X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną Test po zastrzyku ovitrelle
Odpowiedz

Test po zastrzyku ovitrelle

Oceń ten wątek:
  • Aaaniaaa Koleżanka
    Postów: 33 1

    Wysłany: 23 listopada 2022, 08:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Margolciaa wrote:
    Ja w tym cyklu odstawiłam w czwartek a w sobotę juz bym okres. Ale doktor uprzedzała, że do tygodnia nawet może trwać.

    Czy w tym cyklu również stymulujecie?

  • Margolciaa Autorytet
    Postów: 281 185

    Wysłany: 23 listopada 2022, 10:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niee, dopiero w kolejnym i wtedy już zestaw, Aromek/Ovitrelle/Duphaston 😊

    Starania o pierwszego bobasa od 06.2021
    08.21 - cb
    03.22 - poronienie 7tc 💔

    👩 28
    AMH - 4,61
    Hashimoto, owulacje są potwierdzone.

    10.22 Drożność jajowodów ✅
    11.22 1IUI ❌
    12.12 2IUI ❌
    24.01.2023 3IUI ?

    🧑 29
    Hormony, USG jąder, posiewy ✅
    Morfologia :
    2.22 0% --> 5.22 1% --> 12.12 0%
  • AA_walcze Znajoma
    Postów: 24 4

    Wysłany: 26 listopada 2022, 12:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kolejny miesiąc i beta <0.1 😞
    Odstawiam dupka i czekam na @

  • Nowa333 Znajoma
    Postów: 21 1

    Wysłany: 29 listopada 2022, 05:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja w tym cyklu nie mogłam wziąć zastrzyku ovitrelle bo pęcherzyki dwa były za małe i lekarz powiedział że jak dostanę @ to mam się z nim skontaktować jak tylko zacznę brać clostilbegyt. To już mój trzeci cykl z clostilbegyt i widzę to czarno. Nie wiedziałam że będzie to takie trudne. Nawet nie wiecie jak mi smutno🙁 Pozdrawiam was dziewczyny

  • Elza1234 Koleżanka
    Postów: 43 6

    Wysłany: 29 listopada 2022, 10:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowa333 wrote:
    Dziewczyny ja w tym cyklu nie mogłam wziąć zastrzyku ovitrelle bo pęcherzyki dwa były za małe i lekarz powiedział że jak dostanę @ to mam się z nim skontaktować jak tylko zacznę brać clostilbegyt. To już mój trzeci cykl z clostilbegyt i widzę to czarno. Nie wiedziałam że będzie to takie trudne. Nawet nie wiecie jak mi smutno🙁 Pozdrawiam was dziewczyny
    Trzymaj się mocno.
    Na mnie clostilbegyt wg nie działał. W jednym cyklu nie miałam w ogóle owulacji nawet jak go brałam.
    Myśle, że u Ciebie tez lekarz podejmie decyzje o zmianie leku na inny.
    Ja na przykład super odpowiadałam na Etruzil. Ciąży co prawda nie ma, ale miałam przy tym leku świetna owulacje i endometrium :)

  • Marta_91 Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 29 listopada 2022, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej.
    Jestem pierwszy cykl na clostilbegyt (2-6 DC 2x1) teraz jestem w 16 dniu cyklu wczoraj na USG 3 pęcherzyki i zastrzyk na pęknięcie. Od 3 dni czuje bardzo silny ból podbrzusza. Czy któraś z was po clo też może miała problem z silnym bólem podbrzusza ?
    Biorę nospe ale nic nie pomaga.

  • Aaaniaaa Koleżanka
    Postów: 33 1

    Wysłany: 1 grudnia 2022, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marta_91 wrote:
    Hej.
    Jestem pierwszy cykl na clostilbegyt (2-6 DC 2x1) teraz jestem w 16 dniu cyklu wczoraj na USG 3 pęcherzyki i zastrzyk na pęknięcie. Od 3 dni czuje bardzo silny ból podbrzusza. Czy któraś z was po clo też może miała problem z silnym bólem podbrzusza ?
    Biorę nospe ale nic nie pomaga.

    Ja po clo nie odczułam nic dopiero po zastrzyku czułam bol jajnika. Za to @ jak przyszła to wtedy bardzo bolał mnie brzuch gdzie wcześniej raczej się to nie zdarzało.

    Ja wczoraj byłam na monitoringu 9 dzień cyklu. Dostałam receptę na ovitrelle zrobienie od razu zastrzyku. Pęcherzyk 22 mm.
    Wyjątkowo wczesno w tym cyklu.

  • Aaaniaaa Koleżanka
    Postów: 33 1

    Wysłany: 11 grudnia 2022, 00:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny pomożecie mi zweryfikować wyniki badań.
    Do lekarza moge napisać dopiero po wekedzie jeśli chodzi o wyniki a jednak już nie daja mi spokoju.

    Tarczyca : Tsh 2.5 (norma 0.36-4.80) ft3 : 3.0 ( norma do 3.91) ft4 0.92 ( norma do 1.42) ATPO 0.28 (norma mniej niż 5.62) ATG 0.82 ( norma do 4.21).
    PROLAKTYKA 62.80 (norma 26.50).

    Prolaktyna tragedia. Stad też moje pytanie. Czy ona ma duży wpływ na owulacji? czy np. Jeżeli owulacje mam mimo stymulowania ale wszystko ładnie rośnie i pęka to czy ma wpływ na zapłodnienie?

    I pytanie odnośnie tarczycy czy cos jednak może tutaj nie grać? Niby wszystko w normie ale wiem ze różnie można wyniki interpretować.

    W tym cyklu miałam niezwykle zawirowanie. 9dc pęcherzyk 22 u id razu zastrzyk ovitrelle. Natomiast 13dc na kontrolnej wszystko ładnie pękło ale na drugim jajniki ukazał się pęcherzyk 16 mm który w 16 dc był już po pęknięciu.
    Niby człowiek się cieszy że coś tam się dzieje ale jakoś po 4 latach ciężko uwierzyć mi żeby miało się tak udać.

    Powoli wprowadzamy szereg badań do wykonania. Narazie tsh prolaktyna ale przede mną jeszcze badania m.in. AMH, cldodatkowo coś z toczniem plus wymazy z szyjki.

  • Korikala Przyjaciółka
    Postów: 78 34

    Wysłany: 13 grudnia 2022, 16:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, czy 11 dni po podaniu zastrzyku ovitrelle, test owulacyjny może wyjść pozytywny, czy to nadal może oznaczać, że jest stężenie oo zastrzyku czy też ciążę? Test owulacyjny zrobiłam wyłącznie dlatego, że tylko jego miałam. Z czystej ciekawości i się zdziwiłam widząc dwie kreski na nim. Będę wdzięczna za odpowiedź 😉

  • Aaaniaaa Koleżanka
    Postów: 33 1

    Wysłany: 13 grudnia 2022, 17:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Korikala wrote:
    Hej, czy 11 dni po podaniu zastrzyku ovitrelle, test owulacyjny może wyjść pozytywny, czy to nadal może oznaczać, że jest stężenie oo zastrzyku czy też ciążę? Test owulacyjny zrobiłam wyłącznie dlatego, że tylko jego miałam. Z czystej ciekawości i się zdziwiłam widząc dwie kreski na nim. Będę wdzięczna za odpowiedź 😉
    A kreski wyszły obie równie mocne czy testowa jednak słabsza?

    Ale chyba w testach owulacyjnych stężenie po ovitrelle nie powinno się sprawdzać bo on wyłapuje całkiem inny hormon :)

  • Korikala Przyjaciółka
    Postów: 78 34

    Wysłany: 13 grudnia 2022, 17:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jedna ciut słabsza. Zrobiłam głupotę, bo teraz się zastanawiam, o co chodzi. 🤷🏻‍♀️ Ale dramatu nie na , nie liczę na niewiadomo co, tylko jestem ciekawa, czy owulacyjny może coś takiego wyłapać i czy ma jakikolwiek związek z ovitrelle 😉

  • Aaaniaaa Koleżanka
    Postów: 33 1

    Wysłany: 13 grudnia 2022, 17:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Korikala wrote:
    Jedna ciut słabsza. Zrobiłam głupotę, bo teraz się zastanawiam, o co chodzi. 🤷🏻‍♀️ Ale dramatu nie na , nie liczę na niewiadomo co, tylko jestem ciekawa, czy owulacyjny może coś takiego wyłapać i czy ma jakikolwiek związek z ovitrelle 😉

    Lepiej nie zaprzątać sobie tym głowy :) ja również wczoraj zrobiłam 12 dp ovitrelle owulacyjny i tez pokazało dwie kreski natomiast dzisiaj w 13 dniu po ovitrelle testciazowy negatywny.

  • Paula1992 Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 13 grudnia 2022, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aaaniaaa wrote:
    Dziewczyny pomożecie mi zweryfikować wyniki badań.
    Do lekarza moge napisać dopiero po wekedzie jeśli chodzi o wyniki a jednak już nie daja mi spokoju.

    Tarczyca : Tsh 2.5 (norma 0.36-4.80) ft3 : 3.0 ( norma do 3.91) ft4 0.92 ( norma do 1.42) ATPO 0.28 (norma mniej niż 5.62) ATG 0.82 ( norma do 4.21).
    PROLAKTYKA 62.80 (norma 26.50).

    Prolaktyna tragedia. Stad też moje pytanie. Czy ona ma duży wpływ na owulacji? czy np. Jeżeli owulacje mam mimo stymulowania ale wszystko ładnie rośnie i pęka to czy ma wpływ na zapłodnienie?

    I pytanie odnośnie tarczycy czy cos jednak może tutaj nie grać? Niby wszystko w normie ale wiem ze różnie można wyniki interpretować.

    W tym cyklu miałam niezwykle zawirowanie. 9dc pęcherzyk 22 u id razu zastrzyk ovitrelle. Natomiast 13dc na kontrolnej wszystko ładnie pękło ale na drugim jajniki ukazał się pęcherzyk 16 mm który w 16 dc był już po pęknięciu.
    Niby człowiek się cieszy że coś tam się dzieje ale jakoś po 4 latach ciężko uwierzyć mi żeby miało się tak udać.

    Powoli wprowadzamy szereg badań do wykonania. Narazie tsh prolaktyna ale przede mną jeszcze badania m.in. AMH, cldodatkowo coś z toczniem plus wymazy z szyjki.

    Hej, przejrzałam cały wątek, ale wypowiadam się pierwszy raz.
    Ja również mam podwyższoną prolaktyne. U mnie w innych jednostkach, norma do 496, a ja mam podwyższoną od roku i w okolicach 650.
    Byłam ostatnio na wizycie i dostałam zastrzyk ovi plus porobione wszystkie wymazy bo jak teraz się nie uda to czeka mnie drożność w styczniu.
    Nie jestem lekarzem, ale moja ginekolog nie zwróciła uwagi na prolaktyne i twierdzi, ze już serio mam wszystkie wyniki unormowane.
    Prolaktyna może być podwyzszona przy chorobach tarczycy, ale Twoje wyniki są serio dobre. Ja wychodziłam od tsh 7. U mnie dodatkowo przeciwciała tarczycy i usg wykazało hashimoto. Twoje przeciwciała są w normie wiec hashimoto raczej tu nie ma.
    Jeżeli przy takiej prolaktynie masz miesiączki regularnie to najwidoczniej nie ma to wpływu na cykl. Prolaktyna wzrasta tez przy dużym stresie i bardzo na niego reaguje.
    Ja teraz badałam AMH i wyszło mi 1,5. Stresowałam się do wizyty bardzo bo naoglądałam się filmików na YouTube z różnych klinik i mówili, ze fajnie przy moim wieku, żeby to było 2,5. Zestresowałam się, a lekarz mowi, ze jakbym miała 0,7 lub mniej to wtedy byłoby trudniej, natomiast i przy takim AMH jej pacjentki ciąże miały.
    AMH samo w sobie tez może być zależne od niedoborów w organizmie. I jednego miesiąca może być inne niż przy następnym badaniu. Później i tak liczy się to co wychodzi na obrazie USG. Jak są pecherzyki i dojrzewają i wszystko jest ok to super. AMH może wyjść wysokie, a w obrazie usg może być cale nic podczas owulacji i wtedy jest problem. Ty pecherzyki masz wiec super.
    A badaliscie partnera? :)

  • Aaaniaaa Koleżanka
    Postów: 33 1

    Wysłany: 13 grudnia 2022, 22:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula1992 wrote:
    Hej, przejrzałam cały wątek, ale wypowiadam się pierwszy raz.
    Ja również mam podwyższoną prolaktyne. U mnie w innych jednostkach, norma do 496, a ja mam podwyższoną od roku i w okolicach 650.
    Byłam ostatnio na wizycie i dostałam zastrzyk ovi plus porobione wszystkie wymazy bo jak teraz się nie uda to czeka mnie drożność w styczniu.
    Nie jestem lekarzem, ale moja ginekolog nie zwróciła uwagi na prolaktyne i twierdzi, ze już serio mam wszystkie wyniki unormowane.
    Prolaktyna może być podwyzszona przy chorobach tarczycy, ale Twoje wyniki są serio dobre. Ja wychodziłam od tsh 7. U mnie dodatkowo przeciwciała tarczycy i usg wykazało hashimoto. Twoje przeciwciała są w normie wiec hashimoto raczej tu nie ma.
    Jeżeli przy takiej prolaktynie masz miesiączki regularnie to najwidoczniej nie ma to wpływu na cykl. Prolaktyna wzrasta tez przy dużym stresie i bardzo na niego reaguje.
    Ja teraz badałam AMH i wyszło mi 1,5. Stresowałam się do wizyty bardzo bo naoglądałam się filmików na YouTube z różnych klinik i mówili, ze fajnie przy moim wieku, żeby to było 2,5. Zestresowałam się, a lekarz mowi, ze jakbym miała 0,7 lub mniej to wtedy byłoby trudniej, natomiast i przy takim AMH jej pacjentki ciąże miały.
    AMH samo w sobie tez może być zależne od niedoborów w organizmie. I jednego miesiąca może być inne niż przy następnym badaniu. Później i tak liczy się to co wychodzi na obrazie USG. Jak są pecherzyki i dojrzewają i wszystko jest ok to super. AMH może wyjść wysokie, a w obrazie usg może być cale nic podczas owulacji i wtedy jest problem. Ty pecherzyki masz wiec super.
    A badaliscie partnera? :)

    Dziękuję za odpowiedź. Właśnie nie byłam tak pewna tarczycy bo dużo czytałam ze przy staraniach najlepiej jak będzie 1.5. Zobaczymy co powie lekarz.
    Właśnie nigdy nie miałam problemów z miesiączkami. Raczej regularne. Był czas że mierzyłam temp śluz plus testy i owulacji wychodziła. Na monitoringu również chociaż faktycznie jestem stymulona clo. Więc może faktycznie prolaktyna wychodzi mi większą od stresu bo nie ukrywam że jego trochę miałam. No podstawowe wyniki niby nie takie złe a jednak się nie udaje.
    Dostałam skierowanie Właśnie jeszcze na AMH oraz badania autoimmunologiczne oraz wymazy z szyjki na choroby. Ale te badania również będę robiła po tym cyklu.
    Jeżeli chodzi o męża to nie badaliśmy. Że względu na jego prace wyjazdowo udawało się że wracał na moją owulacje więc raczej korzystaliśmy. Po następnym przyjeździe już badania robimy bo i cykle będziemy mieć odpuszczone.

    Nie sądziłam że będzie tak ciężko gdyż o pierwsze staraliśmy się około 8 miesięcy a tutaj już ponad 4 lata. Faktycznie po roku powinnam już udać się do lekarza ale że względu na chora bliska osobę nie skupiałam się na tym że sie nie udaje gdyż miałam dużo obowiązków.

    A Ty jak długo się starasz? Czy u Was jest stwierdzony jakiś konkretny problem czy szukacie Właśnie przyczyny ?

  • Aaaniaaa Koleżanka
    Postów: 33 1

    Wysłany: 13 grudnia 2022, 22:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam pytanie do Was. Czy chodząc na monitorowanie cyklu za każdą wizytę płacicie swojemu lekarzowi ? Jak to u Was wygląda? Czujecie się ogólnie zaopiekowane przez swoich lekarzy prowadzących?

  • Paula1992 Debiutantka
    Postów: 9 0

    Wysłany: 13 grudnia 2022, 23:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aaaniaaa wrote:
    Dziękuję za odpowiedź. Właśnie nie byłam tak pewna tarczycy bo dużo czytałam ze przy staraniach najlepiej jak będzie 1.5. Zobaczymy co powie lekarz.
    Właśnie nigdy nie miałam problemów z miesiączkami. Raczej regularne. Był czas że mierzyłam temp śluz plus testy i owulacji wychodziła. Na monitoringu również chociaż faktycznie jestem stymulona clo. Więc może faktycznie prolaktyna wychodzi mi większą od stresu bo nie ukrywam że jego trochę miałam. No podstawowe wyniki niby nie takie złe a jednak się nie udaje.
    Dostałam skierowanie Właśnie jeszcze na AMH oraz badania autoimmunologiczne oraz wymazy z szyjki na choroby. Ale te badania również będę robiła po tym cyklu.
    Jeżeli chodzi o męża to nie badaliśmy. Że względu na jego prace wyjazdowo udawało się że wracał na moją owulacje więc raczej korzystaliśmy. Po następnym przyjeździe już badania robimy bo i cykle będziemy mieć odpuszczone.

    Nie sądziłam że będzie tak ciężko gdyż o pierwsze staraliśmy się około 8 miesięcy a tutaj już ponad 4 lata. Faktycznie po roku powinnam już udać się do lekarza ale że względu na chora bliska osobę nie skupiałam się na tym że sie nie udaje gdyż miałam dużo obowiązków.

    A Ty jak długo się starasz? Czy u Was jest stwierdzony jakiś konkretny problem czy szukacie Właśnie przyczyny ?

    My jesteśmy razem już 12 lat. Ja 30, on 32. Może kiedyś będąc 20 latka przyjmowałam przez rok antykoncepcję i ani jednej wpadki, nie stosując zabezpieczeń. Jak tak teraz o tym pomyśle to nawet statystyka tu powinna zadziałać i coś powinno się wydarzyć. Natomiast u mnie praca, stres. Zaczęłam podupadać na zdrowiu, o ciąży średnio myślałam. 2021 to powiedzmy starania bez presji. W listopadzie 2021 postanowiłam pójść na badania i się zaczęło. Niedoczynnosc, wit D na tragicznym poziomie, B12 tez słabo, cukier i insulina kiepsko. Traciłam czas z enokrynologiem. Wypisywała mi euthyrox i wizyta co 3 miesiące, aż się wkurzylam i postanowiłam znaleźć ginekologa-endokrynologa. Podniosła mi dawki euthyroxu na tarczyce i przepisała glucophagne na insulinoopornosc i po miesiacu tarczyca super i cukier się w końcu ruszył.
    Poprzednia lekarka pomogła mi w wyrównaniu niedoborów bo supli do września łykałam dużo.
    Na swoją pierwsza wizyte u nowej Pani Doktor wzięłam wyniki morfologii mojego faceta. I ona powiedziała, ze to za mało, ze to pokazuje jak plemniki wyglądają, ale nie co maja w środku. Dostał skierowanie na powtórzenie morfologii + badanie chromatyny + wiązanie z kwasem hialuronowym. I tu niestety dwa ostatnie, a najważniejsze nie sa w normie. Niby tragedii nie ma, ale mamy teraz działać dwutorowo - ja ginekolog, on androlog.
    Jak teraz ovi nie zadziała to w styczniu umawiamy się na drożność jajowodów, a później zobaczymy. Była już mowa o inseminacji.
    Najpewniej przepisze Ci mała dawkę eurhyroxu 25mg i będziecie obserwować.

  • Elza1234 Koleżanka
    Postów: 43 6

    Wysłany: 14 grudnia 2022, 05:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aaaniaaa wrote:
    Mam pytanie do Was. Czy chodząc na monitorowanie cyklu za każdą wizytę płacicie swojemu lekarzowi ? Jak to u Was wygląda? Czujecie się ogólnie zaopiekowane przez swoich lekarzy prowadzących?
    U mnie jest tak, że za 1 wizytę monitoringu płace 180 zł, a jak idę po kilku dniach zobaczyć czy pękł pęcherzyk, to wtedy 90.
    Czy czuje się zaopiekowana? Moja ginekolog jest jedna z lepszych w mieście pod katem niepłodności, ale jest dość specyficzna. Bardzo konkretna, także na pewno te wizyty to nie są pogaduszki z przyjaciółką.
    Miałam kiedyś kryzys i chciałam ja zmienić, ale bardzo szybko do niej wróciłam.
    A jak to u was wyglada?

  • Aaaniaaa Koleżanka
    Postów: 33 1

    Wysłany: 15 grudnia 2022, 00:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula1992 wrote:
    My jesteśmy razem już 12 lat. Ja 30, on 32. Może kiedyś będąc 20 latka przyjmowałam przez rok antykoncepcję i ani jednej wpadki, nie stosując zabezpieczeń. Jak tak teraz o tym pomyśle to nawet statystyka tu powinna zadziałać i coś powinno się wydarzyć. Natomiast u mnie praca, stres. Zaczęłam podupadać na zdrowiu, o ciąży średnio myślałam. 2021 to powiedzmy starania bez presji. W listopadzie 2021 postanowiłam pójść na badania i się zaczęło. Niedoczynnosc, wit D na tragicznym poziomie, B12 tez słabo, cukier i insulina kiepsko. Traciłam czas z enokrynologiem. Wypisywała mi euthyrox i wizyta co 3 miesiące, aż się wkurzylam i postanowiłam znaleźć ginekologa-endokrynologa. Podniosła mi dawki euthyroxu na tarczyce i przepisała glucophagne na insulinoopornosc i po miesiacu tarczyca super i cukier się w końcu ruszył.
    Poprzednia lekarka pomogła mi w wyrównaniu niedoborów bo supli do września łykałam dużo.
    Na swoją pierwsza wizyte u nowej Pani Doktor wzięłam wyniki morfologii mojego faceta. I ona powiedziała, ze to za mało, ze to pokazuje jak plemniki wyglądają, ale nie co maja w środku. Dostał skierowanie na powtórzenie morfologii + badanie chromatyny + wiązanie z kwasem hialuronowym. I tu niestety dwa ostatnie, a najważniejsze nie sa w normie. Niby tragedii nie ma, ale mamy teraz działać dwutorowo - ja ginekolog, on androlog.
    Jak teraz ovi nie zadziała to w styczniu umawiamy się na drożność jajowodów, a później zobaczymy. Była już mowa o inseminacji.
    Najpewniej przepisze Ci mała dawkę eurhyroxu 25mg i będziecie obserwować.

    To faktycznie już trochę badań i wizyt jest za Wami. No chyba najważniejsze w tym wszystkim to trafić na odpowiedniego lekarza. Który nie tylko przepisze lek i powie ze do kontroli za x czasu, tylko takiego który oprócz leków podpowie co jeszcze można zrobić.
    Chyba najgorzej walczyć z insulinoopornoscia. Piszę patrząc bo znajomych.
    A miałaś monitorowanie cyklu? Czy tutaj wszystko ok ? Wspomagalas sie jakoś przed ovitrelle.
    Jak znosicie z partnerem cały ten okres badań i walki o bobasa ?

  • Aaaniaaa Koleżanka
    Postów: 33 1

    Wysłany: 15 grudnia 2022, 00:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elza1234 wrote:
    U mnie jest tak, że za 1 wizytę monitoringu płace 180 zł, a jak idę po kilku dniach zobaczyć czy pękł pęcherzyk, to wtedy 90.
    Czy czuje się zaopiekowana? Moja ginekolog jest jedna z lepszych w mieście pod katem niepłodności, ale jest dość specyficzna. Bardzo konkretna, także na pewno te wizyty to nie są pogaduszki z przyjaciółką.
    Miałam kiedyś kryzys i chciałam ja zmienić, ale bardzo szybko do niej wróciłam.
    A jak to u was wyglada?

    No właśnie moja gin nie bierze ode mnie ani złotówki. Po przyjściu pierwszy raz na monitorowanie powiedziała że narazie nie płacę a przy następnie wizycie po mojej chęci zapłaty powiedziała mi że głównym naszym celem jest by się udało zajść w ciążę i jak się uda to wtedy będziemy mieć płatne wizyty. Bardzo mnie zaskoczyła. Jest znana u nas z tego że długie kolejki są do niej mimo umówienia na konkretną godzinę i że wizytę są szybkie ale mimo wszystko ludzie chwalą jej zaangażowanie.

  • Elza1234 Koleżanka
    Postów: 43 6

    Wysłany: 15 grudnia 2022, 05:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aaaniaaa wrote:
    No właśnie moja gin nie bierze ode mnie ani złotówki. Po przyjściu pierwszy raz na monitorowanie powiedziała że narazie nie płacę a przy następnie wizycie po mojej chęci zapłaty powiedziała mi że głównym naszym celem jest by się udało zajść w ciążę i jak się uda to wtedy będziemy mieć płatne wizyty. Bardzo mnie zaskoczyła. Jest znana u nas z tego że długie kolejki są do niej mimo umówienia na konkretną godzinę i że wizytę są szybkie ale mimo wszystko ludzie chwalą jej zaangażowanie.
    Aż trochę zazdroszczę, bo ja, jak obliczyłam, to tylko w tym roku na jej wizyty, leki i badania wydałam już jakieś 7 tysięcy. A mimo, ze staramy się półtora roku to jeszcze dużo możliwości przed nami..

‹‹ 304 305 306 307 308 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak liczyć, który to tydzień ciąży?

Udało Wam się zajść w ciążę? Gratulacje! Określenie tygodnia ciąży jest kluczowe z wielu powodów. Przede wszystkim pozwala ustalić, czy dziecko rozwija się prawidłowo oraz umożliwia wykrycie wcześniejszego porodu bądź poronienia. Pozwala też rodzicom przygotować się do momentu przywitania nowego członka rodziny na świecie. Zobacz, w jaki sposób można ustalić wiek ciąży.

CZYTAJ WIĘCEJ

Płodność i zdrowie w posiłkach - co jeść w okresie przesilenia zimowego?

Wiadomo nie od dziś, że to co jemy ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i płodność. Co jednak zrobić, kiedy dostępność świeżych i sezonowych produktów jest ograniczona? Po jakie produkty sięgać zimą, aby dostarczać organizmowi kluczowych składników dla zdrowia i płodności? 

CZYTAJ WIĘCEJ