CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Capricorni matko ściągnęłam Cię myślami, ale z nadzieją że wszystko jest ok! Bardzo mi przykro, bardzo bardzo 😢
Ja za 2 godziny już będę po, ale póki co rezygnuję z morfologii, miałam dzisiaj zrobić ale nie jestem w stanie pójść na czczo, myślicie że po kanapce można ?
Zespół Sjögrena, Endometrioza, Przegroda macicy
SYN 🩵👶🏼 12.2019
09.2021 💔
09.2024 💔
15.10.24 beta 6,26
16.10. 2024 ⏸️ na tescie w łazience
19.10.24 beta 141,7
21.10.24 beta 454,8
04.11.24 🦐 6,3 mm
21.11.24 🧸 20,2 mm
05.12.24 ❤️ 40,4 mm / usłyszałam bicie serducha
13.12.24 USG genetyczne OK 🩵 jest 6 cm chłopaka -
nick nieaktualny
-
Ustalał ktoś z was płeć po poronieniu?👧 - 1991
PCOS
Mutacja MTHFR C677T T/T homo
Mutacja 675 (4G/5G) w PAI-1 4G/5G hetero
🧒 - 1991
Starania od 2020
28.09.2024 - ⏸️
23.10.2024 - bliźniaki 2o1k
05.11.2024 - 💔💔
11.03.2025 - ⏸️
15.11.2025 - 👶💙
Stasiu - 40+0, 53 cm, 3040 g -
Maniaaa. wrote:Capricorni bardzo mi przykro , wiem że żadne słowa nie ukoją Twojego bólu , ale pamiętaj proszę ,że my tu jesteśmy również dla Ciebie jeśli byś tylko potrzebowała 🫂 trzymaj się kochana i życzę Ci ogrom siłyA🩷 27.11.2020
M🩵02.07.2025 -
https://www.testdna.pl/poronienie/badanie-genetyczne-po-poronieniu-metoda-mlpa/?gad_source=1&gclid=Cj0KCQjwvpy5BhDTARIsAHSilylhIQWd9ZDDMMVq7ogzwsr2L_QxoZOS_yX6_p3w8bv74d-2XAXdZToaAqWqEALw_wcBCapricorni wrote:Ustalał ktoś z was płeć po poronieniu?
W szpitalu pytają, czy chcesz badać i wtedy zabezpieczą materiał. -
Capricorni wrote:Właśnie wróciłam z SOR. Brak akcji serca. Zarodki 8 i 10 mm. Jutro mam się zgłosić na łyżeczkowanie. Blizniaki jednojajowe 2o1k.
Trzymam za was kciuki.
Capricorni, o nie 😫 bardzo mi przykro… kochana trzymaj sie 🫂 -
Zjedz lekkie śniadanie i idź. Póki nie oznaczasz glukozy to możesz coś zjescKindziukowa wrote:Capricorni matko ściągnęłam Cię myślami, ale z nadzieją że wszystko jest ok! Bardzo mi przykro, bardzo bardzo 😢
Ja za 2 godziny już będę po, ale póki co rezygnuję z morfologii, miałam dzisiaj zrobić ale nie jestem w stanie pójść na czczo, myślicie że po kanapce można ? -
nick nieaktualny
-
Capricorni tak bardzo współczuje
przechodziłam przez to, więc wiem jaka to strata 
Trzymaj się!✔️Zespół antyfosfolipidowy
✔️MTHFR_1298A>C HOMO
✔️PAI-1 HETERO
🥰Kariotypy prawidłowe
🥰Badanie nasienia prawidłowe
09.2020 - 👧CÓRECZKA - nasza Zosia 🥰pierwszy cykl starań, ciąża bezproblemowa
Starania o rodzeństwo od 12.2021 😊:
06.2022 💔 poronienie zatrzymane, 6tc
02.2023 💔 terminacja 18tc, zagrożenie mojego życia, synek z wadami letalnymi
Potem przerwa, starania od 05.2024
10.2024 Lametta + Zivafert (jeden pęcherzyk 19mm na dzień przed zastrzykiem, pękł) ✔️ --> trzeci cykl z lamettą
12.10 ⏸️
14.10 beta 67 ❤️, prog 36.70ng/ml
16.10 beta 240 🎉🥳 przyrost 240% 😱, prog 28.18ng/ml
18.10 beta 660 przyrost 175% 🥰, prog 36.51ng/ml
Leki: duphaston, cyclogest, acard (od owulacji), clexane (od pozytywnego testu)

-
nick nieaktualnySZKODNIK wrote:Mam do Was pytanie,
jak sypiacie w nocy ?
Ja ogólnie muszę mieć drzemkę w ciągu dnia, bo dosłownie "wybija mi bezpieczniki".
Chodzę spać max o 20.30. Wstaję o 5 tak jak mąż wstaje do pracy. W okolicach południa już poszłabym spowortem spać. Noc to jakiś koszmarek. Obracam się boku na bok, budzę się. Zasypiam po godzinie ...
Ja na początku nie mogłam spać. Teraz mam tak że padam wieczorem. Wgl mam taki problem ze śpię na brzuchu i pasuje się zacząć odzwyczajać ale nwm jak -
SZKODNIK wrote:
, współczuję. Przerobiłam jedna stratę i wiem jak to boli. Jesteśmy z Tobą 💔
Często ostatnio nachodzą mnie myśli, jak to możliwe, że alkoholiczki, ćpunki, bezdomne kobiety rodzą dzieci, a kobiety które naprawdę dbają i się pilnują nie są w stanie donosić ciąży.
Ja sie tez zastanawiam jak to jest, ze wiele madrych kobiety udaje sie przekonac ze zabijanie dzieci nienarodzonych jest ok, podczas gdy tyle osob oplakuje swoje wczesnie ciaze, albo tak jak My martwi sie o te malenstwa kazdego dnia. -
Wczoraj miałam gorszy dzień dlatego usiadłam i zaczęłam wypisywać na kartce wszystkie moje „strachy”. Zaczynając oczywiście od tego krwiaka, poronienia, wyników prenatalnych… aż doszłam do momentu po porodzie, a nawet nieszczęśliwych wypadków, które mogą się przydarzyć mi czy mojemu partnerowi (nie będę tego wypisywać, żeby nie generować nowych strachów u innych). Ta lista się tak rozrosła i uświadomiłam sobie, że jeżeli ja tym wszystkim będę się tak martwić to przegapię cały okres ciąży, a później macierzyństwa, bo „a jeszcze się nie będę cieszyć, żeby nie zapeszyć bo może wydarzyć się xyz”. Już teraz straciłam ponad 2 tygodnie życia bo się „obraziłam” na tego krwiaka - dosłownie nie potrafiłam normalnie funkcjonować, mimo że mam masę pasji, które da się realizować z łóżka ale ja wolałam się umartwiać.
Także jak nigdy wchodzę bardzo pozytywnie w poniedziałek - może komuś te moje przemyślenia pomogą, a resztę przepraszam za moje Coelhowanie 😂
przygodami66 lubi tę wiadomość
💔 Marcysia 21t 👼 -
HejAnku🌸 wrote:Wczoraj miałam gorszy dzień dlatego usiadłam i zaczęłam wypisywać na kartce wszystkie moje „strachy”. Zaczynając oczywiście od tego krwiaka, poronienia, wyników prenatalnych… aż doszłam do momentu po porodzie, a nawet nieszczęśliwych wypadków, które mogą się przydarzyć mi czy mojemu partnerowi (nie będę tego wypisywać, żeby nie generować nowych strachów u innych). Ta lista się tak rozrosła i uświadomiłam sobie, że jeżeli ja tym wszystkim będę się tak martwić to przegapię cały okres ciąży, a później macierzyństwa, bo „a jeszcze się nie będę cieszyć, żeby nie zapeszyć bo może wydarzyć się xyz”. Już teraz straciłam ponad 2 tygodnie życia bo się „obraziłam” na tego krwiaka - dosłownie nie potrafiłam normalnie funkcjonować, mimo że mam masę pasji, które da się realizować z łóżka ale ja wolałam się umartwiać.
Także jak nigdy wchodzę bardzo pozytywnie w poniedziałek - może komuś te moje przemyślenia pomogą, a resztę przepraszam za moje Coelhowanie 😂
Ja może trochę nawiąże też do tego co napisałaś bo masz sporo racji.
Prawie codziennie myślę o tym jak niektórzy mogą żyć bez strachu, bez „problemów”, bez przejmowania się wszystkim. A mianowicie akurat ja mam tu na myśli mojego ex męża (widzę co robi i co dodaje na IG) który ma od roku totalnie w dupie swoją córkę, 11 miesięcy nie widział jej już na oczy, nie dzwoni, nie pisze, nie pyta nic kompletnie. Nie potrafię tego pojąć jak można żyć z chwili na chwilę jeżdżąc sobie z panienką na wczasy 2 razy do roku, na weekendy w góry ze znajomymi i mieć tak lekkie życie?!
Moja córka jest autystką ale to nie jest powód do tego żeby nie próbować o te kontakty dbać, żeby nie interesować się dzieckiem, żeby nie pytać czy nie potrzebuje czegoś.
Sorry za te żale ale na prawdę właśnie biorąc pod uwagę te wszystkie zmartwienia ostatniego czasu, to właśnie to też mnie martwi i boli. Musiałam się wygadać 😥🥺Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Ja doskonale rozumiem Twoje obawy , jak pewnie większość z nas . Na własnym przykładzie powiem tak , co ma być to będzie , a my nie mamy na to wpływu . Jestem w 5 ciąży a mam tylko jedną córkę 4 letnią, teraz jak tylko się dowiedziałam o ciąży powiedziałam chyba każdemu 😅 zachowuje się jak bym była na ciążowym haju 🤣 ale po i tym co przeżyłam postanowiłam się cieszyć każdym dniem moejje ciąży , bo nigdy nie wiem ile ona będzie trwała . Modlę się by skończyła się rozwiązaniem w terminie wiadomo , ale ten strach mnie kiedyś blokował i wręcz paraliżował . W tym momencie ,nie pozwolę już by strach zawładnął moim życiem ❤️HejAnku🌸 wrote:Wczoraj miałam gorszy dzień dlatego usiadłam i zaczęłam wypisywać na kartce wszystkie moje „strachy”. Zaczynając oczywiście od tego krwiaka, poronienia, wyników prenatalnych… aż doszłam do momentu po porodzie, a nawet nieszczęśliwych wypadków, które mogą się przydarzyć mi czy mojemu partnerowi (nie będę tego wypisywać, żeby nie generować nowych strachów u innych). Ta lista się tak rozrosła i uświadomiłam sobie, że jeżeli ja tym wszystkim będę się tak martwić to przegapię cały okres ciąży, a później macierzyństwa, bo „a jeszcze się nie będę cieszyć, żeby nie zapeszyć bo może wydarzyć się xyz”. Już teraz straciłam ponad 2 tygodnie życia bo się „obraziłam” na tego krwiaka - dosłownie nie potrafiłam normalnie funkcjonować, mimo że mam masę pasji, które da się realizować z łóżka ale ja wolałam się umartwiać.
Także jak nigdy wchodzę bardzo pozytywnie w poniedziałek - może komuś te moje przemyślenia pomogą, a resztę przepraszam za moje Coelhowanie 😂
przygodami66, Scandi-B, Flubbershy lubią tę wiadomość
A🩷 27.11.2020
M🩵02.07.2025








