Stymulacja letrozolem
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyDziewczyny, czy któraś z Was była stymulowana tylko letrozolem? Jakie efekty? Którejś się udało?
Ja mam cały schemat Duphaston+Aromek+Pregnyl, w poprzednim cyklu się niestety nie udało (ale przynajmniej mam potwierdzoną owulację przy PCOS🥳), a teraz, ponieważ Pregnyl trzyma do 10-14 dni po zastrzyku, zgodnie z zaleceniem lekarza opuściłam Dupka. Dzisiaj przyszła @, więc od jutra Aromek. I tak myślę, czy brak Duphastonu tu nie zepsuje całej zabawy... -
MystifyMe wrote:Dziewczyny, czy któraś z Was była stymulowana tylko letrozolem? Jakie efekty? Którejś się udało?
Ja mam cały schemat Duphaston+Aromek+Pregnyl, w poprzednim cyklu się niestety nie udało (ale przynajmniej mam potwierdzoną owulację przy PCOS🥳), a teraz, ponieważ Pregnyl trzyma do 10-14 dni po zastrzyku, zgodnie z zaleceniem lekarza opuściłam Dupka. Dzisiaj przyszła @, więc od jutra Aromek. I tak myślę, czy brak Duphastonu tu nie zepsuje całej zabawy...
Ja byłam stymulowana 3 cykle tylko i wyłącznie lametta (2-6 dc) plus w dwóch cyklach ovitrelle na pęknięcie. U mnie efektów w postaci ciąży nie przyniosło ale u nas w międzyczasie wyszedł czynnik męski i słabe parametry nasienia. Pęcherzyki rosły i pękały w każdym cyklu.MystifyMe, Gucik lubią tę wiadomość
obydwoje starania o pierwsze dziecko
Ona: 37
drożność ok, cykle owulacyjne, pęcherzyki pękają, hormony ok, brak endometriozy, brak Hashimoto, brak PCOS, Euthyrox 25 na obniżenie TSH,
06.2021 - 08.2021 stymulacja lamettą + ovitrelle
On: 38
12.2020 słabe parametry nasienia
08.2021 bardzo słabe parametry nasienia
Stymulacja Tamoxifenem
Posiewy OK, insulinooporność, brak ŻPN -
MystifyMe wrote:Dziewczyny, czy któraś z Was była stymulowana tylko letrozolem? Jakie efekty? Którejś się udało?
Ja mam cały schemat Duphaston+Aromek+Pregnyl, w poprzednim cyklu się niestety nie udało (ale przynajmniej mam potwierdzoną owulację przy PCOS🥳), a teraz, ponieważ Pregnyl trzyma do 10-14 dni po zastrzyku, zgodnie z zaleceniem lekarza opuściłam Dupka. Dzisiaj przyszła @, więc od jutra Aromek. I tak myślę, czy brak Duphastonu tu nie zepsuje całej zabawy...
Ja byłam stymulowana Clostilbegytem przez kilka cykli, potem Letrozolem i Clo na zmianę, co miesiąc inny lek. Udało się zajść w cyklu z Letrozolem, niestety ciąża zatrzymała się na etapie 6 tygodnia. Później był już tylko Letrozole i udało się znów w 2 cyklu starań, także na mnie zadziałał jak najbardziej. Każdy organizm jest inny i niestety nie ma reguły, musisz próbować do skutku. Życzę szybkiego efektu w postaci II 🙂.MystifyMe lubi tę wiadomość
-
Kaki21 wrote:Cześć Wam, jestem tu nowa. Przeczytałam ostatnich kilka wątków... 20 stron.
W skrócie:
6 m-cy starań
PCOS, cykle bezowulacyjne
1 stymulacja letrozolem, 1 tabl.od 2 dc do 5 dc
Dzisiaj jest 10 dc, byłam na monitoringu i endo 7,5, w prawym jajniku pęcherzyk 13,56, w lewym 12,36. Lekarz pow. że może powoli rosną. Mam przyjść w czwartek.
Czy na tym etapie czyli 10dc pęcherzyki nie powinny być większe?
Hej, u mnie pęcherzyki nie urosły jednak 😟, tylko endo z 7,5 na 8,8. W nast.cylku dawka letrozolem zwiększona do 2x1 od 2 dc przez 5 dni.
To była pierwsza stymulacja, więc gin.na razie chce delikatnie bez żadnych zastrzyków itp.
Daisy123 lubi tę wiadomość
-
Kaki21 wrote:Hej, u mnie pęcherzyki nie urosły jednak 😟, tylko endo z 7,5 na 8,8. W nast.cylku dawka letrozolem zwiększona do 2x1 od 2 dc przez 5 dni.
To była pierwsza stymulacja, więc gin.na razie chce delikatnie bez żadnych zastrzyków itp.
Ale to dobrze, że lekarz idzie stopniowo i patrzy jak reaguje Twój organizmKaki21 lubi tę wiadomość
-
MystifyMe wrote:Dziewczyny, czy któraś z Was była stymulowana tylko letrozolem? Jakie efekty? Którejś się udało?
Ja mam cały schemat Duphaston+Aromek+Pregnyl, w poprzednim cyklu się niestety nie udało (ale przynajmniej mam potwierdzoną owulację przy PCOS🥳), a teraz, ponieważ Pregnyl trzyma do 10-14 dni po zastrzyku, zgodnie z zaleceniem lekarza opuściłam Dupka. Dzisiaj przyszła @, więc od jutra Aromek. I tak myślę, czy brak Duphastonu tu nie zepsuje całej zabawy...
Ja miałam tylko letrozol (Lamettę). Pierwsze 2 cykle po 1 tabletce a cykl w którym się udało 2 tabletki dziennie. Urosły 2 pęcherzyki po podwójnym zastrzyku z ovittelle jeden pękł.MystifyMe lubi tę wiadomość
-
MystifyMe wrote:Dziewczyny, czy któraś z Was była stymulowana tylko letrozolem? Jakie efekty? Którejś się udało?
Ja mam cały schemat Duphaston+Aromek+Pregnyl, w poprzednim cyklu się niestety nie udało (ale przynajmniej mam potwierdzoną owulację przy PCOS🥳), a teraz, ponieważ Pregnyl trzyma do 10-14 dni po zastrzyku, zgodnie z zaleceniem lekarza opuściłam Dupka. Dzisiaj przyszła @, więc od jutra Aromek. I tak myślę, czy brak Duphastonu tu nie zepsuje całej zabawy...Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 września 2021, 17:03
Kaki21, Fruzia84 lubią tę wiadomość
Starania od 8.2019
12.2019 - cb
5.2020 - 8tc - puste jajo
11.2020 - cb
28.06.21 - 💓
3-5.2021 Aromek 2x1
Od 5.2021 Neoparin 1x1
Kariotypy ✔️
🧖♀️
PAI-1 heterozygotyczny
MTHFR A1298C i C677T heterozygotyczny
TSH, Glikemia, PRG, Immunofenotyp ✔️
💊Pregna Plus, Pregna DHA, Acard, Neoparin, Sorbifer
-
nick nieaktualny
-
Ja teraz jak pójdę do gina to zapytam o tą drożność. On w sumie co wizytę to coś nowego do badania/ spróbowania daje. Widzę kombinuje, myśli co zrobić. Najgorsze jest to, że na tą wizytę (pójdę jakoś za tydzień) nie będę miała badań nasienia, bo teraz mąż jest chory, później znowu musi być abstynencja od sexu ;/ czyli dopiero wyniki nasienia będę mogła zanieść w kolejnym cyklu ;/ ale jak mąż pójdzie na te badania, to umówimy go od razu na wizytę do urologa i niech ten go zbada i też powie coś o wynikach...
ogólnie to kolejny cykl też może być stracony (pod względem monitoringu) bo nie będę miała możliwości iść do swojego dr ;/
Ehh, ja już jakoś zrezygnowana jestem. Nie wiedziałam, że tak to będzie wyglądałoPaulik_30 lubi tę wiadomość
Starania naturalne od 2019r.
Ona- badania ok
On- badania ok
Stymulacja, Gameta, inseminacja, prawy jajowód niedrożny, polip- wyłyżeczkowanie macicy
8.03.2023r. test pozytywny, beta 459 (drugi cykl po łyżeczkowaniu, II z niedrożnej strony!!)
14.11.2023r. synuś ♥ (macica nie jest dwurożna!!)
23.01.2025r. test pozytywny, beta 245 (pierwszy cykl starań!!)
Czekamy na nasz drugi cud ♥♥♥ -
Helcia wrote:Ja teraz jak pójdę do gina to zapytam o tą drożność. On w sumie co wizytę to coś nowego do badania/ spróbowania daje. Widzę kombinuje, myśli co zrobić. Najgorsze jest to, że na tą wizytę (pójdę jakoś za tydzień) nie będę miała badań nasienia, bo teraz mąż jest chory, później znowu musi być abstynencja od sexu ;/ czyli dopiero wyniki nasienia będę mogła zanieść w kolejnym cyklu ;/ ale jak mąż pójdzie na te badania, to umówimy go od razu na wizytę do urologa i niech ten go zbada i też powie coś o wynikach...
ogólnie to kolejny cykl też może być stracony (pod względem monitoringu) bo nie będę miała możliwości iść do swojego dr ;/
Ehh, ja już jakoś zrezygnowana jestem. Nie wiedziałam, że tak to będzie wyglądało
Twarda bądź, ja miałam 2 cykle na letrozole, później przerwa 3 miesiące, później 5 cykli znowu letrozole i teraz gonadotropiny, nie możemy się poddawać po 2-3 cyklach, tym bardziej że nie wiadomo co u meza się dzieje.
Naprawdę dziwi mnie ze lekarz od razu nie wysłał męża na badanie no ale to już było przegadane 😆
Jak wiesz ze będziesz miała taka przerwę może warto zastosować płodna dietę i podkręcić jajeczka?
Szpacza223 lubi tę wiadomość
-
On coś w tamtym roku wspominał o badaniach nasienia, ale wybuchła pandemia i ja jakoś to wszystko zaniedbałam. Wiem, że nie powinnyśmy się poddawać, i nie poddam się na razie, ale to wszystko takie trudne ;/
W miarę możliwości będziemy się starać, ale jakoś nie wiążę nadziei z tymi cyklami (mąż był chory, w kolejnym cyklu nie będzie monitoringu ani tylu regularnych przytulań). Postaram się coś zrobić z dietą, ale ostatnio jem wszystko, słodycze też lecą. Dbałam o siebie ładnych kilka lat, jak zaczęliśmy się starać też byłam w dobrej formie i dupa... ;/Starania naturalne od 2019r.
Ona- badania ok
On- badania ok
Stymulacja, Gameta, inseminacja, prawy jajowód niedrożny, polip- wyłyżeczkowanie macicy
8.03.2023r. test pozytywny, beta 459 (drugi cykl po łyżeczkowaniu, II z niedrożnej strony!!)
14.11.2023r. synuś ♥ (macica nie jest dwurożna!!)
23.01.2025r. test pozytywny, beta 245 (pierwszy cykl starań!!)
Czekamy na nasz drugi cud ♥♥♥ -
Helcia wrote:On coś w tamtym roku wspominał o badaniach nasienia, ale wybuchła pandemia i ja jakoś to wszystko zaniedbałam. Wiem, że nie powinnyśmy się poddawać, i nie poddam się na razie, ale to wszystko takie trudne ;/
W miarę możliwości będziemy się starać, ale jakoś nie wiążę nadziei z tymi cyklami (mąż był chory, w kolejnym cyklu nie będzie monitoringu ani tylu regularnych przytulań). Postaram się coś zrobić z dietą, ale ostatnio jem wszystko, słodycze też lecą. Dbałam o siebie ładnych kilka lat, jak zaczęliśmy się starać też byłam w dobrej formie i dupa... ;/
Helciu z mojego doświadczenia to powiem ci że naprawdę warto wyslac męża na badanie nasienia. My zanim poszliśmy do kliniki niepłodności to ja chodziłam do zwykłego gin-end i pod kątem naszych starań to lekarz przepisała mi miovelle, jakiś bromergon kilka razy zleciła mi progesteron w 21 dc i jakoś tak to się ciągnęło z rok. W sumie zero konkretów i nic to nie dało. W międzyczasie powiedziała żeby zbadać nasienie że 50% niepowodzeń to czynnik męski też. W grudniu 2020 wysłałam męża na badanie nasienia i wtedy też mieliśmy pierwszą wizytę w klinice niepłodności. Z biegiem czasu okazalo się że u nas jednak czynnik męski jest problemem i słabej jakości nasienie plus insulinooprnosc męża plus problemy z hormonami i tak do dziś ciągle staramy się a w sumie nic się nie zadziało bo trzeba męża stymulować. Najgorsze w tym wszystkim jest te czekanie 3 miesiące na poprawę nasienia i wielka niewiadoma. Ja cały czas szukałam problemu w sobie bo jest jakieś takie ogólne przekonanie że to kobiety mają problem z zajściem w ciążę i że to napewno kobieta jest niepłodna. Z perspektywy czasu stwierdzam że straciliśmy rok i powinniśmy iść szybciej do kliniki ale przyszedł też covid więc wiadomo jak było.
Także naprawdę polecam wszystkim mężczyznom którzy starają się o dziecko aby wybrać się do androloga/urologa. Bo rzadko który chodzi na USG jąder a mogą powychodzic rowniez wtedy kwiatki. Jakieś żylaki itp.
No i wiadomo że nie możemy się poddawaćWiadomość wyedytowana przez autora: 19 września 2021, 09:32
Helcia lubi tę wiadomość
obydwoje starania o pierwsze dziecko
Ona: 37
drożność ok, cykle owulacyjne, pęcherzyki pękają, hormony ok, brak endometriozy, brak Hashimoto, brak PCOS, Euthyrox 25 na obniżenie TSH,
06.2021 - 08.2021 stymulacja lamettą + ovitrelle
On: 38
12.2020 słabe parametry nasienia
08.2021 bardzo słabe parametry nasienia
Stymulacja Tamoxifenem
Posiewy OK, insulinooporność, brak ŻPN -
Helciu, rozumiem Cie, są rzeczy na które wplywu nie mamy, zalamywanie nic nie da. Trzeba działać, spokojnie, nie w tym cyklu to w następnym. Wiadomo przychodzi kryzys i to oczywiste, ze sie łamiemy, tym bardziej, ze jestesmy jakby nie patrzec z tym same. Ja mam same kolezanki, ktore maja dzieci i jedna przyjaciolke od dziecinstwa ktora jest uzalezniona od pracy i jest sama, nigdy nie miala chlopaka i nie planuje chyba, i druga przyjaciółka która urodzila w marcu i u ktorej bede chrzestna. Reszta albo wyjechala do innych miast albo ma juz meza i dzieci. W moim przypadku mam meza z lekkia nadpobydliwoscia wiec jego wszedzie pełno i zawsze sie soba zajmie. Ciężko mu jest usiasc i porozmawiac. Wiec smutne to ale naprawdę jestesmy z tym same. Tez mam chwile gdy wszystkiego mam dosc i jak mysle o tym w dodatku, ze nje udaje nam sie nawet począć bobasa to poprosty wchodze do lozka wkladam korki w uszy j zeby nie plakac staram sie zasnąć i jak wstaje emocje sa stlumione i tak mi leci.
Uwazam, ze to nie zycie a zwykla egzystencja. Takze rozumiem Twoja frustracje. Jednak ktoras z dziewczyn fajne zdanie napisala i bardzo mk sie tospodobalo- ze trzeba sie starac az do skutku. Wreszcie sie uda. To bardzo pokrzepiające. Sa rzeczy na ktore nie mamy wplywu zycie ma na nas plan i musimy cierpliwie czekac. Bo cóż mozemy zrobic. Jednak badania nasienia to pierwsze co kazala moja pani dr zrobic przed pierwsza stymulacja jak poszlam do niej, ze chcialabym zajsc w ciaze. Takze próbować próbujcie. Ale w miedzyczasie badanie nasieni plus hsg i ta bakteriologia mysle, ze duzo pomoze chocby by uwinic w glowie to, ze cos moze jest nie tak nie bez powodu.Anika89, Helcia lubią tę wiadomość
Poczatek starań grudzień/styczeń 2021
-brak swoich owulacji
-nieregularny okres
-Stosunek lh do fsh 2.8
1 stymuacja clo 2x1 5-9d.c.
Efekt: 7 pecherzykow po 8cm. Torbiele. Duphaston przepisany na caly miesiąc.
2 stymulacja marzec 2021 zmniejszoną dawką
2 pecherzyki owu byla dzieki ovitrelle, endometrium kiepskie.
Brak kropka:(
3 stymulacja
Sierpień 2021
1x stymulacja lamette ze zmniejszona dawką, plus estrofem, pecherzykow brak i endometrium tragedia.
Kolejna stymulacja 3x1 lamette + estrofem Pecherzyki nie porosly i endometrium 4mm.
Stymulacja wrzesień 2021: cyclo-progynova biale tabletki tylko, na endometrium, zaniast estrofem,+porzyn włochaty tabl.+ clostybegyt 6-10d.c. + ovitrelle 1amp.+duphsaton (pecherzyk peknal sam bez ovitrelle chyba dzięki porzynowi, endo 12 mm 🤩dzięki mensil, ale ciazy brak..)
-walczymy dalej:
Październik 21
clo+1amp. ovitrelle
Pecherzyk urósł dopiero po 25 d.c. , kolejny cykl- walka z torbielem.
12.01.2022 - hsg
02.2022 2 pecherzyki -
Ja moze opowiem o tym cyklu ktory przeszlam, wszystko pod górkę w tym cyklu, ale juz naprawde sie tym nie przejmowalam.
Mialam tym razem clo + ovitrelle. Od 5-9d.c. , przez 2 dni 2x1 potem 3 dni1x1. Tak wzielam. Potem za namową Malinki ktora chcialabym wirtualnie przytulic.. jestes wielka kobieto, wzielam przez 2 dni po pol tabletki rano i wieczorem mensil, ale o tym zaraz napisze efekcie. Przyszedl 11d.c. to byl czwartek i dzownie do poloznej, ktora robi w naszym mieście monitoring, okazuje sie ze do wtorku ma wolne, wieczorem we wtorek dopiero moze mnie przyjac. Więc troche sie zalamalam ale mowie pojde na wizyte do innego ginekologa, przedzownilam do 6 ginekologow m.in tez do przychodni prywatnych. Wszyscy mieli urlop.. a moja Pani dr tez dopiero we wtorek moglaby mnie przyjac. W dodaku jeden z ginekologów ktory ywazany jest w naszym miescie za.. zboczenca ale podobno profesjinalista, jednak same zle opinie o nim slyszalam, ale na monitoring chcialam sie do niego wybrac bo co jak co ale nie da sie zle zrobić usg:) jednak okazalo sie ze odbieral kazal napisac sms, wiec spytałam bo w internecie bylo ze ma wolna godzinę w piatek, czy zrobi monitoring cyklu czy trzeba isc na wizyte i w cenie wizyty. Napisal ze robi monitoring. Zapytalam w jakiej cenie a otrzymalam smsa:
Czy ciąża jest dla Pani sprawa zyciowa.
Naprawde tak mnie zdenerwowal tym tekstem, ze myslalam, ze wyjde z siebje, jeszcze wiedzac od wszystkich jakim jest wyzyskiwaczem. Ale olalam to.
Juz mowie koniec trudno znow mnie torbiele czekaja. Nie myslalam o tym przez weekend , wypilam z tesciowa w sobote 3 drinki i pogadalysmy sobie do nocy o zyciu bo raczej o takie rzeczy sie nie pyta zwiazane z dzieckiem.
We wtorek z obliczen moich w porownaniu z poprzednimi cyklami dwoma wywniiskowalam , ze musze koniecznie podac dzis sobie zastrzyk, i nie myslac dlugo podalam sobie jedną ampulkę. Wieczorem poszlam na monitoring, pani polozna mowi, ze jest jeden pecherzyk 22.5cm w prawym jajniku a za chwilke ze widzi cialko zolte. Sprawdzila zatoke douglasa mialam duzo plynu oraz zmierzyla endometrium i... mialam 12.5mm!! Gdzie zawsze mialam 5-6max. Bylam taka szczęśliwa, ze chcialam odrazu napisac na forum ale byly tu inne tematy, wstrzymalam sie chwile, i malinko jestes cudowna, ze mi podpowiedzialas o tym mensil. Mega dobrze na mnie to zadzialalo.. 😚
Jednak od soboty dopiero kazala brac duphaston 2x1 położna. Prawda jest taka ze we wtorek po 1 h od zastrzyku zaklul mnie prawy jajnik. Pytanie czy to możliwe, ze dzieki zastrzykowi peknal pecherzyk, na do ra sprawe mogl peknac wczesniej bezbolesnie i moglam to przegapic.
Jednak tak mnie cieszylo to endometrium, ze bylam poprostu tak bardzo podekscytowana,ze nie liczylo sie dla mnie czy sie udalo czy nie. Czasem moze malymi kroczkami.. jednak wczoraj jak wstalam rano przed pierwsza tabletką duohastinu tak mnie brzuch bolal jak na okres. I troszke tez mnie to zalamalo. To by byl 4 dni od rzekomej owulacji.
Pytanko do Was laski Ves, Mujer i Anika89 - mialyscie bole przy zagniezdzaniu sie zarodka? To w ogole mozliwe by bolal tak brzuch 4 dni od owu? Czy to znaczy, ze organizm juz chcial miec miesiączkę? Wydaje mi sie ze dopiero od 7 dnia od owu jest szansa by tak brzuch pobolewal.
Jak sie nie udalo to nic, najwyżej jedna jeszcze proba bo tak kazala Pani dr i idziemy na hsg.Anika89 lubi tę wiadomość
Poczatek starań grudzień/styczeń 2021
-brak swoich owulacji
-nieregularny okres
-Stosunek lh do fsh 2.8
1 stymuacja clo 2x1 5-9d.c.
Efekt: 7 pecherzykow po 8cm. Torbiele. Duphaston przepisany na caly miesiąc.
2 stymulacja marzec 2021 zmniejszoną dawką
2 pecherzyki owu byla dzieki ovitrelle, endometrium kiepskie.
Brak kropka:(
3 stymulacja
Sierpień 2021
1x stymulacja lamette ze zmniejszona dawką, plus estrofem, pecherzykow brak i endometrium tragedia.
Kolejna stymulacja 3x1 lamette + estrofem Pecherzyki nie porosly i endometrium 4mm.
Stymulacja wrzesień 2021: cyclo-progynova biale tabletki tylko, na endometrium, zaniast estrofem,+porzyn włochaty tabl.+ clostybegyt 6-10d.c. + ovitrelle 1amp.+duphsaton (pecherzyk peknal sam bez ovitrelle chyba dzięki porzynowi, endo 12 mm 🤩dzięki mensil, ale ciazy brak..)
-walczymy dalej:
Październik 21
clo+1amp. ovitrelle
Pecherzyk urósł dopiero po 25 d.c. , kolejny cykl- walka z torbielem.
12.01.2022 - hsg
02.2022 2 pecherzyki -
Gucik ja bólu brzucha nigdy przed okresem nie miałam. I tak też było w udanym cyklu - jedynie bardzo bolał mnie jajnik z którego była owulacja. Ale każda z nas reaguje inaczej i to że akurat Ty masz takie objawy wg mnie nie znaczy czegoś złego, tym bardziej że brałaś ovitrelle, więc różne mogą być po nim dolegliwości z tego co dziewczyny piszą. Także nie traciłabym nadziei w tym cyklu 😉 to że masz bardzo ładne endometrium i pęcherzyk pękł to bardzo dobre wiadomości, które dają duże szanse na powodzenie 😊 Trzymam ✊✊
Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 września 2021, 17:02
Gucik lubi tę wiadomość
Starania od 8.2019
12.2019 - cb
5.2020 - 8tc - puste jajo
11.2020 - cb
28.06.21 - 💓
3-5.2021 Aromek 2x1
Od 5.2021 Neoparin 1x1
Kariotypy ✔️
🧖♀️
PAI-1 heterozygotyczny
MTHFR A1298C i C677T heterozygotyczny
TSH, Glikemia, PRG, Immunofenotyp ✔️
💊Pregna Plus, Pregna DHA, Acard, Neoparin, Sorbifer
-
Dzięki Ves!😊😚 no zobaczymy 😊 nadzieja jest ale sie nie nastawiam , nie chce sie zawiezc 🤗Poczatek starań grudzień/styczeń 2021
-brak swoich owulacji
-nieregularny okres
-Stosunek lh do fsh 2.8
1 stymuacja clo 2x1 5-9d.c.
Efekt: 7 pecherzykow po 8cm. Torbiele. Duphaston przepisany na caly miesiąc.
2 stymulacja marzec 2021 zmniejszoną dawką
2 pecherzyki owu byla dzieki ovitrelle, endometrium kiepskie.
Brak kropka:(
3 stymulacja
Sierpień 2021
1x stymulacja lamette ze zmniejszona dawką, plus estrofem, pecherzykow brak i endometrium tragedia.
Kolejna stymulacja 3x1 lamette + estrofem Pecherzyki nie porosly i endometrium 4mm.
Stymulacja wrzesień 2021: cyclo-progynova biale tabletki tylko, na endometrium, zaniast estrofem,+porzyn włochaty tabl.+ clostybegyt 6-10d.c. + ovitrelle 1amp.+duphsaton (pecherzyk peknal sam bez ovitrelle chyba dzięki porzynowi, endo 12 mm 🤩dzięki mensil, ale ciazy brak..)
-walczymy dalej:
Październik 21
clo+1amp. ovitrelle
Pecherzyk urósł dopiero po 25 d.c. , kolejny cykl- walka z torbielem.
12.01.2022 - hsg
02.2022 2 pecherzyki -
Gucik wrote:Dzięki Ves!😊😚 no zobaczymy 😊 nadzieja jest ale sie nie nastawiam , nie chce sie zawiezc 🤗
Jedna z koleżanek miała w 25 dc niby okres, a potem się okazało, że to było zagnieżdżenie zarodka.Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 września 2021, 18:30
Gucik lubi tę wiadomość
-
Anika89 wrote:Guciku kochany! Przede wszystkim czekam na same dobre wieści w tymże cyklu 🥰! A nawet jeśli się nie uda, to kochana jest mega postęp, więc może być tylko lepiej! Ja nie miałam bólu przy zagnieżdżaniu zarodka, tylko mdłości bardzo szybko, bo jeszcze 2 dni przed miesiączką. Nie wierzyłem, że to możliwe tak szybko mieć takie objawy, a jednak... Dwa razy tak miałam,tzn w dwóch ciążach l, ale tak, jak pisze Ves, każda z nas inaczej to wszystko odczuwa.
Jedna z koleżanek miała w 25 dc niby okres, a potem się okazało, że to było zagnieżdżenie zarodka.
O kurczaki! Poważnie mialas tak prędko mdlosci?? To faktycznie nie ma reguły.
Właśnie o tym zagnieżdżaniu zarodka tu przeczytalam 😇 bo tak to nigdy o tym nie slyszalam od nikogo. A tu kilka dziewczyn o tym wspominalo.
Macie dziewczyny racje, nie ma co tracic nadziei ale jednak jak mnie tak ten brzuch bolal to bylam pewna ze jak odstawilabym ten duphaston to pewno w ciagu kilku dni bym dostala okres.
A jak sie czujesz Anika?😊Poczatek starań grudzień/styczeń 2021
-brak swoich owulacji
-nieregularny okres
-Stosunek lh do fsh 2.8
1 stymuacja clo 2x1 5-9d.c.
Efekt: 7 pecherzykow po 8cm. Torbiele. Duphaston przepisany na caly miesiąc.
2 stymulacja marzec 2021 zmniejszoną dawką
2 pecherzyki owu byla dzieki ovitrelle, endometrium kiepskie.
Brak kropka:(
3 stymulacja
Sierpień 2021
1x stymulacja lamette ze zmniejszona dawką, plus estrofem, pecherzykow brak i endometrium tragedia.
Kolejna stymulacja 3x1 lamette + estrofem Pecherzyki nie porosly i endometrium 4mm.
Stymulacja wrzesień 2021: cyclo-progynova biale tabletki tylko, na endometrium, zaniast estrofem,+porzyn włochaty tabl.+ clostybegyt 6-10d.c. + ovitrelle 1amp.+duphsaton (pecherzyk peknal sam bez ovitrelle chyba dzięki porzynowi, endo 12 mm 🤩dzięki mensil, ale ciazy brak..)
-walczymy dalej:
Październik 21
clo+1amp. ovitrelle
Pecherzyk urósł dopiero po 25 d.c. , kolejny cykl- walka z torbielem.
12.01.2022 - hsg
02.2022 2 pecherzyki -
Gucik wrote:O kurczaki! Poważnie mialas tak prędko mdlosci?? To faktycznie nie ma reguły.
Właśnie o tym zagnieżdżaniu zarodka tu przeczytalam 😇 bo tak to nigdy o tym nie slyszalam od nikogo. A tu kilka dziewczyn o tym wspominalo.
Macie dziewczyny racje, nie ma co tracic nadziei ale jednak jak mnie tak ten brzuch bolal to bylam pewna ze jak odstawilabym ten duphaston to pewno w ciagu kilku dni bym dostala okres.
A jak sie czujesz Anika?😊
Nic nie jest przesądzone dopóki nie ma miesiączki, także trzeba wierzyć do końca 🙂.
Ja już dawno miałam takie przejścia, teraz Was śledzę, bo przymierzam się do drugiego bobasa 🙂.
-
Guciku, bardzo bardzo trzymam za Ciebie kciuki ♥ mam nadzieję, że w końcu Ci się uda.
Jednak widzę, że miałaś zastrzyk Ovitrelle, a ja po nim od razu miałam i kłucie jajników i bóle brzucha, niedobrze mi było, skurcze się pojawiły. Trwało to aż do miesiączki. Dwa razy brałam Ovitrelle i za każdym razem się nakręciłam, że się udało, bo czułam się inaczej niż zawsze, typowo ciążowe objawy jakby
Mam nadzieję, że u Ciebie te objawy nie będą przez zastrzyk i w końcu Ci się uda Kochana ♥♥♥Starania naturalne od 2019r.
Ona- badania ok
On- badania ok
Stymulacja, Gameta, inseminacja, prawy jajowód niedrożny, polip- wyłyżeczkowanie macicy
8.03.2023r. test pozytywny, beta 459 (drugi cykl po łyżeczkowaniu, II z niedrożnej strony!!)
14.11.2023r. synuś ♥ (macica nie jest dwurożna!!)
23.01.2025r. test pozytywny, beta 245 (pierwszy cykl starań!!)
Czekamy na nasz drugi cud ♥♥♥