Forum Starając się z pomocą medyczną Wodniak-jakie rokowania
Odpowiedz

Wodniak-jakie rokowania

Oceń ten wątek:
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9961 5982

    Wysłany: 24 stycznia 2017, 14:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wodniaki bylo widac na usg w zaleznosci od dnia cyklu (zazwyczaj przed owu) i od stopnia wypełnienia wodniaka (moje pod cisnieniem sie oproznialy).
    Bylo widac podlozna zmiane "mogaca odpowiadac wypelnionemu plynem jajowodowi". W pierwszej laparo zrobili plastyke ktora nic nie dala, problem wrocil, w drugiej stwierdzili ze jajowody sa drozne. Nie ryzykuje z naturalnymi staraniami i mialam ICSI.

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • coccolino Przyjaciółka
    Postów: 110 89

    Wysłany: 24 stycznia 2017, 21:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję bardzo za odpowiedź. Wychodzi na to, że mam inną zmianę nie wodniaka, na USG jest poprostu czarna plama przystajaca do jajowodu, ale na pewno nie w jego wnętrzu, kontrola za dwa tyg.

    3jgx3e3kvup8iows.png
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9961 5982

    Wysłany: 24 stycznia 2017, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mozliwe ze masz torbiel okolojajowodowa

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • coccolino Przyjaciółka
    Postów: 110 89

    Wysłany: 24 stycznia 2017, 22:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Całkiem mozliwe, ale to na 100% potwierdzi lekarz, mam nadzieję, że to nie grozne. Życzę powodzenia w staraniach!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 stycznia 2017, 22:43

    3jgx3e3kvup8iows.png
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9961 5982

    Wysłany: 25 stycznia 2017, 11:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    coccolino wrote:
    Całkiem mozliwe, ale to na 100% potwierdzi lekarz, mam nadzieję, że to nie grozne. Życzę powodzenia w staraniach!
    W 100% to moze potwierdzic tylko lekarz podczas laparoskopii. A tak to wszyscy moga sobie gdybac tylko ;)
    Nie dziekuje :)

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • findmenow Nowa
    Postów: 3 0

    Wysłany: 26 kwietnia 2017, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zamiast usunięcia jajowodu można wykonać jego plastykę, wtedy będzie można zajść w ciążę(chociaż jest to trudniejsze ale nie niemożliwe!), taki wodniak niestety może się odnawiać. Źródło: https://www.stolicazdrowia.pl/712/wodniak-jajowodu-przyczyny-diagnoza-leczenie-diagnostyka/

  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9961 5982

    Wysłany: 26 kwietnia 2017, 12:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    findmenow wrote:
    zamiast usunięcia jajowodu można wykonać jego plastykę, wtedy będzie można zajść w ciążę(chociaż jest to trudniejsze ale nie niemożliwe!), taki wodniak niestety może się odnawiać. Źródło: https://www.stolicazdrowia.pl/712/wodniak-jajowodu-przyczyny-diagnoza-leczenie-diagnostyka/
    Super pomysl, zwlaszcze ze od takiego leczenia sie odchodzi ;)
    Mialam plastyke w 2015 roku, a po pol roku bez tabl wywolujacych sztuczna menopauze znowu mialam wodniaki. Jajowody po wodniakach, zazwyczaj sa zniszczone od srodka i proby "tworzenia" ich na nowo na niewiele sie zdaja.

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • Ove Autorytet
    Postów: 548 260

    Wysłany: 17 sierpnia 2017, 20:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej,
    Ja niestety borykam się z wodniakiem lewego jajowodu. Mam do od ok. 7 lat - dotychczas lekarze uznawali to za torbiel okołojajowodową. Dopiero HSG wykazało, że to wodniak i to spory (ok 37mm). Mój lekarz prowadzący skierował mnie do profesora kierującego oddziałem ginekologii w szpitalu (który jednocześnie przyjmuje w klinice leczenia niepłodności).
    I profesor zaproponował mi laparoskopię - otworzenie wodniaka i wykonanie plastyki jajowodu + ew. usunięcie zrostów. Gdy wspomniałam o tym, że podobno wodniaki powracają i istnieje ryzyko ciąży pozamacicznej, to powiedział, że wodniak faktycznie może, ale nie musi wrócić. Ryzyko ciąży pozamacicznej jest, ale jest też szansa na to, że jajowód podejmie swoje funkcje, choć lepiej byłoby, by owulacja była z drugiego jajnika rpzy drożnym jajowodzie.
    Powiedział, że nie usunie mi jajowodu, bo to niezgodne z prawem i on nie zamierza się sądzić.

    Byłam jeszcze na konsultacji u zwykłego dr hab., który mi powiedział, że w takim przypadku to tylko w grę wchodzi usunięcie jajowodu bo:
    a) jajowód będzie zbyt zniszczony by spełnić swoją funkcję
    b) dalej w jajowodzie może się gromadzić płyn powodujący zapalenie
    c) istnieje ryzyko ciąży pozamacicznej
    Powiedział mi też, że jak w trakcie laparo okaże się, że drugi jajowód jest uszkodzony, to też trzeba będzie go usunąć i wówczas pozostaje in vitro.

    Powiem szczerze, że zupełnie nie wiem, którego lekarza posłuchać. Z jednej strony szanowany profesor z kliniki leczenia niepłodności i kierownik oddziału, a z drugiej strony "zwykły" lekarz...

    Wizja profesora jest łatwiejsza dla mnie do przyjęcia, ale obawiam się, czy za 2-3 miesiące znowu nie będę musiała iść na laparo, bo się okaże że to paskudztwo odrośnie.

    Z drugiej strony, jak mam świadomość, że lekarz może usunąć mi dwa jajowody, to wówczas szanse na ciąże naturalną znikają. A tak po plastyce, mimo że nikłe to cały czas są.
    I istnieje szansa, że za kilka lat wymyślą jakiś sposób reperacji jajowodów tak, by przywrócić im ich funkcję...

    Totalnie nie wiem co robić :(

    w4sqgox1ip3g0r0c.png

    iv09i09ki84d2sju.png
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9961 5982

    Wysłany: 17 sierpnia 2017, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi, pomimo mojej woli zrobili plastyke, przez pol roku bylam wyciszona lekami, po kolejnych 6miesiacach z normalnymi cyklami, znowu mialam wodniaki - znowu nie usuneli mi jajowodow, bo stwierdzili ze sa drozne.
    Podchodze do IVF, bo nie jestem w stanie podjac ryzyka pod tytulem "jest wieksze prawdopodobienstwo cp, ale moze sie udac".
    Na kazdym usg, z kazdym zakluciem w okolicach jajnikow, spinam sie i mysle tylko o tym sytuacja sie nie powtorzyla, bo trzecia laparoskopia to masakra :/

    Jakbym za pierwszym razem znalazla lekarza, ktory powie ze jajowody usunie i faktycznie tak zrobi, to bym sie nie wahala.

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • Ove Autorytet
    Postów: 548 260

    Wysłany: 18 sierpnia 2017, 18:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bella, a miałaś duże wodniaki? opróżniały się?

    Ja ciągle mam nadzieję, że może wodniak nie odrośnie... mam jednego (chyba) już od 7 lat, ciągle takiej samej wielkości... Tylko niestety mam wodniste upławy. I to nie raz na jakiś czas, tylko codziennie :(
    Zastanawiam się skąd się one biorą, skoro wodniak nie zmienia znacząco swoich wymiarów :(

    w4sqgox1ip3g0r0c.png

    iv09i09ki84d2sju.png
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9961 5982

    Wysłany: 18 sierpnia 2017, 18:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najwieksze zlapane na usg ok 5x3cm, oproznialy sie. Lala sie "woda" co jakis czas. Za pierwszym razem na usg bylo widac tylko jednego, a podczas laparo okazalo sie ze na drugim jajowodzie tez jest. Za drugim razem bylo widac jednego, a drugi pojawil sie 2dni przez laparoskopia.

    Plyn jest produkowany 24h na dobe, wiec to co sie oprozni to zaraz sie napelnia i tak w kolko.

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • Ove Autorytet
    Postów: 548 260

    Wysłany: 18 sierpnia 2017, 23:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O kurczę, przy tak dużych wodniakach masz drożne jajowody?
    Miałaś przed laparo robione HSG, które nie wykryło wodniaka na drugim jajowodzie czy od razu laparo?
    Czy te wodniaki, które odrosły były takiej samej wielkości, mniejsze czy większe?

    Przepraszam, że Cię zasypuję tak pytaniami, ale ja strasznie boję się usunięcia jajowodu, a boję się, że mimo że na HSG kontrast przeszedł... ten drugi też mooże być uszkodzony jakoś :(

    w4sqgox1ip3g0r0c.png

    iv09i09ki84d2sju.png
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9961 5982

    Wysłany: 19 sierpnia 2017, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ove wrote:
    O kurczę, przy tak dużych wodniakach masz drożne jajowody?
    Miałaś przed laparo robione HSG, które nie wykryło wodniaka na drugim jajowodzie czy od razu laparo?
    Czy te wodniaki, które odrosły były takiej samej wielkości, mniejsze czy większe?

    Przepraszam, że Cię zasypuję tak pytaniami, ale ja strasznie boję się usunięcia jajowodu, a boję się, że mimo że na HSG kontrast przeszedł... ten drugi też mooże być uszkodzony jakoś :(
    Najprawdopodobniej jajowody sie odetkaly, jak wpuscili mi gaz podczas laparoskopii, dlatego pozniej przepuscily kontrast.
    Nie mialam HSG przed. Zmienialy wielkosc, bo u mnie sie oproznialy i nie zawsze bylo je widac, zaczynaly rosnac na poczatku cyklu, wraz ze wzrostem estradiolu i oproznialy sie po owulacji.

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • Ove Autorytet
    Postów: 548 260

    Wysłany: 23 sierpnia 2017, 19:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozmawiałam ze swoim lekarzem. Powiedział, że szanse na uratowanie jajowodu są nikłe, bo płyn z wodniaka najprawdopodobniej zniszczył rzęski i już nie będą spełniały swojej funkcji. Wówczas pozostawienie takiego jajowodu to zbyt duże ryzyko dla mnie (ciąża pozamaciczna). Ale powiedział, że wszystko wyjdzie w praniu. Jeśli jajowód będzie dobrze "zachowany" i uda się go udrożnić, to będzie próbował

    Chyba zaufałam temu lekarzowi. I coraz bardziej nastawiam sie na usunięcie tego jajowodu. Drugi jajowód na HSG wyszedł drożny, na usg nie widać na nim żadnych zmian/ wodniaków/ torbieli okołojajowodowych. Muszę wierzyć, że laparoskopia potwierdzi jego dobry stan.

    Czy w cyklu z usuwanym wodniakiem/ jajowodem się starałyście, czy odpuszczałyście ten cykl z laparo?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 sierpnia 2017, 19:07

    w4sqgox1ip3g0r0c.png

    iv09i09ki84d2sju.png
  • Bella93 Autorytet
    Postów: 9961 5982

    Wysłany: 23 sierpnia 2017, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brzmi to rozsadnie, tylko niestety nie da sie sprawdzic czy rzeski dzialaja.

    Nawet jakby mi ktos pozwolil na starania, to bym nie dala rady.

    Moja historia leczenia
    Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤
  • Ove Autorytet
    Postów: 548 260

    Wysłany: 8 września 2017, 13:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem juz po laparoskopii. Okazało się ze to nie wodniak tylko torbiel okolojajowodowa. Usunięto ją i kontrast swobodnie przeszedł.
    Podobno oba jajowody są ok i nie usuwali. Zastanawiam się tylko czy jest szansa ze nie rozpoznali wodniaka podczas laparo?
    Bo jakby nie patrzeć woda ze mnie leciała czasami. Nie słyszałam by torbiel dawała takie objawy...

    hipisiątko lubi tę wiadomość

    w4sqgox1ip3g0r0c.png

    iv09i09ki84d2sju.png
  • Ove Autorytet
    Postów: 548 260

    Wysłany: 10 września 2017, 21:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    muszę się bardziej dokładnie obserwować i zapiszę sobie co i jak w poszczególnym dniu cyklu, ale wydaje mi się, że ja te upławy miałam zarówno w 1 jak i w 2 fazie :(.

    Hipisiątko, a w jaki sposób miałaś wykluczonego wodniaka? przez laparo?

    w4sqgox1ip3g0r0c.png

    iv09i09ki84d2sju.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 września 2017, 17:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yousee wrote:
    Dziewczyny, dziś ginekolog wykrył u mnie wodniaka na jajowodzie. Czy macie jakieś doświadczenie w tej sprawie? Jak leczyć? Czy tylko laparoskopia? Czy którejś udało sie zajść w ciąże z wodniakiem lub po wodniaku?
    Witaj , u mnie podczas histeroskopii znaleźli wodniaka na lewym jajowodzie . Usunęli , jajowód odratowali , zrosty także pousuwali . Szansa na zajście w ciąże droga naturalną jest mała , podobno wodniak ma tendencje do odradzania się , więc lepiej pozbyć się uszkodzonego jajowodu . U mnie nikt sie nie spodziewał ,ze go znajdzie , więc nie miałam podpisanej decyzji o ewentualnym usunięciu- został .
    Miałam kilka miesięcy na starania droga naturalną , teraz szykuje się do in vitro .
    Niby wszystko gra , wszystko działa , ale kazda ingerencja chirurgiczna wywołuje nowe zrosty więc lepiej się śpieszyć .

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 września 2017, 07:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny wczoraj w czasie owulacji bardzo bolał mnie brzuch, monitoring wykazał, że pęcherzyk pękł. Kiedy wróciłam do domu wylała się ze mnie niewielka ilość wody...myślicie, że to mogło być pęknięcie wodniaka?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 września 2017, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Boję się, że i ja mam wodniaka :( W lewym jajowodzie mam płyn. Trafiłam do szpitala z podejrzeniem ciąży pozamacicznej. Kilka razy miałam robione USG, ale nikt nie powiedział o laparoskopii, która miałaby usunąć wodniaka, jedynie w przypadku potwierdzenia ciąży pozamacicznej.

    Za tydzień/dwa pójdę na wizytę do swojego ginekologa. Boję się, że to będzie kolejna kłoda pod nogami.

1 2 3
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego