udany transfer- ciążowe rozważania - edycja II
-
WIADOMOŚĆ
-
Wesołych świąt i zdrowia Wam życzę, a w nowym roku dużo długich, spokojnych, smacznie przespanych nocy 🙃
WiosnyFanka, izabelka90 lubią tę wiadomość
PCOS, brak jajowodu po cp
Pierwsza stymulacja wrzesień 23
5 dojrzałych komórek (przy estradiolu 670!), mamy 3 zarodki
1 Transfer (4bb) - 10dpt 423 -> 14dpt 1981 -> 16dpt 3721
USG 22dpt - zarodek jest, serduszka jeszcze brak
USG 29dpt - jest ❤️
Synek na świecie
2 Transfer (4bb) ❌ beta 0
3 Transfer (3bb) ❌ biochem

-
Jenny93 wrote:A to ja mam pytanie odnośnie kuchni. Tylko u nas jest problem z drzwiczkami od zmywarki i piekarnika? 🙈 Tak jakby zawiasy były krzywo nawiercone bo jeden bok drzwiczek idzie do góry? Już cudowaliśmy na różne sposoby ale no te szczeliny nie są równe przez całą długość drzwiczek

U nas jak u Izy też jest ok.Córka, ciąża naturalna, 02.2019
Aniołek, ciąża naturalna, 04.2021 13 tc
Córka, in-vitro, urodzona 09.2024 -
KateM wrote:Zdecydowanie z jednym dzieckiem jest wygodniej. Tutaj chyba ten zdrowy rozsądek zaczyna przeważać, po co znowu pakować się w to samo. Ale Izabelka masz ciężkie doświadczenia i wiesz jak spirala niepłodności potrafi się rozpędzić. Plany weryfikuje życie, a co do zmęczenia to podziwiam te mamy, które nie są zmęczone, ale to brzmi jak abstrakcja. ♥️
Zaglądam tutaj bardzooo rzadko, ale pozwolę sobie dodać trzy grosze. Ja jestem totalnie team jedno dziecko. Nie wiem, czy mi się kiedykolwiek odmieni. Póki co nic na to nie wskazuje. A później będę pewnie za stara. Ja jestem całkowicie spełniona będąc mamą jednego dziecka. Rzeczywistość jest taka, jaką zawsze sobie marzyłam. Życie jest moim zdaniem dużo łatwiejsze i po prostu wygodniejsze z jednym dzieckiem. Ja do życia potrzebuje ludzi, wyjścia do pracy. Kochamy podróże, częste wyjazdy. Z małą to wszystko realizujemy, co zawsze było moim marzeniem . Pokazywać dziecku świat. Wokół siebie mam mnóstwo mam umęczonych posiadaniem dwójki lub więcej dzieci. A może to moje tylko błędne spostrzeżenia... Córka dzięki żłobkowi jest bardzo społeczna, gadatliwa. Ma oczywiście swój charakter jak to dziecko, ale jest przy tym niesamowicie pocieszna, uśmiechnięta.
Ja jestem mamą, która od początku twierdzi, że trafił jej się super egzemplarz dziecka. Nigdy nie odczuwałam przemęczenia ani nic z tych rzeczy, w ciąży czułam się cudownie, a i te kwestie mnie nie przekonują do myśli o drugim dziecku.Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 grudnia 2025, 00:20
-
koło godziny zeszlo i nie mamy mocowanej do ściany, jeszcze nie raz na pewno miejsce zmieni 🙈monester wrote:Nasza kuchnia jeczze w pudełku - nie mamy czasu zmontować - powiedzcie ile wam zeszlo czasu z tym? I czy przymocowalyscie ja do ściany ?👼👼👼 29+1 ,6+1, 8+3
16.12.23 IV FET 4AA ⭐ 5dpt 5,06 6dpt 9,62 11dpt 87,9 13dpt 339 17dpt 2061 18dpt 2605 19dpt 2870 GS 8,7mm YS 3,3mm 23dpt 7834 CRL 0,29 cm 💓
8.08.24 36+3 3280g, 55cm 🌈🩵
30.08.25 V FET 4BB ❌
27.09.25 VI FET 4BB 5dpt 7,63 9dpt 52,1 11dpt 91,9 13dpt 105 16dpt 51,1💔
12.11.25 VII FET 4BB ❌
Został 1❄ pgta 😊

-
Mi z kolei bardzo trudno pogodzić się z myślą, że mój syn będzie jedynakiem. Cały czas nie mogę w pełni zaakceptować naszej decyzji, choć wydaje się zdroworozsądkowa. Pomimo zmęczenia, natłoku zajęć, czuję się fantastycznie w roli mamy. Rzadko spotykam mamy, które świadomie decydują się tylko na jedno dziecko. Czuję się trochę, jak odmieniec.
-
Ale ja np. też czuję się fantastycznie w roli mamy.IssGreen wrote:Mi z kolei bardzo trudno pogodzić się z myślą, że mój syn będzie jedynakiem. Cały czas nie mogę w pełni zaakceptować naszej decyzji, choć wydaje się zdroworozsądkowa. Pomimo zmęczenia, natłoku zajęć, czuję się fantastycznie w roli mamy. Rzadko spotykam mamy, które świadomie decydują się tylko na jedno dziecko. Czuję się trochę, jak odmieniec.
Fakt, że nigdy nie mówię nigdy, jednak na tą chwilę odpowiada mi wszystko tak, jak jest.
________
Samych dobroci w Nowym Roku, dziewczyny! ❤️
Szarlotka90, zosiaaaa lubią tę wiadomość
2,5 roku starań natural -> 09.23r. 💉start IVF; czynnik męski. Żadnych leków na stałe.
10.23r. - zabieramy malucha do domu 🏡🍀🤞 9dpt beta 56.43 -> 10dpt 112.0 -> 12dpt 310.6 -> 16dpt 1436.3 -> 19dpt 4131.7 -> 23dpt mamy zarodek i migoczące ♥️
8+1 -> 1,68cm maleństwa 🥰 13+1 -> prenatalne+pappa OK 💪 7,56 cm małego 🧸 21+0 -> połówkowe ok,420g 🎀 25+2 -> 903g małej królewny 🥰 30+0 -> 1730g pannicy ♥️ 34+2 -> 2960g 🎀
40+3 -> Królewna jest z nami 😍 4070g,62cm 💕

Na feriach ❄️❄️❄️ -
Najlepszego w Nowym Roku.
Kessa o właśnie- to to. Ja też poczułam taki spokój ostatnio na myśl, że nie będzie rodzeństwa - i nie wrócimy po mrozaczka. Samo przyszło. Może potem się zmieni kto wie. Do tej pory dziwnie sama patrzyłam na rodziny z jednym dzieckiem i to zwłaszcza te młodsze - że dlaczego nie chcą drugiego - a teraz już rozumiem.
Szarlotka90, Nowa na forum, Kessa, izabelka90, zosiaaaa lubią tę wiadomość
-
Kessa wrote:Ale ja np. też czuję się fantastycznie w roli mamy.
Fakt, że nigdy nie mówię nigdy, jednak na tą chwilę odpowiada mi wszystko tak, jak jest.
Mi właśnie nie odpowiada i trudno mi to akceptować, jednocześnie wiem, że się nie zdecyduję (biorąc pod uwagę racjonalne przesłanki). Trudno mi znaleźć ukojenie.
________
Samych dobroci w Nowym Roku, dziewczyny! ❤️
Nowa na forum lubi tę wiadomość
-
IssGreen wrote:Mi z kolei bardzo trudno pogodzić się z myślą, że mój syn będzie jedynakiem. Cały czas nie mogę w pełni zaakceptować naszej decyzji, choć wydaje się zdroworozsądkowa. Pomimo zmęczenia, natłoku zajęć, czuję się fantastycznie w roli mamy. Rzadko spotykam mamy, które świadomie decydują się tylko na jedno dziecko. Czuję się trochę, jak odmieniec.
Co do jednego zdania - rzadko spotyka się mamy które są w stanie otwarcie powiedzieć że model rodziny 2+1 to spełnienie ich marzeń. Za chwilę dostają łatkę wygodnych karierowiczek, które nie poradziły sobie w roli matki lub są zbyt delikatne na trudy macierzyństwa, zmiany w ciele itp. Znam z autopsji na przykładzie koleżanek z pracy które mają jedno dziecko bo takie zdania na ich temat słyszałam od innych, zwłaszcza starszych. Dopiero jak wróciłam do pracy jako matka usłyszałam ich historię - lata leczenia niepłodności, poronienia, depresja poporodowa, choroba dziecka której nie widać na pierwszy rzut oka a spędza matce sen z powiek. To wszystko sprawiło że życie zweryfikowało ich plany. Ja dziś patrzę inaczej, cieszę się z tego co mam, że mialam szansę w ogóle doświadczyć macierzyństwa. Wszystko trzeba przepracować w swojej głowie... Żeby żyć bez wyrzutów sumienia i zastanawiania się co by było gdyby. No i czas to w niektórych wypadkach najlepszy doradca. Mnie wyleczył.
Szczęścia w Nowym Roku!
zosiaaaa lubi tę wiadomość
-
Szczęśliwego nowego roku ❤️
Chyba najważniejsze w tym wszystkim jest to żeby przeżyć życie nie z obawą co pomyślą inni, tylko na własnych zasadach. Sama mówiłam cały czas, że jeszcze nie chcemy dzieci, a w środku czułam jak serce rozrywa mi na kawałki, więc o mnie też pewnie mówili, że wygodna itp. Tutaj nie ma jednej, właściwej drogi. Każda z nas jest inna, ma swoje poglądy, potrzeby, emocje. Tak samo nasi mężowie czy partnerzy. Nie da się i nie ma co się porównywać. A ludzie i tak będą krytykować. Bezdzietni, czy z jednym dzieckiem - wygodni, karierowicze. Wielodzietni - dziecioroby co chcą zarobić na 500+ i im się pracować nie chce xd
Krakus lubi tę wiadomość
-
Zmiana tematu - kuchnia złożona - omg, ile składania !
Pytanko - czy wasze dzieci też się wkurzają że mikrofalówka nie zmieści garnka 😆? A drugie to wyrzuciłam instrukcje a ten garnek tzn pokrywką to jest na baterie i co się z nią robi ?
Ps - jak mojemu chłopcu najwidoczniej zupa nie wyszła dzisiaj to rzucał garnkami jak Magda Gessler 😆😆😆 -
Przy mikrofali tylko pik pik robi 😆 ale wkurza się jak nie może piekarnika otworzyć bo ciężko te drzwiczki chodzą. Do tej pokrywki wlewa się wodę i wtedy po włączeniu leci para. My nie wlewamy, bo jak rzuca to się wylewa.monester wrote:Zmiana tematu - kuchnia złożona - omg, ile składania !
Pytanko - czy wasze dzieci też się wkurzają że mikrofalówka nie zmieści garnka 😆? A drugie to wyrzuciłam instrukcje a ten garnek tzn pokrywką to jest na baterie i co się z nią robi ?
Ps - jak mojemu chłopcu najwidoczniej zupa nie wyszła dzisiaj to rzucał garnkami jak Magda Gessler 😆😆😆👼👼👼 29+1 ,6+1, 8+3
16.12.23 IV FET 4AA ⭐ 5dpt 5,06 6dpt 9,62 11dpt 87,9 13dpt 339 17dpt 2061 18dpt 2605 19dpt 2870 GS 8,7mm YS 3,3mm 23dpt 7834 CRL 0,29 cm 💓
8.08.24 36+3 3280g, 55cm 🌈🩵
30.08.25 V FET 4BB ❌
27.09.25 VI FET 4BB 5dpt 7,63 9dpt 52,1 11dpt 91,9 13dpt 105 16dpt 51,1💔
12.11.25 VII FET 4BB ❌
Został 1❄ pgta 😊

-
My podjęliśmy decyzję, że o rodzeństwo już nie walczymy,ale właśnie jeszcze do końca nie jestem z tym pogodzona. Przykro mi na myśl,że nie damy rodzeństwa synkowi. Do kliniki na pewno już nie wrócimy i ostatni zarodek oddamy do adopcji,ale jeśli kiedyś trafi nam się naturals to będziemy mega szczęśliwi 🤩IssGreen wrote:Mi z kolei bardzo trudno pogodzić się z myślą, że mój syn będzie jedynakiem. Cały czas nie mogę w pełni zaakceptować naszej decyzji, choć wydaje się zdroworozsądkowa. Pomimo zmęczenia, natłoku zajęć, czuję się fantastycznie w roli mamy. Rzadko spotykam mamy, które świadomie decydują się tylko na jedno dziecko. Czuję się trochę, jak odmieniec.👼👼👼 29+1 ,6+1, 8+3
16.12.23 IV FET 4AA ⭐ 5dpt 5,06 6dpt 9,62 11dpt 87,9 13dpt 339 17dpt 2061 18dpt 2605 19dpt 2870 GS 8,7mm YS 3,3mm 23dpt 7834 CRL 0,29 cm 💓
8.08.24 36+3 3280g, 55cm 🌈🩵
30.08.25 V FET 4BB ❌
27.09.25 VI FET 4BB 5dpt 7,63 9dpt 52,1 11dpt 91,9 13dpt 105 16dpt 51,1💔
12.11.25 VII FET 4BB ❌
Został 1❄ pgta 😊

-
Czyli trochę mnie rozumiesz i wiesz, o czym piszę.izabelka90 wrote:My podjęliśmy decyzję, że o rodzeństwo już nie walczymy,ale właśnie jeszcze do końca nie jestem z tym pogodzona. Przykro mi na myśl,że nie damy rodzeństwa synkowi. Do kliniki na pewno już nie wrócimy i ostatni zarodek oddamy do adopcji,ale jeśli kiedyś trafi nam się naturals to będziemy mega szczęśliwi 🤩
-
Szarlotka90 wrote:Co do jednego zdania - rzadko spotyka się mamy które są w stanie otwarcie powiedzieć że model rodziny 2+1 to spełnienie ich marzeń. Za chwilę dostają łatkę wygodnych karierowiczek, które nie poradziły sobie w roli matki lub są zbyt delikatne na trudy macierzyństwa, zmiany w ciele itp. Znam z autopsji na przykładzie koleżanek z pracy które mają jedno dziecko bo takie zdania na ich temat słyszałam od innych, zwłaszcza starszych. Dopiero jak wróciłam do pracy jako matka usłyszałam ich historię - lata leczenia niepłodności, poronienia, depresja poporodowa, choroba dziecka której nie widać na pierwszy rzut oka a spędza matce sen z powiek. To wszystko sprawiło że życie zweryfikowało ich plany. Ja dziś patrzę inaczej, cieszę się z tego co mam, że mialam szansę w ogóle doświadczyć macierzyństwa. Wszystko trzeba przepracować w swojej głowie... Żeby żyć bez wyrzutów sumienia i zastanawiania się co by było gdyby. No i czas to w niektórych wypadkach najlepszy doradca. Mnie wyleczył.
Szczęścia w Nowym Roku!
Dziękuję za ten wpis.
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH



[/url]




