CZERWCOWE SZCZĘŚCIA 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
U nas lubi grzechotki, marakasy, kostka chętnie się bawi a hitem są klocki takie od sortera. Najlepiej jak z nich układamy wieże a ona ja burzy. Szczeniaczek uczniaczek jest,ale póki co nieciekawy. Wiadomo, za mała na te uczonki, które on mówi. Ooo i piłkę jeszcze lubi. Balon też jest pożądany.
Wczoraj bismy w kawiarni dla dzieci. Mała zachwycona bo ludzie byli hehe zabawkami się pobawila, w basenie z kulkami miała co kopac, ale najlepsi byli ludzie lub inne dzieci, wlazila na nie, pchala się zadem żeby usiąść hehe będziemy tam gośćmi częściej.Kropka89 lubi tę wiadomość
-
U nas proste zabawki też sie sprawdzają i rzeczy codziennego użytku
pampersy zawsze podkrada zanim założę. Ma dużą kostkę z różnymi tasiemkami i gryzakami i bardzo ją lubi. Grzechotki jak najbardziej, tłucze nimi o krzesełko czy podłogę. Gryzaki, pluszaki, szeleszczaki. Wszystko i tak ląduje albo w buzi albo na podłodze. A z interaktywnych ma szczeniaczka, sam jeszcze nie zawsze umie nacisnąć, ale lubi słuchać j patrzeć jak ja szczeniaczkiem tańczę. Ma tez kierownice od szczeniaczka uczniaczka i ja bardzo lubi. Ma tez ciuchcię ze zwierzątkami i jak naciśnie to słychać jak robi dane zwierzątko i to uwielbia. Wszelkie naśladowanie dźwięków uwielbia. Książeczki lubi oglądać i sam przekłada strony. Najfajniejsze są takie typowo dla niemowlaków z piankowymi brzegami. Wtedy łatwiej Mu złapać. Aaaaa i piłka. Lubi się nią bawić i lubi jak Mu rzucam. Recholi się przy tym jak nie wiem. A ja z Nim
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 stycznia 2019, 16:05
Kropka89 lubi tę wiadomość
-
A u nas najlepsza zabawka jest piłka (zwykła gumowa). Przy starszy mamy ich sporo, lacznie z takimi sensorycznym z wypustkami i wszelkie piłki to hit
pełza za nimi, one uciekają i jest zabawa .
Później ma taka najprostsza grzechotkę (wyglada jak rodem z lat 80). Dostał od przyszłej niani i jest zachwycony! Pełza po domu i w jednej łapce ja trzyma co jakiś czas się zatrzymuje i uderza nią o podłogę
Gryzaki i klocki duplo starszaka to kolejne ulubione do tego wszelkie zabawki starszegotu z zestawem lekarskim, który jako pierwszy zmobilizował naszego lenia do pełzania
Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 stycznia 2019, 07:54
Magda33, Kropka89 lubią tę wiadomość
-
U nas na pierwszym miejscu z zabawek zdecydowanie piłeczka Oball
potem najzwyklejsza najprostsza plastikowa grzechotka, lusterko takie na kółkach i szczeniaczek uczniaczek. Co do szczeniaczka wiadomo piosenki jej się podobają, ale chyba najbardziej to kolory mieniące się
Kropka89 lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny juz nie mam siły i pomysłu jak tłumaczyć ludziom, że moje dziecko nie siedzi i nie sadzam go. Teraz nadal jesteśmy z teściami i coś mnie trafia mówię, powtarzam a oni swoje. Na chwilę spuszcze ich z wzroku a oni mi sadzają małą i się cieszą. I oczywiście tekst, że już 7 miesięcy ma to można już od 6 w ogóle można sadzać dziecko.
-
Zielonooka rozumie Ci doskonale. Ne dawno dzwonił teść i się pytał czy Michał już raczkuje
zwariować można
A1298C hetero / C677T hetero /
Cukrzyca typu1/Hashimoto
2011 🖤 26tc
2016 🖤13tc
2018 ♥️👣
AMH 3.04(2023) AMH 4,08 (2024)
IVF 12.2023
Punkcja = 14 pęcherzyków
6 🥚 zostały 2
12.2023
1ET 3.1.2 ✓
7dpt beta HCG < 2.30 mIU/ml
9dpt beta HCG < 2.30 mIU/ml😓
2.2024
2FET 4.2.2 ❄️
6dpt beta 0,00😓😓
10dpt beta 0,00😓😓
7.2024
IVF 😓
9.2024
IVF ❄️ -
Zielonka bardzo dobrze Vie rozumiem na okroglo powtarzam teściowi żeby jej nie sadzac to słyszę przecież ja trzymam, to samo mówię tłumacze że nie wolno stawiać jej na nogi bo to za wcześnie przecież nie siedzi nawet, albo wczoraj wrocislimy do domu i mówi po co jej te plastry przecież to jej przejdzie samo owal twarzy się zmieni itp. A nie mówią wam żebyście wzięli dziecko na ręce bo ona tylko leży.
Mówię że zacznę każdego po kolei zabierać na rehabilitację a pani będzie opwoaiwadac dlaczego dziecka którego się siedzi nie sadzam itp.Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 stycznia 2019, 19:14
-
Widzę ze większość z nas ma te same frustracje
u nas do tego dochodzi „ojej ale masz strasznych rodziców bo cię na podłodze zostawili” itp ust. Najlepsze mąż raz mi mówi ze pracownica (w moim wieku), która raz przyjechała po podpisy do nas do domu ze zdziwieniem jemu opowiada, ze wchodzi do nas a młody LEŻY NA PODŁODZE! (Tu było mega zdziwienie i tak jakbym to robiła za plecaki męża) Haha a on na to „Aa on nam powiedział ze tak lubi”
Magda33, welonka, Andziula_1988 lubią tę wiadomość
-
Wybaczcie ale nie moge się powstrzymać
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0f432dca0417.jpgAnitka201, Tròjka, biedrona84, Joaszo, Andziula_1988, Kropka89 lubią tę wiadomość
A1298C hetero / C677T hetero /
Cukrzyca typu1/Hashimoto
2011 🖤 26tc
2016 🖤13tc
2018 ♥️👣
AMH 3.04(2023) AMH 4,08 (2024)
IVF 12.2023
Punkcja = 14 pęcherzyków
6 🥚 zostały 2
12.2023
1ET 3.1.2 ✓
7dpt beta HCG < 2.30 mIU/ml
9dpt beta HCG < 2.30 mIU/ml😓
2.2024
2FET 4.2.2 ❄️
6dpt beta 0,00😓😓
10dpt beta 0,00😓😓
7.2024
IVF 😓
9.2024
IVF ❄️ -
Ja widzę że teściowa nie ma siły jej nosić mówię wezmę ją to zawsze słyszę nie bo Ty ja polozysz i będzie leżeć no kurcze a co ma więcej robic nauczy się więcej to nie będzie tylko leżeć. Dziecko nie jest głupie u mnie i u męża spokojnie siedzi na kolanach czy jak weźmiemy ja na ręce i usiadziemy siedzi grzecznie albo spróbuję wymusić wstanie jak nie zareahujemy to przestaje a u teściów kręci się płaczę dopóki nie wstana a później chodzi teściowa i mówi no chodzić trzeba z nią cały czas.. Moja teściowa ma tekst który doprowadza mnie od razu do złość mąż nie raz coś jej na ten temat mówił a ta dalej swoja powiedziałam że jeszcze raz to usłyszę to trafi mnie na miejscu np. Odciagam małej kozy czy co kolwiek i ona płaczę to przylatuje i mówi kto cię bije mama? Mama ie bije czy tata?
-
Ja jak słyszę ciągle ,, nauczyliście ją, że musi być cisza'' , ,, nauczyliście ją że trzeba nasic'' i ciągle ,,nauczyliście '' to mnie coś trafia a jakbym taki tekst słyszała co u ciebie Welonka to chyba bym wybuchła.
Przez to wszystko normalnie mam ochotę odizolować się od wszystkich dopóki mała nie zacznie siadać, chodzić, mówić i to najlepiej pełnymi zdaniami, siadać na nocniku, przestanie używać smoczka i nie wiadomo co jeszcze, ale pewnie i potem ludzie by coś znaleźli, żeby się przyczepić.
A już w ogóle hitem było jak jakaś dalszą rodzina przyszła w gości. Jednej wnuczek to w wieku 3 miesięcy już pełzała i pytanie czy już w chodzik wsadzamy małą. Już pomijając kwestie wieku to nie chciałam mówić nawet, że nie zamierzamy korzystać z chodzika.
-
Dokładnie o tym o czym teraz piszemy napisała nowy wpis mamaginekolog. Trzebaby to wydrukować i przykleić na drzwi wejściowe do domu i nie wpuszczać dopóki odwiedzający nie przeczytaA1298C hetero / C677T hetero /
Cukrzyca typu1/Hashimoto
2011 🖤 26tc
2016 🖤13tc
2018 ♥️👣
AMH 3.04(2023) AMH 4,08 (2024)
IVF 12.2023
Punkcja = 14 pęcherzyków
6 🥚 zostały 2
12.2023
1ET 3.1.2 ✓
7dpt beta HCG < 2.30 mIU/ml
9dpt beta HCG < 2.30 mIU/ml😓
2.2024
2FET 4.2.2 ❄️
6dpt beta 0,00😓😓
10dpt beta 0,00😓😓
7.2024
IVF 😓
9.2024
IVF ❄️ -
Dziewczyny, u nas podobnie teksty, czy już siedzi czy raczkuje, to już najwyższa pora. U nas niestety wróciły problemy ze spaniem, było kilka dni lepiej jak wzięłam małą do siebie do łóżka, ale już to nie działa. Dobija mnie tekst mojego ojca, że "dałam się dziecku sterroryzować to teraz mam". We wszystkim wszyscy upatrują winy matki, przykre to jest.
Anitka, pięknie synek pełza!Anitka201 lubi tę wiadomość
-
Czytam i aż mnie nerwy biorą na te teksty. Na szczęście moja mama taka nie jest. A ma prawie 70 lat. Wyznaje nasze zasady. (nasze czyli na że, dziewczyn tu na forum) za to teściowa młoda babka 50 lat i za cienko ubieramy, dajcie jej smoka i ciągle z tym smokiem a mała gardzi nim jak może.
I też na ręce bierze dużo. Aaa i jeszcze nim stóp tekst ooo głodna jesteś, głodna moja malutka głodna jest. A dzieciak jadł 30 minut wcześniej...
Z tym bije cię mama czy tata to bym powiedziała, że mama może zaraz zbić babcie. Tez mi mała sadzali, ale na kolanach, z tym, że ona się zaraz prezy więc długo to nie trwało. I jeszcze z tym jedzeniem..... Już by najchętniej słony rosół na tłustej kurze dala teściowa. Mnie nie obchodzi, że dziecko kogoś tam je wszystko, ja wymagam żeby do roku nie podali ani cukru ani soli mojemu dziecku. Powiedziałam, że jak będzie tak mówiła to się będę bała zostawić u niej dziecko, że nakarmić je czymś po kryjomu. Powiedziała, że nie zrobi tego hehe
U nas teraz na tapecie jest płacz po przewroceniu. Wstaje na nogi, nie utrzyma się i leci jak długa, tylko lomot słychać jak głową o podłogę wali. -
Ale się tu dzieje...czytam czytam ale się zebrać nie mogę żeby sama coś napisać.
Kropka z tym upadkiem to najważniejsze, że zadzwoniłaś po pogotowie, nie jedna by zostawiła to byłoby jej wstyd...tak więc tu cię podziwiam, że wzięłaś to na barki! I tak jak mówią dziewczyny...to zdaza się baaaardzo często.
Teksty ludzi to można by zapisywać i książkę pisać... U nas już coraz mniej. Może dlatego, że 3 dziecko, albo bo ja już się nie czaje i odpowiadam prosto z mostu. Że nie wolno dawać surowej szynki z jelenia (tak mój teść dał małemu do ciumkania), że nie wolno.przegrzewac, że nie chce używanych bucików, że dzieci PŁACZĄ (!) bo to są.dzieci, i że moi synowie też mogą płakać bo to są DZIECI, itp its
Wylazł w końcu pierwszy ząb i przez to nocki mieliśmy zryte. Parę dni było ok i od nowa...teraz druga jedynka się pcha.
Mały je coraz więcej. Najbardziej mu smakują ziemniaki heh, banana nie lubi, mango mógłby jeść i jeść, jajecznica też mile widziana. Kurczaka spróbował ale bez szału. Ale i tak najlepsze delicje to cycuś. Jak jest u mnie na kolanach odwraca się do mnie i przytula do piersi i szuka z otwartą buzią jakiejś dziury żeby się tylko przyssać. Ale robi tak tylko jak jest głodny.Kropka89 lubi tę wiadomość
-
Ja wyczaiłam kiedy dawać jedzenie i je lepiej
ciągnie cyca co 2 godziny a jedzonko daje po 1,5 i wtedy zajada że smakiem i się cieszy
Oo właśnie, używane buciki. Ostatnio poszłam do koleżanki a jej mama naniosla kapci i butów. Zostawiłam, że niby przypadkiem. -
Trójka, dzięki. Wstyd zostanie chyba na zawsze. Ale nie ma co ukrywać, z podniesiona głowa mowie lekarzom że spadł i że to moja wina. Zwalanie na cokolwiek innego jest dla mnie bez sensu. Szybciej się chyba człowiek upora z trauma jeśli ja prawdziwie przerobi. Mam jeszcze opory co do rozmowy z ciociami itp. ale nie wszyscy wiedzą, rodzina męża nawet nie chciała mówić mojej mamie (może i dobrze bo jest już starsza osoba i mogłaby się zdenerwować a sama jest chora). Bo właśnie teraz to dopiero są teksty w jednej cioci w stylu co powinnam robić a czego nie, gdzie przebierać dziecko (tak, teraz przebieramy już tylko na łóżku ale nas mega kręgosłupy bola i musimy coś wymyślić).
Jedziemy w czwartek na USG przezciemiaczkowe, będę spokojniejsza.
A co z tymi bucikami? Dostaliśmy dużo od moich znajomych no i nie wiem teraz? Wymylam je porządnie, wyprać mogę? Czy w ogóle nie używać? -
Kropka ja młodszemu nie założę używanych butów . I tu nie chodziło względy higieniczne bo buty można wyprać. Nie wiem jakie wady postawy maja dzieci które chodziły w bucikach, kolejne dziecko może je przejąć. Nie wiem moze to mit. Starszy lekko koslawil stopy i dlatego nic nie zostawiam.
Andziula_1988 lubi tę wiadomość
-
Lucy to wstawanie i bezwładne upadki to był chyba najgorszy nasz okres prz starszym. Wtedy właśnie 90% osób ktrore nas odwiedzały dziwulily się ze na to pozwalamy bo kochający rodzice powinni dziecku zapewnić chodzik! Tak właśnie
Pamietam ze wtedy zastanawiałam się nad kaskiem dla syna