AnnaMD wrote:
DEWG jesteś bardzo dzielna, ja leżałam na patologii ciąży leżałam tylko 3 dni, miałam super warunki, jedzenie, mąż albo moja mama byli u mnie codziennie i dość długo, a i tak płakałam czasem… to normalne emocje. A personel jest ok wobec Ciebie? Dziwne że chcieli ryzykować i wypuścić Cię i to na własne żądanie…
Ania jak tam u was sytuacja szpitalna? Trzymam kciuki, dacie radę!
Dzięki ❤️ od wczoraj w domu, co prawda mamy lekka duszność dalej ale to typowy objaw przy zapaleniu oskrzeli - ale chcieli mnie szybko wypuścić bo mieli wczoraj dużo przyjęć dzieci z grypa- saturację mamy idealna. Mam 10 min do szpitala więc gdyby się pogarszało mam wracać. Ale wg mnie idzie w dobrą stronę
Dziś kończymy 3 miechy

Ale ten czas leci… człowiek będzie tęsknił za tymi chwilami z takim małym bobo - mimo że początki ciężkie.
Dewg mam nadzieję że jakoś tam wytrwasz do finiszu. Też bym nie ryzykowała jeżeli są problemy z ciśnieniem.
Santi współczuję

takie niedogodności zdrowotne mega uderzają w radochę z pierwszych tygodni. Mam nadzieję że albo przejdzie samo albo faktycznie jeśli to jakieś zakażenie uda się z antybiotykiem. A może by jakieś nasiadówki dały radę ?
Synek 1 👶🏼 Ur 17.11.2023 54cm, 3kg
Synek 2 👶🏼 Ur 18.12.2025 55cm, 3,6kg