Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › Starając się z pomocą medyczną › ❄️🤍 Zimowe cuda po IVF 🤍❄️ Będę mamą na przełomie✨️2026/2027✨️
Odpowiedz

❄️🤍 Zimowe cuda po IVF 🤍❄️ Będę mamą na przełomie✨️2026/2027✨️

Oceń ten wątek:
  • Muczylando Autorytet
    Postów: 3556 4788

    Wysłany: 13 września, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agaat wrote:
    Alina Malina musi się udać! Tym bardziej, że cc to nie Twój wymysł, tylko decyzja podyktowana konkretnymi obawami i strachem. Tak jak dziewczyny piszą, dla większości szpitali jest trochę zbyt wcześnie na ustalenie terminu, więc tym nie powinnaś się stresować. Od swojego lekarza słyszałam, że termin cc zazwyczaj wyznacza się ok. 34 tygodnia, dlatego masz jeszcze chwilkę 😊

    LKBennett też wyskoczyłam z butów jak zobaczyłam tą cenę, bo został nam polecony jako must-have. No błagam, to tylko mata do zmieniania pampera 😂 Od razu zaczęłam szukać zamienników i Lionelo wypada naprawdę w porządku, chociaż jeszcze się waham, bo natrafiłam na parę opinii, że jak dziecko jest wrażliwe na odczuwanie temperatur to i materiał przewijaka nie ma znaczenia, więc nie wiem czy nie pójdę w tą samą stronę co MjakMarta i nie kupię zwyklaka z gąbki i ceraty za 30 ziko z Allegro.

    W ogóle zawsze jak ktoś mi poleca coś super drogiego, to jestem bardzo podejrzliwa, bo już kilka razy zdarzyło się, że dostałam jakąś polecajkę, a potem zaczęłam czytać opinie i okazało się, że to bubel, albo można dostać to za dużo mniejsze pieniądze. Nie wiem czy przypadkiem niektórzy nie polecają rzeczy typu Leander tylko dlatego, żeby usprawiedliwić swój turbo nieprzemyślany zakup. Trzeba uważać na takie pułapki, które tylko czychają na kobiety w ciąży, szczególnie pierwszej. Jesteśmy łakomym kąskiem dla producentów i reklamodawców - nie znamy się na temacie, nie mamy doświadczenia, całkiem chętnie wydajemy pieniądze na dzidzię. Target idealny 😅
    Powiem ci że też mnie kusił ten drogi przewijak i dobrze ze nie kupiłam. Mieliśmy taki zwykły stojący i przez pierwsze 2 miesiące był używany. Teraz przewijam gdziekolwiek. Przy kupie raz dziennie / raz na dwa dni i tak myjemy pod prysznicem, a zmiana pampersa w ciągu dnia wygląda tak że podkładam pampersa pod pampersa, starego wyciągam nowego zapinam. Na łóżku, na macie, w wózku, wszędzie tylko nie na przewijaku ;)
    Finalnie nie mamy już żadnego przewijaka w domu.

    Olamonola, Agaat, Fler lubią tę wiadomość

    👩94👦87. Starania od 2018, klinika od 2024:
    🍀I:
    🐮07/04 - punkcja, 5❄️
    ❌07/31, 09/04, 10/30, 12/04 IV FET, 2 cb
    2025:
    ❌01/08 - V FET, cb
    🍀II:
    🐮03/13 punkcja, 4❄️
    🐄07/22 - VI FET, 🍼04/11 3740g, 57cm🩵

    ❌KIR: Bx +2DS2
    ❔PAI-1, mthfr - homo
    ❌Tężyczka, niedoczynność tarczycy, przewlekłe zapalenie endometrium
    🆗Kariotypy, cytokiny, immunofenotyp, ana2, asa, AMH ~3
    age.png

    "Odwaga bycia nielubianym to odwaga bycia wolnym."
  • Milagro ❤️‍🩹 Autorytet
    Postów: 1843 2719

    Wysłany: 13 września, 10:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W moim szpitalu, nawet mając zaświadczenie od psychiatry, lekarz na kwalifikacji do cc może odmówić wpisania mnie do zabiegu. Moja dr nie pracuje w szpitalu, mówiła że może nam załatwić cc w innym niż ten który my wybraliśmy. Ufamy jej, ale podziękowaliśmy z uwagi na odległości między szpitalami.
    Ze swojej strony będę rozmawiać z hematologiem i endokrynologiem o tym jak oni widzą mój poród, który jest mniej ryzykowny dla mnie i dla małej. Potrzebuję mieć pełen obraz swojej sytuacji zanim nie podejmę ostatecznej decyzji.
    Mam wysoki próg bólu, ale poród SN mnie poprostu przeraża. Boje się o małą, że jak coś się zacznie dziać nie tak to nie zareagują w porę. Chcę żebyśmy obie były bezpieczne na tym ostatnim etapie ciąży.

    Co do reklam i polecajek to serio trzeba bardzo uważać, bo chyba chcą nas z torbami puścić 😅.
    My wczoraj zamówiliśmy wózek (Muuvo One) i fotelik (avionaut pixel 3) - to nasz pierwszy zakup dla dziecka, dobraliśmy też lusterko na zagłówek żeby widzieć małą co robi. Trafiliśmy też akurat w sklepie na szkolenie z montażu fotelika, zapinania dziecka, pan super to tłumaczył. Obejrzeliśmy na żywo w sklepie łóżeczko to 7w1 waldin i szczerze mówiąc wogóle nam się ono nie podoba, kompletnie rozjechało się z naszą wizją łóżeczka dla małej. Mieli też inne łóżeczka ale stwierdziliśmy, że na to jeszcze jest czas i na spokojnie zrobimy rozeznanie po połówkowych, a zamawiać będziemy jak skończymy remont.

    Olamonola, Agaat, Alina Malina, Mała mi, Fler lubią tę wiadomość

    👩‍🦰84'
    2007 naturals 11 tc 💔
    2023 1IUI 6 tc💔 / 2-4IUI 👎
    IVF:
    I IVF ❄️❄️
    03/24 FET 5.1.1👎
    08/24 FET 5.2.2 cb 💔
    II IVF ❄️
    04/25 FET 3.1.2 cb 💔
    III IVF 06/25 ❄️ 5.2.2 ❌️
    IV IVF 02/26 AZ FET 3.1.2 👎
    V IVF 7/05/26 AZ FET 4.2.2 (intralipid, encorton) 🍀
    β: 6dpt 36; 9dpt 209; 13dpt 1287; 15dpt 2214; 18dpt 5843; 25dpt CRL 5,7mm;7+5 crl 13.4mm; 8+5 crl 2,18 cm; 10+5 crl 3,76 cm; 12+3 crl 6,39 cm;14+4 112g; 18+3 230g; 22+3 541g
    Felia 🩷 D.
    ✖️Adenomioza, MTHFR i PAI hetero, KIR AA, brak tarczycy, NK19%, CD4+/CD8+, cytokiny, CrossMatch 20%, Allo Mlr 0

    ✔️CD138, CD56, kariotyp, MUCH, Helicobacter, CA125, celiakia, gastroskopia, antytrombina III, białko S, białko C, pasożyty, ANA, Ferrytyna, Homocysteina, B12, D3

    preg.png
  • Clausix Autorytet
    Postów: 7457 6690

    Wysłany: 13 września, 10:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To niesamowite jak każda z nas ma inne podejście do tego samego tematu - w tym wypadku porodu 🤪 ja z własnej woli bym się na CC nie zdecydowała, bo za dużo się naoglądałam w szpitalach pacjentów po operacjach brzusznych (jestem fizjo z wykształcenia) + pamiętam jak mnie wszystko bolało po 5 małych nacięciach do laparoskopii 😅 Oczywiście jeżeli będą wskazania to nie będę dyskutować, ale nastawiam się, że uda się siłami natury 🤞
    Trochę mnie tylko przestraszyła informacja, że przy heparynie mogę nie dostać znieczulenia, bo musi minąć odpowiedni czas od ostatniej dawki... 😅 Dlatego też chciałabym się jak najbardziej przygotować na najgorsze opcje (na szkole rodzenia, z położną i fizjo), a jak się jednak uda ze znieczuleniem no to super ;) Czytałam trochę o tym hipnoporodzie, ale nie wiem czy mój mózg ma takie zdolności 😅😂

    Olamonola, MjakMarta, MamaWPlanach lubią tę wiadomość

    34 lata, starania od 10.2019
    03.2020 - 💔6 tc 02.2021 - 💔 cp 03.2023 - 💔9 tc
    02.2025 - start IVF - 10🪩➡️ 8🥚➡️ 5❄️(5.1.1, 5.1.1., 6.2.2., 6.2.3., 4.2.2.)
    07.04.2025 - FET 5.1.1 ❄️ 💔9 tc
    12.11.2025 - FET 5.1.1 ❄️ 💔7 tc
    30.04.2026 - FET 6.2.2 ❄️ ❌
    01.06.2026 - FET 4.2.2❄️bhcg 7dpt 54,1 9dpt 120,4 14 dpt 1043 17dpt 3210,7🤞
    6+0 3,5mm❤️
    8+1 1,67 cm
    10+1 3,27 cm
    Felia - zdrowa 🩷
    12+1 5,87 cm
    12+6 prenatalne ✅
    17+2 198g
    19+2 295g

    "Na końcu wszystko będzie dobrze. Jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to jeszcze nie koniec."

    preg.png
  • LKBennett Autorytet
    Postów: 449 906

    Wysłany: 13 września, 11:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja może gdyby nie wiek (40) to sprobowalabym SN, ale teraz sie boje…nawet nie że boli i bedę przeklinać męża na caly szpital 😅 ale że właśnie nie bede jakas wspolpracujaca, silna, że dziecko jakoś się zaklinuje albo sama nie wiem, że będa jakies komplikacje i trzeba bedzie na szybko dzialac awaryjnie… ostatnio urodzily moje 3 kolezanki, w wieku 35+, wszystkie chciały naturalnie i rodzily, ale po 12 godz porodu każdej wykonali cc…

    2025 - start IVF
    4.02.26 - FET 4BB - 7 tc 💔
    6.05.26 - FET 3AB 🍀 4dpt ⏸️; 29.09 - 606 g 🥹🩷 dziewczynka 🩷
    preg.png
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 1670 1191

    Wysłany: 13 września, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LKBennett wrote:
    Ja może gdyby nie wiek (40) to sprobowalabym SN, ale teraz sie boje…nawet nie że boli i bedę przeklinać męża na caly szpital 😅 ale że właśnie nie bede jakas wspolpracujaca, silna, że dziecko jakoś się zaklinuje albo sama nie wiem, że będa jakies komplikacje i trzeba bedzie na szybko dzialac awaryjnie… ostatnio urodzily moje 3 kolezanki, w wieku 35+, wszystkie chciały naturalnie i rodzily, ale po 12 godz porodu każdej wykonali cc…

    Tego właśnie się boję, że też mnie wymęczą SN a ostatecznie i tak się skończy traumatycznym CC w warunkach paniki po kilkunastu godzinach… bo też miałam dużo takich w rodzinie cesarek nagłych… ja to wiecie miałam już operacje z nacięciem powłok brzusznych i fakt dojście do siebie jest upierdliwe i na pewno gorsze niż naturalnie ale za to psychicznie jaki spokój, że dziecku nic nie będzie, że nie będzie działań w panice, że mnie porodem nie wymęczą który i tak skończy się CC, że nie będzie to kolejna trauma

    Olamonola lubi tę wiadomość

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    USG prenatalne 🩵 NIPT zdrowy chłopiec 🐥
    preg.png
  • Milagro ❤️‍🩹 Autorytet
    Postów: 1843 2719

    Wysłany: 13 września, 11:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LKBennett wrote:
    Ja może gdyby nie wiek (40) to sprobowalabym SN, ale teraz sie boje…nawet nie że boli i bedę przeklinać męża na caly szpital 😅 ale że właśnie nie bede jakas wspolpracujaca, silna, że dziecko jakoś się zaklinuje albo sama nie wiem, że będa jakies komplikacje i trzeba bedzie na szybko dzialac awaryjnie… ostatnio urodzily moje 3 kolezanki, w wieku 35+, wszystkie chciały naturalnie i rodzily, ale po 12 godz porodu każdej wykonali cc…
    No mam takie same obawy właśnie, że wydarzy się coś nieprzewidzianego podczas sn i to tylko spotęguje mój lęk o małą..
    Mi dr mówiła, że z uwagi na wiek i tak mam kwalifikację do indukcji w 39tc, ale ja serio nie dam się na to namówić. Zobaczę co mi powie mój "dream team" lekarzy, czy dostanę więcej wskazań do cc niż tylko od psychiatry. Moja psycholog też jest za tym żebym miała cc.

    Olamonola, Alina Malina lubią tę wiadomość

    👩‍🦰84'
    2007 naturals 11 tc 💔
    2023 1IUI 6 tc💔 / 2-4IUI 👎
    IVF:
    I IVF ❄️❄️
    03/24 FET 5.1.1👎
    08/24 FET 5.2.2 cb 💔
    II IVF ❄️
    04/25 FET 3.1.2 cb 💔
    III IVF 06/25 ❄️ 5.2.2 ❌️
    IV IVF 02/26 AZ FET 3.1.2 👎
    V IVF 7/05/26 AZ FET 4.2.2 (intralipid, encorton) 🍀
    β: 6dpt 36; 9dpt 209; 13dpt 1287; 15dpt 2214; 18dpt 5843; 25dpt CRL 5,7mm;7+5 crl 13.4mm; 8+5 crl 2,18 cm; 10+5 crl 3,76 cm; 12+3 crl 6,39 cm;14+4 112g; 18+3 230g; 22+3 541g
    Felia 🩷 D.
    ✖️Adenomioza, MTHFR i PAI hetero, KIR AA, brak tarczycy, NK19%, CD4+/CD8+, cytokiny, CrossMatch 20%, Allo Mlr 0

    ✔️CD138, CD56, kariotyp, MUCH, Helicobacter, CA125, celiakia, gastroskopia, antytrombina III, białko S, białko C, pasożyty, ANA, Ferrytyna, Homocysteina, B12, D3

    preg.png
  • Olamonola Ekspertka
    Postów: 170 407

    Wysłany: 13 września, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Clausix wrote:
    To niesamowite jak każda z nas ma inne podejście do tego samego tematu - w tym wypadku porodu 🤪 ja z własnej woli bym się na CC nie zdecydowała, bo za dużo się naoglądałam w szpitalach pacjentów po operacjach brzusznych (jestem fizjo z wykształcenia) + pamiętam jak mnie wszystko bolało po 5 małych nacięciach do laparoskopii 😅 Oczywiście jeżeli będą wskazania to nie będę dyskutować, ale nastawiam się, że uda się siłami natury 🤞
    Trochę mnie tylko przestraszyła informacja, że przy heparynie mogę nie dostać znieczulenia, bo musi minąć odpowiedni czas od ostatniej dawki... 😅 Dlatego też chciałabym się jak najbardziej przygotować na najgorsze opcje (na szkole rodzenia, z położną i fizjo), a jak się jednak uda ze znieczuleniem no to super ;) Czytałam trochę o tym hipnoporodzie, ale nie wiem czy mój mózg ma takie zdolności 😅😂


    No ja właśnie mam podobnie. Nie ma doświadczeń operacyjnych, ale temat dużej operacji na jamie brzusznej z rocięciem siedmiu warstw tkanek, to nie jest lekki poród. Bardziej mnie przekonuje to że dziewczyny po porodzie SN po trzech cztrech dniach są w miarę dobrej formie, a cesarka to 6 tygodni rekonwalescencji po operacji. Tez dlatego chcę spróbować SN, a czy w moim wieku się uda? Gadam o tym z lekarzami, większość mówi : próbować SN, pociąć Panią zdążymy. Jeśli będą wskazanie pokornie się poddam i nie będę kozaczyć. Rozważam epidural i chętna będę na niego. Ale też na szkole rodzenia dowiedziałąm się że są przypadki kiedy się go nie da podać. Więc chce być gotowa na wszystkie rozwiązania.
    Co do zdolności - to wogóle tego nie trzeba mieć bo tu sporo fizjologii ogarnia się przez powtarzanie relaksacji, budowanie kotwic i generalnie NIE MYŚLENIE :) Tak jak Twój nerw błędny jest niby niezależny od woli, a można sporo zrobić żeby go ogarnąć :) Te autohipnozy to afirmacje i prowadzone medytacje które się 15-20 minut codzinne słucha i TYLE. Ja spróbuje bo pełny kurs kosztuje koło 250 ziko, a książkę kupiłam na vinted za groszę i chętnie Ci przekażę jak ją przeczytam ( za kilka dni )

    Clausix, MjakMarta, MamaWPlanach lubią tę wiadomość

    45l

    Ja : AMH 0,75
    hormony ok, endometrium ok, adenomioza naprzedniej ścianie, mało objawowa.
    Immunologia nieznana.

    45 On: wszystko ok :)
    Kariotyp OK

    V 2024 7 tydz biochem naturals
    XII 2024 15 tydz, t21, terminacja naturals

    2025 czekam na cud
    2026 Cuda się nie dzieją, działamy
    26 styczeń czekamy na KD w WCLN

    10.04.2026 Prague Fertility center
    Dawczyni 23 lata, potwierdzona płodność.

    12.04 7 rozwijających się zarodeczków
    16.04 6 dotarło do blastocysty i poszło do PGTA
    11.05 6 zdrowych zarodków po PGTa
    22.05 pierwszy tranfer

    26.05 7,9 BHCG prog 22,8
    29.05 82 bHCG prog 15
    2.06 523 Bhcg prog 19
    5.06 1805 Bhcg prog 22
    11.06 14700 bhcg prog 20

    21dpt jest 🫀

    12+3 PAPPA zdrowe 6 cm człowieka 70% Bolek
    13+3 schodzę z hormonów

    preg.png
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 1670 1191

    Wysłany: 13 września, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milagro ❤️‍🩹 wrote:
    No mam takie same obawy właśnie, że wydarzy się coś nieprzewidzianego podczas sn i to tylko spotęguje mój lęk o małą..
    Mi dr mówiła, że z uwagi na wiek i tak mam kwalifikację do indukcji w 39tc, ale ja serio nie dam się na to namówić. Zobaczę co mi powie mój "dream team" lekarzy, czy dostanę więcej wskazań do cc niż tylko od psychiatry. Moja psycholog też jest za tym żebym miała cc.

    Nie ja absolutnie nie chce żadnej indukcji… tego się boję że mnie będą indukować, męczyć, a ostatecznie i tak potną ale wtedy już będę tak zmęczona i spanikowana że będę ryczeć ze strachu… mój psycholog też wspiera CC to jest jasne no ale właśnie boję się tego co robią czasem w szpitalu że tak tak będzie CC jak osiągnie pani XYZ rozwarcia a potem nagle mówią ojej za późno 😵‍💫.

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    USG prenatalne 🩵 NIPT zdrowy chłopiec 🐥
    preg.png
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 1670 1191

    Wysłany: 13 września, 11:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Swoją drogą póki co dziecko jest ustawione pośladkowo, liczę na to że się nie przekręci :P bo na próbę obkrecania w brzuchu się nie muszę zgodzić i to kolejne wskazanie do CC… za 6 tygodni kolejne USG więc mam nadzieję że będzie sobie siedział jak siedzi 😂

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    USG prenatalne 🩵 NIPT zdrowy chłopiec 🐥
    preg.png
  • Clausix Autorytet
    Postów: 7457 6690

    Wysłany: 13 września, 12:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alina Malina wrote:
    Nie ja absolutnie nie chce żadnej indukcji… tego się boję że mnie będą indukować, męczyć, a ostatecznie i tak potną ale wtedy już będę tak zmęczona i spanikowana że będę ryczeć ze strachu… mój psycholog też wspiera CC to jest jasne no ale właśnie boję się tego co robią czasem w szpitalu że tak tak będzie CC jak osiągnie pani XYZ rozwarcia a potem nagle mówią ojej za późno 😵‍💫.

    Jeżeli masz wskazanie do CC na zimno, to nikt nie czeka na rozwarcie ;) masz umówiony termin, jedziesz i tyle ;)
    Ja się z kolei bardziej boję powikłań dla małej po CC niż przy SN - np. dużo częstsze problemy z oddychaniem.
    Na ten moment ból mnie nie przeraża, ale może to się zmienić bliżej końca haha :P

    Olamonola - dziękuję! Chętnie przeczytam :D

    Alina Malina, MjakMarta lubią tę wiadomość

    34 lata, starania od 10.2019
    03.2020 - 💔6 tc 02.2021 - 💔 cp 03.2023 - 💔9 tc
    02.2025 - start IVF - 10🪩➡️ 8🥚➡️ 5❄️(5.1.1, 5.1.1., 6.2.2., 6.2.3., 4.2.2.)
    07.04.2025 - FET 5.1.1 ❄️ 💔9 tc
    12.11.2025 - FET 5.1.1 ❄️ 💔7 tc
    30.04.2026 - FET 6.2.2 ❄️ ❌
    01.06.2026 - FET 4.2.2❄️bhcg 7dpt 54,1 9dpt 120,4 14 dpt 1043 17dpt 3210,7🤞
    6+0 3,5mm❤️
    8+1 1,67 cm
    10+1 3,27 cm
    Felia - zdrowa 🩷
    12+1 5,87 cm
    12+6 prenatalne ✅
    17+2 198g
    19+2 295g

    "Na końcu wszystko będzie dobrze. Jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to jeszcze nie koniec."

    preg.png
  • Agaat Ekspertka
    Postów: 173 397

    Wysłany: 13 września, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas w rodzinie mojego męża wszyscy za cesarką, straszą mnie porodem naturalnym, że to męka i po co to sobie robić. Każda z historii porodowych jest tam traumatyczna. W pewnym momencie tak się przestraszyłam, że też ślepo szłam za nimi z cc.

    Ale na szczęście w pewnym momencie dostrzegłam, że w tych traumatycznych porodowych historiach opowiadanych w kółko jest wiele emocji i gadanie o nich to swoista terapia dla kobiet, które to robią. Bo nie mam innego wytłumaczenia na to, żeby zarzucać takim pesymizmem kobietę w ciąży, którą zaraz to czeka 😉 I jak sobie to uzmysłowiłam to zamiast ich słuchać zrobiłam własny rachunek sumienia na chłodno. Zawsze mogą być komplikacje i w sn i w cc, więc na skrajnych przypadkach nie chce się skupiać. A korzyści i dla mamy i dla dziecka wynikające z sn biorą górę nad moim strachem przed nim, więc idę w to, jeśli nie będzie medycznych przeciwwskazań!

    Jedyne co to przeraża mnie indukcja porodu. Z tego co wiem można nie wyrazić na nią zgody, ale nie wiem czy wtedy automatycznie robi się cc czy czeka na naturalną akcję. To rozwiązanie w ogóle do mnie nie przemawia i w takiej sytuacji wybrałabym cc.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września, 12:35

    Clausix, Olamonola, MjakMarta, MamaWPlanach lubią tę wiadomość

    Starania od sierpnia 2023
    🪄AMH: 2,45
    🪄 HSG ✅ oba jajowody drożne
    🪄 Torbiel prawego jajnika 24 mm, mięśniak 10 mm
    Diagnoza: bezpłodność idiopatyczna

    IUI x3 (letrozole+ovitrelle)
    05.25 r. ❌ 06.25 r. ❌ 07.25 r. ❌

    I PROCEDURA 🍀
    2 prawidłowe zarodki 4.1.1 i 5.1.2. 🐥
    30.08.25 I transfer (świeży) 🐥 4.1.1.
    ciąża zatrzymana 9+0 💔
    24.01. II transfer 🐥 5.1.2.
    Beta 10 dpt 0 ❌

    II PROCEDURA 🍀
    1 zarodek z 3 doby, 1 blastocysta z 5 doby
    20.04.26 III transfer (świeży) 🐥
    7 dpo ⏸️ - przyrosty bety w normie❣️ 🤞🏻🤞🏻🤞🏻

    preg.png
  • Mała mi Autorytet
    Postów: 978 992

    Wysłany: 13 września, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja rodziłam SN i dochodziłam do siebie bardzo długo. Każde siadanie, każdy spacer to była mekka. Dosłownie chodziłam "okrakiem" Do tego pękłam mocno w środku i nikt nie chciał mnie operować (wspominałam o tym, że chce drugie dziecko) . Uznali, że dopiero po drugim porodzie, bo będzie to samo... Chodziłam do fizjoterapeutki uroginekologicznej, ale nawet z nią i jej ćwiczeniami mierze się ciągle z wysiłkowym nietrzymaniem moczu. Dlatego mimo bólu, chciałabym CC, ale bede o tym jeszcze rozmawiała ze swoim lekarzem... Moje dwie siostry męczyły się długo naturalnie, ale dzieci były owinięte pępowiną, skończyły na CC wykończone fizycznie a po 6 godzinach musiały wstać (pioniozwac się) . Oczywiście one trafiły w nocy głodne do porodu, męczyły się prawie całą dobę, aż lekarz zdecydował o CC... Na sali porodowej mogły coś zjeść, ale jak to one mówiły bały się, że są po lewatywie i wstyd im będzie jak wiadomo co się wydarzy 🫣 za to moja trzecia siostra rodziła dwa razy naturalnie i to dość szybko, mówiła że to dla niej "nic strasznego". W moim szpitalu nie ma żadnego znieczulenia. Kobieta musi rodzic naturalnie i cierpieć. Szpital, który ma znieczulenie jest oddalony o 100 km . Dla mnie jedyny plus porodu naturalnego to fakt, że po dwóch godzinach można wstać i ogarnąć dziecko.
    Ale to są moje historię i wiem, że dużo osób rodzi naturalnie i chwali sobie ten poród. Dlatego ja nikomu ze znajomych nie doradzam. Każdy musi spróbować, żeby wiedzieć co dla niego jest lepsze. Ja chciałabym CC z obawy o mój stan narządów rodnych...

    Olamonola lubi tę wiadomość

    preg.png
  • Mała mi Autorytet
    Postów: 978 992

    Wysłany: 13 września, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agaat wrote:
    U nas w rodzinie mojego męża wszyscy za cesarką, straszą mnie porodem naturalnym, że to męka i po co to sobie robić. Każda z historii porodowych jest tam traumatyczna. W pewnym momencie tak się przestraszyłam, że też ślepo szłam za nimi z cc.

    Ale na szczęście w pewnym momencie dostrzegłam, że w tych traumatycznych porodowych historiach opowiadanych w kółko jest wiele emocji i gadanie o nich to swoista terapia dla kobiet, które to robią. Bo nie mam innego wytłumaczenia na to, żeby zarzucać takim pesymizmem kobietę w ciąży, którą zaraz to czeka 😉 I jak sobie to uzmysłowiłam to zamiast ich słuchać zrobiłam własny rachunek sumienia na chłodno. Zawsze mogą być komplikacje i w sn i w cc, więc na skrajnych przypadkach nie chce się skupiać. A korzyści i dla mamy i dla dziecka wynikające z sn biorą górę nad moim strachem przed nim, więc idę w to, jeśli nie będzie medycznych przeciwwskazań!

    Jedyne co to przeraża mnie indukcja porodu. Z tego co wiem można nie wyrazić na nią zgody, ale nie wiem czy wtedy automatycznie robi się cc czy czeka na naturalną akcję. To rozwiązanie w ogóle do mnie nie przemawia i w takiej sytuacji wybrałabym cc.

    Ja miałam indukowany poród, cała ciąża była zatrzymywana, bo mała pchała się na świat a finalnie w 40+9 trafiłam do szpitala na wywołanie porodu. Włożyli balonik, okazało się że jest rozwarcie więc położyli mnie na porodówkę. Leżałam tak pół dnia podłączona pod oksytocynę i nic się więcej nie dzialo. W koncu przyszły dwie położne z zapytaniem czy chce urodzić. Nie będę tu opowiadać co się dalej zadziało, ale to dzięki nim mierze się ze swoimi dolegliwościami do dzisiaj.

    preg.png
  • Olamonola Ekspertka
    Postów: 170 407

    Wysłany: 13 września, 13:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mała mi wrote:
    Ja miałam indukowany poród, cała ciąża była zatrzymywana, bo mała pchała się na świat a finalnie w 40+9 trafiłam do szpitala na wywołanie porodu. Włożyli balonik, okazało się że jest rozwarcie więc położyli mnie na porodówkę. Leżałam tak pół dnia podłączona pod oksytocynę i nic się więcej nie dzialo. W koncu przyszły dwie położne z zapytaniem czy chce urodzić. Nie będę tu opowiadać co się dalej zadziało, ale to dzięki nim mierze się ze swoimi dolegliwościami do dzisiaj.

    To się nazywa przemoc położnicza. Przykro mi że miałaś takie doświadczenie. To jest spadek po reliktach kiedy kobieta była obiektem na porodówce. i w wielu miejscach nadal tak jest.
    Te opowieści nic nie pomagają, bo sprawiają tylko że czujesz się bezwolna, a to nie jest prawda że nic nie możemy w tej maszynie.

    Sprawdzajcie opinie o porodówkach na gdzierodzic,info. Przeczytajcie karte swoich praw. poproście partnera żeby to egzekwował jak WY nie możecie.

    myślę że warto jechać 100 km żeby Cię nie spotkała powtórka tego koszmaru. Tak nie powinno być.
    No własnie o to chodzi, że możemy wybrać i nie zgadzać się na wszystko jak leci.

    Nawet na indukcję. A co do niej. to ja się jej spodziewam. Bo mam wskazania po 39 tyg . Wiek szczegolnie mnie do tego predysponuje. O co z tym chodzi;
    - Indukują bo zagrożenie jest większe niż czekanie na naturalną akcję porodową. Jak się okaże że jest REALNE wskazanie to ja się na to zgodzę, ale pod warunkiem że będę miała dostęp do epidurala.
    Są naturalne metody indukcji, zanim sięgną po oksytocynę i one też działają. Sporo możemy zrobic same, podobno. I podobno u mnie w szpitalu nie ma z tym problemu, że najpierw używa isę naturalnych metod. Ale najważniejsza głowa w tym, bo jak się nie będę czuła bezpiecznie to akcja porodowa się nie zacznie sama,
    Indukcja to maraton bez rozgrzewki, skurcze podobno od razu są bardzo mocne. I dlatego to boli.
    Moja Pani doktor powiedziała mi że wiek jest głównym czynnikiem kiepskiej reakcji na oksytocynę . Więc nawet jak mnie indukują, to jest duża sznsa że akcja nie ruszy i wtedy CC. To jest również powód mojej fantazji o porodzie z minimalną medykalizacją, może uda mi się Słysżę że to możliwe. że kobiety w moim wieku rodzą naturalnie, że to jest do zrobienia.
    Ale czuję że 90% pracy to jest moja głowa tutaj.

    Ja mam potężną traumę medyczną, która była dużym ciężarem żeby podejśc do invitro.
    Udało mi się to przejść. Zrobię wszystko żeby nie dorobić się następnej.

    45l

    Ja : AMH 0,75
    hormony ok, endometrium ok, adenomioza naprzedniej ścianie, mało objawowa.
    Immunologia nieznana.

    45 On: wszystko ok :)
    Kariotyp OK

    V 2024 7 tydz biochem naturals
    XII 2024 15 tydz, t21, terminacja naturals

    2025 czekam na cud
    2026 Cuda się nie dzieją, działamy
    26 styczeń czekamy na KD w WCLN

    10.04.2026 Prague Fertility center
    Dawczyni 23 lata, potwierdzona płodność.

    12.04 7 rozwijających się zarodeczków
    16.04 6 dotarło do blastocysty i poszło do PGTA
    11.05 6 zdrowych zarodków po PGTa
    22.05 pierwszy tranfer

    26.05 7,9 BHCG prog 22,8
    29.05 82 bHCG prog 15
    2.06 523 Bhcg prog 19
    5.06 1805 Bhcg prog 22
    11.06 14700 bhcg prog 20

    21dpt jest 🫀

    12+3 PAPPA zdrowe 6 cm człowieka 70% Bolek
    13+3 schodzę z hormonów

    preg.png
  • LKBennett Autorytet
    Postów: 449 906

    Wysłany: 13 września, 13:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze cos nie zapisalo i nie wyslalo mojego posta z zapytaniem o spiworki i kombinezony, wiec przesylam raz jeszcze:

    Pod ten kombinezon merino, ubieramy pajacyk i potem dziecko wkladamy do spiworka czy kombinezonu i do gondoli? I wybieracie spiworek czy kombinezon? Jaki? Dostalam od kuzynki 3 kombinezony wszystkie sa w super stanie naprawde nie moge narzekac, ale patrze na metke i to poliester…sama mam puchowa kurtke i jakos ciezko mi ubrac dziecko w poliester, on chyba nawet nie jest cieply, a poza tym jest sztuczny.

    I chyba mysle raczej o spiworku bo dziecko moze byc bardziej otulone, kombinezon chyba jest na pozniejszy czas?

    2025 - start IVF
    4.02.26 - FET 4BB - 7 tc 💔
    6.05.26 - FET 3AB 🍀 4dpt ⏸️; 29.09 - 606 g 🥹🩷 dziewczynka 🩷
    preg.png
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 1670 1191

    Wysłany: 13 września, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LKBennett wrote:
    Kurcze cos nie zapisalo i nie wyslalo mojego posta z zapytaniem o spiworki i kombinezony, wiec przesylam raz jeszcze:

    Pod ten kombinezon merino, ubieramy pajacyk i potem dziecko wkladamy do spiworka czy kombinezonu i do gondoli? I wybieracie spiworek czy kombinezon? Jaki? Dostalam od kuzynki 3 kombinezony wszystkie sa w super stanie naprawde nie moge narzekac, ale patrze na metke i to poliester…sama mam puchowa kurtke i jakos ciezko mi ubrac dziecko w poliester, on chyba nawet nie jest cieply, a poza tym jest sztuczny.

    I chyba mysle raczej o spiworku bo dziecko moze byc bardziej otulone, kombinezon chyba jest na pozniejszy czas?

    Ja planuje tak: pajacyk, kombinezon merino i do śpiworka i do gondoli. Moja znajoma w ogóle nie używała kombinezonu i dostałam cały nowy.

    LKBennett lubi tę wiadomość

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    USG prenatalne 🩵 NIPT zdrowy chłopiec 🐥
    preg.png
  • Milagro ❤️‍🩹 Autorytet
    Postów: 1843 2719

    Wysłany: 13 września, 13:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LKBennett wrote:
    Kurcze cos nie zapisalo i nie wyslalo mojego posta z zapytaniem o spiworki i kombinezony, wiec przesylam raz jeszcze:

    Pod ten kombinezon merino, ubieramy pajacyk i potem dziecko wkladamy do spiworka czy kombinezonu i do gondoli? I wybieracie spiworek czy kombinezon? Jaki? Dostalam od kuzynki 3 kombinezony wszystkie sa w super stanie naprawde nie moge narzekac, ale patrze na metke i to poliester…sama mam puchowa kurtke i jakos ciezko mi ubrac dziecko w poliester, on chyba nawet nie jest cieply, a poza tym jest sztuczny.

    I chyba mysle raczej o spiworku bo dziecko moze byc bardziej otulone, kombinezon chyba jest na pozniejszy czas?
    Ja sie o to dopytam na szkole rodzenia, bo też nie wiem :( jak wybieraliśmy wózek to sprzedawca nam tlumaczyl że pokrowiec do gondoli jest dodatkowo ocieplany i żebyśmy brali to pod uwagę ubierając dziecko.

    👩‍🦰84'
    2007 naturals 11 tc 💔
    2023 1IUI 6 tc💔 / 2-4IUI 👎
    IVF:
    I IVF ❄️❄️
    03/24 FET 5.1.1👎
    08/24 FET 5.2.2 cb 💔
    II IVF ❄️
    04/25 FET 3.1.2 cb 💔
    III IVF 06/25 ❄️ 5.2.2 ❌️
    IV IVF 02/26 AZ FET 3.1.2 👎
    V IVF 7/05/26 AZ FET 4.2.2 (intralipid, encorton) 🍀
    β: 6dpt 36; 9dpt 209; 13dpt 1287; 15dpt 2214; 18dpt 5843; 25dpt CRL 5,7mm;7+5 crl 13.4mm; 8+5 crl 2,18 cm; 10+5 crl 3,76 cm; 12+3 crl 6,39 cm;14+4 112g; 18+3 230g; 22+3 541g
    Felia 🩷 D.
    ✖️Adenomioza, MTHFR i PAI hetero, KIR AA, brak tarczycy, NK19%, CD4+/CD8+, cytokiny, CrossMatch 20%, Allo Mlr 0

    ✔️CD138, CD56, kariotyp, MUCH, Helicobacter, CA125, celiakia, gastroskopia, antytrombina III, białko S, białko C, pasożyty, ANA, Ferrytyna, Homocysteina, B12, D3

    preg.png
  • Mała mi Autorytet
    Postów: 978 992

    Wysłany: 13 września, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olamonola wrote:
    To się nazywa przemoc położnicza. Przykro mi że miałaś takie doświadczenie. To jest spadek po reliktach kiedy kobieta była obiektem na porodówce. i w wielu miejscach nadal tak jest.
    Te opowieści nic nie pomagają, bo sprawiają tylko że czujesz się bezwolna, a to nie jest prawda że nic nie możemy w tej maszynie.

    Sprawdzajcie opinie o porodówkach na gdzierodzic,info. Przeczytajcie karte swoich praw. poproście partnera żeby to egzekwował jak WY nie możecie.

    myślę że warto jechać 100 km żeby Cię nie spotkała powtórka tego koszmaru. Tak nie powinno być.
    No własnie o to chodzi, że możemy wybrać i nie zgadzać się na wszystko jak leci.

    Nawet na indukcję. A co do niej. to ja się jej spodziewam. Bo mam wskazania po 39 tyg . Wiek szczegolnie mnie do tego predysponuje. O co z tym chodzi;
    - Indukują bo zagrożenie jest większe niż czekanie na naturalną akcję porodową. Jak się okaże że jest REALNE wskazanie to ja się na to zgodzę, ale pod warunkiem że będę miała dostęp do epidurala.
    Są naturalne metody indukcji, zanim sięgną po oksytocynę i one też działają. Sporo możemy zrobic same, podobno. I podobno u mnie w szpitalu nie ma z tym problemu, że najpierw używa isę naturalnych metod. Ale najważniejsza głowa w tym, bo jak się nie będę czuła bezpiecznie to akcja porodowa się nie zacznie sama,
    Indukcja to maraton bez rozgrzewki, skurcze podobno od razu są bardzo mocne. I dlatego to boli.
    Moja Pani doktor powiedziała mi że wiek jest głównym czynnikiem kiepskiej reakcji na oksytocynę . Więc nawet jak mnie indukują, to jest duża sznsa że akcja nie ruszy i wtedy CC. To jest również powód mojej fantazji o porodzie z minimalną medykalizacją, może uda mi się Słysżę że to możliwe. że kobiety w moim wieku rodzą naturalnie, że to jest do zrobienia.
    Ale czuję że 90% pracy to jest moja głowa tutaj.

    Ja mam potężną traumę medyczną, która była dużym ciężarem żeby podejśc do invitro.
    Udało mi się to przejść. Zrobię wszystko żeby nie dorobić się następnej.
    Dobrze to ujelas, przemoc polożnicza. W ogóle u mnie w szpitalu, (ciążę prowadzę prywatnie u lekarza który nie pracuje w tym szpitalu a nie na NFZ ) jak tam trafiłam wiele razy to słyszałam głupie komentarze... Jasne można jechać 100 km pod warunkiem, że poród nie zacznie się sam... Nie chciałabym urodzić w trasie 🫣 dlatego myślę o CC, zaplanowanym
    Żeby nie bać się i myśleć co robić w razie gdy akcja rozpocznie się sama.

    Olamonola lubi tę wiadomość

    preg.png
  • Mała mi Autorytet
    Postów: 978 992

    Wysłany: 13 września, 13:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milagro ❤️‍🩹 wrote:
    Ja sie o to dopytam na szkole rodzenia, bo też nie wiem :( jak wybieraliśmy wózek to sprzedawca nam tlumaczyl że pokrowiec do gondoli jest dodatkowo ocieplany i żebyśmy brali to pod uwagę ubierając dziecko.

    To jak się dowiesz to będę wdzięczna za podpowiedź 😊 mam dziecko lipcowe, była ubierana jedynie w body na krótki rekaw, później w zimę ubierałam kombinezon jednoczęściowy. A termin mam na luty, nawet nie wiem jak ubrać takiego maluszka.

    preg.png
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 1670 1191

    Wysłany: 13 września, 14:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie tylko trzeba śpiworek dobry kupić. Na jesiennych dziewczyny polecały sensillo bo jest w wełna w środku. I mam go dodane na vinted do ulubionych. Potem zaczęłam się zastanawiać czy nie kupić dedykowanego do wózka, bo są czasem tanie. I tak póki co nie kupiłam na razie żadnego spiworka. Więc kombinezon meryno i śpiworek z grubą wełną w środku powinien być ok tak mi ktoś mówił… ale nie znam się :P

    Olamonola lubi tę wiadomość

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    USG prenatalne 🩵 NIPT zdrowy chłopiec 🐥
    preg.png
‹‹ ‹ 149 150 151 152 153 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Alergiczny katar u maluchów: domowe wsparcie i sygnały alarmowe.

Rozpoznanie, czy katar u dziecka to alergia, czy infekcja, bywa trudne, a poprawne odróżnienie objawów jest kluczowe dla skutecznego leczenia. Ten artykuł to kompleksowy przewodnik dla rodziców, pomagający zrozumieć specyfikę kataru alergicznego u dziecka, jego symptomy, domowe sposoby łagodzenia oraz kiedy konieczna jest wizyta u lekarza. Dowiedz się, jak zapobiegać powikłaniom i skutecznie wspierać malucha w walce z dolegliwościami.

CZYTAJ WIĘCEJ

Perimenopauza - czym jest, jak na nas wpływa i jak sobie możemy z nią poradzić!

Czym jest perimenopauza i czym różni się od menopauzy? Czy jeśli masz 40 lat to ten temat może dotyczyć również Ciebie? W jaki sposób perimenopauza się zaczyna? Jakie są typowe i nietypowe objawy spadku i burzy hormonów przed menopauzą? Czy można temu zapobiec, jak sobie radzić z objawami i jak dbać o zdrowie, gdy spada estrogen? Wraz z ekspertami stworzyliśmy dla Ciebie artykuł, z którego dowiesz się wszystkiego, czego potrzebujesz o swoim zdrowiu hormonalnym w okresie perimenopauzy.

CZYTAJ WIĘCEJ