🍓Czerwcowe 🐝 Mamusie 🌺2026
-
WIADOMOŚĆ
-
racuszek wrote:Z przyjemnych porodow, to ja swój wspominam bardzo fajnie. Oczywiście CC to ból (już po) i tu nie ma co się czarować, ale zniosłam to wszystko rewelacyjnie, dzień po cięciu chodziłam już wyprostowana z 'mydelniczką' po korytarzu i wyszłam do domu po 49h. Tylko ja też sama siebie zmuszałam pomimo bólu do wyprostowania się i jak największej ilości ruchu, bo wiedziałam, że dzięki temu szybciej wrócę do sprawności.
W szpitalu byłam 100% sama (najsurowsze obostrzenia covidowe w tamtym czasie), ale bardzo podobało mi się to, że nie kręcili się żadni odwiedzający. Dzięki temu mogłam w spokoju i bez stresu poznać maluszka i nauczyć się jego obsługi.
No a samo cięcie ok - najgorsze było dla mnie wbijanie wenflonów w wierzchy dłoni i znieczulenie w kręgosłup. Ale nie to właściwe, z igłą grubą jak rura do odkurzacza, tylko to pierwsze znieczulenie powierzchniowe, aż mi łzy poleciały 😅 W trakcie operacji anestezjolog trzymała mnie za rękę, cały czas rozmawiałam z pielęgniarkami i moim prowadzącym, który robił cięcie. No nie mogę niczego nikomu zarzucić.
Nawet jedzenie szpitalne było ok
Ja moją cesarkę też wspominam dobrze, mimo że tydzień wcześniej miałam indukcję. To mąż przyjechał na cesarkę, wzięli mnie, wkłuli się w kręgosłup za pierwszym razem, zrobili próbę lodem czy czuję czy nie. Anestezjolog cały czas ze mną rozmawiala i coś żartowała. Cięcia nie czułam w ogóle, jedynie wiadomo czułam że coś gmerali. Pokazali mi młoda, potem ja mąż wziął jak było szycie i po szyciu już od razu do mnie i przewieźli nas na salę, tak leżałyśmy sobie z 2h. Potem ją wzięli ubrać itp, ja dalej leżałam. Koło 14 przyszła położna mi zagłówek podnieść bo o 10 miałam cesarkę, o 16 spionizowali mnie. Położna poszła ze mna pod prysznic. Dali mi lekka kolację. No i tak od tego czasu już chodziłam cały czas po korytarzu z mydelniczką. Dawali mi w kroplówce przeciwbólowe: oxycodon i paracetamol . Na drugi dzień albo nawet wieczór poprosiłam o odłączenie oxy, dodali za to ibuprofen. Rano już w ogóle o odłączenie kroplówki poprosiłam więc dawali w tabletkach. I znowu cały dzień chodzenie. W sumie najgorsze było wstawanie w pierwszych 2-3 dniach potem już spoko, no i znów podobnie po szwach.
Blizny praktycznie nie widać, jak w pracy pokazałam to pytali czy miałam cesarkę.
*Julia*, racuszek lubią tę wiadomość

👩 31 (PCOS, IO) 👨 37 🌼 Córka – 4
💊 Leczenie: Lametta + Ovitrelle
⸻
🧪 Beta-hCG:
• 12 dpo (16.10) – 63.65
• 14 dpo (18.10) – 208.56
18.11: 8+2 – zarodek 1,59 cm
01.12: 10+1 – CRL 3,5 cm, FHR 175
17.12 prenatalne: 12+6 – 6,5 cm, 67 g
05.01: 15+4 - 10 cm i 130g
26.01: 18+4 - 250g chłopaka
11.02 prenatalne: 20+6 - 420g
23.02: 22+4 490g dzieciaczka
23.03: ⌛️
🤍 III prenatalne USG: 08.04.2026 -
racuszek wrote:Z przyjemnych porodow, to ja swój wspominam bardzo fajnie. Oczywiście CC to ból (już po) i tu nie ma co się czarować, ale zniosłam to wszystko rewelacyjnie, dzień po cięciu chodziłam już wyprostowana z 'mydelniczką' po korytarzu i wyszłam do domu po 49h. Tylko ja też sama siebie zmuszałam pomimo bólu do wyprostowania się i jak największej ilości ruchu, bo wiedziałam, że dzięki temu szybciej wrócę do sprawności.
W szpitalu byłam 100% sama (najsurowsze obostrzenia covidowe w tamtym czasie), ale bardzo podobało mi się to, że nie kręcili się żadni odwiedzający. Dzięki temu mogłam w spokoju i bez stresu poznać maluszka i nauczyć się jego obsługi.
No a samo cięcie ok - najgorsze było dla mnie wbijanie wenflonów w wierzchy dłoni i znieczulenie w kręgosłup. Ale nie to właściwe, z igłą grubą jak rura do odkurzacza, tylko to pierwsze znieczulenie powierzchniowe, aż mi łzy poleciały 😅 W trakcie operacji anestezjolog trzymała mnie za rękę, cały czas rozmawiałam z pielęgniarkami i moim prowadzącym, który robił cięcie. No nie mogę niczego nikomu zarzucić.
Nawet jedzenie szpitalne było ok
Popieram, CC bez komplikacji jest całkiem spoko. Zastanawiam się jak wygląda takie planowane bez rozpoczęcia akcji porodowej, czy później jest dużo gorzej przez to że się nie rozpoczęła?
Chociaż mnie najbardziej bolało obkurczanie macicy, miałam wrażenie że przeciwbólowe których dawki dostawałam srogie w ogóle nie pomagają, ale jak odpuszczało ich działanie to czułam że cośtam działają 😅
No i ta pierwsza pionizacja była dla mnie trudna z uwagi na ból, ten moment leżenie - siedzenie.
Ale! Leżałam z 7 innymi osobami na pooperacyjnej i żadna nie miała takich problemów więc to musi być kwestia indywidualna 🤪
Dlatego intensywnie myślę o planowanej CC w wybranym szpitalu, gdzie warunki są słabe, ale opieka złoto ☺️
-
*Julia* wrote:Popieram, CC bez komplikacji jest całkiem spoko. Zastanawiam się jak wygląda takie planowane bez rozpoczęcia akcji porodowej, czy później jest dużo gorzej przez to że się nie rozpoczęła?
Chociaż mnie najbardziej bolało obkurczanie macicy, miałam wrażenie że przeciwbólowe których dawki dostawałam srogie w ogóle nie pomagają, ale jak odpuszczało ich działanie to czułam że cośtam działają 😅
No i ta pierwsza pionizacja była dla mnie trudna z uwagi na ból, ten moment leżenie - siedzenie.
Ale! Leżałam z 7 innymi osobami na pooperacyjnej i żadna nie miała takich problemów więc to musi być kwestia indywidualna 🤪
Dlatego intensywnie myślę o planowanej CC w wybranym szpitalu, gdzie warunki są słabe, ale opieka złoto ☺️
Miałam planowaną, bo w niedzielę nie zgodziłam się na przebicie pęcherza płodowego. Tylko powiedziałam albo tną albo wypisuje się. Więc miałam zaplanowaną. Poszłam bez skurczy.
👩 31 (PCOS, IO) 👨 37 🌼 Córka – 4
💊 Leczenie: Lametta + Ovitrelle
⸻
🧪 Beta-hCG:
• 12 dpo (16.10) – 63.65
• 14 dpo (18.10) – 208.56
18.11: 8+2 – zarodek 1,59 cm
01.12: 10+1 – CRL 3,5 cm, FHR 175
17.12 prenatalne: 12+6 – 6,5 cm, 67 g
05.01: 15+4 - 10 cm i 130g
26.01: 18+4 - 250g chłopaka
11.02 prenatalne: 20+6 - 420g
23.02: 22+4 490g dzieciaczka
23.03: ⌛️
🤍 III prenatalne USG: 08.04.2026 -
Dzień dobry!
🥥ChocoMonster super, ze tak fajnie opisałaś te modele. Jak wspomniałam pewnie bym sie skusiła na muszlowy ale obawiam sie ze nie rozkręcę laktacji. Moc ssania w Camino można ustawić indywidualne, mi nie poranilo sutek ale to jak z kp-po kilku dniach niektóre potrzebują na jhz lanolina bo sutkiem popękane, bardzo współczuję takiego doświadczenia 🫣 Pewnue jako przyszła mama kpi(a raczej hybrydowa) odezwę sie nie raz w kwestiach kryzysów laktacyjny i stabilizacji kiedy nie karmi sie juz dziecka kp a polega tylko na laktatorze 🤞
🥥racuszki marze o takim cc I przebiegu jak u Ciebie 😁
🥥Tak wogole jestem w szoku co spotkało dziewczyne mojego kuzyna w wojewódzkim w Olsztynie. Rodziła niedawno w styczniu, drugi porod, pierwszy odbył się przez cc po nieudanym sn. W marcu minęły by dopiero 2 lata, wiec świeża rana. Sam fakt, ze jej prowadząca kazała załatwić sobie zaświadczenie o tokofobii bo nikt jej nie zrobi cc "bo juz miala" bylo dla mnie przerażające 🤯 Oczywiście rola każdego ginekologa jest odradzanie cc, wspominanie ile to komplikacji a ile korzyści sn ale koniec końców się uparła na cc i ogarnela zaświadczenie o toko online za...650zl🤡 Prowadząca ustaliła termin na 39tc+ (środa) i wpisala do szpitala na planowane cięcie a ją chwyciło samo w niedzielę 3 dni przed. Pojechali z papierami a tam polozna do niej, ze skoro samo sie zaczęło to niech spróbuje sn 🤡 Czaicie ? Przecież to tokofobia - strach przed porodem a oni upierali sie na sn. Na szczęście ona jest mega szczekata a kuzyn (jej partner) pracuje tez w służbie zdrowia, wyprosił aby zrobili cc zeby nie przechodziła to co ostatnio. Po 40 minutach byla na sali operacyjnej. ..podobno pocieli ją jak świnie i brzydko zszyli - tłumacząc"jest jeszcze pani mloda"Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 stycznia, 08:45
ChocoMonster, racuszek lubią tę wiadomość
👱♀️ '90 🧔♂️'96
👶🏼02.12.2022 💙
20.01.2024 7tc 💔
02.2024 cb 💔
👶🏻25.11.2024🩵
22.07.2025 ciąża bliźniacza 6tc💔 i 17tc 💔
11dpo: ⏸️
14dpo: Beta: 86,30mlU
Progesteron: 37,84 ng/ml
17dpo: 482,00mlU
19dpo: 1057,00 mIU
16.10.25: zarodek 0,24cm, FHR 128 💗
38dpo: 42870,00 mIU
22.10.25: zarodek 1,13cm🍓
05.11.25. 2,41cm cukiereczka 🍭
20.11.25. Sanco: Zdrowy chłopczyk ♂️
27.11.25. 12tc+4 🦫6,28cm
22.12.25. 16tc+1 mamy 161g cudu 😍
15.01.26. 19tc+4 320g🥥
28.01.26. 21tc+3 🐯 477g Tygryska
23.02.26. 25tc+1 🐦 781g
Czekamy na Ciebie Synku💙🫶

-
Polubiłam za pierwszą część postu.Megipta wrote:Dzień dobry!
🥥ChocoMonster super, ze tak fajnie opisałaś te modele. Jak wspomniałam pewnie bym sie skusiła na muszlowy ale obawiam sie ze nie rozkręcę laktacji. Moc ssania w Camino można ustawić indywidualne, mi nie poranilo sutek ale to jak z kp-po kilku dniach niektóre potrzebują na jhz lanolina bo sutkiem popękane, bardzo współczuję takiego doświadczenia 🫣 Pewnue jako przyszła mama kpi(a raczej hybrydowa) odezwę sie nie raz w kwestiach kryzysów laktacyjny i stabilizacji kiedy nie karmi sie juz dziecka kp a polega tylko na laktatorze 🤞
🥥racuszki marze o takim cc I przebiegu jak u Ciebie 😁
🥥Tak wogole jestem w szoku co spotkało dziewczyne mojego kuzyna w wojewódzkim w Olsztynie. Rodziła niedawno w styczniu, drugi porod, pierwszy odbył się przez cc po nieudanym sn. W marcu minęły by dopiero 2 lata, wiec świeża rana. Sam fakt, ze jej prowadząca kazała załatwić sobie zaświadczenie o tokofobii bo nikt jej nie zrobi cc "bo juz miala" bylo dla mnie przerażające 🤯 Oczywiście rola każdego ginekologa jest odradzanie cc, wspominanie ile to komplikacji a ile korzyści sn ale koniec końców się uparła na cc i ogarnela zaświadczenie o toko online za...650zl🤡 Prowadząca ustaliła termin na 39tc+ (środa) i wpisala do szpitala na planowane cięcie a ją chwyciło samo w niedzielę 3 dni przed. Pojechali z papierami a tam polozna do niej, ze skoro samo sie zaczęło to niech spróbuje sn 🤡 Czaicie ? Przecież to tokofobia - strach przed porodem a oni upierali sie na sn. Na szczęście ona jest mega szczekata a kuzyn (jej partner) pracuje tez w służbie zdrowia, wyprosił aby zrobili cc zeby nie przechodziła to co ostatnio. Po 40 minutach byla na sali operacyjnej. ..podobno pocieli ją jak świnie i brzydko zszyli - tłumacząc"jest jeszcze pani mloda"
A co do drugiej to… 😧 rany boskie. A później ludzie się dziwią, że są traumy, depresje poporodowe i kobiety przeżywają psychiczny koszmar. Dodajmy do tego szalejące hormony, babyblues… brak słów.
ZiarnoCzasu lubi tę wiadomość
-
Oho, widzę temat porodu. Ja miałam CC i mimo że było bez komplikacji, to czułam się jakbym umierała przez jakieś dwa tygodnie. 😂
Liczę, że teraz będzie lepiej, bo będę na pewno na starcie w lepszej kondycji fizycznej przez to, że synek nie pozwala mi leżeć i gnić
-
Dziewczyny w podobnym tygodniu, czy Was też pobolewa brzuch na przemian z pachwinami? Mnie od 3-4 dni codziennie.
Wiem, że macica może się rozciągać ale czuję te ćmienie trochę jak okresowe 😬👱♀️ '90 🧔♂️'96
👶🏼02.12.2022 💙
20.01.2024 7tc 💔
02.2024 cb 💔
👶🏻25.11.2024🩵
22.07.2025 ciąża bliźniacza 6tc💔 i 17tc 💔
11dpo: ⏸️
14dpo: Beta: 86,30mlU
Progesteron: 37,84 ng/ml
17dpo: 482,00mlU
19dpo: 1057,00 mIU
16.10.25: zarodek 0,24cm, FHR 128 💗
38dpo: 42870,00 mIU
22.10.25: zarodek 1,13cm🍓
05.11.25. 2,41cm cukiereczka 🍭
20.11.25. Sanco: Zdrowy chłopczyk ♂️
27.11.25. 12tc+4 🦫6,28cm
22.12.25. 16tc+1 mamy 161g cudu 😍
15.01.26. 19tc+4 320g🥥
28.01.26. 21tc+3 🐯 477g Tygryska
23.02.26. 25tc+1 🐦 781g
Czekamy na Ciebie Synku💙🫶

-
Megipta ja mam podobnie, oprócz kłuć pochwa, macica i okolice jajników mam lekkie bóle jakby okresowe całego podbrzusza, wczoraj z ciągnięciem na pośladki i lędźwie. Nic mocnego ale zauważalne. Czasem dzien po dniu przez dwa/trzy, czasem mam ze dwa dni przerwy.
Wczoraj dodatkowo drętwiała mi prawa noga ale na szczęście bez dodatkowych objawów i przeszło pod wieczór. Podobno "normalne" i zdarza się. -
Wiem wiem, niby normalne z synami mialam podobne ale nie pamiętam, zeby aż tak przypominały okresowe i szły na plecy. Takie pobolewania mialam przed porodem i temu sie stresuje lekkoSalea wrote:Megipta ja mam podobnie, oprócz kłuć pochwa, macica i okolice jajników mam lekkie bóle jakby okresowe całego podbrzusza, wczoraj z ciągnięciem na pośladki i lędźwie. Nic mocnego ale zauważalne. Czasem dzien po dniu przez dwa/trzy, czasem mam ze dwa dni przerwy.
Wczoraj dodatkowo drętwiała mi prawa noga ale na szczęście bez dodatkowych objawów i przeszło pod wieczór. Podobno "normalne" i zdarza się.👱♀️ '90 🧔♂️'96
👶🏼02.12.2022 💙
20.01.2024 7tc 💔
02.2024 cb 💔
👶🏻25.11.2024🩵
22.07.2025 ciąża bliźniacza 6tc💔 i 17tc 💔
11dpo: ⏸️
14dpo: Beta: 86,30mlU
Progesteron: 37,84 ng/ml
17dpo: 482,00mlU
19dpo: 1057,00 mIU
16.10.25: zarodek 0,24cm, FHR 128 💗
38dpo: 42870,00 mIU
22.10.25: zarodek 1,13cm🍓
05.11.25. 2,41cm cukiereczka 🍭
20.11.25. Sanco: Zdrowy chłopczyk ♂️
27.11.25. 12tc+4 🦫6,28cm
22.12.25. 16tc+1 mamy 161g cudu 😍
15.01.26. 19tc+4 320g🥥
28.01.26. 21tc+3 🐯 477g Tygryska
23.02.26. 25tc+1 🐦 781g
Czekamy na Ciebie Synku💙🫶

-
U mnie bardziej czuję jajniki i pachwiny, bole okresowe miałam przy stawianiu sie brzucha magnez mi pomógł👩🏻96 🧔🏽♂️92 👦🏼 F 2014 👦🏽 J 2016
04.25 ciąża biochemiczna 💔
27.08 🩸 29.08 CLO 3-7 dc💊
23.09 ⏸️ 8/9 DPO Kropusiu zostań z nami 🌈❤️ 14cs
10DPO HCG 90,4 PROG 29,300 12DPO HCG 360 + 288,9% PROG 31 14DPO HCG 922 + 146,7% 17DPO HCG 3659 +150,7% PROG 23,100
02.10 🫧 mamy pęcherzy 8,2 mm 🥰 niestety torbiel na lewym jajniku 3 cm 07.10 jest mały miś 🐻 1,9mm
16.10 (7+4) miś 🐻 ma 1,03 cm z 03.11 (10+1) miś 🐻 ma 2,79 cm ❤️
12.11 Nifty Pro 🧬⏳18.11 zdrowa dziewczynka 🩷
17.11 (12+1) miś 🐻 ma 5,16cm
20.11 (12+4) prenatalne księżniczka 👑 ma 6,16 cm ryzyka niskie
07.01 (19+3) Księżniczka 🩷 ma 259g
22.01 (21+4) Połówkowe 🩷 ma 432g
16.02 (25+1) Księżniczka ma 673g
17.03 (29+2) III prenatalne 🩷ma 1299g
Lilka, Czekamy na Ciebie córeczko 😍🥰🥹

-
Megipta wrote:Dziewczyny w podobnym tygodniu, czy Was też pobolewa brzuch na przemian z pachwinami? Mnie od 3-4 dni codziennie.
Wiem, że macica może się rozciągać ale czuję te ćmienie trochę jak okresowe 😬
W poniedziałek czułam mocno lewą stronę właśnie w okolicy jajnika, że aż wyprostować się nie mogłam. Dzień później już okej🤣 a w tym czasie brzuszek urósł
Czuję często pośladki i ledzwia, ale odkąd fizjo rozładowała mi punkty to przez te kilka dni jest spokój. Ponoć standardowo w ciąży jakiś przyczep czy mięsień gruszkowaty w pośladkach dostaje mocno dlatego się uaktywnia i promieniuje.Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 stycznia, 14:04
🙋🏻♀️30 🙋♂️30
1cs - 09.24 biochem?
5cs - 12.24 ⏸️, 💔 6 tydzień
_____________________
12cs - 24.09 ⏸️
🍀 9.10 6+0 pęcherzyk ciążowy i żółtkowy
🍀 13.10 6+4 0.29cm
💗 27.10 8+4 1.98cm
💗 10.11 10+4 3.42cm
🩵 13.11 NIFTy Pro, 18.11 - zdrowy chłopczyk
🩵 24.11 12+4 I prenatalne 6.59 cm
🩵 15.12 15+4 140g
🩵 15.01 20+0 połówkowe 340g
🩵 20.02 25+1 806g
🩵 13.03 28+1 1204g
🩵 30.03 30+4 III prenatalne ⌛️

-
Paula9463 wrote:Megi ja myslalam ze pełna wizyta 😅 nie podejrzałam Eryka? wgl musisz potem napisać jak brałaś olej z młodszym bo tez chce stosować teraz a juz nie pamietam 🤦♀️
racuszek uwazam tak jak Ty kto chce niech wykupi po prostu czy stac czy nie jestesmy w stanie odłożyć kasę na takie cos byle miec komfort.
annikana ogólnie sie zgadzam. ma byc pięknie dla każdej. taka polozna dodatkowo platna powinna byc zeby wspierać lepiej niż mąż a podobnie jak polozna która jest z nami, uwazam ze to powinna byc dodatkowa osoba ktora pomaga nam mimo iż jest z nfz polozna, tak to sobie wyobrażałam a nie ze zadtepuje te polozna na nfz...
*julia* a objawy masz czy tylko posiew zly wychodzi ? ja ostatnio o tym czytam bo ja sie wiecznie drapie... najpierw pochwa, potem cewka, teraz znowu jakby pochwa i cewka a posiew czysty... a sie golilam niedawno i juz wiem ze -musze sie podmywać co siku,- muszę duzo pic, -nie moge sie golić! -nosić wkładek 🤦♀️🤦♀️🤦♀️
mala dzisiaj caly dzien spala bo matka na obrotach byla i byly warunki do spania, teraz delikatnie czasem kopnie ale czuję jakby mi wiercila dziurę w pochwie 🤣 zapomnialam juz jakieś to uczucie
moje porody nie byly najlepsze, ten 3 mam nadzieję ze pójdzie szybko jak u znajomej 30min mala na swiecie 🤣 chciałoby sie kichnąć i zeby wyskoczyło w ręce tatusia 🤣🤣🤣🤣 jak w tiktokach 😅 ach tez mialam napisane przy porodzie sn ze nie współpracowałam... no ciezko na narkotyku współpracować kiedy go odmawiałam a przystawiali mi maskę na siłę... bylam jak nawalona! teraz podziekuje za te gazy !
Współczuję Ci tych infekcji 😕 U mnie JUŻ mniej problemów z drogami moczowymi, ale za to co chwilę jakaś infekcja intymna… serio mnie to strasznie wkurza. Nigdy wcześniej nie miałam z tym problemów, a teraz mam wrażenie, że ledwo jedno minie, to zaraz łapię kolejne. Ech masakra 😩
Paula9463 lubi tę wiadomość
Nasza droga ✨
10.09 – punkcja: 5 komórek 🥚
Powstały 3 blastocysty: 5BA, ❄️4AA, ❄️4AB
15.09 – nasz pierwszy transfer (5BA) 🌱
20.09 (5 dpt) – pozytywny test ciążowy ⏸️, beta 12
23.09 (8 dpt) – beta 45
08.10 (23 dpt) – beta 5585
13.10 – zobaczyliśmy bijące serduszko 💓
28.10 – nasze maleństwo mierzy już 2 cm
30.10 – koniec zastrzyków 💉 75 za mną!
08.11 - 3,12 cm
14.11 – wyniki Nifty Pro prawidłowe 🧬🥨
25.11 - badania prenetalne za nami! 6.8 cm zdrowego Małego Człowieka 👶
Czekamy na nasz cud 🩵

-
Dziewczyny, mam do was pytanie, bo zazwyczaj pojawiają się tu wątki o rozbudzaniu laktacji, a ja mam odwrotnie 🙈
Nie chciałabym karmić piersią i zastanawiam się, co zrobić, jeśli pokarm się pojawi – ściągać go laktatorem i podawać mleko w butelce, czy po prostu poczekać, aż samo minie? Czy są jakieś leki wyciszające laktację i czy szpital respektuje decyzję mamy o niekarmieniu piersią?Nasza droga ✨
10.09 – punkcja: 5 komórek 🥚
Powstały 3 blastocysty: 5BA, ❄️4AA, ❄️4AB
15.09 – nasz pierwszy transfer (5BA) 🌱
20.09 (5 dpt) – pozytywny test ciążowy ⏸️, beta 12
23.09 (8 dpt) – beta 45
08.10 (23 dpt) – beta 5585
13.10 – zobaczyliśmy bijące serduszko 💓
28.10 – nasze maleństwo mierzy już 2 cm
30.10 – koniec zastrzyków 💉 75 za mną!
08.11 - 3,12 cm
14.11 – wyniki Nifty Pro prawidłowe 🧬🥨
25.11 - badania prenetalne za nami! 6.8 cm zdrowego Małego Człowieka 👶
Czekamy na nasz cud 🩵

-
ZiarnoCzasu wrote:Współczuję Ci tych infekcji 😕 U mnie JUŻ mniej problemów z drogami moczowymi, ale za to co chwilę jakaś infekcja intymna… serio mnie to strasznie wkurza. Nigdy wcześniej nie miałam z tym problemów, a teraz mam wrażenie, że ledwo jedno minie, to zaraz łapię kolejne. Ech masakra 😩
Przykro mi 😞 leczysz jakoś?
Odnośnie boli to też takie mam, brzuszek nam rośnie i pewnie dlatego. Wczoraj dojrzałam świeże rozstępy 🫣
U mnie genetyka słabo pod tym kątem..
Źle znoszę chodzenie, dziś przeszłam jakieś 6tys kroków i jak mi brzuch zaczął twardnieć i ból w kroczu to myślałam że zostanę już tam gdzie stoję 😅
Odnośnie tych wszystkich historii porodów, jestem przerażona. Myślałam, że coś się ostatnio jednak zmieniło 😢
Ziarno, znajoma dostała już w szpitalu jakieś leki na hamowanie i karmiła mm od samego początku. Rodziła w Warszawie gdzieś i respektowaliWiadomość wyedytowana przez autora: 24 stycznia, 15:02
ZiarnoCzasu lubi tę wiadomość
-
Są tabletki na wyciszenie laktacji. Nie wiem czy to działa tak samo w każdym szpitalu, ale znajoma rodziła i od początku wiedziała, że nie będzie karmić, bo chciała jak najszybciej wrócić do leków, które są zabronione w ciąży i podczas KP. Po porodzie i jeszcze kilku nieprzyjemnych próbach laktoterroru, musiała podpisać zgodę i dostała Bromergon.ZiarnoCzasu wrote:Dziewczyny, mam do was pytanie, bo zazwyczaj pojawiają się tu wątki o rozbudzaniu laktacji, a ja mam odwrotnie 🙈
Nie chciałabym karmić piersią i zastanawiam się, co zrobić, jeśli pokarm się pojawi – ściągać go laktatorem i podawać mleko w butelce, czy po prostu poczekać, aż samo minie? Czy są jakieś leki wyciszające laktację i czy szpital respektuje decyzję mamy o niekarmieniu piersią?
Ale to było kilka lat temu, więc nie wiem czy teraz nie podają czegoś innego. Jeśli dobrze żyjesz ze swoim ginekologiem, to możesz go jeszcze przed porodem poprosić o receptę
Co do respektowania decyzji o niekarmieniu - no na 100% będą cię męczyć i straszyć, zwłaszcza w związku z tymi zmianami od maja 2026. Możesz albo być asertywna, albo udawać, że próbujesz, ale nie leci. Tylko wtedy też przygotuj się na pierdyliard położnych, pielęgniarek i doradczyń laktacyjnych, oglądających, ściskających i oceniających twoje piersi 😅
Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 stycznia, 15:12
ZiarnoCzasu lubi tę wiadomość
👧🏼 nr 1 - 2020
👶🏼 nr 2 - in progress
it's a girl! 🩷
09.12 - I prenatalne - 160g ✅
03.02 - II prenatalne - 350g ✅
02.03 - 705g ✅
30.03 - ⏳

-
Nadal podaje się ten lek no i pewnie zależy od szpitala jak bardzo będą namawiać. U mnie mam wrażenie, że było jakieś przeciwieństwo laktoterroru, na każdym kroku próbowali mi wcisnąć mm do dokarmienia, więc myślę, że nie byłoby problemu z dostaniem recepty na ten lek
racuszek, ZiarnoCzasu lubią tę wiadomość
-
U mnie personel medyczny był bardzo ok, próbowałam, nic nie leciało, poprosiłam o MM i bez żadnych problemów dostałam. Gorzej z doradczynią laktacyjną, która była nawiedzona i do dziś mam ciarki jak tylko ją sobie przypomnę.świtezianka wrote:Nadal podaje się ten lek no i pewnie zależy od szpitala jak bardzo będą namawiać. U mnie mam wrażenie, że było jakieś przeciwieństwo laktoterroru, na każdym kroku próbowali mi wcisnąć mm do dokarmienia, więc myślę, że nie byłoby problemu z dostaniem recepty na ten lek
👧🏼 nr 1 - 2020
👶🏼 nr 2 - in progress
it's a girl! 🩷
09.12 - I prenatalne - 160g ✅
03.02 - II prenatalne - 350g ✅
02.03 - 705g ✅
30.03 - ⏳

-
ZiarnoCzasu wrote:Dziewczyny, mam do was pytanie, bo zazwyczaj pojawiają się tu wątki o rozbudzaniu laktacji, a ja mam odwrotnie 🙈
Nie chciałabym karmić piersią i zastanawiam się, co zrobić, jeśli pokarm się pojawi – ściągać go laktatorem i podawać mleko w butelce, czy po prostu poczekać, aż samo minie? Czy są jakieś leki wyciszające laktację i czy szpital respektuje decyzję mamy o niekarmieniu piersią?
W szpitalu możesz powiedzieć że nie chcesz karmić i powinni Ci dać leki na zatrzymanie laktacji. Oczywiście w moim w takiej sytuacji trzeba się nastawić że będą namawiać do karmienia ale i tak w końcu dadzą lekiWiadomość wyedytowana przez autora: 24 stycznia, 15:31
ZiarnoCzasu lubi tę wiadomość
👩🏻96 🧔🏽♂️92 👦🏼 F 2014 👦🏽 J 2016
04.25 ciąża biochemiczna 💔
27.08 🩸 29.08 CLO 3-7 dc💊
23.09 ⏸️ 8/9 DPO Kropusiu zostań z nami 🌈❤️ 14cs
10DPO HCG 90,4 PROG 29,300 12DPO HCG 360 + 288,9% PROG 31 14DPO HCG 922 + 146,7% 17DPO HCG 3659 +150,7% PROG 23,100
02.10 🫧 mamy pęcherzy 8,2 mm 🥰 niestety torbiel na lewym jajniku 3 cm 07.10 jest mały miś 🐻 1,9mm
16.10 (7+4) miś 🐻 ma 1,03 cm z 03.11 (10+1) miś 🐻 ma 2,79 cm ❤️
12.11 Nifty Pro 🧬⏳18.11 zdrowa dziewczynka 🩷
17.11 (12+1) miś 🐻 ma 5,16cm
20.11 (12+4) prenatalne księżniczka 👑 ma 6,16 cm ryzyka niskie
07.01 (19+3) Księżniczka 🩷 ma 259g
22.01 (21+4) Połówkowe 🩷 ma 432g
16.02 (25+1) Księżniczka ma 673g
17.03 (29+2) III prenatalne 🩷ma 1299g
Lilka, Czekamy na Ciebie córeczko 😍🥰🥹

-
racuszek wrote:U mnie personel medyczny był bardzo ok, próbowałam, nic nie leciało, poprosiłam o MM i bez żadnych problemów dostałam. Gorzej z doradczynią laktacyjną, która była nawiedzona i do dziś mam ciarki jak tylko ją sobie przypomnę.
U mnie sami proponowali jak młodej cukier spadł albo z wagi poleciała tak że już była na granicy tych 10%.Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 stycznia, 16:11

👩 31 (PCOS, IO) 👨 37 🌼 Córka – 4
💊 Leczenie: Lametta + Ovitrelle
⸻
🧪 Beta-hCG:
• 12 dpo (16.10) – 63.65
• 14 dpo (18.10) – 208.56
18.11: 8+2 – zarodek 1,59 cm
01.12: 10+1 – CRL 3,5 cm, FHR 175
17.12 prenatalne: 12+6 – 6,5 cm, 67 g
05.01: 15+4 - 10 cm i 130g
26.01: 18+4 - 250g chłopaka
11.02 prenatalne: 20+6 - 420g
23.02: 22+4 490g dzieciaczka
23.03: ⌛️
🤍 III prenatalne USG: 08.04.2026 -
ZiarnoCzasu wrote:Dziewczyny, mam do was pytanie, bo zazwyczaj pojawiają się tu wątki o rozbudzaniu laktacji, a ja mam odwrotnie 🙈
Nie chciałabym karmić piersią i zastanawiam się, co zrobić, jeśli pokarm się pojawi – ściągać go laktatorem i podawać mleko w butelce, czy po prostu poczekać, aż samo minie? Czy są jakieś leki wyciszające laktację i czy szpital respektuje decyzję mamy o niekarmieniu piersią?
Chciał nie chciał musi, zawsze możesz mieć swoje MM. A nie chcesz nawet siary zaraz po porodzie dać, czy masz w ogóle awersje? A co do leków, możesz to wcześniej ustalić ze swoim gin i mieć w gotowości.2014... and so it begins...
👧 potworniaki jajników
🧑 OAT, żpn, przeciwciała przeciwplemnikowe
IVF×10 (poor responder, 8 na cyklach naturalnych) + 1xIVF KD
2017 💔 córeczka 10 tydzień - wada genetyczna triploidia
2019 rozpoczecie procedury w OA
2020 ❤️ naturalny cud córeczka
2023 ❤️ naturalny cud córeczka
2026 💙 czekamy na synka










