udany transfer- ciążowe rozważania - edycja II
-
WIADOMOŚĆ
-
Właśnie mam takie przemyślenia, że odkąd Mała się urodziła to już trochę tych infekcji przeszliśmy, grypa, covid, rsv i ze 2 jakieś krótsze przeziębienia, i za każdym razem ja też ciezko choruje 🥴
No i teraz pytanie czy ja mam taką fatalna odporność czy to normalne? Co to będzie jak pójdzie do żłobka? Zawsze będę też chorowała? 😳
Opiekowanie się dzieckiem kiedy samej się jest mocno chorą i marzy tylko, żeby przetrwać najlepiej w łóżku, to jest dla mnie jedno z większych wyzwań macierzyństwa. -
U nas był tylko raz katar, też się zastanawiam czy to kwestia odporności czy szczęścia. Do sklepu na co dzień nie zabieram synka, idę sama lub mąż. Wyjście do wielkopowierzchniowych max 2x miesiąc. Ja raczej nie choruję, mąż też, ale też i nasze kontakty z innymi są ograniczone. Chciałabym przeczekać w tym stanie jak najdłużej, oczyszczanie nosa to była walka zapaśnicza
-
Mimi myślę że to wszystko kwestia przypadku i zetknięcia z wirusami. U nas akurat mój mąż nam coś przynosi. Z kolei żłobkowe dzieci chorują 8-12 razy w ciągu roku i to jest podobno normalne.
Mimi i koleżanki chorują tak samo jak dzieci 😅 odkąd dzieci poszły do żłobka, więc to chyba normalneWiadomość wyedytowana przez autora: 4 kwietnia, 12:45
-
WiosnyFanka wrote:U mnie króluje Calzedonia i potem dłuuuugo, dluuugo nic. Sporo dziewczyn poleca Lelosi, ale u mnie się sprawdziły. A jak lubisz niestandardowe wzory to zerknij na DeepTrip.
Też polecam Calzedonia, a może kupowała któraś z was z oysho te kompresyjne? -
monester wrote:Mimi myślę że to wszystko kwestia przypadku i zetknięcia z wirusami. U nas akurat mój mąż nam coś przynosi. Z kolei żłobkowe dzieci chorują 8-12 razy w ciągu roku i to jest podobno normalne.
Mimi i koleżanki chorują tak samo jak dzieci 😅 odkąd dzieci poszły do żłobka, więc to chyba normalne
No nie pocieszyłaś z tymi kolezankami 🙈
Kurcze, że też jeszcze musiało Was dopaść to RSV na koniec sezonu.
Nie zawsze jest mocne pogorszenie, Mała przechodzi łagodnie i standardowo, tak wnioskuję po wysłuchaniu tego live na IG co polecalam.
Pierwsze dwa dni się rozkręcało, 3-6 dni było gorzej, a teraz już powoli lepiej. Katar lał się strumieniami, a teraz już takie gestsze gluty, ale ciągle bardzo dużo. Kaszel bardzo mokry, największy rano, okresowo słyszalne chrupanie w klatce piersiowej. Temperatury nie było, tylko stan podgorączkowy taki 37,3 max. Mniejszy apetyt, duża marudność i duża potrzeba bliskości.
U mnie z kolei straszny katar, kaszel suchy, ból gardła i niestety powikłanie zapaleniem ucha.
Trzymajcie się, oby synek przeszedł łagodnie 🤞 -
Zdrowia dla dzieciaków i was!
Dziewięciomiesięczna córka kuzynki właśnie zakończyła rsv, przeszła dość łagodnie i za to i u was trzymam kciuki🤞🏻🤞🏻monester lubi tę wiadomość
-
Mi_Lusia wrote:No nie, jeszcze na koniec sezonu was dopadło. Trzymamy kciuki za łagodny przebieg! Wiem, że u was powietrze kiepskie ale mimo wszystko jak nie będzie gorączki to wietrzcie się dużo
-
Monester zdrówka dla Synka 🩵😚 kurde że też teraz go dopadło 😞
👧👦90/88 prawidłowe kariotypy
👼💔 08/21 29+1 HRHS 🎀, 01/22 6+1,
05/22 8+3 🎀
2022 elektrokonizacja szyjki macicy
2023 dwie histeroskopie, 3 transfery ❄po pgta 💔
dwie procedury ivf/imsi
4ty transfer po leczeniu: Tarivid, Metronidazol, Nystatyna vp
(neoparin, acard, prograf, bryophyllum, accofil)
16.12.23 FET 4AA ⭐ 5dpt 5,06 6dpt 9,62 11dpt 87,9 13dpt 339 17dpt 2061 18dpt 2605 19dpt 2870 GS 8,7mm YS 3,3mm 23dpt 7834 CRL 0,29 cm 💓
12+2 I prenatalne 5,59 cm, obraz USG prawidłowy ❤
13+3 6,7 cm 💙
21+2 II prenatalne 486g, echo serca ok ❤
31+3 III prenatalne 1969g 💙
Skarb na świecie 💙🥺 36+3 Nikoś 8.08.24 3280g, 55🌈
4❄ pgta 😊
-
Dzięki dziewczyny. Przszluchalam podcast polecany i jestem spokojniejsza, że jak się pojawi chlupanie to to jest normalne oraz tym, że nie musi być tragicznie. Mimi a jak się u was objawiało ? U nas to ja chyba nadgorliwa po pierwszym kaszlnięciu zrobiłam test. Więc teraz dopiero czekam na rozkręcenie objawów.