udany transfer- ciążowe rozważania - edycja II
-
WIADOMOŚĆ
-
podczytuwalam z zapartym tchem co jakiś czas 🥹 szok po prostu jak łatwo im to przychodzi.monester wrote:Opowiem wam jaka była sytuacja na wątku kd- jedna dziewczyna miała niskie aczkolwiek prawidłowe przyrosty, lekarza prowadzącego nie było, lekarz zastępujący w 25 dtp uznał że to ciąża zatrzymana bo nie ma serduszka i trzeba odstawić leki (cykl całkowicie sztuczny). Po 10 czy 12 dniach kontrola już u prowadzącego czy doszło do oczyszczenia macicy, bo był krwotok w międzyczasie. I zgadnijcie co się okazało ? W macicy żywa ciąża 8 tyg.
-
My prawie 2 h jazdymonester wrote:Ojej jakie wieści. Gratulacje Jenny!
Hope, Jenny ja mam nadzieję, że mieszkacie jakoś niedaleko szpitala i nie musicie jeździć daleko do dzieciaczków. I, że wasze szpitale zapewniają pomoc psychologiczna i żebyście skorzystały za wczasu, bo to doświadczenie przedwczesnego porodu siedzi w człowieku mocno !
Iza, trzymam kciuki za przyrosty. Ale prog super naprawdę! .
[/url] -
My na szczęście mamy blisko. Jest też możliwość skorzystania z hotelu w szpitalu o ile walczy się o laktację. Ale zdecydowałam, że wolę dojeżdżać. Jestem trochę rozdarta, bo z jednej strony to że jestem blisko i w każdej chwili mogę do nich pójść daje mi spokój a z drugiej w domu czeka synek i mocno przeżywa rozstanie. Ja też za nim tęsknię, bo nie może nas tu odwiedzać więc widzieliśmy się tyle co na kamerce. Na początku wgl nie chciał ze mną rozmawiać, płakał i uciekał co też mi łamało serce ale jest już lepiej ❤️
-
A dziewczynki są na patologi noworodka czy wymagają większej opieki?Jenny93 wrote:My na szczęście mamy blisko. Jest też możliwość skorzystania z hotelu w szpitalu o ile walczy się o laktację. Ale zdecydowałam, że wolę dojeżdżać. Jestem trochę rozdarta, bo z jednej strony to że jestem blisko i w każdej chwili mogę do nich pójść daje mi spokój a z drugiej w domu czeka synek i mocno przeżywa rozstanie. Ja też za nim tęsknię, bo nie może nas tu odwiedzać więc widzieliśmy się tyle co na kamerce. Na początku wgl nie chciał ze mną rozmawiać, płakał i uciekał co też mi łamało serce ale jest już lepiej ❤️
[/url] -
Hope na pewno na Oddziale intensywnej opieki noworodkowej w inkubatorze. U nas dopiero dzieci przy poprawnych parametrach i wadze 2 kilo szły na zwykły oddział. Hope a Ty rozkrecasz laktację ? Mały pewnie ma mleko z banku ?Hope_89 wrote:A dziewczynki są na patologi noworodka czy wymagają większej opieki?
-
Mam mleka sporo, mroze w domu. Na oddziale jest duży zapas , bo mały dostaje zaledwie 2 ml i to z przerwami.monester wrote:Hope na pewno na Oddziale intensywnej opieki noworodkowej w inkubatorze. U nas dopiero dzieci przy poprawnych parametrach i wadze 2 kilo szły na zwykły oddział. Hope a Ty rozkrecasz laktację ? Mały pewnie ma mleko z banku ?
Ciągle jest ryzyko jeszcze podłączenia do respiratora, bo jest trochę " leniwy"
[/url] -
Hope_89 wrote:A dziewczynki są na patologi noworodka czy wymagają większej opieki?
Na patologii noworodka i wcześniaka. Są w inkubatorach. Na początku były podłączone pod tlen. Teraz już odłączyli, ale z kolei zaczęła się żółtaczka więc doszły lampy. Macie bank mleka w szpitalu? U nas niestety nie ma, więc dostają to co uda mi się wycisnąć i MM cały czas za pomocą sondy. A dużo spadł na wadze? -
Właśnie dzisiaj rozmawiałam o tym z położną, że to jest niesamowity stres. W zasadzie kumulacja, bo tu się boisz 'o jutro'. Chcesz być blisko noworodka, a z drugiej strony myślimy o starszakach. Jeżeli czujesz, że sytuacja Cię już zaczyna przerastać może warto pomyśleć o rozmowie z psychologiem?
-
Ja nie wiem jak Wasze ale moja pierwsza rozmowa mnie nie satysfakcjonowała. Jak taka rozmowa ma wyglądać? To ja mam mówić ? Czy mam mieć zadane pytania?Jenny93 wrote:Właśnie dzisiaj rozmawiałam o tym z położną, że to jest niesamowity stres. W zasadzie kumulacja, bo tu się boisz 'o jutro'. Chcesz być blisko noworodka, a z drugiej strony myślimy o starszakach. Jeżeli czujesz, że sytuacja Cię już zaczyna przerastać może warto pomyśleć o rozmowie z psychologiem?
[/url] -




