👶 Czerwiec 2023 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Kapod wrote:Ja dziś po USG 3 trymestru. Mała rośnie jak na drożdżach waga już 1934g.
Martwi mnie trochę wymiar dwuciemieniowy bo to 97percentyl. Ale myślę że może po prostu te wymiary jakoś skokowo rosną... No i przekręciła się głowa w dół
77%), lekarz powiedział, że wszystko w jak najlepszym porządku, także mnie to nie martwi.Kapod lubi tę wiadomość
-
korallik wrote:Ulcia kojarzę, że Ty z Poznania? Ja rodziłam na Polnej i swoje koszule przydały mi się przed cesarką, bo czekałam kilka dni, a potem to już tylko w tych szpitalnych byłam, są super wygodne, przebierałam się nawet kilka razy, bo się bardzo pociłam i nie było problemów. Teraz planuje przygotować 3 swoje, ale też nastawiam się na te szpitalne.
Pakować się będę po świętach.
Z goleniem to masakra, jeszcze jak w łazience masz wiecznie towarzysza dwulatka to praktycznie golisz się raz na dwa tygodnie przed wizytą, na oślep oczywiście xD
Czyli jak potrzebowałaś nowej koszuli to Ci dali i już?
No czytałam właśnie na stronie, że koszulę i szlafrok dają na porodówkę ale zastanawiałam się ile "swoich" zabrać.
Jak wspominasz Polną ogólnie?
🩷 Julka 25.05.2023 -
Namisa wrote:Trymerem Philips OneBlade z nakładka do ciała 😁 Raz podkradlam mężowi i tak mi się spodobało że ogarnęłam sobie własną 😆
kapod a który dziś TC i dzień?
Boziuniu, cudnie,że nasze Bąble mają już ponad 1 kg,niektóre już prawie 2 kg. To zawsze takie 'bezpieczniejsze' 💗
A ja w myśl,że czas nadrobić shopping dla siebie,bo potem będzie trudno, kupiłam se dwie torebki,no bo przecież ciuchów nie ma co teraz kupować 🤭Loki lubi tę wiadomość
-
Dobra,mam chwilę,to się rozpisze.
Z tą ospą to wyszło tak,że prywatnie lekarz stwierdził,że leku autoimmunocos nie ma i mi nie przepisze. Dla mi skierowanie na patologie,może tam podadzą mi ten lek. Ale też nie koniecznie się zarazę,a może dam radę się wyprowadzic na jakiś czas z domu?
Doszperalam się i pamiętam,że na studiach brałam szczepionkę na opryszczkę. Jakieś jedno źródło mówi,że chroni ona przed ospa. Znajoma pielęgniarka,do której uderzyłam,też tak uważa (co prawda nie znam nazwy tej szczepionki,ale mówi,że mają one podobny skład). Nie chroni niby jedynie przed półpaścem. Także stwierdziłam z Małżem, zwłaszcza że dziś 30tc,że jesteśmy dobrej myśli i tyle. To tak w skrócie. Aaaa. Z krwi na przeciwciała czeka się u nas minimum 10 dni, roboczych. Także też bardzo szybko...
Cukry odkąd biorę insulinę mam coraz gorsze,najlepsze 95,często 98 i też 101🤦🏼♀️ a doszłam już do 15j. W ciągu dnia ideolko... Już nawet nie płacze rano jak widzę ten wynik...🥺 Niby może tak być.
Swoją drogą,ciekawe czy któreś z nas spotkają się na porodówce 🤭😊Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 kwietnia 2023, 18:32
-
Ulcia9112 wrote:Czyli jak potrzebowałaś nowej koszuli to Ci dali i już?
No czytałam właśnie na stronie, że koszulę i szlafrok dają na porodówkę ale zastanawiałam się ile "swoich" zabrać.
Jak wspominasz Polną ogólnie?
Sunday_92, dracaena lubią tę wiadomość
-
Kapod wrote:A apropos cukrzycy to jak dziś temu powiedziałam że mam cukrzycę to zapytał jakie wyniki. Jak powiedziałam że do 95 na czczo to powiedział że to żadna cukrzyca ;p a gość po 60
-
korallik wrote:Po samym wyjściu zarzekałam się, że nigdy więcej na Polną. Ale z biegiem czasu zmienia się perspektywa i jednak tam będę znowu rodzić. Krzywdy mi nie zrobili. Trafiłam na czwartą fale covidu i wszystkie pacjentki z podpoznanskich szpitali kierowali na Polna, bo tam robili szpiralce covidowe. Miałam mieć cesarkę w czwartek a trzymali mnie w gotowości, na czczo od środy do niedzieli godzm 17.00, bo w każdej chwili mieli mnie wziąć, ale był nawał pacjentek i to pilnych, że mnie odwlekali. W niedzielę poszłam pod nóż jako ostatnia, lekarz mi to obiecał, że do niedzieli juz napewno, bo było 10 dni po terminie i dziecko duże. Nie podobało mi się, że tak długo czekałam i głodna, w sobotę chyba mogłam zjeść dopiero obiad, bo już wiedzieli, że tego dnia się nie uda. Jedzenie było bardzo dobre, duże porcje. Po cesarce byłam w sali, gdzie wszystkie grzejniki były rozkręcone na maksa i słońce dawało w okna, miałam wodospad potu aż do incydentu osłabnięcia w nocy w 3 dobie. Lekarz rano nie wiedzial o co chodzi, a ja nie mialam siły nawet mowic, potem w domu sobie uswiadomilam, ze to bylo odwodnienie. Nie podobała mi się opryskliwość położnych, mała pomóc z ich strony. Ale studentki to zloto, pomagaly ile mogly, wiec odczuwalo sie ich brak w nocy, kiedy polozne tylko potrafily dopiec zamiast pomóc, jedną pamietam tylko bardzo w porzadku. Łazienki czyste, przestronne, komfortowe. Koszul pod dostatkiem, tak samo podkładów i pieluch dla dziecka. Tylko chusteczki nawilżane trzeba mieć swojee dla dziecka.
Ja tam byłam dwa razy z wizytą, raz na 2 dni a raz na 3 dni. Jedzenie spoko, pielęgniarki i położne wszystkie miłe, pomoc psychologiczna...miło. może to w jakich sytuacjach ja się tam znalazłam uruchamiało w nich jakąś empatię a kobietę przed porodem i po traktują jak normalkę? A może źle trafiłaś. Życzę żebyś teraz trafiła lepiej. a ja nie gorzej !
🩷 Julka 25.05.2023 -
Ulcia9112 wrote:Ja tam byłam dwa razy z wizytą, raz na 2 dni a raz na 3 dni. Jedzenie spoko, pielęgniarki i położne wszystkie miłe, pomoc psychologiczna...miło. może to w jakich sytuacjach ja się tam znalazłam uruchamiało w nich jakąś empatię a kobietę przed porodem i po traktują jak normalkę? A może źle trafiłaś. Życzę żebyś teraz trafiła lepiej. a ja nie gorzej !
-
Dzięki korallik za podzielenie się opinią o Polnej, myślę, że czasy covidowe to był jednak trochę stan wyjątkowy.
Ja póki co mam powiedziane, że jak cokolwiek będzie się działo przed skończonym 33tc to tylko Polna że względu na neonatologie, jak uda mi się dokulać dalej to dopiero będę myśleć tak naprawdę o wyborze szpitala (szczerze powiedziawszy to chwilowo nawet nie wiem który bym chciała, bo zanim zaczęła się akcja z szyjką, to byłam zdecydowana na Medicover, ale w obecnej sytuacji to nawet nie ma co o tym myśleć).
Ogólnie trochę to przykre, że żaden z poznańskich szpitali nie ma realnie dostępnego zzo albo dostępnej sali komercyjnej, żeby tata mógł zostać na noc, statystyki porodów bez nacięcia krocza i z zachowaniem 2 godzinnego kontaktu skóra do skóry też nieciekawie -
Anulka współczuję takiego diabetologa. To mój jakoś z większych dystansem do tego podszedł. Ja im bardziej się starałam z tymi godzinami i przy późnym posiłku miałam wyższe wyniki. To chyba trochę kwestia indywidualna też kiedy komu rośnie ten cukier...
-
Sunday_92 wrote:Dzięki korallik za podzielenie się opinią o Polnej, myślę, że czasy covidowe to był jednak trochę stan wyjątkowy.
Ja póki co mam powiedziane, że jak cokolwiek będzie się działo przed skończonym 33tc to tylko Polna że względu na neonatologie, jak uda mi się dokulać dalej to dopiero będę myśleć tak naprawdę o wyborze szpitala (szczerze powiedziawszy to chwilowo nawet nie wiem który bym chciała, bo zanim zaczęła się akcja z szyjką, to byłam zdecydowana na Medicover, ale w obecnej sytuacji to nawet nie ma co o tym myśleć).
Ogólnie trochę to przykre, że żaden z poznańskich szpitali nie ma realnie dostępnego zzo albo dostępnej sali komercyjnej, żeby tata mógł zostać na noc, statystyki porodów bez nacięcia krocza i z zachowaniem 2 godzinnego kontaktu skóra do skóry też nieciekawie
No obserwuje jedna położną z Polnej i tak mówi o tej ochornie krocza a statystyki mówią same za siebie może tylko jej się to udaje nic tylko trafić na nią magia_porodu na insta.
🩷 Julka 25.05.2023 -
Ulcia9112 wrote:No obserwuje jedna położną z Polnej i tak mówi o tej ochornie krocza a statystyki mówią same za siebie może tylko jej się to udaje nic tylko trafić na nią magia_porodu na insta.
-
Co nie słyszę to każda rodząca u nas w szpitalu w Wołominie miała nacięte krocze. Ja tez miałam ale spoko nie jest to takie złe, podczas skurczu to nie jest duży ból 😅 ale wolałabym być nienacięta. Ciekawe jak moja szyjka, bo pękłam i tez była zszywana po porodzie…
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 kwietnia 2023, 20:38
-
Ja też Poznań i będę na Polnej rodzic. Z doświadczeń znajomych nie mam chyba żadnej jakoś bardzo niezadowolonej znajomej. Raszei mnie nie przekonuje, zresztą fakt że statystyki wszystkie te szpitale mają srednie.
Na Polnej jestem wieloletnia pacjentka (to tez jeden z powodów dla których Polna - po prostu znam ten szpital i mniej więcej wiem, czego się spodziewać, mam wysoka odpornosc tez na to, ze np. lekarze bywaja dosc bezosobowi, że tak, jest trochę masówka itp. - nie rusza mnie to szczegolnie, doszlam do etapu ze jest mi obojetne ile studentów mnie oglada 😆, jak ktos jest bardziej wrazliwy czy to pierwszy pobyt w szpitalu to tez moze inaczej odbierac; zaznacze ze prosze o tylko konieczny personel medyczny oczywiscie, natomiast z tego co kojarze dziewczyny raczej chwala sobie obecnosc studentek, ktore sa pomocne) i generalnie uważam, że się zmienił szpital na lepsze - leżałam na endo, na ginekologicznym regularnie co 2 lata od 18rz i widać, że teraz starają się bardziej na tych oddziałach. A na porodówce myślę, że jak w życiu- kwestia niestety na jaką zmianę się trafi i to dotyczy każdego poznańskiego szpitala. A porodów jest jednak mniej. Druga rzecz, pytanie ile mam jest przygotowanych- ochrona krocza to tak raczej musi być staranie z obu stron, a nie tylko ze strony personelu. Jak ktoś się nie interesuje, nie ćwiczy oddychania, nie robi masażu krocza to też ciężej to krocze ochronić moim zdaniem. Ja nie znam osobiście wielu ciezarnych (na przestrzeni lat) które w ogóle uczeszczalyby na szkole rodzenia, itp.
Natomiast na pewno jest dla mnie ważne, że mąż będzie ze mną, ale też wiem, że mam męża z "zimną" medycznie głową i będzie dużym wsparciem.Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 kwietnia 2023, 20:48
Ulcia9112, Namisa lubią tę wiadomość
👩 31 / 🧔30
❌ PCOS, cykle i owulacje nieregularne bez leków; Hashimoto - delikatna postać, pod kontrolą
Stymulacje (letrozol, NAC, Ovitrelle):
03.2022, 04.2022, 05.2022, 06.2022 ❌
08.2022 -> 9.09.2022 ⏸
10.09 - beta 204
12.09 - beta 482
4.10 - wszystko ok, 1,43 cm człowieczka, mamy ❤️🍀
2.11 - prenatalne -> 5,38cm fikającego człowieczka, niskie ryzyka 🍀
4.01 - połówkowe -> 370g ruchliwej już potwierdzonej dziewuchy 🥰🍀 21+1
22.02 - USG III trymestru, 1150g 🍀 28+1
21.03 - 2020g ❤️ 32+0
9.05 - około 3200-3300g panny, której dobrze w brzuchu ❤️ 39+0
PTP - 16.05.2023
Wanda ❤️ - 26.05.2023, 3620g, 55cm ❤️ 41+3
-
Ja jeśli dane mi będzie wybierać i rodzic mniej więcej w terminie to raczej Polnej nie wybiorę, ale to pomyślę za parę tygodni jeśli uda się donosić, póki co Polna to moja jedyna opcja w razie porodu przed 33tc. Mi osobiście bardzo zależy na tym, żeby mieć swoją położną kontraktową, w związku z czym z wyboru pewnie padnie na Lutycką (stamtąd z resztą mam lekarza prowadzącego i namiary na położną), bo ani w Raszei ani w św. Rodzinie nie ma takiej opcji. Ja nigdy nie leżałam w jakimkolwiek szpitalu, także trochę mnie to stresuje, jakbym miała ciążę fizjologiczną, bez zagrożenia porodem przedwczesnym to wybrałabym Medicover w Wawie.
I ogólnie, nie zawsze da się uniknąć nacięcia krocza, ale ten odsetek to powinno być max. 20%, a w Poznaniu wszędzie około 50%.Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 kwietnia 2023, 21:28
dracaena lubi tę wiadomość
-
Ja będę rodzić w tym samym szpitalu na Żelaznej w Warszawie ale ja też ze względu na CC nie mam wyboru :p ma swoje minusy i plusy obecnie dużym minusem to są odwiedziny tylko 2 godziny w wyznaczonym przedziale czasowym i trzeba dogadywać się z innymi pacjentkami bo tylko w danym przedziale może być jeden odwiedzający w sali dlatego ja liczę że uda mi się mieć płatna sale rodzinną. Ale mam jeszcze czas o tym myśleć :p
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 kwietnia 2023, 21:54
-
Anulka87 wrote:Ręce opadają.... Mam ochotę odstawić te insulinę i zobaczyć,czy wrócę do wcześniejszych,lepszych wyników...ale z drugiej strony,jeśli serio miałabym zrobić krzywdę Maleństwu,to bym sobie nie wybaczyła.... Zwłaszcza,że w uszach dudni mi ,jak diabetolog powiedziała,że jak opóźnie posiłek powyżej 5 minut to glodze dziecko 🥺🥺🥺
Kapod lubi tę wiadomość