Fuksjowa wrote:
Dziękuję Wam za wsparcie. Ounai, nawet nie wiesz, jak bardzo mi pomogły Twoje słowa.❤️ Nie wiem, czy ja jestem jakaś nie teges, że nie umiem wyprodukować większej ilości mleka, czy nikt mi tu nie potrafi tego wytłumaczyć i pokazać. Cały czas zdarzają się głupie, zdziwione pytania, "a mama jeszcze miesza z mm? Już powinno być więcej pokarmu." Jak mi tak siedzą na głowie i stresują, to za chwilę nie będzie go wcale. Mam taki stres, kiedy muszę iść do dyżurki po te 10 ml mm, że mam ochotę uciec oknem. Czuję, jakbym im to mleko wyrywała pazurami, żeby truć swoje dziecko. Poza tym starsze położne są tak zapatrzone w siebie. Przychodzą i zaczynają się mądrzyć. Ja wyglądam młodo, mąż też, ale swoje lata mamy. One widzą w nas tylko gówniarzy, którzy nic nie potrafią. Wszystko robią źle, kupili złe produkty, słuchają złych opinii. Już jednym uchem wpuszczam, drugim wypuszczam, bo każda gada coś innego przekonana o swojej nieomylności. Ryczeć mi się chce.
Mi też tak mówili a moj syn zle lapal piers, mialam rany, wazyl 4,5kg, wiec byl ciagle glodny (on w pierwszych dobach zjadal tyle co miesieczne dzieci), do tego ciagle plakal, nawet polozne w szpitalu nie wiedzialy jak mu pomoc. Wiec wiem, ze to trudne. Ja ostatecznie wolalam odpuscic, ja nie bylam gotowa na walke o kp, ale tam gdzie go rodzilam to tez mnie strasznie naciskali, ze mam najpierw przystawic do jedne indrugiej piersi i dopiero jak nadal bedzie glodny to mm. A niektore kazaly nawet najpierw do jednej, potem do drugiej i znpwu do pierwszej wiec 1,5h wisial na piersi a potem dopiero moglam isc po mm. A on byl glodny co 2,5h wiec ja spalam max 30 min miedzy karmieniami. To bylo straszne. Maz tez wtedy jeszcze nie rozumial jak ki pomoc, wiec jak wrocilisny do dkmu to prosil zebym chociaz odciagala cokolwiek wirc jeszcze dodatkowy czas z laktatorem a tam max 50ml po sesji odciagania. Rodzina mnie odwied,ala w szpitalu, gdzie ja prawie zasypialam probujac dotrzymac im towarzystwa. Jabtak naprawde zaczelam wracac do siebie dopiero jak mi wszyscy dali spokoj i przeszlisny na odpowiednie mleko (ostatecznie oka,alo sie po 4 miesiacach ze mial nietoperancje laktozy i stad te wszystkie placzki).
Jestes super mamą, pamiętaj. Nie kazda kobieta ma rzeke mleka. Czasami wymaga to naprawde ogromu pracy. Jestem tu wiele lat na forum i wiem ile niektore dziewczyby przechodzily zeby rozorecic laktacje. Mam nadzieje ze Was szybko wypuszcza i wreszcie bedziecie sobie zyc na wlasnych zasadach. I niewazne jaka droge wybierzesz, uwierz mi, za 10 lat bedziesz miec to juz gdzies czy dziecko jadlo mm czy mleko z cyca
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
Insulina nocna 11j
Rośnij maluszku
