się ;-)

    Mynah, Sunflower lubią tę wiadomość

    https://www.maluchy.pl/li-72635.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 listopada 2015, 09:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sunflower wrote:
    Ktosik - zapytam o to mojego lekarza- wiele jestem w stanie przeżyć -byłam honorowym dawcą, nie mam problemu z pobieraniem krwi etc, ale zastrzyki bolesne tego dawno nie miałam:/Ostatnio takie zastrzyki bolesne w tyłek dostawałam jak byłam małym dzieckiem z 25 lat temu w czasach "słusznie minionych" zapewne końcówka PRL-u, ale ból pamiętam doskonale i to że ryczałam "złamana nóżka" i zamykaliśmy z bratem w pokoju na widok piguły z igłą.

    wiesz to nie jest aż taki ból żeby nie dało się wytrzymać ;)
    też mam złe doświadczenia z zastrzykami bo jak byłam mała to leżałam w szpitalu i miałam zastrzyki 3 razy dziennie przez ok 10 dni, zastrzyki robily mi trzy pielęgniarki, jedna kuła a dwie trzymały ;) taka waleczna byłam ;) ale teraz to już całkiem co innego ;)

    Sunflower lubi tę wiadomość

  • Kasiek23 Ekspertka
    Postów: 176 68

    Wysłany: 26 listopada 2015, 12:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Basia!!!!!
    Gratulacje kochana!!!!
    Pozdrawiam.

    basia7777, Madzkk93 lubią tę wiadomość

    Hashimoto, hiperprolaktynemia czynnościowa, MLR 58% po szczepieniach, KIR AA

    7 strat w 6-7 tygodniu (nigdy nie było serduszka) między 2013 - 2017
  • Holly Ekspertka
    Postów: 199 77

    Wysłany: 26 listopada 2015, 20:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny!

    Chciałabym się przywitać jako swiezynka na forum, chociaż czytam Was od prawie tygodnia czyli od chwili gdy dostałam pierwszą receptę na Pregnyl. Czytam Was jak dobra książkę:) czasem smutna a czasem mega wzruszająca!

    Gratulacje dla dziewczyn, którym się udało! Wspaniałe wiadomości!!!

    I trzymam kciuki za staracjące się, abyśmy jeszcze w tym roku zobaczyły dwie tłuściutkie krechy!!

    Skoro jestem nowa to się przedstawię: mam 32 lata, nie zabezpieczalismy się od połowy 2014 aż wreszcie w wiosną tego roku stwierdziliśmy że zabierzemy się za robotę jak trzeba. W czerwcu były 2 krechy i 8 tygodni radości i planów. Skończyło się całkowitym i samoistnym poronieniem Bez zabiegu, bez prochów, jednak jak się okazało ten "incydent" rozwalił mnie hormonalnie. Zrobiłam badania wyszło mi ze progesteron mam znikomy, zaczął się dupek, skoczyla prolaktyna więc do dziś jadę na bromku, we wrześniu okazało się że cykl bezowulacyjny. W tym cyklu miałam znowu monitoring i pierwszy raz podany pregnyl 10000 w 17 dc i 18mm pęcherzyku. Teraz mam 23 dzień cyklu, i chyba gdyby nie lektura tego forum to bym chodziła po ścianach z nerwów!

    tulipanna, Madzkk93 lubią tę wiadomość

    podwyższona prolaktyna, lekka insulinoopornosc, krótka faza lutealna, łagodny czynnik M,
    VII 2015 8 tydz c. naturalna
    VIII - X 2017 IUI nieudane x 3
    XII 2017 - ICSI 8dpt3dt -bhcg 21,5
  • rodzynka66 Autorytet
    Postów: 364 191

    Wysłany: 26 listopada 2015, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    klara_bella wrote:

    Jestem już na takim etapie, że jak ktoś się mnie spyta kiedy będę miała drugie dziecko to będę mówić, że nie możemy mieć więcej dzieci. Może raz na zawsze zamkną się buzie "wścibskich życzliwych". Całkiem możliwe, że na świętach padną takie słowa, bo przecież masa życzliwych ciotek będzie musiała kłapać dziobem...
    Tak córa chodzi do przedszkola i zaadaptowała się w miarę szybko :)

    klara_bella znam to z autopsji!! Mam natrętnego szwagra, który przy każdej okazji do nas mówi "no kiedy wreszcie postaracie się o bobasa". Serce mi się wtedy kraje i myślę "gdybyś tylko wiedział..", ale nie opowiadam mu NIC A NIC na ten temat...taki, który ma dwójkę dzieci "od ręki" nie zrozumie problemu. Zabijam go śmiechem i mówię "wujaszku będziesz pierwszym poinformowanym" albo "no widzę, że już się zapisujesz na chrzestnego, bardzo dobrze, problem z głowy" i wtedy się zamyka :)

    Myślę, że swoje ciotki klotki też powinnaś załatwić w dyplomatyczny i żartobliwy sposób, bo mówiąc, że nie możecie już więcej mieć trochę siebie pogrążysz w tej rozmowie i na pewno już nie będziesz mieć ochoty z nimi siedzieć. Poza tym głowa do góry :) masz cudowną córkę, skup się na tym!! Chciałabym być na Twoim miejscu!! A ja nie mam żadnej dzidzi.

    basik7777 gratulacje!!:) Miałaś jakieś objawy?

    Holly współczuję dramatu, który przeżyliście. Jak się czułaś podczas przyjmowania pregnylu, boleśnie? Ja następnego dnia spałam tak mocno, jak nigdy:)Kiedy idziesz na monitoring sprawdzający, czy pęcherzyk pękł? Powodzenia!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 listopada 2015, 23:23

    f2w3s65g7dycpjza.png

    f2w38iiks0p48up5.png
  • Holly Ekspertka
    Postów: 199 77

    Wysłany: 26 listopada 2015, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rodzynka! Dzięki!
    Byłam na usg w poniedziałek czyli 3 dni po zastrzyku, pecherzyk pękł w sobotę, dobę po podaniu.
    Czułam się jakby rozjechał walec:) U mnie to się utrzymywalo parę dni, teraz mija tydzień od Pregnylu i jedyne co u siebie obserwuję to większa senność, chociaż może to być równie dobrze jakieś przesilenie jesienne czy jakiś inny czort.Jutro może zrobię test kontrolny, czy się beta utrzymuje czy już wyplukana.

    Na takich ciekawskich nie ma sposobu, jak są już bardzo ciekawscy znajomi i pytaja się nas wprost kiedy zaczniemy robić dziecko odpowiadamy - robiliśmy 15 minut temu :) jak się trochę poczują zmieszani to będą pamiętać żeby innym nie zadawać takich pytań!!!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 listopada 2015, 21:46

    podwyższona prolaktyna, lekka insulinoopornosc, krótka faza lutealna, łagodny czynnik M,
    VII 2015 8 tydz c. naturalna
    VIII - X 2017 IUI nieudane x 3
    XII 2017 - ICSI 8dpt3dt -bhcg 21,5
  • rodzynka66 Autorytet
    Postów: 364 191

    Wysłany: 26 listopada 2015, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Holly dokładnie, rozjechanie walcem jest idealnym skojarzeniem! Ja w sobotę jadę zobaczyć, czy pękł. Trochę się obawiam, bo w końcu istnieje też opcja, że może nie pęknąć...

    OOoo "robiliśmy 15 minut temu" też jest świetnym mechanizmem obronnym, muszę go kiedyś wykorzystać :D

    f2w3s65g7dycpjza.png

    f2w38iiks0p48up5.png
  • Sunflower Przyjaciółka
    Postów: 118 207

    Wysłany: 26 listopada 2015, 23:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej kochane - nie chcę epatować za bardzo swoimi problemami,mam świadomość tego co Rodzynka66 mówi w kontekście Klary Belli- mam już jedno dziecko, swój cud tak samo jak Klara Bella.
    Holly współczuje przeżyć- z całego serca życzę owocnych starań.
    Jednak dziś jestem skołowana- wieczorem miałam wizytę u innego ginekologa i on kwestionuje wszystko, co powiedział pierwszy ginekolog- ten który zapisał Diostinex i Pregnyl...Tamten lekarz, leczy mnie Diostinexem z powodu podwyższonej prolakyny ( w teście z obciążeniem)i podejrzewa u mnie LUF czyli zespół luteinizacji niepękniętego pęcherzyka jajnikowego, monitorował mój cykl 20.11 miał 19 mm, a 24.11 miał 20mm- czyli to jest bardzo dziwne bo 24.11 powinien pęknąć dawno:/
    Dziś gdy byłam u ginekologa, który w ogóle kwestionuje sens badania PRL z obciążeniem i branie Diostinexu( a akurat w tej kwestii zaufałabym mu bo jest ginekologiem/endokrynologiem), powiedział, że widzi dziś,że zostało ciałko żółte - i mogła wystąpić jednak owulacja. Ze nie ma żadnych dowodów,że owulacji nie było...Ja tam jej nie czułam wcale....Co do Pregnylu nie wypowiedział się jednoznacznie, choć wyczułam powątpiewanie:/
    Nie wiem czy brać Diostinex,czy nie, jestem totalnie skołowana...Nie mogę się doczekać wizyty u specjalisty 7 grudnia- mam nadzieję- że on mnie uspokoi i rozświetli temat, wiele nadziei wiążę sobie z tą wizytą...
    Ten doktor z dziś zapisał mi luteinę 50. Wykupiłam też Pregnyl- tzn nie było 3 opakowań- ale w pn odbiorę- bo takie leczenie zaproponował 1 lekarz po to żeby pęcherzyk pękł w przyszłym cyklu.
    Im głębiej w las, tym ciemniej- ot takie moje odczucia:////

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 listopada 2015, 23:13


    (25.01-2016-beta hcg 28, 29.01-2016-beta hcg 402.6 2.02-2016- beta hcg 4519.0 :)5.02-2016- beta cg 14034 :)18.02-2016- beta hcg 44496.0 ????
    29.06.12 mój 1 cud <3
    16.09.2016 mój 2 cud <3
  • basia7777 Autorytet
    Postów: 1028 871

    Wysłany: 27 listopada 2015, 00:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rodzynka myślę że miałam zagnieżdżenie 7 dni po podaniu pregnylu, źle się czułam jakbym grypę zoladkowa miała. Na trzeci dzień minęło nagle ;-) potem wzdęcia i delikatne bóle jakbym miała zapalenie pęcherza tak ciaglo w dół i tak ciężko w brzuchu było.

    Sunflower myślę że powinnaś przeanalizowac i dać szansę lekarzowi temu który dla ciebie na logikę najbardziej trafia. Jeśli poczułas choć lekko że nie jesteś pewna to nie brnij w tego lekarza

    Sunflower, Madzkk93 lubią tę wiadomość

    https://www.maluchy.pl/li-72635.png
  • Madzkk93 Koleżanka
    Postów: 53 15

    Wysłany: 27 listopada 2015, 08:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mynah wrote:
    basia777!!!!!!!!!!!!!!!!!!! super!!!!!!!!!! Aaaaaa cudownie!!! :) Madzkk93 haha cos czuje ze juz jutro test zrobisz hahah
    Mnie tez kusi aby zrobic wczesniej ... tymbardziej ze taka cudowna wiadomosc od basi777 ! :)
    Nie zrobilam bo nawt nie miałam, dopiero teraz kupiec :) ale czuje że nie bedzie potrzebny, nawet nie mam ochoty go robić bo czuje że będzie to kolejne moje rozczarowanie, nawet już postanowiła w grudniu nie jadę do gina..

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 listopada 2015, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzkk93 nie poddawaj sie kochana i jezeli nie tym razem to moze nastepnym sie uda . Zrob jutro rano test ( ja tez zrobie ) to andrzejki z winkiem spedzimy ;). Ja szczerze chcialabym byc jak najszybciej w ciazy ale jezeli do lutego nie bede to przynajmniej na narty pojade :)
    Zawsze sa jakies plusy ;) Zosatniemy mamuskami !!!!!!! :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 listopada 2015, 10:46

    Sunflower, basia7777, Madzkk93 lubią tę wiadomość

  • Edka Autorytet
    Postów: 632 362

    Wysłany: 28 listopada 2015, 08:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej, obiecałam, że jak zobaczę serduszko na usg będę oficjalnie zarażała wirusami ;) Byłam wczoraj i widziałam całe 8 mm szczęścia <3 Łapcie wirusy dziewczyny!!!!!! apsik apski!! :)

    basia7777, Mynah, Madzkk93, Sunflower, Kasiek23, Nikita2, Dea28, Joanna85 lubią tę wiadomość

    ijpbi09kncb0qlr5.png
  • basia7777 Autorytet
    Postów: 1028 871

    Wysłany: 28 listopada 2015, 09:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Extra!

    https://www.maluchy.pl/li-72635.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 listopada 2015, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sunflower- ja też byłam skołowana, przez ostatnie 2 i pół roku byłam u wielu- naprawdę wielu- ginekologów i każdy mówił co innego.
    Ginekolodzy dzielą się na tych, którzy wierzą w badanie prolaktyny z obciążeniem a są też tacy, którzy bazują na europejskich standardach gdzie nie robi się już tego testu. I bądź tu mądry.
    Ja zaufałam w końcu konkretnej lekarce, szybko działa, nie pierdoli się z niczym, jest szczera i ostatnio tak jak pisałam zrezygnowałyśmy z bromergonu (inny lekarz mi go przepisał, zanim do niej trafiłam). Odkąd odstawiłam lepiej się czuję, cykl mi się wydłużył o 2 dni, więc u mnie to była dobra decyzja. Też mam wizytę 7 grudnia :)
    Przedostatni cykl miałam bez pregnylu i byłam na usg u innego lekarza (musiałam wykorzystać stare skierowanie na usg w innej placówce). Lekarz widziałam nie miał pewności, czy była owulacja czy nie. Mówił mi podczas badania, że jest ciałko żółte, ale w opisie usg jest napisane, że obraz przedstawia coś na kształt ciałka żółtego. Nawet usg czasem ma problemy, żeby jednoznacznie stwierdzić czy owu była czy nie. Jedynie ciąża daje gwarancję ;)
    Edka- super wieści :) gratuluję.
    O z tym 15 minut to rewelacja !! napewno wykorzystam ten tekst ! :)

    Sunflower lubi tę wiadomość

  • Madzkk93 Koleżanka
    Postów: 53 15

    Wysłany: 28 listopada 2015, 13:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie Dziewczęta !! :) witam także Sunflower i Holly z ktorymi się jeszcze nie przywitalam , wybaczcie mi to ale ostatnio byłam zbyt mocno roztargiona ..
    Ja za dwa dni zaczynam znowu nowy cykl, test dzisiejszy ujemny tak jak się spodziewalam .. Tak jak Mynah napisała andrzejki spedze z winkiem;) ale mam nadzieję że Ty Mynah przyniesiesz nam dobre wieści:)
    Ja też mam trochę podobną sytuację rodzinną jak Wy , mnie też non stop brat się wypytuje kiedy chrzestnym zostanie, albo mama kiedy babcią, chociaż wiedzą jaka jest sytuacja to jeszcze potrafią przy wszystkich się śmiać że mój K nie daje rady żeby się postarał itp.. Ja tylko zwieszam głowę..
    Nie wiem czy na własną rękę nie zacząć badać hormonów, może z nimi jest coś nie tak, no i oczywiście badanie nasienia , teraz to już nie popuszcze :)
    Teraz trzy miesiące bez leków jak stwierdził mój gin, nawet do niego nie jadę w grudniu, za trzy MSC powiedział jak się nie uda to będziemy myśleć , słyszę to już drugi raz i jakoś nic nowego nie wymyślił .. Chyba zbyt mocno zaczęła się tym wszystkim przejmować i myśleć..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 listopada 2015, 13:54

  • rodzynka66 Autorytet
    Postów: 364 191

    Wysłany: 28 listopada 2015, 15:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie. Dziś byłam u ginekologa. Pierwszy cykl z CLO i pregnylem 10000 i żaden z dwóch pęcherzyków nie pękł. Brak mi słów na to. Pięknie rosną i nie pękają, nawet przy podaniu zastrzyku!! Zapamiętałam jego słowa "niepękający pęcherzyk to straszny problem". Skoro zastrzyki nawet nie pomagają, to czy w ogóle coś może? Podejrzewa to, co u Sunflower: zespół luteinizacji niepękniętego pęcherzyka jajnikowego. Jak w ciągu kolejnych 2 cykli sytuacja się powtórzy, to stwierdził, że pozostaje tylko in vitro... Podłamała mnie dziś ta sytuacja.

    Sunflower a jak u Ciebie ogólnie z tym "schorzeniem"? Od kiedy Ci nie pękają? Po pregnylu też nie?

    Madzkk93 ja też miałam lekarza, który mnie zwodził, co trzy miesiące. I tak mi zleciał rok, a nawet badań hormonalnych nie zrobił. Zmieniłam lekarza. Efekty obecnego widać z miesiąca na miesiąc. A poprzedni to nawet nie był pewny, czy pęcherzyk pękał!! A co do badań nasienia, to mój mąż też nie był za szczęśliwy, ale w końcu się przełamał i wyszło, że ma super :)


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 listopada 2015, 15:40

    f2w3s65g7dycpjza.png

    f2w38iiks0p48up5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 listopada 2015, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny! Madzikk stanowczo zmień lekarza na specjalistę od niepłodności . Ja cały czas chodziłam nawet jak brałam antykoncepcję do mojej babki i od pierwszego cyklu po tabsach kazała mi 3 cykle brać luteinę od 16-25 dnia cyklu + monitoring od 12-16 dnia cyklu przed luteina. Pózniej miałam torbiel na jednym jajniku to przez miesiąc brałam czopki doodbytnicze przez kilka dni i przy następnej wizycie już jej nie było. 5 cykl miałam stymulowany CLO + monitoring 12-16 dzien cyklu a 6 cykl (obecny) CLO 3-8 dzien cyklu + pregnyl . Postanowiłam ze zrobię bhcg w poniedziałek rano i dam znać wieczorem jak odbiorę wyniki! Nadzieja jest bo dziś okresu nie mam jeszcze 30 dzien cyklu .
    Madzkk kiedy masz dostać okres? Zrób jeszcze test w poniedziałek lub wtorek albo idź tak jak ja na bete na krew aby być pewna! Trzymam kciuki kochana to jeszcze nie koniec :**

    Nikita2 lubi tę wiadomość

  • basia7777 Autorytet
    Postów: 1028 871

    Wysłany: 28 listopada 2015, 18:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rodzynka powinnaś dostać dawkę 15000. Ta jest dla ciebie za słaba... U mnie też tak było po ovitrelle nie pękł i już się zalamalam... Zmieniłam gina dostałam pregnyl i od razu po pierwszym razie zaszłam w ciążę :-)

    Sunflower lubi tę wiadomość

    https://www.maluchy.pl/li-72635.png
‹‹ 314 315 316 317 318 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kwasy Omega-3 - ważny składnik w diecie przyszłej mamy

Kwasy omega-3 są bardzo istotnym składnikiem w diecie, o którym warto pomyśleć już na etapie starań o dziecko. Idealnie, aby po konsultacji z lekarzem, suplementować kwasy już od pierwszych dni ciąży. Dlaczego są takie ważne? Jaką pełnią rolę? Jak wybrać odpowiedni suplement? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak zajść w ciążę? 4 składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w koktajlach.

Jak zajść w ciążę? Jak w naturalny, łatwy, a przy tym smaczny sposób możesz poprawić swoją płodność? Wystarczy, że każdego dnia będziesz przygotowywać super-odżywczy koktajl płodności. Jakie dobroczynne składniki możesz znaleźć w naszych przepisach? Jaką rolę odgrywają one w kontekście płodności? Oto 4 najważniejsze składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w smoothies! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego