🍭🍬cukrzyca ciążowa 🍬🍭
-
WIADOMOŚĆ
-
My od wczoraj w domu. Opiszę może pokrótce swój poród.
W niedzielę przyjęli mnie na oddział, dowiedziałam się, że jestem 3 w kolejce do planowanych cesarek, w poniedziałek stanęło wszystko przed wielką niewiadomą bo był problem z instrumentariuszkami.
Ostatecznie o 12:30 mnie zawołali na blok porodowy.
Poszliśmy, wypelnienie książeczki zdrowia z położna, wywiad z anestezjologiem, potem poprosili mnie na salę, założenie wkłucia, znieczulenie (2x wbijał w kręgosłup), no i zaczęli wyjęli Stasia dali go do taty na kangurowanie, mnie zszyli.
Przewieźli nas na salę docelową na położnictwie, ok 20:00 miałam pionizację i prysznic, przeszło wsyzysko bardzo sprawnie.
Dali mi oxycodon w pompie po którym miałam mega mdłości, więc poprosiłam o odstawienie.
Wczoraj wyszliśmy do domu. Karmimy się mlekiem modyfikowanym, jakos nie czuję pociągu do karmienia piersią, próbowałam go przystawić nie chciał ssać, mi mało co leciało.
Więc jeszcze może dziś i do tygodnia go przystawie by zjadł tą siarę ale tak to 99% mieszanka.
Najbardziej nie boli mnie rana po cięciu a obkurczanie macicy, jezu to jest okropne. A to niestety jest i po SN i po CC.
Wypis też wczoraj stał pod pytajnikiem bo niby spadł z wagi, uparłam się że ja ogarnę jedzenie w domu, bo mi powiedzieli że mam mu dawać 20 ml. A jednak mam dawać 30-40, ale po co informacja.
Po czym się okazało w domu jak czytam książeczkę i wypis że jednak spadł 8% a nie 10% więc norma.
Dziś położna ma przyjść do nas.
WiolaP, Fuksjowa, Ounai lubią tę wiadomość
👩 31 (PCOS, IO) 👨 37 🌼 Córka – 4
💊 Leczenie: Lametta + Ovitrelle
⸻
🧪 Beta-hCG:
• 12 dpo (16.10) – 63.65
• 14 dpo (18.10) – 208.56
18.11: 8+2 – zarodek 1,59 cm
01.12: 10+1 - CRL 3,5 cm, FHR 175
17.12 prenatalne: 12+3 6,5 cm, 67 g
05.01: 15+1 130g
26.01: 18+1 250g chłopaka
11.02 prenatalne: 20+1 - 420g
23.02: 22+1 490g dzieciaczka
23.03: 26+1 980g
08.04 prenatalne: 28+3 1450g
20.04: 30+1 1650g
20.05: 34+3 2700
02.06: 36+2 3300
15.06: 38+1 CC 3800/50 cm 10/10

-
Eliora, super, że jesteście w domku. Widzę, że małe przeboje też miałaś w szpitalu. W ogóle miałam identycznie, kazali mi karmić małego jakaś śmieszna ilością mleka, a później się okazało, że to sporo za mało i skąd w ogóle taki pomysł. W ogóle na tym położnictwie, to co się kogoś zapytało o coś, to każdy podawał sprzeczne informacje. U nas dodatkowo ten chaos informacyjny był spowodowany położnymi z neonatologii. Teraz już w domu będzie Wam spokojniej i sobie wszystko poukladacie.
My mamy kryzys. Coś jest nie halo z karmieniem. Daję sobie ostatnia szansę i poddaję się. Byliśmy u cdl i fizjo i wszystko w porządku. A mały wariuje mi przy piersi. Ostatnio nawet przy butelce. To są jakieś dantejskie sceny. Mleko mam, zresztą to nie o mleko chodzi, bo przy butli potrafi tak samo. Jestem prawie pewna, że chodzi o jakiś "techniczny" problem w buzi. Pogorszyło się od podcięcia wędzidełka. I z chwili na chwilę jest gorzej. Udało nam się na dziś wyrwać termin do neurologopedy. Mam nadzieję, że pomoże, bo boje się, że za chwilę mały w ogóle odrzuci i pierś i przy butli też będzie kłopot. Przybrał ostatnio na wadze poniżej normy, a zawsze były hiperprzytosty wręcz.
Wiola, jak u Ciebie?Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 czerwca, 10:06
-
U nas wszystko dobrze, póki co nadal w dwupaku.Mala tylko chciala wprowadzic w nasze zycie odrobinę chaosu 😅Skurcze mam już tak czeste ze nawet ich nie licze po za jedna nocna akcja gdzie zaczely byc regularne i dosc dokuczliwe.Na szczęście wszystko wyciszylo sie po ciepłym prysznicu.Chodze co tydzień na kontrole i ktg.Teraz dr zleciła mi juz ostatnie badania i pobrala gbs.Wynik posiewu ujemny 💪 więc w sumie moge juz rodzic 😁W poniedziałek kolejne ktg plus omowienie wyników a jak dotrwamy to na 29.06 ostatnie usg.Tak czy siak 6 lipca mam już sie zgłosić na oddział celem indukcji.I tak jestem rozdarta bo chciala bym jeszcze raz zobaczyć ja na usg a z drugiej strony chciala bym miec ja juz przy sobie🥰
Ounai lubi tę wiadomość
-
Fuksjowa wrote:Eliora, super, że jesteście w domku. Widzę, że małe przeboje też miałaś w szpitalu. W ogóle miałam identycznie, kazali mi karmić małego jakaś śmieszna ilością mleka, a później się okazało, że to sporo za mało i skąd w ogóle taki pomysł. W ogóle na tym położnictwie, to co się kogoś zapytało o coś, to każdy podawał sprzeczne informacje. U nas dodatkowo ten chaos informacyjny był spowodowany położnymi z neonatologii. Teraz już w domu będzie Wam spokojniej i sobie wszystko poukladacie.
My mamy kryzys. Coś jest nie halo z karmieniem. Daję sobie ostatnia szansę i poddaję się. Byliśmy u cdl i fizjo i wszystko w porządku. A mały wariuje mi przy piersi. Ostatnio nawet przy butelce. To są jakieś dantejskie sceny. Mleko mam, zresztą to nie o mleko chodzi, bo przy butli potrafi tak samo. Jestem prawie pewna, że chodzi o jakiś "techniczny" problem w buzi. Pogorszyło się od podcięcia wędzidełka. I z chwili na chwilę jest gorzej. Udało nam się na dziś wyrwać termin do neurologopedy. Mam nadzieję, że pomoże, bo boje się, że za chwilę mały w ogóle odrzuci i pierś i przy butli też będzie kłopot. Przybrał ostatnio na wadze poniżej normy, a zawsze były hiperprzytosty wręcz.
Wiola, jak u Ciebie?
Powiem ci moim zdaniem za dużo tych podcięć jest a wskazań żadnych.👩 31 (PCOS, IO) 👨 37 🌼 Córka – 4
💊 Leczenie: Lametta + Ovitrelle
⸻
🧪 Beta-hCG:
• 12 dpo (16.10) – 63.65
• 14 dpo (18.10) – 208.56
18.11: 8+2 – zarodek 1,59 cm
01.12: 10+1 - CRL 3,5 cm, FHR 175
17.12 prenatalne: 12+3 6,5 cm, 67 g
05.01: 15+1 130g
26.01: 18+1 250g chłopaka
11.02 prenatalne: 20+1 - 420g
23.02: 22+1 490g dzieciaczka
23.03: 26+1 980g
08.04 prenatalne: 28+3 1450g
20.04: 30+1 1650g
20.05: 34+3 2700
02.06: 36+2 3300
15.06: 38+1 CC 3800/50 cm 10/10

-
Ale Wam zazdroszcze tych dzieci przy sobie. Tez bym juz chciała. Ja dziś akurat miałam wizytę. Coreczka wazy 996g, lekarz mowi ze waga odpowiada obecnemu tygodniowi ciąży.
Szyjka dluga, trzyma, mloda glową w dół. Ja mam spore problemy z bólem spojenia, ale chodzę twardo na pilates. Jest ciężko ale wierzę, że mi to pomoże przy porodzie. Od wagi startowej mam nadal -1,3 kg ale od najniższej +3,2kg już. W poprzednicj ciazach idac do porodu wazylam 0,5kg wiecej niz obecnie, tak, ze troche sie boje ile bedzie za 3 miesiace
Fuksjowa a jak ogolnie sie odnajdujesz z niemowlakiem?
Wiola jak Ty urpdzisz to juz tu chyba sama zpstane z aktywnych osób
Komanuss lubi tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
Insulina nocna 13j ↘️ 3j
Rośnij maluszku

-
Ounai, te suwaczki tak zasuwają, że za chwilę będziesz miała córeczkę przy sobie. Aż trudno uwierzyć, że czas tak pędzi.
Pytasz jak się odnajduję. To nie jest prosta odpowiedź. Bywa różnie. Ten długi pobyt w szpitalu zostawił we mnie ślad. Początki w domu też były bardzo trudne. Głównie pod względem psychicznym. Te 10 lat starań i strat zostawiło we mnie ślad. Miałam jakieś tąpnięcie w psychice po powrocie do domu. Mąż mnie bardzo odciążał, a wtedy miałam wyrzuty sumienia, że to ja, jako matka, powinnam się zajmować dzieckiem na 100%. Przeżywałam, gdy mały płakał, a ja nie wiedziałam o co mu chodzi. Doszło do tego, że bałam się, gdy widziałam, że się budzi, bo czekałam aż znowu się rozpłacze. Mówiłam sobie, że starałam się 10 lat, a teraz jestem jakaś niewydolna. Później się uspokoiło, aż do momentu, gdy pojawiły się te problemy z jedzeniem. Jestem sfrustrowana, że robię wszystko, by mieć więcej pokarmu, a nic nie działa. Ryczę, gdy mały się rzuca przy piersi. Boję się powrotu męża do pracy. Myślę, że jestem słaba. Do tego boję się, że coś się stanie mojemu dziecku, nie sądziłam, że można tak kochać i teraz ten strach mnie obezwładnia. Wczoraj miałam mieć wizytę u swojego psychologa, ale udało się złapać termin do neurologopedy i musiałam przełożyć. Chciałabym, by skończyły się te wszystkie patronaże i wizyty i nikt by mnie wciąż nie wypytywał o karmienie, o ilości. Spokoju mi potrzeba -
Kiedy masz kolejny termin do psychologa? Dobrze, żebyś poszła zanim ten baby blues się przerodzi w depresję. Teraz jeszcze hormony Tobą targają. Dużo dziewczyn jest w podobnym stanie przy pierwszym dziecku. To trudne żeby dać sobie na luz. Trzeba czasu, żeby się przywyczaić, że czegos nie wiemy, nie rozumiemy, nie kontrolujemy. Że to osobny człowiek choć od nas zależny jeszcze, ale jednak osobny i może być tak, że nie będziemy wiedzieć o co mu chodzi. Lżej jest tak naprawdę.dopiero jak zaczynają mówić. Choć i wtedy czasami siedzisz i zastanawiasz się co autor miał na myśli. Ja synpwi z pół roku ibuprom podawałam zanim zaczaiłam, że on zakwasy ma jak w nocy płacze, że go nogi bolą
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
Insulina nocna 13j ↘️ 3j
Rośnij maluszku

-
U nas wleciało mm, w sumie to od początku większość był na mm i to była najlepsza decyzja.
Spałam teraz od 1 do 4, zaraz znów zasnę potem go przejmie mąż. Więc jestem w miarę wyspana chociaż w dzień wlatuje drzemka i w nocy o 22 już oczy się zamykają.
Fuksjowa, WiolaP lubią tę wiadomość
👩 31 (PCOS, IO) 👨 37 🌼 Córka – 4
💊 Leczenie: Lametta + Ovitrelle
⸻
🧪 Beta-hCG:
• 12 dpo (16.10) – 63.65
• 14 dpo (18.10) – 208.56
18.11: 8+2 – zarodek 1,59 cm
01.12: 10+1 - CRL 3,5 cm, FHR 175
17.12 prenatalne: 12+3 6,5 cm, 67 g
05.01: 15+1 130g
26.01: 18+1 250g chłopaka
11.02 prenatalne: 20+1 - 420g
23.02: 22+1 490g dzieciaczka
23.03: 26+1 980g
08.04 prenatalne: 28+3 1450g
20.04: 30+1 1650g
20.05: 34+3 2700
02.06: 36+2 3300
15.06: 38+1 CC 3800/50 cm 10/10

-
Psychologa mam w piątek i, choćby nie wiem co, idę. Dziś w nocy podjęłam decyzję, że jednak przechodzę na mm. Nie jestem w stanie tak rozkręcić laktacji, żeby było wystarczająco. Robię absolutnie wszystko. Ściągam 753, robię power pumping, piję femaltikery, dostawiam dziecko, próbowaliśmy karmienia sns według zaleceń logopedy. No jak się nie da, to trudno. Mam już dość. Efekty są praktycznie zerowe. Jestem tylko zmęczona i niewyspana, bo wiecznie wiszę na laktatorze.
Już w szpitalu miałam takie akcje, że mąż się zajmował małym, a ja miałam zrobić sobie drzemkę. Zawsze budziłam się z niej w panice. Otwierałam nagle oczy, puls chyba że 170, szybki oddech. Później bałam się zasypiać. Muszę to wszystko poukładać sobie, właśnie z pomocą psychologa.
Dziękuję Wam za rady i wspierające słowa.
WiolaP, Ounai lubią tę wiadomość
-
Cześć dziewczyny ☺️
Wbijam trochę z ukrycia, ale mam pytanie, co zrobiłybyście na moim miejscu.
Od marca mam sensor libre 2
W poniedziałek zgłaszam się do szpitala na indukcję
Wczoraj wieczorem miałam wymienić sensor i to już miał być ostatni. Ale ta "pieczątka" się zacięła .. pierwszy raz stało się coś takiego 🙄🙄🙄
Nie udało mi się, ani mężowi wszczepić mi tego sensora.
Na reklamacje trochę za późno bo zanim ją rozpatrzą itd to już dawno będę z dzieckiem w domu 🫣
I nie wiem czy jechać do apteki i kupić ten ostatni sensor za te 3 stówki,bez refundacji, czy to już olać.
Miałam cukrzycę do końca regulowaną samą dietą, już pod koniec w sumie cukry miałam w normie o każdej porze dnia . .
Ale nie chcę też żeby w szpitalu patrzyli na mnie dziwnie, że to olałam i niedopatrzyłam czegoś na koniec
Pomocy 🙏Start 11.23❤️
💃34
❌AMH 0,13 😭
❌Lewy jajnik niedrożny
🕺35
✅Morfologia
✅idealne parametry
Chapter 1☘️
🗓️29.04
💉Menopur
💉Orgalutran
🗓️9.05 podgląd - 4🥚
🗓️14.05 punkcja - 4, przeżyło 0 ❌😭
Chapter 2☘️
⏳28.05
16.06 💉 GnRH
30.06 start stym
💉 Gonal450
💉 Menopur450
18,21,23.07 podgląd🥚
25.07 punkcja
30.07 jeden zarodek
4 db💔
Chapter 3☘️
1.08 ☘️
🤞decyzja o AK⏳
6.08 psycholog 😌
Naturals😱🤯
19.10 ⏸️
20.10 √198,60
22.10 √564,50
24.10 √1416,80
27.10💍☘️
03.11❤️ 0,43 🥰
18 11❤️1,94 🥰
11.12 I p - ryzyka niskie 🥹
9.02 II p - 364g miłości 💞
6.03 700g szczęścia 🩵
24.03 Adaś 1102g 🐻
16.04 III p -1503g 🥰
11.05 Misio - 2400g 🙊
08.06 - 3205g 💪
26.06 - 23:17 poród SN
3620g, 62cm 🥹❤️

-
To nie ma sensu. Szkoda się męczyć. Co innego jeśli laktacja sama ruszy a co innego jeśli masz żyć caly czas zestresowana i zmęczona.Fuksjowa wrote:Psychologa mam w piątek i, choćby nie wiem co, idę. Dziś w nocy podjęłam decyzję, że jednak przechodzę na mm. Nie jestem w stanie tak rozkręcić laktacji, żeby było wystarczająco. Robię absolutnie wszystko. Ściągam 753, robię power pumping, piję femaltikery, dostawiam dziecko, próbowaliśmy karmienia sns według zaleceń logopedy. No jak się nie da, to trudno. Mam już dość. Efekty są praktycznie zerowe. Jestem tylko zmęczona i niewyspana, bo wiecznie wiszę na laktatorze.
Już w szpitalu miałam takie akcje, że mąż się zajmował małym, a ja miałam zrobić sobie drzemkę. Zawsze budziłam się z niej w panice. Otwierałam nagle oczy, puls chyba że 170, szybki oddech. Później bałam się zasypiać. Muszę to wszystko poukładać sobie, właśnie z pomocą psychologa.
Dziękuję Wam za rady i wspierające słowa.
Jabkova a nie masz zapasowych? Zuzywa sie 2 sensory na kiesiac a w refundacji masz 3 szt. Ale reklamacje skladaj bo refundacja nalezy sie na okres ciazy i pologu. Nie wiesz czy cukrzyca minie samoistnie po porodzie, roznie bywa.
Fuksjowa, jabk0va lubią tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
Insulina nocna 13j ↘️ 3j
Rośnij maluszku

-
Ounai wrote:To nie ma sensu. Szkoda się męczyć. Co innego jeśli laktacja sama ruszy a co innego jeśli masz żyć caly czas zestresowana i zmęczona.
Jabkova a nie masz zapasowych? Zuzywa sie 2 sensory na kiesiac a w refundacji masz 3 szt. Ale reklamacje skladaj bo refundacja nalezy sie na okres ciazy i pologu. Nie wiesz czy cukrzyca minie samoistnie po porodzie, roznie bywa.
Ahh no właśnie na czerwiec wykupiłam tylko dwa, bo diabetolog powiedział że wystarczy jak po porodzie będę jeszcze sprawdzać ok 10dni. Nie przewidziałam sytuacji, że jeden będzie wadliwy.
Kolejne mogę zamówić dopiero w lipcu
Start 11.23❤️
💃34
❌AMH 0,13 😭
❌Lewy jajnik niedrożny
🕺35
✅Morfologia
✅idealne parametry
Chapter 1☘️
🗓️29.04
💉Menopur
💉Orgalutran
🗓️9.05 podgląd - 4🥚
🗓️14.05 punkcja - 4, przeżyło 0 ❌😭
Chapter 2☘️
⏳28.05
16.06 💉 GnRH
30.06 start stym
💉 Gonal450
💉 Menopur450
18,21,23.07 podgląd🥚
25.07 punkcja
30.07 jeden zarodek
4 db💔
Chapter 3☘️
1.08 ☘️
🤞decyzja o AK⏳
6.08 psycholog 😌
Naturals😱🤯
19.10 ⏸️
20.10 √198,60
22.10 √564,50
24.10 √1416,80
27.10💍☘️
03.11❤️ 0,43 🥰
18 11❤️1,94 🥰
11.12 I p - ryzyka niskie 🥹
9.02 II p - 364g miłości 💞
6.03 700g szczęścia 🩵
24.03 Adaś 1102g 🐻
16.04 III p -1503g 🥰
11.05 Misio - 2400g 🙊
08.06 - 3205g 💪
26.06 - 23:17 poród SN
3620g, 62cm 🥹❤️

-
Ja byłam jakiś czas temu na wizycie na nfz u diabetologa. Sama lekarka okej, ale pielęgniarz nie fajny..
Stwierdziłam, że dopóki dieta działa odpuszczam diabetologa. Jeśli cukry zaczną skakać albo będzie coś z dzieckiem to pójdę już prywatnie..
Zazdroszczę Wam końca ciąży.
Ja dopiero w połowie..
I uwielbiam ten stan, te kopniaki i będę cholernie za tym tęsknić ale chciałabym już być po porodzie.. mam dość diety. -
@jabk0va a ja bym olała. Przeszłabym na te dwa dni na glukometr. I tak po porodzie diety się nie trzyma. Bo cukrzyca ciążowa kończy się wraz z porodem. Robisz potem tylko krzywą dwupunktową (juz nie pamietam po jakim czasie, po kilku tygodniach) w celu potwierdzenia czy cukrzyca pożegnana czy została.
-
Lolka088 wrote:@jabk0va a ja bym olała. Przeszłabym na te dwa dni na glukometr. I tak po porodzie diety się nie trzyma. Bo cukrzyca ciążowa kończy się wraz z porodem. Robisz potem tylko krzywą dwupunktową (juz nie pamietam po jakim czasie, po kilku tygodniach) w celu potwierdzenia czy cukrzyca pożegnana czy została.
Długo o tym myślałam, i kupiłam dziś sensor bez refundacji za te 3stówy ahhhh trudno 🫣🫠🫠
Będę chociaż miała ciągłość wyników na porodówce w jednym miejscu, jednej aplikacji.
Ale i tak jestem wkurzona, że jak kupisz 2szt z należnych Ci 3szt, to już tej jednej nie możesz dokupić w późniejszym czasie
Start 11.23❤️
💃34
❌AMH 0,13 😭
❌Lewy jajnik niedrożny
🕺35
✅Morfologia
✅idealne parametry
Chapter 1☘️
🗓️29.04
💉Menopur
💉Orgalutran
🗓️9.05 podgląd - 4🥚
🗓️14.05 punkcja - 4, przeżyło 0 ❌😭
Chapter 2☘️
⏳28.05
16.06 💉 GnRH
30.06 start stym
💉 Gonal450
💉 Menopur450
18,21,23.07 podgląd🥚
25.07 punkcja
30.07 jeden zarodek
4 db💔
Chapter 3☘️
1.08 ☘️
🤞decyzja o AK⏳
6.08 psycholog 😌
Naturals😱🤯
19.10 ⏸️
20.10 √198,60
22.10 √564,50
24.10 √1416,80
27.10💍☘️
03.11❤️ 0,43 🥰
18 11❤️1,94 🥰
11.12 I p - ryzyka niskie 🥹
9.02 II p - 364g miłości 💞
6.03 700g szczęścia 🩵
24.03 Adaś 1102g 🐻
16.04 III p -1503g 🥰
11.05 Misio - 2400g 🙊
08.06 - 3205g 💪
26.06 - 23:17 poród SN
3620g, 62cm 🥹❤️

-
Nie używam sensora, nie wiem jak to wygląda. Ale serio sprawdzają na porodówce wyniki? W pierwszej ciąży pytali tylko czy dieta czy insulina, nie pytali o wyniki. Dopiero po kilku godzinach na sali przed porodowej po tym jak wstawałam siku po odpięciu oxy mierzyłam cukier glukometrem sama dla siebie i sobie przypomnieli o mojej cukrzycy. Podłączyli mi glukozę. I tyle. Po porodzie ani się nikt nie zająknął o cukrzycy. Dostawałam tylko dietę cukrzycową (oczywiście prawie taka sama jak zwykła) a o cukry u dziecka sama dopytywałam.







