🍍 udane IVF 🍍 bo staraczką z OF będę już zawsze 💕
-
WIADOMOŚĆ
-
izaz123 wrote:Skurcze Braxtona mogą się pojawia już po 20 tc. U mnie zaczal się 25 tc I co jakiś czas czuje np. jak za długo leze w jednej pozycji. Czuję jakby dretwienie i twardnienie brzucha, trwa to kilkanaście sekund.
Jak tam samopoczucie przed porodem. Widzę że termin tuż tuż
Ogólnie całkiem nieźle, wczoraj przegrabiłam pół działki i może stąd te skurcze 😅 ale na pewno dużo ciężej niż w pierwszej ciąży. Wtedy do samego końca czułam się super.
No i suwaczek trochę przekłamany bo zmienił się termin w trakcie na 25 kwietnia a już mi się nie chciało zmieniać 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 kwietnia, 18:32
👩💼 29 lat
10/2021 💔 cp i usunięty prawy jajowód
🧔 35 lat
Wszystko ok
🍀02/2022 START IVF
17.03.2022 punkcja - 7 dojrzałych -> 6 do zapłodnienia (wymogi) -> mamy ❄️❄️
I 09.04.2022 transfer blastki 4.1.1 🍀
10dpt - beta 486
14dpt - beta 3286
01.01.2023 12:00 Łucja 58cm 4240g❤️
II 30.01.2024 transfer blastki 4.1.1 🍀
9dpt - beta <0,20 odstawienie leków ☹️
🍀04/2024 START II IVF
17.04.2024 punkcja - 11 dojrzałych -> 6 do zapłodnienia (wymogi) -> mamy ❄️❄️
Hiperstymulacja -> transfer odroczony
III 07.08.2024 transfer blastki 4.1.2 🍀
10dpt - beta 130
12dpt - beta 284
-
monester wrote:Sorry dziewczyny, nie mój wątek - ale podczytuje różne - i muszę skomentować jedna rzecz - wśród wszystkich rad, które udzielacie - każda z was przemilczała wątek uderzenia dziecka - w czasach kiedy wiemy, że klaps to przemoc wobec dziecka i jest to karalne i nie można udawać, że się tego nie widzi - nawet wśród obcych sobie ludzi w internecie- żadna nie zareagowała.
Daj spokój, przeryczałam caly wieczór. Dalej mam wyrzuty sumienia i też z tego powodu pisałam tutaj o tym, bo tak jak już jedna wspomniała - traktuję dziewczyny jak koleżanki, którym mogę tez czasem wylać swoje żale. Niby lekki klaps w tyłek ,niby ona tego nawet nie zauważyła bo się zaczęła śmiać, a ja po prostu w rozsypce. W sensie ja już przerabiałam te tematy z psychologiem, bo u mnie pojawiają się wyrzuty już jak podniosę na nią głos, miałam trudne dzieciństwo i teraz mega mnie boli, że moje dziecko mogłoby mieć podobnie, chociaż jej dzieciństwo, a moje mega się różnią. I masz całkowitą rację ,że zareagowałas, i zgadzam się z Tobą. Nie mniej jednak oprócz tego incydentu staram się dać wszystko mojemu dziecku, by miała szczęśliwe beztroskie dzieciństwo, zresztą tylko ona zmotywowała mnie do zmiany samej siebie ,bo od kiedy przyszła na świat ,ja chodzę na terapię by nie przelewac na nią tego co "siedzi" we mnie. Wcześniej nie widziałam sensu. I nie wstydzę się tego ☺️
Co do reszty dziewczyn - wezmę wszystko pod uwagę o czym pisalyscie, nie wiem skąd te zachowania względem mojej mamy się biorą, bo ona nie jest nadopiekuńcza, bawi się z nią tyle ile może - bardziej pokazuje książeczki, opowiada bajki, mówi że ją kocha itp. nie wiem może to minie, może trzeba po prostu przeczekać.. może nie są wskazane tutaj moje reakcje a bardziej mojej mamy, następnym razem zwrócę jej uwagę by to ona reagowała ,mówiąc że jej to nie pasuje. Zobaczmy 🙄Starania od 01.2020
🔸Czynnik męski ➡koncentracja: 1-3mln, DFI: 33% ➡od 17.04.22 Clostilbegyt+Pentohexal ➡30.06 JEST POPRAWA! Koncentracja: 35mln, w całości 112mln, DFI: 18%
💉7.10.21 punkcja, 0❄️
💉29.12.21 punkcja, 3❄️❄️❄️, po PGT-A 1❄️
💔21.02 Transfer 4AA
💉5.04.22 punkcja, 3❄️❄️❄️, po PGT-A 1❄️
⬇️
Naturalny cud! 06.2022 💕
10.06 29dc beta 139,80, 32dc 775,70, 34dc 1858,80
2.07 jest serduszko 💗
NIFTY ok ☺️ Dziewczynka ❤️
12w6d Prenatalne - FHR 155/min, CRL 7,2cm
21w1d Połówkowe - FHR 148/min, 407g
29w3d Prenatalne - FHR 132/min, 1567g
39w1d 11.02.2023 jest na świecie ❤️
Czeka na nas ❄️
-
lesna wrote:Zielona strasznie współczuję, jak u Was z drzemkami? Śpi jeszcze? Bo mój w żłobku normalnie, ale drugi weekend z rzędu w domu nie da się go położyć. Dzisiaj zrobił taką aferę, że miałam ochotę wyjść i nie wrócić 🫠
👩87’
👨85’
Starania od 2015
2017 IUI😔
2018 IUI😔
2019 Histeroskopia x2 usuwany polip
AMH 1, nasienie ok
Stos badań ,mutacje,trombofilie,kariotypy,zespół antyfos ok, z immuno cytokiny,imk Ok,Kir bx-Brak 2DL5, 2DL5, 2DS1, 2DS3, 2DS4,2DS5, 3DS1
03.21 start 1 ivf
04.21 ET 2x3dniowce😞
06.21 2FET CB 😞
04.11.21 3FET ostatni ❄️ 4bb encorton+accofil.
7dpt-⏸ 8dpt-123mlU/ml ,10dpt-284mlU/ml (inny lab), 12dpt-452,14dpt-975,21dpt-11097
26dpt- jest ❤️
6.12 -crl 9,4mm❤️
30.12- 3,85cm,fhr 171 -10+4
11.01 usg prenatalne -crl 5,69cm fhr 165 (12+0) sanco-zdrowy chłopiec❤️👶
crl 10,7cm fhr 146 15+0🥰
254 g ❤️ 18+0
420 g❤️20+6 usg połówkowe
710 g❤️ 24+0
980g❤️27+0
1516g❤️ 30+0 usg III trym
2180❤️33+0
2606g❤️35+4
2960g❤️37+0
15.07.2022 38+3❤️CC 3070 kg, 53cm 👶🥰🥰 -
Moniek330 wrote:Daj spokój, przeryczałam caly wieczór. Dalej mam wyrzuty sumienia i też z tego powodu pisałam tutaj o tym, bo tak jak już jedna wspomniała - traktuję dziewczyny jak koleżanki, którym mogę tez czasem wylać swoje żale. Niby lekki klaps w tyłek ,niby ona tego nawet nie zauważyła bo się zaczęła śmiać, a ja po prostu w rozsypce. W sensie ja już przerabiałam te tematy z psychologiem, bo u mnie pojawiają się wyrzuty już jak podniosę na nią głos, miałam trudne dzieciństwo i teraz mega mnie boli, że moje dziecko mogłoby mieć podobnie, chociaż jej dzieciństwo, a moje mega się różnią. I masz całkowitą rację ,że zareagowałas, i zgadzam się z Tobą. Nie mniej jednak oprócz tego incydentu staram się dać wszystko mojemu dziecku, by miała szczęśliwe beztroskie dzieciństwo, zresztą tylko ona zmotywowała mnie do zmiany samej siebie ,bo od kiedy przyszła na świat ,ja chodzę na terapię by nie przelewac na nią tego co "siedzi" we mnie. Wcześniej nie widziałam sensu. I nie wstydzę się tego ☺️
Co do reszty dziewczyn - wezmę wszystko pod uwagę o czym pisalyscie, nie wiem skąd te zachowania względem mojej mamy się biorą, bo ona nie jest nadopiekuńcza, bawi się z nią tyle ile może - bardziej pokazuje książeczki, opowiada bajki, mówi że ją kocha itp. nie wiem może to minie, może trzeba po prostu przeczekać.. może nie są wskazane tutaj moje reakcje a bardziej mojej mamy, następnym razem zwrócę jej uwagę by to ona reagowała ,mówiąc że jej to nie pasuje. Zobaczmy 🙄
Większość z nas raczej jest z pokolenia gdzie metody wychowawcze były zgoła odmienne ,nie ukrywam że my z mężem nie raz ścierą oberwaliśmy i żyjemy ,traumy nie mamy ,bo też nie było to nagminne ,czy patologiczne ,ale w wielu domach to działo się wtedy różnie i dużo ludzi ma w dorosłości problemy niestety .
Czasy się zmieniły,dużo rzeczy jest nagłaśnianych itp i jestem za reagowaniem jak najbardziej ,to tak bardziej do monester, bo pisała ,że nikt nie zareagował ,ale nie dajmy się też zwariować . Jak dziewczyny pisały ,my to już jak kumpele ,ja też często czytam niedokładnie jednym okiem , nikt dziecka raczej nie katuje ,a gdyby na chacie się coś działo ,to ma reagować najbliższe otoczenie w „realu” najlepiej
👩87’
👨85’
Starania od 2015
2017 IUI😔
2018 IUI😔
2019 Histeroskopia x2 usuwany polip
AMH 1, nasienie ok
Stos badań ,mutacje,trombofilie,kariotypy,zespół antyfos ok, z immuno cytokiny,imk Ok,Kir bx-Brak 2DL5, 2DL5, 2DS1, 2DS3, 2DS4,2DS5, 3DS1
03.21 start 1 ivf
04.21 ET 2x3dniowce😞
06.21 2FET CB 😞
04.11.21 3FET ostatni ❄️ 4bb encorton+accofil.
7dpt-⏸ 8dpt-123mlU/ml ,10dpt-284mlU/ml (inny lab), 12dpt-452,14dpt-975,21dpt-11097
26dpt- jest ❤️
6.12 -crl 9,4mm❤️
30.12- 3,85cm,fhr 171 -10+4
11.01 usg prenatalne -crl 5,69cm fhr 165 (12+0) sanco-zdrowy chłopiec❤️👶
crl 10,7cm fhr 146 15+0🥰
254 g ❤️ 18+0
420 g❤️20+6 usg połówkowe
710 g❤️ 24+0
980g❤️27+0
1516g❤️ 30+0 usg III trym
2180❤️33+0
2606g❤️35+4
2960g❤️37+0
15.07.2022 38+3❤️CC 3070 kg, 53cm 👶🥰🥰 -
Moniek330 wrote:Daj spokój, przeryczałam caly wieczór. Dalej mam wyrzuty sumienia i też z tego powodu pisałam tutaj o tym, bo tak jak już jedna wspomniała - traktuję dziewczyny jak koleżanki, którym mogę tez czasem wylać swoje żale. Niby lekki klaps w tyłek ,niby ona tego nawet nie zauważyła bo się zaczęła śmiać, a ja po prostu w rozsypce. W sensie ja już przerabiałam te tematy z psychologiem, bo u mnie pojawiają się wyrzuty już jak podniosę na nią głos, miałam trudne dzieciństwo i teraz mega mnie boli, że moje dziecko mogłoby mieć podobnie, chociaż jej dzieciństwo, a moje mega się różnią. I masz całkowitą rację ,że zareagowałas, i zgadzam się z Tobą. Nie mniej jednak oprócz tego incydentu staram się dać wszystko mojemu dziecku, by miała szczęśliwe beztroskie dzieciństwo, zresztą tylko ona zmotywowała mnie do zmiany samej siebie ,bo od kiedy przyszła na świat ,ja chodzę na terapię by nie przelewac na nią tego co "siedzi" we mnie. Wcześniej nie widziałam sensu. I nie wstydzę się tego ☺️
Co do reszty dziewczyn - wezmę wszystko pod uwagę o czym pisalyscie, nie wiem skąd te zachowania względem mojej mamy się biorą, bo ona nie jest nadopiekuńcza, bawi się z nią tyle ile może - bardziej pokazuje książeczki, opowiada bajki, mówi że ją kocha itp. nie wiem może to minie, może trzeba po prostu przeczekać.. może nie są wskazane tutaj moje reakcje a bardziej mojej mamy, następnym razem zwrócę jej uwagę by to ona reagowała ,mówiąc że jej to nie pasuje. Zobaczmy 🙄
Moniek, mam podobnie z tymi wyrzutami sumienia o wszytko. Męczy mnie nawet skrajność w drugą stronę, że jestem nadopiekuńcza.
Jeszcze dziś, w odwiedzinach u rodziny, usłyszeliśmy, że zrobimy z dziecka kalekę, bo np reagujemy, gdy biegnie na róg stołu, który ma na wysokości oczu.
A że nasze dziecko jest dość temperamentne, to, że ją „utemperują” w przedszkolu.
Dziewczyny, polecicie jakiś rowerek biegowy dla mojej Małej? Jest drobna. Nie miała do tej pory ani jeździła, ani hulajnogi.35 lat
Starania 09/2020
30.09.2021- histeroskopia, usunięcie polipa
Dwurożna macicy 😞 wykluczone
Niedoczynnosc tarczycy- hormony uregulowane
11.12.2021- niedrożne jajowody -
Zielona87 wrote:Trzymam kciuki , aby się zmieniło to nastawienie do babci . Ja coprawda nie dałam nigdy klapsa , chociaż należy się jak nic , a mój mąż też nie raz się śmieje , że ściera i pas i od razu byłby spokój ,ale wiem ,że nie tędy droga , ale sama o tym wiesz i jak piszesz pracowałaś z psychologiem . Nie katuj się tymi wyrzutami ,jesteś super mama, a tym jednym klapsem nie zniszczysz dziecku psychiki ,chyba że to będzie się powtarzać ,ale to chyba wiesz ,że do przepracowania ,nie trzeba nawet tego pisać .
Większość z nas raczej jest z pokolenia gdzie metody wychowawcze były zgoła odmienne ,nie ukrywam że my z mężem nie raz ścierą oberwaliśmy i żyjemy ,traumy nie mamy ,bo też nie było to nagminne ,czy patologiczne ,ale w wielu domach to działo się wtedy różnie i dużo ludzi ma w dorosłości problemy niestety .
Czasy się zmieniły,dużo rzeczy jest nagłaśnianych itp i jestem za reagowaniem jak najbardziej ,to tak bardziej do monester, bo pisała ,że nikt nie zareagował ,ale nie dajmy się też zwariować . Jak dziewczyny pisały ,my to już jak kumpele ,ja też często czytam niedokładnie jednym okiem , nikt dziecka raczej nie katuje ,a gdyby na chacie się coś działo ,to ma reagować najbliższe otoczenie w „realu” najlepiej
Nie ,spokojnie ,ja nic nie mam do ukrycia jak coś ☺️ w sensie owszem, czasem krzyknę, czasem się zdenerwuję i Lila mnie widzi zdenerwowaną ,to też musiałam przepracować bo nie dawało mi spokoju, że ona mnie taką widzi. Każdy z nas się wkurza, wyraża negatywne emocje ,ale one też są potrzebne, dziecko też się tak uczy życia. Już do tego doszłam dzięki psychologowi właśnie ,bo dla mnie to nienormalne i ja mam być wiecznie szczęśliwa by dziecko nie czuło złych emocji ,takie miałam przekonania 🙃 tak samo jak się kłócimy z mężem przy niej - bardzo rzadko się to zdarza bo ja unikam, ale też przerabiałam ten temat , że to tak samo jest czasem potrzebne, bo ona w przyszłości może się bać jak zobaczy takie zachowania u innych - to będzie dla niej coś innego, złego ,nienormalnego. A przecież to normalne ,że ludzie się kłócą 🙃Zielona87 lubi tę wiadomość
Starania od 01.2020
🔸Czynnik męski ➡koncentracja: 1-3mln, DFI: 33% ➡od 17.04.22 Clostilbegyt+Pentohexal ➡30.06 JEST POPRAWA! Koncentracja: 35mln, w całości 112mln, DFI: 18%
💉7.10.21 punkcja, 0❄️
💉29.12.21 punkcja, 3❄️❄️❄️, po PGT-A 1❄️
💔21.02 Transfer 4AA
💉5.04.22 punkcja, 3❄️❄️❄️, po PGT-A 1❄️
⬇️
Naturalny cud! 06.2022 💕
10.06 29dc beta 139,80, 32dc 775,70, 34dc 1858,80
2.07 jest serduszko 💗
NIFTY ok ☺️ Dziewczynka ❤️
12w6d Prenatalne - FHR 155/min, CRL 7,2cm
21w1d Połówkowe - FHR 148/min, 407g
29w3d Prenatalne - FHR 132/min, 1567g
39w1d 11.02.2023 jest na świecie ❤️
Czeka na nas ❄️
-
Moniek330 wrote:Daj spokój, przeryczałam caly wieczór. Dalej mam wyrzuty sumienia i też z tego powodu pisałam tutaj o tym, bo tak jak już jedna wspomniała - traktuję dziewczyny jak koleżanki, którym mogę tez czasem wylać swoje żale. Niby lekki klaps w tyłek ,niby ona tego nawet nie zauważyła bo się zaczęła śmiać, a ja po prostu w rozsypce. W sensie ja już przerabiałam te tematy z psychologiem, bo u mnie pojawiają się wyrzuty już jak podniosę na nią głos, miałam trudne dzieciństwo i teraz mega mnie boli, że moje dziecko mogłoby mieć podobnie, chociaż jej dzieciństwo, a moje mega się różnią. I masz całkowitą rację ,że zareagowałas, i zgadzam się z Tobą. Nie mniej jednak oprócz tego incydentu staram się dać wszystko mojemu dziecku, by miała szczęśliwe beztroskie dzieciństwo, zresztą tylko ona zmotywowała mnie do zmiany samej siebie ,bo od kiedy przyszła na świat ,ja chodzę na terapię by nie przelewac na nią tego co "siedzi" we mnie. Wcześniej nie widziałam sensu. I nie wstydzę się tego ☺️
Co do reszty dziewczyn - wezmę wszystko pod uwagę o czym pisalyscie, nie wiem skąd te zachowania względem mojej mamy się biorą, bo ona nie jest nadopiekuńcza, bawi się z nią tyle ile może - bardziej pokazuje książeczki, opowiada bajki, mówi że ją kocha itp. nie wiem może to minie, może trzeba po prostu przeczekać.. może nie są wskazane tutaj moje reakcje a bardziej mojej mamy, następnym razem zwrócę jej uwagę by to ona reagowała ,mówiąc że jej to nie pasuje. Zobaczmy 🙄
Właśnie czytając posty dużo można się dowiedzieć a może raczej domyślać o dzieciństwie autora. Niestety takie czasy były, że większość z nas ma jakieś swoje traumy z dzieciństwa. Super, że nad nimi pracujesz.
Macierzyństwo jest trudne a standardy narzucone przez otoczenie są bardzo wysokie/nierealne. Ja nie chciałam Cię wywoływać do komentarza - dlatego nawet nie pisałam imiennie, tylko tyle jest teraz kampanii społecznych o tym czym jest przemoc wobec dziecka, że dziwię się, że nikt się nie odniósł. Ps: i oczywiście wszystkie te sytuacje, które tu opisujecie dopiero przede mną (pewnie dlatego podczytuje, żeby wiedzieć co się może wydarzyć), ale też pracuje nad sobą, żeby nie dać się wytrącić z równowagi. Dla swoich dzieci jesteśmy najlepsi niezależnie co byśmy zrobili - dlatego jest nad czym pracować, bo to duży kredyt zaufania.
Ps: u mnie w rodzinie też dzieci mają etap wypraszania wybranych osób - ty sobie już idź bo ja się chce bawić z kimś innym a ty mi przeszkadzasz. Kiedyś to ja byłam ta osoba, która miała zająć miejsce osoby wypraszanej- też nie wiedziałam jak się zachować. -
Moniek330 wrote:Daj spokój, przeryczałam caly wieczór. Dalej mam wyrzuty sumienia i też z tego powodu pisałam tutaj o tym, bo tak jak już jedna wspomniała - traktuję dziewczyny jak koleżanki, którym mogę tez czasem wylać swoje żale. Niby lekki klaps w tyłek ,niby ona tego nawet nie zauważyła bo się zaczęła śmiać, a ja po prostu w rozsypce. W sensie ja już przerabiałam te tematy z psychologiem, bo u mnie pojawiają się wyrzuty już jak podniosę na nią głos, miałam trudne dzieciństwo i teraz mega mnie boli, że moje dziecko mogłoby mieć podobnie, chociaż jej dzieciństwo, a moje mega się różnią. I masz całkowitą rację ,że zareagowałas, i zgadzam się z Tobą. Nie mniej jednak oprócz tego incydentu staram się dać wszystko mojemu dziecku, by miała szczęśliwe beztroskie dzieciństwo, zresztą tylko ona zmotywowała mnie do zmiany samej siebie ,bo od kiedy przyszła na świat ,ja chodzę na terapię by nie przelewac na nią tego co "siedzi" we mnie. Wcześniej nie widziałam sensu. I nie wstydzę się tego ☺️
Co do reszty dziewczyn - wezmę wszystko pod uwagę o czym pisalyscie, nie wiem skąd te zachowania względem mojej mamy się biorą, bo ona nie jest nadopiekuńcza, bawi się z nią tyle ile może - bardziej pokazuje książeczki, opowiada bajki, mówi że ją kocha itp. nie wiem może to minie, może trzeba po prostu przeczekać.. może nie są wskazane tutaj moje reakcje a bardziej mojej mamy, następnym razem zwrócę jej uwagę by to ona reagowała ,mówiąc że jej to nie pasuje. Zobaczmy 🙄
Ja właśnie tak pomyślałam, że na pewno mocno przeżyłaś tą sytuację z klapsem i uznałam, że nie ma co dokładać komentarzem. Jesteś super mamą i pamiętaj o tym. Każda z nas ma słabsze dni.
Jestem zdania, że sytuacja z babcią minie. Tego wam życzę, bo wiem jak to jest być tak traktowanym przez dziecko. No nie jest to miłe:).Leon ur. 28.02.2023 ❤️ -
Moniek330 wrote:Daj spokój, przeryczałam caly wieczór. Dalej mam wyrzuty sumienia i też z tego powodu pisałam tutaj o tym, bo tak jak już jedna wspomniała - traktuję dziewczyny jak koleżanki, którym mogę tez czasem wylać swoje żale. Niby lekki klaps w tyłek ,niby ona tego nawet nie zauważyła bo się zaczęła śmiać, a ja po prostu w rozsypce. W sensie ja już przerabiałam te tematy z psychologiem, bo u mnie pojawiają się wyrzuty już jak podniosę na nią głos, miałam trudne dzieciństwo i teraz mega mnie boli, że moje dziecko mogłoby mieć podobnie, chociaż jej dzieciństwo, a moje mega się różnią. I masz całkowitą rację ,że zareagowałas, i zgadzam się z Tobą. Nie mniej jednak oprócz tego incydentu staram się dać wszystko mojemu dziecku, by miała szczęśliwe beztroskie dzieciństwo, zresztą tylko ona zmotywowała mnie do zmiany samej siebie ,bo od kiedy przyszła na świat ,ja chodzę na terapię by nie przelewac na nią tego co "siedzi" we mnie. Wcześniej nie widziałam sensu. I nie wstydzę się tego ☺️
Co do reszty dziewczyn - wezmę wszystko pod uwagę o czym pisalyscie, nie wiem skąd te zachowania względem mojej mamy się biorą, bo ona nie jest nadopiekuńcza, bawi się z nią tyle ile może - bardziej pokazuje książeczki, opowiada bajki, mówi że ją kocha itp. nie wiem może to minie, może trzeba po prostu przeczekać.. może nie są wskazane tutaj moje reakcje a bardziej mojej mamy, następnym razem zwrócę jej uwagę by to ona reagowała ,mówiąc że jej to nie pasuje. Zobaczmy 🙄
Moniek, a może Lili jest zazdrosna o Twoją mamę? Ja np nie mam takiego problemu, bo mają córka kocha moją mamę (mówi jej o tym), jednak problem jest w naszej relacji z mężem. Córka mówi często swojemu tacie, że go nie lubi, że nie chce się z nim bawić, odpycha go, a to najczęściej w sytuacjach, gdy się przytulamy, rozmawiamy, skupiamy na sobie uwagę. Może Twoja córka widzi, że gdy babcia przychodzi, to poświęcasz jej uwagę, rozmawiasz, a ona czuje się jakoś pominięta?
Jeśli chodzi o Twoje wyrzuty sumienia, to ja mam bardzo podobnie. Przez swoje doświadczenia z dzieciństwa, katuje się nimi. Za to, że podniosłam głos, że za mało się z nią bawię, albo że za mało uczę itp . Gdy sobie o tym myślę i stoję jakby obok, to widzę mamę, która bardzo rzadko podnosi głos, która stara się dla dziecka, wręcz zatracając się w tym czasami, a serce dalej mówi, że jestem niewystarczająca...ehhh
Starania od 2018
2xIVF
I procedura ❄️❄️❄️
Wrzesień 2020 - 1 transfer 4.1.1 (poronienie zatrzymane 6 tydz.)
Marzec 2021 - 2 transfer 4.2.1 (poronienie zatrzymane 7 tydz., chłopiec trisomia)
3 zarodek 4.1.1 - nie rozmroził się
II procedura - 5 zarodków, 2 zdrowe ❄️❄️ po PGS
4.11.2021 - 3 transfer 5.1.2
6 dpt - beta 71, progesteron 20.1, estradiol 3367
9 dpt - beta 339, progesteron 20.4, estradiol 450
15 dpt - beta 5770, progesteron 22.2
12+2 - I prenatalne
12+6 - Nifty pro
16+0 - pierwsze ruchy
21+3 - usg połówkowe 436g
30+0 - usg III trymestru 1800g
39+3 - 3360g, 55cm💚👶
Mamy ❄️5.1.1 -
monester wrote:❤️
Właśnie czytając posty dużo można się dowiedzieć a może raczej domyślać o dzieciństwie autora. Niestety takie czasy były, że większość z nas ma jakieś swoje traumy z dzieciństwa. Super, że nad nimi pracujesz.
Macierzyństwo jest trudne a standardy narzucone przez otoczenie są bardzo wysokie/nierealne. Ja nie chciałam Cię wywoływać do komentarza - dlatego nawet nie pisałam imiennie, tylko tyle jest teraz kampanii społecznych o tym czym jest przemoc wobec dziecka, że dziwię się, że nikt się nie odniósł. Ps: i oczywiście wszystkie te sytuacje, które tu opisujecie dopiero przede mną (pewnie dlatego podczytuje, żeby wiedzieć co się może wydarzyć), ale też pracuje nad sobą, żeby nie dać się wytrącić z równowagi. Dla swoich dzieci jesteśmy najlepsi niezależnie co byśmy zrobili - dlatego jest nad czym pracować, bo to duży kredyt zaufania.
Ps: u mnie w rodzinie też dzieci mają etap wypraszania wybranych osób - ty sobie już idź bo ja się chce bawić z kimś innym a ty mi przeszkadzasz. Kiedyś to ja byłam ta osoba, która miała zająć miejsce osoby wypraszanej- też nie wiedziałam jak się zachować.Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 kwietnia, 22:38
Madżka89, Izaja, Dżoanniks, Zielona87, @ lubią tę wiadomość
2017- naturalsik ❤️
👧🏻 Amh 1,7, IO, Hashimo
Okazjonalnie LUF, hormony w normie
👱🏻♂️Morfologia 7%->5%->4% Fragmentacja 36%
Diagnostyka 2020/2021
03/2022 -Eurofertil Ostrava
Elonva+menopur+provera❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️
Transfer 19.05 🍀
5dpt beta 13,34 prog 16,5 •7dpt beta 46,9• 11dpt beta 180 • 12dpt beta 285 • 13 dpt beta 456
14 dpt - jest pęcherzyk
21dpt mamy zarodek
28 dpt jest 💓
12t4d prenatalne ok, nifty zdrowy chłopiec
01.23 52cm szczęścia 💙💙💙 -
Majówka bardzo mądrze napisane -w punkt !
Brawo! Lepiej bym tego nie ujęła ❤️MajówkaS. lubi tę wiadomość
🙍🏻♀️
Letrox 75,MTHFR hetero, PAI-homo
🙎🏻♂️
Teratozoospermia, fragmentacja39%
08.2017 poronienie 9 tc 👼
10.20-04.21 3x IUI 🐒
10.2021-przygotowanie IVF🍀
01.2022-punkcja 🥚🥚🥚- 16 komórek➡️ 6 zarodków ➡️ ❄️❄️ 2 blastocysty( 5AA, 3BB) ➡️ ❄️1 zarodek po NGS
02.2022- transfer-odwołany➡️ zapalenie endometrium
21.03- biopsja➡️ wynik prawidłowy
10.05- TRANSFER 3.2.2 🙏🍀
17.05- BETA 23/ 19.05- 55 / 23.05-281
7.06- USG- jest ❤️ CRL 6mm
14.06- USG- CRL 1,42cm
28.06- USG -CRL 3,04cm Córeczka💕
18.07. USG PRENATALNE- CRL 7cm
28.08. USG- CRL 9cm
18.08. USG- 185g
2.09. USG- 308g
20.09 USG POŁÓWKOWE - 463g
30.09. USG- 612g
21.10. USG- 970g
10.11. USG - 1588g
25.11. USG III TRYM.- 1650g
01. 23 Nasz Cud SN 3610g 56cm💗 -
MajówkaS. wrote:No widzisz nikt nie zareagował bo się znamy. Piszemy tu ze sobą od ponad 3 lat i mimo, że nie wiemy nawet jak wyglądamy to każda z nas już wie która ma jakie dziecko, z jakim temperamentem, czy pracujemy czy siedzimy 24h z dziećmi, wiemy jakich mamy partnerów itp. Więc wywoływanie do tablicy dziewczyn „nikt nie zareagował na przemoc a to karalne” jest nie tylko nie na miejscu ale i trochę na wyrost. Mam syna z ADHD od kilku lat w terapii. Pierwsze spotkania z paniami psycholog zawsze tą sama formułka „ wszystko zostaje w tym gabinecie, chyba że będzie zagrażać coś zdrowiu lub życiu dziecka wtedy tajemnica mnie nie obowiązuje”. Rozmawiamy tam o wszystkim, mieliśmy przeróżne sytuacje bo był problem z agresją, zdarzały się szarpaniny, krzyki i nigdy przenigdy żadna pani psycholog nawet raz nie próbowała mnie lub mężowi wytknąć, dołożyć poczucia winy. Nie dlatego że popiera takie zachowanie tylko dlatego że rozumie że jesteśmy ludźmi, mierzymy się z czymś trudnym a nasze czasami kiepskie zachowanie wynika z braku narzędzi do innego rozwiązania konfliktu. Udzielane zawsze w takich sytuacjach było nam wsparcie i pomoc jak zareagować następnym razem. Nikt nigdy też nas nie próbował nigdzie zgłaszać, a otwarcie przyznajemy zawsze jak jest, że zdarzają się awantury na 4 fajery, że siłą czasami trzeba zaciągnąć agresywnego syna i zamknąć w pokoju żeby nie zrobił krzywdy nam ani młodszemu itp. Nie dlatego że robimy wszystko super tylko dlatego że jesteśmy dobrymi rodzicami, którzy celowo nie chcą krzywdzić swoich dzieci, starają się pracować i zgłosili się po pomoc. Więc super że reagujesz ale chyba nie w ten sposób który powinnaś, może lepiej skupić się na ludziach którzy są agresywni do nie agresywnych dzieci lub mają problemy z używkami bo to zwykle oni krzywdzą świadomie swoje dzieci i nie mają z tego tytułu wyrzutów sumienia a co za tym idzie nie zamierzają tych zachowań zmieniać. A jeśli ktoś przyznaje się do czegoś i prosi o pomoc jak reagować inaczej to nie ma sensu go bardziej szkalować, dlatego żadna z nam Moniek nie dokładała, bo ją znamy i wiemy jak troskliwą mamą jest, wiemy że chodzi na terapię i że nie zdarzały jej się takie sytuacje jak dotąd. Jeśli zauważymy coś niepokojącego u którejkolwiek z nas napewno zareagujemy
A ja znów ryczę jak to przeczytałam 🙃 szczerze mówiąc ,niekiedy pisze tutaj by ktoś wylał mi kubeł zimnej wody na głowę, może bardziej spodziewam się czy oczekuje właśnie takiej reakcji, żeby dołożyc sobie że jestem do dupy, żeby moje wyrzuty urosły do takiej skali bym w końcu zmieniła całą siebie, bo tak nieraz się czuje. Jak okropna matka, żona ,córka. Mimo że przecież tak się staram, ale tak to jest nieraz w relacjach - a to mąż się o cos uczepi , a to dziecko ma bunt, a to rodzice wymagają większej opieki, bo ich problemy też musze mieć ciągle pod kontrolą i to że wymagają ciągłej uwagi. Takie życie przecież 🙃 ale ostatnio miewam takie dni, jakieś spadki energii, właśnie skończyłam wypisywać co mogę dorzucić do swoich wyrzutów sumienia i myśleć czym mogłam spowodować traumy u swojego dziecka (serio, bo czytam akurat taką książkę i mnie natchnęła tylko chyba w zły sposób 😆) i zajrzałam na forum, ale nie spodziewałam się przeczytać właśnie tego. I chyba nie wiem nawet co na to odpisać, jedynie "dziękuję" przychodzi mi na myśl 🥹 Naprawdę bardzo Wam wszystkim dziękuję. Jakoś mam wrażenie ,że przez to że niby żadna nie zareagowała ,że darzycie mnie zaufaniem, że wiecie że nie skrzywdziłabym swojego dziecka, że żadna patologia u nas nie ma miejsca , a jedynie walka z macierzyństwem jaką toczy praktycznie każda z nas. Wiem, że to egoistyczne ale jak czytam ,że też macie wyrzuty sumienia o byle co, że też zmagacie się z buntami swoich dzieci, czy ogólnie codziennością, pomaga mi jakoś tak inaczej podejść do tego, zdrowiej. A to jak zmagacie się z trudami, szczególnie Ty Majówka, Zielona, leśna.. podziwiam Was strasznie. Ja nie wiem czy dałabym radę 😔 moja Lila nie jest tak wymagającym dzieckiem, wiadomo ma swoje odpały, jak to dziecko ale jak sobie wyobrażę jakich Wasze dzieci wymagają pokładów cierpliwości.. nie mając tak pomocy np dziadków , ja mam i nauczyłam się korzystać i ładować baterie. Co wydawało się niemożliwe, ale znalazłam na to z psychologiem swój sposób, który się sprawdza 🫣
Oczywiście nie mam żadnych pretensji do monster o tamten post, to nic złego. Zareagowała i dobrze. Nie zna mnie na tyle, nie wie jaka jest sytuacja, miała prawo pomyśleć że może biję swoje dziecko czy znęcam się. Różne rzeczy się dzieją na świecie, a największy błąd w społeczeństwie to właśnie znieczulica. Gdyby tego nie było, mnóstwo dzieci mogłoby żyć. Gdyby tylko ludzie reagowali.. 😔
Ogólnie gdybym mogła Was wszystkie uścisnąć to właśnie bym to zrobiła ❤️😄Starania od 01.2020
🔸Czynnik męski ➡koncentracja: 1-3mln, DFI: 33% ➡od 17.04.22 Clostilbegyt+Pentohexal ➡30.06 JEST POPRAWA! Koncentracja: 35mln, w całości 112mln, DFI: 18%
💉7.10.21 punkcja, 0❄️
💉29.12.21 punkcja, 3❄️❄️❄️, po PGT-A 1❄️
💔21.02 Transfer 4AA
💉5.04.22 punkcja, 3❄️❄️❄️, po PGT-A 1❄️
⬇️
Naturalny cud! 06.2022 💕
10.06 29dc beta 139,80, 32dc 775,70, 34dc 1858,80
2.07 jest serduszko 💗
NIFTY ok ☺️ Dziewczynka ❤️
12w6d Prenatalne - FHR 155/min, CRL 7,2cm
21w1d Połówkowe - FHR 148/min, 407g
29w3d Prenatalne - FHR 132/min, 1567g
39w1d 11.02.2023 jest na świecie ❤️
Czeka na nas ❄️
-
izaz123 wrote:Czy u Was dziewczyny też w 2 ciazy ta waga szybciej rosła ? 😬 nie wiem o co chodzi bo nie objadam się aż tak, przy dziecku też nie ma możliwości cały czas leżeć więc jakiś ruch zawsze jest
Pierwsza ciąża start z waga 52kg, waga końcowa 60kg czyli +8kg, ciąża zakończona 35+0 z waga 60kg, więc gdyby się ja udało donosić to finalnie ta waga byłby jeszcze większą, brzuszek bardzo malutki, dzdzia 1700g, wyszłam ze szpitala z waga 53-54kg.
Druga ciąża start z waga 48kg, waga końcowa 60kg czyli +12kg, ciąża donoszona z waga 60kg, brzuszek troszke wiekszy, dzidzia 2800g, wyszłam ze szpitala z waga 54kg.
2019 - starania czas start 🥰 Wiek 26lat👦👩
03.2022 - IVF - PGT-A ❄️
05.2022 - beta 7dpt. 0
06.2022 - IVF - PGT-A ❄️❄️
07.2022 - beta 7dpt. 38, 8dpt. - 60, 11dpt. - 346 🩵
03.2023 - SYNEK 🩵 - CC 35tc., waga 1700g, preklamsja, małopłytkowość, zatrzymanie wzrostu płodu = hipotrofia, rozwijający się zespół Hellp.
04.2024 - naturalny cud 🩷
Ryzyko hipotrofii 1:18, ryzyko preklamsji 1:16.
12.2024 - CÓRECZKA 🩷 - CC 39tc., waga 2800g. -
izaz123 wrote:Czy u Was dziewczyny też w 2 ciazy ta waga szybciej rosła ? 😬 nie wiem o co chodzi bo nie objadam się aż tak, przy dziecku też nie ma możliwości cały czas leżeć więc jakiś ruch zawsze jest👩💼 29 lat
10/2021 💔 cp i usunięty prawy jajowód
🧔 35 lat
Wszystko ok
🍀02/2022 START IVF
17.03.2022 punkcja - 7 dojrzałych -> 6 do zapłodnienia (wymogi) -> mamy ❄️❄️
I 09.04.2022 transfer blastki 4.1.1 🍀
10dpt - beta 486
14dpt - beta 3286
01.01.2023 12:00 Łucja 58cm 4240g❤️
II 30.01.2024 transfer blastki 4.1.1 🍀
9dpt - beta <0,20 odstawienie leków ☹️
🍀04/2024 START II IVF
17.04.2024 punkcja - 11 dojrzałych -> 6 do zapłodnienia (wymogi) -> mamy ❄️❄️
Hiperstymulacja -> transfer odroczony
III 07.08.2024 transfer blastki 4.1.2 🍀
10dpt - beta 130
12dpt - beta 284
-