❄️🤍 Zimowe cuda po IVF 🤍❄️ Będę mamą na przełomie✨️2026/2027✨️
-
WIADOMOŚĆ
-
Alina Malina wrote:No cóż 😂 ja czekam na królowe przetrwania, ślub od pierwszego wejrzenia, i różne bzdury TTV które jeszcze nie miały premiery 😂
Pewnie wstyd głośno mówić, ale też uwielbiam te wszystkie głupotki z Hotelem Paradise na czele 😅 mąż się ze mnie podśmiechuje, że taki shit oglądam, a potem dopytuje „ooo, a Ci już nie są razem?” 😂
A Harrego kocham 🫶🏻 nie wiem ile razy przeczytałam całą serię, jakoś w zeszłym roku codziennie słuchałam audiobooków w drodze do i z pracyWiadomość wyedytowana przez autora: 11 września, 18:53
Alina Malina, Fler lubią tę wiadomość
-
miło, że nasze umilacze w gruncie rzeczy podobne:) Diunę poznałam w gimnazjum i została ze mną do tej pory:) Przezywam kolejne filmy, reedycje książek, komiksy. Do Pottera tez mam sentyment, czytałam oryginały po premierze i spoilowałam rówieśnikom np. fakt, że Dumbledore umrze... to były czasy! mam duże oczekiwania wobec serialu: że będzie dokładny, konserwatywny i rozwleczony np.
Chciałabym miec choć w polowie tak rozbudowane oczekiwania wobec siebie jako przyszłej matki jak mam względem Zendayi jako przyszłej matki w Diunie 3;)
merci, Olamonola lubią tę wiadomość
👩🏻38 👦🏻38
06.2024 💔 poronienie 6+4
ja: amh 2,47-2,76, IBS
✔️kariotypy, protrombina, V Leiden, ANA3, białko C i S
❌F5 R2 hetero, MTHFR homo, PAI-1 hetero
on:✔️kariotypy, fragmentacja, HBA, ilość,🔻ruchliwość, budowa
I IV ICSI 09.2025
punkcja: 6 🟡4🥚2❄️5AB, 5AB, pgt-a: 1❌, 1🤔
11.2025 transfer 5AB❄️ mozaika30% 💔5+3
II IV IMSI 01.2026
punkcja: 9🟡6🥚1❄️5AB, pgt-a: 1❌ ferrytyna:18
III IV PICSI 03.2026 +on💊: resveratrol, Q10, vit. C, tran
punkcja: 9🟡5🥚5❄️pgt-a: 2✔️3❌ ferrytyna:51
03.06.2026 transfer ❄️4AB
8dpt beta 63, 10 dpt beta 183, 12 dpt beta 614, 17dpt beta 5247🍀 ferrytyna:29

-
My byliśmy na targach i oglądaliśmy wózki i foteliki. Póki co nasze oczy skierowane są w stronę Muuvo One, głównie z uwagi na wysokość rączki (jest między nami 20 cm różnicy we wzroście). Prowadzenie super, lekko skręcał, facecik dorzucił nam obciążenie do gondoli I spacerówki żebyśmy mogli testować
ogolnie wypad na duży plus.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 września, 20:25
👩🦰84'
2007 naturals 11 tc 💔
2023 1IUI 6 tc💔 / 2-4IUI 👎
IVF:
I IVF ❄️❄️
03/24 FET 5.1.1👎
08/24 FET 5.2.2 cb 💔
II IVF ❄️
04/25 FET 3.1.2 cb 💔
III IVF 06/25 ❄️ 5.2.2 ❌️
IV IVF 02/26 AZ FET 3.1.2 👎
V IVF 7/05/26 AZ FET 4.2.2 (intralipid, encorton) 🍀
β: 6dpt 36; 9dpt 209; 13dpt 1287; 15dpt 2214; 18dpt 5843; 25dpt CRL 5,7mm;7+5 crl 13.4mm; 8+5 crl 2,18 cm; 10+5 crl 3,76 cm; 12+3 crl 6,39 cm;14+4 112g; 18+3 230g; 22+3 541g
Felia 🩷 D.
✖️Adenomioza, MTHFR i PAI hetero, KIR AA, brak tarczycy, NK19%, CD4+/CD8+, cytokiny, CrossMatch 20%, Allo Mlr 0
✔️CD138, CD56, kariotyp, MUCH, Helicobacter, CA125, celiakia, gastroskopia, antytrombina III, białko S, białko C, pasożyty, ANA, Ferrytyna, Homocysteina, B12, D3

-
Milagro ❤️🩹 wrote:My byliśmy na targach i oglądaliśmy wózki i foteliki. Póki co nasze oczy skierowane są w stronę Muuvo One, głównie z uwagi na wysokość rączki (jest między nami 20 cm różnicy we wzroście). Prowadzenie super, lekko skręcał, facecik dorzucił nam obciążenie do gondoli I spacerówki żebyśmy mogli testować
ogolnie wypad na duży plus.
Aż sobie oglądam na stronie - jaki kolor byście chcieli? -
Widzieliśmy wszystkie na żywo (ten model ma 4 opcje kolorystyczne) i najbardziej pasuje nam Gris (szary).Alina Malina wrote:Aż sobie oglądam na stronie - jaki kolor byście chcieli?
Edit: olive na zdjęciach jest ładny, ale w rzeczywistości jest ciemniejszy.
No i my od razu poprosiliśmy o pokazanie wózków na różne tereny, bo mieszkamy na wsi.Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 września, 21:32
Alina Malina lubi tę wiadomość
👩🦰84'
2007 naturals 11 tc 💔
2023 1IUI 6 tc💔 / 2-4IUI 👎
IVF:
I IVF ❄️❄️
03/24 FET 5.1.1👎
08/24 FET 5.2.2 cb 💔
II IVF ❄️
04/25 FET 3.1.2 cb 💔
III IVF 06/25 ❄️ 5.2.2 ❌️
IV IVF 02/26 AZ FET 3.1.2 👎
V IVF 7/05/26 AZ FET 4.2.2 (intralipid, encorton) 🍀
β: 6dpt 36; 9dpt 209; 13dpt 1287; 15dpt 2214; 18dpt 5843; 25dpt CRL 5,7mm;7+5 crl 13.4mm; 8+5 crl 2,18 cm; 10+5 crl 3,76 cm; 12+3 crl 6,39 cm;14+4 112g; 18+3 230g; 22+3 541g
Felia 🩷 D.
✖️Adenomioza, MTHFR i PAI hetero, KIR AA, brak tarczycy, NK19%, CD4+/CD8+, cytokiny, CrossMatch 20%, Allo Mlr 0
✔️CD138, CD56, kariotyp, MUCH, Helicobacter, CA125, celiakia, gastroskopia, antytrombina III, białko S, białko C, pasożyty, ANA, Ferrytyna, Homocysteina, B12, D3

-
Nadrabiam!
1. Pieprzy mi się nieco w głowie. Mam takie zmiany nastrojów, że jakbym była swoją pacjentką to rozważałabym diagnostykę w kierunku dwubiegunówki. Rozjazd i urealnienie. No mam 45 lat i nie da się robiić człowieka i żyć jak dawniej. Te akcje z ciśnieniem mi to pokazały i póki co biorę leki i jest SPOKO. Lepiej się czuję i jest mniej niepokoju.
2. Wogóle nie widziałam waszych troskliwych komenatrzy @merci! i Alina! Coś mnie zaćmiło w dodatku przeżywałam odrzucenie ze moje nadciśnienie nikogo nie ruszyło ( do kolejnej diagnozy, bez kitu)
Także dziękuję WAM
2. BYliśmy już dwa razy w szkole rodzenia na lekcjach Połóg i POród. I Poród prowadziła nam superstar połozna IZa Dembińska. Pracuje normalnie w południowym. Ta szkoła rodzenia jest miejska, za darmo i mają najniższy odsetek nacięć krocza w Warszawie. generalnie sztos. Powiem Wam szczerze że ja niezbyt wierzyłam że urodzę naturalnie.
NIe mam dzieci ale wiem co to jest ból porodowy. Jakoś mi się to transformuje w głowie że jestem w stanie go przeżyć bez opiatów, (bo wtedy ledwo co byłam na soldnej dawce oxy) i że inaczej się rodzi żywe dziecko (przepraszam, za hardcore) I nie samej w łóżku szpitalnym w nocy. Zaczęłam jakoś przechodzić przez tę traumę i łapać inną perspektywę.
Mój ukochany , zajebisty - masował plecy, łapał gdzie trzeba i generalnie szkoła rodzenia to zabawne doświadczenie dla nas
A i nadciśnienie jest wskazaniem do epidurala, bo znieczulenie zewnątrzoponowe obniża ciśnienie!
No nieźle, naprawdę mi się to podoba. Ta babka ma też kursy typu poród to ruch.
3. Hipnoporód. To jest akcja też niezła i zachęcam Was do poznania tego. Ja jestem psychoterapeutką poznawczo - behawioralną to jest najmocniej naukowo przebadany nurt, więc wirezrcie daleko mi do ezo akcji, ale to jest sztosiwo.
generalnie polega to na tym że żeby móc naturanie urodzić nie zaburzając kaskady hormonalnej , to trzeba odłączyć analityczny umysł i poddać się pierwotnemu instynktowi. Doświadczyłam tego i jest to stan zmieniający świadomość, totalny odlot i pierwocina. Normalnie się czułam jak rodząca kotka, której ciało wie.
now ięc do brzegu, ta akcja z hipnoporodem to nauka relaksu na zawołanie - to rodzaj autohipnozy który pomaga obniżyć stres. Mówi to do mnie mocno i zgłebiam temat zarówno na stronach polksich typu Błękitny POród jak i brytyjskich np KG hypnobirthing.
4 pokój dziecka . KOmoda stoi już 10 dni w przedpokoju, a ja w kryzysie mentalno - zdrowotnym jakby mnie zamroziło, w domu syf, bałagan, ale zrozumiałam że ja nie mogę mieć wobec siebie takich oczekiwań jak teraz prezentuję.
( plus jeszcze szkoła, praca i egzamin duży, no popieprzyło mnie ostatnio)
Także tak , zwalniam tempo ( ale bez L4, bo zasiłku andal nie widać) i wprowadzam nowe rządy leniwej królowej, co w pierwszym trymestrze calkiem dobrze mi szło.
5 . Połówkowe za 11 dni *23.09 ! Tak samo się ciesze jak się boję. Dawno Bolka nie widziałam, ale odkąd regularnie fika to lęku o wiele mniej.
6. Muzyka! Oboje z moim ukochanem muzykujemy, on jest lutnikiem ( buduje instrumenty głównie liry korbowe, i programuje) a ja śpiewam . No i to ważny kawałek dla nas. Bolek lubi jak: Michał gra na trąbce, jak gramy i śpiewamy razem i jak ja mu performuję jadąc autem. Lubi głośno i dużo basu. Mam wrażenie że reaguje na głos MIchała też. Trochę ma ze mną przesrane, bo ja głównie szlifuje jazzowe standardy. Podobno dzieci w brzuchu jak codziennie słyszą te same utwory to po porodzie one je uspakajają.
XXX ściskam was i czytam wieści
PS Tosiekk pamiętam CIę z poprzedniego wątku
tosiekk, MamaWPlanach, Ishildur, MjakMarta, merci, Lwica_Lewka lubią tę wiadomość
45l
Ja : AMH 0,75
hormony ok, endometrium ok, adenomioza naprzedniej ścianie, mało objawowa.
Immunologia nieznana.
45 On: wszystko ok
Kariotyp OK
V 2024 7 tydz biochem naturals
XII 2024 15 tydz, t21, terminacja naturals
2025 czekam na cud
2026 Cuda się nie dzieją, działamy
26 styczeń czekamy na KD w WCLN
10.04.2026 Prague Fertility center
Dawczyni 23 lata, potwierdzona płodność.
12.04 7 rozwijających się zarodeczków
16.04 6 dotarło do blastocysty i poszło do PGTA
11.05 6 zdrowych zarodków po PGTa
22.05 pierwszy tranfer
26.05 7,9 BHCG prog 22,8
29.05 82 bHCG prog 15
2.06 523 Bhcg prog 19
5.06 1805 Bhcg prog 22
11.06 14700 bhcg prog 20
21dpt jest 🫀
12+3 PAPPA zdrowe 6 cm człowieka 70% Bolek
13+3 schodzę z hormonów

-
Olamonola
Zaciekawiłaś mnie z tą muzyką, wychodzi na to że nasza córka reaguje najbardziej na basy, ale też jak słucham głośno Mroza czy uwaga Queen (jestem starej daty, wychowana na Queen, M.Jacksonie czy Wodeckim itp). 🤣
Ostatnie nasze odkrycie to Jô - brazylijsko portugalskie reggae, im głośniej leci w tle tym mała jest aktywniejsza. Coś czuję że ciężko będzie nam przemycić dziecięce nutki typu "pieski małe dwa" 😂 mąż mój gra na gitarze i śpiewa, tak bardziej domowo niż publicznie (chociaz na naszym weselu jak zespół miał przerwę to wziął gitarę i zabawiał gości) i już planuje repertuar dla małej.
Edit. Co do ciśnienia to współczuję przebojów
tryb leniwca już też mam załączony i odkąd wiem, że nie przeskoczę tego etapu to jakos tak mi łatwiej się z tym pogodzić.
Ps, działam w branży księgowo-kadrowej jakbyś potrzebowała jakiejś podpowiedzi to pisz śmiało
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 września, 11:33
Olamonola lubi tę wiadomość
👩🦰84'
2007 naturals 11 tc 💔
2023 1IUI 6 tc💔 / 2-4IUI 👎
IVF:
I IVF ❄️❄️
03/24 FET 5.1.1👎
08/24 FET 5.2.2 cb 💔
II IVF ❄️
04/25 FET 3.1.2 cb 💔
III IVF 06/25 ❄️ 5.2.2 ❌️
IV IVF 02/26 AZ FET 3.1.2 👎
V IVF 7/05/26 AZ FET 4.2.2 (intralipid, encorton) 🍀
β: 6dpt 36; 9dpt 209; 13dpt 1287; 15dpt 2214; 18dpt 5843; 25dpt CRL 5,7mm;7+5 crl 13.4mm; 8+5 crl 2,18 cm; 10+5 crl 3,76 cm; 12+3 crl 6,39 cm;14+4 112g; 18+3 230g; 22+3 541g
Felia 🩷 D.
✖️Adenomioza, MTHFR i PAI hetero, KIR AA, brak tarczycy, NK19%, CD4+/CD8+, cytokiny, CrossMatch 20%, Allo Mlr 0
✔️CD138, CD56, kariotyp, MUCH, Helicobacter, CA125, celiakia, gastroskopia, antytrombina III, białko S, białko C, pasożyty, ANA, Ferrytyna, Homocysteina, B12, D3

-
Ja ostatnio płakałam kilka dni bo się boję że mnie zmusza do porodu naturalnego a ja nie chce i bardzo się boję. Wiecie jak czasem jest, cesarka niby zaplanowana ale komuś się coś przywidzi. Dla mnie straszny temat.
Współczuję problemów z ciśnieniem
Wózek bardzo ładny na zdjęciach właśnie zielony wpadł mi w oko ale szary też super -
Ja wstałam dzisiaj w tak paskudnym, bojowym nastroju, że zabijam samym wzrokiem 😅 Chyba pójdę na spacer, może świeże powietrze dobrze mi zrobi?
Olamonola też się wybieram na szkołę rodzenia w Południowym, ale w listopadzie
Chętnie się dowiem jak to wygląda, czy wszystko fajnie tłumaczą, czy coś trzeba by podciągnąć samemu
Olamonola lubi tę wiadomość
34 lata, starania od 10.2019
03.2020 - 💔6 tc 02.2021 - 💔 cp 03.2023 - 💔9 tc
02.2025 - start IVF - 10🪩➡️ 8🥚➡️ 5❄️(5.1.1, 5.1.1., 6.2.2., 6.2.3., 4.2.2.)
07.04.2025 - FET 5.1.1 ❄️ 💔9 tc
12.11.2025 - FET 5.1.1 ❄️ 💔7 tc
30.04.2026 - FET 6.2.2 ❄️ ❌
01.06.2026 - FET 4.2.2❄️bhcg 7dpt 54,1 9dpt 120,4 14 dpt 1043 17dpt 3210,7🤞
6+0 3,5mm❤️
8+1 1,67 cm
10+1 3,27 cm
Felia - zdrowa 🩷
12+1 5,87 cm
12+6 prenatalne ✅
17+2 198g
19+2 295g
"Na końcu wszystko będzie dobrze. Jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to jeszcze nie koniec."

-
Ooo dobrze wiedzieć, że działasz w takim temacie...bo akurat potrzebuje wsparcia... koleżanka od piątku na urlopie, a ja od piątku same problemy w pracy...Milagro ❤️🩹 wrote:Olamonola
Zaciekawiłaś mnie z tą muzyką, wychodzi na to że nasza córka reaguje najbardziej na basy, ale też jak słucham głośno Mroza czy uwaga Queen (jestem starej daty, wychowana na Queen, M.Jacksonie czy Wodeckim itp). 🤣
Ostatnie nasze odkrycie to Jô - brazylijsko portugalskie reggae, im głośniej leci w tle tym mała jest aktywniejsza. Coś czuję że ciężko będzie nam przemycić dziecięce nutki typu "pieski małe dwa" 😂 mąż mój gra na gitarze i śpiewa, tak bardziej domowo niż publicznie (chociaz na naszym weselu jak zespół miał przerwę to wziął gitarę i zabawiał gości) i już planuje repertuar dla małej.
Edit. Co do ciśnienia to współczuję przebojów
tryb leniwca już też mam załączony i odkąd wiem, że nie przeskoczę tego etapu to jakos tak mi łatwiej się z tym pogodzić.
Ps, działam w branży księgowo-kadrowej jakbyś potrzebowała jakiejś podpowiedzi to pisz śmiało
Nie mam l4 pracownika na PUE... dzwoniłam do Niego, podobno wystawione ok...ma w poniedziałek podejść przynieść papierowe...ale powiedz mi proszę co mam dalej zrobić żeby ZUS to potem zaliczył? Ono i tak musi fizycznie pojawić się na PUE? Czytałam, że są opcje, że błędy w L4, albo lekarz zaznaczył opcję po ustaniu zatrudnienia i dlatego...ale to zobaczę dopiero w poniedziałek co będzie w papierze...ale jeśli się okaże, że wszystko na papierowym jest ok, to co mam dalej zrobić? Chyba na infolinii to mi nie rozwiąza problemu? Ja ogólnie nie zajmuje się zasiłkami, ale 2 tyg do powrotu koleżanki, to raczej nie może poczekać...jak możesz coś podpowiedzieć, to będę bardzooo wdzięczna 😉 -
@Olamonola współczuję problemów z ciśnieniem i uciążliwych zmian nastrojów🫂 Mam nadzieję, że to ciśnienie unormuje się po lekach na tyle, że będziesz mogła rodzić tak jak sobie wymarzyłaś🫂
Bardzo mi przykro, że masz za sobą takie traumatyczne przeżycia, jak poród martwego dziecka😢 Wybacz, wcześniej nie doczytałam o tym. To tym bardziej zrozumiałe, że masz tyle leków w głowie i odmiennych nastrojów. Nie karć siebie za to, daj sobie przestrzeń na wszystkie emocje i je zaakceptuj.
My kobiety mamy tendencję do zbyt wygórowanych wymagań wobec siebie: w pracy musimy być idealne, dom odpicowany na błysk, do tego najlepiej ćwiczyć co drugi dzień, żeby mieć figurę jak modelki.. I w ciąży nam to nie mija, tymczasem to czas na luz. Także zluzuj Kochana, nie martw się bałaganem w domu i nie bierz sobie zbyt dużo na głowę🙃 Póki jeszcze pracujesz i studiujesz, to w wolnym czasie zwolnij.
Spacerujcie, muzykujcie, masujecie się. Jak nie umyjesz dzisiaj podłogi, to zrobisz to za kilka dni😉
Hipnoporód brzmi fajnie, ale ja jestem bardzo oporna na wszelkie relaksacje w chwilach stresu😅 Niby staram się podglądać te wszystkie techniki oddechowo-medytacyjne przydatne przy porodzie, ale znam siebie i wiem, że w wyniku stresu (jeśli będę rodzić SN) wszystko to mi ucieknie z głowy i nie będę potrafiła się skupić na oddechu/medytacji/relaksacji.
Ja już nie mogę się doczekać swojej szkoły rodzenia, a zaczynam dopiero w listopadzie. Mam nadzieję, że trochę mnie te położne uspokoją jeśli chodzi o sam poród i pierwsze dni opieki nad maluszkiem. Na razie jest totalnie zielona w tym temacie i trochę mnie to przeraża jak czytam na innych wątkach jak dziewczyny przechodzą swoje pierwsze dni połogu..
Czytałam ostatnio, że maluszki lubią, gdy już zaczynają słyszeć, jak się dużo do nich mówi w brzuszku, czyta i śpiewa😄 Także super, że Wasz będzie miał takich muzykalnych rodziców. Mój póki co chowa się na trance, bo na YT często leci w tle jak coś robię jakiś imprezowy set🤭 Mąż z kolei puszcza mu muzykę filmową- Hansa Zimmera. Queen i Metallica też się często przewija.
Spokojnego, wyluzowanego weekendu☀️ Nie sprzątaj, ciesz się dniami w których nic nie musisz♥️
Ishildur, Mała mi, Olamonola lubią tę wiadomość
👫 39 i 40
AMH 0,26
IO
Hashimoto/Niedoczynność (Eutyrox 75)
1 IVF- listopad 2025:
(Menopur 150, Rekovelle 12, Orgalutran)
3🥚, 2 ❄️
* styczeń 2026- histeroskopia-> polip
* FET- luty 2026, 3.2.1, beta 27,27⬇️
* FET- marzec 2026, 3.2.2, beta 5,63⬇️
2 IVF- maj 2026:
procedura wstrzymana⁉️
Naturalna ciąża🥹
11.05 beta 295, 13.05 beta 609,
15.05 beta 1186, 22.05 beta 14940,
26.05 FHR 143 u/min💓,CRL 3,0 mm
10.06 FHR 167 i/min💓, CRL 19,3 mm
09.07 SANCO niskie ryzyka💙
„Jeszcze będzie dobrze — wierzę w to każdego dnia.”💙

-
Ja przy swoim podwyższonym ciśnieniu u lekarzy prowadzę dziwenniczek i dostrzegam zmianę odkąd pije codziennie sok z aronii...nie wiem, czy na puls działa...ale mam niższe ciśnienie... przynajmniej nie zaszkodzi spróbować...co do dwubiegunowki..to chyba też ja powinnam mieć zdiagnozowana...nie mam miejsca żeby zacząć się cieszyć... Fakt, u mnie póki co 16+4 więc jeszcze mam czas...ale praca, obawa przed zmianą lekarki...i jakoś zupełnie mnie wyłącza na jakiekolwiek tematy...mąż remontuje łazienkę aktualnie, więc jest po pracy praktycznie do nocy codziennie pochłonięty...przez to jak wcześniej dużo mi pomagał, tak teraz fizycznie nawet nie ma możliwości...więc mnie frustruje nadmiar podstawowych obowiązków...a ja naprawdę nie z tych osób, które codziennie robią wielkie porządki...ale gotowanie i podstawowe porządki mnie ostatnio przerastają ...nic nie mam dla Dzidziutka...zero wiedzy... żadnych przygotowań...a jak mnie ktoś pyta o jakis ewentualny postęp w przygotowaniach to mnie w ogóle irytuje, że pyta... generalnie trudne sprawy...Olamonola wrote:Nadrabiam!
1. Pieprzy mi się nieco w głowie. Mam takie zmiany nastrojów, że jakbym była swoją pacjentką to rozważałabym diagnostykę w kierunku dwubiegunówki. Rozjazd i urealnienie. No mam 45 lat i nie da się robiić człowieka i żyć jak dawniej. Te akcje z ciśnieniem mi to pokazały i póki co biorę leki i jest SPOKO. Lepiej się czuję i jest mniej niepokoju.
2. Wogóle nie widziałam waszych troskliwych komenatrzy @merci! i Alina! Coś mnie zaćmiło w dodatku przeżywałam odrzucenie ze moje nadciśnienie nikogo nie ruszyło ( do kolejnej diagnozy, bez kitu)
Także dziękuję WAM
2. BYliśmy już dwa razy w szkole rodzenia na lekcjach Połóg i POród. I Poród prowadziła nam superstar połozna IZa Dembińska. Pracuje normalnie w południowym. Ta szkoła rodzenia jest miejska, za darmo i mają najniższy odsetek nacięć krocza w Warszawie. generalnie sztos. Powiem Wam szczerze że ja niezbyt wierzyłam że urodzę naturalnie.
NIe mam dzieci ale wiem co to jest ból porodowy. Jakoś mi się to transformuje w głowie że jestem w stanie go przeżyć bez opiatów, (bo wtedy ledwo co byłam na soldnej dawce oxy) i że inaczej się rodzi żywe dziecko (przepraszam, za hardcore) I nie samej w łóżku szpitalnym w nocy. Zaczęłam jakoś przechodzić przez tę traumę i łapać inną perspektywę.
Mój ukochany , zajebisty - masował plecy, łapał gdzie trzeba i generalnie szkoła rodzenia to zabawne doświadczenie dla nas
A i nadciśnienie jest wskazaniem do epidurala, bo znieczulenie zewnątrzoponowe obniża ciśnienie!
No nieźle, naprawdę mi się to podoba. Ta babka ma też kursy typu poród to ruch.
3. Hipnoporód. To jest akcja też niezła i zachęcam Was do poznania tego. Ja jestem psychoterapeutką poznawczo - behawioralną to jest najmocniej naukowo przebadany nurt, więc wirezrcie daleko mi do ezo akcji, ale to jest sztosiwo.
generalnie polega to na tym że żeby móc naturanie urodzić nie zaburzając kaskady hormonalnej , to trzeba odłączyć analityczny umysł i poddać się pierwotnemu instynktowi. Doświadczyłam tego i jest to stan zmieniający świadomość, totalny odlot i pierwocina. Normalnie się czułam jak rodząca kotka, której ciało wie.
now ięc do brzegu, ta akcja z hipnoporodem to nauka relaksu na zawołanie - to rodzaj autohipnozy który pomaga obniżyć stres. Mówi to do mnie mocno i zgłebiam temat zarówno na stronach polksich typu Błękitny POród jak i brytyjskich np KG hypnobirthing.
4 pokój dziecka . KOmoda stoi już 10 dni w przedpokoju, a ja w kryzysie mentalno - zdrowotnym jakby mnie zamroziło, w domu syf, bałagan, ale zrozumiałam że ja nie mogę mieć wobec siebie takich oczekiwań jak teraz prezentuję.
( plus jeszcze szkoła, praca i egzamin duży, no popieprzyło mnie ostatnio)
Także tak , zwalniam tempo ( ale bez L4, bo zasiłku andal nie widać) i wprowadzam nowe rządy leniwej królowej, co w pierwszym trymestrze calkiem dobrze mi szło.
5 . Połówkowe za 11 dni *23.09 ! Tak samo się ciesze jak się boję. Dawno Bolka nie widziałam, ale odkąd regularnie fika to lęku o wiele mniej.
6. Muzyka! Oboje z moim ukochanem muzykujemy, on jest lutnikiem ( buduje instrumenty głównie liry korbowe, i programuje) a ja śpiewam . No i to ważny kawałek dla nas. Bolek lubi jak: Michał gra na trąbce, jak gramy i śpiewamy razem i jak ja mu performuję jadąc autem. Lubi głośno i dużo basu. Mam wrażenie że reaguje na głos MIchała też. Trochę ma ze mną przesrane, bo ja głównie szlifuje jazzowe standardy. Podobno dzieci w brzuchu jak codziennie słyszą te same utwory to po porodzie one je uspakajają.
XXX ściskam was i czytam wieści
PS Tosiekk pamiętam CIę z poprzedniego wątku
-
Hejka,Kropkaaa wrote:Ooo dobrze wiedzieć, że działasz w takim temacie...bo akurat potrzebuje wsparcia... koleżanka od piątku na urlopie, a ja od piątku same problemy w pracy...
Nie mam l4 pracownika na PUE... dzwoniłam do Niego, podobno wystawione ok...ma w poniedziałek podejść przynieść papierowe...ale powiedz mi proszę co mam dalej zrobić żeby ZUS to potem zaliczył? Ono i tak musi fizycznie pojawić się na PUE? Czytałam, że są opcje, że błędy w L4, albo lekarz zaznaczył opcję po ustaniu zatrudnienia i dlatego...ale to zobaczę dopiero w poniedziałek co będzie w papierze...ale jeśli się okaże, że wszystko na papierowym jest ok, to co mam dalej zrobić? Chyba na infolinii to mi nie rozwiąza problemu? Ja ogólnie nie zajmuje się zasiłkami, ale 2 tyg do powrotu koleżanki, to raczej nie może poczekać...jak możesz coś podpowiedzieć, to będę bardzooo wdzięczna 😉
Na start niech pracownik sprawdzi na swoim pue czy widzi zwolnienie. Czasem u pracodawcy ono wpada od razu, a czasem pojawia się na drugi dzień jeśli zus robi jeszcze weryfikację.
Jeśli pracownik ma u siebie to musi u lekarza zgłosić, że L4 nie jest widoczne dla pracodawcy. Wtedy albo lekarz drukuje to wystawione i daje z pieczątkami i takie akceptujecie, albo probuje wystawić tak żebyście Wy widzieli (czasem wygląda to tak, że anuluje wystawione i tworzy nowe).👩🦰84'
2007 naturals 11 tc 💔
2023 1IUI 6 tc💔 / 2-4IUI 👎
IVF:
I IVF ❄️❄️
03/24 FET 5.1.1👎
08/24 FET 5.2.2 cb 💔
II IVF ❄️
04/25 FET 3.1.2 cb 💔
III IVF 06/25 ❄️ 5.2.2 ❌️
IV IVF 02/26 AZ FET 3.1.2 👎
V IVF 7/05/26 AZ FET 4.2.2 (intralipid, encorton) 🍀
β: 6dpt 36; 9dpt 209; 13dpt 1287; 15dpt 2214; 18dpt 5843; 25dpt CRL 5,7mm;7+5 crl 13.4mm; 8+5 crl 2,18 cm; 10+5 crl 3,76 cm; 12+3 crl 6,39 cm;14+4 112g; 18+3 230g; 22+3 541g
Felia 🩷 D.
✖️Adenomioza, MTHFR i PAI hetero, KIR AA, brak tarczycy, NK19%, CD4+/CD8+, cytokiny, CrossMatch 20%, Allo Mlr 0
✔️CD138, CD56, kariotyp, MUCH, Helicobacter, CA125, celiakia, gastroskopia, antytrombina III, białko S, białko C, pasożyty, ANA, Ferrytyna, Homocysteina, B12, D3

-
Obawiam się, że pracownik nie ma PUE...to starszy facet, raczej nie ogarnia takich spraw. Zadzwonił tylko do przychodni i mają Mu dać w poniedziałek papierowe. Powiedzieli Mu tylko, że wystawione jest ok. L4 było wystawiane 9.09 w środę, więc raczej wczoraj już by było widoczne.Milagro ❤️🩹 wrote:Hejka,
Na start niech pracownik sprawdzi na swoim pue czy widzi zwolnienie. Czasem u pracodawcy ono wpada od razu, a czasem pojawia się na drugi dzień jeśli zus robi jeszcze weryfikację.
Jeśli pracownik ma u siebie to musi u lekarza zgłosić, że L4 nie jest widoczne dla pracodawcy. Wtedy albo lekarz drukuje to wystawione i daje z pieczątkami i takie akceptujecie, albo probuje wystawić tak żebyście Wy widzieli (czasem wygląda to tak, że anuluje wystawione i tworzy nowe). -
@Olamonola, przykro mi, że nie ominęły Cię problemy ciśnieniowe, ale w tej sytuacji faktycznie wrzucenie na luz i po prostu odpuszczenie presji wobec siebie brzmi najbardziej rozsądnie 🫂 strasznie to też upierdliwe, że w takiej sytuacji boksujesz się jeszcze z zusem.
Przyznam szczerze, że pierwszy raz czytam o czymś takim jak hipnoporód, chętnie poczytam o tym więcej, także dzięki za podrzucenie tematu! Generalnie przez ostatnie prawie 3 lata moje myśli skupiały się na tym jak zrobić to dziecko, a nigdy nie wybiegałam myślami dalej, dopiero zaczyna do mnie docierać, że faktycznie będę musiała je jeszcze urodzić
@Kropka, u nas też aktualnie wjechał na tapet temat remontu (a właściwie wykończenia po 6 latach 🤡) łazienki. Ciągle nie mieliśmy odpowiedniej wizji, ciąża zmusiła nas do działania, bo przy małym dziecku byłoby nierealne kuć, kłaść płytki i wyłączyć się z możliwości korzystania z łazienki. Ale w końcu znaleźliśmy wizualizację i płytki, które obojgu nam się podobają i będą pasować do naszego stylu w całym domu, dziś byliśmy obejrzeć je na żywo i faktycznie są piękne. Co prawda mąż mówi, że będzie spora logistyka z ich położeniem i dopasowaniem, wymierzeniem, żeby wszystko się zgrało, ale wiem, że da radę, nie takie zachciewajki budowlane nam już spełniał 🤭 -
Bardzo dobrze Cie rozumiem Kropkaaa. Też mąż dużo robi na budowie plus praca i czasami żal mi tego wspolnego ciążowego czasu, ktory ucieka między palcami. Chciałabym zjeść ciastko i mieć ciastko. Czasami cisnę sobie jakies myśli,ze ja za malo od siebie daje. Chciałabym szybciej wprowadzić sie do nowego domu. Wcześniej duzo z mezem robiliśmy i ta praca super nam szła. We dwójkę murowalismy ścianki, robiliśmy elektrykę, układaliśmy styropian pod posadzki, przybijalismy deski na strychu, ocieplilismy sami poddasze welna i zabudowaliśmy je płytami gk. Pozniej udalo sie z ciążą co oczywiście bardzo cieszy, a mnie nachodzą takie durne mysli, ze ja nie moge mu pomagać, ze chce szybciej sie wprowadzić i czasami serio łażę zła bo cos idzie nie po mysli. Do tego chcialabym męża częściej przy mnie, zeby czuł ruchy i np mógł ze mną posłuchać szkoły rodzenia. Czasami sobie mysle ze to facet powinien rodzic dzieci bo ma do tego lepsza psyche 😆 za duzo nie rozmysla i działa bardziej zadaniowo.Kropkaaa wrote:Ja przy swoim podwyższonym ciśnieniu u lekarzy prowadzę dziwenniczek i dostrzegam zmianę odkąd pije codziennie sok z aronii...nie wiem, czy na puls działa...ale mam niższe ciśnienie... przynajmniej nie zaszkodzi spróbować...co do dwubiegunowki..to chyba też ja powinnam mieć zdiagnozowana...nie mam miejsca żeby zacząć się cieszyć... Fakt, u mnie póki co 16+4 więc jeszcze mam czas...ale praca, obawa przed zmianą lekarki...i jakoś zupełnie mnie wyłącza na jakiekolwiek tematy...mąż remontuje łazienkę aktualnie, więc jest po pracy praktycznie do nocy codziennie pochłonięty...przez to jak wcześniej dużo mi pomagał, tak teraz fizycznie nawet nie ma możliwości...więc mnie frustruje nadmiar podstawowych obowiązków...a ja naprawdę nie z tych osób, które codziennie robią wielkie porządki...ale gotowanie i podstawowe porządki mnie ostatnio przerastają ...nic nie mam dla Dzidziutka...zero wiedzy... żadnych przygotowań...a jak mnie ktoś pyta o jakis ewentualny postęp w przygotowaniach to mnie w ogóle irytuje, że pyta... generalnie trudne sprawy...
Ojej wracam właśnie po 5h łażenia po Ikei. Pierwszy raz ktoś mnie przepuścił w kolejce, az sie jakos dziwnie poczulam 🤭 oczywiście ja stałam grzecznie w długiej kolejce po tych 5h łażenia. Nie sądziłam że ktoś zauważy mój ciążowy brzuszek pod luźna bluzką. Nie powiem miło mi sie zrobiło, ze ktoś zwrócił na mnie uwagę. Choć na poczatku bylam zaskoczona, bo cały czas mysle ze nie wyglądam jak kobieta w ciąży 😅Starania od 2020
👱♀️ 32 🙋♂️ 36
3 IUI ❌
1 IVF VII'24 1x ❄️ 2BB ❌️
2 IVF IX'24 1x 3BC ❌️
3 IVF długi protokół XII'24, 3❄️ ❌️❌️❌️
4 IVF długi protokół XII'25, 5❄️
Wdrożone leczenie immuno ⬆️
01.04.2026 Transfer 4AA ✅️🍀
Beta hcg:
8 dpt 113;
10 dpt 315;
12 dpt 539;
15 dpt 1689;
7w5d ❤️
11w6d I USG prenatalne zdrowa dzidzia
18w6d zdrowa dziewczyna 🩷

Pierwsza beta, pierwsza ciąża... po 6 latach 🍀🤰 -
U nas jeszcze będzie potem przedpokój i malowanie całości... obawiam się, że nie zdążymy... małżonek nie chce żadnego fachowca, a samemu po pracy to niestety czasowo jest kiepsko...mam wizję, że jest początek lutego, a tu wszystko rozgrzebane...a stan przygotowania jak teraz, zerowy 🫣tosiekk wrote:@Olamonola, przykro mi, że nie ominęły Cię problemy ciśnieniowe, ale w tej sytuacji faktycznie wrzucenie na luz i po prostu odpuszczenie presji wobec siebie brzmi najbardziej rozsądnie 🫂 strasznie to też upierdliwe, że w takiej sytuacji boksujesz się jeszcze z zusem.
Przyznam szczerze, że pierwszy raz czytam o czymś takim jak hipnoporód, chętnie poczytam o tym więcej, także dzięki za podrzucenie tematu! Generalnie przez ostatnie prawie 3 lata moje myśli skupiały się na tym jak zrobić to dziecko, a nigdy nie wybiegałam myślami dalej, dopiero zaczyna do mnie docierać, że faktycznie będę musiała je jeszcze urodzić
@Kropka, u nas też aktualnie wjechał na tapet temat remontu (a właściwie wykończenia po 6 latach 🤡) łazienki. Ciągle nie mieliśmy odpowiedniej wizji, ciąża zmusiła nas do działania, bo przy małym dziecku byłoby nierealne kuć, kłaść płytki i wyłączyć się z możliwości korzystania z łazienki. Ale w końcu znaleźliśmy wizualizację i płytki, które obojgu nam się podobają i będą pasować do naszego stylu w całym domu, dziś byliśmy obejrzeć je na żywo i faktycznie są piękne. Co prawda mąż mówi, że będzie spora logistyka z ich położeniem i dopasowaniem, wymierzeniem, żeby wszystko się zgrało, ale wiem, że da radę, nie takie zachciewajki budowlane nam już spełniał 🤭 -
No właśnie mam to samo odczucie, że ta ciąża jakoś sobie minie i już... żadne z nas nie ma czasu sie zająć tematem...jak tu czasem czytam co dziewczyny ogarniają..to sobie myślę, że ja tego chyba nie zaczne🤣 szkoły rodzenia na dzień dzisiejszy nie przewiduje... pójdę chyba na żywioł 🤣🤣🤣MjakMarta wrote:Bardzo dobrze Cie rozumiem Kropkaaa. Też mąż dużo robi na budowie plus praca i czasami żal mi tego wspolnego ciążowego czasu, ktory ucieka między palcami. Chciałabym zjeść ciastko i mieć ciastko. Czasami cisnę sobie jakies myśli,ze ja za malo od siebie daje. Chciałabym szybciej wprowadzić sie do nowego domu. Wcześniej duzo z mezem robiliśmy i ta praca super nam szła. We dwójkę murowalismy ścianki, robiliśmy elektrykę, układaliśmy styropian pod posadzki, przybijalismy deski na strychu, ocieplilismy sami poddasze welna i zabudowaliśmy je płytami gk. Pozniej udalo sie z ciążą co oczywiście bardzo cieszy, a mnie nachodzą takie durne mysli, ze ja nie moge mu pomagać, ze chce szybciej sie wprowadzić i czasami serio łażę zła bo cos idzie nie po mysli. Do tego chcialabym męża częściej przy mnie, zeby czuł ruchy i np mógł ze mną posłuchać szkoły rodzenia. Czasami sobie mysle ze to facet powinien rodzic dzieci bo ma do tego lepsza psyche 😆 za duzo nie rozmysla i działa bardziej zadaniowo.
Ojej wracam właśnie po 5h łażenia po Ikei. Pierwszy raz ktoś mnie przepuścił w kolejce, az sie jakos dziwnie poczulam 🤭 oczywiście ja stałam grzecznie w długiej kolejce po tych 5h łażenia. Nie sądziłam że ktoś zauważy mój ciążowy brzuszek pod luźna bluzką. Nie powiem miło mi sie zrobiło, ze ktoś zwrócił na mnie uwagę. Choć na poczatku bylam zaskoczona, bo cały czas mysle ze nie wyglądam jak kobieta w ciąży 😅 -
A z tym porodem to ja jestem tak zdziwiona moim podejściem do tego tematu, ze nie wiem jak to możliwe ze mi sie w glowie tak przestawiło. Przed ciąża i podczas starań nawet nie chcialam o tym myśleć tak sie bałam tego tematu. Myslalam ze bede w ciazy i wtedy bede sie martwic tym jak to przetrwam. Odkąd jestem w ciazy ja czekam na ten moment i bardzo chce rodzic naturalnie. Niczego sie nie boje. W tej szkole rodzenia online widziałam zdjęcia krocza jak wyglądają blizny po cięciu. Normalnie nawet to mnie uspokoiło. Jak wyjdzie ze trzeba ciąć to niech tną. Nie wiem czy mi sie cos odmieni do porodu i poczuje strach. Póki co czuje sie jakbym miała podmieniony mózg w ciazy i nie wiem czego ja sie wczesniej bałam 😆
Olamonola, evcix84, MamaWPlanach lubią tę wiadomość
Starania od 2020
👱♀️ 32 🙋♂️ 36
3 IUI ❌
1 IVF VII'24 1x ❄️ 2BB ❌️
2 IVF IX'24 1x 3BC ❌️
3 IVF długi protokół XII'24, 3❄️ ❌️❌️❌️
4 IVF długi protokół XII'25, 5❄️
Wdrożone leczenie immuno ⬆️
01.04.2026 Transfer 4AA ✅️🍀
Beta hcg:
8 dpt 113;
10 dpt 315;
12 dpt 539;
15 dpt 1689;
7w5d ❤️
11w6d I USG prenatalne zdrowa dzidzia
18w6d zdrowa dziewczyna 🩷

Pierwsza beta, pierwsza ciąża... po 6 latach 🍀🤰







