X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne 🍓Czerwcowe 🐝 Mamusie 🌺2026
Odpowiedz

🍓Czerwcowe 🐝 Mamusie 🌺2026

Oceń ten wątek:
  • annikana Autorytet
    Postów: 1902 2534

    Wysłany: 23 stycznia, 16:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ajka wrote:
    Ale ten publiczny szpital często nie jest już taki publiczny i często finansuje się również z działalność komercyjnej... jest kontrakt z NFZ i jest działalność gospodarcza.
    Okej, ale ta konkretna położna działa na własne konto w tym, wciąż publicznym szpitalu .
    No mi to po prostu nie gra i grać nie będzie, fakt dostępności takich usług. Widzę w tym dużo zagrożeń, jednocześnie w żaden sposób nie oceniam negatywnie kogokolwiek, kto z tych usług korzysta bo sama nie wiem jak zachowałabym się mieszkając np w Warszawie.

    Blackcurrant lubi tę wiadomość

    marzec 2023 - wymarzona R. 🩷
    luty 2024 - 18 tc H. 💔
    luty 2025 - tęczowy H. 🩵

    cudnie nam, chcemy więcej 🥹

    19.09 - 10 dpo - ⏸️
    beta: 20.09 - 89,7; 22.09 - 222,9; 24.09 - 483,2
    10.10 - 0,57 cm bobusiątka z ❤️
    31.10 - 3,13 cm 🍒
    SANCO - wyniki prawidłowe, dziewczynka 🩷
    20.11 - 6,4 cm Maluszka 🧸
    8.01 - USG połówkowe - 268g Wisienki ❤️
    30.01 - 583g 🌸
    20.02 - 932g 🍒

    🔜 26.03 badania III trymestru

    preg.png
  • Ajka Autorytet
    Postów: 5920 2676

    Wysłany: 23 stycznia, 16:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    annikana wrote:
    Okej, ale ta konkretna położna działa na własne konto w tym, wciąż publicznym szpitalu .
    No mi to po prostu nie gra i grać nie będzie, fakt dostępności takich usług. Widzę w tym dużo zagrożeń, jednocześnie w żaden sposób nie oceniam negatywnie kogokolwiek, kto z tych usług korzysta bo sama nie wiem jak zachowałabym się mieszkając np w Warszawie.

    Chyba nie do końca, tam gdzie ja rodziłam w IMID, wpłacałam za położną na konto placówki i nawet chyba mi fakturę wystawili. Oczywiście nie wiem jak to jest gdzie indziej.
    No ale nie ma się co spierać, nie musimy się przecież zgadzać :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia, 16:56

    annikana lubi tę wiadomość

    2014... and so it begins...

    👧 potworniaki jajników
    🧑 OAT, żpn, przeciwciała przeciwplemnikowe

    IVF×10 (poor responder, 8 na cyklach naturalnych) + 1xIVF KD
    2017 💔 córeczka 10 tydzień - wada genetyczna triploidia

    2019 rozpoczecie procedury w OA

    2020 ❤️ naturalny cud córeczka
    2023 ❤️ naturalny cud córeczka
    2026 💙 czekamy na synka

    preg.png
  • *Julia* Autorytet
    Postów: 590 980

    Wysłany: 23 stycznia, 16:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja w wynikach znowu mam ZUM 🫩 wezmę leki, kilka dni jest ok, potem wraca… biorę żurawinę, dużo Wit C.. wizyta za kilka dni, do tego czasu będzie posiew 🥴

    25.09 ⏸️ 🌈
    12 dpo hcg 345
    15 dpo hcg 1045
    23 dpo hcg 17808
    16.10 🩷🥹
    24.11 🧬 🩵 zdrowy chłopiec 🤞
    27.01 450g szczęścia 🥰

    preg.png
  • Aquafaba Ekspertka
    Postów: 158 342

    Wysłany: 23 stycznia, 17:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bellamy wrote:
    Dorzucę swoje trzy grosze. Co prawda rodziłam 15 i 14 lat temu, ale pierwszy poród w Szpitalu Kliniczym we Wrocławiu - miała być profeska, bezpieczeństwo i super opieka. Zafundowali mi traumę na całe życie. Prawie z synem zeszliśmy. Indukcja, odejście zielonych wód po kilku godzinach, trzymali mnie na głodzie i bez picia przez 40h (w wypisie 10), po nieudanej próbie wypchnięcia syna w końcu decyzja o CC, w trakcie partego spadłam ze stołu z kaniulą do zewnątrzoponowego w kręgosłupie, zaczęłam tracić przytomność, odwodnili mnie tak, że jak zaczęli podłączać kroplówki do wszystkich kończyn zaczęłam im odpływać. Męża mi nie wpuszczali, dopiero się wykłócił i wszedł tak naprawdę na decyzję o cesarce. Syn urodził się z krwiakiem i wyciągniętą czaszką, obawa powikłań neurologicznych - mam wadę anatomiczną kości miednicy, musieliby mnie połamać zeby się "rozeszły" pod główkę i inne problemy genetyczne, ale to wyszło już długo po fakcie. Nie wspomnę jak błagałam o CC i usłyszałam od położnej że "Jakby Pan Bóg chciał zeby kobiety rodziły przez cc, to byśmy miały suwaki, albo torby jak kangury". Rodzenie w boksach jak krowy, w ciągu 40 godzin na świat przyszło pod 10 dzieci, a mnie opieprzały, że też bym już mogła. Lanie krocza spirytusem jako część "przygotowania" do badania przez lekarza. Lekarz odmawiał kontroli, i przyjścia na wizytę bo akurat coś w TV oglądał. I wiele, wiele więcej. Jest to na tyle silne wspomnienie, że bólu i upokorzenia absolutnie wcale nie zapomniałam. Na szczęście i ja i syn zdrowi. I nie, nie wytoczyliśmy im sprawy, bo nie miałam na to siły, miałam lęki, prawie nie spałam, rehabilitowałam syna. I tak, miałam opinie znajomych i koleżanek i lekarza prowadzącego z ich polecenia z tego szpitala, który miał nas głękobo gdzieś kiedy dzowniłam i smsowała. Drugi poród - planowa cesarka, akcja porodowa zaczęła się 12h przed planowanym zabiegiem, mały śląski szpital, przekochane położne, cudowna opieka i wsparcie w trakcie cięcia, po i przez te 5 dni w szpitalu - cudownie wspominam. Mały szpital, leżałam sama w sali 2-osobowej, dzień przed wyjściem dali do mnie nową mamę. Położne wspierające, przynoszące i zabierające dziecko choćby na czas mojej kąpieli (w klinicznym zapomnij), zaglądały co chwilę, przynosiły herbatę, pytały jak się mamy. I ten brak tłoku i poczucia uprzedmiotowienia... Teraz trzecia cesarka, szpital wybrany, lekarz prowadzący stamtąd, jestem spokojna. Czasem się zastanawiam, co mogłam/mogliśmy zrobić żeby jakoś szybciej z tej sytuacji w trakcie pierwszego porodu wyjść i nie wiem, jedynie co to chyba wszystkich mężczyzn z rodziny na lekarzy nasłać, bo na inne groźby i błagania nie reagowali... ;)
    Bardzo smutna historia. Podziwiam Cię że po takich przejściach zdecydowałaś się na więcej dzieci. To jest to czego najbardziej się obawiam, że w momencie kiedy jesteśmy tak najbardziej bezbronne, ktoś jeszcze się nad tobą dosłownie znęca. A później uchodzi mu to wszystko płazem, bo w takiej sytuacji masz milion spraw na głowie i nie masz sił na dochodzenie sprawiedliwości 😞

    ZiarnoCzasu lubi tę wiadomość

    👩90 👨84

    ⏸️ 6.10.2025
    11.10 bhcg 1146,54 mlU/ml
    11.10 progesteron 8,3 ng/ml

    18.10 bhcg 14120,04 mlU/ml
    18.10 progesteron 7,7 ng/ml

    26.11 nifty - zdrowy chłopak💙

    preg.png
  • Mariola1985 Autorytet
    Postów: 560 1525

    Wysłany: 23 stycznia, 17:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bellamy wrote:
    Dorzucę swoje trzy grosze. Co prawda rodziłam 15 i 14 lat temu, ale pierwszy poród w Szpitalu Kliniczym we Wrocławiu - miała być profeska, bezpieczeństwo i super opieka. Zafundowali mi traumę na całe życie. Prawie z synem zeszliśmy. Indukcja, odejście zielonych wód po kilku godzinach, trzymali mnie na głodzie i bez picia przez 40h (w wypisie 10), po nieudanej próbie wypchnięcia syna w końcu decyzja o CC, w trakcie partego spadłam ze stołu z kaniulą do zewnątrzoponowego w kręgosłupie, zaczęłam tracić przytomność, odwodnili mnie tak, że jak zaczęli podłączać kroplówki do wszystkich kończyn zaczęłam im odpływać. Męża mi nie wpuszczali, dopiero się wykłócił i wszedł tak naprawdę na decyzję o cesarce. Syn urodził się z krwiakiem i wyciągniętą czaszką, obawa powikłań neurologicznych - mam wadę anatomiczną kości miednicy, musieliby mnie połamać zeby się "rozeszły" pod główkę i inne problemy genetyczne, ale to wyszło już długo po fakcie. Nie wspomnę jak błagałam o CC i usłyszałam od położnej że "Jakby Pan Bóg chciał zeby kobiety rodziły przez cc, to byśmy miały suwaki, albo torby jak kangury". Rodzenie w boksach jak krowy, w ciągu 40 godzin na świat przyszło pod 10 dzieci, a mnie opieprzały, że też bym już mogła. Lanie krocza spirytusem jako część "przygotowania" do badania przez lekarza. Lekarz odmawiał kontroli, i przyjścia na wizytę bo akurat coś w TV oglądał. I wiele, wiele więcej. Jest to na tyle silne wspomnienie, że bólu i upokorzenia absolutnie wcale nie zapomniałam. Na szczęście i ja i syn zdrowi. I nie, nie wytoczyliśmy im sprawy, bo nie miałam na to siły, miałam lęki, prawie nie spałam, rehabilitowałam syna. I tak, miałam opinie znajomych i koleżanek i lekarza prowadzącego z ich polecenia z tego szpitala, który miał nas głękobo gdzieś kiedy dzowniłam i smsowała. Drugi poród - planowa cesarka, akcja porodowa zaczęła się 12h przed planowanym zabiegiem, mały śląski szpital, przekochane położne, cudowna opieka i wsparcie w trakcie cięcia, po i przez te 5 dni w szpitalu - cudownie wspominam. Mały szpital, leżałam sama w sali 2-osobowej, dzień przed wyjściem dali do mnie nową mamę. Położne wspierające, przynoszące i zabierające dziecko choćby na czas mojej kąpieli (w klinicznym zapomnij), zaglądały co chwilę, przynosiły herbatę, pytały jak się mamy. I ten brak tłoku i poczucia uprzedmiotowienia... Teraz trzecia cesarka, szpital wybrany, lekarz prowadzący stamtąd, jestem spokojna. Czasem się zastanawiam, co mogłam/mogliśmy zrobić żeby jakoś szybciej z tej sytuacji w trakcie pierwszego porodu wyjść i nie wiem, jedynie co to chyba wszystkich mężczyzn z rodziny na lekarzy nasłać, bo na inne groźby i błagania nie reagowali... ;)


    Bellamy...o litości....aż mnie ciarki przeszły. Nie wiem jak to się stało, ale historia ciągiem z mojego życiorysu. Oba porody miałyśmy identyczne. To co nam zrobili za pierwszym razem...dramat. I to prawda. Ja tez pozniej dowiedziałam się, ze musieliby mnie rozerwać, zeby dziecko ze mnie wyciągnąć, inaczej nie ma mowy o SN. Ale jak mnie tam upokorzyli przez tyle godzin to odbija się echem do dziś... przytulam z całych sił! 🫶🫶🫶

    Dlatego dziewczyny to wasze życie, wasze zdrowie i waszych dzieci. Róbcie dokładnie tak jak podpowiada Wam intuicja. Ograniczcie na ile tylko się da czyjaś znieczulice i rutynę, nawet jeżeli wiąże się to z przyprowadzeniem własnej wróżki-czarodziejki do porodu.

    annikana, PandaMała, Madzigaw88, ZiarnoCzasu lubią tę wiadomość

    🌍gdzieś pod Nowym Sączem

    🧑41👱‍♀️40

    2005 Syn 💙
    2007 Córka 🩷

    Ja: insulinooporność, hipoglikemia reaktywna

    Starania naturalnie od maj 2025
    20 czerwca ⏸️hcg 383 po 48h 514 i po 48h 665
    11 lipca 💔
    19.09.2025 🧑 liczba 39.84 mln, koncentracja 14.23, wady główki 100%, wady wstawki 28%, wady witki 5%, indeks teratozoospermii 1.37
    01.10.25 ⏸️
    08.10.25 beta Hcg 446
    10.10.25 beta Hcg 1010
    16.10.25 beta Hcg 9536
    23.10.25 wizyta 0.55 cm🦋 z ❤️119
    06.11.25 14:20 wizyta 1.97 cm 🦋
    20.11.25 11:30 wizyta 4 cm 🦋 SANCO
    26.11.25 wynik Sanco :
    ZDROWY CHŁOPCZYK 🥹🩵🦋
    03.12.25 17:00 prenatalne niskie ryzyka 6 cm 🦋🩵
    18.12.25 wizyta 17:00 9cm 🦋 Oliwier (?) 🩵
    15.01.26 wizyta ⌚️16:20 225g 🩵
    19.01.26 ⌚️7:40prenatalne połówkowe

    preg.png
  • PandaMała Ekspertka
    Postów: 238 411

    Wysłany: 23 stycznia, 17:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bellamy, Mariola, włosy się na głowie jeżą jak się to czyta :(

    Niestety długo przed zajściem w ciążę słyszałam kilka podobnych historii lub historii o nacinaniu która kończyła się dla kobiety bardzo dużymi problemami i na długo miałam poczucie, że tym bardziej nie nadaje się na zostanie matką bo mnie to przeraża. Jestem strasznie krucha psychicznie i wrażliwa i nie umiem się postawiać ludziom a wiem że niektóre starsze położne i lekarze wychodzą z pozycji siły nad kobietą w ciąży w takim wrażliwym momencie.
    To u mnie powoduje niesamowity lęk, że coś takiego mnie spotka...

    Dla mnie właśnie z tego wynika potrzeba posiadania prywatnej położnej i kogoś kto będzie mnie mógł chociaż odrobinkę przed tym obronić (mam nadzieję). Bardzo się boje depresji poporodowej, a jeszcze jak dodatkowo weszłaby mi trauma to boje się jak się pozbieram.


    Co do tematu prywatnej położnej, oczywiście jest to nie zbyt fajne, że nie możemy jako kobiety wszystkie liczyć na to, że zawsze będziemy potraktowane z pełnym szacunkiem i godnością :( ale nie podchodzę do tego jako do kontrowersji, że położne mają szansę być opłacone prywatnie bo dla nich to też jakiś dodatkowy zarobek tak jak w większości firm za nadgodziny lub dodatkowe projekty i tak jak lekarze mogą przyjmować prywatnie. I też mam taką cichą nadzieję, że takie środki często potem idą na szkolenia i rozwój wielu położnych, co się powinno przekładać na lepszy standard opieki dla wszystkich kobiet które się na swojej drodze natkną na tą położną czy to prywatnie czy na dyżurze.
    Chociaż druga strona medalu jest na pewno taka, że niektóre kobiety nie mogą z tego skorzystać tak jak niestety z wielu innych udogodnień w życiu i na pewno może być to bolesne. Uważam, że opieka porodowa powinna być ogólnie na wysokie poziomie zwłaszcza w państwie które walczy o dzietność, ale niestety jest różnie :(

    Madzigaw88, Salea, ZiarnoCzasu lubią tę wiadomość

    preg.png
  • Salea Autorytet
    Postów: 611 1023

    Wysłany: 23 stycznia, 18:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja właśnie z obawy, że przytrafi mi się historia jak Bellamy i wielu innych zdecydowalam sie na prywatna opieke. Niestety dzidzior do końca się nie obrócił i rodziłam cc, mieliśmy pobyt rodzinny i nie żałuję ani złotówki, którą na ten pobyt wydaliśmy. Mąż przy mnie i dziecku 24/h, i to było najlepsze wsparcie jakie mogłam mieć. Nikogo nie namawiam na taką opcję, ale dla mnie to były super chwile, i dzięki temu te pierwsze wspólne dni i noce nie były wyjałowione z romantyzmu i magii.

    racuszek, annikana, Paula9463, PandaMała lubią tę wiadomość

  • Madzigaw88 Autorytet
    Postów: 800 1090

    Wysłany: 23 stycznia, 18:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie pierwszy poród i córka urodzona prawie na posadzkę przez właśnie starą położną i jej zasady po trafieniu na porodówkę i fotel podłączyły mnie pod ktg i przypieły moje stopy pasami do fotela i uznały że do 9 nie urodze i mogą iść na kawe i sobie dosłownie poszły 10 min później córka była na świecie przez przypięte stopy nie mogłam się ruszyć i gdyby nie pani salowa która usłyszała moje wołanie o pomoc że urodze zaraz dziecko i spadnie na podłogę, miałam wtedy 16 lat,córkę urodziła bym prosto na posackę z ok 80cm gdzieś pewnie nie jedna z was pamięta stare fotele ginekologiczne

    👱‍♀️ lipiec '88 👱‍♂️ październik'84
    👩‍❤️‍👨 wrzesień 2003
    ⛪️ Lipiec 2023
    *********************
    👶🩷 maj 2005
    👶🩵 listopad 2007
    👼💔 9tc listopad 2008
    👼💔 10tc wrzesień 2016
    👶🩵 październik 2017
    👶🩷 sierpień 2022
    👶🩷 czerwiec 2026 czekamy na ciebie maleńka 🌸
    Termin Om 04.06.2026
    Termin usg 01.06.2026
    Wizyta serduszkowa 16.10 mamy 1,02 cm człowieczka z ❤️ 🥳🥳🥳
    Wizyta 30.10 2,34cm dzidziuni-Jadziuni 2 🥰
    Wizyta 06.11 3,34 cm dzidziuni-Jadziuni 😍😍😍
    20.11.25 prenatalne mamy
    To 5,76 cm dziewuszki Malinka-Jadzia 2???🩷🌺🌸🪷
    14.01.26 280g szczęścia 💙/🩷 🤔🤷‍♀️
    20.01.26 połówkowe 388g zdrowej córeczki 🩷🍑🥳
    03.03.26 Zaczynamy 3 trymestr 🥳🥳🥳
    04.03.26 mamy pierwszy kg Malutkiej 🥳🥰❤️
    preg.png
  • Madzigaw88 Autorytet
    Postów: 800 1090

    Wysłany: 23 stycznia, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzigaw88 wrote:
    U mnie pierwszy poród i córka urodzona prawie na posadzkę przez właśnie starą położną i jej zasady po trafieniu na porodówkę i fotel podłączyły mnie pod ktg i przypieły moje stopy pasami do fotela i uznały że do 9 nie urodze i mogą iść na kawe i sobie dosłownie poszły 10 min później córka była na świecie przez przypięte stopy nie mogłam się ruszyć i gdyby nie pani salowa która usłyszała moje wołanie o pomoc że urodze zaraz dziecko i spadnie na podłogę, miałam wtedy 16 lat,córkę urodziła bym prosto na posackę z ok 80cm gdzieś pewnie nie jedna z was pamięta stare fotele ginekologiczne
    Co mogę dodać to do tej pory mam strach przed dosłownie fotelem i tą pozycją ze stopami u góry
    W ostatniej chwili przyszła położna zaczęła krzyczeć pani dr mamy prawie główkę I wtedy mnie nacieły 😔😔

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia, 18:20

    👱‍♀️ lipiec '88 👱‍♂️ październik'84
    👩‍❤️‍👨 wrzesień 2003
    ⛪️ Lipiec 2023
    *********************
    👶🩷 maj 2005
    👶🩵 listopad 2007
    👼💔 9tc listopad 2008
    👼💔 10tc wrzesień 2016
    👶🩵 październik 2017
    👶🩷 sierpień 2022
    👶🩷 czerwiec 2026 czekamy na ciebie maleńka 🌸
    Termin Om 04.06.2026
    Termin usg 01.06.2026
    Wizyta serduszkowa 16.10 mamy 1,02 cm człowieczka z ❤️ 🥳🥳🥳
    Wizyta 30.10 2,34cm dzidziuni-Jadziuni 2 🥰
    Wizyta 06.11 3,34 cm dzidziuni-Jadziuni 😍😍😍
    20.11.25 prenatalne mamy
    To 5,76 cm dziewuszki Malinka-Jadzia 2???🩷🌺🌸🪷
    14.01.26 280g szczęścia 💙/🩷 🤔🤷‍♀️
    20.01.26 połówkowe 388g zdrowej córeczki 🩷🍑🥳
    03.03.26 Zaczynamy 3 trymestr 🥳🥳🥳
    04.03.26 mamy pierwszy kg Malutkiej 🥳🥰❤️
    preg.png
  • *Julia* Autorytet
    Postów: 590 980

    Wysłany: 23 stycznia, 18:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy wszystkie macie takie traumatyczne przejścia po SN? 😱 nie dowierzam temu co czytam! Podziwiam, że zdecydowałyście się na kolejny poród…

    Doświadczyłam tylko kilku godzin na leżąco z KTG i skurczami krzyżowymi, podczas których traciłam przytomność, ale potem zrobili CC i na szczęście reszta mnie ominęła 🫩

    25.09 ⏸️ 🌈
    12 dpo hcg 345
    15 dpo hcg 1045
    23 dpo hcg 17808
    16.10 🩷🥹
    24.11 🧬 🩵 zdrowy chłopiec 🤞
    27.01 450g szczęścia 🥰

    preg.png
  • Ajka Autorytet
    Postów: 5920 2676

    Wysłany: 23 stycznia, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzigaw88 wrote:
    Co mogę dodać to do tej pory mam strach przed dosłownie fotelem i tą pozycją ze stopami u góry
    W ostatniej chwili przyszła położna zaczęła krzyczeć pani dr mamy prawie główkę I wtedy mnie nacieły 😔😔

    Masakra... a w ogole poraża mnie jak to bylo nie równo w całej Polsce... moj brat mial dzieci w 1997 i 1994 i ogladałam zdjecia ktore zrobil na porodówce...i na nich porodówka miała wiecej wspolnego z taką jaka jest dzis niz z tym co Ty opisujesz...
    No ale to byla Warszawa...

    2014... and so it begins...

    👧 potworniaki jajników
    🧑 OAT, żpn, przeciwciała przeciwplemnikowe

    IVF×10 (poor responder, 8 na cyklach naturalnych) + 1xIVF KD
    2017 💔 córeczka 10 tydzień - wada genetyczna triploidia

    2019 rozpoczecie procedury w OA

    2020 ❤️ naturalny cud córeczka
    2023 ❤️ naturalny cud córeczka
    2026 💙 czekamy na synka

    preg.png
  • Megipta Autorytet
    Postów: 2867 6524

    Wysłany: 23 stycznia, 19:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Julia u mnie np trauma do sn i pewnie cc to tez nic przyjemnego ale najpewniej lepiej. I tu czy chce kolejne dziecko po takich traumach to tak-ale sam porod i ból mogłabym wywalić z kalendarza, to tylko kilka dni- ale dziecko zostaje na całe życie 🩷

    Madzigaw88, *Julia*, Paula9463, ChocoMonster lubią tę wiadomość

    👱‍♀️ '90 🧔‍♂️'96
    👶🏼02.12.2022 💙
    20.01.2024 7tc 💔
    02.2024 cb 💔
    👶🏻25.11.2024🩵
    22.07.2025 ciąża bliźniacza 6tc💔 i 17tc 💔
    11dpo: ⏸️
    14dpo: Beta: 86,30mlU
    Progesteron: 37,84 ng/ml
    17dpo: 482,00mlU
    19dpo: 1057,00 mIU
    16.10.25: zarodek 0,24cm, FHR 128 💗
    38dpo: 42870,00 mIU
    22.10.25: zarodek 1,13cm🍓
    05.11.25. 2,41cm cukiereczka 🍭
    20.11.25. Sanco: Zdrowy chłopczyk ♂️
    27.11.25. 12tc+4 🦫6,28cm
    22.12.25. 16tc+1 mamy 161g cudu 😍
    15.01.26. 19tc+4 320g🥥
    28.01.26. 21tc+3 🐯 477g Tygryska
    23.02.26. 25tc+1 🐦 781g

    Czekamy na Ciebie Synku💙🫶
    preg.png
  • annikana Autorytet
    Postów: 1902 2534

    Wysłany: 23 stycznia, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bellamy, Mariola, Madzia, z przerażeniem i taki okrutnym żarem i poczuciem niesprawiedliwości czytam Wasze historie… no właśnie na to nie ma we mnie zgody i nigdy przenigdy nie będzie! Przykro mi, że przeżyłyście takie momenty. Jesteście mega silne!

    Głęboko chce wierzyć, że ta rzeczywistość szpitalna się zmienia i dla naszych córek (a liczę, że wcześniej) godny, piękny poród będzie oczywistym standardem, niezależnie od wybranej placówki, dostępny powszechnie, dla każdego…

    Podkreślę, że ja się nie dziwię kompletnie, że słysząc choćby jedną taką historię, jakąkolwiek kobieta, mając taką możliwość, decyduje się na prywatna położna. I dodam raz jeszcze; każda z nas wie najlepiej co dla niej najlepsze i o swoje dobro ma przede wszystkim dbać!



    Julia, ja swoich porodów nie wspominam traumatycznie. Pierwszy był trudny, mógł byc na pewno lepszy z innym podejściem położnej, ale no nie jest to historia taka, jak Dziewczyn. Ot, stara położna mierząca się z młodą dziewczyną. Na szczęście rodziłam już przy innej położnej i dzięki niej ten poród mimo wszystko zaliczam do udanych.
    Przez drugi poród pięknie prowadziła mnie młoda, bezpośrednia położna, od razu złapałam z nią flow. Znowu, nie było idealnie, były mankamenty polskiej służby zdrowia, ale wspominam ten poród naprawdę dobrze.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia, 19:18

    NoraBlue, Bellamy lubią tę wiadomość

    marzec 2023 - wymarzona R. 🩷
    luty 2024 - 18 tc H. 💔
    luty 2025 - tęczowy H. 🩵

    cudnie nam, chcemy więcej 🥹

    19.09 - 10 dpo - ⏸️
    beta: 20.09 - 89,7; 22.09 - 222,9; 24.09 - 483,2
    10.10 - 0,57 cm bobusiątka z ❤️
    31.10 - 3,13 cm 🍒
    SANCO - wyniki prawidłowe, dziewczynka 🩷
    20.11 - 6,4 cm Maluszka 🧸
    8.01 - USG połówkowe - 268g Wisienki ❤️
    30.01 - 583g 🌸
    20.02 - 932g 🍒

    🔜 26.03 badania III trymestru

    preg.png
  • Kociara20996 Autorytet
    Postów: 2155 4108

    Wysłany: 23 stycznia, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie jeśli chodzi o porody to pierwszy nie należał do przyjemnych zawinił system na tematem czas i zachowanie położonych pierwszego syna rodziłam mając 18 lat i usłyszałam nie miłe komentarze typu trzeba było nóg nie rozkładać to by niebolalo itp. Dodatkowo na tamten czas podobno tego nie wiem ale utwierdzają mnie teraz w tym lekarze że przy dodatnim gbs na stałe leżało się na łóżku nie można było wstać złagodzić bólu i na stałe podpięta pod ktg które nie było bezprzewodowe. Nie informowali mnie co robią i dlaczego, nie spytali o zgodę na nacięcie a o tym że mój syn miał zagrożenie życia w 2 okresie porodu dowiedziałam się z wypisu. Drugi poród już był ekspresowy wspominam go dobrze przez to że do szpitala przywiozła mnie karetka rozwarcie tak szybko postępowało że ledwo mnie zawieźli na porodówkę a mały już był na świecie.

    Co do chęci posiadania kolejnego dziecka u mnie wyglądało to tak że chodzić w ciąży mogę ale poród chciałabym przeskoczyć 😅 może nie boję się takiego traktowania jak przy pierwszym porodzie bo teraz mam bardziej „niewyparzoną gębę” i sobie nie pozwolę na takie traktowanie ale przeraża mnie ten ból

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia, 19:38

    Madzigaw88 lubi tę wiadomość

    👩🏻96 🧔🏽‍♂️92 👦🏼 F 2014 👦🏽 J 2016
    04.25 ciąża biochemiczna 💔
    27.08 🩸 29.08 CLO 3-7 dc💊
    23.09 ⏸️ 8/9 DPO Kropusiu zostań z nami 🌈❤️ 14cs
    10DPO HCG 90,4 PROG 29,300 12DPO HCG 360 + 288,9% PROG 31 14DPO HCG 922 + 146,7% 17DPO HCG 3659 +150,7% PROG 23,100
    02.10 🫧 mamy pęcherzy 8,2 mm 🥰 niestety torbiel na lewym jajniku 3 cm 07.10 jest mały miś 🐻 1,9mm
    16.10 (7+4) miś 🐻 ma 1,03 cm z 03.11 (10+1) miś 🐻 ma 2,79 cm ❤️
    12.11 Nifty Pro 🧬⏳18.11 zdrowa dziewczynka 🩷
    17.11 (12+1) miś 🐻 ma 5,16cm
    20.11 (12+4) prenatalne księżniczka 👑 ma 6,16 cm ryzyka niskie
    07.01 (19+3) Księżniczka 🩷 ma 259g
    22.01 (21+4) Połówkowe 🩷 ma 432g
    16.02 (25+1) Księżniczka ma 673g
    17.03 (29+2) III prenatalne 🩷ma 1299g

    Lilka, Czekamy na Ciebie córeczko 😍🥰🥹

    preg.png
  • Wenka Autorytet
    Postów: 1006 1747

    Wysłany: 23 stycznia, 19:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ZiarnoCzasu super wieści, uwielbiam te fotki 😍

    Dziewczyny przykro czytać takie historie. Nieprawdopodobne jak można w taki sposób traktować drugiego człowieka. A już w ogóle kobietę, która rodzi. Oby już nigdy więcej coś takiego Was nie spotkało. I nikogo innego, przykre, że takie rzeczy dalej są praktykowane w niektórych miejscach.

    Julia ja oba porody bardzo dobrze wspominam. Każdemu życzę takich porodów i położnych, na które trafiłam. Ja na prawdę lubię być w ciąży i pewnie dziwnie to brzmi, ale lubię też rodzić. To niesamowita chwila, boli jak cholera, ale warto dla takiego maluszka. Pewnie inaczej bym mówiła, gdybym miała tak przykre doświadczenia, jak niektóre z Was.

    NoraBlue, annikana lubią tę wiadomość

    Mama kp
    💙 2022
    💜 2024
    ⏸️ 04.10.2025

    preg.png
  • Salea Autorytet
    Postów: 611 1023

    Wysłany: 23 stycznia, 19:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam ciarki jak czytam wasze historie... Te komentarze położnych i lekarzy. Jesteście mega dzielne, że dałyście radę a na świecie teraz będziecie witać swoje kolejne maluchy!
    Nikomu nie chcę umniejszać, ale poród SN to dla mnie jest akt mega odwagi i heroizmu. Podziwiam Was wszystkie z całego serca.
    Madzia, a Twoje doswiadczenie z porodu mając 16 lat - dziewczyno ogrom szacunku, ja byłam w tym wieku mentalnie dzieckiem, nie potrafiłabym sobie poradzić ani na porodówce, ani z noworodkiem. Pewnie siedziałabym bez słowa i płacząc cichcem ze strachu.

    Madzigaw88, Bellamy lubią tę wiadomość

  • Madzigaw88 Autorytet
    Postów: 800 1090

    Wysłany: 23 stycznia, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ajka wrote:
    Masakra... a w ogole poraża mnie jak to bylo nie równo w całej Polsce... moj brat mial dzieci w 1997 i 1994 i ogladałam zdjecia ktore zrobil na porodówce...i na nich porodówka miała wiecej wspolnego z taką jaka jest dzis niz z tym co Ty opisujesz...
    No ale to byla Warszawa...
    To był fotel coś na zasadzie obecnych foteli ginekologicznych niżeli łóżka porodowego jakie są obecnie 🫤 no i szpital w tamtym czasie Już budował nowy oddział więc nie inwestowali Już w obecny więc tam wtedy to wystrój Komuno wróć 🙈 jak z lat 80

    👱‍♀️ lipiec '88 👱‍♂️ październik'84
    👩‍❤️‍👨 wrzesień 2003
    ⛪️ Lipiec 2023
    *********************
    👶🩷 maj 2005
    👶🩵 listopad 2007
    👼💔 9tc listopad 2008
    👼💔 10tc wrzesień 2016
    👶🩵 październik 2017
    👶🩷 sierpień 2022
    👶🩷 czerwiec 2026 czekamy na ciebie maleńka 🌸
    Termin Om 04.06.2026
    Termin usg 01.06.2026
    Wizyta serduszkowa 16.10 mamy 1,02 cm człowieczka z ❤️ 🥳🥳🥳
    Wizyta 30.10 2,34cm dzidziuni-Jadziuni 2 🥰
    Wizyta 06.11 3,34 cm dzidziuni-Jadziuni 😍😍😍
    20.11.25 prenatalne mamy
    To 5,76 cm dziewuszki Malinka-Jadzia 2???🩷🌺🌸🪷
    14.01.26 280g szczęścia 💙/🩷 🤔🤷‍♀️
    20.01.26 połówkowe 388g zdrowej córeczki 🩷🍑🥳
    03.03.26 Zaczynamy 3 trymestr 🥳🥳🥳
    04.03.26 mamy pierwszy kg Malutkiej 🥳🥰❤️
    preg.png
  • Kociara20996 Autorytet
    Postów: 2155 4108

    Wysłany: 23 stycznia, 20:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A teraz wracając do przyjemniejszych rzeczy 😅 jaki laktator polecacie do odciągania mleka tylko pod zapasy, ewentualnie żeby tatuś mógł nakarmić czy do kąpieli maluszka ? Tyle tego teraz jest że nie wiem na co się zdecydować

    Madzigaw88 lubi tę wiadomość

    👩🏻96 🧔🏽‍♂️92 👦🏼 F 2014 👦🏽 J 2016
    04.25 ciąża biochemiczna 💔
    27.08 🩸 29.08 CLO 3-7 dc💊
    23.09 ⏸️ 8/9 DPO Kropusiu zostań z nami 🌈❤️ 14cs
    10DPO HCG 90,4 PROG 29,300 12DPO HCG 360 + 288,9% PROG 31 14DPO HCG 922 + 146,7% 17DPO HCG 3659 +150,7% PROG 23,100
    02.10 🫧 mamy pęcherzy 8,2 mm 🥰 niestety torbiel na lewym jajniku 3 cm 07.10 jest mały miś 🐻 1,9mm
    16.10 (7+4) miś 🐻 ma 1,03 cm z 03.11 (10+1) miś 🐻 ma 2,79 cm ❤️
    12.11 Nifty Pro 🧬⏳18.11 zdrowa dziewczynka 🩷
    17.11 (12+1) miś 🐻 ma 5,16cm
    20.11 (12+4) prenatalne księżniczka 👑 ma 6,16 cm ryzyka niskie
    07.01 (19+3) Księżniczka 🩷 ma 259g
    22.01 (21+4) Połówkowe 🩷 ma 432g
    16.02 (25+1) Księżniczka ma 673g
    17.03 (29+2) III prenatalne 🩷ma 1299g

    Lilka, Czekamy na Ciebie córeczko 😍🥰🥹

    preg.png
  • Madzigaw88 Autorytet
    Postów: 800 1090

    Wysłany: 23 stycznia, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Salea wrote:
    Mam ciarki jak czytam wasze historie... Te komentarze położnych i lekarzy. Jesteście mega dzielne, że dałyście radę a na świecie teraz będziecie witać swoje kolejne maluchy!
    Nikomu nie chcę umniejszać, ale poród SN to dla mnie jest akt mega odwagi i heroizmu. Podziwiam Was wszystkie z całego serca.
    Madzia, a Twoje doswiadczenie z porodu mając 16 lat - dziewczyno ogrom szacunku, ja byłam w tym wieku mentalnie dzieckiem, nie potrafiłabym sobie poradzić ani na porodówce, ani z noworodkiem. Pewnie siedziałabym bez słowa i płacząc cichcem ze strachu.
    Dodają do tego to tak jak kociata napisała głupie komentarze itp ale te właśnie komentarze podziały na mnie jak płachta na byka bo chciałam tym wszystkim głupio komentującym pokazać że będę najwspanialszą mamą jaką mogę być, że dam radę wykarmić córkę piersią że w gruncie rzeczy jestem młodziutka ale mie głupia i że przez 9 miesięcy miałam dużo czasu na przygotowanie siebie że będę mamą 😊
    Dużą zasługę mam w obecności mojej bratowej która jest od mnie z resztą jak brat 15 lat starsza i z racji mieszkania wtedy razem miała w niej duże oparcie ☺️

    Salea, annikana, PandaMała lubią tę wiadomość

    👱‍♀️ lipiec '88 👱‍♂️ październik'84
    👩‍❤️‍👨 wrzesień 2003
    ⛪️ Lipiec 2023
    *********************
    👶🩷 maj 2005
    👶🩵 listopad 2007
    👼💔 9tc listopad 2008
    👼💔 10tc wrzesień 2016
    👶🩵 październik 2017
    👶🩷 sierpień 2022
    👶🩷 czerwiec 2026 czekamy na ciebie maleńka 🌸
    Termin Om 04.06.2026
    Termin usg 01.06.2026
    Wizyta serduszkowa 16.10 mamy 1,02 cm człowieczka z ❤️ 🥳🥳🥳
    Wizyta 30.10 2,34cm dzidziuni-Jadziuni 2 🥰
    Wizyta 06.11 3,34 cm dzidziuni-Jadziuni 😍😍😍
    20.11.25 prenatalne mamy
    To 5,76 cm dziewuszki Malinka-Jadzia 2???🩷🌺🌸🪷
    14.01.26 280g szczęścia 💙/🩷 🤔🤷‍♀️
    20.01.26 połówkowe 388g zdrowej córeczki 🩷🍑🥳
    03.03.26 Zaczynamy 3 trymestr 🥳🥳🥳
    04.03.26 mamy pierwszy kg Malutkiej 🥳🥰❤️
    preg.png
  • Blackcurrant Ekspertka
    Postów: 206 346

    Wysłany: 23 stycznia, 20:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czytając Wasze historie aż się w głowie to nie mieścić niby się gdzieś słyszało różne rzeczy, ale ciągle zaskakuje i szokuje takie zachowanie personelu, który powinien być wsparciem.
    Ja z tych co nie zawsze potrafią się odezwać, ale mam nadzieję że w razie jakiejś nieprzyjemnej sytuacji będę umiał zawalczyc o swoje …

    Ja najbardziej boję się krocza i nacięcia lub pęknięcia 🫣 nie boję się bólu, długiego czasu, skurczów niczego jak tego … na samą myśl aż mi się nogi zaciskają 😂🫣🫣

    Madzigaw88, ZiarnoCzasu, PandaMała lubią tę wiadomość

    10.24 💔 7tc
    03.25 💔 cb
    04.25 💔 7tc
    1.10.25 ⏸️
    13dpo 130,5
    15dpo 564
    18dpo 2144
    20dpo 3964
    22dpo 8038

    16.10 CRL 2mm
    29.10 CRL 1.28cm, 144 ♥️
    17.11 CRL 3.34 cm, 166 ♥️
    11.12 CRL 7.71 cm, 155 🩷?
    08.01 197g
    05.02 422g
    02.03 855g

    PAI hetero/MTHFR hetero ❌
    Kariotypy ✅
    Homocysteina✅
    B12, D ✅
    Kir Bx
    2DS1, 2DS5, 3DS1, 4DSnorm ❌
    Cytokiny ✅
    AlloMLR 0% ❌
    Cross match 23,4%

    Clexane, acard, pregna start, omega3, accofil, encorton

    preg.png
‹‹ 556 557 558 559 560 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Telemedycyna – co to jest? Zalety telemedycyny

Telemedycyna to pojęcie, z którym coraz częściej można się spotkać w obszarze usług zdrowotnych. Sprawdź, co ono oznacza i jakie korzyści wiążą się dla pacjenta z tym rozwiązaniem.

CZYTAJ WIĘCEJ

Płodność mężczyzn - przyczyny obniżonej płodności i sposoby na poprawę

Płodność mężczyzn na przestrzeni lat uległa znacznemu pogorszeniu. Dlaczego jakość nasienia współczesnych mężczyzn jest obniżona? Jakie są najczęstsze przyczyny problemów z płodnością? Co zrobić, aby wesprzeć i poprawić męską płodność?

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ