Odpowiedz

SONO-HSG

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 marca 2017, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lutego 2018, 14:22

  • Opolanka 85 Autorytet
    Postów: 663 355

    Wysłany: 17 marca 2017, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Schmetterling wrote:
    Ja mam jakieś przeświadczenie, że to SonoHSG może nie być tak skuteczne jak normalne HSG. Nie wiem..Samo badanie mnie bolało, ale dało się wytrzymać. Oba jajowody mam drożne. Ja mam jednak do Was jednak inne pytanie. Jak wyglądała Wasza miesiączka po tym badaniu? Mi okres się spóźnia już dwa dni,testy negatywne i plamie tylko na brązowo. Z góry dziękuję!
    Hej, ja miałam 2 razy sono hsg i po pierwszym miałam w terminie miesiączkę i była dość mocna, a teraz miałam spóźnioną jakieś 5 dni i słabiutko było. Też się zastanawiam, czy to sono nie jest gorsze, ale ponoć mniej inwazyjne. Po pierwszym zaszłam od razu w ciążę, którą niestety poroniłam i teraz po zmianie kliniki, zrobiłam ponownie, bo lekarz twierdzi, że jeśli do 3 cykli po hsg się uda, to znaczy, że hsg się do tej ciąży przyczyniło. Oby, oby... Mnie bardziej to drugie hsg bolało, może to zależy od lekarza?

    31.05.2016 [*] 8 tydzień - wymarzony skarb oddalił się w czasie:(
    iv09cwa10kyx03d3.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 marca 2017, 22:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lutego 2018, 14:22

  • Marlena88 Autorytet
    Postów: 1311 327

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 08:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    odświeżam temat dziewczynki. wybieam się na sono w najbliższy wtorek i mam kilka pytań do tych, które przechodziły.
    1. czy przed badaniem jest jakieś zalecenie co do współżycia? nic mi nie mówili, ale podejrzewam, że pewnie trzeba się wstrzymać.
    2. czy po badaniu ten płyn długo jeszcze się tam utrzymuje? czy wypływa od razu?
    3. czy któraś miała robione to badanie blisko ovu? ja mam mieć 10dc a ovu wypada mi 11-12dc, dlatego boję się, że zmarnuję ten cykl.

    może to głupie pytania, ale chciałabym wiedzieć na co się przygotować. to moja ostatnia deska ratunku. o ból już nie pytam, bo czytałam, że różnie to przechodziłyście.

    początek starań sierpień 2014
    początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne.
    Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem
    Październik 2017 aromek-duphaston
    Co dalej???
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 kwietnia 2017, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja nie rozumiem tego badania któe będę miała. Robię prywatnie, mają mnie uśpić. Z opisu, który wugooglałam wynika, ze dają kontrast i robi się zdjęcia rtg. To jakaś stara metoda? nowa? inna niż hsg??

  • Marlena88 Autorytet
    Postów: 1311 327

    Wysłany: 22 kwietnia 2017, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sung, znalazłam coś takiego w necie:
    Sono-HSG a HSG

    Klasyczne HSG wykonuje się pod kontrolą promieni Roentgen’a podając kontrast jodowy, najczęściej w ramach pobytu w szpitalu. Sono-HSG wykonuje się pod kontrolą fal ultradźwiękowych w ramach badania usg podając kontrast (ExEm Foam), który uwidacznia jamę macicy i jajowody. Nie stwierdzono statystycznych różnic (p=0,4) w czułości i swoistości pomiędzy obiema technikami w kwestii oceny drożności jajowodów. Natomiast Sono-HSG ma dodatkowe zalety, o których warto pamiętać:

    – Lepsza wizualizacja jajników i macicy
    – Lepsza ocena jamy macicy w ramach oceny zmian patologicznych
    – Uniknięcie napromieniowania związanego z HSG
    – Brak możliwości uczulenia na jod (składnik kontrastu do HSG)
    – Możliwość wykorzystania funkcji Doppler i Power Doppler oraz wizualizacji 3D/4D
    – Jest badaniem mniej inwazyjnym niż HSG

    no ale oczywiscie sono jest płatne i to sporo. ja będę płaciła za to 600 zł, a zwykłe hsg można wykonać na nfz. poza tym na hsg idziesz do szpitala a sono mozna wykonać w zwykłym gabinecie i trwa to 20 min. ja zdecydowałam się na tę metodę ze względu na uniknięcie napromieniowaniem rentgena. do sono używa się usg, które nie szkodzi.

    Selina lubi tę wiadomość

    początek starań sierpień 2014
    początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne.
    Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem
    Październik 2017 aromek-duphaston
    Co dalej???
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9961 5982

    Wysłany: 23 kwietnia 2017, 15:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marlena88 wrote:
    odświeżam temat dziewczynki. wybieam się na sono w najbliższy wtorek i mam kilka pytań do tych, które przechodziły.
    1. czy przed badaniem jest jakieś zalecenie co do współżycia? nic mi nie mówili, ale podejrzewam, że pewnie trzeba się wstrzymać.
    2. czy po badaniu ten płyn długo jeszcze się tam utrzymuje? czy wypływa od razu?
    3. czy któraś miała robione to badanie blisko ovu? ja mam mieć 10dc a ovu wypada mi 11-12dc, dlatego boję się, że zmarnuję ten cykl.

    może to głupie pytania, ale chciałabym wiedzieć na co się przygotować. to moja ostatnia deska ratunku. o ból już nie pytam, bo czytałam, że różnie to przechodziłyście.
    Ja mialam zalecenie zeby sie wstrzymac na 2dni przed badaniem.
    Wiekszosc plynu wylewa sie w trakcie badania i jeszcze pozostalosci u mnie przez jakies 2h.
    Po badaniu mozesz wspolzyc, wiec nie powinnas zmarnowac cyklu.

    Mnie pomimo droznych jajowodow i ketonalu dozylnego, dosc mocno bolalo.

    Sung, z opisu wynika, ze bedziesz miala zwykle HSG.

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 kwietnia 2017, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie ten rtg mnie martwi. Dopytam na miejscu, ale może wiecie ile trzeba się wstrzymać ze staraniami.

  • Marlena88 Autorytet
    Postów: 1311 327

    Wysłany: 24 kwietnia 2017, 08:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sung wrote:
    Właśnie ten rtg mnie martwi. Dopytam na miejscu, ale może wiecie ile trzeba się wstrzymać ze staraniami.

    w gabinecie dowiedziałam się że różnica między sono a zwykłym hsg jest taka, że po sono można od razu się starać, a po zwykłym hsg trzeba się wstrzymać. informacja z Bociana. podobno te jajeczka mogą być naświetlone czy coś takiego, że trzeba ten jeden cykl odczekać. ale słyszałam też opinie od innych lekarzy, że po hsg też można więc co lekarz to opinia.

    początek starań sierpień 2014
    początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne.
    Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem
    Październik 2017 aromek-duphaston
    Co dalej???
  • Marlena88 Autorytet
    Postów: 1311 327

    Wysłany: 24 kwietnia 2017, 08:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bella93 wrote:
    Ja mialam zalecenie zeby sie wstrzymac na 2dni przed badaniem.
    Wiekszosc plynu wylewa sie w trakcie badania i jeszcze pozostalosci u mnie przez jakies 2h.
    Po badaniu mozesz wspolzyc, wiec nie powinnas zmarnowac cyklu.

    Mnie pomimo droznych jajowodow i ketonalu dozylnego, dosc mocno bolalo.

    no właśnie tego się obawiam, że mnie będzie bolało. tak naprawdę to nie wiem czego się spodziewać bo różnie dziewczyny piszą, jedych nie boli inne mimo drożnych jajowodów boli. i nie wiem czy nastawiać się na jakiś hardcore czy nie.

    początek starań sierpień 2014
    początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne.
    Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem
    Październik 2017 aromek-duphaston
    Co dalej???
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9961 5982

    Wysłany: 24 kwietnia 2017, 09:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marlena88 wrote:
    no właśnie tego się obawiam, że mnie będzie bolało. tak naprawdę to nie wiem czego się spodziewać bo różnie dziewczyny piszą, jedych nie boli inne mimo drożnych jajowodów boli. i nie wiem czy nastawiać się na jakiś hardcore czy nie.
    Nastaw sie na najgorsze, a mniej nadzieje na najlepsze ;)
    U mnie bol spowodowalo wypelnienie cewnika w macicy - taki "balonik" i musieli troche plynu odlac. Ten bol i ten przy podawaniu plynu do jajowodow to bardzo silny bol @, ale trwal kilka sekund i tylko 3 razy (raz cewnik i dwa razy jajowody - raz zwykle usg i drugi raz doopler)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 kwietnia 2017, 09:29

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 17753 9239

    Wysłany: 24 kwietnia 2017, 10:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martyna mnie dla odmiany sono nic nie bolalo... bylo tylko niepzyjemne uczucie przy zakladaniu cewnika a pozniej to juz takie cmienia jak przy bolesnej @ czyli dla mnie do przezycia bo co miesiac prawie miewam bolesne @... badanie mialam robione w 8dc i normalnie w trakcie cyklu z badaniem od 3dc bylam stymulowana i normalnie sie staralam... nadanie wykonywalam w klinice leczenia nieplodnosci

    klz99vvjque3qhv3.png
    zi13qqmzh183b4xs.png

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    -> 25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
    -> 25.08 start Cyclo Progynova
    -> 14.09 💉
    -> 25.09 Punkcja
    -> 29.09 Transfer 🐣
    -> 14dpt beta 1700
    -> 23dpt <3
  • Marlena88 Autorytet
    Postów: 1311 327

    Wysłany: 24 kwietnia 2017, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    napiszę po jutrzejszej wizycie jak poszło. jeśli @powy ból to przeżyję, bo co miesiąc mam armagedon

    początek starań sierpień 2014
    początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne.
    Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem
    Październik 2017 aromek-duphaston
    Co dalej???
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3423

    Wysłany: 24 kwietnia 2017, 15:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marlena jestem przekonana, że wpadniesz tu jutro i napiszesz, że to był pikuś :) Trzymam kciuki!
    Ja jestem w drodze na biocenoze, może jutro będę mieć wyniki czy się dziadostwo pozbylam

    Koniec starań
  • Marlena88 Autorytet
    Postów: 1311 327

    Wysłany: 24 kwietnia 2017, 15:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina, no ja też mam taką nadzieję. a poza tym pisałam na innym wątku, że nie zdążyłam odebrać cytologii i zadzwoniłam do nich , że nie mam. myślałam że mnie wypiszą ale pani powiedziała, że powiewy wystarczą. żebym wiedziała, to bym tak nie latała za tym na łeb i szyję :)

    początek starań sierpień 2014
    początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne.
    Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem
    Październik 2017 aromek-duphaston
    Co dalej???
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3423

    Wysłany: 24 kwietnia 2017, 16:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marlena heh no tak, ale zawsze lepiej cyto mieć zrobiona niż nie mieć :) A musiałas mieć wyniki seminogramu męża do tego hsg?

    Koniec starań
  • Marlena88 Autorytet
    Postów: 1311 327

    Wysłany: 24 kwietnia 2017, 18:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    konkretnie do hsg to chyba nie. nasza pani doktor widziała wyniki męża, nie wiem czy zleciłaby akurat do sono gdybyśmy nie mieli. ma zwykłe badanie nasienia i są bardzo dobre wyniki. ogólnie z tych moich wyników sporo sobie pokserowała, więc może do czegoś tam potrzebowała.

    na cyto ponoć jeszcze tydzień mam czekać. ogólnie poinformowali mnie że w Luxie do 14 dni się czeka, a dziś dowiedziałam się, że Warszawa to do 21 :) czyli się przeliczyłam. no ale dobrze, że posiewy wystarczą.

    Selina lubi tę wiadomość

    początek starań sierpień 2014
    początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne.
    Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem
    Październik 2017 aromek-duphaston
    Co dalej???
  • madziura12 Przyjaciółka
    Postów: 74 47

    Wysłany: 28 kwietnia 2017, 19:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W związku z tym ze miałam dzisiaj robione sono HSG podzielę się z wami wrażeniami.
    Przed zażyłam sobie mocny przeciwbólowy i dobrze bo dzięki temu zabieg był do wytrzymania. Mnie osobiście najbardziej bolało wprowadzenie tego sprzętu niż sam kontrast. Ból tak jak opisują mocna miesiączka do zniesienia od lekarza na pewno tez zależny mój stopniowo i z przerwami jak widział ze mnie boli wprowadzał kontrast. Byłam w prywatnym gabinecie wyszłam zaraz po trochę obolała i tyle zapłaciłam 540 zł ale podobno można wziąć gorszy kontrast i jest taniej tylko mój gin nie poleca ani gorszego kontrastu bo dużo bardziej boli a i widoczność jest gorsza. Doszłam do wniosku ze po co się męczyć bardziej skoro efekt gorszy. Nie ma co się bać i nastawiać źle

    Starania od 05.2016
    10.11.2016 ciąża biochemiczna
    4 IUI - nieudane :(
  • Marlena88 Autorytet
    Postów: 1311 327

    Wysłany: 2 maja 2017, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja swoje przeżycie z sono opisałąm na wątku "HSG" dlatego napiszę tylko, że nie żałuję, że tam poszłam i nie żałuję, że to było akurat sono hsg(za które zapłaciłam w prawdzie 600zł), a nie hsg z rentgenem. ponoć mniej bólu. faktycznie prawie wcale nie odczułam bólu oprócz tego, ze stresu, bo sobie urajałam, że zaraz pewnie będzie mnie mega bolało. nie bolało nic. ale jak już pisałam wcześniej trzeba dowiedzieć się, jak zabieg będzie przeprowadzony, bo gdy lekarz używa tego kulociągu to sam mi doktorek powiedział, że zniosłabym jajo przy tym. jeśli boicie się bólu trzeba iść tam, gdzie nie pada to drastyczne słowo, a używają miękkich cewników zamiast tego. pozdrawiam wszystkie oczekujące na ten zabieg :)

    początek starań sierpień 2014
    początek leczenia sierpień 2015- bromergon, cyclo-progynova, clo, ovarin, suplementy. Jajowody drożne.
    Lipiec 2017 ruszamy z duphastonem
    Październik 2017 aromek-duphaston
    Co dalej???
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 października 2017, 18:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć wszystkim.

    Ja miałam wykonywane sono-hsg prywatnie, przed badaniem przeczytałam wiele opinii i bardzo się bałam bólu. Na szczęście badanie trwało krótko, nie było bardzo bolesne. Jak zapewniał mnie lekarz, ze nie będzie potrzebne znieczulenie, tak tez się okazało, jest to może trochę nieprzyjemne ale do przeżycia.

    Pozdrawiam ;)

1 2 3 4 5
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kwas foliowy podczas starania o dziecko, kwas foliowy w ciąży - dlaczego tak ważny?

Kwas foliowy to witamina z grupy B, o której żadna starająca się o ciążę kobieta, nie powinna zapominać! Kwas foliowy ma ogromny wpływ na rozwój płodu, prawidłowy przebieg ciąży, ale i również płodność kobiety! Dodatkowo przeczytaj dlaczego suplementacja kwasu foliowego zalecana jest czasem również dla mężczyzn.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie kalendarza owulacji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego