Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną Walczymy o rodzeństwo ❤️💪
Odpowiedz

Walczymy o rodzeństwo ❤️💪

Oceń ten wątek:
  • aganieszkam Autorytet
    Postów: 11702 9906

    Wysłany: 21 lipca, 16:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pauuulaa wrote:
    O to super dziewczyny ,że się pochwaliliscie. Teraz inaczej patrzę 🫣 a pamiętacie konkretną kwalifikacje ??
    Mój syn też jest z 6 doby. Zarodek 6ba. Poza tym miałam dwa zarodki z 5 doby 3bb, które w momencie transferu (popołudniu) miały klasyfikacje 4bb.
    Z tego co widzę na forum to każdy zarodek może dać ciążę 😁
    Pamiętam, że embriolog mówiła, że ten jeden 3bb jest wolniejszy i słabszy, więc został podany jako ostatni, no i też dał ciążę 😁

    Makt, kluseczka88 lubią tę wiadomość

    02/26 Naturals Beta 1979, 4205
    Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka 🩷
    preg.png

    age.png

    Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
    26dpt USG jest serduszko
    20dpt-2mm zarodek
    Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
    24.08.2024- transfer 4BB

    Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
    21dpt USG- 2,5mm szczęścia
    Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
    02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA

    Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
    23dpt jest serduszko
    Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
    26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
    21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
    Niedrożne jajowody ❌
  • Krysia1411 Autorytet
    Postów: 8280 8120

    Wysłany: 21 lipca, 16:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Małaczarna wrote:
    U nas w towarzystwie nie ma ludzi z 3 dzieci, raczej max 2, a nawet 1 lub 0 i zastanawiam się jakby to zostało odebrane. Również w pracy, a i na pewno szef by się nie ucieszył z następnej nieobecności...
    Mam podobne dylematy 🫣

    Małaczarna lubi tę wiadomość

    27tc+3 - 😢 [*] 11.20
    37tc+3 - 🌈
    6tc+4 - 😭 [*] 07.24 - żegnaj okruszku...
    3tc+4 💔
    39+0 🌈🩵

    age.png
    age.png
    _ _ _

    X.21 - 1️⃣ IVF - 3️⃣❄️

    23.12.21 - 1️⃣FET ❄️4AA 25.08.22 🌈
    _
    04.06.24 2️⃣FET ❄️3AA
    06.07.24 💔
    _
    05.09.24 - 3️⃣FET ❄️4AB
    11.10.24 cp 💔
    ___________
    02.25 - 2️⃣ IVF - 1️⃣❄️
    22.03.25 - PGTa ❌️
    ___________

    30.04.25 - 3️⃣IVF

    24.09.25 - 4️⃣ FET ❄️4AA
    05.06.2026 - 4080g, 58cm Nunusia 🩵

    ❄️4AA ❄️4BB ❄️4BB

    "Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich
    Ojcze, jeżeli trzeba, chcę Twoją wolę wypełnić"
  • Milvaaa Autorytet
    Postów: 1532 2462

    Wysłany: 21 lipca, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny :) We wrześniu - październiku planujemy wrócić do kliniki po nasz ostatni zarodek i pomyślałam, że na tym wątku się tym razem odnajdę :)
    Powiedźcie - czy za drugim i kolejnym razem jest łatwiej? Czy świadomość tego, że ma się to wymarzone, wyczekane dziecko sprawia, że powrót po rodzeństwo nie jest obarczony aż takim stresem? Odkąd podjęliśmy decyzję i cała machina ruszyła (wczoraj konsultacja w klinice, dzisiaj u immunologa), to próbuję poukładać sobie to w głowie. Z jednej strony chce się powiedzieć "na luzie, mam już dziecko, to przeżyję jak się nie uda i skupię się na tym jakie mamy piękne życie we trójkę", a z drugiej "to nasza ostatnia próba, więcej ivf nie będzie, nie przeżyję jak już nigdy nie będę w ciąży, nie będę trzymać w ramionach noworodka a córka zostanie bez rodzeństwa". Dajcie znać jak Wy to przeżyłyście/przeżywacie 🍀

    aganieszkam, Agulek24 lubią tę wiadomość

    ONA: 96' ON: 94'
    🔴 NK z krwi 42% 🔴 KIR AA 🔴 Morfologia plemników 0-1% 🔴 MTHFR_677C>T homo, PAI-1 4G homo
    🔴 Choroba genetyczna jednogenowa (50% ryzyka wady u dziecka)

    💔 10.05.2023 transfer I 💔 Puste jajo płodowe

    🍀 24.04.2024 transfer II 🍀 (encorton, intralipid, accofil, neoparin, estrofem, cyclogest, agolutin)
    4dpt6dpt beta 44,5; 12 dpt beta 425; 14 dpt beta 813; 20dpt beta 6556, CRL 0,17cm 🥰 23 dpt migające ❤️
    12+0 I prenatalne ok 🍀 5,3cm dziewczynki 🎀 14+4 8,5 cm i 98g malutkiej, zero krwiaków 🥳
    22+0 USG połówkowe 🍀 440g ❤️ 28+6 III USG prenatalne 🎀 1320g

    Córeczka ur. 31.12.2024r., 2980g, 53 cm 🥰
    age.png
  • Małaczarna Ekspertka
    Postów: 183 420

    Wysłany: 21 lipca, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krysia1411 wrote:
    Mam podobne dylematy 🫣

    A poza tym wiek, już mam prawie 38, a mąż prawie 44... dużo przemawia, za tym, żeby skończyć, ale ja tak bardzo jeszcze chce 😭😭😭

    01 2022 ❤️
    03 2024 ❤️
  • Małaczarna Ekspertka
    Postów: 183 420

    Wysłany: 21 lipca, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milvaaa wrote:
    Cześć Dziewczyny :) We wrześniu - październiku planujemy wrócić do kliniki po nasz ostatni zarodek i pomyślałam, że na tym wątku się tym razem odnajdę :)
    Powiedźcie - czy za drugim i kolejnym razem jest łatwiej? Czy świadomość tego, że ma się to wymarzone, wyczekane dziecko sprawia, że powrót po rodzeństwo nie jest obarczony aż takim stresem? Odkąd podjęliśmy decyzję i cała machina ruszyła (wczoraj konsultacja w klinice, dzisiaj u immunologa), to próbuję poukładać sobie to w głowie. Z jednej strony chce się powiedzieć "na luzie, mam już dziecko, to przeżyję jak się nie uda i skupię się na tym jakie mamy piękne życie we trójkę", a z drugiej "to nasza ostatnia próba, więcej ivf nie będzie, nie przeżyję jak już nigdy nie będę w ciąży, nie będę trzymać w ramionach noworodka a córka zostanie bez rodzeństwa". Dajcie znać jak Wy to przeżyłyście/przeżywacie 🍀


    Dla mnie to było o tyle łatwiejsze, że nie miałam dużo czasu na rozmyślanie, full time job i małe dziecko, do tego robiłam certyfikat potrzebny do pracy... ale mam już 2 i jak pomyślę, że to koniec to mi się chce płakać, więc pod tym względem nie jest łatwiej...

    01 2022 ❤️
    03 2024 ❤️
  • Krysia1411 Autorytet
    Postów: 8280 8120

    Wysłany: 21 lipca, 23:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Małaczarna wrote:
    A poza tym wiek, już mam prawie 38, a mąż prawie 44... dużo przemawia, za tym, żeby skończyć, ale ja tak bardzo jeszcze chce 😭😭😭
    Ja mam 41..a teraz była Cc więc musiałabym poczekać minimum rok czy półtora, więc jakby się nawet udało to miałabym 43... 🫣
    Milvaaa wrote:
    Cześć Dziewczyny :) We wrześniu - październiku planujemy wrócić do kliniki po nasz ostatni zarodek i pomyślałam, że na tym wątku się tym razem odnajdę :)
    Powiedźcie - czy za drugim i kolejnym razem jest łatwiej? Czy świadomość tego, że ma się to wymarzone, wyczekane dziecko sprawia, że powrót po rodzeństwo nie jest obarczony aż takim stresem? Odkąd podjęliśmy decyzję i cała machina ruszyła (wczoraj konsultacja w klinice, dzisiaj u immunologa), to próbuję poukładać sobie to w głowie. Z jednej strony chce się powiedzieć "na luzie, mam już dziecko, to przeżyję jak się nie uda i skupię się na tym jakie mamy piękne życie we trójkę", a z drugiej "to nasza ostatnia próba, więcej ivf nie będzie, nie przeżyję jak już nigdy nie będę w ciąży, nie będę trzymać w ramionach noworodka a córka zostanie bez rodzeństwa". Dajcie znać jak Wy to przeżyłyście/przeżywacie 🍀

    Dla mnie na początku było łatwiej, udało mi się przekonać siebie, że, jednym, trochę odchowanym dzieckiem (mlody mial 2 lata) też może być fajnie... kolejnej procedury miało nie być... ale po kolejnych 2 straconych ciążach wszystko się zmieniło... teraz mam ich dwójkę i dylemat co dalej 🫣

    27tc+3 - 😢 [*] 11.20
    37tc+3 - 🌈
    6tc+4 - 😭 [*] 07.24 - żegnaj okruszku...
    3tc+4 💔
    39+0 🌈🩵

    age.png
    age.png
    _ _ _

    X.21 - 1️⃣ IVF - 3️⃣❄️

    23.12.21 - 1️⃣FET ❄️4AA 25.08.22 🌈
    _
    04.06.24 2️⃣FET ❄️3AA
    06.07.24 💔
    _
    05.09.24 - 3️⃣FET ❄️4AB
    11.10.24 cp 💔
    ___________
    02.25 - 2️⃣ IVF - 1️⃣❄️
    22.03.25 - PGTa ❌️
    ___________

    30.04.25 - 3️⃣IVF

    24.09.25 - 4️⃣ FET ❄️4AA
    05.06.2026 - 4080g, 58cm Nunusia 🩵

    ❄️4AA ❄️4BB ❄️4BB

    "Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich
    Ojcze, jeżeli trzeba, chcę Twoją wolę wypełnić"
  • Malinowa91 Autorytet
    Postów: 1893 3279

    Wysłany: 21 lipca, 23:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Małaczarna wrote:
    5 czy 6, nie pamiętam dokładnie, musiałaby sprawdzić.

    Chce w sierpniu po raz ostatni porozmawiać z mężem i podjąć ostateczną decyzję czy idziemy po kolejnego czy nie.
    Już nie można tak żyć w zawieszeniu, a i czas leci.

    U nas w towarzystwie nie ma ludzi z 3 dzieci, raczej max 2, a nawet 1 lub 0 i zastanawiam się jakby to zostało odebrane. Również w pracy, a i na pewno szef by się nie ucieszył z następnej nieobecności...


    My mamy juz dwoje dzieci planujemy jeszcze dwoje. Nie zastanawiamy sie "co powiedzą inni" bo nas to nie interesuje. Planujemy i decydujemy tak, żebyśmy to my byli spełnieni i szczęśliwi.

    aganieszkam, Makt, kluseczka88 lubią tę wiadomość

    58cs szczęśliwy ❤
    Córcia👨‍👩‍👧

    32 lata👫
    03.2019-pierwsza wizyta-Kriobank Białystok
    04.2019- start I procedura - 4❄
    04.2019 - ET 4/5AA cb 👎
    06.2019- FET (N) 2BB 👎
    09.2019- FET (S) 4AA i 4BB 👍
    21.09 - 6dpt - II kreski❤
    8dpt - beta 99,56😍; 10dpt 286,03😍; 14dpt 1584,58😍; 18dpt 6879,10😍; 28dpt 52066,17😍; 29dpt mamy❤

    11.2022 start II procedura 👎
    04.2023 start III procedura - 6❄
    05.2023 start IV procedura - 11❄

    Badanie genetyczne PGT-M pod kątem choroby jednogenowej.

    12 zdrowych Słoneczek🌞

    09.2023 - FET (S) 5.1.1
    22.10.2023 - 8tc 👼👼
    12.2023 - FET (S) 5.2.2 👎
    01.2024 - FET (S) 6.2.3 👎
    04.2024 - FET (S) 6.2.2 👍


    “In vitro nie jest drogą prostą. Wiadomo jaki jest cel podróży, ale nie wiadomo, dokąd prowadzi droga”.
  • Malinowa91 Autorytet
    Postów: 1893 3279

    Wysłany: 21 lipca, 23:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milvaaa wrote:
    Cześć Dziewczyny :) We wrześniu - październiku planujemy wrócić do kliniki po nasz ostatni zarodek i pomyślałam, że na tym wątku się tym razem odnajdę :)
    Powiedźcie - czy za drugim i kolejnym razem jest łatwiej? Czy świadomość tego, że ma się to wymarzone, wyczekane dziecko sprawia, że powrót po rodzeństwo nie jest obarczony aż takim stresem? Odkąd podjęliśmy decyzję i cała machina ruszyła (wczoraj konsultacja w klinice, dzisiaj u immunologa), to próbuję poukładać sobie to w głowie. Z jednej strony chce się powiedzieć "na luzie, mam już dziecko, to przeżyję jak się nie uda i skupię się na tym jakie mamy piękne życie we trójkę", a z drugiej "to nasza ostatnia próba, więcej ivf nie będzie, nie przeżyję jak już nigdy nie będę w ciąży, nie będę trzymać w ramionach noworodka a córka zostanie bez rodzeństwa". Dajcie znać jak Wy to przeżyłyście/przeżywacie 🍀

    Milvaaa to chyba wszystko zalezy jaka kto ma sytuacje. My wracajac po rodzenstwo mielismy 12 zarodków, wiec nie czułam presji - co jesli sie nie uda i podchodzilam do tego na luzie, ale na pewno mialabym inny podejście gdybym miala jeden zarodek i ostatnią szanse..

    Małaczarna lubi tę wiadomość

    58cs szczęśliwy ❤
    Córcia👨‍👩‍👧

    32 lata👫
    03.2019-pierwsza wizyta-Kriobank Białystok
    04.2019- start I procedura - 4❄
    04.2019 - ET 4/5AA cb 👎
    06.2019- FET (N) 2BB 👎
    09.2019- FET (S) 4AA i 4BB 👍
    21.09 - 6dpt - II kreski❤
    8dpt - beta 99,56😍; 10dpt 286,03😍; 14dpt 1584,58😍; 18dpt 6879,10😍; 28dpt 52066,17😍; 29dpt mamy❤

    11.2022 start II procedura 👎
    04.2023 start III procedura - 6❄
    05.2023 start IV procedura - 11❄

    Badanie genetyczne PGT-M pod kątem choroby jednogenowej.

    12 zdrowych Słoneczek🌞

    09.2023 - FET (S) 5.1.1
    22.10.2023 - 8tc 👼👼
    12.2023 - FET (S) 5.2.2 👎
    01.2024 - FET (S) 6.2.3 👎
    04.2024 - FET (S) 6.2.2 👍


    “In vitro nie jest drogą prostą. Wiadomo jaki jest cel podróży, ale nie wiadomo, dokąd prowadzi droga”.
  • aganieszkam Autorytet
    Postów: 11702 9906

    Wysłany: 22 lipca, 00:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milvaaa wrote:
    Cześć Dziewczyny :) We wrześniu - październiku planujemy wrócić do kliniki po nasz ostatni zarodek i pomyślałam, że na tym wątku się tym razem odnajdę :)
    Powiedźcie - czy za drugim i kolejnym razem jest łatwiej? Czy świadomość tego, że ma się to wymarzone, wyczekane dziecko sprawia, że powrót po rodzeństwo nie jest obarczony aż takim stresem? Odkąd podjęliśmy decyzję i cała machina ruszyła (wczoraj konsultacja w klinice, dzisiaj u immunologa), to próbuję poukładać sobie to w głowie. Z jednej strony chce się powiedzieć "na luzie, mam już dziecko, to przeżyję jak się nie uda i skupię się na tym jakie mamy piękne życie we trójkę", a z drugiej "to nasza ostatnia próba, więcej ivf nie będzie, nie przeżyję jak już nigdy nie będę w ciąży, nie będę trzymać w ramionach noworodka a córka zostanie bez rodzeństwa". Dajcie znać jak Wy to przeżyłyście/przeżywacie 🍀
    Hmm, nie wiem czy jest łatwiej. Na pewno jest inaczej, ale emocje i stresik jest 😁 przynajmniej u mnie tak było. Na pewno za pierwszym razem bardziej mi się "wlekło" do transferu a potem testowania. Odkąd mam dzieci to czas pędzi jak szalony 🙈
    Powodzenia 🍀

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lipca, 00:02

    02/26 Naturals Beta 1979, 4205
    Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka 🩷
    preg.png

    age.png

    Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
    26dpt USG jest serduszko
    20dpt-2mm zarodek
    Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
    24.08.2024- transfer 4BB

    Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
    21dpt USG- 2,5mm szczęścia
    Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
    02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA

    Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
    23dpt jest serduszko
    Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
    26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
    21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
    Niedrożne jajowody ❌
  • aganieszkam Autorytet
    Postów: 11702 9906

    Wysłany: 22 lipca, 00:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malinowa91 wrote:
    My mamy juz dwoje dzieci planujemy jeszcze dwoje. Nie zastanawiamy sie "co powiedzą inni" bo nas to nie interesuje. Planujemy i decydujemy tak, żebyśmy to my byli spełnieni i szczęśliwi.
    Też mamy takie podejście. Teraz jak spodziewamy się czwartego dziecka, to już spotykamy się z dziwnymi reakcjami. A my się cieszymy 😊 dziecko to największy cud 😍

    Malinowa91, Makt, kluseczka88 lubią tę wiadomość

    02/26 Naturals Beta 1979, 4205
    Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka 🩷
    preg.png

    age.png

    Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
    26dpt USG jest serduszko
    20dpt-2mm zarodek
    Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
    24.08.2024- transfer 4BB

    Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
    21dpt USG- 2,5mm szczęścia
    Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
    02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA

    Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
    23dpt jest serduszko
    Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
    26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
    21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
    Niedrożne jajowody ❌
  • Małaczarna Ekspertka
    Postów: 183 420

    Wysłany: 22 lipca, 09:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malinowa91 wrote:
    Milvaaa to chyba wszystko zalezy jaka kto ma sytuacje. My wracajac po rodzenstwo mielismy 12 zarodków, wiec nie czułam presji - co jesli sie nie uda i podchodzilam do tego na luzie, ale na pewno mialabym inny podejście gdybym miala jeden zarodek i ostatnią szanse..

    Zagradzam się, że jak się ma dużo zarodków to nie ma takiej presji psychicznej.

    01 2022 ❤️
    03 2024 ❤️
  • Malowana87 Autorytet
    Postów: 345 212

    Wysłany: 22 lipca, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milvaaa wrote:
    Cześć Dziewczyny :) We wrześniu - październiku planujemy wrócić do kliniki po nasz ostatni zarodek i pomyślałam, że na tym wątku się tym razem odnajdę :)
    Powiedźcie - czy za drugim i kolejnym razem jest łatwiej? Czy świadomość tego, że ma się to wymarzone, wyczekane dziecko sprawia, że powrót po rodzeństwo nie jest obarczony aż takim stresem? Odkąd podjęliśmy decyzję i cała machina ruszyła (wczoraj konsultacja w klinice, dzisiaj u immunologa), to próbuję poukładać sobie to w głowie. Z jednej strony chce się powiedzieć "na luzie, mam już dziecko, to przeżyję jak się nie uda i skupię się na tym jakie mamy piękne życie we trójkę", a z drugiej "to nasza ostatnia próba, więcej ivf nie będzie, nie przeżyję jak już nigdy nie będę w ciąży, nie będę trzymać w ramionach noworodka a córka zostanie bez rodzeństwa". Dajcie znać jak Wy to przeżyłyście/przeżywacie 🍀


    Mi wcale nie jest łatwiej. Jest inaczej, koszmarnie się stresuję, logistyka jest zdecydowanie trudniejsza

    2023 1️⃣ IVF
    05.23 punkcja ➡️ 4 ❄️
    07.23 1️⃣ FET 6bb po pgta ➡️ beta 9dpt:278

    age.png

    01.25 powrót po ❄️
    06.25 FET odwołany
    08.25 2️⃣ FET 💔💔
    09.25 3️⃣ FET 💔

    2026 2️⃣ IVF
    05.26 punkcja ➡️ 2❄️
    05.26 histeoskopia ➡️ widoczny stan zapalny ➡️ metronidazol+unidox solutab, hist-pat i cd138 ⏳
  • Małaczarna Ekspertka
    Postów: 183 420

    Wysłany: 22 lipca, 09:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malinowa91 wrote:
    My mamy juz dwoje dzieci planujemy jeszcze dwoje. Nie zastanawiamy sie "co powiedzą inni" bo nas to nie interesuje. Planujemy i decydujemy tak, żebyśmy to my byli spełnieni i szczęśliwi.

    To fajnie. Chociaż wydaje mi się, że ciężko się uwolnić całkiem od społeczeństwa, nie żyjemy w próżni.

    Mój szef powtarza mi, że zawsze jestem na macierzyńskim, chociaż byłam 2 razy przez 11 miesięcy a w firmie pracuje prawie 9 lat 🤪 nie wiem jak to komentować, kolejna ciąża to znowu brak bonusa i niższe wynagrodzenie oraz brak awansu, to też trzeba wziąźć pod uwagę.

    No i najważniejsze kwestia to zdrowie, zdrowe dziecko łatwiej wychować, a jeśli coś pójdzie nie tak i zostanie się po 40 z trójką, a jednym szczególnie potrzebującym pomocy? To jak to wtedy spiąć, pracując full time i będąc z dala od rodziny? To są konkretne pytania, ah już czas podjąć tą decyzję..

    01 2022 ❤️
    03 2024 ❤️
  • Malinowa91 Autorytet
    Postów: 1893 3279

    Wysłany: 22 lipca, 14:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Małaczarna wrote:
    To fajnie. Chociaż wydaje mi się, że ciężko się uwolnić całkiem od społeczeństwa, nie żyjemy w próżni.

    Mój szef powtarza mi, że zawsze jestem na macierzyńskim, chociaż byłam 2 razy przez 11 miesięcy a w firmie pracuje prawie 9 lat 🤪 nie wiem jak to komentować, kolejna ciąża to znowu brak bonusa i niższe wynagrodzenie oraz brak awansu, to też trzeba wziąźć pod uwagę.

    No i najważniejsze kwestia to zdrowie, zdrowe dziecko łatwiej wychować, a jeśli coś pójdzie nie tak i zostanie się po 40 z trójką, a jednym szczególnie potrzebującym pomocy? To jak to wtedy spiąć, pracując full time i będąc z dala od rodziny? To są konkretne pytania, ah już czas podjąć tą decyzję..


    Ja mam inne zdanie. W próżni owszem nie żyjemy , ale to my decydujemy o wlasnym zyciu, a nie ktos... a ludzie zawsze bede gadac... nie maja dzieci zdziwienie, maja jedno zdziwienie, maja czworke tez zdziwienie... pracujesz jako pielęgniarka zdziwienie, pracujesz jako kelnerka tez zdziwienie, zarabiasz 4 tys zdziwienia, zarabiasz 15 tys tez zdziwienie... ludzie zawsze cos bedzie nie pasowac.

    Jestem mama dziecka ktore urodzilo sie z nieuleczalna chorobą. Co bedzie dalej nie wiem.. jestesmy z mężem zdania, ze nie bedziemy wybiegac w przyszłość i wszystkiego analizowac, bo nie wiemy co przyniesie Nam zycie.. nie planujemy, a celebrujemy kazdy dzien.. wolimy sie milo zaskoczyc niz gorzko rozczarowac, ze cos planowalismy, a nam nie wyszlo.

    kluseczka88 lubi tę wiadomość

    58cs szczęśliwy ❤
    Córcia👨‍👩‍👧

    32 lata👫
    03.2019-pierwsza wizyta-Kriobank Białystok
    04.2019- start I procedura - 4❄
    04.2019 - ET 4/5AA cb 👎
    06.2019- FET (N) 2BB 👎
    09.2019- FET (S) 4AA i 4BB 👍
    21.09 - 6dpt - II kreski❤
    8dpt - beta 99,56😍; 10dpt 286,03😍; 14dpt 1584,58😍; 18dpt 6879,10😍; 28dpt 52066,17😍; 29dpt mamy❤

    11.2022 start II procedura 👎
    04.2023 start III procedura - 6❄
    05.2023 start IV procedura - 11❄

    Badanie genetyczne PGT-M pod kątem choroby jednogenowej.

    12 zdrowych Słoneczek🌞

    09.2023 - FET (S) 5.1.1
    22.10.2023 - 8tc 👼👼
    12.2023 - FET (S) 5.2.2 👎
    01.2024 - FET (S) 6.2.3 👎
    04.2024 - FET (S) 6.2.2 👍


    “In vitro nie jest drogą prostą. Wiadomo jaki jest cel podróży, ale nie wiadomo, dokąd prowadzi droga”.
  • Krysia1411 Autorytet
    Postów: 8280 8120

    Wysłany: 22 lipca, 16:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ludzie zawsze będą gadać i oceniać, to prawda...
    Masz jedno czy dwójkę, to czemu tak mało? Trójkę czy 4ke, to czemu tak dużo?
    Kobieta pracuje, to słyszy "po co sobie te.dziexi robiła jak nie ma czasu", nie pracuje to z kolei jest "patologia ktora tylko czeka na socjal".

    Myślę że każda z nas musi sama zdecydować co dalej i co będzie lepsze... Ja gdybym miała chociaż z 5 lat mniej, nie miałabym wątpliwości....

    Malinowa91, aganieszkam lubią tę wiadomość

    27tc+3 - 😢 [*] 11.20
    37tc+3 - 🌈
    6tc+4 - 😭 [*] 07.24 - żegnaj okruszku...
    3tc+4 💔
    39+0 🌈🩵

    age.png
    age.png
    _ _ _

    X.21 - 1️⃣ IVF - 3️⃣❄️

    23.12.21 - 1️⃣FET ❄️4AA 25.08.22 🌈
    _
    04.06.24 2️⃣FET ❄️3AA
    06.07.24 💔
    _
    05.09.24 - 3️⃣FET ❄️4AB
    11.10.24 cp 💔
    ___________
    02.25 - 2️⃣ IVF - 1️⃣❄️
    22.03.25 - PGTa ❌️
    ___________

    30.04.25 - 3️⃣IVF

    24.09.25 - 4️⃣ FET ❄️4AA
    05.06.2026 - 4080g, 58cm Nunusia 🩵

    ❄️4AA ❄️4BB ❄️4BB

    "Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich
    Ojcze, jeżeli trzeba, chcę Twoją wolę wypełnić"
  • Pauuulaa Autorytet
    Postów: 5685 4558

    Wysłany: 22 lipca, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ojj zgadzam się z wami dziewczyny. Ludzie zawsze się będą interesować. I to w punkt wybrzmiało. Masz jedno, to dlaczego nie 2. Masz 3 dlaczego tak dużo. Nie masz czasu bo dzieci,dziecko. Zachoruje czy coś ,to zaraz komentarze ,że po co ci to było. Wracasz do pracy by zarabiać, to ciągle słyszysz ,bo ciebie nie było. Nie pracujesz -;to liczysz na socjal. Poronisz- to przez wiek, głupia po co jej dziecko kolejne skoro już ma. I to jeszcze w tym wieku. No niepoważna. 😶‍🌫️🤷 Mówisz ,że nie wiesz kiedy ci dziecko podroslo- to słyszę, zrób sobie kolejne... 🤣 No jakby to było takie proste to zapewne bym już miała i to nie dwoje ,a może i więcej . Ile to się człowiek nasłucha zbędnych komentarzy. Jakby ktoś mi to dziecko karmił. Dziewczyny róbmy swoje, wszystkich i tak nie zadowolimy, to jest nasze życie i to my ponosimy wszystkie konsekwencje naszych decyzji. A innymi się nie przejmujmy, to nie oni będą wychowywać nam dzieci. Choć nie powiem, ja z małego miasta i tutaj często jest komentowana ilość dzieci np 3+, a wiek matek to już wogule. 🙄
    Najlepiej odpowiedzieć ,że Bóg tak chciał. Z nim to już nikt nie będzie dyskutować 😉🤣

    Malinowa91, aganieszkam lubią tę wiadomość

    08.2012 26tc💔
    06.2026 10 tc💔
    "Ja się wcale nie żale Panie Jezu, choć czasami trudno unieść to w sobie. Niech się stanie twoja wola Panie, tylko daj mi siłę w tej drodze..."

    👩
    pcos❌amh11,1❌ IO❌HbA1C❌insulina❌
    lewy jajowód niedrożny❌
    kariotyp✅ TSH✅ AntyTPO 10✅ cytologia✅ biopsja szyjki✅ hpv ✅

    👦
    azoospermia❌
    kariotyp❌

    age.png

    1iui 04.2022-09.05⏸️
    Beta hcg:10.05 90.1/12.05 -214
    24.05-5t3 jest zarodek
    07.06 -8t2 ❤️crl16 mm.
    24.06 10t5-crl 36.7 mm tętno170
    04.07 prenatalne-12t1-crl 5.16 cm
    09.08 17t2 175g💙
    29.08- 20t2 połówkowe🆗350g 21t3- 392g/24t6-670g/28t6-1400g/31t2- 1900g/32t3-2100g/35t3-2800g/37t3-3400g

    01.2023-38t6d/3950g/56cm👶

    WRACAMY
    11.24 iui❌
    23🥚➡️MII19➡️9❄️
    1FET-cb
    2FET-cb
    3FET-b-hcg-0
    4FET9+2poronienie zatrzymane🖤💔
  • Makt Autorytet
    Postów: 19523 16228

    Wysłany: 22 lipca, 22:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milvaaa wrote:
    Cześć Dziewczyny :) We wrześniu - październiku planujemy wrócić do kliniki po nasz ostatni zarodek i pomyślałam, że na tym wątku się tym razem odnajdę :)
    Powiedźcie - czy za drugim i kolejnym razem jest łatwiej? Czy świadomość tego, że ma się to wymarzone, wyczekane dziecko sprawia, że powrót po rodzeństwo nie jest obarczony aż takim stresem? Odkąd podjęliśmy decyzję i cała machina ruszyła (wczoraj konsultacja w klinice, dzisiaj u immunologa), to próbuję poukładać sobie to w głowie. Z jednej strony chce się powiedzieć "na luzie, mam już dziecko, to przeżyję jak się nie uda i skupię się na tym jakie mamy piękne życie we trójkę", a z drugiej "to nasza ostatnia próba, więcej ivf nie będzie, nie przeżyję jak już nigdy nie będę w ciąży, nie będę trzymać w ramionach noworodka a córka zostanie bez rodzeństwa". Dajcie znać jak Wy to przeżyłyście/przeżywacie 🍀

    Myślę że jest to bardzo indywidualne.
    Ja wracając do kliniki miałam w sobie sporą dozę spełnienia. Na tamten moment, gdybyśmy nie mieli już mrozaczków, to nie wiem co by było, czy chciałbym kolejnej procedury. Więc na wstępie było to czysto pragmatyczne podejście - mamy 4 mrozaki, nie wyobrażam sobie ich zostawić. Ale miałam w sobie dużo strachu co będzie jeśli 1 czy nawet drugi transfer się uda. Co wtedy z resztą?
    Już pierwszy transfer zweryfikował moje emocje, gdy po porażce wróciły do mnie dosłownie wcześniejsze lata starań. A może nawet dużo bardziej i mocniej powróciły te myśli, że moje ciało jest beznadziejne, że nie potrafi spełnić tej najbardziej podstawowej funkcji, itp. Bo zarodek mieliśmy bardzo ładny, wszystko było super przygotowane. Ale na szczęście Pani doktor z tych co lubią drążyć i nie przyjęła opcji że to wina zarodka. No okazało się że mam przewlekły stan zapalny endometrium (najpewniej na skutek cięcia cesarskiego). Długo trwało zanim mogłam podejść do kolejnego transferu, bo leczenie, powtórna biopsja, czekanie na wyniki. Do drugiego transferu podchodziłam już z nieco
    Mniejsza obawa „co jeśli się uda?” a większym nadstawieniem na sukces. Wtedy już chciałam. Uważam że testami wychwyciłam ciążę biochemiczną, niestety na betę pierwszy raz poszłam 7 dpt i wtedy było 0.. zabolało mocno..
    na trzeci transfer czekałam już z ogromną niecierpliwością. Towarzyszyła mi cała paleta emocji, łącznie z ogromem frustracji że ileż można czekać. Ale pani doktor chciała zrobić wszystko, żeby się udało. Ostatecznie minęły 3 mce między transferami. I w mojej głowie już nic innego się nie liczyło, chciałam zobaczyć 2 kreski na teście. Miałam gdzieś że jest jeszcze jeden zarodek i co z nim dalej będzie. Chciałam już znowu być w ciąży. Czułam też że ten proces (od powrotu do kliniki to udanego transferu trwało to 7 mcy - wiem że to i tak krótko), mocno pochłania mnie i przez to jestem nieobecna, żyje jednym tematem a przecież córa jest, czeka na mnie. Wtedy się udało, radość była ogromna. A po ostatni zarodek wróciliśmy ostatecznie jak młodsza córka miała 1,5 roku (też chwilę trwały przygotowania bo ponad 4 mce). Miało być na zasadzie, żeby mieć z głowy, że już chyba nie chce trzeciego dziecka, ale nie mogę zostawić tego zarodka… i nie wiem czy ta porażka ostatecznie nie zabolała najbardziej. Było w tym nieudanym transferze coś zupełnie inaczej niż w poprzednich porażkach. Dluuugo trwało zanim mi się to w głowie poukładało. Może wcześniej było łatwiej że trzeba było przeć naprzód, było dalej o co walczyć. Trzeba było się szybko przegrupować i skupić na nowym planie działania. A tu pojawiła się pustka. Po prostu koniec.
    Więc czy jest łatwiej? Pod pewnymi względami pewnie tak. Dla mnie jednak mimo wszystko to walka o rodzeństwo miała już inny wymiar. Choć przed pewnymi emocjami ciężko było się obronić, to po prostu we mnie było jakby uśpione i gdy proces ruszył na nowo, wszystko wróciło jakby nic się nie zmieniło w naszym życiu.
    A przecież zmieniło się tak wiele :)

    age.png
    19.03.2020 (39+0), CC, 13:35, 3335g, 54 cm

    age.png
    24.06.2022 (39+1), SN, 9:55, 2985g, 52 cm

    2 IVF-9.07.19(20dc)-ET(2)-3.1.1
    6dpt beta 12,37, prog 8,6;
    15dpt (4+6)- GS 2,2 mm, YS 1,1 mm;
    23dpt (6+0)- CRL 1,8 mm i ❤️

    13.10.21(21dc)-FET(5)-S-bl2
    +atosiban+encorton 7,5mg+Prograf+accofil
    6 dpt beta 20,51
    15 dpt (5+0)-GS 3,7 mm
    21 dpt (5+6)-CRL 1,8 mm i ❤️

    Pozostałe transfery:
    •19.03.2019
    •31.03.2021
    •15.07.2021
    •5.01.2024
    skuteczności 33,33%

    Amh 2019 1,35->2024 0,58
    Nasza historia

    weight.png
  • Makt Autorytet
    Postów: 19523 16228

    Wysłany: 22 lipca, 22:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Małaczarna wrote:
    A poza tym wiek, już mam prawie 38, a mąż prawie 44... dużo przemawia, za tym, żeby skończyć, ale ja tak bardzo jeszcze chce 😭😭😭

    Ja podchodziłam do ostatniego transferu gdy miałam prawie 38 lat :)

    age.png
    19.03.2020 (39+0), CC, 13:35, 3335g, 54 cm

    age.png
    24.06.2022 (39+1), SN, 9:55, 2985g, 52 cm

    2 IVF-9.07.19(20dc)-ET(2)-3.1.1
    6dpt beta 12,37, prog 8,6;
    15dpt (4+6)- GS 2,2 mm, YS 1,1 mm;
    23dpt (6+0)- CRL 1,8 mm i ❤️

    13.10.21(21dc)-FET(5)-S-bl2
    +atosiban+encorton 7,5mg+Prograf+accofil
    6 dpt beta 20,51
    15 dpt (5+0)-GS 3,7 mm
    21 dpt (5+6)-CRL 1,8 mm i ❤️

    Pozostałe transfery:
    •19.03.2019
    •31.03.2021
    •15.07.2021
    •5.01.2024
    skuteczności 33,33%

    Amh 2019 1,35->2024 0,58
    Nasza historia

    weight.png
  • kluseczka88 Autorytet
    Postów: 1468 1093

    Wysłany: 22 lipca, 22:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pauuulaa wrote:
    O to super dziewczyny ,że się pochwaliliscie. Teraz inaczej patrzę 🫣 a pamiętacie konkretną kwalifikacje ??

    U nas najmłodszy syn z 6 doby, kwalifikacja 5.1.2 chyba. Wpierw miałam podawane z piątej doby dwa 3.1.1. - jak widać, wszystkie się przyjęły :) ja bym się ta klasyfikacja w ogóle nie przejmowała, czy doba w której zamrożono. Słyszałam, że i z 7. Doby mrożą.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lipca, 22:51

    age.png

    age.png

    age.png

    AMH 0.76, LUF
    IVF 04.2019 ❄️❄️❄️ 3.1.1., 3.1.1, 5.1.2 3xPGT-A✅
    05.2019 transfer ❤️ 👱‍♂️
    02.2022 - wracamy po rodzeństwo 🍀
    7dpt - 89,68 mIU/ml
    8dpt - 158,57 mIU/ml
    13dpt - 2250,09 mIU/ml
    28dpt ❤️ 👱‍♀️
    10.2022 SN 40+5 ❤️
    03.2024 - wracamy po ostatniego mrozaka ❄️
    5dpt - 23,39
    8dpt - 81,90
    12dpt - 817
    16dpt - 3778
    27dpt ❤️ 👱‍♂️
    12.2024 SN 40+5 ❤️
    Koniec naszej historii z IVF.🍀🍀🍀
  • kluseczka88 Autorytet
    Postów: 1468 1093

    Wysłany: 22 lipca, 23:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Małaczarna wrote:
    5 czy 6, nie pamiętam dokładnie, musiałaby sprawdzić.

    Chce w sierpniu po raz ostatni porozmawiać z mężem i podjąć ostateczną decyzję czy idziemy po kolejnego czy nie.
    Już nie można tak żyć w zawieszeniu, a i czas leci.

    U nas w towarzystwie nie ma ludzi z 3 dzieci, raczej max 2, a nawet 1 lub 0 i zastanawiam się jakby to zostało odebrane. Również w pracy, a i na pewno szef by się nie ucieszył z następnej nieobecności...

    Nie przejmuj się jak to inni odbiorą, wiem z doświadczenia że różnie. W naszym
    Najbliższym kręgu byliśmy jedyni, którzy świadomie podjęli taką decyzję, i oczywiście komentarze różne słyszeliśmy, ale ja miałam to gdzieś (oczywiście po tym, jak sama już się pogodziłam z tym faktem, że jestem w ciazy ) . :) teraz po czasie, ci znajomi którzy najwięcej komentowali, to już im chyba trochę głupio, kiedy widzą że jednak to ogarniamy i zdanie im się odmieniło :) nagle sami zaczęli mówić, „że też by chcieli/mogli/ itp trzecie ale ….” , a i tu gdzie obecnie mieszkamy (osiedle domów), to rodzina z 3. Dzieci to raczej średnia niż wyjątek ;) róbcie tak jak wam podpowiada serce/rozum, a nie co inni powiedzą.

    aganieszkam, Malinowa91 lubią tę wiadomość

    age.png

    age.png

    age.png

    AMH 0.76, LUF
    IVF 04.2019 ❄️❄️❄️ 3.1.1., 3.1.1, 5.1.2 3xPGT-A✅
    05.2019 transfer ❤️ 👱‍♂️
    02.2022 - wracamy po rodzeństwo 🍀
    7dpt - 89,68 mIU/ml
    8dpt - 158,57 mIU/ml
    13dpt - 2250,09 mIU/ml
    28dpt ❤️ 👱‍♀️
    10.2022 SN 40+5 ❤️
    03.2024 - wracamy po ostatniego mrozaka ❄️
    5dpt - 23,39
    8dpt - 81,90
    12dpt - 817
    16dpt - 3778
    27dpt ❤️ 👱‍♂️
    12.2024 SN 40+5 ❤️
    Koniec naszej historii z IVF.🍀🍀🍀
‹‹ 1117 1118 1119 1120 1121
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Karuzela łóżeczkowa, która rośnie razem z dzieckiem

Karuzele do łóżeczka to nie tylko dekoracja – pomagają stymulować zmysły malucha i wspierają jego rozwój. Kolorowe, poruszające się elementy przyciągają uwagę dziecka, rozwijając wzrok oraz koordynację. Dodatkowo, delikatna muzyka i spokojne ruchy karuzeli mogą działać kojąco, pomagając maluchowi w wyciszeniu się przed snem.

CZYTAJ WIĘCEJ

Pokój dziecka - 7 inspiracji na kreatywną aranżację

Urządzanie pokoju dziecka to jedno z najprzyjemniejszych, ale i wymagających zadań dla rodziców. Chcemy, aby przestrzeń była nie tylko bezpieczna i funkcjonalna, ale też sprzyjała rozwojowi wyobraźni, kreatywności oraz dawała dziecku poczucie komfortu i radości. Jeśli szukasz pomysłów na aranżację, które łączą estetykę z praktycznością, świetnie trafiłeś! Warto sięgnąć po sprawdzone i inspirujące rozwiązania, które sprawdzą się dla maluchów, przedszkolaków i starszych dzieci. W tym artykule znajdziesz 7 konkretnych, sprawdzonych propozycji, które odmienią każdy pokój.

CZYTAJ WIĘCEJ